Rajd Koleżeński (Kapeluszowy)

Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Długi Kąt „Zakątek Roztocze” zaprasza przewodników turystycznych, turystów do wzięcia udziału w imprezie turystycznej „Ocalić od zapomnienia”.

Cel; poznanie historii gminy Józefów, zapoznanie się z najnowszymi obiektami upamiętniającymi doniosłe wydarzenia które tutaj miały miejsce.

Spotkanie; 26.08.2017r. g. 10.00 (sobota) przy ratuszu w Józefowie.

Dojazd we własnym zakresie.

Wskazane kapelusze, wygodne obuwie, pogodny nastrój.

Napoje własne, na poczęstunek integracyjny należy zabezpieczyć drobną kwotę.

Zgłoszenia do 23.08.br.

Anna Kula tel. 729 466 757 prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Długi Kąt Zakątek Roztocze

Maria Puźniak tel. 607 918 733 przewodnik z Koła Przewodników im Róży i Jana w Zamościu

Proponowane obiekty do wspólnego zwiedzania:

– zrekonstruowana ziemianka „Wira” Konrada Bartoszewskiego.

– zrekonstruowany szpital polowy nr 665

– pomnik upamiętniający masakrę ludności żydowskiej w dniu 13.07.1942r (z 2016r).

– synagoga

– kirkut

– kamieniołomy

– ścieżka turystyczna u źródliska Nepryszki

– ścieżka dydaktyczna przy Nadleśnictwie

– pręgierz (Józefowski Klucz Ordynacki)

 

Zamojskie Drużyny Harcerskie – Rajd Odkrywców/2017

Za nami Rajd Odkrywców 2017, podczas którego   rozwiązywaliśmy historyczne zagadki na terenie ziemi kłodzkiej, Gór Wałbrzyskich i Przedgórza Sudeckiego. Rajd podzielono na 8 Ekspedycji (tras), z których każda miała inne zadanie do wykonania. Nasza Ekspedycja rajd spędziła we Wrocławiu, analizując sprawę kradzieży ośmiu obrazów z Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego w roku 1997. Kradzież bardzo głośna przed dwudziestu laty, a zarazem bardzo amatorska i nielogiczna, gdyż skradzione obrazy poza Aulą Leopoldina nie posiadają żadnej wartości. Stanowią bowiem integralną całość z wystrojem barokowej auli, przedstawiają portrety osobistości związanych z historią uczelni, pojedynczo zaś ich wartość artystyczna jest znikoma. Podczas kradzieży, płótna zostały niestarannie wycięte z ram. Kradzież określono jako akt wandalizmu. Na skutek działań policji udało się odzyskać dwa, z ośmiu skradzionych portretów. Nie udało się udowodnić kradzieży dwóm podejrzanym mężczyznom. Informatorzy oraz sprawcy byli powiązani z mafią szmuglującą przez niemiecką granicę alkohol i papierosy. Sprawa utknęła w martwym punkcie.

Nasza wyprawa poszukiwawcza staranie przebadała wszelkie oficjalne tropy. Pomagali nam wrocławscy przewodnicy, dziennikarze zajmujący się tą sprawą przed laty, policja, naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego, handlarze dziełami sztuki, rzeczoznawcy. Przeprowadziliśmy szereg wywiadów, poznaliśmy skrytki wrocławskiego podziemia. Wprawdzie zagadki zaginionych dzieł nie udało się oczywiście rozwiązać, ale poznaliśmy mechanizmy pracy śledczych, mamy wiele wskazówek dotyczących poszukiwania historycznych skarbów. A jest to dla nas szczególnie ważne, gdyż w nadchodzącym roku szkolnym, w ramach Programowego Ruchu Odkrywców, naszym zadaniem jest stworzenie własnej ekspedycji poszukiwawczej. Właśnie jesteśmy na etapie konsultacji i poszukiwania tematu zagadki. Czeka nas sporo ciekawej pracy! Nasze działania z roku 2016/2017, o których pisaliśmy na stronie Przewodników, zostały bardzo wysoko ocenione. 6 DSH im. J. Harczuk – Muszyńskiej zajęła siódme miejsce w ogólnopolskim rankingu drużyn wykonujących zadania PRO.

https://www.facebook.com/slawabilska?fref=hovercard&hc_location=chat

Niedzielne Spotkania Muzealne

Muzeum Zamojskie w Zamościu zaprasza na „Niedzielne Spotkania Muzealne” dnia 16 lipca 2017 roku o godz. 13:00 i o godz. 15:00.
Wykład poprowadzi dr Piotr Kondraciuk – kurator wystawy:
Na pograniczu kultur. Sztuka sakralna w Diecezji Zamojsko – Lubaczowskiej”.
Eksponaty pochodzą ze zbiorów:
Klasztoru O.O. Bernardynów w Radecznicy
Muzeum Diecezjalnego w Zamościu
Muzeum Kresów w Lubaczowie
Muzeum Sakralnego Katedry Zamojskiej
Muzeum Zamojskiego w Zamościu
Parafii Konkatedralnej w Lubaczowie
Parafii Rzymskokatolickiej w Łukowej

Przypominamy też o wydarzeniu w lipcu dotyczącym św. Brata Alberta, dla zainteresowanych przesyłamy link  http://pustelniabrataalberta.pl/kontakt/

IX Spotkania Akademickie w Bukowinie

Za zgodą autora, dr Jacka Feduszki publikujemy referat dotyczący profesora Akademii Zamojskiej – Adama Burskiego, wygłoszony podczas IX Spotkań Akademickich w Bukowinie. Spotkanie, jak co roku, odbyło się w zabytkowym kościele filialnym p.w. Ofiarowania Najświętszej Marii Panny w Bukowinie. Po uroczystościach oficjalnych nastąpiły występy artystyczne dzieci, zespołów ludowych i solistów, które prezentowane były w gospodarstwie agroturystycznym Kary Mustang. W uroczystościach uczestniczył rektor PWSZ im. Szymona Szymonowicza w Zamościu prof. Andrzej Samborski. Uczelnia ta od wielu lat kultywuje tradycje dawnej Akademii Zamojskiej.
______________________________________________________________________________________

Dr Jacek Feduszka  Zamość

ADAM BURSKI (ZM. 1611), HISTORYK Z AKADEMII ZAMOJSKIEJ

Wszyscy badacze dziejów Akademii Zamojskiej podkreślają, że nie realizowano w tej wyższej uczelni, powstałej z inicjatywy hetmana i kanclerza wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego (1542-1605) odrębnego kursu historii z wyjątkiem zagadnień historii prawa rzymskiego. Większość zagadnień objętych programem nauki w Akademii koncentrowała się na studiach klasycznych i prawnych w duchu prawa rzymskiego. Jednak program obejmujący zagadnienia historyczne jak również formę i kształt historycznego pisarstwa antycznego, był obecny w ramach zarówno samych wykładów jak i w pracach profesorów akademickich w Zamościu.

