Serwis króla Michała

Na koronację króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego zamówiono u gdańskiego złotnika zastawę stołową – srebrny serwis.[1] W imieniu króla zamówienie składał 9.07.1669 r. ks. Bonawentura Madaliński. Rada Miasta Gdańska prosiła o przekazanie dokładnych informacji co do tego, czy zastawa ma być „biała” (nie złocona), czy dekorowana tylko, czy w całości złocona, czy ma być gładka lub trybowana, w jakiej ilości przedmiotów, jakiej formy i wielkości miały być poszczególne sztuki. Po otrzymaniu specyfikacji i szczegółów Rada mogła obliczyć ilość srebra niezbędną do wykonania serwisu oraz określić czas potrzebny do jego wykonania, a także koszty. Wystawiony kosztorys opiewał na 49.584 florenów. Czas potrzebny na realizację zamówienia określono od 12 do 16 tygodni.
Koszty serwisu miały być pokryte z królewskiej części podatku palowego (po koronacji). Zastawa miała być gotowa na uroczystą koronację królewską. Wyznaczony do tej pracy złotnik Peter von der Renne zmarł jednak na apopleksję, i był problem ze znalezieniem w Gdańsku jego następcy. Wykonanie wszystkich części serwisu, w skróconym przez wypadek czasie, stało się wręcz niemożliwe. Kupiono zatem zrobione wcześniej przez śp. Renne misę i dzban, złocone w całości. Był to komplet naczyń o wadze 70 grzywien, z dekoracją bliżej nie określonych postaci. Zakupiono przy tym naczynia należące do kompletu „Confect Schalen” tej samej roboty. Rada miasta pozostawiła je w swoim posiadaniu, proponując ich odstąpienie. Możliwe, że to właśnie one zostały ofiarowane później matce króla, Gryzeldzie z Zamoyskich Wiśniowieckiej. Ważyły 109 grzywien i 9 skojców. Wyceniono je na 6.245 florenów 15 groszy i 4 ½ feniga.
Rada Miasta Gdańska prosiła również o decyzję w sprawie grawerunku herbu (lub innego znaku) na naczyniach, który musiał być wygrawerowany przed złoceniem serwisu. Komplet zawierał jedenaście rodzajów naczyń: misa wielka pozłocista z pozłocistą nalewką; misa mniejsza, głęboka, pozłocista z nalewką; wanna wielka do kredensu; wanna mniejsza; dwie misy pozłociste; dwa tuziny półmisków pozłocistych; dwa tuziny talerzy pozłocistych; dziesięć mis wielkich, srebrnych; pięć tuzinów półmisków srebrnych; dziesięć tuzinów talerzy srebrnych i dwanaście srebrnych lichtarzy. Na talerzach pozłocistych był wygrawerowany herb.
Opis serwisu i innych naczyń stołowych (ozdobnych) oraz całego obrzędu koronacyjnego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego zawarto w dedykowanym Gryzeldzie – matce królewskiej – „Akcie Koronatiej, Najjaśniejszego i Najpotężniejszego Monarchy Michała z Bożej łaski króla polskiego …” (Kraków 1670, J. A. z Janic Janicki). Sreber dla króla nie wykonał zatem złotnik Renne, ale kupiono przynajmniej dwa jego dzieła, misę i nalewkę (dzban). Zapewne zakupu pozostałych naczyń dokonano za granicą, z uwagi na krótki czas realizacji zamówienia.

  1. Pomnik Michała Korybuta Wiśniowieckiego – 1865 – rysunek Jędrzej Brydak, BN Polona
  2. Grobowiec Michała i jego żony Eleonory w Katedrze na Wawelu, 1857, druk ulotny, Jan Kanty Wojnarowski, BN Polona
Niewiele zachowało się pamiątek po królu Michale. Część z nich opisała Anna Piskorz[2] i są to przede wszystkim pamiątki funeralne. Zachował się fragment adamaszku (włoskiego lub francuskiego), fragment galonka z atłasu i gwóźdź od trumny. Król Michał zmarł we Lwowie i początkowo jego ciało spoczęło w „trumnie żałobnej”. Trumna właściwa została obita z złotym alabastrem. Szczątki króla spoczywały do 1858 r. w krypcie pod Kaplicą Świętokrzyską.  Po ufundowaniu przez Fryderyka Józefa I sarkofagu króla dla katedry krakowskiej, szczątki Michała Korybuta Wiśniowieckiego przeniesiono. Upamiętnienie wykonał krakowski rzeźbiarz i właściciel zakładu kamieniarskiego Edward Stehlik. Rzeźbiarz zachował „na pamiątkę” wyjęte z trumny dwa fragmenty ww. tkanin, które potem jako dar trafiły do zbiorów uniwersyteckich.
Szczątki króla sfotografowano w 1938 r. Widać dobrze zachowaną kapę, którą nakryto ciało króla. Po koronacji król podarował kapę i dwie tunicele krakowskiej Katedrze na Wawelu. W 1672 r. trafiły one do skarbca. Król ubierał się „z niemiecka” i „po francusku”. Strój ślubny zamawiał w Paryżu, kosztował 4.000 talarów. Do kompletu zamówiono także zegarek, pudełko brylantów i pierścionek. Po elekcji król otrzymał liczne dary: wierzchowce, srebra stołowe oraz mnóstwo materii złotolistnych. W czasie koronacji król wdziewał na siebie albę, dalmatykę, kapę, sandały koronacyjne i rękawiczki.
Anna Piskorz, opisująca pamiątki funeralne po królu nic jednak nie wspomina na temat alby koronacyjnej króla Michała, która przechowywana jest w Zamościu. Podobnie nic nie wiemy na temat serwisu srebrnego, podarowanego matce króla.
opracowanie: Ewa Lisiecka
[1] Kriegseisen Jacek. Srebrny serwis stołowy króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego (…). Polona
[2] Pamiątki funeralne króla Michała Korybut…, Piskorz, Anna, 2000 | Polona

Fabryka Angielska w Zwierzyńcu

Założenie zwierzynieckiej „mechaniki” zawdzięczano młodemu ordynatowi, Stanisławowi Kostce Zamoyskiemu. Powstała w 1804 r. Poszczególne działy zakładu metalurgicznego, produkującego maszyny, narzędzia rolnicze oraz urządzenia przemysłowe, umieszczono początkowo w istniejących budynkach ordynackich. Gisrenia (odlewania) zajęła dawną kuchnię dworską; tokarnia i stolarnia mieściła się w opuszczonych stajniach, kuźnia w wozowni. Wkrótce jednak na miejscu stajen postawiono nowe budynki produkcyjne. Kierownikiem zakładu został Szkot, inżynier Jan Mac Donald. Zatrudniono wysoko wykwalifikowanych pracowników, mosiężników Niemca Johana Bekmana i Hillebranda z Wiednia; miechanika Francuza Bongarda; ślusarza Franciszka Richarda. Produkowano: sieczkarnie; grabiarki; młynki do zboża; wialnie; młockarnie; krajarki ziemniaków; pługi; brony; kosy; urządzenia do gorzelni, olejarni, browarów, foluszy. Po śmierci Szkota, kierownictwo zakładu przejął Niemiec Edward Plate. Zakład nie wytrzymał jednak konkurencji, późniejszych od niego, ale lepiej zmechanizowanych zakładów w Warszawie (Ewans) i Poznaniu (Cegielski).
Regestr [1]  exspensy pieniężnej na mechanika i różnych rzemieślników przy Fabryce Angielskiej w Zwierzyńcu
                                            W latach 1809-10
          Solaria i strawne[2] (łączny miesięczny pakiet wynagrodzenia pracownika)
                    mechanik angielski
  1. Jan Macdonald (łącznie miesięcznie 563 zł)
– in vim solar (pensja) – 405 zł,
– na stół (strawne) – 108 zł,
– 2 funty[3] cukru i 1 funt herbaty – 54 zł,
– kopa świec łojowych – 24 zł,
 na Macdonalda łączne koszty półroczne 3703 zł.
              mosiężnik [4](łącznie miesięcznie 565 zł 20 gr)
  1. Johan Becman (Bekman) z Wiednia – 266 zł 20 gr,
  2. Szymon Fidler uczeń (był do września) – 72 zł,
  3. Georg Hillebrand, pracownik od 15 maja – 227 zł (we wrześniu 151 zł 10 gr), odprawiony w październiku według kontraktu – 200 zł,
– kupiono kopę świec łojowych dla mosiężnika – 24 zł.
         stelmachy[5] (łącznie miesięcznie 328 zł 20 gr)
  1. Krzysztof Ruszer – 166 zł 20 gr,
  2. Michał Brzezina – 72 zł,
  3. Mikołaj Szmit (Szmid) – 90 zł.
             ślusarze (łącznie miesięcznie 634 zł)
  1. Franciszek Ryszard – 126 zł,
  2. Franciszek Kasprzycki – 108 zł,
  3. Wojciech Zaleszczyński – 90 zł,
  4. Wincenty Lewandowski – 108 zł,
  5. Jakub Ruszkowolski – 90 zł,
  6. Jan Michalski uczeń – 72 zł,
  7. Jan Tokarski uczeń – 40 zł.
           kowale (łącznie miesięcznie 306 zł)
  1. Jakub Okuniewski – 108 zł,
  2. Maciej Bartoszewicz – 108 zł,
  3. Jan Glinkiewicz [6]– 90 zł.
            stróże (łącznie miesięcznie 240 zł)
  1. Jakub Gmyz – 60 zł,
  2. Michał Kleban – 60 zł,
  3. Paweł Czarnecki – 60 zł,
  4. Jurko Przysada – 60 zł,
                od sierpnia (łącznie 180 zł)
  1. Jakub Gmyz – 60 zł,
  2. Paweł Czarnecki – 60 zł,
  3. Jakub Paukiewicz – 60 zł,
            od października (łącznie 120 zł)
  1. Paweł Czernecki – 60 zł,
  2. Jakub Paukiewicz – 60 zł, stróż w giserni,
             parobcy (łącznie miesięcznie 240 zł)
  1. Jakub Mruz – 60 zł,
  2. Michał Dudek – 60 zł,
  3. Jan Dudek (parobek konny) – 60 zł,
  4. Tomek Kołtun (parobek konny) – 60 zł,
– za straconą derkę i uzdę dostał 20 zł odszkodowania.
                            od lipca
  1. Jan Dudek furman od trzech koni młodych – 60 zł,
  2. Michał Dudek furman od dwóch koni starych [7]– 60 zł, za Tomka Kołtuna,
  3. dwóch parobków do wołów – 120 zł,
– okucie wozu wołowego do fabryki – 78 zł.
                        Koszty inne
– transport węgli (drzewnych) do giserni,
– transport drew do fabryki,
– najęcie ludzi do łupania drewna,
– uszycie przez szewca dużego miecha (skórzanego),
             Budowa nowej drewnianej szopy dla mechaniki
– zatrudniony cieśla, za wystawienie szopy 1840 zł, dodatkowo za słomę na posłanie 4 zł,
– zatrudniony murarz do stawiania fundamentów szopy 310 zł,
– zatrudniony pomocnik murarza do szopy 41 zł 15 gr,
– dawany pomocnik murarzowi do przygotowania materiałów 45 zł 15 gr.
   Pracownicy fabryki budowali mosty w fortecy zamojskiej. Reperacja psiarni w Zwierzyńcu, reperacja stancji stelmachów.
                            W latach 1811-12
       Roczny fundusz na utrzymanie Fabryki  Angielskiej w Zwierzyńcu
 
  1. mechanik Jan Macdonald – 9258 zł i ordynaria [8],
  2. pisarz Jan Pawlikowski – 706 zł i ordynaria,
  3. majster giserni Jan Bekman – 2600 zł i ordynaria,
  4. pomocnik w giserni Kraz – 260 zł i ordynaria,
  5. majster ślusarski Franciszek Ryszart – 1064 zł i ordynaria,
                 czeladź ślusarska
  1. Adamowicz – 856 zł i ordynaria,
  2. Wincenty Lewandowski – 786 zł i ordynaria,
  3. Jan Michalski – 602 zł i ordynaria,
               czeladź stolarska
  1. Górski – 896 zł i ordynacja,
  2. Bacz – 896 zł i ordynacja,
  3. Krystian – 1020 zł, bez ordynacji,
  4. Tomasz Klawicz – 896 zł i ordynaria,
  5. Legini – 1020 zł, bez ordynarii,
  6. Nieszczyrski – 910 zł i ordynaria,
  7. Jabłoński – 806 zł i ordynaria,
  8. Czernicki (pomocnik stolarski) – 420 zł, bez ordynarii,
  9. Tomasz Socha (stróż) – 260 zł i ordynaria,
  10. Kalinowski parobek przy koniach – 260 zł i ordynaria.
    Nie było już kowali, wszystkie materiały potrzebne do fabryki wykonywali kowale w fabryce w Klemensowie.
      Nie był to duży zakład przemysłowy, produkujący masowo materiały na sprzedaż. Była to niewielka manufaktura, w której wprowadzono pracę wolnonajemną, wykorzystując w produkcji siłę zwierząt (kierat) oraz pracowników. Już z ilości zatrudnionych pracowników wynika, że był to niewielki zakład, w którym  pracownikami byli dobrze opłacani wyszkoleni rzemieślnicy. Większość dotychczasowych manufaktur ordynackich upadła z powodu wykorzystywania do prac niewykwalifikowanych chłopów pańszczyźnianych.
       Nie była to masowa produkcja nastawiona na sprzedaż. W zakładzie wykonywano podstawowe urządzenia do produkcji rolnej oraz gospodarcze, przede wszystkim na potrzeby folwarków ordynackich. Podstawowym materiałem wykorzystywanym do produkcji narzędzi rolniczych było drewno, jednak wykorzystywano też żelazne elementy składowe: zęby w bronach, lemiesze w pługach.
      Stankiewicz Zbigniew
Matławska Halina. Zwierzyniec. 1991. s.175-176.
[1]  Rejestr wydatków
[2]   Wynagrodzenie za pracę w gotówce oraz świadczenie pieniężne na wyżywienie
[3]   Funt nowopolski 0,405 kg
[4]   Giser, odlewnik
[5]  Stelmachy i ślusarze łącznie byli nazywani stolarzami
[6]  1812 r. w Zamościu
[7]  Do kieratu w fabryce
[8]  Darmowy przydział żywności i opału

Pod Madonną

Zamojska „Kamienica po Madonną” odkrywa swoje tajemnice
M Y G Y R D I C Z – to ormiańskie imię, od którego powstał zniekształcony patronimik Megerdicowicz, określający zamojską rodzinę Ormian. Znane są także odmiany tego nazwiska: Megerdeczowicz; Megerdyczowicz; Megardiaszowicz; Migerdicz; Megerdowicz używane przemiennie, w zależności od tego jak usłyszał i zapisał je skryba w aktach urzędowych. W Zamościu Mygyrdicze notowani byli już w XVI w. Córka Mygyrdicza z Zamościa, Jomelik wyszła za mąż w 1586 r. za Bartosza Bachsze.[1] Imię Bachsza przeszło w Bartosz i spolonizowany patronimik Bartoszowicz. Migerdicz Bartosz, Aleksander i Jan wymieniani są jako właściciele działki (za działką Zachariasza) w kierunku wschodnim, w pierzei północnej Rynku Wielkiego.[2]
Jednym z przedstawicieli drugiego pokolenia tej zamojskiej rodziny Ormian był Krzysztof Megerdicowicz.[3] Wielokrotnie sprawował urząd ławnika sądu ormiańskiego, przykładowo w latach: 1632-33; 1636; 1638; 1643-1645. Jego żoną była Zuzanna Zachariaszowa. Mieszkali przy Rynku Wielkim w sąsiedztwie Gabriela Aryewowicza i Anny Topałowej. W 1642 r. sprzedali za 2500 złp. swój dom, stojący w miejscu dzisiejszej kamienicy przy ul. Ormiańskiej 22, Sołtanowi Sachwelowiczowi[4] i jego żonie Milusi Warterysownej.
Krzysztof i Zuzanna Megerdicze wydali córkę Różę za zamojskiego Ormianina, kupca Aryewa Derdatowicza. Pani Róża Aryewowa zmarła w kwietniu 1644 r., pod nieobecność swojego męża w Zamościu, który wyjechał w celach handlowych do Turcji, z polecenia Warterysa Kirkorowicza. Przeprowadzono inwentaryzację dóbr, nie czekając na powrót Derdatowicza.

Ormianki zamojskie ubierały się „z ormiańska”,[5] chociaż w ich garderobach co krok napotykamy ubrania i przedmioty z dopiskiem „turecki”. Potwierdza to m.in. zinwentaryzowana garderoba zmarłej Róży, ale także innych zamojskich Ormianek opisywanych wcześniej. Bardziej stosowny byłby przymiotnik „wschodni”. Mąż Róży prowadził handel dalekosiężny, wyjeżdżając m.in. do Turcji, więc siłą rzeczy przywoził żonie materie i ubrania ze wschodu. Na ile odpowiadały one tradycyjnym ubiorom ormiańskim, trudno jest określić na podstawie zapisów archiwalnych, ale pewne jest, że Ormianie nawet w diasporze byli silnie przywiązani do tradycji i obyczajów kultury ormiańskiej. Ich garderoba była wykonana z wysokiej klasy materiałów, na które stać było tylko najzamożniejszych. Jedwab był bardzo drogi, sprowadzano go z Chin, a u naszej Róży było aż siedem motków jedwabiu kręconego i tureckie krosienko jedwabiem białym szyte. Róża Aryewowa tkała jedwab samodzielnienie na niewielkim krośnie. Miała wśród garderoby pas jedwabny, zapewne bogato zdobiony, jedwabne chusty, rękawy i kołnierz wyszywane jedwabiem. Wśród kolorowych tkanin przeważał czamlet[6], muchair, angora, kitajka, atłas. Był również tańszy kir, paklak[7], płótno, drelich. Ubrania zdobiono bogatym haftem i ocieplano futrami popielic, soboli, królików, lisów. Katan, katanasz, katanka, delijka, letnik, kabat, kołpak, czepki i czapki, pasy, pończochy, skarpetki, rękawiczki, chusty, zawój, jarmułkowa czapeczka, rękawy wyszywane, papucie, zauszniczki, pierścienie, perły, srebrne ozdoby i krzyżyki wypełniały białogłowską garderobę zamojskiej Ormianki Róży.

