Ciekawostki Zamościa.

Zegar słoneczny w Zamościu.

Z historią zegara słonecznego, znajdującego się przy Katedrze Zamojskiej, zapoznają nas autorki (Marzena Gałecka i Renata Sarzyńska-Janczak) opracowania zatytułowanego „Zegary słoneczne astronoma Jana Baranowskiego – w Zamościu, Lublinie i Kozłówce”, wydanego przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie. Zegar jest opatrzony datą 1868 i jest najstarszym dziełem ww. astronoma. Obecnie zegar znajduje się przy południowej elewacji kościoła. Jest to jego wtórna lokalizacja z 2013 r. Oryginalne w zamojskim zegarze są: marmurowa tarcza (49 cm średnicy) i spiżowy gnomon. Kolumnowa podstawa (wys. 99 cm) i owalna obejma z kamienia józefowskiego są współczesne. Na tarczy są linie godzinowe, półgodzinowe, kwadransowe i pięciominutowe. Godziny oznaczono cyframi rzymskimi: IV rano; XII południe; VIII wieczorem. Po stronie przeciwległej dla godziny 12 umieszczono datę 1868 R. Wcześniej zegar był zdemontowany i przechowywany w zbiorach zgromadzonych w Infułatce. Nie wpisano go do Rejestru Zabytków.

W 2013 r. kamieniarz z Krasnobrodu, Janusz Gontarz usunął z oryginalnej tarczy metalową obejmę i cementową opaskę. Zegar został oczyszczony z brudu i zabezpieczony preparatem hydrofobowym. Spiżowy gnomon został wyprostowany. Tarcza zegara została osadzona w nowej, okrągłej płycie z kamienia józefowskiego i otrzymała nową kamienną podstawę, zwężającą się ku górze kolumnę.

Obecnie zegar nie znajduje się w miejscu pierwotnego usytuowania. Inwentarze Kolegiaty określały go jako: „między domem Infułackim a kościołem”. Wcześniejsza lokalizacja nie była osłonięta koronami wysokich drzew przed słońcem i zegar mógł spełniać swoją rolę. Wyboru nowego miejsca dokonała Komisja powołana w czasie trwania rewaloryzacji Katedry w latach 2010-2013. Umieszczono go przy południowo-zachodniej elewacji kościoła, w miejscu nie kolidującym z ruchem dookoła katedry i bardziej dostępnym dla turystów.  Fundację zegara przypisuje się infułatowi zamojskiemu, Walentemu Baranowskiemu,  a wykonanie jego starszemu bratu, astronomowi Janowi Baranowskiemu (1800-1879). Pierwotnie zegar umieszczono naprzeciw Kaplicy Ordynackiej w czasie jej restaurowania przez Stanisława Kostkę Zamoyskiego w l. 1867-1871. Bracia Baranowscy spoczywają na cmentarzu w Lublinie przy ul. Lipowej, a ich epitafia znajdują się w lubelskiej katedrze.

 

zdjęcie – epitafium Walentego Baranowskiego w lubelskiej katedrze – Ewa Lisiecka

źródło:

  1. Zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie.
  2.  https://www.nid.pl/upload/iblock/475/4751ccf9b55bd2da09ade95f712cf9ef.pdf?fbclid=IwAR3hDM6jfJU9viXGMJ3zdZ4cJbky11mb80U-EgN6DOdg-vnNhOJhGt5sTHA

Ostatnie pożegnanie.

W dniu 19.10.2020 r. zmarł Kol. Henryk Poździk. Śp. H. Poździk uczył matematyki w II L.O. w Zamościu. Z zamiłowania był także przewodnikiem turystycznym, członkiem Koła Przewodników Terenowych przy zamojskim Oddziale PTTK. Swoją ogromną wiedzą i kulturą osobistą służył wielu rzeszom turystów, oprowadzanych po Zamościu i Roztoczu. Od szeregu lat nie oprowadzał już wycieczek ze względu na stan zdrowia. Kolega Henryk wspominany jest przez starsze pokolenie przewodników z wielką sympatią. Był człowiekiem niezwykle kulturalnym, eleganckim i koleżeńskim.

Pokój Jego duszy!

Msza święta w intencji Zmarłego odbędzie się w Katedrze Zamojskiej 26.10.2020 r. o godz. 14.00. Odprowadzenie na cmentarz komunalny w Zamościu przy ul. Śląskiej.

Rodzinie, Przyjaciołom i Znajomym Zmarłego, składamy najszczersze kondolencje i łączymy się w bólu po stracie tego wspaniałego człowieka, nauczyciela i wychowawcy.