W ciągu XVI stulecia w obrębie uniwersytetów narastały wpływy humanizmu. Rozwijać się zaczęły studia klasyczne i prawne w duchu prawa rzymskiego. Duży wpływ na przekształcenie się np. uniwersytetu krakowskiego i powstanie innych uczelni wyższych, miało to, że coraz liczniejsze rzesze młodzieży szlacheckiej i mieszczan miało za sobą studia na uniwersytetach włoskich i niemieckich, m.in. przez uniwersytet w Padwie w XVI wieku przeszło, co najmniej 1500 Polaków, a na uniwersytetach niemieckich kształciło się ok. 1200 młodych mieszczan z samych Prus Królewskich. Wiek XVI przyniósł rozszerzenie możliwości studiów wyższych w Rzeczypospolitej. W 1548 roku powstał luterański uniwersytet w Królewcu, ściągający studentów z Prus, Korony i Litwy, w latach 1578-1579 do rangi Akademii podniesione zostało kolegium jezuickie w Wilnie (stało się to za sprawą biskupa Waleriana Protaszewicza, decyzję biskupią zatwierdził przywilejem król Stefan Batory). Trzecią nową inicjatywą akademicką w XVI stuleciu na ziemiach polskich było powołanie do życia przez kanclerza i hetmana Jana Zamoyskiego w 1594 roku Akademii Zamojskiej.

W przeciwieństwie do Akademii Wileńskiej i Uniwersytetu Krakowskiego, mających za podstawowe zadanie propagowanie kultury polskiej na Litwie i Rusi, Akademia Zamojska była uczelnią nowego typu. W intencjach Jana Zamoyskiego i działaniach przez niego podejmowanych w czasie organizacji uczelni, szkoła zamojska była przede wszystkim szkołą obywatelską, kładącą nacisk na kulturę prawa, wykształcenie klasyczne (pełne, w stylu uczelni francuskich i włoskich), a nade wszystko umiejętności praktyczne, które po ukończeniu Akademii przez synów szlacheckich, byłyby z powodzeniem wykorzystywane w działalności politycznej (w sejmie i senacie), urzędach administracyjnych i trybunałach.

W tym miejscu należałoby zwrócić uwagę na jeszcze jeden element istotny dla powołania Akademii. Król Stefan Batory w myśl zobowiązań zawartych w „pactach conventach” na początku panowania, zapowiedział reformę Akademii Krakowskiej i przedsięwziął inspirowaną przez Jana Zamoyskiego, próbę założenia na bazie Akademii Krakowskiej, wyjętego spod jurysdykcji duchownej kolegium królewskiego. Gdy jednak przewidywani na profesorów tej uczelni uczeni włoscy uchylili się od wyjazdu do Polski, skończyło się na skromnej reformie Akademii w 1579 roku. Później w ramach reformy z 1603 roku Akademia Krakowska zdecydowanie nawróciła do scholastyki w zakresie filozofii i teologii. Fakt niepowodzenia przy utworzeniu „szkoły obywatelskiej” w obrębie Akademii Krakowskiej, był nie bez znaczenia dla decyzji Jana Zamoyskiego o utworzeniu szkoły w swoich dobrach, właśnie takiej szkoły, która miałaby cele szersze, ponad naukowe. Nie miała to być jednak uczelnia, jakbyśmy powiedzieli dzisiaj, „neutralna światopoglądowo”. Jan Zamoyski dał temu wyraz w liście pisanym z Wilna do nuncjusza apostolskiego Caligariego 20 VI 1580 roku. Kanclerz kreślił w liście obraz ziemi ruskiej i lubelskiej, w których to „herezja ogromnie się rozprzestrzeniła” i ziemiom tym groziła zguba „od herezji”. Kanclerz sugerował, zatem nuncjuszowi konieczność założenia szkoły dla młodzieży szlacheckiej, w której to szkole wykładano by: „nauki filozoficzne, prawo cywilne, prawo publiczne królestwa, historię Rzeczypospolitej, celem – jak pisał – przygotowania tej młodzieży do stanu senatorskiego”. Zgodnie, więc z intencją Jana Zamoyskiego, wyrażoną na początku, szkoła – akademia miała być uczelnią wyznaniową, obywatelską, mającą także na celu zwalczanie heretyków w ziemi lubelskiej, ale przede wszystkim miała przygotować synów szlacheckich do pełnienia urzędów publicznych i wypełniania obowiązków obywatelskich.

Jan Zamoyski ostateczny kształt i ogólną koncepcję Akademii Zamojskiej sformułował w początkach 1593 i w roku 1594. Jak stwierdzał historyk Adam Andrzej Witusik: „[Akademia Zamojska] Miało to być (…) pulsujące i ważne ognisko nowych prądów intelektualnych oraz schola civilis – zakład nauki obywatelskiej. Akademia Zamojska powołana była, zatem do uzupełnienia a właściwie do wyręczenia i wypełnienia zadań, którym nie mogła podołać stara, na zasadach średniowiecznych oparta, wszechnica krakowska. Uczelnia zamojska miała podjąć w sposób systematyczny zaniedbaną w Polsce pracę twórczą w modnych dziedzinach naukowych – filologii klasycznej, historii, w dyscyplinach utylitarnych – medycyna, prawo, i stać się trwałym łącznikiem polskiej myśli naukowej z zachodem [Europy]”.

Tak, więc po upływie blisko 14 lat od pierwszej wzmianki o planowaniu założenia szkoły przez Zamoyskiego, koncepcja jej funkcjonowania i nastawienie w kształceniu młodzieży, uległo istotnemu przesunięciu w kierunku uczelni kształcącej w nowoczesnej kulturze umysłowej, humanistycznej i przygotowującej do przyszłej pracy publicznej dla państwa, oczywiście w łączności z kościołem katolickim.

