Śladami Kossaków i Zamoyskich.

Zamojskim przewodnikom dobrze znany jest wątek związku malarstwa Wojciecha Kossaka z rodem Zamoyskich poprzez pryzmat plakatu reklamowego, promującego piwo zwierzynieckiego Browaru (link poniżej).  Przypomnijmy krótko jego historię:
„…Plakat, reklamujący zwierzynieckie piwo, namalowany przez Wojciecha Kossaka, jest jedynym z nielicznych dzieł malarza, poświęconym Zamojszczyźnie. Do powstania plakatu doszło w niecodziennych okolicznościach w 1929 r. Wojciech Kossak przebywał wówczas za granicą, a do Polski przyjechał tylko na krótko, prawdopodobnie w sierpniu. Odwiedzając Warszawę, zaprosił przyjaciół do znanej kawiarni „Ziemiańska”. Biesiada trwała długo, wypito wiele trunków i okazało się, że Kossakowi zabrakło pieniędzy na zapłacenie rachunku. Wtedy przyszedł mu z pomocą obecny na przyjęciu ordynat Maurycy Zamoyski. Zapłacił za malarza, a ten zaproponował mu w zamian wykonanie plakatu, reklamującego piwo z ordynackiego browaru w Zwierzyńcu (….) W tym czasie w okolicy Zwierzyńca odbywały się manewry 9 pp. Leg. z Zamościa. To zapewne dlatego na plakacie pojawił się żołnierz z karabinem i butelką piwa zwierzynieckiego w lewej ręce, a w tle obrazu znajdują się sylwetki żołnierzy i wojskowych koni. (….) Jest też prawdopodobne, że Kossak wykonał plakat dla browaru w Żywcu, z którego właścicielami, książętami Habsburgami, znał się dobrze. Wykonana przez mistrza kolorowana litografia, umieszczona w oszklonej ramce, wisiała w browarze do czasów wojny. Obecnie istnieje kilka kopii plakatu, m.in. w browarze w Zwierzyńcu i Muzeum Zamojskim (…)”. (1) Wypada podkreślić, że umiłowanym tematem artysty było malowanie wojska Polski Odrodzonej. Stworzył wręcz nieosiągalny do dzisiaj w malarstwie typ ówczesnego żołnierza polskiego.
Mniej natomiast wiemy o portretowaniu Rodziny Zamoyskich przez tego wybitnego malarza. Z obrazów namalowanych w kraju przez Wojciecha Kossaka, w okresie od 1928 do 1930 roku wymienia się mi.in.:  Portret Tomasza Zamoyskiego z koniem (1928); Portret Stefana Zamoyskiego z koniem (1929 r.) oraz Portret Róży z Zamoyskich Tarnowskiej przy koniu (1930). Nieustanna pogoń artysty za gotówką, w celu utrzymania domu i rodziny, zmuszała Wojciecha Kossaka do pospiesznej, wręcz „fabrycznej produkcji” obrazów i ich replik, które były niekiedy wykonywane przez uczniów malarza oraz jego syna. Kossak wykańczał je potem kilkoma pociągnięciami pędzla i sygnował podpisem. Niekiedy jeszcze mokre trafiały do nabywców. Obrazy te często stanowiły należność na pokrycie zadłużeń u krawca, lekarzy, adwokatów, czy sklepikarzy. Malarz był niezwykle wrażliwy na punkcie podrabiania jego obrazów. Żalił się w liście do żony ..„Coco niech nie puszcza p s e u d o moich obrazów […] jest tej cholery moc straszna po domach prywatnych”. (2)
Portret Tomasza Zamoyskiego z koniem i psem – Wojciecha Kossaka widnieje na wykazie dzieł utraconych pod Nr Karty 62907. (3) Namalowany został w 1928 r. na płótnie farbą olejną. Wojciech Kossak sygnował go swoim podpisem po prawej stronie. Jako ostatni właściciel wskazywany jest Józef Potocki. Natomiast w książce Kazimierza Olszańskiego „Wojciech Kossak”, pod poz. 227 wskazany jest Portret Zamoyskiego z koniem i psem z podpisem Wojciecha Kossaka po lewej stronie obrazu. Oba obrazy wykazują jeszcze inne różnice: odmienny modelunek twarzy i postaci Zamoyskiego, konia, psa i tła.  Biblioteka Narodowa w Warszawie udostępnia zdjęcia obu wersji tego obrazu. Bez odpowiedzi pozostają, póki co, nasuwające się  pytania. Chociażby to, czy obie wersje obrazu namalował Wojciech Kossak? Kto był zleceniodawcą? W jakich okolicznościach zaginął ten obraz, albo inaczej,  który z nich? Z drugiej strony wiemy, że Wojciech Kossak wiele obrazów malował w kilku wersjach np. obraz historyczny Wojewoda Mieleżyński na czele chorągwi pod Wiedniem (trzy wersje). Bywało i tak, że artysta będąc niezadowolonym z jakiegoś szczegółu lub ujęcia ponawiał próbę, albo dublował ulepszając własny obraz który mu się podobał. Malując replikę na ogół wprowadzał drobne zmiany bądź kładł podpis w innym miejscu. Często różnicował formaty takich obrazów, chociaż zdarzały się także identyczne. Bywało, że antydatował swoje obrazy, chcąc uzyskać lepszą cenę. Tu zdradzał go jednak podpis, który na przestrzeni lat jednak się zmieniał. Kossak bardzo często (wraz z synem Jerzym) jeździł po dworach malując dużo obrazów i portretów – cyt. z Olszańskiego …”Coco zarzeka się, że nie ma jak malować portrety i że tej się poświęci sztuce, bardzo bym się cieszył, bo te kopie i ta fabryka już mi kością w gardle stanęły”. Jego konne portrety cieszyły się w tym czasie niezwykłą popularnością.
Jest jeszcze ciekawostka, która wiąże się z ww. portretami Tomasza Zamoyskiego: pies. Kossak namalował w 1929 r. studium psa – „Srebrzystoszary cocer-spaniel”. Pies jest identyczny jak na portrecie Zamoyskiego. (4). Wojciech Kossak posiadał olbrzymią wiedzę odnośnie znajomości broni, mundurów oraz najdrobniejszych detali oporządzenia wojskowego i końskiego. Pozwalało mu to na demaskowanie podróbek własnych obrazów. Z tych w miarę udanych wycinał tylko swój podpis, ale na krzyż przecinał obrazy marne (tzw. knoty).