Zawiadomienie.

Z przykrością zawiadamiamy, że zmarł nasz Kolega Przewodnik – Tomasz Kawałko.

Rodzinie Zmarłego, Przyjaciołom i Znajomych składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Niech spoczywa w pokoju.

Szkolenie w terenie.

Zapraszamy z okazji Nocy Bibliotek (z wiadomych powodów spotykamy się w dzień) do Łabuń. Agnieszka Szykuła-Żygawska zaprasza w piątek 9 października o godz 10:00. Spotykamy się przy bramie cmentarza parafialnego, Agnieszka oprowadzi nas po nekropolii, następnie przejdziemy do Biblioteki Gminnej, tam zapoznamy się ze zbiorami, a także będziemy mogli zwiedzać  Izbę Muzealną znajdującą się przy Bibliotece.

 Szkolenie dla przewodników
data: 9 X 2020 r.
miejsce spotkania: brama główna cmentarza parafialnego w Łabuniach
prelegent: dr Agnieszka Szykuła-Żygawska
Koleżanki i koledzy proszę o potwierdzenie uczestnictwa w szkoleniu do czwartku.
Z turystycznym pozdrowieniem Maria Rzeźniak – Prezes Koła Przewodników.

Konferencja – 300 lecie Synodu Zamojskiego.

UNIWERSYTET PAPIESKI JANA PAWŁA II W KRAKOWIE

MUZEUM ZAMOJSKIE W ZAMOŚCIU

zapraszają na konferencję z okazji 300-lecia Synodu Zamojskiego

SYNOD ZAMOJSKI 1720 – 2020

IN MEMORIAM

Zamość, 17 września 2020 roku

PROGRAM

17:00 Msza św. w katedrze. Przewodniczy Ordynariusz Zamojski Bp Marian Rojek. Miejsce: Katedra Zamojska

19:00 – 20.45 Konferencja z prezentacją książki

Miejsce: Ratusz Zamojski, sala Consulatus

Otwarcie konferencji

Sesja I . „Wokół Synodu Zamojskiego”

dr Jacek Feduszka (Muzeum Zamojskie), Zamość gospodarzem Synodu Kościoła ruskiego

archimandryta dr Sergiusz Gajek MIC (Mińsk, Białoruś), Synod Zamojski i Kościół greckokatolicki na Białorusi

ks. dr hab. Leszek Adamowicz, prof. KUL (Lublin), Znaczenie Synodu Zamojskiego dla Katolickich Kościołów Wschodnich

Moderator: mgr Andrzej Urbański (dyrektor Muzeum Zamojskiego)

Sesja II. Prezentacja książki

„Statuty Synodu Zamojskiego 1720 roku. Nowe tłumaczenie z komentarzami”, Wyd. Avalon, Kraków 2020.

ks. prof. Stanisław Nabywaniec (Uniwersytet Rzeszowski), Spojrzenie na Synod Zamojski po 300-tu latach

dr hab. Łukasz Marzec (UJ, Kraków), Inspiracje prawne Synodu Zamojskiego

ks. dr hab. Przemysław Nowakowski CM, prof. UPJP II (Kraków), Liturgia Kościoła Greckokatolickiego w świetle Synodu Zamojskiego

Moderator: ks. prof. Józef Marecki, (IPN, UPJP II w Krakowie)

Sesja III. Panel dyskusyjny

– pytania i dyskusja

– Piotr Bunar (dyrektor Wydawnictwa „AVALON”), Przedstawienie publikacji Statutów Synodu

Moderator: ks. dr hab. Przemysław Nowakowski CM, prof. UPJP II (Kraków)

Zakończenie konferencji

Patron honorowy Patronat medialny

Prezydent Miasta Zamościa Katolickie Radio Zamość

Zaproszenie.

Koleżanki i koledzy, w czwartek 10 września 2020 roku o godz. 11:30, na Rynku Wielkim w Zamościu odbędzie się spotkanie z Jackiem Skorupskim, autorem flagi miejskiej Zamościa, po czym uroczystości związane z Jubileuszem 25 lecia jej ustanowienia. Na spotkanie z autorem i na uroczystości zapraszam w imieniu Towarzystwa Weksylologicznego.
Z turystycznym pozdrowieniem

Prezes Koła Przewodników – Maria Rzeźniak.

Architektura bożnic na Zamojszczyźnie.