W drugiej połowie XVI wieku ważnym ośrodkiem kultury i nauki staje się dwór kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego (1542-1605) w Zamościu. Przebywają na nim naukowcy i poeci, architekci i muzycy. Dwór zamojski, a szczególnie inspiracje płynące od samego Jana Zamoyskiego, stają się wzorcem dla innych możnych w całej Rzeczypospolitej przełomu XVI i XVII stulecia. Wybitni twórcy m.in. poeci Szymon Szymonowicz i Piotr Ciekliński, historyk Reinhold Heidenstein, architekt Bernardo Morando, czy grono wybitnych uczonych m.in. Tomasz Dreznem, Jan Ursinus czy Anglik William Bruce, nadają ton i kierunek działaniom artystyczno naukowym podejmowanym w środowisku zamojskim, w otoczeniu i pod światłym mecenatem Jana Zamoyskiego. Zamość na przełomie XVI i XVII wieku stał się ważnym ośrodkiem kultury tej części Rzeczypospolitej, nie tylko dzięki istnieniu od 1594 roku Akademii Zamojskiej. Kanclerz skupiając w swoim otoczeniu wybitnych profesorów prawa, medycyny i filologii, historyków, malarzy i muzyków, sam ze szczególnym upodobaniem toczył dysputy naukowe lub swobodne pogawędki z literatami i poetami oraz wizytował ukochaną Akademię, o której życiu i postępach w działaniach naukowych otrzymywał stale informacje, również podczas swych wypraw wojennych.

x x x x

Adam Albert Burski (Bursius) (ok. 1560-1611), filolog, filozof i logik, kilkakrotnie wybierany na rektora Akademii Zamojskiej, był jednym z niewielu profesorów, którego żywo zajmowały zagadnienia związane z porównawczą analizą historyczną oraz metodą (metodologią) jaką stworzyli antyczni historiografowie. Przede wszystkim filolog i filozof, Adam Albert Burski, zajął się także kwestiami dotyczącymi metody historiograficznej. Wpływ na wybór tego zagadnienia miało niewątpliwie naukowe środowisko zamojskie, w którym pielęgnowano naukę i twórczość historyczną. Obecność w środowisku naukowym Zamościa takich pisarzy jak Reinhold Heidenstein, Joachim Bielski, czy krótko w młodości, Szymon Starowolski, przyszły autor wielu dzieł historycznych i metodycznych oraz gorliwego czytelnika m.in. rzymskiej historii Tytusa Liwiusza, samego Jana Zamoyskiego, twórcy na poły historycznego dzieła „De senatu Romano”, sprzyjał studiom historycznym. Stąd Adam Albert Burski zadedykował właśnie jemu najobszerniejsze studium metody historycznej zatytułowane: „Recensio iudicii Dionysii Halicarnassei de historia Thucididis eiusdemque historiae defensio”. W dziele tym autor zaprezentował swoje poglądy i przemyślenia metodologiczne, polemizując z Dionizjosem z Halikarnasu (I w. p.Chr.), – pracującym w Rzymie w l. 30-38 p. Chr., starożytnym krytykiem najdojrzalszego dzieła antycznej historiografii: „Wojny peloponeskiej” Tukidydesa. Krytykę tą zawarł Dionizjos m.in. w: „Πέρί τυ Θυκύςίςυ χάράκδέροσ (Peri tu Thukydidu charakteros )- dotyczącym stylu pisarskiego Tukidydesa.

Warto dodać, że ten krytyczny traktat Dionizjosa z Halikarnasu był w Europie renesansowej bardzo popularny. Łaciński przekład traktatu znalazł się w zbiorze antycznych dzieł historycznych „Artis historiae penus”, wydanym w Bazylei w 1576 roku. Dionizjos krytykując w specjalnym piśmie monografię historyczną Tukidydesa przedstawił równocześnie swój pogląd na sztukę pisania dzieła historycznego.

Praca Adama Alberta Burskiego pozostawała przez długi czas niepublikowana, dopiero fragmenty w tłumaczeniu na język polski opublikowane zostały przez prof. Ignacego Lewandowskiego w 2014 roku. Całość pozostaje w rękopisie w Bibliotece Narodowej w Warszawie [BOZ sygn. 1585], uprzednio znajdowała się w Bibliotece Ordynacji Zamoyskich [sygn. nr 677]. Całość liczy 45 kart zapisanych starannie pismem w języku łacińskim. Obecnie trudno jest precyzyjnie określić datę powstania dzieła. Można jednak przypuszczać, że Burski zrecenzował Dionizjosa na przełomie XVI i XVII wieku, a dokładniej w latach od 1597 do 1605 roku, czyli do roku śmierci Jana Zamoyskiego.

Inspiracja, aby zająć się tematyką metahistoryczną, wypłynęła u Adama Burskiego z jego lektury Dionizjosa z Halikarnasu i szerszego wówczas zainteresowania się dziełem Tukidydesa w kręgach uczonych ówczesnych uważanego za starożytnego historyka o najwyższym autorytecie. Jego chwałę głosił m.in. Henri Lancelot Voisin de la Popelinière (1540-1608) w swojej „Historii historiografii z ideą historii doskonałej” („Histoire des Histoires avec l’ide de l’Histoire accomplie”, Paris 1599). Jeśli Dionizjos, również czytywany w Europie i po grecku i po łacinie, tak znacząco pomniejszał dzieło największego dziejopisarza, historiograficzny wzór pod każdym względem, to jego obrona stawała się niemal obowiązkiem każdego szanującego się historyka. Już wcześniej, bo w 1560 roku w łacińskim przekładzie traktatu Dionizjosa, tłumacz Andrzej Dudycz, humanista węgierski blisko związany w polską, polemizował z atakami na dzieło Tukidydesa. Adam Burski w tym duchu kontynuował tę polemikę, gdyż tak jak wielu innych uważał, że Dionizjosowa krytyka Tukidydesa jest niesprawiedliwa, a jego obrona nie jest bez znaczenia dla wizji współczesnej historiografii. Poza tym był świadomy tego, że historia antyczna jest bliska sercu Zamoyskiego i jego Akademii nastawionej na nauki humanistyczne, wśród których historia zajmowała wysoką pozycję. Do pracy też pobudzał go brat cioteczny Szymon Szymonowicz, zwracając uwagę, że w tym przedsięwzięciu znajdzie życzliwość i wsparcie samego założyciela Akademii. Stąd m.in. pochwalny wstęp do dzieła Burskiego dedykowany Janowi Zamoyskiemu.