Inwentaryzacja majątku Róży Aryewowey[8]
Naprzód: skrzynia pstra, wielka, malowana a w niej: letnik[9] czamletowy[10] maści fiałkowej[11]; letnik turecki wiśniowy, muchairowy[12]; kabat[13] czamletowy, czerwony z pół rękawkami; czepiec zielony haftowany; kiru[14] czerwonego łokci kilka; katanka czamletowa, fiałkowa, podszyta; ubranie p(.)agaziowe czerwone, (…) zrobiony; chłopięca delijka czerwona, paklakowa i ubiory i pasek; prześcieradło pstre angorskie; letnik kitajkowy[15], ceglasty; czamara[16] tureckiego muchairu żelaznej maści [ciemno szary], podszyta królikami i popielicami; jamur(…) kawałków 4; czamletu sztuka; kawalec(.) łokci z muchairu wiśniowego, tureckiego; chustek z (…) kitajki barszczowej[17] łokieć; trzy wierzchy kołpaków[18] i sobolów starych 3; pasek jedwabny (…); kawałek płócienka; serwet trzy; zawój [turban] turecki, stary z slakami; jarmułkowa[19] czapeczka; chustek tureckich trzy wyszywane jedwabiem; rękawy wyszywane czerwonym jedwabiem i kołnierz; pacierze bursztynowe [różańce]; listwy do poduszek; prześcieradło tureckie lewantowskiej [wschodniej] roboty; czapeczka nocna; zasłonka płócienna; miodownik toruński; czepek atłasowy czerwony; łyżek srebrnych osiem; pasek srebrny biały; cztery pierścionki złote, na to dwa z kamykami a dwa nie; zauszniczek para robionych, haftowany czepek, perły; kilkanaście sztuczek srebra i krzyżyków; rękawiczek para atłasowych; kitajki czerwonej kawałek; szkarpetek habianych 6 par; przednicki złote do gzła[20]; chustka białym szyciem; bawełniczek pięć; płótno na poduszki pokrajane, dane do szycia Hanusi.
Jedwabiu różnego łutów kilka; parę nożów z perłową macicą[21]; szlembrawy albo lisy zawiązane; to było w małej skrzynce; szkatuła okowana, stara, w niej pas kitajkowy; nożów białych trzy; nóż osobny, drugi; fascykuł [akta, plik, zwój] z cyrografem[22]; korzenia różnego trochę; puzderko kowane, czarne z flaszami cynowymi numero 6; skrzynka czarna, w niej papucie nowe i worek próżny; drobiazgi różne białogłowskie, to jest kawałki płócienka, moździerzyk jeden spiżowy, szkatuła nowa okowana; talerzów cynowych w tym puzdrze bez dwóch przystawek sześć; mis wielkich 30, jedna wytopiona; nalewka cynowa, nowa; garców cynowych sześć; półgarncówek sześć; kwart cztery; półkwartek jeden; flasz cztery; lichtarzów cynowych dwa; lichtarzy mosiężnych pięć; szczypce mosiężne; żelazny lichtarz; lejek trzy blaszanych; durszlak blaszany i karajzek; solniczka cynowa; szczypce żelazne; latarnia blaszana; krzesiwo.
Miedzianego naczynia: jeden kociołek z nakrywką i legar i parę łyżek kuchenne; miska miedziana; taż z talerzem i miską. Czarka miedziana, warcaby z kością; tartka blaszana; szczoteczka i zwierciadło (…) blaszany. Dwie panwie[23] miedziane a trzecia do smażenia; brytfanna; ruszt; rożnów 3; blaszany lichtarz, kozieł z nogami kuchenny; (…) kilka łokci; siekier dwie nowych.
Rękaw muchaierowy, turecki, czerwony; katanasz i katanka wiśniowego muchairu tureckiego. Łoże malowane, wielkie, czapka atłasowa szkarłatna; mydła tablic 13. Jedwabiu kręconego motków 7 (…) (…) druga pstra, trzecia pstra. Drelichu[24] gdańskiego kilka łokci, obrusów dwa, fartuchów dwa, koszula, poszewek dwie, trzeci fartuch (…) biały jeden; codziennica (…)dziecinna pstra, wzięła Hanuska.
Muszkietów dwa, kilimów cztery pstrych, czerwonych dwa; nici sztuk 2; kabat muchairowy, czerwony, turecki (…) stary; poduszka puchowa, gzło ze złotem; poszewek trzy, fartuchów trzy; koszulek białogłowskich pięć; obrus jeden; chustka turecka wyszywana; powrozów tureckich sześć; serwet dwie; pierzyn dwie; prześcieradeł dwa; brudnych poszewek cztery; poduszek trzy; pierznik jeden; chust sztuk brudnych jedno z drugim 14; pończoch parę; ręczników dwa; materacyków dwa; weleus czerwony; prostych czerwonych kilimów cztery; koc wielki biały.
Kotwy na puzdro tureckie z łyżkami drewnianymi tureckimi (…) wielkich talerzów na (…) 2; pas taśmiany stary; młynek do pieprzu (…) (…) (…) jest w niej pół kamienia[25], mniej albo więcej; tartka; tureckie krosienko jedwabiem białym szyte, z poszewkami zaczęte; stołek gdański składany; sczotka żelazna; sprzęt domowy z czego Hanuska rachunek Ariewowi powinna dać: miska miedziana tak z legumin jako i z statków [naczynia kuchenne], panewka turecka miedziana, dwa przetaki angorskie, łokci płótna pięćdziesiąt, cały słód jeden w browarze, drugi w słodowni, który w inwentarza rzeczy ruchomych pilnie, przy tymże urzędzie jest spisany i słusznie przez tenże urząd zapieczętowane, a statek [naczynia] niektóre Hanuska pobrała dla dzieci.
***
Z chwilą zakupu domu od Megerdicowiczów przez Sachwelowicza w 1642 r. rozpoczęły się wzajemne pretensje sąsiedzkie. Sołtan popadł w konflikt z Gabrielem Aryewowiczem. W zasadzie to obie strony zgłosiły w 1650 r. do urzędu ormiańskiego swoje zastrzeżenia[26] odnośnie murowania ściany. Sachwelowicz skarżył ponadto sąsiada o to, że woda z dachu domu Ariewowicza zalewała podwórzec Sołtanowicza. Tenże domagał się obmurowania ściany granicznej, ale sąd nie widział w tym czasie takiej potrzeby aby miał pan Gabriel podwyższyć tego muru. Stwierdzono, że kiedy Sołtan Sachwelowicz będzie murował trzy ściany u siebie wysoko podług potrzeby swojej według zwyczaju miasta tego, wtedy dopiero Gabriel Ariewowicz powinien murować równo z jego murem, ponieważ według prawa objął grunt od sąsiada. W sprawie wody płynącej z dachu domu Gabriela Ariewowicza na działkę Sołtanowicza, sąd nakazał Gabrielowi wyprowadzenie wody na ulicę, albo na swoje podwórze, na jego koszt. W sprawie Ganku na dole obaj pozwani mieli po połowie sprawić wspólną rynnę wyprowadzającą deszczówkę na ulicę, a nie na podwórze Sachwelowicza.
Ariewowicz ociągał się widocznie z wykonaniem postanowień sądu ormiańskiego, ponieważ 16 września 1650 r. dostał ostateczne ultimatum: Pan Gabriel ma do niedziele tamten dach naprawić aby nie miał szkody sąsiad. Ariewowicz zażądał wizji i pozwał sąsiada o własne szkody. Sąd uznając, że tenże nie wypełnił wcześniejszych postanowień dekretu trybunalskiego, nie ma prawa składać żadnego pozwu dopóki nie wypełni wcześniejszych postanowień.[27]
Sprawa przeciągnęła się do 15 czerwca przyszłego roku. Tym razem wizji na szkodę od Ariewowicza zażądał Sołtanowicz, ponieważ sąsiad na jego stronę dach obrócił. Oglądu dokonali: Zachariasz Dolwatowicz i Mikołaj Krzysztofowicz. Stwierdzili, że dach tylny u Gabriela Ariewowicza obrócony jest na tył posesji pana Sachwelowicza i woda zalewa jego grunt, psując jego ścianę wlewając się do piwnic po schodach.[28] Przed sądem ormiańskim odbyła się rozprawa, na której obie strony kierowały nawzajem swoje pretensje.
Z powyższych informacji wynika, że należy zweryfikować co najmniej o dekadę datę powstania Kamienicy pod Madonną, określaną dotychczas na  l. 40 XVII w.[29] Pierwotny dom Megerdicowiczów przekształcano w piętrową kamienicę rynkową w przedziale lat 1651-1656.
Ewa Lisiecka
[1] Gabriel Bartoszowicz Ormianin z Zamościa |
[2]01_Marcin+Łukasz+Majewski+Ormianie+w+Zamościu+w+pierwszych+trzech+dekadach+istnienia+miasta+(1580-1610).pdf MIGERDICZ BARTOSZ, ALEKSANDER i JAN  – wymieniani jako właściciele działki (za działką Zachariasza) w kierunku wschodnim, w pierzei północnej Rynku Wielkiego. Jan Migerdicz Ormianin wymieniany jest w pierwszej lustracji Zamościa z 1591 r.  – miał dom w części zachodniej  Rynku -„Ku rynkowi Solnemu”. Migerdicz Jan (za Majewskim) zapisał na swym zamojskim domu 100 florenów i 30 groszy córce Agnieszce i zięciowi Bogdanowi Kupczowiczowi ze Lwowa. Głównym dziedzicem uczynił syna ZACHARIASZA. Z nieruchomością Miedergiczów sąsiadowały dwa domy: Aleksandra Krzysztofowicza i Soleja Szymonowicza. Miedergicz zapisując córce sumę na domu określił jego sąsiedztwo: z domem Aleksandra Krzysztofowicza. W czerwcu 1589 r. Bogdan Kupczowicz obywatel Lwowa dokonał zapisu hipotecznego na domu przy ul. Bełskiej na 100 flr. na rzecz Agnieszki córki Jana Miedergicza. Sąsiedztwo: Aleksander Christophowicz i dom Jolcy (?) Simonowicza.
[3] Agopsowicz Monika. Ormianie. Kresowego Pokucia początek. Kraków 2022. s. 27. W 1651 r. Kirkor Megerdyczowicz bogaty safiannik przybyły z Wołoch do Kamieńca był arendarzem Piotra Potockiego, wojewody bracławskiego i generała ziem podolskich, a po śmierci pryncypała objął, do spółki z Krzysztofem Bogdanowiczem Damenesztem arendę zamkową. Być może, że tożsamy z zamojskim Krzysztofem Megerdicowiczem.
[4] Sołtan Sachwelowicz zmarł w  1656 r., co Bazyli Rudomicz odnotował w swoim diariuszu pod datą 28.04.1656 r. Pogrzeb odbył się 30 kwietnia na ormiańskim cmentarzu. Po pogrzebie odbyła się stypa. Efemeros…, cz. 1. s. 7.
[5] Ormiański strój narodowy (68 zdjęć): damski strój ludów Armenii, „Carmen” do tańca, wesela, dla dziewczynki
[6] Czamlet – tkanina z wełny czesankowej o splocie płóciennym.
[7] Paklak, pakłak, grube krajowe sukno.
[8] APL  AMZ 67, lata 1643-47, skany 53-55.
[9] Letnik – podstawowy typ jednoczęściowej sukni kobiecej (bez rękawów/z krótkimi lub długimi rękawami), dopasowany lub luźny z różnych tkanin.
[10] Czamlet, kamlot, cienka rzadka tkanina z szorstkiej wełny czesankowej gorszego gatunku, tkana splotem płóciennym (z wełny koziej lub wielbłądziej), tkana w pasy, cętki.
[11] Fiałkowy, w jęz. staropol. kolor fioletowy. Słownik etymologiczny języka polskiego.
[12] Muchajer (muchair) – lekka, cienka, wełniana tkanina czesankowa, niekiedy z wełny angorskiej (koziej), import z Turcji.
[13] Kabat, kabacik, od wyrazu perskiego kaba, znaczącego krótki kaftan. Encyklopedia staropolska/Kabat – Wikiźródła, wolna biblioteka
[14]Kir, kier, pospolite sukno śląskie gorszego gatunku.
[15] Kitajka, kitajski, kitajczany, rodzaj cienkiej tkaniny jedwabnej o splocie płóciennym.
[16] Czamara (pers. dżamera, czamera), męskie okrycie wierzchnie pochodzenia węgierskiego, noszone od XVI wieku. Sięgająca do bioder lub połowy ud w kroju zbliżonym do kontusza, podbijana futrem, z długimi, prostymi, wąskimi rękawami, wykładanym, wąskim, wysokim kołnierzem, ozdobnymi guzikami i szamerunkami. Czamara – Wikipedia, wolna encyklopedia
[17] Czerwień buraczanego barszczu. Turnau Irena. Słownik ubiorów.
[18] Kołpak (tur. kalpak), stożkowate nakrycie głowy (Persów, Turków, Ormian). W Polsce rozpowszechnione w XVI w.
[19] Jarmułka (tur. jagmurluk), mała płytka czapeczka, ściśle przylegająca do głowy (z sukna, adamaszku).
[20] Gzło (giezło), lekka koszukla, tradycyjny element bielizny osobistej w dawnej Polsce, występujący od średniowiecza do XVIII wieku: koszula nocna lub proste, długie ubranie noszone w domowych warunkach, najczęściej lniane lub konopne, sięgające do kostek lub kolan, noszone przez mężczyzn, kobiety i dzieci, chroniące ubrania wierzchnie przed potem i zabrudzeniami. gzło – Dobry słownik języka polskiego i poradnia językowa
[21] Ormianie i Ormianki jako ozdobę stroju wierzchniego nosili tzw. nożenka, czyli pochwę na nóż.
[22] Cyrograf, rękopis, zapis.
[23] Panew, ponewka, panewka, rodzaj patelni wklęsłe naczynie. Słownik staropolski – Ornatowski.com
[24] Drelich, gruba tkanina bawełniana, wytrzymała, na ubrania robocze.
[25] Kamień, miara masy ok. 13 kg.
[26] APL AMZ 66, 1649-59, skany 43-44
[27] Ibidem, skan 48.
[28] Ibidem, skan 42.
[29] Kowalczyk Jerzy. Przewodnik. Zamość. Warszawa 1977. s. 92.

Wentonowie, zamojscy Szkoci

W staropolskim Zamościu odnotowano dwóch Szkotów Wentonów: Jakuba i Jana. Nie znamy stopnia ich pokrewieństwa. Pierwszy z nich ożenił się z mieszczką zamojską, wdową po kupcu Stanisławie Sklarzowiczu, Katarzyną Jaroszewiczówną. W lutym 1655 r. Katarzyna, już jako pani Wentonowa[1] przeprowadziła inwentarz dóbr: „Kamienica….. ku wierzchu od Rynku niewymurowana, w tyle browar i mieszkania nad nim murowane, dokończone”. W sąsiedztwie małżeństwa mieszkali wówczas inni Szkoci: Andrzej Devison i Reynold Ines. Sklarzowicze mieli córkę Annę, i to z nią ożenił się drugi z Wentonów, Jan.
Jakub i Katarzyna Wentonowie mieszkali w zachodniej pierzei Rynku Wielkiego w latach co najmniej 1655-1673. Ten sam adres Wentonów RW 7A wykazują akta miejskie w latach 1668, 1673, zmieniają się tylko Szkoci zamieszkujący w sąsiedztwie: Wilhelm Ines i Daniel Begin.[2] Od 1673 r. notowany był także pod tym adresem Jan Wenton z żoną Anną[3]. Można zatem Wentonom przypisać wybudowanie przedniej kamienicy rynkowej, w tym właśnie przedziale czasowym tj. po 1655 r. do 1673 r.

Zamość, pierzeja zachodnia Rynku Wielkiego, fot. Ewa Lisiecka (beżowa RW7; kolejna RW 7A)
Jakub Wenton miał także dworek przy Rynku Wodnym.[4] Możliwe, że Jakub i Katarzyna wyprowadzili się tam, udostępniając poprzednie lokum Janowi i Annie Wentonom. Na dworku Jakub Wenton zapisał w kwietniu 1681 r. sumę 300 zł na rzecz szpitala na przedmieściu świętokrzyskim (lwowskim). Jego dom na Rynku Wodnym sąsiadował z domami Szymona Siedlewskiego i porucznika zamkowego Sakowicza.
Natomiast Jan Wenton z żoną Anną notowani byli przy RW 7A od 1673 do co najmniej 1690 r.[5] Posiadali także posesję na przedmieściu. W marcu 1685 r. sprzedali dom narożny[6] w Rynku Świętokrzyskim za 400 zł małżeństwu Sadowników. Rok później w listopadzie kupili dom od OO. Franciszkanów za 1500 zł.[7] Usytuowanie tego domu określono w aktach następująco: ad Aedes Almae Accademiae, a sąsiedztwo: acialiter a platea viaque publica (na rogu ulicy i drogi publicznej), z drugiej strony mieszkali sukcesorzy Adama Magrowicza lanionis (rzeźnika). Zaledwie po trzech latach sprzedano ten dom za taką samą cenę 1500 zł. W październiku 1689 r. Wentonowie[8] sprzedali domus partim lapideam partim ligneam „Rydlerowski”  (dom częściowo kamienny częściowo drewniany) za 1500 złp. Ludwikowi i Mariannie Zagurczykom. Usytuowanie domu określono: versus Accademiam Zamoscenses acialiter (narożny naprzeciw Akademii). Sąsiadował z domem Adama Magierowicza. W aktach miejskich Jan Wenton mianowany był wójtem, sędzią, prawnikiem.
Zachowała się korespondencja Jana Wentona (Wentouna) z czwartym ordynatem. List Wentona został wysłany z Gdańska 14.08.1682 r. i dotyczył wyjaśnień na temat handlu potażem z dóbr ordynackich.[9]
W 1703 r. i 1710 r. akta miejskie notują już tylko wdowę Annę. Dokładną datę śmierci Jana Wentona podają kroniki zamojskich reformatów. Zmarł 8 października 1691 r. i został pochowany w kryptach kościoła OO. Reformatów w Zamościu.[10]

