Zamojski Związek Inwalidów Wojennych. cz. I.

Związek Inwalidów Wojennych zaliczany jest do jednej z trzech najstarszych organizacji kombatanckich na świecie, które skupiają weteranów wojennych. Jako oddolny ruch społeczny rozwijał się w Polsce od drugiej połowy 1917 r. Podobnie na Lubelszczyźnie, w małych miasteczkach i w gminach, zawiązywały się w tym czasie grupy inwalidów wojennych. Pierwszy Zjazd Delegatów Kół Obszaru Kielecko-Lubelskiego Inwalidów Wojennych odbył się w 1918 r. W roku 1919 odbył się w Warszawie pierwszy zjazd delegatów całego związku. Ideą Z.I.W. było podtrzymywanie solidarności pomiędzy dawnymi bojownikami o wolność ojczyzny oraz niesienie pomocy inwalidom wojennym i osieroconym rodzinom, pozostającym w trudnej sytuacji materialnej. Związek zrzeszał inwalidów wojennych i wojskowych, którzy byli ranni, kontuzjowani, lub zostali w inny sposób dotknięci schorzeniami w wyniku prowadzonych wojen. Byli to bojownicy o wolność I wojny światowej, wojny bolszewickiej, a później także II wojny światowej. Opieką otaczano także wdowy i sieroty po inwalidach. Zatwierdzony oficjalnie w 1919 r. w Warszawie Z.I.W. wznowił swoją działalność po 1944 r., rozwiązany w 1950 r.; reaktywowany w 1956 r., działa do dnia dzisiejszego.
Ta najstarsza w Polsce organizacja kombatancka miała także swoje Koło w Zamościu. Jego historię przybliżają nam współcześnie, zachowane materiały archiwalne. Przykładem są druki ulotne zgromadzone w zasobach Biblioteki Narodowej w Warszawie. Najstarszy z nich datowany jest na lata 20-te XX w. i dotyczy ogłoszenia o zebraniu w sali zamojskiego Magistratu. Ogólne Zebranie Inwalidów W.P.R.P. – taki skrót wskazuje na początkową nazwę związku w Zamościu. Na późniejszych drukach występują nazwy: Powiatowe Koło Związku Inwalidów R.P. w Zamościu; Koło Związku Inwalidów Wojennych R.P. w Zamościu; Związek Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej Powiatowe Koło w Zamościu Nr 91/1/39: Związek Inwalidów Wojennych Koło w Zamościu.
Z 17 lutego 1924 r. pochodzi druk ulotny wzywający inwalidów i wdowy po poległych bohaterach do „Obrad Dorocznych”, które miały odbyć się tego dnia w Sali Rady Miejskiej w zamojskim Magistracie. Wstęp mieli tylko posiadacze „dowodu inwalidy”. Ulotkę wydrukowano w zamojskiej drukarni i fabryce stempli Szmajsera.
Kolejny druk opatrzony datą: październik 1930 r. informuje członków związku, że wszelkie sprawy i podania załatwia sekretarz związku, w pomieszczeniach Ratusza przy Placu Mickiewicza. Osoby biedne i bezrobotne obsługiwano bezpłatnie. Pozostali wnosili opłatę za pomoc przy opracowaniu podań składanych przez inwalidów do różnych urzędów. Związek zastrzegał sobie, że opłaty te nie są podyktowane chęcią zysku, wręcz przeciwnie, mają chronić mniej obeznanych członków związku przed osobami, które za podobne usługi pobierały wygórowane opłaty. Uzyskane tym sposobem dochody zasilały budżet związku i mogły służyć najbiedniejszym i najbardziej potrzebującym. Zrzeszeni w związku płacili za podanie od 1 do 2 zł; pozostali petenci 2 zł.
Z lat 1931/32 pochodzą dwa zamojskie druki, z których dowiadujemy się, że Koło Inwalidów Wojennych R.P. w Zamościu prowadziło działalność gospodarczą, z której zyski służyły niesieniu pomocy zrzeszonym. W zamojskim Ratuszu Koło otworzyło 2 lipca 1931 r. Sklep Wódczany. Znajdował się on w lokalu Stowarzyszenia Spożywców „Społem”. Był zaopatrzony we wszystkie gatunki wódek monopolowych i w spirytus skażony. Zapewniano, że: Dochód ze sklepu idzie całkowicie na samopomoc dla inwalidów wojennych, ofiar wojny cierpiących niedostatek. Zamojskie Koło Z.I.W. apelowało o wsparcie tej dochodowej inicjatywy do wszystkich byłych wojskowych.
Kolejny druk wydany na przełomie lat 1931/1932 przez Koło Związku Inwalidów Wojennych w Zamościu informuje, że handel wódczany został przeniesiony do sklepu Piotra Siwiłło, mieszczącego się przy ul. Bazyliańskiej 10. Właściciel sklepu był nakładcą druku i zapewne osobą związaną z zamojskim ruchem Z.I.W. jako były kombatant wojny bolszewickiej 1920 r. (odznaczony Krzyżem Virtuti Militari).
W odrodzonej Polsce Sejm uchwalił w 1921 r. ustawę „O zaopatrzeniu inwalidów wojennych i ich rodzin”. Pomoc państwa dotyczyła także wdów i sierot po poległych żołnierzach. Zapewne kondycja finansowa inwalidów i osieroconych rodzin nie była pomimo tego najlepsza, skoro zamojskie Koło podejmowało się różnych działań i inicjatyw, z których pozyskane środki przeznaczano na ten cel.
Z 27 maja 1934 r. pochodzi druk z Apelem zgłoszonym przez Związek Byłych Ochotników Armii Polskiej, Związek Rezerwistów i Zarząd Koła Związku Inwalidów Wojennych R.P. w Zamościu pod adresem byłych wojskowych, tuż przed wyborami do Rady Miejskiej. Z.I.W. był współtwórcą opracowanej odezwy, wzywającej do odpowiedzialnych wyborów i głosowania na osoby zamieszczone na liście Bezpartyjnego Bloku Pracy Gospodarczej, którzy gotowi są na ofiarną pracę na rzecz miasta i państwa, a nie na „nierobów, warchołów i zaprzańców, którzy w ciężkich dla Ojczyzny i miasta naszego czasach wojny, na pastwę najeźdźcy opuścili gród nasz, szukając „za Sanem” schronienia”.
Z okresu przed II wojną światową (1939 r.) pochodzi druk Z.I.W. w Zamościu z „Zawiadomieniem o Walnym Zebraniu Sprawozdawczo-Wyborczym” związku. Zebranie odbyło się w Świetlicy Legionistów (w budynku Policji Państwowej). Wzywano członków związku do obowiązkowego uczestnictwa w zebraniu „z uwagi na bardzo ważne sprawy organizacyjne i przyjazd na zebranie Delegata Wydziału Wykonawczego, Kol. Pająka”. Warto nadmienić w tym miejscu, że w roku 1920, tuż przed zagrożeniem bolszewickim, Związek Inwalidów Wojennych był inicjatorem sformowania: I Inwalidzkiego Batalionu.
opracowanie: Ewa Lisiecka
Źródło:
  1. Zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie. Polona.
2. Andrzej Kędziora. Zamościopedia.
3. Wikipedia.

Szkolenia w lutym.

Koleżanki i koledzy zapraszam na szkolenia w lutym.

13 luty (czwartek) 2020 r.

godz. 16,15

Muzeum Sakralne Katedry Zamojskiej

miejsce spotkania: Dzwonnica

 

20 luty (czwartek) 2020 r.

godz. 16,15

temat: 100 lat Polskiego Czerwonego Krzyża

wykład: Maria Rzeźniak

miejsce: Loża Przewodnicka, PWSZ, ul. Pereca 2

 

Z turystycznym pozdrowieniem Maria

Starodruk Akademii Zamojskiej.

W zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie przechowywany jest starodruk z 1760 r., wydany w zamojskiej drukarni akademickiej. Domniemanym autorem „Listu przyjacielskiego do nauczycielów szkół lwowskich Roku Pańskiego 1760” jest Józef Sikorski (1720-1772). Treść obszernej (ponad  20 kartkowej) broszury stanowi odpowiedź na jezuickie wydawnictwo lwowskie, zatytułowane: „Objaśnienie prawdy, iako Akademia Lwowska sprawiedliwie y potrzebnie otwarta”. Były także inne wydania jezuickie w temacie, bowiem w „Liście…” czytamy: „Jezuici Lwowscy dla zaszczycenia siebie wprowadzili się z tey okazyi w niepotrzebne Skrypta Drukowane przeciwko Akademiom Krakowskiey y Zamoyskiey”. Autor Listu… ostro polemizuje ze stanowiskiem Jezuitów, udowadniając poniekąd bezprawne utworzenie Akademii Jezuickiej, późniejszej Akademii Lwowskiej. Wiele miejsca poświęca wykazaniu dowodów na to, że przywilej z 1661 r., zezwalający na utworzenie Akademii Jezuickiej we Lwowie, nie obowiązywał już w tym czasie, kiedy zakonnicy zmierzali do przekształcenia szkoły w Akademię Lwowską: „Albowiem wspomniany przywilej 1661 na wzór Praw Akademii Krakowskiey jest otrzymany, Prawa zaś Akademii Krakowskiey y od krolow, y od całey Rzeczypospolitey nadane nie mogą być osobliwie Instytutom nie Akadamickim udzielane, y kommunikowane bez wiadomosci y zezwolenia wszystkich Prawodawcow”. Autor broszury udziela również Jezuitom pouczenia: „..o potrzebach publicznych zakładania Akademii, y Szkoł myślić, radzić, stanowić nie należy do prywatnego Collegium, lecz do publicznych Wszech Stanow Rzeczypospolitey”.
Obie strony konfliktu wydawały  druki polemiczne, będące wynikiem prowadzonej przez Akademię Krakowską i Akademię Zamojską walki z jezuitami lwowskimi. Sytuacja zamojskiej uczelni, utworzonej przed dwoma wiekami na kresach Rusi, była na przestrzeni XVIII w bardzo trudna (reformy Laskarysa – 1746), co w rezultacie doprowadziło do zamknięcia Akademii Zamojskiej w czasie zaborów (1.09.1784 r.). Zanim jednak do tego doszło uczelnia zamojska kształciła przez dwa wieki elitę intelektualną dla Lwowa. Nazwiska studentów z lwowskich rodzin spotykamy wśród uczniów Akademii Zamojskiej. W wieku XVII uczelnia ta stała się wręcz macierzystym uniwersytetem dla Lwowa. (2) Ojcowie Jezuici otworzyli we Lwowie w 1608 roku Kolegium Jezuickie, usilnie starając się na przestrzeni dwóch wieków przekształcić je w akademię. Jako takie, działało w latach 1608-1661. Szkoła, przekształcona następnie Akademię Jezuicką, funkcjonowała jako taka w latach 1661-1758. W jakim stopniu ta nieodległa, konkurencyjna placówka edukacyjna zaważyła na kondycji Akademii Zamojskiej trudno dzisiaj oszacować.
W rezultacie starania Jezuitów znalazły finał w uroczystym otwarciu Akademii Lwowskiej 11.12.1759 r. Król August III podpisał dyplom nadający uczelni takie same prawa, jakie posiadała Akademia Krakowska. Wspomniany „List…” była zatem głosem w sporze o byt nie tylko zamojskiej uczelni. Na niewiele przydały się protesty, gdyż Sejm zatwierdził w końcu wszystkie przywileje Akademii Lwowskiej. Wcześniej jednak, już od 1761 r. trwały procesy sądowe przeciwko Jezuitom, wytaczane co raz, nie tylko przez Akademię Krakowską i Akademię Zamojską, ale i przez inne podmioty. W końcowej części „Listu…” autor przytacza sumariusz jedenastu „Manifestów” wszczętych przeciwko Jezuitom na przestrzeni XVII i XVIII w., a dotyczących bezprawnego utworzenia szkoły we Lwowie. Wymienia m.in.: kapitułę chełmską i kapitułę Archikatedry we Lwowie; Józefa Cieszkowskiego i Józefa Jaklińskiego; przedstawicielstwo województwa krakowskiego; Jana Wielopolskiego; Andrzeja z Potoka Potockiego; X. rektora Akademii Zamojskiej; urzędników i obywateli lwowskich  itd. Co ciekawe, w 1764 r. król Stanisław August Poniatowski nie potwierdził przywilejów dla uczelni lwowskiej. Po I rozbiorze Polski, w 1773 r. Zakon Jezuitów został rozwiązany, a władze austriackie przekształciły lwowską uczelnię w szkołę średnią. Nie za długo podobny los spotkał także Akademię Zamojską.
Źródło:
1. Zasoby Biblioteki Narodowej. Warszawa. Polona.
2. Bogdan Szyszka. Między Lublinem, a Lwowem. Z przeszłości kulturalnej Zamościa. Zamość 2009.
3. Andrzej Kędziora. Zamościopedia.
4. Wikipedia.

Wystawa Janusza Kapeckiego.

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne serdecznie zaprasza wszystkim miłośników fotografii, przyrody i turystyki na otwarcie wystawy fotografii oraz spotkanie autorskie z Januszem Kapeckim, które odbędzie się w ramach XXXII Zamojskiego Spotkania z Fotografią.
Wernisaż z udziałem autora odbędzie się w poniedziałek 03 lutego o godzinie 16:30 w Galerii Fotografii Ratusz.
Bezpośrednio po wernisażu, około godziny 17:00 w Centrum „Synagoga” Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, odbędzie się spotkanie z autorem świętującym 45-lecie pracy twórczej.
„Pasma roztoczańskie” to krajobrazy Roztocza w różnych porach roku. Pomysł powstał w czasie wędrówek po Roztoczu, szczególnie tym najbliższym, Zachodnim – zwanym Szczebrzeskim. Inspiracją było piękno roztoczańskich pól i lasów. Pasma – ręczniki, tak nazywane są wąskie urokliwe pasemka pól, z miedzami porośniętymi wysokimi trawami, krzewami tarniny, dzikiej róży i gruszami polnymi. Obiektywem można uchwycić pofałdowane wierzchowiny i kontrastujące z nimi zbocza porozcinane dolinami i wąwozami. Fotografie pochodzą z lat 2009 – 2019. Ukazują soczystą zieleń wiosenną, dojrzałe zboża i rzepaki, ciepłe barwy jesieni, jak i zimne oszronione pola zimowego Roztocza.
Wystawa została zorganizowana dzięki wsparciu finansowemu miasta Zamość.
Janusz Kapecki – urodzony w Szczebrzeszynie. Z zawodu i z zamiłowania elektronik, ponadto krajoznawca, przewodnik turystyczny i fotograf. Od 1975 r. związany z zamojskim odziałem PTTK. Jest popularyzatorem turystyki i krajoznawstwa na Roztoczu oraz współtwórcą Roztoczańskiego Ekomuzeum – „Laboratorium Lessowe”. Uprawia fotografię krajoznawczą. Członek Zamojskiego Towarzystwa Fotograficznego (od 1975 r.) oraz Zamojskiej Grupy Fotograficznej – Grupy Twórczej.
Autor pierwszej diaporamy o Szczebrzeszynie oraz wielu wystaw indywidualnych m.in. towarzyszącej konkursowi „Perły i perełki Lubelszczyzny” Lublin 2012 r., „Skarby przyrody i kultury Zamojszczyzny” w szczebrzeszyńskim MDK w 2013 r., „Pasma roztoczańskie” w Ośrodku Edukacyjno Muzealnym RPN w Zwierzyńcu w 2013 r., „Roztocze – kształty przyrody” w szczebrzeszyńskim MDK w 2018 r. Brał udział m.in. w wystawach: „Artyści miastu” Szczebrzeszyn Stolica Języka Polskiego 2015 – 2018, „Foto lubelskie” Centrum Spotkania Kultur Lublin 2019. Wyróżniony Medalem Województwa Lubelskiego w 2011 r., nagrodą Bene Meritus Terrae Lublinensi 2012 r. za dzieło udostępniania ludziom wrażliwym piękna roztoczańskiej przyrody, medalem 650-lecia Szczebrzeszyna, srebrną odznaką „Zasłużony Działacz Turystyki” oraz złotą Honorową Odznaką PTTK.
 Bliższych informacji na temat wystawy udziela:
Janusz Kapecki
www.roztoczelessowe.pl
tel. 600423828

Zaproszenie do Lublina. Opłatek Przewodnicki i VI Posiada Krajoznawcza.

Witam
Zapraszam Przewodników Koła na coroczny opłatek do Lublina
25 stycznia 2020 roku
godz. 12.oo – Msza Święta w kościele p.w. św. Ducha przy ul. Krakowskie Przedmieście obok Ratusza Miejskiego
– po Mszy mały poczęstunek w sali przy kościele
Pozdrawiam
I. Kowalczyk

____________________________________________________________________________________

Instruktorzy Krajoznawstwa, Miłośnicy Kręgu Krajoznawców!
Po raz kolejny organizujemy spotkanie krajoznawców. Zapraszamy na spacer „Śladami św. Jana Pawła II po Lublinie, Członka Honorowego PTTK”, spotkanie w siedzibie Oddziału Miejskiego PTTK w Lublinie z gawędą „Karol Wojtyła w Lublinie w latach 1954-1978” i tradycyjną wymianą doświadczeń krajoznawczych.
Ze względu na ograniczoną ilość miejsc podczas zwiedzania (wchodzimy do obiektu nie udostępnionego turystycznie) i ograniczone możliwości sali szkoleniowo-klubowej w Oddziale tym razem ograniczamy ilość uczestników do 35.
W imieniu organizatorów zachęcam do jak najszybszych zgłoszeń i wpłacania wpisowego (15 zł) !

Pozdrawiam
Halina Byczek – Krasucka,Komandor Posiady hbk1@wp.pl

Dla chętnych – bliższe informacje pod ww. e-mailem.