Adam Burski dokonując recenzji przeprowadzonej przez Dionizjosa z Halikarnasu krytyki „Wojny peloponeskiej” Tukidydesa, wypowiedział wiele mniej lub bardziej oryginalnych myśli na temat metody historiograficznej. Cenne są zwłaszcza uwagi o amplifikacji, mowach i stylu historycznym. Często odwołuje się i do retoryki, i do filozofii, a jego autorytetami w pierwszej dyscyplinie jest przede wszystkim Cyceron, a w drugiej – Arystoteles. W teorii historiograficznej sięgał Burski do koncepcji Tukidydesa, Polibiusza i Cycerona. Nie przywoływał jednak imiennie żadnego z renesansowych metodologów historii, chociaż ślady korzystania z metodologicznego dzieła Jana Bodin’a (1530-1596) są w tekście wyraźne. Jego wypowiedzi bazujące na konkretnym materiale, jakim jest z jednej strony najdoskonalsze dzieło historyczne starożytności, jakim określano „Wojnę peloponeską”, a z drugiej na Dionizjuszowskiej krytyce tego dzieła, są – jak stwierdzają badacze – najlepiej uporządkowaną historiograficzną refleksją przed ukazaniem się dzieła historyka gdańskiego Bartłomieja Keckermana (1572-1609), autora m.in. traktatu „O naturze i właściwościach historii” („De natura et proprietatibus historiae”).

Bibliografia.

  1. A. Wadowski, Wiadomość o profesorach Akademii Zamojskiej, Warszawa 1899-1900, s. 36, 96-97; J.K. Kochanowski, Dzieje Akademii Zamojskiej (1594-1784), Kraków 1900 s. 49, 59; S. Łempicki, Burski Adam, w: PSB, Kraków 1937, t. 3, s. 138-140; Bibliografia Literatury Polskiej. Piśmiennictwo Staropolskie, Warszawa 1964 t. 2, s. 65-67; D. Facca, Humanizm i filozofia w nauczaniu Adama Burskiego, Warszawa 2000 (PAN Instytut Filozofii i Socjologii), (szczególnie s. 90-96); I. Lewandowski, Penu Historicum. Łacińskie traktaty metodologii historii w dawnej Polsce (do końca XVII wieku), Poznań 2014 s. 214-234;

__________________________________________________________________

 

Zdjęcia wykonał Mateusz Sawczuk.

Tango z Leśmianem

TANGO z LEŚMIANEM – 16 czerwca 2017 r., Rynek Wielki w Zamościu

Wydarzenie jest imprezą towarzyszącą 42. edycji Zamojskiego Lata Teatralnego

Zapraszamy na popołudnie w stylu retro z ognistym tangiem!

„Lata dwudzieste, lata trzydzieste kiedyś do wzruszeń będą pretekstem” śpiewała przed laty Lidia Warzecha. I miała rację, lata te są zresztą nie tylko pretekstem do wzruszeń, ale pretekstem do przeniesienia się w czasy, kiedy w Zamościu mieszkał, pracował i tworzył Bolesław Leśmian. Przez kilka popołudniowych godzin przeniesiemy w magiczny międzywojenny klimat.

Pokażemy Zamość z tamtych lat, przybliżymy sylwetkę Bolesława Leśmiana i posłuchamy ulubionych szlagierów naszych babć. Można także zatańczyć tango, taniec bardzo zmysłowy i pełen pasji.

Blok programowy:

godz. 17.30 – Retro spacer, zwiedzanie Zamościa lata 20. i 30., Koło Przewodników Terenowych PTTK im. Róży i Jana Zamoyskich

godz. 19.00 – Jak to Leśmianem i Zamościem było… – Gawęda o Leśmianie Maria Jamroż

godz. 19.30 – Leśmian na celowniku – rozmowa z Adamem Wiesławem Kulikiem, poetą, prozaikiem, twórcą filmów dokumentalnych i edukacyjnych, reporterem, autorem książki Leśmian, Leśmian…

godz. 20.00 – Retro recital Powróćmy do wspomnień, Magdalena Stopa (wokal), Piotr Czyżewski (piano)

godz. 20.30 – Tango z Leśmianem, Tomasz Ziąbkowski, Szkoła Tańca Magdaleny i Janusza Myki, Zespół Pieśni i Tańca „Zamojszczyzna”, publiczność

godz. 21.00 – Retro rytmy Koncert Leśmianowi – Piotr Stopa (piano), Wojciech Tybulczuk (akordeon) Szkoła Muzyczna I i II stopnia im. K. Szymanowskiego w Zamościu

godz. 21.30 – Retro kino, Leśmian – film dok. Adama Wiesława Kulika

Zapraszamy w strojach retro! Osoba w najciekawszym stroju retro otrzyma upominek od Prezydenta miasta Zamościa Andrzeja Wnuka. W trakcie przedsięwzięcia napój cienisty i leśmianowy deser od zamojskich restauratorów.  

Współfinansowanie: Miasto Zamość.

Organizatorzy/Partnerzy: portal Zamość onLine, Zamojski Dom Kultury, Szkoła Tańca Magdalena i Janusz Myka, Zespół Pieśni i Tańca Zamojszczyzna, Koło Przewodników Terenowych PTTK, Szkoła Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Zamościu oraz zamojscy restauratorzy: restauracja Muzealna, Piwnica pod Rektorską, Padwa, Morandówka, Bohema, Verona, Arte Hotel i hotel Mercury.

Patronat medialny: Tygodnik Zamojski, Kronika Tygodnia, TVK Video-Kadr, Katolickie Radio Zamość, Kurier Zamojski, portal Roztocze.net, e-Zamość, Życie Zamościa, Portal Zamojski, Zamojska.pl, Zamość onLine.

Zamojskie Drużyny Harcerskie

Koło Przewodników Terenowych im. Róży i Jana Zamoyskich PTTK/O/Zamość prezentuje kolejne przedsięwzięcia zamojskich harcerzy – przedstawione w korespondencji nadesłanej przez harcmistrza Sławę Bilską, zastępcę komendanta Hufca ZHP Zamość im. Dzieci Zamojszczyzny:

Nasza drużyna, 6 DH im. Jadwigi Harczuk – Muszyńskiej „Rzarłacze”, należy do Programowego Ruchu Odkrywców. W ramach programu „Odkrywcy źródeł” wybraliśmy do realizacji w tym roku szkolnym  trzy tematy: „Tradycja: uchwyć chwilę”, „Sławne postaci” i „Zasmakuj w różnorodności”. Pierwszy temat przedstawiliśmy w formie reportażu „Żałosne – pożegnanie sitarzy”. Stwierdziliśmy, że ten biłgorajski zwyczaj jest unikatowy w skali kraju, zatem szczególnie wart pokazania innym. Kolejny temat poświęciliśmy Bernardowi Morando. Nasza gra planszowa „Bernardo Morando – budowniczy Zamościa” uczy młodych ludzi historii, daje możliwość poszerzenia wiedzy na temat architekta i Zamościa. Trzecie zadanie dotyczyło zapomnianych potraw narodowości, które niegdyś zamieszkiwały w Zamościu. Wyszukaliśmy przepisy potraw ormiańskich, greckich i żydowskich. Wykonaliśmy kilka z nich i krążąc pomiędzy ulicą Ormiańską, Grecką i Pereca częstowaliśmy mieszkańców Zamościa i turystów.