Stefana Zamoyskiego (właściciela Wysocka) portretował Kossak w 1929 r. W książce Olszańskiego obraz jest opisany pod poz. 201. jako: Portret ppor.Stefana Zamoyskiego z koniem (1929). Obraz możemy zobaczyć pod linkiem:  https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1659690,1,adam-zamoyski-o-tym-jak-sie-rozwijal-polski-patriotyzm.read W latach trzydziestych okresu międzywojennego Wojciech Kossak zwielokrotnił „twórczość portretową”, która okazała się bardzo opłacalna. Na wzór swoich autoportretów z koniem z 1918, 1924, 1928, 1931 roku i tego wykonanego przed 1939 r. portretował niezliczoną klientelę ówczesnej śmietanki towarzyskiej.

 

Twórczość Wojciecha Kossaka to dorobek 70 lat pracy artystycznej i około dwóch tysięcy obrazów. Spuścizna ta została sztucznie powiększona przez liczne kopie i falsyfikaty znajdujące się w rozproszeniu. Część z jego obrazów została zniszczona lub zaginęła podczas obu wojen światowych. Sporo „Wojciechów” pozostało za granicą jako tam namalowane, część wywieziono za granicę z kraju. Tylko niewielka ilość jest w zbiorach publicznych – muzea w Warszawie (64); Krakowie (14); Poznaniu (9); Łańcucie (7); Przemyślu (6); w innych po jednym do trzech obrazów. Panoramę Racławicką przechowuje się we Wrocławiu.  Łącznie w kraju znajduje się od 130 do 150 prac tego malarza.
Pierwsze próby rysunkowe i malarskie Wojciecha Kossaka były naśladownictwem i wzorowaniem się na twórczości ojca, Juliusza Kossaka, wybitnego malarza koni. W dorobku Juliusza Kossaka znajduje się bardzo ciekawa pamiątka po Zamoyskich. Był on mianowicie współtwórcą litografii przygotowanej dla Andrzeja Zamoyskiego (1800-1874) w dowód wdzięczności przez C.K. Galicyjskie Towarzystwo Gospodarcze. Współautorami byli: Carl Radnitzky i Eduard Sieger. Litografię wydano w Wiedniu ok 1851 r., a udostępnia ją Biblioteka Narodowa w Warszawie. Przy medalionie z popiersiem Andrzeja Zamoyskiego znajduje się w otoku napis i herb Jelita: Jędrzejowi Zamoyskiemu C.K. Galicyjskie Towarzystwo Gospodarcze. Medalion jest sygnowany podpisem: C. Radnitzky F. Wydawcą litografii jest: K.K. landesbef. Anstalt.v. Ed. Sieger in Wien. Drugi medalion wypełnia rysunek parostatku i mapka rejsu. W otoku znajduje się napis: „Za pierwsze wypłynięcie w górę Wisły, Dunajca i Sanu”. Pod spodem cyfry: MDCCCL. Przemyśl D. 23. Paźdż.”(5)

 

źródła:
  1. https://sklep.roztocze.com/pocztowki/734-pijcie-piwo-browaru-zwierzyniec.html
  2. Kazimierz Olszański. Wojciech Kossak. 1976. s. 44.
  3. http://www.dzielautracone.gov.pl/katalog-strat-wojennych/obiekt/?obid=62907&fbclid=IwAR0UmJ44DuiSUtTMk64Xf4XZ1F83jgv4IpaHX5YS-O7LCh3eRfAs_aBtwd4
  4. http://www.artinfo.pl/aukcje/wojciech-kossak/srebrzystoszary-cocker-spaniel-1929-r?fbclid=IwAR3OsEat8Mff18EzqW-mWeHya2wZ1DTmqH2W-q4hbuvPc1eMr2n3eQm7KDI
  5. Zbiory Biblioteki Narodowej w Warszawie udostępnione w domenie publicznej na stronie internetowej „Polona”.

 

Zamość 1772-1866.