Zachodzi jeszcze pewien związek Wentonów z kamienicą rynkową RW 3, tzw. malarzową.[11] Dom ten został wybudowany w XVII w. jako jednopiętrowy. Wcześniej na tym miejscu, na przełomie XVI i XVII w. stał dom kupców greckich. W drugiej ćw. XVII w. zamieszkał w  nim nadworny malarz ordynatów, Jan Kasiński z Krakowa, zięć Jana Jaroszewicza, nadwornego architekta Zamoyskich.[12] W styczniu 1693 r., po zmarłym Janie Kasińskim, sprzedano trzecią część kamienicy za 1200 złp. Janowi Wentonowi. Ponieważ Jan Wenton zmarł w 1691 r., zachodzi przypuszczenie, że transakcja mogła dotyczyć jego syna, Jana Wentona juniora. W maju 1713 r. Jan Wenton[13] canonicus Cathedralem Chełmensis (kanonik chełmskiej katedry) przekazał w posiadanie domus citatae, wspomniany dom na przedmieściu Nowy Świat, Abrahamowi Leyzorowiczowi. Sąsiedzi: Zelik Izralowicz i Berko Leyzorowicz. Prawa do pierwokupu trzeciej części domu, późniejszej kamienicy malarzowej, mogły przysługiwać Wentonom po Katarzynie Jaroszewiczównej, córce architekta Jana Jaroszewicza, primo voto Skalrzowiczowej, duo voto Wentonowej (jej sukcesorom).  Anna Wentonowa notowana była w aktach miejskich jeszcze w 1703 r. i 1710 r., wymieniana w sąsiedztwie przy różnych transakcjach handlowych sprzedaży domów.[14]
Z roku 1703 zachowała się korespondencja ks. Jana Wentona z Anną z Gnińskich Zamoyska, wdową po czwartym ordynacie. List z 17 maja 1703 r. adresowany był z Krasnegostawu.[15] Z korespondencji wynika, że ks. Jan Wenton pośredniczył pomiędzy kapitułą a ordynatem przy załatwianiu bliżej nie określonych spraw.
Małżeństwo Wentonów miało co najmniej dwójkę dzieci. Potwierdza to mowa pogrzebowa, wygłoszona przez profesora Akademii Zamojskiej, Franciszka Grabowicza, na pogrzebie Barbary i Elżbiety.  Obie utonęły w 1682 r. w wezbranych ulewnymi deszczami wodach Wieprza, wracając z odpustu św. Antoniego w Radecznicy.[16] Z mowy pogrzebowej wynika, że do wypadku doszło pomiędzy Deszkowicami a Wielączą. Oracja pogrzebowa Grabowicza, którą tutaj przytaczamy w całości, wylicza krewnych Wentonów: dway Rodzicy, dwoje dziatek, małżonek, przyjaciele, siostry, bracia, dwie siestrze razem straciwszy, razem do podziemnego wpuszczają lochu. Z zapisów tych wynika, że rodzeństwo Wentonów mogło być liczniejsze.
Dr Bogumiła Sawa przygotowywała do publikacji szerokie opracowanie na temat zamojskiego uniwersytetu. Nie udało się jej ukończyć tej pracy przed śmiercią. Jednak część z tych materiałów opracowała i opublikowała w swojej ostatniej książce.[17] Wzmiankuje tam Wentona jako zamojskiego złotnika. Niestety nie podaje imienia. Wenton, bogaty zamojski złotnik miał przygotowywać srebrną skrzynkę na relikwie Jana Kantego dla kaplicy w Akademii. Kosztowała 699 florenów. Bogumiła Sawa pisze, że nie wiemy jak wyglądała. W 1714 r. wstawiono do tego relikwiarza szybę. Kilka lat później naprawiano postać srebrnego anioła. Od 1730 r. skrzynkę zamykano na kluczyk.[18]

Zamość, Relikwiarz św. Jana Kantego, Wystawa stała Muzeum Sakralnego Katedry Zamojskiej – Skarbiec Historii, Sztuki i Nauki, fot. Ewa Lisiecka[19]
Relikwie podarował Akademii w 1702 r. sufragan krakowski Kazimierz Łubieński. Warunkiem było oprawienie ich w cenny relikwiarz, jak podaje dr Sawa. Na ten cel poszło całe srebro z archiwum akademickiego. Dr Sawa pisze, że relikwiarz wykonał złotnik krakowski i relikwie Jana Kantego złożono w krypcie kolegiaty 4.10.1703 r. Relikwiarz miał być złożony w skrzynce wykonanej przez Wentona, który wykonywał ją w międzyczasie. Jan Wenton już w tym czasie nie żył. Czyżby zatem chodziło o Jakuba Wentona?
Mowa pogrzebowa Grabowicza[20]
Oracja na pogrzebie JeyMci Paniey Elżbiety Celejowey i panny Barbary Wentonowey, którzy potonęli w rowie między Deszkowicami i Wielączą z zebrania wód z nagłego deszczu jadąc z odpustu od S. Antoniego w dzień Trójcy Świętej roku 1682 mówiona JM Pana F. Grabowicza, profesora Akademii Zamojskiej.
Nieszczęśliwy nasz świecie, który tak śliskim ludzkie intencje prowadzisz gościńcem, że się na [po] tobie ani dobrego ani przeciwnego uchronić nie może. Nescis quid optes aut quid fugias ita ludit dies [Nie wiesz czego sobie życzysz, czego unikać, więc dzień płynie swoim rytmem].
Nieszczęśliwy świecie, na którym i wysokimi wsławionych honorami fastigia za najpierwszym fali wionieniem do ziemi nachylone ostatnia sobie z twoich obalin czynisz obalinę i se magna ruunt (rzucają się na siebie). Lecz i podlejsze i samych nawet mieszkańców dymem ukurzone chaty wala się Aiqua Lege Necessitas sortitur insignes et imos (Pewne prawo konieczności wyznacza wybitnych i pokornych).
Nieszczęśliwy świecie, który co ledwo otworzysz człowiekowi oczy aby się temu przypatrzył światu aż mu już zaraz ciemnym przysypawszy mrokiem zawierasz. Lex universalis est qure jubet nasci et mori (To uniwersalne prawo, które reguluje narodziny i śmierć). 
Nieszczęśliwy na koniec świecie, na którym złożony ze czterech elementów człowiek pożyczany prowadzi żywot Homo vita commocatus est donato (człowiekiem wstrząsa życie, które mu dano) i co żywioł to sprzysiężony na zgubę jego nieprzyjacielem, tym gorszy, że domowy za niszym rad by go co moment żywota pozbawił orężem któż by się spodziewał aby i wilgotnego Neptuna państwie suche i zacichłe śmierci, na który miało się zawierać, tam gdzie się dwaj poeto wie Nercis Trytonow, i tam inszych u siebie nieśmiertelnych napatrzyli Bogów, kto by wierzył aby ten żywioł, który niebo i ziemię ożywia miał na człowiecze następować życie. Ale to widzimy, że officis caret (brakuje mu obowiązków) udawać życie jednym się tylko a niespodziewanym zawziąwszy impetem, rodziców, małżonka, bracią, krewnych pociechy s. pamięci Jey Mść Panią Celeiową i JeyMść Panną Barbarą Wentonówną śmiertelnym zanużyła cale.
Poczekać było skwapliwa Rotomanko pukoli się jeszcze ta Mulier Fortis (silna kobieta) w obfitsze pobożności cnót (lubo ich niemało żyjąc nazbierała) przygotowawszy towary z synami otoczone i wnukami nie stała navis institoris (nowi handlarze?) i tak procul et de ultimie minibus Premium (daleko i z najdalszych krańców, cena?) swoje niebu zaniosła.
Poczekać było aż by się ten drogi w oczach i sercu rodzicielski selenit wprzód tu miłym niebieskiego glansu nasz nacieszywszy rytraktem po tym sam pożarszy niedojrzałe uciechy wszystek dom ich (..) krwawym oblałaś potokiem Hinc lachrimae hine dolor (stąd łzy, stąd ból). Trudno nie żałować, gdy kto miawszy, nie ma, Nullus Est tantus qudstus quam eo quo habet carere (Nie ma większej straty, niż utrata tego, co się ma). Trudno nie boleć, gdy z umarłymi każdy z krewnych i dobrych przyjaciół umiera. Homo toties moritur quoties arnittit suof (człowiek umiera tak często, jak traci swoje).
Niepospolity to żal gdy. Et non plebesos , Lucius testata cupresius (i nie jest to żałoba zwykłego ludu, której świadczy cyprys). Lecz cóż już czynić, darmo mówić i nie masz co, et decst Est superat miceris cogitatis (a to wykracza poza tajemnice myśli). Wam ta niech będzie stroskanym rodzicom pociecha, że z tych wodnych wilgoci (..)teście Bogu posłali wapory [płacz, spazmy], które wam za czasem w obfitość łaski i błogosławieństwa boskiego dość się obrócić a niebieskiej na was spuści rosy. Eventa mekore rebibunt (te wydarzenia powrócą by mnie prześladować) zaś utrapionemu małżonkowi Elżbieta twoja, Elżbiety królowej francuskiej nad uschłym drzewem po którym śliczne winnej macicy grona rozpinały napisanym słowy w pozostałym niewiniątku pociechę zostawia Mertis Solatia fructus (Pocieszeniem śmierci jest owoc). My zaś którzyśmy się tu na tę ostatnia chrześcijańska usługę zgromadzili te nabożne pereginante(..) z Świętej Dróżki, tu przywitajmy, tu pożegnajmy. Salvete Aternum Aternum Valete. (Pozdrowienia, żegnaj, żegnaj).
Ewa Lisiecka
[1] W lutym 1655 r. Katarzyna Jaroszowiczowna, wdowa po Stanisławie Sklarzowiczu kupcu, żona Jakuba Wentona kupca, przeprowadziła inwentarz dóbr: „Kamienica… ku wierzchu od Rynku niewymurowana, w tyle Browar i mieszkania nad nim murowane, dokończone”. Sąsiedztwo: Andrys Devison kupiec oraz Reynold Ineszkupiec. Spis kart |
[2] W grudniu 1668 r. Wilhelm i Elżbieta Inneszowie (Innes) zapisali na kamienicy (RW 9) sumę 1000 złp. na rzecz Bartłomieja Jarmułtowskiego. Sąsiedztwo: Jakub Wenton, prawnik i Daniel Begin kupiec. W maju 1673 r. Wilhelm Innes i Elżbieta Bekierowna, małżonkowie zapisali na części kamienicy (RW 9) sumę 1500 złp. na rzecz Bartłomieja Kupinskiego. Sąsiedztwo: Jakub Wenton rajca i sukcesorzy Daniela Begina, kupca.
[3] W listopadzie 1673 r. Jan Wenton i Anna Sklarzowiczowna, żona (poprzedni właściciel zmarły Stanisław Sklarzowicz) zapisali na kamienicy (RW 7A) wyderkaf 2500 złp. na rzecz Kaplicy Różańca Świętego w Kolegiacie. Sąsiedztwo: sukcesorzy Andrzeja Devidsona, kupca i Wilhelm Innes.
[4] W kwietniu 1681 r. Jakub Wenton zapisał na swoim dworku w Rynku Wodnym sumę 300 złp. na rzecz Szpitala Święto Krzyskiegona przedmieściu zamojskim. Dworek sąsiadował z dworkiem Szymona Siedlewskiego i domem p. Sakowiczaporucznika zamkowego (po prawej).
[5] W kwietniu 1688 r. Jan Rzechowski i Jadwiga Magrowiczowna, małżonkowie, obywatele Rzeszowa sprzedali dom ab Aedibus Almae Accademiae versus Plateaum Judaicam  (od budynków akademii w kierunku ulicy Żydowskiej) za 550 złp Janowi Stankiewiczowi i Zofii (żonie). Sąsiedzi: Jan Wenton i Mordelowskie. Poprzednim właścicielem był zmarły Adam Magrowicz – ojciec Jadwigi Magrowiczowny. W lipcu 1690 r. Helena żona zmarłego Piotra Gutri przeprowadziła wizję kamienicy Zamoscensi affectantis sita (znajdującej się w Zamościu). Sąsiedztwo: Grzegorz Szpaldnik i Jan Wentoun. Opis: ..”naprzod w kamienicy w częściach tych które trzyma ksiądz Bartłomiej Kupinski to iest nad izbą od Rynku na gorze dach zły i rynny pogniłe…ze strychu penetruje woda do izby …do sklepu przez sklepienie wodą namokłe w kilku miejscach także y w sieni idąc sklepienie wszędzie namokłe było y sciana w izbie murowaney w koncie poczoł się mur rozstępować a to na gorze…”
[6] W marcu 1685 r. Jan Wentoun sprzedał dom narożny na Rynku Świętokrzyskim za 400 złp. Andrzejowi Żankiewiczowi alias Przysucha i Reginie Sadownikownej, małżonkom. Sąsiedztwo: sukcesorzy Kazimierza Dąbrowskiego i droga publiczna.
[7] W listopadzie 1686 r. OO. Franciszkanie w Zamościu sprzedali dom za 1500 złp. Janowi Wentonowi advocatus et iudex ordinarius (prawnik i sędzia zwyczajny). Usytuowanie kamienicy: ad Aedes Almae Accademiae. Sąsiedztwo: acialiter a platea viaque publica (na rogu ulicy i drogi publicznej) i sukcesorzy Adama Magrowicza lanionis (rzeźnika).
[8] W październiku 1689 r. Jan Wenton prawnik i sędzia sprzedał domus partim lapideam partim ligneam „Rydlerowski”  (dom częściowo kamienny częściowo drewniany „Rydlerowski”) za 1500 złpLudwikowi Zagurczykowi i Mariannie. Sąsiad: Adam Magierowicz. Usytuowanie domu: versus Accademiam Zamoscenses acialiter (narożny naprzeciw Akademii).
[9] AGAD AZ 492, lata 1665-1689, skany 118,119. Seria I korespondencji. Korespondencja Marcina Zamoyskiego, podskarbiego wielkiego koronnego, czwartego ordynata. Listy od różnych osób.
[10] Archivum  Conventus Zamoscensis Patrum Refotmatum S. Francisci Minoris Poloniae ad S. Petrum de Alcantara – wycinek Kroniki Reformatów zamojskich, wg zapisków Jan Wenton zmarł 8 października 1691 r. i został pochowany w kryptach kościoła OO. Reformatów w Zamościu.
[11] W styczniu 1693 r. po zmarłym Janie Kasińskim sprzedano trzecią część kamienicy za 1200 złp.Janowi Wentonowi.
[12] Kowalczyk Jerzy. Przewodnik. Zamość. Warszawa 1977. s.103.
[13] W maju 1713 r. Jan Wenton canonicus Cathedralem Chełmensis (kanonik chełmskiej katedry) przekazał w posiadanie domus citatae-wspomniany dom na przedmieściu Nowym Świecie Abrahamowi Leyzorowiczowi. Sąsiedzi: Zelik Izralowicz i Berko Leyzorowicz.
[14] W lipcu 1703 r. Katarzyna Gliwiczowa, wdowa po Janie Gliwiczu rajcy krasnostawskiemu, ks. Jerzy Gliwicz i Teresa Barbara Gliwiczowna i jej dzieci – zapisali na części kamienicy „Gutroviana” sumę 1000 złp. na rzecz Jerzego Zagrzewskiego kupca. Sąsiedztwo: kamienica Anny Wentonowey i Tomasz Taylor kupiec. W maju 1710 r. Anna Wentonowa, wdowa po Janie Wentonie Advocati (wójcie)- donacja części kamienicy zwanej dawniej „Kassyuscyana” w obrębie murów miejskich na rzecz Marcina Lichtensteina i Marianny jego żony. Sąsiedztwo: Piotr Leysk kupiec i sukcesorzy Linkovianorum.
[15] AGAD 1437. Seria III korespondencji Anny z Gnińskich Zamoyskiej, żony Marcina Zamoyskiego, IV ordynata. Krasnystaw (pałac biskupi) był siedzibą biskupów chełmskich w l. 1490-1826.
[16] Kult św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy, tzw. małej Częstochowie, datowany jest od 1667 r. Radecznickie kalendarium |
[17] Sawa Bogumiła. Noce i dnie Zamościa XVI-XX w. Tom I. Zamość 2018 r. podrozdział: Zamojski Uniwersytet, s. 398.
[18] Regestrum quaestorale Academiae Zamoscensis 1713-1783, sygn.236; natomiast z lat 1664-1784 w Bibliotece Narodowej BOZ).
[19] Skarbiec. Muzeum Sakralne Katedry. |
[20]  Dokument odnalazła w archiwum Justyna Bartkowska.

Przewodnicy opowiadali o szlakach turystycznych

W dniu 7 maja br. w Czytelni Regionalnej i Ogólnej odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „O regionie w bibliotece”. Było ono wspólnym przedsięwzięciem Książnicy Zamojskiej im. Stanisława Kostki Zamoyskiego w Zamościu i Koła Przewodników Terenowych im. Róży i Jana Zamoyskich przy PTTK Oddział w Zamościu. Spotkanie nosiło tytuł „Szlaki turystyczne na wakacje” i wpisało się w obchody jubileuszu 65-lecia Koła.
W jego trakcie przewodnicy opowiedzieli o wybranych, polecanych szlakach i ścieżkach turystycznych Zamojszczyzny i Roztocza.
Prelekcje wygłosili:
  • Janusz Kapecki – „Ścieżka wąwozy lessowe”,
  • Robert Kowalski – „Trasa nad Huczwą i Bugiem wokół grodu Wołyń”,
  • Adam Momot – „Wycieczka rowerowa do Puszczy Solskiej”,
  • Zbigniew Pietrynko – „Schrony Linii Mołotowa na Wielkim Dziale”,
  • Maria Rzeźniak – „Mikroklimat twórczy pachnący żywicą” – pieszo, rowerem, nordic walking do Galerii Szur,
  • Janusz Malicki – „Ścieżka historyczno-przyrodnicza do Wojdy”,
  • Magda Misztal – „Ścieżką historyczno-przyrodniczą do Wzgórza Polak”,
  • Jadwiga Piecyk – Rezerwat „Lasy Janowskie” – ścieżka edukacyjna „Porytowe Wzgórze”.
Spotkaniu towarzyszył mały słodki poczęstunek zapewniony przez organizatorów. Szczególnie dziękujemy koleżance Renacie Michalik za pyszny owocowy deser.
Prelekcje wzbudziły żywe zainteresowanie uczestników spotkania. Dziękujemy prelegentom za ciekawe opowieści a słuchaczom za interesujące rozmowy i przybycie. Zachęcamy też wszystkich do korzystania ze zbiorów Książnicy Zamojskiej, wśród których są liczne przewodniki i książki poświęcone naszemu regionowi. Do zobaczenia na szlakach Zamojszczyzny i Roztocza.

Magda Misztal
Zdjęcia: Magda Misztal, Renata Michalik

Wyszynk trunków

W Mieście Zamościu z Przedmieściami od listopada 1803 r. do końca października 1804 r.
      Łącznie w Zamościu i przedmieściach było 4644 mieszkańców (1137 rodzin).