Polskie Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze

Oddział Miejski im. Aleksandra Janowskiego w Lublinie

Komisja Krajoznawcza

 

 

 

LUBELSKI KRĄG KRAJOZNAWCÓW

VI. POSIADA KRAJOZNAWCZA

w 100. lecie urodzin św. Jana Pawła II

Członka Honorowego PTTK

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lublin, 8 lutego 2020 r.

REGULAMIN

  1. ORGANIZATOR

Organizatorem Lubelskiego Kręgu Krajoznawców – VI. Posiady Krajoznawczej jest Oddział Miejski PTTK w Lublinie, Komisja Krajoznawcza

  1. CELE IMPREZY:

Lubelski Krąg Krajoznawców jest spotkaniem koleżeńskim krajoznawców, członków PTTK, którego celem jest:

– popularyzacja krajoznawstwa poprzez różne formy turystyki i zdobywania odznak krajoznawczych,

– wymiana doświadczeń kadry krajoznawczej,

– przedstawienie propozycji działań Komisji Krajoznawczej Oddziału,

– przygotowanie merytoryczne do obchodów jubileuszu roku 2020,ustanowionym przez Sejm RP „Rokiem św. Jana Pawła II w związku z 100.rocznicą urodzin Karola Wojtyły (18 maja)”,

– popularyzacja wiedzy na temat związków św. Jana Pawła II z Lublinem i obiektów, które Karol Wojtyła i Jan Paweł II odwiedzili w Lublinie,

– możliwość zdobycia „Odznaki Krajoznawczej Miejsca Kultu św. Jana Pawła II”.

3. KOMANDORIA KRĘGU:

Halina Byczek – Krasucka – komandor,

Wojciech Kowalski – wicekomandor,

Józef Bednarczyk – sekretariat,

Wiesław Wiącek – logistyka,

Barbara Michalska – przewodnik.

4. TERMIN I MIEJSCE IMPREZY

Lubelski Krąg Krajoznawców VI . Posiada Krajoznawcza pt. „100.lecia urodzin św. Jana Pawła II, Członka Honorowego PTTK” odbędzie się w dniu 8 lutego 2020 r. na terenie Lublina. Zbiórka uczestników o godz. 9.30 na dziedzińcu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Al. Racławickie 14.

5. RAMOWY PROGRAM KRĘGU:

– wycieczka piesza „Śladami Karola Wojtyły w Lublinie”,

– spotkanie krajoznawców w siedzibie Oddziału Miejskiego PTTK w Lublinie, prelekcja kol. Barbary Michalskiej p.t. „Karol Wojtyła w Lublinie w latach 1954-1978”,

– wymiana doświadczeń krajoznawczych.

6. WARUNKI UCZESTNICTWA

W Kręgu mogą uczestniczyć członkowie PTTK, krajoznawcy po opłaceniu wpisowego w wysokości 15 zł w kasie OM PTTK w Lublinie, Rynek 8 lub na konto Bank PEKAO S.A. III/O Lublin 38 1240 2382 1111 0000 3895 8430 z dopiskiem „ VI Posiada Krajoznawcza”. Termin zgłoszeń i wpłat upływa 1 lutego 2020 r. Wycieczka odbędzie się bez względu na pogodę.

7. ŚWIADCZENIA ORGANIZATORÓW:

– gorąca herbata, kawa i ciasteczka podczas spotkania w sali klubowej,

– opieka kadry programowej PTTK,

– odcisk pamiątkowej pieczęci,

– możliwość potwierdzenia punktów do Regionalnej Odznaki Krajoznawczej, lubelskich odznak krajoznawczych: „Wędrowiec Lubelski”, „Wędrownik”, „Znam Lublin”.

– uzyskanie certyfikatu zdobycia „Odznaki Krajoznawczej Miejsca Kultu św. Jana Pawła II”.

8. OBOWIĄZKI UCZESTNIKÓW:

– przestrzeganie Karty Turysty, przepisów ruchu drogowego, p/poż. i postanowień Komandorii Kręgu,

– posiadanie ubioru i wyposażenia dostosowanego do różnych warunków pogody.

9. POSTANOWIENIA KOŃCOWE:

– uczestnicy odpowiadają za wszelkie szkody prawne i materialne powstałe z ich winy.

– organizatorzy zastrzegają sobie możliwość częściowej zmiany programu.

– z powodu rezygnacji uczestnika w imprezie zwrot wpisowego w pełnej wysokości nastąpi gdy rezygnacja zgłoszona będzie do dnia 2.02 2019 r., w późniejszym terminie w wysokości 25%.

– ostateczna interpretacja Regulaminu należy wyłącznie do kierownictwa imprezy.

10. INFORMACJA O IMPREZIE: Biuro Oddziału Miejskiego PTTK w Lublinie, Rynek 8, Tel. 81 532 49 42 i na stronie internetowej Oddziału www.lublin.pttk.pl

Przewodnicka pielgrzymka na Jasną Górę.

Program XXXVI Ogólnopolskiej Pielgrzymki Przewodników Turystycznych na Jasną Górę w dniach 13.03 – 15.03.2020 roku.
Pielgrzymka Zamojska:
1 dzień – 13.03.2020 roku (piątek).
Godz.6,00- zbiórka uczestników pielgrzymki na parkingu przy „Lunecie”. Wyjazd na trasę Zamość – Olkusz. Przyjazd do Olkusza (woj. małopolskie) „Srebrnego Miasta” około godz. 11-tej.
  1. Spotkanie z przewodnikiem olkuskim, zwiedzanie Rynku i XIII wiecznej bazyliki rzymskokatolickiej (ul. Szpitalna 1) pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli, zbudowanej z cegły i czerwonego piaskowca. Wielokrotnie przebudowywana, są tam ciekawe malowidła ścienne i renesansowe organy, które zachowały oryginalny mechanizm i większość piszczałek. Najstarsza część kościoła to prezbiterium. Kościół rozbudowany przez króla Kazimierza Wielkiego. W XV w. dobudowano kaplicę św. Anny. W XVI w. kaplica Loretańska została sfinansowana przez bogatego gwarka olkuskiego Stanisława Amedę (wzorowana na kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu). Najcenniejszym zabytkiem świątyni jest gotycki poliptyk z końca XV w. (jeden z 4 takich ołtarzy w Polsce). Są to malowidła – 16 obrazów z życia Matki Boskiej, św. Anny i Zbawiciela.
Autorem obrazów był Jan Wielki – malarz krakowski, współpracownik Wita Stwosza i Stanisław Stary. W prezbiterium oryginalne drewniane stalle. Chrzcielnica wykonana z olkuskiego ołowiu i duży 1,5 m. Krzyż Gwarków z XVII w. Nagrobki mieszczan z charakterystycznymi gmerkami.
2.
– zwiedzanie ekspozycji muzealnych Miejskiego Ośrodka Kultury w Olkuszu ul. Szpitalna 32 (dworek Machnickich) – afrykanistycznego im. dr Bogdana i Bożeny Szczygłów. Jest to kolekcja sztuki i malarstwa Czarnej Afryki. Trzon zbiorów to darowizna p. Szczygłów z 1971 r. Są też inne darowizny m. in. państwa Kubarskich (w 2005 r. – 745 przedmiotów z Afryki Środkowej). Sztuka plemion Dogonów i Tuaregów. Dogonowie sporządzają malowidła naskalne (wypracowali pismo obrazkowe składające się z 16.000 znaków. Porozumiewają się w kilku dialektach, mają własny język, który rozumieją tylko wtajemniczeni. Mają figury zmarłych i maski (stworzyli 80 rodzajów masek, z czego najbardziej znana jest Kanaga, która jest w muzeum). Tuaregowie – błękitni rycerze Sahary (stroje barwione indygo), dumni koczownicy. Mają własny język, jako jedyni w Afryce nie używają pisma arabskiego. Zdobią pięknie przedmioty użytku codziennego – ze skóry osłów i wielbłądów (siodła, poduszki, portfele, ozdoby). Jest nawet namiot mieszkalny ze skór wielbłąda, broń, amulety, instrumenty muzyczne.
– zwiedzanie muzeum Twórczości Wikliniarstwa im. Władysława Wołkowskiego ul. Szpitalna 34 (120 dzieł z wikliny, wykonanych przez artystę, sceny z historii Polski.) W osobnej sali strojeńce polskie sznurkowe. Twórca nazywany „Aniołem od Wikliny”, studiował na Akademii sztuk Pięknych w W-wie. Wykonywał prace z wikliny, sznurka, pręta metalowego, lnu, trzciny. Stworzył koncepcję mieszkania poetyckiego, dom gdzie panuje harmonia, meble z naturalnych surowców. Jego kolekcje były pokazywane na licznych wystawach w kraju i zagranicą (medale i nagrody). Muzeum jego prac otwarto w 1970 r., zm. w 1986r. w W-wie.
– ekspozycja „minerały ziemi olkuskiej i skamieniałości Jury Krakowsko-Częstochowskiej”. Pochodzą z kopalni olkuskich (rudy cynku, ołowiu itd.).
3.
Wyjazd z Olkusza na Pustynię Błędowską.
Jest to największy obszar lotnych piasków (ok. 33 km kwadratowych) leżący na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej. Przez Pustynię przebiega Biała Przemsza. Podczas epoki lodowcowej nanoszone były kolejne porcje piasków i żwirów, były poddawane warunkom atmosferycznym. Następnie był gęsty las w XIII w. intensywnie eksploatowany . Do powstałych na terenie Olkusza kopalni srebra i ołowiu potrzebne były duże ilości drewna do wzmacniania szybów, potrzebny był intensywny pobór wód gruntowych. Powstała pustynia. Był na niej poligon. Podczas I wojny światowej ćwiczył na niej batalion pomocniczy piechoty legionowej. W czasie II wojny – poligon niemieckich lotników. Obecnie w części półn. poligon (wojska spadochronowe). W 2000 r. przywrócono pustynny charakter krajobrazu (karczowanie drzew). Oczyszczono z niewybuchów.
4.
Wyjazd do Hostelu Jurajskiego – Domaniewice 54 a., zakwaterowanie.
– obiadokolacja
– biesiada pod zadaszonym grillem przy kiełbaskach i…