Mamy wielką przyjemność zaprezentowania naszym Czytelnikom nowej, dwutomowej publikacji autorstwa Pani dr Bogumiły Sawy, zatytułowanej Zamość 1772-1866. Tom pierwszy książki jest uzupełnioną rozprawą doktorską, napisaną przez Autorkę 40 lat temu w Zakładzie Historii Nowożytnej UMCS w Lublinie, pod kierunkiem profesora doktora Tadeusza Mencla. Rozprawa doktorska Pani dr Bogumiły Sawy pozostawała dotychczas tylko w maszynopisie i nie była znana większości osób zainteresowanych historią miasta. Obecnie mamy możliwość zapoznania się z tą pracą, wzbogaconą  o niezwykle rozbudowaną szatę graficzną w porównaniu do maszynopisu monografii z 1978 r.  Z kilku ilustracji i wykresów dołączonych do rozprawy doktorskiej, tekst został wzbogacony o kilkaset (sic!) map, planów i ilustracji, których większość Autorka  pozyskała własnym kosztem w archiwach Wiednia, Sankt-Petersburga, Moskwy i Berlina, nie licząc krajowych archiwów, bibliotek itp.
Ponad dziesięć lat trwały prace nad przygotowaniem książki do druku. Skrupulatność, wyjątkowa rzetelność i dokładność pracy badawczej, jaka zawsze cechowała także inne publikacje Autorki, zaowocowały dziełem wyjątkowym.  Pochylą się nad nim najtęższe umysły znawców tematu, naukowców, historyków, jak  również zwykłych miłośników i pasjonatów historii miasta. Nie jest to książka do poduszki. To studium, które należy smakować powoli i dokładnie, z należytą uwagą i koncentracją. Szczególnie plany i mapy Tomu II w opracowaniu Ewy Dąbskiej, od początku zamysłu wydawniczego współpracującej z Autorką. Obrazują one przemiany miasta i jego przedmieść na przestrzeni lat – od pierwszego rozbioru Polski (1772) – do likwidacji twierdzy zamojskiej (1866). O wartości książki świadczy również fakt, że po upływie czterdziestu lat od napisania przez Autorkę rozprawy doktorskiej, stan zaprezentowanej w niej wiedzy jest nadal aktualny. Nowa wiedza, ujawniona w międzyczasie w tym temacie nie wymuszała  na Autorce żadnych zmian w publikacji.  Zasadniczy postęp nastąpił jedynie w rozwoju techniki fotograficznej i komputerowej, co pozwoliło na wzbogacenie monografii o tom drugi.
Jedyną, zauważalną „wadą” tej książki jest jej niewielki nakład, zaledwie 300 egzemplarzy.  Wystarczy tylko dla koneserów. Już rozpoczęła się przed sprzedażowa batalia o tę pozycję. Dystrybucją książki zajmuje się Pan Piotr Zawadzki, autor rozdziału „Twierdza” Tomu II.  Wydawcą monografii jest Autorka. Mając wgląd do książki, pięknie wydanej, przygotowanej z wielkim pietyzmem i dbałością o szczegół,  na papierze kredowym,   już teraz prognozujemy jej kolejne wznowienia. Jest to bowiem pozycja, którą powinna zawierać każda szanująca się biblioteczka, nie tylko domowa. Autorka poświęciła tę książkę pamięci swoich Rodziców oraz Mieszkańcom Zamościa. Zamościanie dziękują Autorce za tak wspaniałą publikację i życzą kolejnych, równie udanych.

 

  

Ksiażkę można zamówić u Pana Piotra Zawadzkiego – link na FB https://www.facebook.com/piotr.zawadzki.35?__tn__=%2CdlCH-R-R&eid=ARBfAUY1Xywj65PmUau05Ryb5TjzUBAV2lF34dnbPWXzA7474UYm12z6jqyFrBx6rMh3Te_g14RbDSz9&hc_ref=ARQ_bIlYgxeQp-FHSClWlln7gWVIHLP29Vq4p8oVyV9GHOPFULIAmTo5wl7w6zcwjUU

Maurycy Zamoyski XV ordynat na Zamościu.