Film

 

Spotkania Koła Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich „Majówka – 2017”

Zapraszam wszystkich przewodników do aktywnego włączenia się w przedsięwzięcia majowe.

7 maja, godz. 10:00 – Szczebrzeszyńskie Piekiełko z kol. Januszem Kapeckim,

15 maja, godz. 16:15 – gmach dawnej Akademii Zamojskiej, szkolenie przed Nocą Muzeów.

19 maja godz. 20:00 – msza św. w kościele św. Katarzyny w Zamościu z prośbą o błogosławieństwo na rozpoczęcie sezonu. Po mszy św. czuwanie modlitewne do godz. 1:00 w nocy.

20 maja „Noc Muzeów” – przewodnicy proszeni są na godz. 21:45 do gmachu Akademii Zamojskiej aby oprowadzić po obiekcie i przypomnieć historię miejsca. Cały program Nocy Muzeów prześlę oddzielnie.

21 maja, godz. 18:00 – kościół na wodzie św. Jana Nepomucena w Zwierzyńcu, doroczne święto odpustowe, po zakończonych uroczystościach spotkanie integracyjne. Proszę o stroje przewodnickie, a kto może to proszę o stroje historyczne.

Z turystycznym pozdrowieniem Prezes Koła Przewodników – Maria Rzeźniak

Roztoczańskie Centrum Naukowo-Edukacyjne Roztoczańskiego Parku Narodowego

Roztoczańskie Centrum Naukowo-Edukacyjne Roztoczańskiego Parku Narodowego
– historia powstania i kierunki działalności

Program działalności Roztoczańskiego Centrum Naukowo-Edukacyjnego został określony przez sygnatariuszy listu intencyjnego z dnia 17 października 2008 roku dotyczącego utworzenia i prowadzenia RCNE. Sygnatariuszami tego listu byli:

  • 1) Główny Inspektor Ochrony Środowiska w Warszawie,
  • 2) Marszałek Województwa Lubelskiego,
  • 3) Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie,
  • 4) Rektorzy Lubelskich Uczelni:
    1. a) Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego,
    2. b) Politechniki Lubelskiej,
    3. c) Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej,
    4. d) Uniwersytetu Przyrodniczego,
    5. e) Uniwersytetu Medycznego,
  • 5) Rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Dokument ten powstał z inicjatywy dyrekcji RPN i umożliwił podjęcie szeroko zakrojonych działań na rzecz powstania Roztoczańskiego Centrum Naukowo-Edukacyjnego.

Nakreślony wówczas zakres działania Roztoczańskiego Centrum Naukowo-Edukacyjnego to:

  1. Baza edukacyjno – dydaktyczna,
  2. Stacja Bazowa Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego,
  3. Zespół potencjalnych odnawialnych źródeł energii,
  4. Punkt recepcyjny tworzonego Geoparku Kamienny Las na Roztoczu,
  5. Baza tworzonego Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery Roztocze i Puszcza Solska,
  6. Stanowisko Systemu Informacji Przestrzennej dla obszarów NATURA 2000,
  7. Centrum turystyki rowerowej Roztocza.

Wmurowanie kamienia węgielnego

Nastąpiło w 2010 r., w obecności sygnatariuszy listu intencyjnego, m. in.: Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie dr inż. Andrzeja Jagusiewicza, Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska mgr inż. Leszka Żelaznego, władz wojewódzkich: Wojewody Lubelskiego Pani Genowefy Tokarskiej i Marszałka Województwa Lubelskiego Krzysztofa Grabczuka, Prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie, Rektorów wyżej wymienionych uczelni lubelskich, w obecności Prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie oraz zaproszonych gości – uroczyście wmurowano Akt Erekcyjny Roztoczańskiego Centrum Naukowo-Edukacyjnego.

Siedzibą Centrum stały się niszczejące wcześniej budynki dawnej bazy maszyn Ośrodka Transportu Leśnego, które Park otrzymał po upadku tego zakładu i które straszyły swoim stanem technicznym. Dzięki dofinansowaniu uzyskanemu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach realizacji 3 projektów, na łączną kwotę ponad 9 mln zł, udało się wykonać następujące przedsięwzięcia:

  1. Termomodernizację z zastosowaniem odnawialnych źródeł energii w Roztoczańskim Centrum Naukowo-Edukacyjnym Zwierzyniec – Biały Słup.
  2. Zakup wyposażenia dla stacji badawczej Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego w Roztoczańskim Parku Narodowym.
  3. Roztoczańskie Centrum Naukowo-Edukacyjne – doposażenie i wzbogacenie oferty edukacyjnej RPN.

W wyniku przeprowadzonych działań adaptacyjno-remontowych powstał obiekt o powierzchni użytkowej 1155 m2 i kubaturze około 6700 m3. Mieści on w sobie dużą (na około 300 osób) i małą salę konferencyjną, pomieszczenia pracy i sale laboratoryjne Stacji Bazowej Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego „Roztocze”, oraz pomieszczenia w których znajdują się urządzenia wykorzystujące odnawialne źródła energii zastosowane w tym obiekcie.

Stacja Bazowa Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego „Roztocze”

Została powołana na mocy Porozumienia pomiędzy GIOŚ i RPN, z dnia 8 września 2010 roku.

Kolejne porozumienie pomiędzy Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska i RPN, z dnia 3 stycznia 2011 roku, umożliwiło funkcjonowanie automatycznej stacji monitoringu powietrza działającej w ramach Stacji Bazowej ZMŚP.

Podstawowymi celami Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego są:

  • poznanie mechanizmów obiegu energii i materii w podstawowych typach geoekosystemów Polski,
  • zebranie podstawowych danych (jakościowych i ilościowych) o aktualnym stanie geoekosystemów,
  • określenie rodzaju i charakteru zagrożeń tych geoekosystemów (wyznaczenie wartości progowych) oraz wskazanie dróg ich zapobiegania,
  • wskazanie tendencji rozwoju geoekosystemów (prognozy krótko i długoterminowe) oraz sposobów ochrony i zachowania ich zasobów,
  • opracowanie scenariuszy rozwoju geoekosystemów w warunkach zmian klimatu i zwiększającej się ingerencji człowieka (modelowanie systemów przyrodniczych).