Chełmoński „Przed karczmą” – 1877 
 Domy szynkowe w Zamościu były ulokowane nad gościńcem
 
  1. (84)[1] Wawrzyniec Wojczyński – 20 garncy okowity, 24 beczki piwa prostego,
  2. (205) Hersz Gemainer – 250 garncy szumówki, 75 beczek piwa prostego,
  3. (604) Wojciech Glinkiewicz – 93 garnce szumówki, 84 beczki piwa prostego,
  4. (347) Judka Gottlieb – 10 garncy szumówki, 12 beczek piwa prostego,
  5. (165) Markus Gelibter – 540 garncy szumówki, 100 beczek piwa prostego,
  6. (468) Franciszek Roszkowski – 270 garncy okowity, 236 beczek piwa prostego,
  7. (534) Leib Kamin – 210 garncy okowity, 110 beczek piwa prostego,
  8. (380) Mordko Oster – 200 garncy okowity, 100 beczek piwa prostego,
  9. (55) Haim Holhender – 150 garncy okowity, 100 beczek piwa prostego,
  10. (85) Joseph Kaimann – 50 garncy okowity, 174 beczek piwa prostego,
  11. (345) Gedale Konig – 65 garncy szumówki, 117 ½ beczek piwa prostego,
  12. (134) Wolf Kein – 279 ½ garncy szumówki, 216 beczek piwa prostego,
  13. (152) Cipa [2] Londnerin – 125 garncy szumówki, 50 beczek piwa prostego,
  14. (139) Leiba Schoi – 445 garncy miodu; znajdował się nad gościńcem z Lwowa do Lublina,
  15. (11) Katarzyna Dagenowa – 30 garncy szumówki, 18 beczek piwa prostego,
  16. (112) Katarzyna Dagenowa – 150 garncy szumówki, 60 beczek piwa prostego,
  17. (151) Berl Gaicler – 130 garncy okowity, 60 baczek piwa prostego,
  18. (3) Kazimierz Kaliszkie – 1364 garncy okowity, 458 garncy miodu, 165 beczek piwa prostego,
  19. (9) Johan Kral – 108 ¼ garnca okowity,
  20. (70) Małgorzata Jabłońska – 18 garncy okowity, 140 garncy miodu, 95 beczek piwa prostego,
  21. (62) Wilhelm Kohrschnidt – 255 garncy szumówki, 323 beczek piwa prostego,
  22. (207) Haskiel Rubin – 1174 garncy szumówki, 240 beczek piwa prostego,
  23. (144) Chaim Chintz – 240 garncy rosolis [3]; szynk wyższej kategorii dla lepszej klienteli,
  24. (81) Martin Roth – 156 garncy szumówki, 100 beczek piwa prostego,
  25. (2) sklep miejski (dom miasta) – 312 garncy szumówki,
  26. (573) Chaim Haftel – 10 garncy szumówki, 8 beczek piwa prostego,
  27. (1) Hana Melin – 155 garncy okowity, 104 beczek piwa prostego,
  28. (4) Wojciech Kotowski – 550 garncy okowity, 900 garncy miodu, 250 beczek piwa prostego,
  29. (5) Grzegorz Rosołek – 315 garncy okowity, 155 beczek piwa prostego,
  30. (25) Marianna Żardecka – 300 garncy okowity, 240 garncy miodu, 418 beczek piwa,
  31. (192) Wojciech Znajewski – 90 garncy okowity, 160 garncy miodu, 166 beczek piwa prostego,
  32. (132) Baltazar Sadowski – 225 garncy okowity, 72 beczki piwa prostego,
  33. (65) Mateusz Danilewicz – 180 garncy okowity, 120 garncy miodu, 160 beczek piwa prostego,
  34. (613) Kazimierz Misztalewicz – 100 garncy okowity, 100 beczek piwa prostego,
  35. (468) Leon Podolski – 150 garncy okowity, 159 beczek piwa prostego,
  36. (536) Joanna Zwierzyńska – 40 garncy okowity, 36 beczek piwa prostego,
  37. (110) Małgorzata Czeszyńska – 150 garncy szumówki, 100 beczek piwa prostego,
  38. (115) Szaja Lew – 200 garnców szumówki, 120 beczek piwa prostego,
  39. (117) Hersz Szyft – 180 garnców szumówki, 56 beczek piwa prostego,
  40. (118) Izrael Kuirszner – 65 garnców szumówki; ulokowany przy gościńcu z Lwowa do Lublina,
  41. (191) Szyja Orsztain – 416 garnców okowity, 260 beczek piwa prostego,
  42. (443) Jakob Glinkiewicz – 150 garnców okowity, 40 beczek piwa prostego,
  43. (91) Paweł Boczuliński – 26 garnców szumówki, 30 beczek piwa prostego,
  44. (163) Moszko Reiner – 200 garncy okowity, 50 beczek piwa prostego,
  45. (80) Jakob Erlicher – 40 garncy okowity, 50 beczek piwa prostego,
  46. (72) Paweł Kuprianowicz – 400 garncy okowity, 300 beczek piwa prostego,
  47. (350) Miller – 37 garncy okowity, 33 beczki piwa prostego,
  48. (153) Abracham Welczer – 350 garncy okowity, 50 beczek piwa prostego,
  49. (154) Leizor Konig – 75 garncy okowity, 30 beczek piwa prostego,
  50. (464) Wawrzyniec Zarzycki – 45 garncy okowity, 48 beczek piwa prostego,
  51. (87) Jan Lisowski – 30 garncy okowity, 43 beczki piwa prostego,
  52. (108) Krystyna Brudnicka – 178 garncy okowity, 200 beczki piwa prostego,
  53. (190) Mendel Horowicz – 250 garncy okowity, 150 beczki piwa prostego,
  54. (13) Barbara Radajewska – 360 garncy okowity, 450 garncy miodu, 280 beczek piwa prostego,
  55. (14) Wojciech Bobrowski – 310 garncy okowity, 300 garncy miodu, 285 beczek piwa prostego,
  56. (69) Jacenty Karczyński – 90 garncy okowity,
  57. (392) Wojciech Kosiarski – 115 garncy okowity, 68 beczek piwa prostego,
  58. (199) Józef Czernichowski – 60 garncy okowity, 50 beczek piwa prostego.
Łącznie w mieście i przedmieściach w ciągu roku wypito:
– 7731 ¼ garncy[4] okowity[5] – ok. 30924 l,
– 4070 ½ garncy szumówki – ok. 16280 l,
– 240 garncy rosolisu – ok. 960 l,
– 3213 garncy miodu – ok. 12884 l,
– 6321 ½ beczek piwa prostego – 872298 l.
Mieszkańców Zamościa w spożywaniu trunków dzielnie wspomagali wojacy austriaccy.
Szumówka powstawała po destylacji prostki (pierwsza destylacja surowego alkoholu), a z niej po destylacji powstawała okowita, szumówka była trunkiem podłej jakości, ale był to najtańszy trunek dla biedoty. Piwo proste warzyły browary folwarczne, było marnej jakości ale tanie dla pospólstwa. Największy zysk ordynacji przynosiło prawo propinacyjne, marne tanie w produkcji trunki produkowane w gorzelniach i browarach ordynackich masowo sprzedawano w szynkach miejskich i wiejskich. Obowiązywała propinacja, można było pić tylko w szynkach ordynackich trunki wyprodukowane w folwarkach ordynackich. Jeszcze w XVIII w. karczmy były centrami spotkań w wioskach, gdzie uczęszczały całe rodziny. Po rozpowszechnieniu się mocnych trunków, gorzały, rodziny zostały wyparte z karczem, które stały się siedliskiem alkoholizmu i przemocy.
 Szynki w otoczeniu Zamościa
  1. Siedliska 444 mieszkańców (129 rodzin), w pobliżu gościńca – 800 garncy szumówki,
  2. Janowice 137 mieszkańców (32 rodziny), nad gościńcem Zamość-Krasnystaw, 300 garnców szumówki, 18 beczek prostego piwa,
  3. Sitaniec 369 mieszkańców (119 rodzin), dwa szynki w pobliżu gościńca, jeden 427 garncy szumówki, drugi 492 garnce szumówki i 30 beczek prostego piwa,
  4. Stabrów 262 mieszkańców (56 rodzin), opodal gościńca w domu pod nr 9, 450 garnców szumówki i 4 beczki prostego piwa,
  5. Majdan Sitaniecki 168 mieszkańców (44 rodziny), opodal gościńca, 350 garnców szumówki,
  6. Huszczka Wielka i Mała 154 mieszkańców (46 rodziny), opodal gościńca, 300 garnców szumówki,
  7. Lipsko 134 mieszkańców (31 rodzin), Wola Lipska z Topornicą i Zarzeczem 216 mieszkańców (60 rodzin), jeden szynk opodal gościńca, 718 garnców szumówki, 6 beczek prostego piwa,
  8. Biała Wola 111 mieszkańców (34 rodziny), opodal gościńca, 276 garnców szumówki,
  9. Żdanów 241 mieszkańców (80 rodzin), opodal gościńca, 510 garnców szumówki, 10 beczek piwa prostego,
  10. Mokre 215 mieszkańców (63 rodziny), opodal gościńca, 421 garnców szumówki,
  11. Płoskie 280 mieszkańców (68 rodzin), opodal gościńca, 456 garncy szumówki, 20 beczek prostego piwa,
  12. Bortatycze i Wysokie 334 mieszkańców (84 rodziny), dwa szynki: jeden w Bortatyczach pod nr 1 opodal gościńca 300 garncy szumówki, drugi w Wysokim nad gościńcem Zamość-Krasnystaw 408 garnców szumówki, 30 beczek prostego piwa,
  13. Jarosławiec i Szopinek 310 mieszkańców (80 rodzin), pod nr 38 opodal gościńca, 569 garncy szumówki, 7 beczek piwa prostego, drugi na potrzebę dworską 15 garncy szumówki, 3 beczki piwa prostego,
  14. Wólka Zamojska 154 mieszkańców (48 rodzin), opodal gościńca 300 garncy szumówki,
  15. Pniówek i Kalinowice 253 mieszkańców (72 rodziny), opodal gościńca 370 garncy szumówki,
  16. Wieprzec z Wólką 293 mieszkańców (86 rodzin), opodal gościńca 562 garncy szumówki, 12 beczek piwa prostego,
  17. Michalów i Klemensów 157 mieszkańców (42 rodziny), opodal gościńca w chałupie pod nr 36 – 204 garncy szumówki,
  18. Wielącza z Zawadą 676 mieszkańców (181 rodzin) jeden opodal gościńca w Wielączy w chałupie pod nr 1 – 430 garncy szumówki, drugi opodal gościńca pod nr 54 – 380 garncy szumówki,
  19. Chomęciska 333 mieszkańców (81 rodzin), nad gościńcem Zamość-Krasnystaw pod nr 30 – 574 garncy szumówki.
                                         Suma

Żołnierze w karczmie; Orłowski, Aleksander; 1794 – 1802 r., Muzeum Sztuki w Łodzi; rysunek; 

Dobra ordynackie – mieszkańców 55511 (14930 rodzin),
– 879 żołnierzy austriackich utrzymywanych kosztem mieszkańców,
  1. Klasztory w ordynacji – 71 zakonników,
– Franciszkanie w Zamościu – 27 zakonników, od lat kilku nie robili trunków w klasztorze,
– Reformaci w Zamościu – 10 zakonników, od lat kilku nie robili trunków w klasztorze,
– Bazylianie w Zamościu (bez klasztoru), nie wyrabiali trunków, nawet browaru nie mieli,
– Siostry Miłosierdzia w Zamościu (bez klasztoru), nie wyrabiały trunków nawet browaru nie miały,
– Franciszkanie Szczebrzeszyńscy: klasztor w Szczebrzeszynie i Górecku – razem 8 zakonników, żadnych nie wyrabiali trunków,
– Bernardyni w Radecznicy – 26 zakonników, żadnych nie wyrabiali trunków,
  1. Dobra akademickie – mieszkańców 2185 (650 rodzin),
– wsie: Chmielek karczma nad gościńcem z Zamościa do Sieniawy; w pozostałych karczmy opodal  gościńca: Rakówka, Zawadka, Bukowina,
  1. Dobra dziedziczne ordynata – mieszkańców 476 (130 rodzin),
– dobra alodialne ordynata, wsie: Podlesie, Zaporze, Gruszka Zaporska – we wszystkich karczmy opodal gościńca,
  1. Dobra dziedziczne ordynatowej – mieszkańców 303 (80 rodzin),
– dobra alodialne ordynatowej, wieś Nielisz, karczma opodal gościńca.
Łącznie w ordynacji  – było  58546 mieszkańców ( 15790 rodzin), 879 żołnierzy austriackich, którzy stacjonowali w miastach.
W tym czasie w całej ordynacji wypito:
– okowity 7951 ¼ garnca,
– szumówki 101513 ½ garnca,
– rosolisu 264 ¼ garnca,
– miodu 10188 garnca,
– piwa prostego 10130 ½ beczki.
Przy takiej konsumpcji trudno było znaleźć trzeźwych, chłopi dosłownie topili w alkoholu wszelkie troski. Piwa dubeltowe i wysoko procentowy spirytus produkowano tylko na potrzeby dworów i dworu ordynackiego.
Stankiewicz Zbigniew
[1] Nr domów
[2] Tak w rejestrze
[3] Ros+solis – słoneczna rosa, likier aromatyzowany płatkami róży
[4] Garniec wynosił około 4 litry
[5] Okowita od aqua vitae – woda życia, miała mieć lecznicze właściwości

Groby żołnierzy polskich poległych 1939 r. w Gminie Komarów

       Wskutek zarządzenia Rządu Generalnego Gubernatorstwa z 21 lipca 1941 r. Be/Te i zlecenia Zarządu Głównego PCK opieka nad grobami poległych żołnierzy w 1939 r. została przekazana Zarządom Gmin.

                                                     Wożuczyn
Ranni w walce pod Falkowem zostali umieszczeni w szpitalu polowym zorganizowanym w starym biurze Cukrowni Wożuczyn. Zmarli w szpitalu zostali pochowani na cmentarzu parafialnym w Wożuczynie. Po ekshumowaniu rozrzuconych mogił został założony w listopadzie 1940 r. cmentarz wojskowy na terenie cmentarza rzym.-kat., położony obok kaplicy. Łącznie było 16 mogił ziemnych z drewnianymi krzyżami: 15 pojedynczych, jedna zbiorowa. Wykaz sporządził pełnomocnik PCK na powiat tomaszowski Władysław Gąsowski.
Protokołem z 3 listopada 1941 r. pełnomocnik Zarządu Głównego PCK O/Tomaszowski Władysław Gąsowski przekazał opiekę nad grobami poległych żołnierzy polskich wójtowi Gminy Komarów Antoniemu Krupie [1]. Groby ziemne  były uporządkowane, oznaczone numerami, zaopatrzone w drewniane krzyże z nazwiskami poległych, tych których udało się ustalić.

Wykaz poległych żołnierzy
  10.05.1945 r. Zarząd Gminy Komarów przesłał uzupełnioną listę
                                  prot. ekshumacji 509
  1. Nr grobu I – Korbs (żołnierz niemiecki),
  2. Nr grobu II – NN, depozyt – fotografie,
  3. Nr grobu III – NN, depozyt – różaniec, monogram rysunkowy,
  4. Nr grobu IV – Lassonczyk,
  5. Nr grobu V – Burda Tadeusz, depozyt – legitymacja, notes; plut pchor, przydział PKU Przemyśl, zmarł 28.09.39 r.,
  6. Nr grobu VI – Chłond Walenty
prot. Ekshumacji 510
  1. Nr grobu VII – NN, depozyt – woreczek, brzytwa,
  2. Nr grobu VIII – NN,
  3. Nr grobu IX – NN, depozyt – różaniec,
  4. Nr grobu X – Stanisław Pędziwiatr; strzelec z 31 pułku piechoty (10 DP), przydział PKU Sieradz, zmarł 28.09.39 r.,
  5. Nr grobu XI – NN,
  6. Nr grobu XII – Rachocki Czesław; strzelec z 22 pułku piechoty (9 DP), przydział PKU Płock,
  7. Nr grobu XIII – Kondzior Kazimierz; st. legionista z 6 pułku piechoty legionów (1 DPLeg), przydział PKU Białystok, zmarł 23.09.39 r.,
  8. Nr grobu XIV – Rutkowski Michał; kpr ze szwadronu czołgów (przypuszczalnie 61 dywizjon pancerny), przydział nieznany przypuszczalnie z Pomorza, zmarł 23.09.39 r.,
  9. Nr grobu XV – ppor NN, depozyt – klamra pasa (oficerskiego),
  10. Nr grobu XVI (mogiła zbiorowa):
– Klaczyński Aleksander (116 rezerwowy pp),
– Bilski Józef,
– Bogdanowicz Wiktor (1 pułk piechoty legionów),
– Martynas Józef; strzelec Martynus przydział PKU Barczowek (Borczówek), zmarł 1.10.39 r., (116 rezerwowy pułk piechoty),
– kpr pchor Wilczewski Czesław; syn Aleksandra i Ewy z Wróblewskich, ur w Komorowie powiat Ostrów Mazowiecki, z 7 pułku kawalerii (ułanów lubelskich, Mazowiecka Brygada Kawalerii), przydział PKU Małkinia, zmarł 23.09.39 r.,
– Tedyk Jan, st. strzelec, przydział PKU Złoczów, nieznana data zgonu, (116 rezerwowy pułk piechoty).
Łącznie pochowanych było 20 żołnierzy polskich (w tym siedmiu NN) oraz jeden niemiecki.

Obecnie na tablicy są wymienieni polegli
  1. oficer Eugeniusz Sioma; chodzi o por Eugeniusza Siomę ps Lech, który poległ w czerwcu 1945 r. pod Józefówką (gmina Rachanie),
  2. Czesław Rachocki, strzelec 22 p piechoty – PKU Plock,
  3. Kazimierz Kondzior, st. leg. 6 pułk – PKU Białystok,
  4. Czesław Wilczewski, kpr podchor. z 7 p. kw. – PKU Małkinia,
  5. Michał Rutkowski, kpr szwadronu czołgów,
  6. Wiktor Bogdanowicz kpr. – PKU Wilno,
  7. Jan Fedyk st. strz.-PKU Złoczów,
  8. Walenty Chląd, kpr. – PKU Częstochowa,
  9. Stanisław Pędziwiatr, szer. 31 p. piech. – PKU Sieradz,
  10. Józef Bilski, (kanonier) PKU Nakło pow. Wyrzysk,
  11. Stanisław Burda, plut. podchor. – PKU Przemyśl,
  12. Józef Martynus, szer. – PKU Borszczówek,
  13. siedmiu żołnierzy nieznanych.
Obecnie na tablicy znajduje się 19 poległych, zapomniano o:
– strz. Aleksander Klaczyński, 116 rezerwowy pułk piechoty,
– Lassonczyk.