Maurycy Zamoyski 1871 – 1939 – mecenat
Szkolnictwo
Organizacja gimnazjum w majątku Stara Wieś koło Kołbieli pod kierunkiem ks. Gralewskiego – szkoła z internatem.
Wykupienie budynku przy ul. Smolnej w Warszawie i utworzenie szkoły im. Jana Zamoyskiego.
Wspierał materialnie Macierz Szkolną i wydawnictwa historyczne. Organizował kształcenie nauczycieli.
Zamość – założył szkołę rzemieślniczo przemysłową.
Aktywnie włączył się w możliwość utworzenia w Warszawie Akademii Sztuk Pięknych (petycja do władz). W gmachu Pałacu Błękitnego świętowano uroczystość jej otwarcia. Nauka
Sfinansował prace Akademii Umiejętności w Krakowie i wydania I i II tomu „Archiwum Jana Zamoyskiego”, tom III i IV sfinansował Związek Zamoyskich.
Wspierał czasopisma naukowe i artystyczne jak: „ Biblioteka Warszawska”, „Pamiętnik Fizjograficzny”.
Wspieranie wraz ze Związkiem Zamoyskich działalności Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu i Akademii Umiejętności w Krakowie.
Rozbudował i zreorganizował bibliotekę Ordynacji Zamojskiej.
Sztuki Piękne
Budowa gmachu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych przy Placu Małachowskiego.
Dzieło zrealizowane po 40 letnich staraniach, dopiero dzięki wsparciu finansowemu M. Zamoyskiego. Na otwarciu gmachu w 1898 roku płomienną mowę wygłosił H. Sienkiewicz. Studiując w Stuttgarcie zetknął się z silnym polskim środowiskiem artystycznym malarskim w Monachium. Przyjaźnił się z Wojciechem Kossakiem i Józefem Chełmońskim. Współpracował z Henrykiem Sienkiewiczem.
Członek komitetu Budowy Filharmonii Warszawskiej
Maurycy Zamoyski wraz z Emilem Młynarskim czynił starania u władz rosyjskich o zezwolenie na otwarcie Opery Warszawskiej, zabiegi te przyniosły rezultat, po blisko dziesięciu latach zamknięcia ponownie została otwarta w 1908 roku. Maurycy na potrzeby opery zakupił instrumenty za sumę ok. 80000 rubli.
Członek, wiceprezes (1902–1907), prezes (1907–1919) komitetu budowy pomnika Fryderyka Chopina w Warszawie i Adama Mickiewicza
Towarzystwa Sportowe
Towarzystwo Łyżwiarskie, Wyścigów Konnych i inne podobne, które pod pretekstem sportu prowadziły edukacje narodową.
Działania Gospodarcze
Zjazdy Klemensowskie.
Był współtwórcą i prezesem utworzonego w 1903 Centralnego Towarzystwa Rolniczego. Był prezesem Rady Naczelnej Organizacji Ziemiańskich (1925–37).
Pro Publico Bono
Finansował działalność Narodowego Komitetu Polskiego w Paryżu.
Wspierał finansowo Centralną Agencję Polską powstałą we wrześniu 1915 r. w Lozannie.
Prezes Fundacji Kórnickiej i Związku Ziemian.
Działania charytatywne.
Żona Maria z Sapiehów.
Stowarzyszenie św. Kazimierza we Francji i w licznych organizacjach w kraju
Towarzystwo Dobroczynności w Warszawie.
Towarzystwo Opieki nad Chorymi.
Zamość i okolice
Odnowienie kolegiaty.
Fundacja organów.
Fundacja nagrobka Tomasza w kolegiacie.
Przekazanie 30 tys. na budowę lotniska.
Podczas pamiętnej wizyty biskupa Jaczewskiego zaprosił na uroczystość artystów Filharmonii Warszawskiej.
Szkoły, dom kultury dla pracowników ordynacji, włącznie z salą teatralną, szpital, z którego mogli korzystać wszyscy.
Zdaniem Ignacego Paderewskiego XV ordynat, civis semper fidelis, był najofiarniejszym z obywateli polskich.
Można powiedzieć, że kontynuował dzieło ojca. Priorytetem było dalsze unowocześnianie majątku, zarówno pod względem infrastruktury, jak i zarządzania, a także dbałości o, jak byśmy to dziś powiedzieli, rozwój lokalnej społeczności. Lista jego dokonań, reform i inwestycji jest długa: cukrownia w Klemensowie, cegielnie i wapienniki, klinkiernia, ośrodki rozwojowe w postaci szkółek owocowych albo wytłuszczarni nasion w Zwierzyńcu, ochronka dla dzieci, dom kultury dla pracowników ordynacji, włącznie z salą teatralną, szpital, z którego mogli korzystać wszyscy mieszkańcy, rozwój sieci sprzedaży oraz wewnątrz ordynacyjna kolej wąskotorowa, łącząca Płoskie i Klemensów! Do tego dodać trzeba 156 folwarków, 36 młynów, 15 leśnictw, 14 cegielni, 3 browary oraz 2 tartaki i kamieniołomy. W efekcie na krótko przed wybuchem I wojny światowej majątek był potężny i miał mocne podstawy finansowe.
opracowanie: Maria Rzeźniak

  

 

 

  

Zapraszamy również do innego artykułu, w którym dr Jacek Feduszka opowiada o Maurycym Zamoyskim przy Pałacu Zamoyskich w Klemensowie: http://przewodnicyzamosc.pl/archiwa/2846
Ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie prezentujemy „bilecik wejściowy”, którym Maurycy Zamoyski  zapraszał swoich gości na rozmowy polityczne w mieszkaniu przy ul. Senatorskiej w Warszawie.

Wyjazdy szkoleniowe.

Koleżanki i koledzy, zapraszamy na bardzo atrakcyjne wyjazdy szkoleniowe. Przypominamy również o zgłaszaniu się na wyjazd szkoleniowy  towarzyszący sesji o Szymonie Szymonowicu.
Z turystycznym pozdrowieniem
Za Zarząd Koła  – Maria Rzeźniak
22 marca (piątek) 2019 r.
godz. 14,30
temat: „Kobiety w sztuce – sztuka kobiet”: Olga Boznańska, Aniela Pająkówna, Irena Serda – Zbigniewiczowa, Maria Gabryel – Rużcka, Irena Weissowa
miejsce: Muzeum Zamojskie, sala koncertowa
23 marca (sobota) 2019 r.
Wyjazd szkoleniowy:                                                                                                                    
Trasa; Zamość – Borowica; śluzy kanału Wieprz – Krzna i kościół drewniany z 1798r – Rejowiec miasto Mikołaja Reja z jego zabytkami – Krynica Arianka – Krupe ruiny zamku Pawła Orzechowskiego – Krasnystaw zwiedzanie obiektów będzie uzależnione od czasu jaki nam pozostanie, przewidziany obiad we własnym zakresie.
Wyjazd godz. 8.00 z parkingu przy Lunecie, powrót 18.00
koszty transportu i ubezpieczenia 33.00zł. zapisy w kasie Muzeum do 21.03. 2019r.
Zapraszają: Krystyna Malec   Maria Puźniak   Maria Rzeźniak
24 marca (niedziela) 2019 r.                                                                                                         
Wyjazd szkoleniowy do Zwierzyńca, przejście nową ścieżką przyrodniczo – historyczną.
Spotkanie godz. 11, 00 przy kościele św. Jana Nepomucena,
grupę prowadzi kol. Zdzisław Kotuła

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Zamojszczyźnie.