Cele te realizowane są poprzez prowadzenie systematycznych, szeroko zakrojonych badań, w ramach wyznaczonych programów badawczych wykonywanych w obrębie tzw. zlewni reprezentatywnej. W przypadku Stacji ZMŚP Roztocze jest to zlewnia rzeki Świerszcz, o powierzchni 4651 ha. Około 30% powierzchni zlewni leży w granicach Roztoczańskiego Parku Narodowego i jednocześnie w obszarze Natura 2000 PLH060017 „Roztocze Środkowe”. W ramach tej zlewni monitoringiem objęte są następujące typy geoekosystemów:

  • – lasy (62% zlewni)
  • – grunty użytkowane rolniczo: pola, ugory, pastwiska (36%),
  • – wody powierzchniowe (1%),
  • – tereny zabudowane (2%).

W Stacji Bazowej ZMŚP Roztocze realizowane są następujące programy pomiarowe:

A1 – meteorologia,

B1 – chemizm powietrza,

C1 – chemizm opadów atmosferycznych,

C2 – chemizm opadu podkoronowego,

C3 – chemizm spływu po pniach,

D1 – metale ciężkie i siarka w porostach,

F1 – chemizm roztworów glebowych,

F2 – wody podziemne – poziom kredowy,

F2 – wody podziemne – poziom czwartorzędowy (piach),

F2 – wody podziemne – poziom czwartorzędowy (torfowisko),

G2 – chemizm opadu organicznego,

H1 – wody powierzchniowe – rzeki (Malowany Most),

J2 – struktura i dynamika szaty roślinnej (powierzchnie stałe),

J3 – Gatunki inwazyjne obcego pochodzenia – rośliny,

K1 – uszkodzenia drzew i drzewostanów,

M1 – epifity nadrzewne – porosty.

Oprócz wyżej wymienionych, w stacji „Roztocze” realizowane są również pecjalistyczne programy analityczne takie jak:

– Zjawiska ekstremalne,

– Zmiany pokrycia terenu i użytkowanie ziemi,

– Świadczenia geoekosystemów,

– Modelowanie zmian bilansu wodnego i biogeochemicznego dla zlewni reprezentatywnych,

– Funkcjonowanie geoekosystemów zlewni badawczych zmśp z wykorzystaniem geo- i biowskaźników.

Realizacja każdego z programów polega na wykonaniu pomiarów szeregu parametrów.

Przykładowo w programie A1 „Meteorologia” pomiarom podlegają:

  1. temperatura powietrza na wysokości 2 m,
  2. temperatura minimalna i maksymalna powietrza na 2 m,
  3. temperatura minimalna powietrza przy powierzchni gruntu (5 cm nad gruntem),
  4. temperatura gruntu na głębokościach 5, 20 i 50 cm,
  5. wilgotność względna powietrza na wysokości 2 m,
  6. rodzaj i wysokość opadów,
  7. czas trwania opadów w ciągu doby,
  8. prędkość i kierunek wiatru na wysokości 10 m,
  9. grubość pokrywy śnieżnej,
  10. usłonecznienie,
  11. natężenie promieniowania całkowitego,
  12. promieniowanie całkowite.

Większość z tych pomiarów ma charakter ciągły.

Posterunek meteorologiczny, w którym prowadzi się obserwacje w ramach programu A1 położony jest w śródleśnej polanie enklawy osady Florianka, w południowej części zlewni Świerszcza oraz w enklawie Biały Słup. Pomiary klimatyczne wykonuje automatyczna stacja meteorologiczna Vaisala MAWS310, kolektor opadu mokrego Eigenbrodt, kolektor opadu całkowitego Hellmana, wiatromierz Wilde’a, Pyranometr. Niektóre mierzone tam parametry można śledzić na bieżąco – na stronie internetowej parku, w zakładce: pogoda RPN http://roztoczanskipn.pl/pl/monitoring-i-nauka/pogoda

Inny program pomiarowy C1 – chemizm powietrza, realizowany był na obszarze obecnej Stacji od 2005 roku przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. W roku 2011 zainstalowano automatyczną stację monitoringu powietrza przy siedzibie Stacji Roztocze. Jest ona wyposażona w analizatory: SO2, NO, NO2, NOx i stężeń O3 (ozonu atmosferycznego) oraz panel meteorologiczny dokonujący pomiarów temperatury, prędkości i kierunku wiatru.

Stacja znajduje się w systemie monitoringu jakości powietrza województwa lubelskiego i prowadzi ciągłe pomiary, przekazując dane bezpośrednio do WIOŚ w Lublinie. Podobnie jak w przypadku danych meteorologicznych wyniki pomiarów są na bieżąco wizualizowane na stronie internetowej Parku – w zakładce „Stan powietrza” http://envir.wios.lublin.pl/?page=raport-godzinowy&data=09-05-2017&site_id=7&csq_id=1283&dane=w2.

Stacja Bazowa ZMŚP Roztocze realizuje głównie zadania z zakresu Państwowego Monitoringu Środowiska, w którego skład wchodzi:

  1. Zintegrowany Monitoring Środowiska Przyrodniczego.
  2. Monitoring Ptaków Polski (Monitoring Flagowych Gatunków Ptaków, Monitoring Lęgowych Sów Leśnych, Monitoring Rzadkich Dzięciołów, Monitoring Pospolitych Ptaków Lęgowych) – program specjalistyczny.
  3. Monitoring siedlisk i gatunków Natura 2000 (Monitoring populacji obuwika pospolitego, Monitoring populacji dzwonecznika wonnego, Monitoring populacji zagłębka bruzdkowanego – program specjalistyczny.

Stacja współuczestniczy również w realizacji monitoringów przyrodniczych wynikających z Planu Ochrony Roztoczańskiego Parku Narodowego, w którego skład wchodzi:

  1. Monitoring ekosystemów leśnych.
  2. Monitoring nieleśnych ekosystemów lądowych.
  3. Monitoring ekosystemów wodnych.
  4. Monitoring gatunków roślin, grzybów i ich siedlisk.
  5. Monitoring gatunków zwierząt i ich siedlisk.
  6. Monitoring przyrody nieożywionej.
  7. Monitoring siedlisk i gatunków obszarów Natura 2000 w granicach Parku (Roztocze Środkowe PLH060017 i Roztocze PLB060012).
  8. Monitoring walorów krajobrazowych.
  9. Monitoring wartości kulturowych.
  10. Monitoring udostępnienia w celach naukowych, edukacyjnych, turystycznych, rekreacyjnych i sportowych.