W okresie międzywojennym, około 1926 r., znany polski architekt i konserwator zabytków, Adolf Szyszko-Bohusz odwiedził ponownie* Zamojszczyznę, zbierając tym razem materiały do opracowania poświęconego architekturze synagog, m.in. w Szczebrzeszynie, Zamościu, Krasnobrodzie i Goraju. Pozycja ta, jest o tyle ciekawa dla naszych regionalistów i przewodników, że zawiera zdjęcia nie istniejących już bożnic w Krasnobrodzie i Goraju. „Materiały do architektury bożnic w Polsce” autorstwa Adolfa Szyszko-Bohusza wydane zostały w 1926 r. nakładem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Osobne odbicie z „Prac Komisji Historii Sztuki Tom IV” – wykonała drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (pod zarządem Józefa Filipowskiego). Publikacja zawiera także informacje na temat drewnianej synagogi w Przedborzu i bożnic w Szydłowie i Wyszogrodzie. Dzięki udostępnieniu jej przez Bibliotekę Narodową w Warszawie w domenie publicznej, mamy możliwość uaktualnienia tego przekazu z przed prawie stu lat.
___________________________________________________________________________________________________________________
Bożnica w Zamościu
„W całym różnorodnym kompleksie dzisiejszych zabudowań bożniczych w Zamościu, do części pierwotnych, organicznie związanych ze sobą, należą zaledwie sala główna i dwa oddziały boczne dla kobiet, przystawione od południa i północy do sali wyżej wymienionej (fig.24 i 25). Poza tem sień dzisiejsza może również jest pierwotną – w każdym razie musiała istnieć podobna do dzisiejszej. Mógł również istnieć chór kobiecy nad sienią. Reszta przystawek i przybudówek pochodzi z epoki znacznie późniejszej, w przeważającej części z ostatnich lat, gdy nie tylko wygląd zewnętrzny, ale i całe wnętrze uległo poważnym zmianom.
Sień bożnicy wielce przypomina podobne sienie kamienic w rynku. Mamy więc część przodkową szerszą, sklepione beczkowo z lunetami. Przeszło o metr niżej poziomu ziemi opuszczona, ma od wschodu wejście do sali modlitewnej, jeszcze o parę stopni niżej położonej, od zachodu zaś wejście po kilku stopniach do sali modlitewnej mniejszej. Część sieni węższa, sasklepiona dwoma polami krzyżowego sklepienia, ma w końcu wejście na dziedziniec, od zachodu wejście do talmud tory, od wschodu do oddziału kobiecego. Różnicę w szerokości obu części sieni wypełniają schody na chór. Część główna i oczywiście jedyną ciekawszą pod względem architektonicznym i artystycznym stanowi wielka sala modlitewna o architekturze XVII prawdopodobnie wieku (fig.26). Prawie kwadratowa w planie (11,35 x 13,43 metra) (fig 31). Dekoracja ścian sklepienia jest jednak cokolwiek inną. Podobnież jak w szczebrzeskiej, mamy tutaj 8 lunet połączonych w pary w rogach sali. Dekoracja sklepienia jest mniej sutą., profil żeber cokolwiek inny. Innem jest opracowanie katów sali zapomocą żagli konchowych – ściany maja pilastry, odpowiadające podziałom sklepienia – na ogół zaś całość jest bardziej architektonicznie przeprowadzona niż w Szczebrzeszynie.
W ścianach bocznych mamy tutaj również  ośm otworów do bocznych przedziałów kobiecych, nad nimi zaś zamiast wnęk, użytych w Szczebrzeszynie, rodzaj tablic obramionych bogatą listwą. Przy ścianie wschodniej miejsce pilastru środkowego zajmuje ołtarz, z wnęką pomiędzy dwiema kolumnami jońskimi, w mniejszej górnej części żłobkowanemi. Światło bezpośrednio wpada do wnętrza dziś tylko z dwóch okien wschodnich. Dwa zachodnie od początku może na chór kobiecy wychodziły, cztery zaś boczne dziś, po przebudowie gmachu, również służą za przeźrocza dla bocznych chórów kobiecych. Przed paru laty