Działające na terenie Zamojszczyzny gniazda sokole wchodziły początkowo w skład Okręgu Lubelskiego. Pochodzący z Zamościa nauczyciel, Tadeusz Gajewski reprezentował Zamojszczyznę w składzie Rady Okręgu Lubelskiego. Najwcześniej, ponieważ w 1923 r. zasiliło okręg w Lublinie, gniazdo utworzone w Zamościu. Było ono w przyszłości zalążkiem nowego okręgu sokolskiego, Okręgu Zamojskiego. Olbrzymią rolę w rozwoju sokolnictwa w Polsce i na terenie Lubelszczyzny odegrali Zamoyscy. Wystarczy wspomnieć, że Gniazdo „Sokoła” w Kozłówce było jednocześnie siedzibą rodzinną prezesa ZTG „Sokół” w Polsce, Adama hr. Zamoyskiego. Działali w Towarzystwie także jego synowie (Michał i Aleksander Zamoyscy) i przyszłe synowe (Maria i Jadwiga Brzozowska).
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Zamościu założono prawdopodobnie już w 1922 r., ponieważ w lutym roku 1923 było ono organizatorem publicznego „wieczoru szkolnego”, który poświęcono 56 rocznicy powstania tej organizacji we Lwowie. Dedykowano je również swojemu patronowi, Tadeuszowie Kościuszce. Prezesem zamojskiego gniazda był inspektor szkolny, Tadeusz Gajewski, który na otwarciu uroczystości wygłosił słowo wstępne. Wieczór uatrakcyjnił występ chóru szkolnego pod kierunkiem dyrygenta C. Rybińskiego. Sokola drużyna gimnastyczna dała popis ćwiczeń pod kierunkiem nauczyciela zamojskiego gimnazjum i naczelnika gniazda, Józefa Magryty. Uroczysty wieczór zakończył zespół amatorski przedstawieniem (obrazem dramatycznym) „Powiew wolności”. Do założycieli i członków pierwszego zarządu zamojskiego „Sokoła” należeli: Kowalski – sekretarz (pracownik Sądu Okręgowego); Klaude – skarbnik (pracownik Sądu Okręgowego); Strzyżewski – gospodarz (naczelnik oddziału straży pożarnej) oraz pozostali członkowie zarządu: L. Ciesielski (komendant PP na pow. zamojski); Czołowski (urzędnik miejscowej poczty); Ludwik Garlicki (pracownik Sądu Okręgowego); Paczyński (prokurator); Tchórzewski (pracownik urzędu miasta). Zamojskie gniazdo „Sokoła” liczyło około 120 członków; dwie sekcje gimnastyki na przyrządach i chór.
W 1927 r. Okręg Lubelski TG „Sokół” skupiał już 22 gniazda (1700 członków) w tym 8 z Zamojszczyzny (712 członków): Biłgoraj (55); Hrubieszów (167); Komarów (20); Łaszczów (20); Szczebrzeszyn (76); Tomaszów Lubelski (90); Zamość (200); Zwierzyniec (84).  W 1928 r. powołano podokręg w Zamościu, który był strukturą raczej nieformalną. W jego skład wchodziły ww. gniazda  sokole. W tym czasie rozwijało się już kobiece sokolnictwo  i wśród 712 zamojskich „Sokołów” były 163 druhny i 140 sokoląt (tzw. dorostu). Osobny na Lubelszczyźnie, nowy Okręg Zamojski zatwierdzony został 14 kwietnia 1929 r., zgodnie z wnioskiem Rady Okręgu Lubelskiego. Skupiał wspomniane gniazda sokole. Termin zjazdu delegatów tych gniazd wyznaczono na 1 grudnia 1929 r. Pierwszy Zjazd nowego Okręgu Zamojskiego odbył się 15 grudnia 1929 r. w Zamościu. Celem zjazdu było wybranie władz Okręgu Zamojskiego.  Uczestniczyło w nim 28 delegatów z poszczególnych gniazd. W 1929 r. poszczególne gniazda liczyły następujące liczby członków: Szczebrzeszyn – 50 (10 druhen i 26 dorostu); Biłgoraj – 81 (35 druhen i 24 dorostu); Łaszczów 26; Tomaszów Lubelski 85 (38 druhen i 16 dorostu). Do gniazd przodujących z naszego terenu należały w tym czasie: Hrubieszów; Biłgoraj; Tomaszów Lub.; Zwierzyniec i Szczebrzeszyn.
Prezesem Okręgu Zamojskiego został Jan Pawłowicz z Hrubieszowa. Pierwszym wiceprezesem wybrano Faustyna Klaude z Zamościa. Drugim wiceprezesem został Adam Grabkowski ze Szczebrzeszyna. Sekretarzem obrano Tadeusza Gajewskiego z Zamościa. Na skarbnika wybrano St. Staraka z Zamościa, a na naczelnika Józefa Malesza z Tomaszowa. Zastępcą naczelnika został Józef Magryta z Zamościa. Przewodniczącą Okręgowego Wydziału Sokolic została Irena Lipnicka z Hrubieszowa, a jej zastępcą Ostrowska ze Szczebrzeszyna. Ponadto skład zarządu zasilili: Grabowska ze Szczebrzeszyna; Stefan Cybulski z Tomaszowa Lubelskiego; Hłasko z Łaszczowa; Leon Malinowski ze Zwierzyńca; Adam Sajkiewicz z Zamościa; Franciszek Wolski z Biłgoraja. Członkami Sądu Honorowego zostali: Bajkowski; Kiełczewski; Kowerski; Witold Kulikowski; Stroiński i Krystyna Malinowska. Do Komisji Rewizyjnej wybrano: ks. Remiszewskiego; Edwarda Pastuszyńskiego; Patkowskiego; Antoniego Ćwiżewicza i Wiśniewskiego. Na zjeździe podjęto uchwałę o wysokości rocznej składki członkowskiej na rzecz Okręgu w wysokości 1 zł od każdego członka.
W Polsce Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” działało sprawnie już w czasie zaborów; po odzyskaniu niepodległości; w okresie międzywojennym, ale zostało zdelegalizowane przez komunistów po II wojnie światowej. W okresie PRL było zakazane. Przez 50 lat (1939-1989) sokole gniazda, jeżeli w ogóle działały, to w konspiracji. Odrodzenie sokolnictwa nastąpiło dopiero w III Rzeczpospolitej Polskiej. W 1989 r. Jan Zamoyski (XVI ordynat) znalazł się w komitecie założycielskim, usiłującym reaktywować cele sokolnictwa. Gros komitetu założycielskiego stanowili przedwojenni Sokoli. Jan Zamoyski przed II wojną światową był w grupie członków „Sokoła” w Szczebrzeszynie. Biblioteka Narodowa w Warszawie przechowuje trzy plakaty dotyczące szczebrzeszyńskiego sokolnictwa. Udostępnia je na stronie internetowej „Polona”. Plakaty dotyczą organizowanych przez Towarzystwo Gimnastyczne  „Sokół” w Szczebrzeszynie festynów połączonych z popisami gimnastycznymi i licznymi atrakcjami towarzyszącymi. Afisze dotyczą imprez z lat: 1927 (11 września), 1928 (9 września), 1932 (2 września).  Patronem szczebrzeszyńskiego sokolnictwa był Hetman Jan Zamoyski. TG „Sokół” w Szczebrzeszynie posiadało własne boisko, na którym rozgrywało mecze. O jednym z nich wspomina „Jednodniówka” organizacji uczniów IV-go Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego im. Zamoyskich w Szczebrzeszynie. Mecz rozegrano pomiędzy TG „Sokół” w Szczebrzeszynie, a SKS „Junak” w Szczebrzeszynie w dniu 2 lutego 1927 r. na stadionie sokolim. Temat zamojskiego sokolnictwa znalazł także odzwierciedlenie w opracowywanej przez Andrzeja Kędziorę Zamościopedii (link poniżej). Niniejszy artykuł stanowi zaledwie zalążek do opracowania historii sokolnictwa na Zamojszczyźnie.
.
opracowanie: Ewa Lisiecka
Źródło:
  1. Zdzisław Pawluczuk. Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół” Okręgu Lubelskiego w latach 1905-1939. Prace naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.
  2. Zbiory Biblioteki Narodowej w Warszawie udostępnione w domenie publicznej na stronie „Polona”.
  3.   Andrzej Kędziora. Zamościopedia. http://www.zamosciopedia.pl/index.php/so-ss/item/4381-sokol-towarzystwo-gimnastyczne
  4. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Hrubieszowie w opracowaniu Marka Ambrożego Kitlińskiego: linki poniżej
  5. http://lubiehrubie.pl/wiadomosci/85-lat-tg-8222sokol-w-hrubieszowie
  6. http://lubiehrubie.pl/wiadomosci/hrubieszow-tradycyjnie-grobowiec-prezesa-towarzystwa-gimnastycznego-sokol-zostal-uporzadkowany
  7. Mirosław Józef Tereszczuk. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Tomaszowie Lubelskim dawniej i dziś.