 

Drugi dzień -14.03.2020 roku (sobota).
Śniadanie w Hostelu (szwedzki stół).
Godz.9-ta wyjazd do Częstochowy. Zakwaterowanie w Domu Pielgrzyma (pokoje 4 osobowe z prysznicem).
Dalsze wyżywienie w swoim zakresie.
Uczestnictwo w XXXVI Ogólnopolskiej Pielgrzymce Przewodników Turystycznych na Jasnej Górze według programu organizatorów – Koło Przewodników Miejskich i Terenowych im. Mikołaja Stanisława Pajdowskiego w Lublinie, Koło Przewodników im. Henryka Wiercińskiego w Nałęczowie.
Trzeci dzień – 15.03.2020 roku
Rano przed mszą św. bagaże należy znieść do busa. Uczestnictwo w programie ogólnopolskim, po zakończeniu Pielgrzymki o godz.13.00 wyjazd z Częstochowy, powrót do Zamościa.
Wpisowe w wysokości 250 zł. od osoby. Zgłoszenia i wpłaty na zebraniach do skarbnika Koła – Wiesławy Zborowskiej Poździk i poza zebraniami do kol. Zuzanny Gardias w Muzeum Zamojskim. Całość wpłaty w nieprzekraczalnym terminie do dnia 4.02.2020 r. (obowiązują nas wiążące terminy rezerwacji noclegów i innych usług), po tym terminie pieniądze nie będą zwracane (z wyjątkiem przypadków losowych, w razie rezygnacji proszę na swoje miejsce znaleźć kogoś innego).
W ramach wpisowego uczestnicy mają opłacone: transport busem, parking, ubezpieczenie, 2 noclegi, wstępy, obiadokolację w dniu 13.03.2020r., śniadanie w dniu 14.03.2020r., oprowadzanie przez przewodnika muzealnego po ekspozycjach muzealnych. Należność za materiały promocyjne organizatorom pielgrzymki każdy uczestnik może uregulować sobie przy rejestracji uczestnictwa podczas wejścia na salę, gdzie będą obrady.
Uwaga: w miarę możliwości uczestnicy ubierają się w stroje przewodnickie, czerwone swetry i kurtki. Nie zapominamy o odznace przewodnickiej, tabliczce z nazwą miejscowości, świecach na Drogę Krzyżową. Proszę wziąć legitymację emeryta lub inwalidy, studenta ( potrzebne w muzeum).
Po Drodze Krzyżowej spotykamy się na Wałach pod pomnikiem św. Jana Pawła II w celu zrobienia pamiątkowego zdjęcia uczestników.
Szczegółowych informacji udziela kol. Bożena Kamaszyn – Gonciarz tel. 606263875

Pieczęć zamojskich franciszkanów.

Franciszkanie konwentualni w Zamościu posługiwali się pieczęcią z wyobrażeniem postaci Chrystusa i Świętego Tomasza. Zatwierdzenie pieczęci dla zamojskiego zakonu nastąpiło podczas wydzielenia w 1625 r. z polskiej prowincji franciszkańskiej, prowincji rusko-litewskiej. Rok później utworzono cztery kustodie, a Zamość znalazł się w kustodii przemyskiej, podobnie jak klasztory w Puszczy Solskiej (Biłgoraj); Szczebrzeszynie; Sanoku i Krośnie. (1) Stan ten nie zmienił się przez sto lat, tj. przynajmniej do 1723 r. Świadczy o tym podpis X. Brata Ambrożego Rafałkiewicza – definitora przemyskiego pod umową z tego roku, dotyczącą puszczenia w trzyletnią dzierżawę folwarku w Zaborcach, należącego wówczas do zamojskich Franciszkanów. Oryginał umowy jest przechowywany w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Dokument opatrzony został odciskiem pieczęci w laku. Dowodem na to, że dokument był opatarzony pieczęcią zamojskiego klasztoru Franciszkanów są zapisy wspomnianej umowy:  „Naco dla lepszey wagi i pewnosci przy własnych pieczęciach rękoma własnemi obie strony podpisuią sie.” Prezentowana obok pieczęć jest mało czytelna, ale przypuszczalnie mogła należeć do Brodowskich herbu Łada.
Umowa wydzierżawienia przez Franciszkanów folwarku w Zaborcach* została spisana w Zamościu 24 czerwca 1723 r. Oprócz Brata Ambrożego umowę podpisał także Brat Brodowski (exprowincjał zamojskiego zakonu franciszkańskiego), jedenastu braci znanych z imienia i nazwiska oraz druga strona kontraktu, małżeństwo w osobach Piotra Stanisława Brodowskiego i Marianny (z Kucińskich) Brodowskiej. Z treści kontraktu wynika, że Folwarczek Zaborzecki  uległ wcześniej częściowemu spaleniu w pożarze i Brodowscy zobowiązali się do dźwignięcia go z ruiny i odbudowy zniszczonych budynków przydworskich i folwarcznych.  Akt dzierżawy przewidywał rozłożenie ustalonej na 1500 zł płatności na trzy raty. Zgody na dzierżawę musieli udzielić jednogłośnie wszyscy bracia zgromadzeni w zamojskim konwencie, co potwierdzili własnoręcznymi podpisami na kontrakcie. Załącznikiem do kontraktu był Inwentarz, który wyszczególniał wszystkie folwarczne przyległości i pożytki z dawna do niego należące.  Brak jest informacji, czy inwentarz ten zachował się do naszych czasów. Z umowy wynika, że wyszczególniał wszystkie pola, łąki, role, ogrody  oraz zasiewy ozime i jare. Wspomniano tam także o pastwiskach, sadach, arendzie browarnej, poddanych i ciążących na nich czynszach i robociznach. Umowa przewidywała, że konwent zastrzegał sobie prawo do zaborzeckiej pasieki, którą będzie utrzymywał nadal swoim kosztem oraz do Lasku Zapuszczonego.
Brodowscy przy spisaniu kontraktu wypłacili konwentowi sumę dwustu złotych, będąc jednocześnie zobowiązanymi do uiszczenia pozostałej sumy raty (300 zł) w tym samym roku, w terminie na Świętego Franciszka Aszyskiego (4.X.). Pozostałe raty przypadały w kolejnych latach w terminie na św. Jana Chrzciciela: w 1724 r. – 500 zł; w 1725 r. – 250 zł; w 1726 r. – 250 zł. W tym czasie Brodowscy zobowiązali się umową postawić wszystkie budynki niezbędne dla funkcjonowania folwarku. Sprawdzanie rzetelności wywiązywania się dzierżawców z umowy zakonnicy zastrzegli sobie umową. Kontrakt przewidywał także obowiązki Brodowskich wobec poddanych folwarcznych. Przewidywał także pewnego rodzaju ubezpieczenie od zdarzeń niezależnych od najemców: gradobicie, nieurodzaj, najazd nieprzyjaciela. W razie potrzeby rozstrzygnięcia sporów, strony mogły dochodzić swoich praw przed Forum Grodzkim Grabowieckim. Dokument umowy jest w wielu miejscach nieczytelny z powodu zniszczeń papieru. Ponieważ pisany jest odręcznie niektóre słowa mogą być źle odczytane i zinterpretowane. Poniżej tekst oryginalny i w odpisie.