stały jeszcze przy murze zachodnim wewnątrz sali dwa chórki drewniane dla chłopców ze szkół. Rysunek tych chórów mamy w „Budownictwie drzewnym” Glogiera. Śladów po nich nie pozostało. Żelazna bima z roku 1788 zachowała się dobrze, ale przy restauracji została całkowicie pomalowana farbą srebrną. Dochowało się również parę starych świeczników (fig. 27). Co do wyglądu zewnętrznego dziś trudno osądzić jaki był pierwotnie. Zapewne kalenica dachu, dziś wspólna dla całej budowy wraz z chórami bocznemi i w kierunku z północy na południe ułożona, pierwotnie rozciągała się od zachodu na wschód. Mury jak w Szczebrzeszynie, rozczłonkowane były pilastrami  – te są widoczne jeszcze od  ulicy, w ścianie ołtarzowej.”
___________________________________________________________________________________________________________________
Bożnica w Szczebrzeszynie
„Bożnica w Szczebrzeszynie, o wnętrzu podobnie zasklepionym jak w Zamościu należy do najozdobniejszych na Zamojszczyźnie. System zasklepienia wielkiej sali (11,35 x 13,48), prawie całkiem taki sam (fig. 28 i 29), jest to sklepienie klasztorne z lunetami, obejmującemi 6 okien i 6 otworów do chóru kobiecego. Ten ostatni, utartym zwyczajem, znajduje się na pietrze dobudówki zachodniej, mieszczącej na parterze przedsionek i salkę obrad. Podobne dla kobiet przeznaczone salki mieszczą się również od południa i północy. Wszystkie te dobudówki są skromne i pozbawione jakiejkolwiek dekoracji architektonicznej. Podobnie skromna jest szata zewnętrzna bożnicy (fig 30): mury rozczłonkowane pilastrami, wysoki dach mansardowy jest jedyna ozdobą zewnętrzną.  Natomiast wnętrze sali ma dekoracje stosunkowo bardzo bogatą (fig. 31). Składają się na nią geometryczne sklepiennych, o profilach podobnych jak te, których użyto w kościołach szczebrzeskich. Są to profile niezawodnie sięgające czasów budowy kolegiaty w Zamościu. Część sklepienia, a mianowicie odcinki  pomiędzy lunetami – nad ołtarzem, na osiach ścian bocznych i nad wejściem – ma dekorację bogatszą. Schodzi ona poniżej na szlak wnęk podokiennych. Te same cechy stylowe swojskiego późnego renesansu ma ołtarz kamienny, dość zresztą grubej roboty.
Znacznie subtelniej wygląda bramka przed ołtarzem. Polichromia wnętrza podkreślająca niektóre partie sklepienia, posługuje się głównie barwa niebieską. Ze sprzętów przechowywanych w Bożnicy, poza większą ilością mosiężnych pająków, interesującym jest wielki dziewięcioramienny świecznik z orłem bujającym na sprężynie (fig 32). Poza tem wielka ilość blach do dekoracji rodałów, korona srebrna i drobniejsze wyroby srebrne mniejszej wartości artystycznej. Tkanin wartościowych nie ma wcale.”
___________________________________________________________________________________________________________________
Bożnica w Krasnobrodzie
„Do typu skromniejszych bożnic małomiasteczkowych należą w sąsiedztwie położone bożnice w Krasnobrodzie i Goraju. Bożnica w Krasnobrodzie (fig. 33) murowana o wyniosłym dachu mansardowym, ma wnętrze dość obszerne (około 13 x 14 metrów) nakryte płaskim sufitem, wspartym na czterech drewnianych słupach (fig. 34). Szereg otworów w ścianie zachodniej łączy wnętrze z oddziałem dla kobiet, mieszczącym się nad przedsionkiem. Drugi podobny oddział, w przyziemiu od północy, uzupełnia pojemność bożnicy. Pozatem zachował się drewniany balkonik dla chłopców. Sprzęty drewniane, jak naprzykład wielki stół o zarysach czysto zakopiańskich, pulpity itd., mają cechy sztuki ludowej. Inne sprzęty jak bima z 1680 i rzeźbiona w drzewie wnęka na rodały (fig. 35) są zabytkami stylowemi z epoki baroku.” 
  