Szkolenie w Kazimierzu Dolnym.

Informujemy, że w dniach 14 i 16. 03. [czwartek i sobota] odbędzie sie szkolenie w Kazimierzu Dolnym – spacer szlakiem Jerzego Kuncewicza w 35 rocznicę śmierci.
Spotkanie godz. 11.00 pod GG Muzeum Nadwiślańskim przy Rynku. Udział darmowy.
Na spacer zaprasza szefowa Kuncewiczówki.

Wystawa w Muzeum Zamojskim „Barbarzyńskie tsunami. Okres Wędrówek Ludów w dorzeczu Odry i Wisły”

Szanowni Państwo,
Pragniemy zaprosić Państwa na oficjalny finisaż wystawy „Barbarzyńskie tsunami. Okres Wędrówek Ludów w dorzeczu Odry i Wisły”, który odbędzie się w piątek 15 marca o godzinie 13.00 w Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał. Finisaż połączony zostanie z wykładem zatytułowanym „Zabytki z okresu rzymskiego ze zbiorów Muzeum Zamojskiego”. Wykład prowadzony będzie przez dyrektora Muzeum Zamojskiego Andrzeja Urbańskiego i kustosza Jerzego Kuśnierza.

„Niemalże całość materiałów zabytkowych pozyskanych w trakcie ponad dwudziestoletnich badań archeologicznych prowadzonych przez prof. Andrzeja Kokowskiego na terenie dwóch cmentarzysk ludu Gotów w Gródku nad Bugiem i Masłomęczu koło Hrubieszowa znajdują się w zbiorach Działu Archeologii Muzeum Zamojskiego. Tutaj są opracowywane, konserwowane i udostępniane. Stanowią cenną kolekcję znaną obecnie w środowisku muzealnym i naukowym Europy. Pierwsza zagraniczna prezentacja wybranych eksponatów odbyła się w 1994 r. w Mediolanie w ramach wielkiej wystawy „I Goti”. Nawiązaną wówczas współpracę międzynarodową Muzeum Zamojskie i Instytut Archeologii UMCS w Lublinie kontynuowały w 1995 r. organizując wystawę „Skarby wschodnich Gotów” w Kulturzentrum Weserrenaissance Bevern w Dolnej Saksonii. Zaprezentowano na niej większość zamojskich zbiorów oraz zabytki wypożyczone z licznych muzeów Polski i Ukrainy. Wystawę tę pokazano w wielu polskich muzeach. W 2003 roku Muzeum |Zamojskie i IA UMCS przedstawiły w Bevern kolejną, wielką wystawę p.t. „Wandalowie – książęta, elity, wojownicy, rzemieślnicy”, zaprezentowaną następnie w Warszawie i Zamościu pod zmienionym tytułem „Wandalowie – strażnicy bursztynowego szlaku”. Współautorzy wykładu przedstawią w formie opowieści ilustrowanej fotografiami zarówno poważne aspekty organizacji tych ekspozycji jak i zabawne perypetie związane z gromadzeniem, opracowaniem i transportem przez granice cennych zabytków archeologicznych. Obecnie wybrane zabytki z Masłomęcza i Gródka prezentowane są wśród eksponatów składających się na wystawę „Barbarzyńskie tsunami”.”