Roztoczańskie Centrum Naukowo-Edukacyjne Roztoczańskiego Parku Narodowego – jako ośrodek promujący źródła energii odnawialnej

W obiekcie Centrum zainstalowano nowoczesne technologie wykorzystujące alternatywne źródła energii takie jak:

  1. baterię 32 kolektorów słonecznych o powierzchni 74 m2,
  2. pompy ciepła solanka-woda wykorzystujące ciepło Ziemi, o łącznej mocy cieplnej 170 kW,
  3. baterię 92 ogniw fotowoltaicznych o powierzchni 150 m2 i mocy 0,021 MW,
  4. rezerwowe źródło ciepła – kocioł na biomasę o mocy 150 kW,
  5. zintegrowany system sterowania pracą urządzeń cieplnych – kontroluje działanie poszczególnych urządzeń w celu zapewnienia właściwych parametrów użytkowania obiektu w zakresie ciepłej wody użytkowej, centralnego ogrzewania oraz wentylacji mechanicznej według ustalonego algorytmu (np. temperatura otoczenia, optymalne wykorzystanie poszczególnych urządzeń),
  6. przekształtniki DC/AC (prąd stały/prąd przemienny) oraz układ pomiarowy – umożliwiające połączenie instalacji baterii ogniw fotowoltaicznych z siecią energetyki zawodowej a tym samym sprzedaż nadwyżki wyprodukowanej zielonej energii.

Szacunkowa roczna produkcja ciepła z kolektorów słonecznych wynosi 67 GJ – daje to ograniczenie emisji CO2 o około 10 t/rok.

Roczna produkcja energii elektrycznej z instalacji fotowoltaicznej wynosi około 18 000 kWh, z czego około 50 % wykorzystuje się na miejscu, reszta jest oddawana do sieci.

Ograniczenie emisji CO2 wynikające z produkcji energii w fotoogniwach wynosi również około 10 t/rok, co łącznie z ograniczeniem emisji z instalacji fotowoltaicznej daje roczne ograniczenie emisji CO2 na poziomie około 20 t/rok.

Na podstawie danych udostępnionych przez następujące osoby: Przemysław Stachyra, Bogusław Radliński, Anna Rawiak, Andrzej Sokołowski, Jarosław Zdzioch, Małgorzata Smoła,

opracował: Zbigniew Maciejewski

Ścieżka poznawcza „Wąwozy Lessowe”

Roztocze Zachodnie – rajd pieszy 7.05.2017r. – Szczebrzeszyn – obszar Szczebrzeszyńskiego Parku Krajobrazowego – ścieżka poznawcza „Wąwozy Lessowe” – długość trasy 14,62 km – prowadzący: Janusz Kapecki – przewodnik i przodownik turystyki pieszej. Organizator rajdu: Koło Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich  oraz Miejski Dom Kultury w Szczebrzeszynie. Rajd, w którym wzięło udział 25 uczestników, zainaugurował Otwarcie Sezonu Turystycznego „OSTY/2017” i zbiegł się z obchodami 10-lecia Ekomuzeum „Świąteczna Kraina” w skład którego wchodzi między innnymi „Laboratorium Lessowe” prowadzone przez Janusza Kapeckiego.

_____________________________________________________________________________________

Dokładny opis ścieżki poznawczej „Wąwozy Lessowe” zawarty jest w wydanym folderze „Roztocze Szczebrzeszyńskie. Trasy piesze i rowerowe”. Przebieg ścieżki wyznaczył, opracował i opisał znany regionalista i przewodnik Janusz Kapecki. Za zgodą autora cytujemy jej szczegółowy opis z ww. folderu:

„Ścieżka poznawcza Wąwozy Lessowe o długości 5 km (dojście 2,2 km). Uwaga! Trasa trudna po opadach atmosferycznych. Ścieżka ma początek w odległości 2, 2 km od Miejskiego Domu Kultury w kierunku Kawęczynka. Od MDK biegnie m. in. szlak pieszy „Partyzancki” i za jego znakami kierujemy się koło cerkwi do ulicy Cmentarnej. Poruszamy się pod górę koło cmentarza żydowskiego. Na rozwidleniu skręcamy w prawo pod górę, wąwozem wzdłuż ogrodzenia cmentarza katolickiego. Po wyjściu z wąwozu droga biegnie wierzchowiną koło wieży komórkowej i budynków Zakładu Gospodarki Komunalnej. Za budynkami mijamy skrzyżowanie ścieżki „czarnej” i poruszamy się dalej pod górę do rozwidlenia szlaków turystycznych. Ścieżka prowadzi początkowo w dół wąwozem przez 1,5 km ze znakami szlaku „Partyzanckiego”. Na rozwidleniu (stanowiska skrzypu zimowego) skręca w kierunku zachodnim, początkowo płytkim zarośniętym wąwozem, następnie coraz bardziej głębokim z wieloma rozgałęzieniami. Długość wąwozu od rozwidlenia do wylotu ma ok. 3 km długości. Na wylocie wąwozu droga zwęża się, pnie się pod górę i wychodzi na polną drogę. Po 0,7 km jest możliwość dojścia do drogi krajowej „74” lub powrotu nieoznakowaną drogą polną w kierunku wschodnim do Szczebrzeszyna (5,7 km). „

Ścieżka poznawcza „Wąwozy Lessowe” jest dostępna także dla rowerzystów na odcinku do wiaty, przy której można rozpalić ognisko i zaplanować odpoczynek. Jednak dalszy jej odcinek jest w zasadzie nieprzejezdny, szczególnie na wąskim i stromym podejściu do wylotu wąwozu. Ścieżka oznakowana jest kwadratem biało-niebieskim. Wzdłuż jej przebiegu wyznaczono także trasę Nordic Walking. W zimie jej odcinek (do wiaty) wykorzystywany jest przez organizatorów kuligów.

 

Niezaprzeczalnie przyrodniczy charakter ścieżki jest wykorzystywany do edukacji dzieci i młodzieży. Naturalne stanowiska poznawcze: ukształtowania roztoczańskiego terenu lessowego, charakterystycznego dla niego drzewostanu i runa leśnego to szkoła życia, której nie zastąpią podręczniki. Dlatego właśnie teren tej ścieżki przyrodniczo-poznawczej bywa bardzo często wykorzystywany edukacyjnie przez nauczycieli z zaangażowaniem  miejscowych przewodników.