Komarów-Osada
    Cmentarz wojskowy został założony w lipcu 1940 r. na terenie cmentarza rzym.-kat przy drodze do Komarowa-Osady. Według planów inż Jerzego Komackiego, kierownikiem komisji ekshumacyjnej PCK był Władysław Gąsowski. Wcześniej przeniesiono ciała z 10 mogił położonych na niewysokim wzgórzu. Ziemne mogiły w trzech rzędach, wzdłuż drogi, łącznie 36 mogił: w tym jedna podwójna. Opiekę nad cmentarzem wojskowym przejął wójt gminy.
 Wykaz poległych żołnierzy
                        protokoły ekshumacji 470-483
  1. Nr grobu I – Maciejowski Bogdan (11 pułk ułanów), depozyt – medalion,
  2. Nr grobu II – Władysław Butronowicz (68 pułk piechoty),
  3. Nr grobu III – NN,
  4. Nr grobu IV – por NN, depozyt – spinka, szpilka do krawatu,
  5. Nr grobu V – NN, depozyt – sztuczna szczęka, spinka, odznaczenie, krzyżyk,
  6. Nr grobu VI – NN, depozyt – monogram na bieliźnie S.D.,
  7. Nr grobu VII – NN, depozyt – medalik,
  8. Nr grobu VIII – NN, depozyt – scyzoryk, zapalniczka,
  9. Nr grobu IX – NN,
  10. Nr grobu X – NN,
  11. Nr grobu XI – NN,
  12. Nr grobu XII – Stanisław Paszowski 6 pułk strzelców podhalańskich), depozyt – legitymacja;
  13. Nr grobu XIII – NN,
  14. Nr grobu XIV – NN,
  15. Nr grobu XV – NN,
  16. Nr grobu XVI – plut NN;
  17. Nr grobu XVII – Rzepka Jan,
  18. Nr grobu XVIII – kpr NN;
  19. Nr grobu XIX – Obuchiewicz Henryk (6 pułk strzelców podhalańskich), depozyt – legitymacja,
  20. Nr grobu XX – szer Kamie…ski S…. , depozyt – znak tożsamości (nieśmiertelnik), chustka z monogramem S.K.,
  21. Nr grobu XXI – NN, depozyt – nieczytelny znak tożsamości,
  22. Nr grobu XXII – NN,
  23. Nr grobu XIII – NN,
  24. Nr grobu XIV – por Sychowski Mieczysław (11 pułk ułanów),
  25. Nr grobu XV – kpt Rynkowski (Władysław) ?,
  26. Nr grobu XVI – NN, depozyt – książka do nabożeństwa,
  27. Nr grobu XVII – NN,
  28. Nr grobu XVIII – NN,
  29. Nr grobu XXIX – Czapiga Stanisław (6 pułk strzelców podhalańskich),
  30. Nr grobu XXX – mogiła zbiorowa:
– mjr Smolka Stanisław, depozyt – papiery;
– żołnierz sowiecki (Armii Czerwonej),
  1. Nr grobu XXXI – NN,
  2. Nr grobu XXXII – kpt Krzywiec Walerian,
  3. Nr grobu XXXIII – Rynkowski (?), depozyt – medalik;
  4. Nr grobu XXXIV – Gębala (Gembala) Leon (6 pułk strzelców podhalańskich),
  5. Nr grobu XXXV – Władysław Knap (6 pułk strzelców podhalańskich),
  6. Nr grobu XXXVI – Sokołowski Włodzimierz (ppor 6 pułk strzelców podhalańskich).
Łącznie zostało pochowanych 36 żołnierzy polskich, w tym 22 nieznanych oraz jeden sowiecki.
Obecne groby z napisami na krzyżach
  1. kpr. Bultrowicz Władysław + 22.09.39 r., [2],
  2. strzel. Czapiga Stanisław+ 26.09.39 r.,
  3. por. Sychowski Mieczysław + 1939 r. – pomnik,
  4. strz. Obuckiewicz Henryk + 22.09.39 r.,
  5. ułan Maciejewski Bogdan + 22.09.39 r.,
  6. por. Krzywiec Walerian + 22.09.39 r.,
  7. ppor. Sychowski Mieczysław + 23.09.39 r.,
  8. strz. Knad Władysław + 22.09.39 r.,
  9. kpr. Kamica Stanisław + 22.09.39 r.,
  10. strz. Gębala Leon + 22.09.39 r.,
  11. plut. Dragula + 22.09.39 r.,
  12. mjr Boreysza Witold + 21.09.39 r.; z 15 pułku ułanów poznańskich, 20.09 skazany na karę śmierci za sianie defetyzmu i rozpuszczenie swojego oddziału (dywizjon pieszy kawalerii), dano mu możliwość rehabilitacji w walce, 21.09 zginął pod Cześnikami, być może tam pochowany,
  13. strz. Paszkowski Stanisław + 22.09.39 r.,
  14. kpr. Rykowski 22.09.39 r.,
  15. mjr. Smolka Stanisław + 24.09.39 r.,
  16. ppor. Sokołowski Włodzimierz + 22.09.39 r..
  17. ppor. Stopczyński Stanisław + 22.09.39 r.,
  18. kanonier Susek Augustyn + 22.09.39 r.; zginął pod Kadłubiskami,
  19. wach. podcho. Waśniewski Tadeusz + 22.09.39 r.; podchorąży 4 pułku strzelców konnych, zginął w Krasnobrodzie-Majdan, przypuszczalnie tam pochowany,
  20. kpr. Żytkowski Józef + 23.09.39 r.,
Z okresu okupacji
  1. Józef Lewicki + 30.12.42 r.,
  2. Kozak Giedeon Mieczysław + 25.04.45 r..
Nie uwzględniony szer Jan Rzepka, poległ w Dąbrowie 21.09.39 r. być może pochowany w Łabuniach (?)
Łącznie 36 poległych żołnierzy z 1939 r., w tym 19 nieznanych.[3]
Stankiewicz Zbigniew
[1] Obecnie przynależy do Gminy Rachanie
[2] Rowery.olsztyn.pl/wiki/miejsca/1939/lubelskie/komarow-osada
[3]Wikipedia

Inwentarz Klucza Żdanowskiego w 1699 roku

APL, 35-71-0-741-218-92881399, Żdanów na „Planie sytuacji gruntów dóbr: Mokrego, Żdanowa i Płoskiego” – 1828 r.
W skład klucza wchodziły wioski Żdanów, Mokre, Płoskie, Białobrzegi, Wysokie. Inwentarz obejmował spis osiadłości i powinności osadników. Inwentarz przedstawiał stan odtworzonych wiosek po zniszczeniach wojennych w II połowie XVII wieku. Jeszcze w Białobrzegach i Płoskim w ramach kolonizacji wewnętrznej uzupełnia się stan mieszkańców.
Podstawową strukturę wiosek stanowiły osady półłanowe (około 15 morgów), często użytkowane przez dwóch włościan. W Żdanowie i Płoskim były folwarki, w folwarku żdanowskim pracowali mieszkańcy Żdanowa i Mokrego, w folwarku płoskim mieszkańcy Płoskiego, Wysokiego i Białobrzeg.
Inwentarz z 1694 roku opisujący wioski w kluczu
  1. Wieś Żdanów – osadzona na półłanach 17, zagród 9 [1],
– do Arendy Zamojskiej 1 półłan i 1 ćwierć,
– pod gumiennym 1 półłan,
– pod tywonem 1 ćwierć,
– za prawem Pawłowski 1 ćwierć,
– reszta półłanów do skarbu,
– do arendy 1 zagroda,
– reszta zagród do skarbu.
  1. Wieś Mokre – osadzona na półłanach 15, zagród 20,
– pod popem lipskim za prawem 1 półłan,
– reszta półłanów i zagród do skarbu,
  1. Wieś Płoskie – osadzona na półłanach 33, zagród 14,
– pod Panem Wesołowskim 1 półłan i 1 ćwierć,
– do arendy zamojskiej 1 półłan,
– pod bojarem 1 półłan,
– pod kozakiem 1 ćwierć,
– reszta półłanów i zagród do skarbu,
  1. Wieś Białobrzegi osadzona na półłanach 20, 1 zagroda,
– pod Tomaszewskim 1 ćwierci,
– pod Sawickim zagroda,
– reszta półłanów do skarbu,
  1. Wieś Wysokie – osadzona na 6 półłanach i 4 zagrodach (wszystkie do skarbu).
                               Inwentarz z 1699 roku
 Wieś Żdanów 
                                       półłanki
  1. półłanek Buszkowski
– z ćwierci Jurko młynarz płaci czynsz 6 zł,
– z drugiej ćwierci arendarz płaci czynsz 6 zł,
  1. półłanek Miodunowski (bartnika)
– całość obrabia Jan Łysiak i Fusiara – 5 dni pańszczyzny, 12 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Hajdukowski (na utrzymanie hajduka)
– całość obrabia Hajduczek i Prokop – 5 dni pańszczyzny, 12 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Jankowski
– całość obrabia Jędrzej Stadnik i Panas Paksiuk – 5 dni pańszczyzny, 12 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Cyzowski
– z ćwierci Cyz do arendy robi – 6 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokci przędzy,
– z drugiej ćwierci tenże czynszownik – 6 zł czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. półłanek Tywonowski (na utrzymanie tywona)
– z ćwierci Bartek Stadnik – 2 ½ dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci gumienny – służy,
  1. półłanek Pieluchowski
– całość obrabia Kruszyński i Hrysiak – 5 dni pańszczyzny, 12 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Klimkowski
– całość obrabia Poleszak i Pszenny – 5 dni pańszczyzny, 12 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Krutkowski
– z ćwierci Kiełb robi – 2 ½ dnia pańszczyzny, 6 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci zostawiono posiane 2 pracownikom – 8 zł czynszu,
  1. półłanek Bohdanowski
– ćwierć Pawłowski prawem trzyma,
–  druga ćwierć:
–  połowa Jan Mazur pola,
– połowa Głowacki czynsz 3 zł,
  1. półłanek Krzyszkowski
– całość obrabia Sobek Chlebiec i Grzegorz Wolski – 5 dni pańszczyzny, 12 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Ćwidowski
– z ćwierci Artym robi – 2 ½ dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci:
– z połowy Łabęcki – 1 ½ dni pańszczyzny, 3 gr czynszu, ½ kapłona, 7 ½ jajek, 1 ½ łokcia przędzy,
– z połowy Ilko lasu doziera (strażnik) – sługa,
  1. półłanek Dachnikowski (do arendy zamojskiej)
– Żyd arendarz do swojej arendy,
  1. półłanek Wójtowski
– z ćwierci Potaszko Czopik – 2 ½ dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci tenże czynsz – 6 zł czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. półłanek Gogowski
– z ćwierci Maciek Pyza na stróży zamkowej (na każde wezwanie),
– z drugiej ćwierci gumienny – uwolniony od opłat i pańszczyzny,
  1. ćwierćłan Sobkowski
– z całości robi Jaśko Pęk – 2 ½ dnia pańszczyzny, 6 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. dwa półanki Pasamonowskie (na siano)
– Łabęcki czynsz 2 zł,
– Artym czynsz 4 zł,
– gumienny czynsz 2 zł,
– Kruszyński czynsz 3 zł.
zagrody
  1. zagroda Borowinowska
– na siano – czynsz od 14 gospodarzy 14 zł,
  1. zagroda Koziarowska
– posiali na niej 10 gospodarzy czynsz 10 zł,
  1. zagroda Sobczakowa
– Sobczak do arendy robi – daje 6 gr czynszu i 3 łokcie przędzy,
  1. zagroda Poswiatowa
– Poswiata robi – 3 dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 3 łokcie przędzy,
  1. zagroda Golenczakowa
– robi Stach Kruszynski – 3 dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 3 łokcie przędzy,
  1. zagroda Głowackiego
– robi Głowacki – 3 dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 3 łokcie przędzy,
  1. zagroda Hejduszowska
– robi Wojtek Łysiak – 3 dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 3 łokcie przędzy,
  1. zagroda Chlebczowska
– z całości robi Bystrzycki i Wojtek Czopik – 3 dni pańszczyzny, 6 gr czynszu, 3 łokcie przędzy,
  1. zagroda Sidorowska
– różni siali – płacą 5 zł czynszu,
 Łąki
  1. Borowinowska
– Jędrzej Stadnik i Poswiata płacą 6 zł czynszu,
  1. Salskiego
– Jaśko Łysiak płaci 7 zł czynszu,
  1. Sidorowska
– Iwan Poswiatow płaci 4 zł czynszu,
  1. Koziarowska
– Koziarowski płaci 4 zł czynszu.
  Folwark Żdanów
produkowano:
– pszenica ozima 207 korców i 40 ćwierci,
– żyto ozime 151 korców i 30 ćwierci,
– jęczmień 161 korców,
– grochu 51 korcow2 i 20 ćwierci,
– tatarki 22 korców i 24 ćwierci,
– owsa 275 korców.
Skopszczyzna [2] od przedmieszczan Stawiska – danina w naturze.
 Młyn
– o 4 kamieniach, młynarz co tydzień do dworu żdanowskiego pracować 3 dni z siekierą, od każdego kamienia wieprza chudego z dworu dokarmiać,
Wieś Mokre
 półłanki
  1. Strąków
– z całości robią Strąk i Larwa – 5 dni pańszczyzny, 10 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. Zarębiński
– z ćwierci Iwan Łyś – 2 ½ dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– druga ćwierć na siano:
– Iwan Łyś 2 zł czynszu oraz za ogród 1 zł czynszu,
– Szamota 2 zł czynszu,
– Marcin Łoik 2 zł czynszu,
  1. Łojków
– z ćwierci robi Marcin Łoik – 2 ½ dnia pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci Łoik płaci czynsz 12 zł oraz 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. półłanek Szamotów
– z ćwierci Szamota odrabia – 2 ½ dnia pańszczyzny, 9 gr czynsz, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci Szamota płaci czynsz – 12 zł, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. półłanek Studentów
– z całości Andrzej Student i Iwan Łoboda robią – 5 dni pańszczyzny, 10 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Podsiadłego
– z ćwierci Podsiadło robi – 2 ½  dnia pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– druga ćwierć na siano – Szamota z innymi płaci 8 zł czynszu,
  1. półłanek Śmietanowski
– Śmietana i Mazur Pyza z całości robią – 5 dni pańszczyzny, 10 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Jacentego
– pan Vlanowski trzyma z woli jejmości dobrodziejki (ordynatowej),
  1. półłanek Maksymowski (za prawem pop lipski)
– popadia (wdowa po popie) trzyma z woli dobrodziejki [3],
  1. półłanek Macków
– z ćwierci robi Macko – 2 ½ dnia pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci Macko płaci czynsz – 12 zł, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. półłanek Dziedziurowski
– z ćwierci Dziedziura robi – 2 ½ dnia pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci płaci czynsz –  12 zł, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. półłanek Kulików
– Szeremet z całego robi – 5 dni pańszczyzny, 10 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Góreckiego
– Górecki i Marcin Dłuz z całości robią – 5 dni pańszczyzny, 10 gr czynszu, 2 kapłony, 30 jajek, 6 łokci przędzy,
  1. półłanek Poźniaków
– z ćwierci Poźniak robi – 2 ½ dnia pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
– druga ćwierć na siano – Puklak z innymi płaci 12 zł czynszu.
ćwierć łanowe
  1. Vbalowa
– Vbalowie robią – 2 ½ dnia pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Krzywonosowa
– Krzywonos z ogrodu robi,
– reszta na siano – Adam Wlazłak z innymi płaci 9 zł czynszu.
 łany
– dwa półłanki Pan Vlanowski z woli dziedziczki trzyma.
  zagrody
  1. Nakoniecznego
– Nakonieczny z całości robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Jastrzębowska
– Wlazło z całości robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie pańszczyzny,
  1. Łypiowa
– Łyp z połowy płaci 3 zł czynszu oraz ½ kapłona, 7 ½ jajek, 1 ½ łokcia przędzy,
– z drugiej połowy robi Susz – 1 ½ dnia pańszczyzny, 4 ½ gr czynszu, ½ kapłona, 7 ½ jajek, 1 ½ łokcia przędzy,
  1. Kucharskiego
– Kucharscy z całości robią – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Maksymowa
– Maksymiec z Tyckim z całości robią – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Tyckiego
– Grześko Tycki z całości robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Krupińska
– Sułowski z chaty robi,
– pole posiane, z którego Drobny z innymi płaci 6 zł czynszu,
  1. Szeremetowa
– Awryło z całości robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Głuszczakowa
– Głuszczak z całości robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Drobnego
– Drobny z całości robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Szeremetowska
– przeznaczona na siano (trzy części i ogród), Adam Wlazłak z innymi płaci 7 zł i 15 gr czynszu,
  1. Góreckiego
– Michał Górecki z całości robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Wlazłowska
– w całości Adam Wlazło robi – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Dłużniowska
– Nakonieczny z innymi obsiał ogród i pole – 12 zł czynszu,
  1. Larwiakowska
– trzymał sługa Michał zwolniony z opłat i pracy – włodarz (zarządca w folwarku),
  1. Czopowa
– Czopikowie z całej robią – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Szumlowa
– Szumlicha z ogrodu robi,
– pole Czopik z innymi – 3 zł czynszu,
  1. Nilarzowska
– robi Michał Górecki z innymi – 3 zł czynszu,
  1. Masłowa
– z całości robi Masło – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Harasimowa
– z całości robi Harasim – 3 dni pańszczyzny, 9 gr czynszu, 1 kapłon, 15 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Szewrowska
– dana Panu Vlanowskiemu za siano do dworu.
                                             Półzagroda Roliński [4]
– szewc z ogrodu robi na potrzeby dworu,
– pole posiał Adam Czopik – czynsz 3 zł.
  łąki
– Dłużniowska – Maksim Dłuz płaci 3 zł czynszu,
– Zarębińska – Ilko Vbala płaci 3 zł czynszu,
– Szenczowska – Drobny płaci 6 zł czynszu,
– Mohlowska – Szamota płaci 3 zł czynszu,
– Szeremotowska – Nakonieczny płaci 4 zł czynszu,
– Mackowa – Macko płaci 4zł czynszu,
– Dziedziurowska – Dziedziura płaci 3 zł czynszu,
– Poźniakowska – Poźniak płaci 3 zł czynszu,
– Krzywonoska – Krzywonos płaci 2 zł czynszu,
– Szumlowa – Harasim płaci 4 zł czynszu.
 Wieś Wysokie
 półłanki
  1. Samograjski
– z robi z ćwierci Wróbel – 7 ½ gr czynszu, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Siroczyński
– Piczsuroka robi z ćwierci – 7 ½ gr czynszu, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci pan Langiewicz płaci czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon,
  1. półłanek Myzan
– z ćwierci Fetko Myza robi – 7 ½ gr czynszu, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Siwczyński
– Karp Siwiec z ćwierci robi – 7 ½ gr czynszu, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
 ćwierć łanowe
  1. Bałdzińska
– z połowy Kuźma płaci czynsz 2 zł 15 gr, 2 ćwierci [5] owsa, ½ kapłona, 3 jajka, 1 ½ łokcia przędzy,
– z drugiej połowy Buchcic Kuśnierz płaci czynsz 2 zł 15 gr, 2 ćwierci owsa, ½ kapłona, 3 jajka, 1 ½ łokcia przędzy,
  1. Nowosadowska
– z połowy Wróbel płaci czynsz 2 zł 15 gr, 2 ćwierci owsa, ½ kapłona, 3 jajka, 1 ½ łokcia przędzy,
– z drugiej połowy Piasecki płaci czynsz 2 zł 15 gr, 2 ćwierci owsa, ½ kapłona, 3 jajka, 1 ½ łokcia przędzy,
  1. Bałdzińska
– z połowy robi Jędrzej Panasiuk – 4 gr czynsz, 2 ćwierci owsa, ½ kapłona, 3 jajka, 1 ½ łokcia przędzy,
– z drugiej połowy Oleszko Panasiuk grobli pilnuje,
  1. Trzęsistomińska
– z połowy Feliks Myza płaci czynsz – 2 zł 15 gr, 2 ćwierci owsa, ½ kapłona, 3 jajka, 1 ½ łokcia przędzy,
– z drugiej połowy Kazimierz Myza robi – 4 gr czynszu, 2 ćwierci owsa, ½ kapłona, 3 jajka, 1 ½ łokcia przędzy,
zagrody
  1. Piaseckiego
– robi Piasecki – czynsz 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  1. Kurpiszowska
– Dracha włodarz zwolniony z opłat,
  1. Krolowska
– Król robi – czynsz 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  1. Kuźmowa
– Kuźma robi – czynsz 24 gr, 3 łokcie przędzy.
Wieś Białobrzegi
 półłanki
  1. Burysów
– z ćwierci Łuka Burys robi –  7 ½ gr, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej Łuka Burys płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Korzyński
– z ćwierci Iwan Pasczuk płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej Wawrzyniak płaci czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Steczynowski
– z ćwierci Mitko płaci czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej Hołobudziak płacił czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Sudakowski
– z ćwierci Oleszko Sudak robi – 7 ½ gr, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci Oleszko płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Tłuczkowski
– z ćwierci Jamka płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci Jacko Manczak z Siedlisk płaci czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Hołobudowski
– z ćwierci Waśko Sudak płaci czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec ow2sa,
– z drugiej ćwierci Hryć Paszczuk robi – 7 ½ gr, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Popowski
– z ćwierci Roman Banasik z Siedlisk – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci Krawczyk płaci czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Sasiukowski
– z ćwierci Sasiuk płaci czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci Ostap Szycz z Zarudzia płacił czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6  jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Krzywkowski
– z całego Łuka Siwilak płacił czynsz – 16 zł, 2 kapłony, 12 jajek, 6 łokci przędzy, 2 korce owsa,
  1. Wójtowski
– z ćwierci Naratko z Siedlisk płacił czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci Sawulak płacił czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Wuniowski
– na ćwierci Tomaszowski za służbę kozaka zwolniony z opłat,
– z drugiej ćwierci Sudak z Wólki opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Niedzieliński
– na ćwierci Perec z Wólki opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– na drugiej ćwierci Iwan Burys opłacał czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Łutczakowski
– na ćwierci Michał Kożuszek opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– na drugiej ćwierci Jan Polko z Siedlisk opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Łutczakowski
– na ćwierci Senko Sudak opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– na drugiej ćwierci Waśko Perec opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Garbaczykowski
– z całości czynsz płacił Mikołaj Szlachcic z Zarudzia – 16 zł, 2 kapłony, 12 jajek, 2 korce owsa,
  1. Czerniczyński
– z ćwierci Michał Kozaczek opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– z drugiej ćwierci kozak syn Szlachciców opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Czerpinowski
– na całości Andrzej Procik i Łuka Sawulak opłacali czynsz – 16 zł, 2 kapłony, 12 jajek, 6 łokci przędzy, 2 korce owsa,
  1. Sasiukowski
– na ćwierci Ostap Sawulak opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– na drugiej ćwierci Jacko Ostapiak płacił czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
  1. Sasiukowski
– pusty,
  1. Szewcoński
– na ćwierci Piotr Paszczuk opłacał czynsz – 5 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
– na drugiej syn Szewczyka opłacał czynsz – 8 zł, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy, 1 korzec owsa,
 wygon
– na nim 8 działek popa bortatyckiego, przynależne do cerkwi.
  zagrody
  1. Popówka – do cerkwi bortatyckiej,
  2. na Półłanku Korzyńskim – Paszczuk robi – 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  3. Steczynowskiego – Paszczuk robi – 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  4. na Półłanku Łutczakowskim – Jamka robi – 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  5. na Półłanku Sasiukowskim – Michał Sasiuk robi – 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  6. Panatowska – Ihnasiuk robi – 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  7. na Półłanku Łutczakowskim – Mazur robi – 24 gr, 3 łokcie przędzy,
  8. na Półłanku Sasiukowskim – Sasiuk robi – 24 gr, 3 łokcie przędzy.
  Wieś Płoskie
                          półłanki
  1. Bębnowski
– Puklak opłacał czynsz z całego – 16 zł, 2 korce owsa, 2 kapłony, 12 jajek,
  1. Chwedowski
– na ćwierci Zając pilnował lasu – uwolniony z opłat,
– na drugiej ćwierci Puklak z Piaseckim płacili czynsz 5 zł,
  1. Bojarzyzna
– Stanisław Bojarzyn za prawem za sługi uwolniony z opłat,
  1. Ziniowski
– z ćwierci Diaczycha płaci czynsz – 5 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci syn Bojarzyna płaci czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Sawiński
– na siano, Zarembacz z innymi płaci 20 zł czynszu,
  1. Kozanowski
– pustka na siano, Machak i Wróbel z innymi płaci 24 zł,
  1. Minkowski
– z ćwierci Namulak płaci czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej ćwierci Wawrzyniec z podgrobla płaci czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Myszkowski
– z ćwierci Rypula płaci czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej Siedlak czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Łopodczyński
– na ćwierci Gumienny, z powodu służby zwolniony z opłat,
– na drugiej Sawulak, czynsz – 5 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Kunachowski
– z ćwierci Bartek Donica robi – 7 ½ gr, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej płaci czynsz – 5 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Potockiego
– na ćwierci Potocki robi – 7 ½ gr, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej Siedlik zięć popadyn (syn popa), czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Kołtunowski
– z ćwierci Oleszko Siek z Siedlisk czynsz płaci – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej pniowski kozak, sługa zwolniony z opłat,
  1. Ponimachowski
– z ćwierci Krupa z podgrobla, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej Rypula stary robi – 7 ½ gr, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Masłowski
– na ćwierci Borsuczek z Siedlisk czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej parobek Pana Wesołowskiego – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Dowszoński
– cały Pan Wesołowski trzyma, zwolniony z opłat,
  1. Świniachowski
– cały do karczmy,
  1. Gilowski
– z ćwierci Iwan Marczuk czynsz – 5 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej Maksymiak z czynszem – 5 zł, 1 korze owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Ludkowski
– na ćwierci Czos z Siedlisk, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej jego syn Ikow, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Matrojkowski
– na ćwierci zarosłej Sirczuk, czynsz – 6 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej zarosłej Kosobudzki, czynsz – 5 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Kitryszowski
– na ćwierci Tarajko z Siedlisk, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej Bryk z Siedlisk, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kaplon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Skórzyński
– na ćwierci Bartoszek z Siedlisk, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej zarosłej Maksimiak obsiał 3 zagony – czynsz 3 zł,
  1. Lipczyński
– z ćwierci Waśko Brod, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– z drugiej Macko Zacerkiewny, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Tałandziński
– z ćwierci Ilko Panas, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej Jacko Wilk, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Patroszowski
– z ćwierci Matwiej Bekalak, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej Jędrzej Maksim, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Mądrowski
– na ćwierci Fejdko Bizaczek, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
– na drugiej Jarko Wilk, czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kaplon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Kowalowski
– zarosły, pozostało 8 zagonów – czynsz 8 zł,
  1. Hermanowski
– zarosły, Sobek na nim siał – 12 zł czynszu,
  1. Nowosadowski
– zarosły Maksimiuk na nim siał – 12 zł czynszu,
  1. Skórzyński
– zarosły, użytkuje Cieśla Kość z innymi – 19 zł czynszu.
                                        cwierć łana
  1. Ostapinska
– Sobek robi – 7 ½ gr, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Haraczkowska
– Puklak [6] płaci czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Modlińska
– Wróbel płaci czynsz – 8 zł, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Wojczkowska
– Wrobel płaci czynsz – 8 zl, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Kielechowska
– robi Daniło Sawuła – 7 ½ gr, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Początkowa
– Początek robi – 7 ½ gr, 1 korzec owsa, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Diabotkowa
– Diabotek robi – 7 ½ gr, 1 kapłon, 6 jajek, 3 łokcie przędzy,
  1. Wyłupowska
– Diabotek na niej siał – czynsz 10 zł,
  1. Kurzyńska
– Pan Wesołowski trzyma, zwolniony z opłat,
 zagrody
  1. Rypulowa, robi Rypula – 3 dni odrobku i 12 gr,
  2. Diakowa, Diaczycha (żona diaka) robi – 3 dni odrobku i 12 gr,
  3. Karydowa, robi Iwan Marczak – 3 dni odrobku i 12 gr,
  4. Senkowa, gumienny z niej służy uwolniona,
  5. Sawalińska, Jacenta z miasta, czynsz – 10 zł,
  6. Pyrlowańska, Wróbel z miasta, czynsz – 10 zł,
  7. Jędruszczakowa, robi Boczyło – 3 dni odrobku i 12 gr,
  8. Kiszczyńska – leży ugorem,
  9. Dymińska Vyma robi – 3 dni odrobku i 12 gr,
  10. Kosobudzkiego robi Kosobudzki – 3 dni odrobku i 12 gr,
  11. Oleszczykowska robi Klim – 3 dni odrobku i 12 gr,
  12. Jarmułowska robi Joszko Jarmulak – 3 dni odrobku i 12 gr,
  13. Szymkowa robi Maksymiak – 3 dni odrobku i 12 gr,
  14. Modlińska robi robi Modła – 3 dni odrobku i 12 gr.
  łąki (puste)
Skórzyńska użytkuje Chwedko Duma – 3 zł czynsz,
– Sawińska użytkuje pop siedliski – czynsz 8 zł,
– Hermanowska – czynsz 8 zł,
– Nowosadowa użytkuje Cieśla Kość – 4 zł czynsz,
– Skórzyńska użytkuje Sobek i wójt siedliski – 8 zł czynsz,
– Kowalowska użytkuje Chwedko Bryk – 8 zł czynsz,
– Chwedowska użytkuje Zając – 4 zł czynsz.
 Folwark
– żyto ozime – 340 korce i 20 ćwierci,
– żyto jare – 15 korców,
– jęczmień – 320 korce i 15 ćwierci,
– groch – 70 korców i 50 ćwierci,
– tatarka – 74 korce,
– owies – 136 korców.
Wymienieni mieszkańcy to są w większości przodkowie obecnych mieszkańców wiosek. Po byłych mieszkańcach, którzy zginęli lub zmarli podczas zawieruchy wojennej pozostały nazwy półłanków.
Stankiewicz Zbigniew
[1] Zagroda dotyczy miary powierzchni gruntu
[2] Oplata w naturze z uprawianych pól dworskich
[3] Anna Gnińska Zamoyska wdowa po IV ordynacie
[4] Roliński karczmarz poprzedni użytkownik ogrodu
[5] Korzec dzielił się na 4 ćwierci
[6]  W 1694 r. Włoch nowoosadzony