Wstęp jest bezpłatny.

Sesja krajoznawcza – Szymon Szymonowic.

Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK Województwa Lubelskiego

Koło Przewodników Turystycznych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

Muzeum Zamojskie w Zamościu

serdecznie zapraszają na sesję krajoznawczą: Szymon Szymonowic w Zamościu i Czernięcinie. W 390 rocznicę śmierci twórcy „Sielanek” w dniach 5 – 7 kwietnia 2019 roku

Program:

piątek 5 kwietnia, godz. 13,00 – 18,00

– powitanie uczestników

– prof. dr hab. Ryszard Szczygieł: „Wokół pochodzenia Szymona Szymonowica”

– prof. dr hab. Henryk Gmiterek: „Szymon Szymonowic i początki Akademii Zamojskiej”

– dr Eugeniusz Janas: „Związki  Szymona Szymonowica z Janem i Tomaszem Zamoyskimi”

– dr Bogdan Szyszka: „Zjazd Naukowy im. Szymona Szymonowica w Zamościu w 1929 r.

miejsce: Muzeum Zamojskie – sala koncertowa

sobota 6 kwietnia, godz. 8,00 – 18,00

wyjazd terenowy: „Dolina rzeki Por – literackim szlakiem Szymona Szymonowica”,

trasa: Batorz – Turobin  – Radecznica – Sąsiadka  – Czernięcin – Nielisz (obiadokolacja w restauracji Marina),

niedziela 7 kwietnia, godz. 9,00 – 12,00

– Zamość. Śladami Szymona Szymonowica.

Zgłoszenia na sesję prosimy przesłać do 20 marca 2019 roku, koszty;

180 złotych – cena obejmuje: 2 noclegi, 2 śniadania, 1 obiad, wycieczkę, ubezpieczenie,

130 złotych – 1 nocleg, śniadanie, obiad, wycieczką, ubezpieczenie,

75 zł – wycieczka, obiad, ubezpieczenie.

Wpłatę prosimy dokonać na konto: PKO S.A. II O/Zamość

 nr 29 1240 2005 1111 0000 1764 7980, PTTK O/Zamość, ul.Staszica 31

z dopiskiem Sz. Szymonowic,  

dane kontaktowe przewodnicy.zamosc@gmail.com

sprawy organizacyjne kol. Maria Rzeźniak tel. 606 366 270

sprawy związane z wycieczką kol. Maria Puźniak tel. 607 918 733

sprawy finansowe kol. Wiesia Zborowska Poździk tel. 693 124 585

 

Herby w dom Zamoyskich. cz. I.

Herbowi stanowili w Polsce elitę państwa. Oprócz króla i kościoła tylko oni mogli posiadać ziemię. Stanowili zwartą i solidarną grupę społeczną. Byli świadomi swojej odrębności, wyższości i siły. Kumulowali wśród „swoich” urzędy, zaszczyty i przywileje. Herb przyznawany był w Polsce całemu rodowi raz na zawsze. Dziedziczenie pomnażało zatem liczbę szlachty. Odmiennie niż w krajach zachodu, gdzie herb nadawano konkretnej osobie i nie był on dziedziczony. W XVIII w. aż 10 % społeczeństwa w Polsce posiadało herb. Towarzyszyło temu silne rozwarstwienie ekonomiczne. Powodowało ubożenie niektórych warstw elitarnych.
Niemniej herb zapewniał ciągłość rodu. Pieczętował przynależność do stanu uprzywilejowanego. Nie inaczej było w przypadku rodu Zamoyskich herbu Jelita. Jan Zamoyski, nie negując polskiego systemu dziedziczenia szlachectwa, asekurował się jednocześnie przed rozdrobnieniem majątku. Gwarantował mu to statut Ordynacji Zamojskiej, którego postanowienia czyniły majątek niepodzielnym, zarządzanym przez najstarszego potomka linii męskiej. Pozwoliło to na utrzymanie Ordynacji niemal w całości do 1944 r.  Innym sposobem na utrzymanie stanu posiadania, a nawet jego pomnażanie, były właściwe ożenki. Z wniesieniem pokaźnego wiana, odpowiednio dobrana partia, wnosiła niejako w dom Zamoyskich herb znakomitego rodu, co gwarantowało koneksje z należnych przywilejów, układów politycznych i społecznych itp.
Analizę herbów wprowadzonych w „dom Zamoyskich” rozpocząć wypada od Jana Zamoyskiego*. Poprzez czterokrotny ożenek wszedł on bowiem w koligacje rodzinne z najpotężniejszymi rodami ówczesnej Rzeczpospolitej: Ossolińskimi, Radziwiłłami, Tarnowskimi, czy też królewską rodziną Batorych. Pierwsza żona Jana Zamoyskiego, Anna Ossolińska była córką chorążego lubelskiego, Jana Ossolińskiego herbu Topór  i Anny Orzechowskiej herbu Rogala. Ślub doszedł do skutku (przypuszczalnie) w 1571 r. Z Ossolińskimi Jan Zamoyski spokrewniony był już wcześniej, poprzez ponowny ożenek ojca, Stanisława Zamoyskiego z ww. Anną Orzechowską (macochą i teściową Jana), siostrą podkomorzego chełmskiego Pawła Orzechowskiego herbu Rogala http://przewodnicyzamosc.pl/archiwa/79 , właściciela zamku w Krupem (od 1577 r.). Ród Ossolińskich wyróżniał się w XVI w. wśród polskich rodów. Należeli co prawda, podobnie jak Zamoyscy, do średniozamożnej szlachty, ale wywyższało ich to, że ród Toporczyków był jednym z najstarszych rodów herbowych. Łączyło ich pokrewieństwo z zasłużonym dla Korony rodem Tęczyńskich. Ponadto Jan Zamoyski dzięki temu ożenkowi korzystał z protekcji i układów kasztelana sandomierskiego, Hieronima Ossolińskiego, prawnego opiekuna Anny po śmierci ojca.
Kolejnym ożenkiem wiąże się Jan Zamoyski z jednym z najpotężniejszych, polsko-litewskim  rodem magnackim, Radziwiłłami herbu własnego Trąby. Długo zabiegał o rękę Krystyny Radziwiłłówny, którą mu obiecano dopiero w 1577 r., po jego nominacji na podkanclerzego koronnego (1576 r.). Wcześniej jako starosta bełski i sekretarz królewski nie stanowił dla Radziwiłłów dobrej partii. Wykorzystywano chętnie jego zapobiegliwość i zaradność, korzystano z usług, ale odmawiano ręki Krystyny. Nawet po ślubie rodzina Radziwiłłów uważała to małżeństwo za mezalians. Niemniej w obliczu wysokiej nominacji Zamoyskiego, postawiono go w poczet cennych sojuszników politycznych w Koronie. Ślub ten był kolejnym, łączącym rody Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Radziwiłłowie trwale wiązali się poprzez ożenki sióstr z koronnymi rodami, zwiększając tym samym swoje wpływy na ziemiach polskich. Zamoyskiemu natomiast małżeństwo z Krystyną Radziwiłłówną zapewniło trwałą pozycję wśród warstwy magnatów. Niestety Zamoyski ponownie owdowiał i szykował się do kolejnego ożenku, sięgając jeszcze wyżej, po rękę bratanicy króla.