___________________________________________________________________________________________________________________
Bożnica w Goraju
„Bożnica w Goraju, wraz ze stojącymi obok świronkiem i szkołą, tworzy malowniczy zakątek rynku o charakterze zupełnie swojskim (fig. 36). Nakryta wysokim dachem mansardowym, pomalowana we fantastyczne kapitele, pilastry i portale, podparta potężnemi przyporami narożnemi, wywołuje nastrój pewnej monumentalności, który potęguje się jeszcze bardziej wewnątrz dzięki śmiałemu sklepieniu beczkowemu z lunetami, udekorowanemu z lekka wystającemi listewkami kasetonów (fig. 37). Wejście w ścianie zachodniej i ołtarz mają coś z ducha schyłku XVIII w. Oddział kobiecy umieszczony nad przedsionkiem, komunikuje się z wnętrzem szeregiem gęsto zakratowanych otworów. Ze sprzętów zasługuje na uwagę bima j kanapka do obrzezania, udekorowana dekoracja rokokową, poza tem większa ilość świeczników  (fig. 38) i coś w rodzaju wotów w papierze wycinanych, wiszących obok ołtarza.”  
  
___________________________________________________________________________________________________________________
* W roku 1912 Adolf Szyszko-Bohusz odwiedził Tomaszów Lubelski, opracowując materiały na temat drewnianego kościoła w  Tomaszowie Lubelskim. (osobny artykuł na naszej stronie)
opracowanie: Ewa Lisiecka

 

Jerzy Krzyżewski – wspomnienia przewodników.

Z przykrością zawiadamiamy, że w dniu dzisiejszym, tj. 26.08.2020 r. zmarł nasz Kolega Przewodnik, Jerzy Krzyżewski. Ten znany regionalista i pasjonat historii Ziemi Hrubieszowskiej oraz wieloletni Prezes THR im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie był od wielu lat wielkim przyjacielem zamojskich przewodników.
Składamy wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie Zmarłego, bliskim, przyjaciołom i znajomym. Łączymy się z nimi w bólu po stracie tego wspaniałego człowieka.
Jurku, spoczywaj w pokoju!
Informacje o pogrzebie podamy w terminie późniejszym.
Pogrzeb odbędzie się w sobotę 29.08.2020 r. w Hrubieszowie. Msza Święta w intencji Zmarłego zostanie odprawiona o godzinie 11.00 w kościele Świętego Mikołaja ul. 3 Maja w Hrubieszowie (wystawienie o godz. 10-tej). Po mszy nastąpi odprowadzenie na cmentarz w Hrubieszowie. Przewodników z Koła prosimy o udział w pogrzebie w stroju przewodnickim.