_____________________________________________________________________________________________________________

In Nomine Domini Amen. Pospolite nie tylko na ludzi, ale i na wszytkie ludziom podległe rzeczy przypadki rozne, iako zwykły zdopuszczenia Boskiego, niemała nabawiwszy ….wszelkie ….. zamysły, wzruszyć by naylepsze dyspozycye, tak tez przymuszaią szukac wszelkich sposobow y chwycic sie prawie ostatniego, ile kiedy moze byc podobny, na Re..integracią iakieykolwiek straty i szkody. Kiedy Bóg Dobrotliwy z niedoscigłych Sądów i Sprawiedliwości swoiey, tak cięzką przez ogien na folwarczek nasz Zaborzecki w sam przednowek y na sam czas roboczy przepuscil ruine, ze wszytkie budynki folwrczne dworskie, tak na konserwaciy y wygode ludzi, iako y na przytulenie wszelkich dobytkow, gumno z opatrznosci Boskiey obfitoscią zboza napełnione, tudziesz poddanych komory i stodoły zniszczył y w popioł obrocił ; nie mogąc miec innego y predszego sposobu do Reparaciey y postawienia, tak wielu budynkow potrzebnych, uczyniwszy consilium według zwyczaiu zakonnego rezolwował sie konwent nasz Zamoyski Franciszkanski takiemu Inwentarzowi puscic przez aręde tenze Folwarczek Zaborzecki w dzierzawe, dla dalszey konserwaciey onegosz, ktoreby bez odwłoki iako nayprędzy mogł go reparowac, y insze podobne budynki zgorzałym, iako potrzebne folwarkowi postawic nowe. Więc kiedy na tę rezolucią naszą odezwał sie ze swoią IchM Pan Brodowski, submituiąc sie nie tylko dworskich budynkow folwarcznych, zupełną wszystkich uczynic reparacią, ale y poddanym dopomoc do pobudowania sie, z ta tylko iednak kondycią, aby w trzyletniey iego possessiey zostawał ten folwarczek, poniewaz w pierwszym zaraz roku przy rozerwaney y nagłey robocie polney, zadnym sposobem niemoze byc reparacia wszytkiego; …..czym nate deklaracią przystapił nasz konwent do uczy(nie)nia kontraktu z pomienionym IchMcią w ten nizey opisany sposob.
Między konwentem Zamoyskim Przewielebnych Oycow Franciszkanow z iedney, a IchMciami Pany Piotrem y Marianną z Kucinskich Brodowskiemi małzonkami z drugiey strony stanął takowy wniwczym nie odmienny kontrakt sz pomieniony konwent Zamoyski za iednostayną zgodą Całey Familiey Swoiey, puszcza wtrzyletnią posessią arędowną Folwarczek Swoy Zaborzecki z raciey wyzey wspomnianey pomienionym IchMciom Panom Brodowskim ze wszytkiemi tego folwarku przyległosciami y pozytkami zdawna do niego nalezącemi to iest, z Polami, Łąkami, Rolami, Ogrodami, zasiewami tak ozimemi iako y Jaremi , którego zasiewu zboza wymiar y inszych rzeczy specifikacia w Inwentarzu.

W Inwentarzu danym wyrazona, za pastwiskami, sadami, z arędą Browarną, z Poddanemi y ich Robociznami, czynszami, zgoła ze wszytkiemi zdawna do tego folwarku naleznosciami, więcey Sobie nic nie excypuiąc tylko Pasieke we Dworze, do ktorey konwent będzie trzymał dozorze swoim kosztem; tudziesz waruie sobie konwent, konserwacia Lasku Zapuszczonego, aby w nim nie była dezolacia. Ato za summe złotych Polskich Tysiąc pięcset (dico 1500), ktorą wymienieni IchM Panowie Brodowscy takowym maią wypłacać sposobem: naprzod poniewasz przy spisaniu tego kontraktu wyliczyli y oddali do konwentu naszego Złotych Polskich Dwiescie, wiec tym ze samym kontraktem kwituje konwent pomienionych IchMciow z odebranych tych złotych Dwochset, inszą zas summe to iset Złotych Trzysta zaten Rok pirszy nalezącą powinni oddac na Swietego Franciszka Aszyskiego Zakonodawcy Naszego w Roku Teraznieiszym Tysiącznym Siedemsetnym Dwudziestym Trzecim, dnia czwartego Pazdziernika w Roku zas daBóg  Przyszłym Tysięcznym Siedemsetnym Dwudziestym czwartym na swiety swietego Jana Krzciciela złotych Polskich Pięcset y na toż Swięty w Roku znowu następuiącym Tysiącznym Siedemsetnym Dwudziestym Piątym Złotych Polskich Dwiescie Pięcdziesiąt, a ostatecznie złotych Dwiescie Pięcdziesiąt przy ostatniey…….tego kontraktu w Roku Tysięcznym Siedemsetnym Dwudziestym Szostym na toz Swiety Swiętego Jana Krzciciela od ktorego czasu w Roku  Teraznieiszym oddaie w Possesią Konwent Nasz Zamoyski pomienionym IchMociom Panom Brodowskim. Jako zas nie inszą ranią puszcza pomieniony nasz konwent w te trzyletnią Aręndowną Possessią przeczone Dobra swoie Zaborce za summe wyzey Specyfikowaną, tylko ze pomienieni IchM Panowie Brodowscy submituią sie reparowac Folwark Ogniem spustoszony y postawic Na mieysce pozostałych wszytkie Budynki nalezące y potrzebne do Folwarku, swoim kosztem y bez wszelkiey Pretensiey za Ergowaną exspense Na Drzewo y Rzemiesnika, tak przy dokonczeniu kazdego Roku zechce Konwent Obaczyc podietey Reparaciey rzetelnosc y satysfakcią, respektem dotrzymania kontraktu w klauzulach swoich. Ateraz Intromissiey w Dobra swoie pomienione Zaborce konwent Nasz IchMciom Panom Brodowskim zupełnie dopuszcza y za Spokoyną Trzyletnią Possessią IchMciow asekuruie y Obliguie się iako tez y IchM Panowie Brodowscy za punktualną rzetelnosc według tego kontraktu opisania zapisuią sie Inwentarz tego Folwarku Zaborzeckiego Zopisaniem Budynkow pozostałych iako to Izby z Sienią y Komory, Szpiklirza Nowego, y Winnicy Nowey, Zasiwow Zboza, zostawionych Pługow, Wołow y Koni, Poddanych, y ich powinnosci Na Gruncie spisany obiedwie strony miec powinny według ktorego inwentarza cokolwiek ciz IchM Panowie Brodowscy odbiraią to wszystko przy expisaniey kontraktu procz reparaciey swoiey na gruncie zostawic

_____________________________________________________________________________________________________________

powinni, ktory to kontrakt do Inwentarza a Inwentarz do kontraktu we wszytkim wzaiemnie referuią sie. Poddanych nad opisany Inwentarz IchM Panowie Brodowscy nie zwyczainych Robot y powinnosci pociągac nie maią, ale raczey konserwanie… bedą a ktoryby z poddanych za possessiey IchMciow Panow Brodowskich miał pusc precz ze wsi albo zostawac zruinowanym, tedy za kazdego takiego IchM Panowie Brodowscy odpowiadac y nagradzac powinni będą. Jezeliby zas IchM Panowie Brodowscy w czym Poddanych za wiadomoscią konwentu lub zbozem lub pieniędzmi w wielkiey iakiey załozyli, albo Na Osadzenie inszych przychodzących wyłozyli, tedy załogi za dzierzawy Possesią swoiey od tych ze Poddanych odebrac maią a Na Nowo Osadzonych wyłozone z werysti…….konwent kompensowac Obliguie sie. Zasiewy tak ozime iako y Jare iakie, iak wiele y iaką Miarą IchM Panowie Brodowscy odbieraią, takie, tak wiele y takąz Miarą przy Expisaniey kontraktu, w Rolach Dobrze uprawnych zbozem czystym przy …..dzu od Konwentu naznaczonym wczesnie zasianych zostawic powinni będą. Waruią zas sobie IchM Panowie Brodowscy casus fortuitow…..iako to bron Boze Ognia Piorunowego albo przypadkowego bez dania wszelkiey okaziey tudziez znacznego bron Boze gradobicia, albo znacznego Nieurodzaiu, tudziez nieprzylaciela postronnego albo inszych takich: cieszkich Inkursiy, lub Morowego Powietrza na Ludzie y Bydło, przez które to przypadki IchM Panowie Brodowscy na Swoiey Dzierzawie mieli by bardzo szkodowac, tedy za uproszeniem Przyiacioł y ich …………nie……..podlegac dzierzawy swoiey. Po Expiraciey zas kontraktu tego pozwala konwent Nasz Zamoyski Franciszkanski IchMciom Panom Brodowskim Rumaciey…. zposłuszenstwem Poddanstwa Niedzil trzy zwywozem za mil cztery, bez wszelkiey iednak przeszkody w Robotach Polnych. A przy dokączeniu kazdego Roku Trzyletniey Arędowney Possessiey IchMciow Panow Brodowskich zktoreykolwiek strony pretensie iakie zachodziły ktory to kontrakt y wszytkie w nim Punkta IchM strony Obe:dwie cum succesronibus wewszytkim zstrzymac sobie obowiązuią sie pod zakładem takowey ze drugiey summy Trzyletniey Pułtoru tysięcy; wniedotrzymaniu ktoregokolwiek Punktu Forum Grodzkie Grabowieckie, a podczas …..kapturowe do odpowiedania naznaczaią. Chcąc miec ten kontrakt takiego waloru iakoby Aktami Grodzkiemi koronemi był roborowany. Naco  dla lepszey wagi y pewnosci przy własnych pieczęciach rekoma własnemi podpisuią sie. Działo sie w konwencie Zamoyskim Naszym Franciszkanskim dnia dwudziestego czwartego Miesiąca Czerwca Roku Tysięcznego Siedemsetnego Dwudziestego Trzeciego.
X. B. …….Brodowski Exprowincyał ……Zamoyski Franciszkanski
X. B. Ambroży Rafałkiewicz Regent…..y Difinitor Przemyski mppa.