Zamojscy złotnicy

Christopho Aurifici
Dom złotnika Krzysztofa[1] w roku 1594 na rozkazanie Jaśnie Wielmożnego Canclerza przez P. Jana Bogusławskiego nakazano …sprzedać. Gdzie stał ten dom w Zamościu? Niewielu z przewodników potrafiłoby wskazać to miejsce w mieście. Mamy jednak taką wiedzę dzięki badaniom zamojskiego archeologa Artura Witkowskiego, wyniki których pozwolę sobie poniżej przypomnieć.
W czasie pierwszej lustracji miasta[2] z 18 marca 1591 r. odnotowano w mieście trzech złotników: Ormianina złotnika*; Stanisława złotnika[3]; Christopha złotnika.[4] Dwóch z nich miało domy w mieście, a jeden miał zapewne skromniejsze lokum, określane jako domek.[5] To całkiem pokaźna grupa rzemieślników, jak na tę elitarną profesję, w mieście, które funkcjonowało zaledwie dekadę. Co ciekawe, w kolejnych latach złotników w Zamościu przybywało. W 1657 r. notowano ich w mieście już siedmiu. Jeden z nich miał dom murowany.[6] Złotnik Jan nosił przydomek „tłusty”.[7] Pozostali to: Kamiński; Konrad; Marko; Piotr; Tomasz; Wojciech.[8]
Z pośród pięciu złotników działających w schyłku XVII wieku szczegółowsze dane dotyczą majątku jednego z nich Jana Kamińskiego. Niewątpliwie nie był to najbogatszy złotnik zamojski. Pochodził przypuszczalnie ze Szczebrzeszyna, gdzie razem z siostrami miał „grunt dziedziczny”. W Zamościu dorobił się domu przy ul. Kościelnej. Był to dom dziedziczny „spłacony inszym sukcesorom”. W testamencie spisanym w roku 1695 oprócz nieruchomości, nieobciążonych długami, wymieniono tylko warsztat złotniczy i szaty. Jan Kamiński, jak sam stwierdza „pieniędzy gotowych” nie miał. Zaskakujące, jak na złotnika jest też stwierdzenie, że nie lokował gotówki ani w przedmiotach srebrnych, ani w naczyniach cynowych, ani też w zbożu. Zostawiając żonie skromny majatek zobowiązywał ją „aby z dóbr dobrą …dała edukację córce i synowi”.[9]  Z dóbr pozostałych po Kamińskim 150 zł był warty caik złotniczy; miał dług do odebrania w wys. 20 zł za wykonanie rzędzika dla chłopa ze Stabrowa i za krzyż. Wdowa musiała spłacić długi po złotniku w wys. 20 złp.

Zamość, Muzeum Sakralne Katedry Zamojskiej „Skarbiec Historii, Sztuki i Nauki”, fot. Ewa Lisiecka, 2020.
Złotnicy należeli do cechu rzemiosł metalowych. Ich liczebność wykazał w tabeli Kazimierz Kowalczyk[10] i tak: 1591 – 3; 1657 – 7; 1691-97 – 5 (Abram, Irasz, Jan, Juda, Stanisław)[11]; 1709-1715 – 6; 1821 – 2. W pierwszej połowie XVII w. złotnicy zakładali zazwyczaj pojedyncze warsztaty, podobnie jak zegarmistrze, i należeli do bogatszej grupy zamojskich rzemieślników.[12]
Wracając do naszego złotnika Krzysztofa, miejsce jego domu w Zamościu umiejscowiono przy obecnej ulicy Kołłątaja. Dzisiaj za (d. Starostem – wcześniej Scholasterią)[13] znajduje się trawnik przy parkingu hotelowym. Jesienią 1999r. podczas budowy parkingu natrafiono na korony murów uprzedniej zabudowy.[14] Odsłonięto także wejście do piwnic. Archeologiczne prace sondażowe kontynuowano w 2000 r. Część zachodnia starej zabudowy została jednak zniszczona od strony wschodniej przy budowie parkingu. Jednak to, co udało się ocalić do badań, i tak przyniosło znaczące rezultaty dla historii miejskiej zabudowy staropolskiego Zamościa.
Zdaniem archeologa Artura Witkowskiego nadal istnieje możliwość przeprowadzenia badań systematycznych,  całościowych i dogłębnych w tym miejscu. Miejmy nadzieję, że tak się stanie, tym bardziej, że w miejscu ul. Kołłątaja powstało niepokojące zagłębienie w jezdni, zapadlina świadcząca o tym, że poziom ówczesnej zabudowy, znajdujący się poniżej 1,40 m daje o sobie znać i jakby wołało badania. Jest to o tyle ważne, że nadal istnieje nie zaprzepaszczona szansa na pozyskanie wiedzy – porównawczej analizy rozwoju historyczno-architektonicznego zamojskiej kamienicy mieszczańskiej na przestrzeni wieków, co raczej należy do rzadkich zjawisk w archeologii współczesnej.
Zamość, zieleniec za d. budynkiem Starostwa (Scholasterii), fot. Ewa Lisiecka
Zdaniem Artura Witkowskiego można wyróżnić cztery fazy zabudowy mieszczańskiej w badanym obszarze.
Faza pierwsza – k. XVI w. – l. 30 XVII w.
Badacz dowodzi, że według najstarszej lustracji miasta z 1591 r. w tym właśnie miejscu stał dom złotnika Krzysztofa. Był dwutraktowy. Trakt wschodni – zbadano. Trakt zachodni  – zniszczono przy budowie parkingu. Dom był prostokątny o wymiarach 13×15,70 m. Możliwe, że posiadał drewnianą część naziemną Pozbawiony był podcieni. Wejście ujawniono z boku, od zachodu. Na osi wejścia badacz odkrył sień z ceglaną posadzką. Poziom użytkowy najstarszego budynku, pod obecną powierzchnią ustalono na 1,40 m. Piwnice były dwupoziomowe. Wejście do nich – za sienią – w środkowej części.
Faza II – lata 30. XVII w.   
Artur Witkowski podaje w swoim opracowaniu, że właśnie w l. 30 XVII w. ujednolicono wygląd zamojskich kamienic. Dom, w którym dawniej mieszkał nasz złotnik Krzysztof, właśnie wtedy otrzymał cztero arkadowe podcienia! Dostawiono je do już istniejącego budynku. Południowa elewacja budynku znalazła się na osi południowej elewacji scholasterii.
Faza III – odbudowa po pożarach
Scholasteria leżała na zachód od omawianego domu. Do niej również dobudowano podcienia:
W kwietniu 1658 r. kolejny pożar – rudera Domus Academici, została rozebrana w 1666 r. w części północnej elewacja frontowa od Pereca. Odbudowano stary parter po południowej stronie działki wraz z trzyarkadowym podcieniem o sklepieniu krzyżowo-kolebkowym od ulicy Kołłątaja 8. Elewacja frontowa została zmieniona na zachodnią od strony obecnej Akademickiej, zwrócona na reprezentacyjny plac przed pałacem.[15] 
Październik 1763 r. – kolejny pożar zniszczył zabudowę pomiędzy ratuszem a scholasterią – Artur Witkowski stwierdził podczas badań sondażowych okopcenia i osmalenia tynków z tego okresu. W tym czasie przebudowano wejście do piwnic.
Faza IV – pierwsza ćwiartka XIX w.
1813 r. – zabudowa pozbawiona dachu – rozbiórka. 1837 r. budowa w tym miejscu dwóch nowych budynków. Częściowo wykorzystano stare fundamenty podcieni rozebranej kamienicy. Z tych dwóch nowych budynków, południowy (14,90×9,40) był kuchnią, a część północna – oficyna (23,20×7.70 m) określano jako stajnie. Budynki te rozebrano w czasie remontu kamienic przy ul. Kołłątaja i ich adaptacji na hotel zamojski.
Opracowanie Artura Witkowskiego opublikowane w Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym zawiera jeszcze inne ciekawe informacje na temat omawianego miejsca:
– 26.08.1591 r. dom nabył Łukasz Klakoczowski, posesja graniczyła wówczas z domem Stanisława Asquerowicza, doktora medycyny oraz z ulicą prowadzącą ku stajniom zamkowym
– 30.05.1592 r. – nastąpiła kolejna zmiana właściciela nieruchomości
Możemy do tych informacji dodać obecnie jeszcze jedną:
– w roku 1594 Jan Zamoyski nakazał sprzedać nieruchomość (vide wycinek z akt miejskich powyżej).
O zamojskich złotnikach znajdziemy także informacje u Pana Andrzeja Kędziory w Zamościopedii: https://www.zamosciopedia.pl/index.php/hasla-alfabetycznie/z/zb-zz/5202-zlotnictwo