___________________________________________________________________________________________________________________

Wspomnienia  przewodników  – osoby śp. Jerzego Krzyżewskiego
Dnia 26 sierpnia 2020 roku zmarł w wieku 79 lat nasz kolega przewodnik Jerzy Leopold Krzyżewski z Hrubieszowa. Kolega Jerzy przez całe swoje życie realizował słowa pisarza i działacza społecznego, założyciela Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego Stanisława Staszica: „Być narodowi użytecznym – być użytecznym tej Ziemi, ukochanej Ziemi Hrubieszowskiej”. Kol. Jerzy od 1966 roku był członkiem Towarzystwa Regionalnego Hrubieszowskiego, początkowo zajmował się sekcją krajoznawczą która rozwinęła swoją działalność nie tylko wśród młodzieży, ale również gromadziła dorosłych, organizując wiele cyklicznych imprez wśród nich „Dni Ziemi Hrubieszowskiej”. Od 1996 roku pełnił funkcję Prezesa TRH, a także redaktora naczelnego „Biuletynu TRH”. Stale współpracował z Muzeum Hrubieszowskim, a także z archeologami z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej Curie w Lublinie. Był inicjatorem wielu konferencji naukowych i wydawniczych poświęconych ziemi hrubieszowskiej i jej mieszkańcom. Dla nas przewodników z Koła Przewodników im. Róży i Jana Zamoyskich w Zamościu byłeś wspaniałym kolegą, wzorem do naśladowania, będzie nam brakowało twej wiedzy i pomocy, której nigdy nie odmówiłeś, a także Twojego żartu, dowcipu, celnej i inteligentnej riposty.
Maria Rzeźniak – Prezes Koła Przewodników Terenowych PTTK/Oddział Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich
___________________________________________________________________________________________________________________
Przewodnickie wspomnienie o Jurku Krzyżewskim zwanym „Hrabią”
Bożena Kamaszyn-Gonciarz
Ograniczę się do niektórych tylko faktów. Znaliśmy się z kol. Jerzym „tylko” 40 lat. Odkąd pamiętam Jurek był zawsze dowcipny, szarmancki i elegancki. Najczęściej widywaliśmy go w stroju turystycznym, ale także „pod muszką”.  Błyszczał inteligencją i był duszą towarzystwa. Brał udział w wyjazdach terenowo-szkoleniowych Oddziału PTTK w Zamościu i Koła Przewodników Terenowych. Wielokrotnie uczestniczył w Ogólnopolskich Pielgrzymkach Przewodników Turystycznych na Jasną Górę, w grupie zamojskiego Koła. Nigdy nie odmówił prośbie o przekazanie swojej wiedzy na tematy, które Go najbardziej interesowały, z historii II wojny światowej, postaci związanych głównie z Hrubieszowem, historii regionu, czy chociażby heraldyki.
Dwa lata temu oprowadzał po Hrubieszowie przewodników z Zamościa i mieliśmy okazję zwiedzić z Nim również Browar hrubieszowski. Corocznie zapraszał przedstawicieli Koła Przewodników Terenowych w Zamościu na opłatek organizowany przez Towarzystwo Regionalne Hrubieszowskie, którego był prezesem. Szczególnie utkwiła mi w pamięci wizyta delegacji w 2006 r., kiedy to po raz kolejny Jurek został wybrany Prezesem TRH, o czym informował „Tygodnik Zamojski” Nr 50 z 14.12.2005 r. Spotkanie noworoczne TRH im. Stanisława Staszica odbyło się 4.02.2006 r. Na zaproszenie pojechały przewodniczki: Danuta Głazowska, Wanda Kopaczewska, Danuta Książkiewicz i Bożena Kamaszyn-Gonciarz. Kolega Jurek, jako prezes TRH przewodniczył spotkaniu witając gości: kapelana TRH; przedstawicieli władz administracyjnych i szpitala; regionalistów i przewodników.
Uroczyste spotkanie rozpoczął hymn Hrubieszowa śpiewany przez scholę przy kościele św. Stanisława Kostki. Młodzież zaśpiewała również kolędy, których nutę podchwycili także obecni na sali. Słuchano wspomnień o Janie Szlonzaku, patriocie, regionaliście, poloniście i kierowniku szkoły w Hrubieszowie. Wspominała go m.in. uczennica, też nauczycielka i brat. Odbyła się również promocja tomików wierszy Piotra Malca, który opisywał piękno ziemi i przyrody. Autor czytał te wiersze podczas spotkania i wspominał matkę, która była związana z Hrubieszowem. W trakcie spotkania mówiono o planach TRH. Prezes Koła Przewodników w Zamościu wręczyła na ręce Prezesa TRH bukiet kwiatów z życzeniami dla nowo wybranego Zarządu TRH – wytrwałości w pracy, hojnych sponsorów i zdrowia dla członków Towarzystwa. Po spotkaniu, nieco już zmęczony Jerzy, znalazł jednak czas i siły, aby porozmawiać jeszcze z koleżankami z Zamościa. My przewodnicy byliśmy dumni, że nasz kolega, przewodnik, po raz kolejny został wybrany prezesem TRH.
Ostatnio rozmawiałam z Jerzym telefonicznie 23.07.2020 r. Był już bardzo chory, a pomimo tego troszczył się o losy TRH, martwił się, że nie „wyszły” tak pieczołowicie przygotowywane obchody 60. lecia TRH. Sam będąc chorym, pytał i martwił się moim zdrowiem. Cały Jerzy! Cieszę się, że jeszcze porozmawialiśmy, ostatnie nasze słowa brzmiały: „do usłyszenia”. Już się nie usłyszeliśmy. Kiedy dzwoniłam kolejny raz – odpowiadał mi tylko nagrany na telefon głos Jurka…. Pogrzeb kol. Jerzego Krzyżewskiego – „Hrabiego” – odbył się 29.08.2020 r. w Hrubieszowie. Na pogrzeb przyjechali przewodnicy, nie tylko z Zamościa. Poczet sztandarowy Oddziału PTTK w Zamościu (Jadwiga Kozłowska, Maria Jamroż, Piotr Gonciarz) asystował Zmarłemu w kościele i ostatniej drodze na cmentarz. Msza pogrzebowa została odprawiona w kościele św. Mikołaja. Jerzego Krzyżewskiego żegnali przedstawiciele różnych stowarzyszeń, zawodów i władz administracyjnych. W imieniu zamojskich przewodników, w asyście pocztu sztandarowego pożegnała Kol. Jerzego – Maria Jamroż, wspominając w ciepłych słowach Jego postać i fakty związane z Nim, które charakteryzowały Jego osobowość.
Po odprowadzeniu na cmentarz w Hrubieszowie Rodzina Zmarłego zaprosiła przewodników na obiad do restauracji. Przewodnicy w drodze powrotnej odwiedzili grób naszej koleżanki-przewodniczki Ewy Mielnickiej, która zmarła w 2016 r. i jest pochowana na cmentarzu w Nabrożu. Złożyli wiązankę kwiatów, zapalili znicze i pomodlili się w intencji Zmarłej. Na działce w Karpiu – należącej do Bożeny i Piotra Gonciarzów – przewodnicy kontynuowali spotkanie, wspominając zmarłych przewodników. Opowiadano sobie „Jurkowe kawały”, którymi raczył innych za życia, wnosząc w spotkania humor i radość, jak to miał w zwyczaju. Niech spoczywa w pokoju.
___________________________________________________________________________________________________________________
 

  

  

  

  

  

 

zdjęcia: Janusz Panasiewicz, Piotr Gonciarz, Leszek Kozłowski
opracowanie: Ewa Lisiecka

Drewniany kościół w Tomaszowie Lubelskim przed stu laty.