_____________________________________________________________________________________________________________

podpisy pod kontraktem złożyli:

X. Brat Bonawentura………. kaznodzieja  – X. Brat Ludwik Labiszewski …..Konwentu Zamoyskiego – X. Brat Jozefat ……….. – X. Brat Hippolit………………. – X. Brat Felix Galicz Prokurator y Sendyk Konwentu Zamoyskiego – X. Brat Grzegorz Łęcki Vicary Glori mpp….. – X. Brat Wincenty Wrzeszcz Sin….Konwentu Zamoyskiego mpp. – X. Brat  Adrian (?) Sczepanski  – X. Brat Tib…..owski – X. B. Sebastian Lignau zakristyanin –      Brat Walerian Namodzinski …Konwentu Zamoyskiego – Piotr Stanisław Brodowski – Maryanna Brodowska. Obok podpisów odcisk w laku pieczęci  oraz adnotacja odręczna, potwierdzająca datę sporządzenia kontraktu.
_____________________________________________________________________________________________________________
  • Zaborce – wieś w powiecie grabowieckim, gminie Trzeszczany. W pierwszej połowie XVII w. właścicielem wsi został starosta grabowiecki, Stanisław Sarbiewski.  Zapisał Zaborce i połowę wsi Zawalów zamojskim bazylianom. Zapis ten zatwierdził Sejm w r. 1647.  W 1667 wieś Zaborce należała już do zamojskich Franciszkanów (do 1816 r.). (3)
  • wizerunek kościoła Franciszkanów wykonał w drzeworycie Alfred Kuhlewein około 1875 r. podług fotografii Strzeleckiego  (zasoby BN Warszawa).
Opracowanie: Ewa Lisiecka
Źródło:
1. Ewa Lorentz. Dziedzictwo Franciszkanów Konwentualnych w Zamościu. Architektura. Sztuka. Historia. Zamość. 2016. s. 25.
2. Zdjęcia i zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie – strona internetowa „Polona”.
3. Józef Niedźwiedź. Leksykon historyczny miejscowości dawnego województwa zamojskiego. Zamość 2003. s. 613.

Szkolenia przewodnickie.

Szkolenia Koła Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich w 2020 roku

9 stycznia (czwartek) 2020 r.

godz. 16:15

temat: Roztocze wpisane na Światową Listę Rezerwatów Biosfery UNESCO

wykład: dr Tadeusz Grabowski, RPN

miejsce: Loża Przewodnicka, PWSZ, ul. Pereca 2

 

23 stycznia (czwartek) 2020 r.

godz. 16:15

temat: „Bitwa pod Komarowem”, miejsce pamięci, historia

wykład: kol. Robert Kowalski

gość specjalny Tomasz Dudek,  Prezes Stowarzyszenia „Bitwa pod Komarowem”

Robert Kowalski

miejsce: Loża Przewodnicka, PWSZ, ul. Pereca 2

 

31 stycznia (piątek) 2020 r.

godz. 18:00

Spotkanie noworoczno – opłatkowe

miejsce: Bar „Asia” w Zamościu

Wpłaty w wysokości 50 zł należy dokonać do 28 stycznia u Wiesi Zborowskiej Poździk  lub Zuzanny Gardias w kasie Muzeum

 

Firmy organmistrzowskie reprezentowane w kościołach Lubelszczyzny.

Informator dawnej Diecezji Lubelskiej wydany w 1985 r. to nieocenione źródło wiedzy na temat kościołów Lubelszczyzny. Opracowany pod redakcją ks. Marka T. Zahajkiewicza dostarcza dużo informacji na temat organów i fisharmonii instalowanych w kościołach i kaplicach na Lubelszczyźnie. Niestety nie wszystkie informacje są pełne. W wielu przypadkach nie mamy nazwy firmy produkującej organy, roku ich produkcji, czy zakresu budowy. Na ponad 200 odnotowanych instrumentów w lubelskich kościołach, zaledwie niewiele ponad 80 ma wskazania co do firmy, która wybudowała organy. Wiedza ta wymaga dalszego uzupełniania i uaktualniania.  Oprócz firm organowych Śliwińskiego i Biernackich (opisanych osobnymi artykułami), informator wymienia szereg fabryk, z których pochodziły lubelskie organy. Oto ich krótka charakterystyka:
 1. Firma Stanisława Jagodzińskiego
Stanisław Jagodziński (1872-1948) prowadził firmę produkującą organy w latach: 1891-1900 w Warszawie, 1900-1942 w Radomiu i od 1918 r. w Garbatce. Zbudował ponad 200 organów i niezliczoną ilość fisharmonii. Na terenie Lubelszczyzny sygnowane tą marką są organy w następujących miejscowościach:
1. Czernięcin – 7-głosowe (1928 r.)
2. Kosobudy – 8-głosowe (używane z 1948 r.)
3. Susiec – przeniesione z Zamchu z 1928 r. – remontował Jagodziński
4. Biszcza – 10-głosowe (1927 r.)
5. Końskowola kościół p.w. św. Krzyża – 17-głosowe (1935 r.)
6. Gołąb – 12-głosowe (1908 r. – Lublin)
7. Zakrzówek- 13-głosowe (1916 r.- Radom)
8. Bończa- (1927 r. – Radom)

9.Wierzchowiska Pierwsze 6-głosowe (1927) fundacja Gustawa Świdy
10. Słupia k. Modliborzyc – 8-głosowe (1905 r. – Lublin)
11. Janów Lubelski – 19-głosowe (informator nie podaje daty produkcji organów)
cytat: „Autorem kunsztownego projektu organów jest warszawski artysta o nazwisku Bogaczyk. Wykonawcą zaś, świetna radomska firma St. Jagodzińskiego. Instrument na 19 głosów oraz dwie klawiatury. Jest elegancki w formie i kolorach. Zastosowano tu białe tło i złocone ornamenty. Środkowe przęsła organów, wyraźnie cofnięte, ograniczone są u góry przez woluty. Skrajane wieżyce wychodzą ku widzowi, a każda z nich zwieńczona jest kopulastym hełmem z latarnią i krzyżem na szczycie. Piszczałki wykonano z angielskiej cyny. Ich wiązki, zamknięte w wieżach- kolumnach, przystraja u góry złocony lambrekin. Na osi prospektu, u dołu, widnieje rok wykonania 1913, a u góry na tle rozświetlonego okna, wdzięczna lira”.

źródło: Gabriela, Józef Czerwcowie. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej Łaskawej w Janowie Lubelskim. Łódź. 2003.
12. Dzwola – (1928 – Garbatka) – remontowane 1965 r.
13. Kunów – 10-głosowe – przebudowane 1939 r.
14. Biłgoraj kościół p.w. św. Marii Magdaleny – 19-głosowe (1931 r.)

________________________________________________________________________________________________________________

2. Fabryka Szymańskich z Warszawy
Założycielem firmy był Józef Szymański (1828-1892) urodzony w Kościerzewie k. Łowicza. Od roku 1860 prowadził fabrykę organów w Częstochowie, a od 1868 r. w Warszawie przy ul. Ogrodowej 8, gdzie zmarł.  Józef Szymański był uczniem Mateusza Mielczarskiego, który jako pierwszy w Polsce wprowadził przy montażu organów wiatrownice stożkowe (po 1860 r.). Józef Szymańki uznawany jest natomiast za tego z organmistrzów, który jako pierwszy zbudował w Polsce (1885 r.) organy z takimi wiatrownicami (Kaplica M.B. Kodeńskiej – obecnie na Jasnej Górza), znanymi wcześniej tylko w rozwiązaniach zagranicznych. J. Szymański wykształcił w zawodzie młodszego syna, Antoniego Szymańskiego, prowadząc firmę pod szyldem „J. Szymański & Syn”. Przypuszczalnie Antoni prowadził po śmierci ojca firmę z bratem Janem Szymańskim, wzmiankowanym przy niektórych opisach organów. Antoni zmarł w roku 1919. Informator Diecezji Lubelskiej z 1985 r. wskazuje na Firmę Szymańskich w następujących miejscowościach:
1. Dub – organy 1901 r. – 8-głosowe

2.  Łęczna – 10-głosowe, odnawiane w 1967 r.