Ewa Lisiecka

  • „Ormianinem złotnikiem”, wymienianym przez K. Kowalczyka był: Jakub Aurificis Armeni (ormiański złotnik Jakub) wymieniany w 1589 r. (vide Poczet Ormian).
  • Wenton – Szkot, złotnik, który wykonał relikwiarz na relikwie Jana Kantego (link do artykułu o Wentonach – Wentonowie, zamojscy Szkoci |)
  • Merkel Hans – złotnik wymieniany przez Bazylego Rudomicza w diariuszu pod datą 24.08.1671 r., kiedy to chrzczono syna Antoniego małżeństwa Hansa Merkela i jego żony Marianny z Szafrańskich. Rodzinę Szafrańskich notowano w Zamościu na Podgroblu, w 1769 r.
[1] APL AMZ sygn. 1, lata 1581-1599. Decreta offici consularis civitatis Zamoscensis.
[2] Horodyski B. Najstarsza lustracja Zamościa. Teka Zamojska R I/V, 1938 r. Nr 4.
[3] Poznajemy nazwisko złotnika Stanisława wymienianego przez K. Kowalczyka, dzięki najnowszym badaniom archiwalnym: złotnik Stanisław Grabowski wykonał w styczniu 1642 r. różne srebrne przedmioty na zlecenie ordynatowej Katarzyny z Ostrogskich Zamoyskiej. (szczegóły: vide dokument – „Wnuczę rodem z Zamoyskich”)  Zbiór różnych źródeł dotyczących Zamościa |
Dzięki współczesnym badaniom poznajemy również nazwisko innego zamojskiego złotnika, z połowy XVII w. – Andrzeja Goliusza – W pobliżu zamojskiej „gildii” |
Lustracja z 1694 r. wymienia w Zamościu: „grunt pusty Żyda złotnika” – „Grunt pusty Firsza (Irsza, zapewne Irasz wymieniany przez K. Kowalczyka) złotnika” –„ Dom Judy (wymieniany przez K. Kowalczyka) złotnika” –  Lustracja Zamościa – 1694r. |
W czasach Jana II Zamoyskiego w 1647 r. obok złotnika poznańskiego wymieniany jest złotnik Franciszek. Wydatki i rachunki z czasów „Sobiepana” |
[4] Kowalczyk Kazimierz. Rzemiosło Zamościa 1580-1821. Warszawa 1971. s. 15.
[5] Ibidem, s.163.
[6] Ibidem, s.166.
[7] Ibidem, s. 19.
[8] Ibidem, s. 30.
[9] Ibidem, s. 192.
[10] Ibidem s.135.
[11] Ibidem, s. 138.
[12] Ibidem, 168.
[13] Artykuł na stronie przewodnickiej: Scholasteria w Zamościu |
[14] Witkowski Artur. Dom najstarszego zamojskiego złotnika. ZKK Nr 1-2 (70-71), 2002r. s. 76-78.
[15] Vide artykuł o scholasterii na stronie przewodnickiej (link powyżej).