Wśród wielu opracowań dotyczących drewnianego kościoła p.w. Zwiastowania N.M.P. w Tomaszowie Lubelskim *, warto przypomnieć krakowskie wydawnictwo Polskiej Akademii Umiejętności, autorstwa polskiego architekta i konserwatora zabytków, Adolfa Szyszko-Bohusza (1883-1948). W latach 1910-1912 A. Szyszko-Bohusz był wykładowcą Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego drukarnia wydała w 1912 r. jego opracowanie zatytułowane: „Kościoły w Tomaszowie i Mnichowie: przyczynek do historyi budownictwa drewnianego w epoce barokowej”. Praca powstała jako przedruk materiałów zebranych do „Sprawozdania Komisji do badania historii sztuki w Polsce” (t.VIII, Kraków 1912 s. 309-327). Zamieszczony poniżej opis kościoła tomaszowskiego opatrzono zdjęciami autorstwa Stefana Zaborowskiego i rysunkami Adolfa Szyszko-Bohusza. Opracowanie jest przechowywane w Bibliotece Narodowej w Warszawie i udostępniane na stronie internetowej „Polona”. Publikacja ta, na tle późniejszych i pełniejszych opracowań na temat  tomaszowskiego kościoła, stanowi ciekawy wariant ukazania drewnianej architektury naszego regionu na przykładzie jednego z cenniejszych zabytków Zamojszczyzny. Obok zdjęcie Adolfa Szyszko-Bohusza (przed majem 1913 r). W tym czasie podjął już pracę wykładowcy na Politechnice Lwowskiej (w latach 1912-1916 – w tym czasie była to Cesarsko-Królewska Szkoła Politechniczna we Lwowie))  – źródło: BN w Warszawie.
_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Tomaszów
Powiatowe miasto gub. lubelskiej, posiada jeden dość szczupły kościółek modrzewiowy po wezwaniem Zwiastowania N.P. Maryi, podług rubryceli założony w r. 1628 przez mieszczan tomaszowskich i dopiero w sto lat później nakładem Michała ordynata Zamoyskiego w dzisiejszym stanie zbudowany (fig.1). Nawy przodkowe kościoła (fig.3) w planie zajmują przestrzeń prostokąta, prawie kwadrat 15,50 x 16 m. Na tej przestrzeni mamy trzy nawy, przedzielone czterema filarami czworokątnymi, bardzo wysmukłymi, i sześć kapliczek bocznych, utworzonych przez rodzaj szkarp wewnętrznych, rozszerzających się ku ścianom zewnętrznym. Całość oczywiście naśladuje układ planu tak pospolitego w epoce baroku – układ naw przodkowych kościoła Il Gesu w Rzymie, projektowanego przez Vignolę, a naśladowanego często, poczynając od wielkiego kościoła św. Piotra w Rzymie., a kończąc na pierwszym lepszym kościółku kapucyńskim u nas. Konstrukcja drzewna bynajmniej szkarp nie wymagała. Składziki, wewnątrz tych szkarp zamieszczone, a pustkami stojące, zabierają jedynie dużo miejsca.
Sklepienia drewniane (fig 4), naśladujące beczkowe, a w nawach bocznych prawie krzyżowe, w nawie środkowej i prezbiteryum sięgają wys. 13 m. Konstrukcja tych sklepień jest bardzo prosta, nawet prymitywna: deski podszycia przybito do bukszteli, pozbijanych z grubych tarcic, przymocowanych do wiązań dachowych. W miejscu, odpowiadającym łukowi tęczy, którego właściwie niema, na belce barokowo wygiętej stoi krucyfiks i posągi M. Boskiej i św. Jana. Prostokątne, wydłużone prezbiteryum, wzniesione o jeden stopień ponad posadzkę naw, dzieli się balustradą na dwie części. W przodkowej są wejścia do zakrystyi murowanej (dawniej skarbiec), dobudowanej do prezbiteryum od północy, i do składziku (dawniej zakrystyi) od południa. Nad temi przestrzeniami mieszczą się loże (fig 2), otwarte do wnętrza prezbiteryum arkadami; wejście do lóż mieści się w sionkach bocznych, w sionce południowej mieszczą się również wązkie schodki na ambonę.
Część frontowa kościoła (fig 1) składa się z dwóch wież i kruchty pomiędzy niemi. Wieże w przyziomie mieszczą światło brackie i kaplicę, całe zaś piętro w wieżach i nad kruchtą, otwierające się od wnętrza trzema arkadami, mieści chór muzyczny. Wewnątrz (fig 6) kościół sprawia wrażenie dość monumentalnej budowy. Przepyszna gama kolorów brunatno-czerwono-szarych o złocistych połyskach starego modrzewia w blasku słońca, daje efekta niezrównane. Wysmukłe słupy i śmiało zakreślone łuki arkad i sklepień dodają wnętrzu dużo powagi. Całość, być może, cokolwiek za skromna jak na kościół miejski – szczególnie da się to powiedzieć o szacie zewnętrznej – budowa ta prosta i surowa w swych zarysach, upiększona jedynie różnorodnie się załamującymi dachami i daszkami. Kościół dookoła obiega daszek gontowy, osłaniający fundamenta i cokół; gzyms bardzo wydatny w ćwierć koła zarysowany, przypomina motywa tak często używane w budowie bożnic; na ciemnem tle modrzewiowych bali mocno się odcinają białe ramy okien; okno nad wejściem frontowem upiększone trzema figurkami światków.
Zakończenie wież, tak charakterystyczne dla okolic tutejszych ma już w sobie coś z motywów wschodnich. W północno-zachodnim rogu cmentarza stoi dzwonnica (fig. 5), typowa zresztą dla naszych kościołów wiejskich, deskami również modrzewiowymi oszalowana. Ze sprzętów kościelnych na uwagę zasługują: ołtarz wielki, a szczególniej ambona, chrzcielnica i stalle, z XVII jeszcze wieku pochodzące, a więc z pierwotnego przez mieszczan w 1628 roku założonego kościółka przeniesione. Poza tym w skarbcu i zakrystyi nic ciekawego – parę ornatów (fig. 7 i 8) starych, dość pospolitych, w tej liczbie dwa z pasa polskiego”.