________________________________________________________________________________________________________________

3. Fabryka Blomberga z Warszawy
Firma Leopolda Blomberga (1831-1900) i syna Adama Andrzeja (1857-1911) należała później do Edwarda Andrzeja Blomberga (1866-1900). Warszawska fabryka organów nosiła różne nazwy: „Leopold Blomberg” w latach 1854-82; „L. Blomberg i Syn” w latach 1882-94; „Synowie Blomberg” w latach 1894-95; „Bracia Blomberg” w latach 1895-1901. W latach 1901-11 firmę prowadził Adam Andrzej przy zachowanej nazwie „Bracia Blomberg”. Firma zbudowała około 200 organów i niezliczoną ilość fisharmonii. Na terenie Lubelszczyzny Fabrykę Blombergów reprezentują instrumenty w następujących miejscowościach:
1. Łukowa – 11-głosowe (1888 r.)
2. Zemborzyce- 8-głosowe z początku XIX w.
3. Konopnica – 12-głosowe
4. Batorz – 12-głosowe „L. Blomberg i Syn” – remontowane w 1950 r.
5. Bychawka – 10-głosowe (1880 „Leopold Blomberg”) – remontowane 1950 r.  – rozbudowane do 20-głosów w 1965 r.
6. Lublin. kościół p.w. św. Agnieszki (1896 r.)
_________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
4. Firma Kamińskich z Warszawy
Na polskim rynku Firma Kamińskich działa już od ponad 100 lat, mając na swoim koncie ponad 200 zbudowanych instrumentów. Do zakresu swojej działalności zaliczają także szereg wyremontowanych i zrekonstruowanych organów. Losy firmy są nierozerwalnie związane z osobą Michała Kutrzyka, który z tej rodziny poślubił Justynę Kamińską. Kutrzyk pracował jako cyniarz w firmie organmistrza Blomberga. Był znakomitym fachowcem od produkcji piszczałek organowych. Po ślubie zamieszkał w Warszawie (od 1890 r.), gdzie prowadził dwa zakłady, w tym jeden produkujący piszczałki (Chłodna 46) i drugi przeprowadzający remonty organów (Leszno 69). Na ulicy Chłodnej prowadził także działalność organmistrz Szymański, u którego Kutrzyk praktykował. Wkrótce rozpoczął samodzielną produkcję. W 1919 r. firmę przejął Zygmunt Kamiński, szwagier Kutrzyka. Wcześniej Zygmunt i jego bracia: Kazimierz i Władysław pracowali w zakładzie Kutrzyka. Zygmunt pobierał dalsze nauki u organmistrza Biernackiego, a w 1924 r. podejmuje współpracę z bratem Władysławem (Fabryka Organów Kościelnych B-ci W. i Z. Kamińskich). Od 1927 r. Zygmunt prowadził już firmę samodzielnie. Władysław założył drugą firmę.
Na terenie Lubelszczyzny organy Kamińskich znajdują się w następujących miejscowościach:
  1. Krasnobród – 33-głosowe z 1974 r.
     
  2. Wąwolnica – 20-głosowe
  3. Puławy – z 1943 r.
http://www.kaminski-organy.pl/

_______________________________________________________________________________________________________________

5. Firma S. Truszczyńskiego
W drugiej połowie XIX w. w Polsce, wśród firm produkujących organy, najbardziej liczyły się fabryki Biernackich, Kamińskich i Truszczyńskich. Ci ostatni założyli fabrykę w 1848 r. i prowadzili ją przez trzy pokolenia.  Po II wojnie światowej Stefan Truszczyński założył firmę we Włocławku, ale w innym miejscu, niż przed wojną. Jego syn, Włodzimierz Truszczyński z zawodem organmistrza zetknął się po raz pierwszy w zakładzie ojca. W 1955 r. objął kierownictwo fabryki Wacława Biernackiego (starszego), mieszczącej się w Warszawie przy ul. Belwederskiej 10. Pracował także w krakowskiej firmie Biernackich. Pod własnym szyldem „Zakład organowy mgr Włodzimierz Truszczyński” rozpoczął pracę w 1965 r. (Warszawa). W zakładzie Truszczyńskich powstało około 180 organów o różnych typach traktury. Firmę zlikwidowano w 2006 r. z powodu braku następcy i podeszłego wieku właściciela. Truszczyński wykształcił ok 20 uczniów na czeladników i mistrzów. Firma Truszczyńskiego jako jedna z pierwszych w Polsce rozpoczęła budowę instrumentów mechanicznych.
1. Godziszów – 16-głosowe (Włocławek) 1947 r., poświęcone przez bp. Z. Golińskiego w 1949 r.

https://docplayer.pl/5887078-Dzialalnosc-organmistrzowska-wlodzimierza-truszczynskiego.html

________________________________________________________________________________________________________________

6. Firma Romańskiego z Lublina
Założycielem firmy był Stanisław Romański (1832-1895). Początkowo uczył muzyki i gry na fortepianie. W latach 1854-1857 był organistą lubelskiej katedry. Był uczniem organmistrza z Lublina Wilhelma Weiricha. Samodzielną pracę rozpoczął w 1855 r. remontując zniszczone ulewą organy katedralne, które potem rozbudował z 18 głosów do 25 w roku 1868. Remontował ponadto na terenie Lublina organy z kościoła św. Ducha (1872). Posiłkując się Informatorem Diecezji Lubelskiej z 1985 r. wiemy, że na terenie Lubelszczyzny wybudował organy w następujących miejscowościach:
  1. Skierbieszów – 8-głosowe (1860 r.)
  2. Rudno – 8-głosowe (1887 r.) remontowane w 1968 r.
  3. Popkowice – 8-głosowe (1905 r. ) remontowane w 1955 i 1973 r.
  4. Kanie – zakupione w Lublinie w 1960 r.
  5. Goraj – 10-głosowe (1868 r.wg Informatora lub 1867 r. wg. linku poniżej)

  6. Wąwolnica – 20 głosowe (wg. linka poniżej z roku: 1861 r. – informator nie podaje daty)
    Na podstawie artykułu (link poniżej) przypisać można tej firmie budowę organów w:
  7. Wojsławice (1856 r.)

  8. Jankowice Kościelne (1865 r.)
  9. Chełm – kościół p.w. Rozesłania Apostołów

  10. Chłaniów (1882 r.) – 7-głosowe

  11. Surhów (1882 r.)
  12. Krężnica Jara k. Lublina (1885 r.- informator nie podaje nazwiska budowniczego organów, określając wiek organów na koniec XIX w. )
  13. Serniki k. Lubartowa – 12-głosowe (1850 r.) remontowane 1950 – Informator podaje pomyłkowo nazwisko Stanisława Rumińskiego (chodzi zapewne o St. Romańskiego).
Podczas budowy organów do Chłaniowa i Surhowa Stanisław Romański mieszkał czasowo w Krasnymstawie. W 1885 r. firma prosperowała pod szyldem: „Fabryka organów Stanisław Romański i Syn”. Po 1887 r. prowadzenie zakładu przejął syn Stanisława, Stefan Romański. W połowie tego roku Romański przeniósł firmę do Warszawy i prowadził ją na Pradze przy ul. Wałowej 4. W marcu 1888 r. firma funkcjonowała pod adresem: Nowy Świat 8. Z uwagi na dużą konkurencję w zawodzie organmistrza na rynku warszawskim, Romański powrócił do Lublina i pracował razem z synem jeszcze kilka lat. Pod szyldem Stefana Romańskiego (ur. 1858) fabryka funkcjonowała u zbiegu ulic: Podwale-Grodzka, w dawnym klasztorze PP. Szarytek. Produkowała organy kościelne i fortepiany amerykańskiej konstrukcji.

Stanisław Romański – organmistrz z Lublina*

________________________________________________________________________________________________________________

7. Firma Mateusza Mielczarskiego z Warszawy
Mateusz Mielczarski (1812-1868) prowadząc fabrykę organów w Warszawie wybudował ponad 100 instrumentów.
 1. Milejów – 8 głosowe (1857)

________________________________________________________________________________________________________________

8. Firma Sobiechowskiego z Bydgoszczy
Józef Sobiechowski (1903-1988) był tokarzem w drewnie i budowniczym organów. Naukę zawodu rozpoczął w 1930 r. u Mieczysława Wybrańskiego, mistrza budowy organów. Po usamodzielnieniu się w 1938 r. prowadził zakład renowacji i budowy organów przy ul. Toruńskiej 146 w Bydgoszczy. Po wojnie w 1945 r. otworzył zakład budowy i naprawy organów. Wyuczył zawodu syna Kazimierza i wielu innych organmistrzów. Kazimierz Sobiechowski remontował zbudowane przez ojca w 1968 r. organy w miejscowości
1. Nabroż – organy z 1968 r.