Gabriel Bartoszowicz Ormianin z Zamościa

Testamenty siedemnastowiecznych mieszkańców Zamościa[1] to wspaniałe źródło informacji dla badaczy historii naszego mieszczaństwa ich kultury materialnej, wyznaniowej i obyczajowej. Cenne są w szczególności testamenty ormiańskie, które w kontekście testamentów innych narodowości zamieszkujących w tym czasie miasto, niosą ze sobą zapisy koligacji rodzinnych Ormian, umożliwiające odtworzenie powiązań genealogicznych tej społeczności miejskiej.
Gabriel Bartoszowicz, Ormianin, urodził się w Zamościu. Jego rodzicami byli Bartosz Bahsze i Jomelik (Katarzyna), którzy zamieszkali w mieście u zarania jego dziejów. Mieli dom w miejscu najbardziej pożądanym, czyli w Rynku Wielkim, który wymienia już pierwsza lustracja miasta z 1591 r.[2] Gabriel miał rodzeństwo, braci Zachariasza, Jakuba i Jana oraz siostrę, nieznaną z imienia, która w 1657 r. już nie żyła.
Jan Bartoszowicz ożenił się z Helżbietą (Elżbietą) Jakubowicówną, ormianką zamojską, która po jego śmierci wyszła ponownie za mąż za Mikołaja Buniatowicza. Elżbieta, po śmierci teścia (Bartosza Bahsze) wystąpiła o część spadku należną jej mężowi i została spłacona przez Gabriela Bartoszowicza.
Zachariasz Bartoszowicz, mieszkał we Lwowie, scedował swoje udziały w spadku na Gabriela.
W testamencie Gabriel Bartoszowicz  wspomina jeszcze niejakiego Thorosa, synowca. Był nim Toros Jakub Bartoszowicz, zapewne syn brata, Jakuba Bartoszowicza.
W czasie podziału w spadku po ojcu Bartoszu Bahsze, ujawnia się kolejny sukcesor Kurył Der Zachariaszowicz z żoną Anną, którzy w tym czasie mieszkali w Kamieńcu. Wcześniej akta miejskie notują Kuryła Zariaszowicza, jako mieszkańca Zamościa.[3] Przypuszczalnie jest to jeden z bratanków Gabriela Bartoszewicza.
Gabriel wżenił się w zamożną rodzinę ormiańską ze Lwowa, Głuszkowiców. Jego pierwszą żoną była córka Greska Hłuszkowicza (Głuszkowica),[4] zwanego Dżirudżikiem. Małżeństwo było przypuszczalnie bezdzietne, ponieważ w swoim testamencie Gabriel Bartoszowicz nie wspomina o sukcesorach z pierwszej żony. Jego druga żona pochodziła z niezamożnej rodziny i w zasadzie nie wniosła w małżeństwo żadnego majątku, poza osobistymi drobiazgami (m.in. dwoma sznurami pereł), co Gabriel skrzętnie odnotował w zapisach testamentu, omawiając jej odprawę pośmiertną. Gulaf (Róża) była żoną Gabriela kilkanaście lat i miała z nim troje dzieci: Urszulę (Orszulkę), Annę (Hanulę) i Jana.
Dalszych dziejów najbliższej rodziny Gabriela Bartoszowicza dostarczają zapiski nieocenionego Bazylego Rudomicza.
Urszula Bartoszowicówna wyszła za mąż za Ormianina z Zamościa Jana Kirkorowicza, taką informacje podaje Rudomicz pod datą 10.02.1659 r.
Anna Bartoszowicówna wyszła za mąż za zamojskiego Ormianina Stefana Ałtunowicza, Rudomicz zanotował to pod datą 13.03.1662 r.
Jan Bartoszowicz ożenił się z Marianną Auksentowiczówną, córką zamojskiego Ormianina Auksentego Owanisowicza (zaręczyny: 6.07.1671 r.; ślub 27.12.1671 r.; przenosiny panny 2.01.1672 r.).
Co ciekawe, Bazyli Rudomicz odnotował również w swoim diariuszu  pod datą 4.11.1657 r., że odbył się ślub pani Bartoszowiczowej z Ormianinem Dominikiem [przypuszczalnie Buniatowiczem]. Kim była owa pani Bartoszowiczowa, nie wymieniona z imienia przez pamiętnikarza? Czyżby wdowa Gabrielowa, Gulaf (Róża) Bartoszowiczowa? Gabriel Bartoszowicz zmarł w sierpniu 1657 r. – Pan Bartoszowic jest konający – zanotował Rudomicz. Potwierdza to również spisany testament przez Gabriela, wprowadzony i odczytany przed jego śmiercią przed urzędem i pospólstwem ormiańskim. Wątpliwości co do tajemniczej pani Bartoszowiczowej rozwiewa częściowo testament, a częściowo inwentaryzacja majątku po śmierci Gabriela Bartoszowicza. W testamencie zawarto zastrzeżenie pod adresem żony Gabriela dotyczące dzieci, o czym poniżej.
W czasie inwentaryzacji majątku i podziału dóbr pomiędzy sukcesorów sporo przypadło niejakiemu p. Dominikowi, wcześniej w żaden sposób nie związanemu z rodziną Bartoszewiczów:   Pan Dominik co bierze na tę sumę: Osm półbeczków miodu (…) 460. Pereł dwa sznurki 300. Dwie puzdrze łyżek 236,12. Muszkiety 27. Szelągami 13. Pięć łokci sukna włosowego 45. Moździerz z tłuczkiem 10. Dwa konie 75. Dwa kamieni cyny 30. Łącznie 1.168, 25. Wygląda to na odprawę wdowy po Gabrielu. Z zapisów testamentu Bartoszowicza przebrzmiewa jakaś uraza do małżonki i chociaż nie wypowiedziana wprost sugeruje pogorszenie się stosunków małżeńskich:
Żonę moją teraźniejszą, z którą ja przez kilkanaście lat żyjąc, wiadomo Bogu i ludziom, od znacznej substantiey odpadł, według prawa odprawić (…) naprzód legata pia z dóbr moich (…) dać jej (grosz, która te do mnie nic nie wniosła, i (…) jam się sam przed ożenieniem moim na letnik (…) i inne potrzeby dał zł 300, tylko była parę łańcuszków przyniosła, które dwadzieścia czerwonych ważyły, za które dać jej jeden pancerzowy, który by tak wiele ważył. Nie wiemy, czy i kto podjął się roli opiekuna nieletnich jeszcze dzieci Gabriela Bartoszowicza po jego śmierci, ale tenże asekurował się na wypadek powtórnego zamążpójścia wdowy zapisem w testamencie: przy matce a małżonce mojej żadną miarą aby nie zostawali gdy pójdzie za mąż.
Wycena kamienicy wskazuje na to, że w 1657 r. miała ona już dzisiejsze rozmiary, brak jednak jakichkolwiek przesłanek do twierdzenia, że jej fasada w tym czasie odpowiadała teraźniejszej. Możliwe, że w przyszłości analiza akt miejskich przyniesie i w tej mierze rozwiązanie.
Młody jeszcze w tym czasie Jan Bartoszowicz, podejmie najpierw nauki, zapewne na Akademii Zamojskiej, w latach 70-tych XVII w. uzyska stopień bakałarza na tej uczelni i zaręczy się, a następnie ożeni z Marianną Owanisowiczówną, córką Auksentego Owanisowicza. Wcześniejsi badacze historii Zamościa to jemu właśnie przypisują, znany nam współcześnie, wystrój fasady Kamienicy Bartoszowiczowskiej, ale póki co nie mamy na to potwierdzenia w aktach miejskich.               
Jest jeszcze w omawianych aktach ormiańskich zapis co najmniej dziwny, sporządzony przez egzekutorów testamentu Bartoszowicza:  na to nowo zrobione dziecię z tej sumy generalnej naznaczamy 750  złp. z osobna 250. Aby było 1000. „Nowo zrobione dziecię” sugeruje widoczną ciążę, ale jeszcze nie narodzone dziecko. Skoro z masy spadkowej Gabriela przeznaczono na nie 1000 zł, oznacza to, że uznano je za dziecko Bartoszewicza, a przynajmniej poczęte w czasie trwania małżeństwa, chociaż niekoniecznie jego. On sam w swoim testamencie nic na jego temat nie wspomina, jakby się go wyparł. Nieletnim jeszcze córkom zabezpieczył po 1500 zł (na wiano 1000 i 500 na wyprawę) na dobrach moich stojących. Podobnie zabezpieczył syna Jana, o czym poniżej.
Gabriel Bartoszowicz miał spory majątek, zarówno w Zamościu, jak i we Lwowie. Po pierwszej żonie miał udział (1.400 złp) na kamienicy Głuszkowiczowskiej we Lwowie, sklep w niej z towarami, które kazał sprowadzić do Zamościa i tutaj otaksować. W Zamościu miał do 1647 r. sklep w dawnym domu ojca. Rozbudował go później w piętrową kamienicę, obecnie pod adresem Ormiańska 26, miał jatkę solną, folwark na ul. Gęsiej, trzy pola pod Zamościem i znaczne sumy zabezpieczone u innych kupców. Dobytek ruchomy wymieniony szczegółowo w testamencie (poniżej) również świadczy o zamożności tego kupca ormiańskiego.
Syn, Jan Bartoszowicz nazywany dziedzicem, miał przypisaną kamienicę w Rynku Wielkim i resztę majątku, pod warunkiem, że jak osiągnie wiek dojrzały to będzie się dobrze prowadził i należycie zarządzał dobrami: jeśli łotrzykiem będzie aby ją nie najął, aby ją nie mógł nikomu przedać, tylko której siostrze, gdy ją Pan Bóg przyjaciółmi opatrzy, aby z rąk dzieci moich nie wychodziła. Bartoszowicz sam wycenił w testamencie swoją kamienicę na 6.000 zł i nie pozwolił jej inaczej taksować nikomu.
Gabriel Bartoszowicz był bogobojnym Ormianinem. Legował na kościoły nie tylko ze swojego dobytku, ale oddawał wszystko co zapisała kościołom jego pierwsza małżonka, czym zapewne dysponował i obracał z pożytkiem do śmierci. Nastąpiło to co prawda w kilkanaście lat po śmierci pierwszej żony, ale nie zaniedbał żadnej darowizny uczynionej przez lwowiankę. Osobiście, do zamojskiego kościoła ormiańskiego legował kwotę 400 zł na tzw. procent od niej na kapłany ormiańskie zabezpieczając sumę na dobrach obranych przez egzekutorów testamentu. Ufundował krzyż  z trzech grzywien srebra do kościoła i inne paramenty liturgiczne.
Przed śmiercią Gabriel rozliczył wszystkie swoje długi, także te do odebrania. Prosił aby sprzedać dobrze srebro, złoto i perły w Wołoszech albo Turcji, jak się uspokoi. Bartoszowicz umierał w czasie zagrożenia kraju potopem szwedzkim. Wyjaśnił ponadto zadłużenia nie żyjącego już brata Jakuba  z bratową Jakubową. Życzył sobie być pochowanym na cmentarzu ormiańskim w Zamościu, a na pogrzeb przeznaczył 100 złp.            
————————————————————————————————————————
Testament Gabriela Bartoszowicza
Testament[5] podany przez sławetnego P. Gabriela Barthoszowicza, mieszczanina i kupca zamojskiego, wójta starodawnego, będącego zdrowym na umyśle, chorego na ciele (…) który do akt przyjęty a do sekwestru pana wójta oddany, tak nim deklarowane, że jeżeli P. Bóg przyprowadzi go do zdrowia pierwszego, wolno będzie podebrać z sekwestru, poprawić (…) uaktualniać. Jeżeli też gorzej chorować będzie, prosił aby przy tym urzędzie przy nim był czytany, otworzony, aby się odzywał kto by sobie krzywdę mienił, co się działo przy bytności ks. Jana Krzysztostorowicza P.posita [prepozyta] Kościoła Orm. Zam. In continenti sąd zaraz (…) czyni manifestant, strzeż Boże żeby do tego przyjść nie mogło, żeby był nie otworzony testament za żywota, a co by się w tym testamencie przeciwko prawu najdowało, tedy urząd go przyjmować nie będzie (…).
Zapis powyższy sporządzono  9 czerwca 1657 r.
Dnia 13 lipca 1657 r. testament Gabriela Bartoszowicza został odczytany.[6]
Testament ten, który był podany, sławetny Pan Gabriel Bartoszowicz, mieszczanin i kupiec zamojski dnia 9 czerwca (…) przy bytnośći PP. wyżej opisanych [ominięto spis urzędników orm.], prosił aby był czytany publice. Sąd przychylając się do affectatiey P. Gabriela testament affectanta zreferowawszy czytać wskazał, którego kontenta słowo w słowo takowe są.
W Imię Pańskie Amen
Ja Gabriel Bartoszowicz, mieszczanin zamojski z łaski Boga Najwyższego doczekawszy sędziwości lat moich, a z woli jego świętej złożony będąc chorobą, przy baczeniu jednak zostając, i na umyśle zdrowym do końca, cale [całkowicie] woli się jego oddając, oczekując wezwania jego z przygotowaniem takim, jako chrześcijaninowi prawdziwemu przynależy, poczuwam się do onego upomnienia przedwiecznej mądrości Chrystusa Pana, który każdego wiernego upomina mówiąc: Bądźcie gotowi albowiem nie wiecie czarnej godziny.
Czynie ten testament ostatniej woli mojej i dyspozycje w dobrach mych doczesnych, którymi mi Bóg wszechmogący z łaski swej świętej, a z miernej pracy mojej życzyć raczył. Którą sprawę abym tym lepiej i spokojniej odprawić mógł. Naprzód biorę sobie na pomoc Chrystusa Pana, prosząc aby mnie raczył łaską Ducha S. napełnić, aby urząd w dysponowaniu moim według woli i upodobania jego działo się. A im tedy przystąpić do takiej dyspozycji wiadomo czynię, komu wiedzieć będzie należało (a mianowicie sławet. PP. radnym urzędu naszego ormiańskiego uprzywilejowanego, których ja wszystkich zaraz upraszam i naznaczam aby pozostałym sukcesorom moim opiekunami po śmierci mojej zostawali i egzekutorami testamentu mego) iż w stojących dobrach moich zostaje tu w Zamościu.
Naprzód:
– kamienica w Rynku stojąca między kamienicą nieboszczyka P. Gabriela Ariewowicza, a z drugiej strony nieboszczyka p. Kołakowskiego
– folwark na Gęsiej ulicy i pola na trzech miejscach
– w mieście solna jatka
– we Lwowie na kamienicy Głuszkowicowskiej u Piotra Głuszkowicza, prawnym zapisem mam zł tysiąc czterysta. Kędy są w sklepie u (…), które zinwentaryzować i popieczętować. Klucz u pana Grzeszka Luszni (?).
W ruchomych dobrach jest naprzód:
– łańcuch pancerzowy złota węgierskiego mający w sobie czerwonych sto
– drugi łańcuch w ogniwa, który w sobie ma czerwonych 90
– trzeci łańcuch, który w sobie ma czerwonych 60
– czwarty pancerzowy, który ma w sobie czerwonych 40
– piąty pancerzowy, który w sobie ma czerwonych 20 (w zastawie u Żyda), ten małżonce należy
– szósty w ogniwa, który w sobie ma czerwonych 20, oddany do kościoła ks. Janowi
– pereł łutów sześć, albo siedem, które mnie kosztują zł 600
– pierścień ślubny ze trzech czerwonych, leguje go synowi Janowi
– drugi z szafirem błękitnym leguje córce Orszulce, z szmaragdem leguje Hanuli
– guzików srebrnych złocistych od kilku sukien, które mają znaczyć (brak wyceny)
– maneliki i łamanego złota jest na 10 czerwonych
– konewek srebrnych dwie, gdańskiej roboty, w pół złociste wieczka
Zanioska zepsowana. Koneweczka kwartowa, wszystka złocista, druga także złocista, mała. Taca złocista auszpurskiej roboty, kubek złocisty na kształt gruszki, kubek drugi, złocisty, puklasty. Srebra łamanego grzywien osiemnaście, łyżek wielkich, złocistych dwie puzdrze, małych łyżek także dwie puzdrze i jedna nad to. Nożenek parę srebrnych. Starej monety jest jak na 10 złp. Zausznice rubinowe, podczas oblężenia kozackiego kupione. Jałowica jedna. Koni para. Szelągów jest kilkadziesiąt złotych. Miodu pół beczki osm. Grochu kamieni czternaście. Wosku trzy, albo cztery bryty, który zważyć trzeba. Kobierców (…) pięć, kilimów pięć.
Delia adamaszkiem wiśniowym podszyta ze srebrnymi pętlicami. Delura [deljura, delia] czerwona półszkarłatnia, nie podszyta. Kontusz lazurowy szlamami podszyty z perlicami. Delijka zielona ze srebrnymi guzami (…). Delijka tabinowa, z której dziewięć guzów srebrnych, turkusiki na wierzchu, pupkami podbity. Żupan także tabinowy z mniejszymi guzikami. Kontusz stary, czarny, pod którym futro dobre szlamowe. Sukna włosowe łokci pięć. Muszkietów trzy, wileńskiej roboty jeden, a drugi toruńskiej. Kołowrót do pieczystego. Cyny 30 wielkich mis łokciowych. Półmisków nowych osiem. Bania miedziana do grzania wody. Osobno cyny do zażywania sztuk 25. Talerzów puzder cztery. Łamanej cyny nie wiem ile, którą oglądać. Bania do kałkusu [wyługowany popiół]. Flasza cynowa, w której (…)dwu kwartowa. Flasz sześć puzdrowych, czworograniastych. Moździerz wielki. Kocioł wielki. Panewek trzy. Garców cynowych cztery. Półgarcówek (…). Kwart cynowych 4 [lub 7 – nieczytelne].
Mam też u Warterysa (.)obla z Kamieńca, Kuryłowego zięcia złp 400, na co jest membrana. U Asłanczyka z Jazłowca złotych 110, na co jest membrana. Jest membrana nieboszczyka P. Jakuba Barthoszowicza, brata mego, na zł 800 ad ratem, którego posłał mi był zł 200, a zł 600 przy nim było zostało. Wykupiłem też jego zastawy z nieboszczyka Pana Jakuba, to jest łańcuch w ogniwa, który w sobie miał czerwonych 60, manele, które mieli w sobie czerwonych 20, puzdrów łyżek srebrnych białych, perełek sznurków trzy z duplonem[7], to jest parę czerwonych; pierścień złoty z brunatnym kamieniem, na com dał pomienionemu P. Jakubowi Kramowi złp. 500 jest temu lat 17, czego P. Brat mój nie wykupił ale to przy mnie zostało, Tylkom był posłał przez nieboszczkę siostrę moją U/K (…)glową, z tej zastawy  Paniey małżonce nieboszczykowskiej perełek trzy sznurki z duplonem i pierścieniem z brunatnym kamieniem, dobrego płótna zł. 100. Tedy jeśli by się względem tego P. Bratowa moja (…) u sukcesorów moich upominała czego, niechże naprzód odda zł 500 i według membrany 600, a po tym się porachować ,jeśli w jej u mnie będzie mego u niej. Co, jeśli się nie będzie turbowała dziatek moich, tedy one 600 zł wiecznemi czasy daruję i membranę zdrapać.
Tak tedy ja, człowiek grzeszny oczekując wezwania Stworzyciela mego, gotowym się staję oddać onemu w ręce duszę moją, któremu oddawszy duszę, polecam ziemi ciało moje grzeszne, które ma być na cmentarzu tutejszym pochowane, na pogrzeb leguję z dóbr moich złp. 100. Odkazuję też aby z dóbr moich wydzielone było 400 złp, z których aby prowizja szła na kapłany tutejszego kościoła ormiańskiego zamojskiego, to jest zł 30 co rok, a co więcej będzie na świece obrócić, którzy okadzą sobotę mszą pomienieni odprawiać. Nieboszczka Pani Zuzanna, siostra pierwszej żony mojej nieboszczki, na kapłany odkazała była złp. 200, ale nie gotowymi pieniędzmi, tylko czepek perłowy z sztuczkami i zausznice (…), a na lwowskie dwa szpitale także zł 200. Który czepiec i zausznice wziąwszy, mają się PP. Supremi Tutores znieść z P. erespochanem lwowskim szpitalnym i (sprzedać jako najlepiej); złp 200 na szpital oddać, ale żeby komu dać na majętność, żeby z nich tylko prowizje co rok brali, a sumą suma zostawała, a co zbędzie na dziatki moje spadać ma.
A na zamojskie kapłany względem tych 200 złp. naznaczam. Jest u JM Pani Suchodolskiej złp. 150, na co zastawa jest; pas złoty w młyńskie koła, z tego ma dać żyta korcy 5, tatarki korcy dwa. Takowa suma ma być odebrana na kapłany tuteczne skoro JM Pani Suchodolska (…) wykupi: a tak uczyniwszy złp 200 i moje legowane złp 400 dać ma pewna majętność, z której pewna prowizja na dochodzie tutecznych kapłanów kościoła ormiańskiego co rok, a suma aby sumą zostawała wiecznemi czasy.
Po śmierci mojej dzieciom i żonie żałoby sprawić. Nieboszczyk pan Szymon wójt świętojański, który u mnie (w domu?) (…) zabronił mi był lewkowych 8 talarów, za które do Jeruzalem odkazał, proszę aby z dóbr moich było odesłane. Nieboszczka żona pierwsza do S. Łazarza we Lwowie odkazała była zł 810, do kościoła Brodzkiego Ormian [w Brodach] zł 20, toteż aby oddać proszę. Jest złotogłów bogaty na białym dnie, cała sztuka w srebro złociste, na krzyż i humerał dwanaście Apostołów i Figura, do czego jeszcze i potrzeby, które będą należeli, sprawić, a do tutecznego kościoła oddać porządnie. Krzyż ze trzech grzywien sprawić.
Żonę moją teraźniejszą, z którą ja przez kilkanaście lat żyjąc, wiadomo Bogu i ludziom od znacznej substantiey odpadł, według prawa odprawić (…) naprzód legata pia z dóbr moich (…) dać jej (grosz, która te do mnie nic nie wniosła, i (…) jam się sam przed ożenieniem moim na letnik (…) i inne potrzeby dał zł 300, tylko była parę łańcuszków przyniosła, które dwadzieścia czerwonych ważyły, za które dać jej jeden pancerzowy, który by tak wiele ważył.
Thorosowi, synowcowi memu odkazuję grzywien 10. Kamienicy i inszych dóbr stojących nie każę przedawać a z (…) ostatek moich, której też nie dopuszczam komu inszemu taxować, ale ja sam taxuję za zł 6.000. Jeżeli syn mój będzie dobrze rządził, tedy ma przy kamienicy zostawać jako dziedzic, a jeśli łotrzykiem będzie aby ją nie najął, aby ją nie mógł nikomu przedać, tylko której siostrze, gdy ją Pan Bóg przyjaciółmi opatrzy, aby z rąk dzieci moich nie wychodziła.
Co się tyczy złota i srebra, pereł, te poważyć i potaksować, a starać się aby tego ledajako nie zbywać tanią ceną, bo supremi tutores iż to potrafić mogą gdy się uspokoi, komu wiernemu to do rąk oddać gdzie u Wołoszech albo w Turczech złoto i srebro płaci, albo na towar jaki dobry handlować, których się za gotowe pieniądze mógł przedać.
Taż małżonka moja pierwsza odkazała do kościoła lwowskiego zł 50, które z czynszów gmachów, które są we Lwowie w kamienicy, mają być oddane. Jeśliby też małżonka moja chciała ze złota, srebra, pereł co otrzymać ad ratiem z własnego (…) tedy jej według ceny dać. Miody i (…) przedać i więcej uczyniwszy sumę, która na nie będzie przypadała ze wszystkim ją odprawić, a od owej kwit prawny otrzymać.
Kamienice zaś (…) i insze grunty i we Lwowie, część moją a z tego dziatkom moim pozostałym victy [utrzymanie] na nich (…). Gdy do lat przyjdą córki moje a opatrzy ja Pan Bóg przyjaciółmi daję im naprzód błogosławieństwo Pańskie i swoje ojcowskie za najprzedniejszy skarb, do tego na dobrach moich stojących po zł półtora tysiąca, to jest na wyprawę zł 500, a po tysiącu wiana.
Odprawiwszy żonę, cokolwiek by we złocie zostało, to z tego podzielić córki moje po 30 czerwonych, które i z synem moim upraszam udzielnie Supremos Tutores, aby mieli wychowanie przystojne, ale przy matce a małżonce mojej żadną miarą aby nie zostawali gdy pójdzie za mąż, a póki wdową będzie, przy niej mają zostawać, nie ma też bez woli opiekunów i pokrewnych córek za mąż wydawać, lecz gdzie będą najlepsze miejsce rozumieli, tam je oddać na wyżywienie im dając (jakom już wzwyż wspomniał) z arendy dóbr stojących.
Dokańczając tedy testamentu mego (…) upraszam Urzędu naszego aby łaskawi byli na pozostałe sieroty moje, a onemi się opiekowali przestrzegając aby w bojaźni Bożej żyli i pomnożenie jako w leciach, tak w pobożności chrześcijańskiej brali, za którą pracę sam Bóg z nieba wysokiego każdemu z osobna nagrodą niechaj zostaje. Naprzód proszę (jakom … nadmienił) aby małżonka moja cale [we wszystkim] była bez wszelakiego omieszkania [zwłoki] i ukrzywdzenia, na które odprawę co się kol wiek z ruchomych dóbr przedać może, to przedać.
Dziatki swoje błogosławię ojcowskim błogosławieństwem Urszulę, Annę i Jana upominając aby w miłości ze sobą żyli i wszelakich cnotach, najbardziej w bojaźni Bożej ćwiczyli się a którym będzie należało to posłuszeństwo aby oddawali, przestrzegam. Przy tym jako życzliwy ojciec życzę im aby tu na tym świecie długoletnie mieszkając, z cnoty w cnotę postępując, tak prowadzili wiek ten doczesny według woli i upodobania Bożego, aby {byli} bez zawstydzenia czasu swego wezwani do wieczności niebieskiej.
Ta jest ostatnia wola moja, ten jest testament mój, który ja czyniąc zostawuję sobie wolność (jeżeli mi Bóg Stworzyciel wieku przedłuży), aprobować, podmienić poprawić i cale [w całości] skasować, według upodobania mego. Który, aby po śmierci mojej do najmniejszego punktu wykonany był, upraszam a ktokolwiek sprzeciwiał się temu i odmienić co w nim chciał, przeciwko woli mojej czyniąc, takowego ja powoływam na (…) Sąd Chrystusowy. Co dla lepszej wagi testamentu mego przy kapłanie spowiedniku moim ręką swą własną podpisuję się, pieczęć swą własną (…). Działo się 1657 Juny. Podpis po ormiańsku tu ma być (odcisk pieczęci). Ja Gabriel Battoszowicz ręką swą. (do akt wprowadzono odpis testamentu).
Taxa rzeczy[8] po nieboszczyku Gabrielu Bartoszowiczu
Przy bytności urzędu całego wyżej mianowanego [opuszczono te zapisy]  taxa dóbr nieboszczyka P. Bartoszowicza takowa stanęła.
– kamienica w Rynku, której taxa złp sześć tysięcy polskich (6.000)
– folwark na Gęsiej ulicy i pola na trzech miejscach złp 300
– jatka solna w mieście złp. sto (100)
– na kamienicy Głuszkowicowskiej we Lwowie  złp 1400
– w tymże sklepie, tam we Lwowie rzeczy zinwentaryzować i do Zamościa przynieść i potaksować
– łańcuch złoty pancerzowy, złota węgierskiego 500
– drugi w ogniwa czerwonych zł (…) 414
– trzeci łańcuch czerwonych zł  (…) 226
– czwarty łańcuch pancerzowy (…) 195
– pereł łutów siedem (…) 300
– guzików srebrnych złocistych (…) 28,18
– złota łamanego w kanakach (…) 62,22
– konewek dwie (…) 4
– półgarncówka (…) 18
– taca (…) 4
– kubek (…) 8 ½
– kubek puklasty 12 ½
Wszystkiego grzywien 25/14 (…) 20
– srebra łamanego grzywien 19 (…) 18
– dwie puzdrze łyżek (…) 12
– [drugie] dwie puzdrze łyżek (…) 12
– dwoje (.)czenek srebra tureckiego 12
– monety starej w półtorakach 15
– zausznice rubinowe 32
– sztuczka we trzy diamenciki 25
– krowa jedna 30
– koni para 15
– szelągów w liczbie – 4.-
– pół beczki miodu 50×8= 400
– prochu kamieni 14 (…) 38
– kobierców złotych cały pięć (…) 78
– kilimów pstrych pięć nierozdzielnie (…) 45
– delia półgranatnia adamaszkiem podszyta, listwy pomarańczowe, guzów srebrnych 18 (…) 25 ½
– delia półgranatnia jaśniejsza, wiśniowym adamaszkiem podszyta z pętlicami jedwabnymi złotymi 50
– delijka półszkarłatna, węgierska z pętlicami 30
– kontusz lazurowy srebrem, szlamami podszyty – synowi sukno, a córkom futro i czarny kontusz
– delijka zielona ze srebrnymi guzami kitajką podszyta, listwy atłasowe 30
– delijka fiałkowa, tabinowa pupkami podszyta, 12 guzów, trzy osobno przywiązane 150
– żupan tegoż tabinu ze srebrnymi guzikami 36
– sukna włosowego, ciemnego 45
– jeden muszkiet wileński 15
– dwa muszkiety 27
– kołowrót żelazny do pieczystego 24
– cyny 3 mis wielkich i insze wszystkie w testamencie opisane (…) 284,15
– łamanej cyny (…) 10
– dwie bani, kocioł wielki, panewek trzy 10
– u JM Suchodolskiej 5 korcy żyta 150
Suma 12.567, 20 ½
Pan Dominik co bierze na tę sumę:
Osm półbeczków miodu (…) 460. Pereł dwa sznurki 300. Dwie puzdrze łyżek 236,12. Muszkiety 27. Szelągami 13. Pięć łokci sukna włosowego 45. Moździerz z tłuczkiem 10. Dwa konie 75. Dwa kamieni cyny 30. Łącznie 1.168, 25.
Wychodzi się P. 2.494 (zz. it. wydatków jego 451,20)
wójtowi 40, czeladzi, Żydowi (…) 3.062
Z tych dóbr długi i pia legata.
Naprzód od Żyda wykupić łańcuch i oddać Paniey [żonie Bartoszowicza]
Na pogrzeb leguje 100. Na kościół zamojski orm. odkazuje złp 400. It. za P. Zuzanny, nieboszczki małżonki swojej siostry, do tegoż kościoła naszego zamojskiego 200 złp. Na żałobę małżonce i dziatkom wydało się 68 złp. Za nieboszczyka wójta świętojańskiego P. Szymona 30 lewkowych do Jeruzalem odesłać = 78 złp. Za nieboszczkę żonę do kościoła św. Łazarza we Lwowie 10 złp. Do kościoła ormiańskiego Brodzkiego także 10 złp. Do kościoła ormiańskiego zamojskiego – krzyż sprawić z trzech grzywien srebra 48 złp.
Panu Thorosowi synowcowi odkazał 10 grzywien = 16 złp. Do kościoła ormiańskiego lwowskiego odkaz – małżonki pierwszej 50 złp. Żydówce Majerowej dług za gorzałkę 15 złp. Zasłużone dziewczynie pozwolili PP. przez kilka lat 15 złp. Panu Krzysztofowi Balejowiczowi, który pożyczył na różne wydatki – 315 złp. P. Mardyrosowiczowi także oddać 150 złp. P. Thorosowi Bartoszowiczowi, wójtowi 40 złp. It. Przez niedziel dwanaście od dzieci i czeladzi i kamieniczne 20.
Suma facit 1.838 złp. It.: na to nowo zrobione dziecię z tej sumy generalnej naznaczamy 750 złp. z osobna 250. Aby było 1000. Z braterskiej części, 2.588,20 co jest zapisano.
Waga niektórych
Ważony przy tym łańcuch (o 100 napisany czerwonych … ważył 96 czerwonych; guzy ważyły dwie grzywnie i łut. dziesięć. Różnych sztuk srebra małych i wielkich 18, które mają ważyć 18 grzywien).
Protestacja[9] Pani Gabrielowej Barthoszowiczowej   
Wdowa złożyła protest po śmierci męża swego o to iż ona rewidując swoje rzeczy nie znalazła dwóch sznurów pereł swoich ślubnych i innych rzeczy według krorynku [umowy przedślubnej] ręką nieboszczyka małżonka swego podpisanych, którego krorynku na ten czas nie miała przy sobie. Zaczym aby się to czasu swego przy(..)ono, co było według krorynku, było o to i  temu (…)żądała aby ta protestacja zapisana była.
Ewa Lisiecka
[1] Testamenty na stronie internetowej, m.in.:
Mieszczaństwo zamojskie w XVII w.: Kirkorowicze |
Jan Paprocki, zamojski burmistrz. |
Testament Hieronima Żaboklickiego |
Testament Joachima Goliusza |
Testament Wilczkowej |
Zamojska apteka |
Podział kamienicy „Angielczykowskiej” |
Ormiańska plebania w Zamościu |
Zamojska Szkotka |
[2] Horodyski B., Najstarsza lustracja Zamościa, „Teka Zamojska”. 1, 1938, 4, s. 197-212
[3] APL AMZ 64, lata 1626-1649.
[4] Majewski M.Ł  (PDF) Ormianie w Zamościu w pierwszych trzech dekadach istnienia miasta (1580-1610)
[5] APL AMZ 66, lata 1649-59, zapisy testamentu odnalazła w aktach ormiańskich p. Justyna Bartkowska, za co jej w tym miejscu składam podziękowanie.
[6] Według zapisków z notatnika Bazylego Rudomicza:  cz. 1. s. 46 – 27 lipiec 1657 r. – Od pani Bartoszowicowej otrzymałem półtora zł za leczenie… cz. I. s. 49. – sierpień 1657 r. (notatka na marginesie): Pan Bartoszowicz jest konający.
[7] Duplon, Duplan (łac.duplus.=podwójny). M. Arcta Słownik Staropolski/Duplan – Wikiźródła, wolna biblioteka
[8] APL AMZ 66, lata 1649-59, skan 321.
[9] APL AMZ 66, lata 1649-59, skan 324.