  

  

 

___________________________________________________________________________________________________________________

opracowanie: Ewa Lisiecka
* Spis publikacji dotyczących drewnianego kościoła w Tomaszowie Lubelskim
  1. Fr. Klein. Kościół w Tomaszowie Lubelskim. Sprawozdanie i Wydawnictwo Tow. Opieki nad Zabytkami Kult. i Szt. za rok 1910. Kraków 1911. ss. 19-28.
  2. Adolf Szyszko-Bohusz.”Kościoły w Tomaszowie i Mnichowie: przyczynek do historyi budownictwa drewnianego w epoce barokowej”. Sprawozdanie Komisji do badania historii sztuki w Polsce (t.VIII, Kraków 1912 ss. 309-327).
  3. K. Teleżyński. Starożytny kościół w Tomaszowie Lubelskim. Przegląd Lubelsko-Kresowy I: 1924 Nr 14. s. 8.
  4. M. Nowak. Historyczny opis kościoła parafialnego i cudownego obrazu Matki Bożej w Tomaszowie Lubelskim. Lublin 1960, mps ADL.
  5. Katalog zabytków sztuki w Polsce. Tomaszów Lubelski i okolice. Tom VIII. Dawne województwo lubelskie. Zeszyt 17. PAN – Instytut Sztuki Warszawa 1982. ss. 66-73.
  6. M.Mucha. Monografia kościoła parafialnego p.w. Zwiastowania NP Marii w Tomaszowie Lub. Lublin 1984, praca magisterska, mps UMCS.
  7. Jan Górak. Kościoły drewniane Zamojszczyzny. Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Zamościu. Zamość 1986. ss. 31-36.
  8. Red. ks. Zygmunt Jagiełło. Parafia rzymsko-katolicka p.w. Zwiastowania NMP w Tomaszowie Lubelskim. Tomaszów Lubelski 2008.
  9. Dr Ruth Sargent Noyes. Polskie relikwiarze: Relikwie Corpisanti św. Feliksa w kościele Zwiastowania NMP w Tomaszowie Lubelskim. Publikacja artykułu na stronie przewodnickiej. Zamość 2020.