________________________________________________________________________________________________________________

9. Firma W. Pajdowskiego z Warszawy
  1. Kraczewice – 8-głosowe (1943 r.)

________________________________________________________________________________________________________________

10. Antoni Grygorcewicz z Warszawy
Antoni Grygorcewicz prowadził firmę w Warszawie razem z E. Stryek’iem.
  1. Lipsko – 7-głosowe (1962)

________________________________________________________________________________________________________________

11. Firma Ferensowicz z Legnicy
  1. Kłodnica – 10-głosowe – (1958 r.)

________________________________________________________________________________________________________________

12. Firma St. Schmidt
1. Rachanie – 8-głosowe (1866 r.)

________________________________________________________________________________________________________________

13. Firma Pulsza-Majszczyk-Kruszewski z Warszawy
Spółka działała w latach 1949-1956. Należeli do niej Bronisław Pulsza, Kazimierz Majszczyk i Czesław Kruszewski.
1. Wygnanowice –

________________________________________________________________________________________________________________

14. Firma Wojciecha Grodzickiego
  1. Lublin – kaplica Wszystkich Świętych na Lipowej – 5-głosowe (1942 r.)

________________________________________________________________________________________________________________

15. Firma Wilhelma Weirich
Wilhelm Weirich był lubelskim mistrzem budowy organów i fortepianów. Jego uczniem był m.in. Stanisław Romański z Lublina. Na Lubelszczyźnie zbudował organy w kościele w:
1. Wielącza – 9-głosowe (1846 r.)

________________________________________________________________________________________________________________

16. Firma Jana Tuczka – Kutna Hora – Czechosłowacja
1. Wysokie k. Krasnegostawu – 16-głosowe – (1909 r.)
2. Tarnogród – informacje na temat organów uzupełnia tablica przed kościołem: cyt.: „W kościele znajdują się organy 18 głosowe czeskiej firmy „Jan Tucek”, zakupione w 1910 r.”

________________________________________________________________________________________________________________

17. Firma Emila Narolskiego z Jarosławia
Emil Narolski (1905-1971) organmistrz, prowadził z bratem Bronisławem wytwórnię organów i fisharmonii w Przemyślu w latach 1937-1971. W latach 1944-1946 był zesłany do łagrów. Po powrocie przeniósł firmę z Rokietnicy do Jarosławia.  Emil Narolski jest pochowany na cmentarzu w Jarosławiu. Wybudował dziesiątki organów, a na Lubelszczyźnie w miejscowości:
1. Puławy – kościół p.w. Wniebowzięcia N.M.P. – 12-głosowe (1957 r.)
źródło: J. Bęś. Organy w kościołach Jarosławia. 2013.

________________________________________________________________________________________________________________

18. Firma Hartmana
Warszawską firmę budowy organów założył Henryk Hartman. Był znakomitym snycerzem, a później budowniczym organów. Firmę prowadził z synem Leopoldem Hartmanem, któremu poświęcił książkę Robert Pluta  – „Z działalności organmistrza Leopolda Hartmana (1864-1928)”.
1. Baranów – 10-głosowe (1908 r.)

________________________________________________________________________________________________________________

 19. Firma Riegera
Fabryka organów Franza Riegera (1812-1886) z Jagerndorf  jest reprezentowana na Lubelszczyźnie przez instrumenty kościelne w trzech miejscowościach: Lublinie (kościół p.w. Nawrócenia św. Pawła); Czemiernikach i Opolu Lubelskim. Franz Rieger był założycielem przedsiębiorstwa, należącego obecnie do najstarszych i największych producentów organów piszczałkowych na świecie. Nadal funkcjonująca firma nosi obecnie nazwę Rieger-Kloss. Franciszek Rieger urodził się w wiosce Sosnova 13.XII.1812 r. Firmę założył w Krnovie (Krnów, Krnov, Karniów). W rejestrze handlowym ówczesnej monarchii austriackiej zapisano ją w 1852 r. Na swoich synów, Ottona i Gustawa przepisał firmę w 1872 r. Odtąd pracowała pod szyldem „Franz Rieger & Sone”. Do 1880 r. Franciszek Rieger pełnił w firmie funkcję konsultanta. Zmarł w 1886 r. W roku 1903 zmarł jeden z braci, Otto. Gustaw Rieger usunął się w cień firmy, a schedę przejął Otto młodszy (syn Ottona). Był znakomitym organmistrzem. Założył filię firmy w Budapeszcie. Rozwój przedsiębiorstwa przerwała I wojna światowa. Firma straciła rangę (tracąc protektorat monarchii austro-węgierskiej). Dwa lata po wojnie Otto Rieger młodszy zmarł i nie było w rodzinie nikogo, kto mógłby przejąć rodzinne interesy. Funkcję dyrektora zakładu przejął przyjaciel właściciela, Josef von Glatter-Gotz. Odkupił go później w 1924 r. Prowadził fabrykę z synami: Egonem i Josefem. Po II wojnie światowej w 1948 r. fabrykę organów znacjonalizowano i połączono z firmą Hermana Klossa. Obecne rynki zbytu firmy to Azja i USA.
Najstarszy rodowód mają organy sprowadzone do Lublina. Zainstalowano je w kościele w 1907 r. (1) Firma w tym czasie należała już do Ottona Riegera młodszego.  Organy 16-głosowe w Opolu Lubelskim zamontowano w kościele w 1909 r., a w Czemiernikach 20-głosowe w 1913 r. (2)
  1. Lublin – sw. Pawła – 1907 r.
  2. Czemierniki – 20-głosowe – 1913 r.
  3. Opole Lubelskie – 16-głosowe- 1909 r.
opracowanie i zdjęcia: Ewa Lisiecka
zdjęcia: zasoby BN w Warszawie – udostępnione na stronie internetowej Polona 
źródło:
1) ks. Marek T. Zahajkiewicz. Diecezja Lubelska. Informator historyczny i administracyjny.Wydaw. Kurii Biskupiej. Lublin 1985.
2) Czemierniki. Ziemia czemiernicka. Ludzie. Wydarzenia. Pamiatki. cz. II. pod red. Marka Mazurka. wyd. Czemierniki 2013. s. 77.
3) http://www.silesiatourism.com/www/pl/zakres-nasze-ciekawostki-i-osobliwosci/fabryka-organow-rieger-kloss/

________________________________________________________________________________________________________________

20. Firma Krukowskich
Firma „Krukowski i Syn” została założona w 1879 r. i funkcjonowała do 1963 r.  Jej twórcą był Stanisław Krukowski, który wybudował fabrykę w Piotrkowie Trybunalskim. Zawodu organmistrza wyuczył się w warszawskiej firmie Blomberga. Początkowo fabryka Krukowskich zajmowała się renowacją organów, rozszerzając z czasem działalność o budowę tych instrumentów. Stanisław Krukowski prowadził firmę z synem Stefanem od 1910 r. Po śmierci ojca stał się w 1934 r. wyłącznym właścicielem fabryki. Marka firmy była uznawana na licznych wystawach krajowych i honorowana za wyroby medalami. W czasie swojej ponad 80 letniej produkcji wybudowała około 400 instrumentów. Stefan Krukowski zmarł na zawał w 1963 r. Był to kres działalności firmy.
1. Piaski k. Krasnegostawu – 20-głosowe (1959 r.)
https://www.epiotrkow.pl/encyklopedia/K/Krukowski-i-Syn,301

________________________________________________________________________________________________________________

Fisharmonie
Fisharmonie wynaleziono w 1810 r., ale ostateczny kształt przybrała w 1840 r. W Polsce produkował je m.in. Jan Śliwiński we Lwowie, Jagodziński, Blomberg i Romański. Informator Diecezji Lubelskiej z 1985 r. wymienia 25 instrumentów tego rodzaju w kościołach Lubelszczyzny, ale tylko w kilku przypadkach podaje datowanie: l.30-te XX w. – Lublin; 1951 r. Nadrybie; 1959 r. Stróża. W żadnym z przypadków nie podana jest firma, która wyprodukowała fisharmonię. Obecnie są to instrumenty praktycznie nieużywane. Ich budowa mieści się pomiędzy budową organów, akordeonu i pianina. Dzisiaj wszystkie zachowane fisharmonie w Polsce należy uznać za unikaty, tym bardziej te produkcji krajowej. Na Lubelszczyźnie (wg Informatora dawnej Diecezji Lubelskiej) jeszcze pod koniec XX w. instrumenty te znajdowały się w następujących miejscowościach: Lipa; Nowosiółki; Cześniki, Gilów; Tarnawatka; Chodywańce; Zamch; Topólcza; Parafianka; Chmiel; Nadrybie; Ostrówek; Lubartów (kaplica św. Antoniego); Leszkowice; Stróża; Żdżanne: Tomaszowice; Hrubieszów (k. św. St. Kostki); Abramów; Klesztów; Kamień; Cyców; Lublin; Lublin – św. Jozefata; Krupe.
opracowanie i zdjęcia: Ewa Lisiecka

 

Grudniowe spotkania przewodnickie.

Koleżanki i koledzy zapraszam na spotkania i szkolenia;

14 grudnia (sobota) 2019 r.

godz. 14, 00

temat: „Ordynacja Zamojska w XIX i XX wieku”

wykład: dr Jacek Feduszka

miejsce: Muzeum Zamojskie, ul. Ormiańska 30

 

19 grudnia (czwartek) 2019 r.

godz. 15,15

temat: „Odbudowa kościoła OO. Franciszkanów, stan obecny prac budowlanych”

spotkanie z o. gwardianem Andrzejem Zaleskim

miejsce: Plac Wolności

ps.

proszę o przygotowanie datków, które jako przewodnicy złożymy na potrzeby odbudowy

z turystycznym pozdrowieniem Maria