„Piekiełko” szczebrzeszyńskie to największa sieć wąwozów lessowych w Polsce. Wąwozy o głębokości 20 m charakteryzują liczne odgałęzienia, zbiegające się w podmokłych obniżeniach. Zapuszczanie się w te miejsca bez dobrego przewodnika grozi utratą orientacji w terenie i zgubieniem się w tym labiryncie. Ten potężny kompleks wąwozów porośnięty jest lasami grabowo-bukowymi z domieszką sosny i innych gatunków. Odznacza się bogatą i różnorodną roślinnością w runie leśnym.

Runo leśne prezentowanego wąwozu, szczególnie na pierwszym jego odcinku, obfituje w szarozielony skrzyp zimowy, dodający palecie barw jeszcze jeden odcień zieloności. Wyprostowane pędy płonne, gdzieniegdzie nawet o metrowej wysokości, kwitną na wiosnę spiczastymi kłosami. Skrzyp zimowy nic nie traci na urodzie porą zimową, mocno odcinając się intensywną zielenią od bieli śniegu zalegającego w wąwozie. W miejscach, gdzie liczne odgałęzienia wąwozów wyprowadzają opady, kumulując wilgoć na dnie malowniczych jarów, skrzyp zimowy rozkłada się łanami tworząc ciemnozielone kobierce. Dzięki nim ten „Skrzypny wąwóz” należy do unikatowych na szczebrzeszyńskim „Piekiełku”, nasuwając wędrowcom skojarzenia z młodymi, bambusowymi zagajnikami azjatyckich lasów. Zwiedzając ten wąwóz warto wiedzieć, że skrzyp zimowy to roślina zaliczana do leczniczych. Ziele skrzypu ma właściwości moczopędne, wykrztuśne i regulujące przemianę materii. Odwary ze skrzypu leczą kamicę nerkową. Jako ozdobny nadaje się do ogrodów w stylu japońskim.

Lessowe zbocza wąwozów mijanych na dojściu do ścieżki oraz zastane w samym już wąwozie, stanowią nie tylko urokliwe urozmaicenie rzeźby terenu, ale także miejsca przystanków edukacyjnych. Podziwiamy tam zjawiska erozji gleby i lessu wypłukiwanego przez  opady deszczowe. Less to skała. Składa się z drobniutkich, słabo obtoczonych ziarn kwarcu, węglanu wapnia oraz w kilku procentach z minerałów ilastych. Węglan wapnia zawarty w lessach bywa ługowany, następnie wytrącany tworząc konkrecje, czyli tzw. kukiełki lessowe (laleczki).  Zbudowane są z węglanu wapnia i przybierają kształty kuliste, elipsoidalne lub nieregularne. Osiągają rozmiary kilku, czasami nawet kilkunastu centymetrów. Niekiedy wewnątrz znajdują się pęknięcia, przypominające kryształy. Spękane kukiełki lessowe można najczęściej spotkać na granicy lessu i czarnoziemu.

Wiosna to najlepsza pora do nauki rozpoznawania roślin kryjących się w runie leśnym. Warto przykładowo zauważyć różnice pomiędzy kwitnącymi w tym samym czasie gwiazdnicami: gajową i wielkokwiatową. To także dobra pora do podejrzenia niepozornych kwiatów kopytnika pospolitego o ozdobnych liściach. Na obrzeżach wąwozu można podziwiać skupiska łuskiewnika różowego, który akurat teraz ma porę kwitnienia. Spostrzegawcze oko badacza przyrody dojrzy delikatne liście żywca gruczołowatego. Co bardziej wnikliwi obserwatorzy odnajdą także u wylotu wąwozu czworolist pospolity, zawiązujący właśnie swoje niebieskoczarne jagody. Cała roślina, aczkolwiek piękna, jest trująca, więc należy przestrzegać przed nią szczególnie dzieci, które kuszą się na jej jagody. Kłącze tej byliny może żyć nawet 200 lat. Roślina współcześnie wykorzystywana jest w leczeniu homeopatii.

Do rzadkości na trasie należy odnalezienie smardza zwyczajnego, ale osoby spostrzegawcze właśnie teraz (przełom kwietnia i maja) mają szansę go wypatrzeć. Smardz zwyczajny jest jadalny, ale objęty ochroną częściową, co oznacza, że nie wolno ich zbierać ze stanowisk naturalnych. Możemy je jeść, ale ze swoich ogródków, sadów (lubią towarzystwo jabłoni). Grzyb ten, rozpoczynający w zasadzie sezon grzybowy, w Polsce jest raczej rzadki i do 2014 r. był objęty ochroną ścisłą.  Znalezienie smardza w naturze to nie lada wyzwanie, bowiem co roku mogą się pokazywać w zupełnie innym miejscu. Rosną chętnie w otoczeniu jesionów i wiązów. 100 g suszu tego grzyba przekracza cenę 200 zł. Droższe są już tylko trufle. Trzeba jednak uważać by grzyba nie pomylić z piestrzenicą, z których kasztanowata jest silnie trująca (podobnie olbrzymia). Zresztą smardze zjedzone na surowo też są trujące!

______________________________________________________________________________________

Podczas rajdu ostatni odcinek (zejście ze szlaku ponad 6 km) pokonaliśmy w trakcie burzy i ulewnego deszczu. Nawałnica obmywała właśnie szczebrzeszyńskie „Piekiełko” z wszelkich grzechów. Dobrze było przy okazji zostawić  tam swoje przewiny w modlitwach, kiedy pioruny biły od nas jakieś 300 m. Będzie co wspominać! Januszu dziękujemy Ci serdecznie za cały wachlarz atrakcji i do kolejnego, tak udanego spotkania na szlakach.

tekst: Ewa Lisiecka

zdjęcia: Janusz Kapecki, Ewa Lisiecka, Zbigniew Pietrynko

Wąwozy Lessowe

Koło Przewodników Terenowych PTTK im. Róży i Jana Zamoyskich w Zamościu oraz Miejski Dom Kultury w Szczebrzeszynie zapraszają  na „OSTY” Otwarcie Sezonu Turystycznego 2017. Zbiórka: 7 maja (niedziela) godz. 10.00 koło pomnika Chrząszcza (przy ratuszu). Idziemy ścieżką „Wąwozy Lessowe” – trasa ok. 14 km.
Istnieje  możliwość zorganizowania ogniska. Ubezpieczenie, dojazd i  zaopatrzenie we własnym zakresie.
Z turystycznym pozdrowieniem Maria