  • rody spokrewnione z Zamoyskimi na przykładzie herbu złożonego Jana Zamoyskiego:

Herb Jana Zamoyskiego

 W części drugiej kolejne herby rodów spokrewnionych z Janem Zamoyskim i Tomaszem Zamoyskim, który wprowadził w „dom Zamoyskich” herb znakomitego rodu Ostrorogów.
opracowanie: Ewa Lisiecka
Źródło:
  1. Starodruk z 1642 r. dot. Ossolińskich – herb Topór. Udostępnia Biblioteka Narodowa w Warszawie.
  2. Starodruk z 1564 r. z Biblioteki Radziwiłłów w Nieświeżu – herb Trąby. Podręcznik retoryki z 1645/55 z Archiwum Radziwiłłów – herb Trąby. Dokumenty udostępnia BN W-wa na stronie Polona.

 

Pomnik Unii Lubelskiej w Lublinie.

W 2019 roku upływa 450 lat od podpisania Unii Lubelskiej (1569-2019). Pierwszy, kamienny obelisk upamiętniający w Lublinie to wydarzenie, usunięto 200 lat temu, w 1819 r. Na ustawienie następnego pomnika, zgodę u cara Aleksandra I  uzyskał Stanisław Staszic w 1823 r. Pomnik odlano z żeliwa w hutach kieleckich. W późniejszym okresie licowano go granitowymi płytami. Obelisk o wysokości 13 m ustawiony został w 1826 r. na kwadratowym podeście, na specjalnie usypanym w tym celu kopcu. Płaskorzeźba przedstawia personifikację Polski i Litwy oraz tarcze herbowe: Orła Białego i Pogoni. Otaczający obelisk parkan pochodzi z pocz. XIX w. Te ogólne informacje na temat pomnika są w zasadzie znane i przytaczamy je tutaj z ogólnodostępnej Wikipedii:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Unii_Lubelskiej_w_Lublinie
Mniej znane informacje. Pomnik Unii Lubelskiej został uwieczniony na „Planie miasta Lublina” Józefa Ryt Sławińskiego z 1829 r. tj. trzy lata po jego postawieniu. Na planie oznaczono go numerem 28,  obok Placu Musztry pomiędzy ulicami: Krakowskie Przedmieście i Zielona. Na załączonym wycinku mapy (planu) widnieją w pobliżu pomnika ponadto: Pałac Komisji Wojewódzkiey (nr 20); Kościół Kapucynów (nr 7); Koszary, Staynia i Reytschul Kawaleryi (nr 26); Komora Celna i Dom Obwodu Lubelskiego (nr 21); Kościół PP Poczętek (nr 8).
Na barwnej litografii przedstawił Pomnik Unii Lubelskiej około 1858 r. Adam Lerue szkicując „Kościół Kapucynów w Lublinie”, znajdujący się niemal na wprost obelisku. W zasobach Biblioteki Narodowej w Warszawie, udostępnionych na stronie internetowej „Polona” oprócz ww. dokumentów znajduje się także bardzo interesujące zdjęcie z 1874 r., wykonane przez Wandę Chicińską (ok. 1850-1938), zatytułowane „Plac przed Rządem Gubernialnym”. Pomnik ma już ogrodzenie i cztery ławeczki dookoła, uwidocznione na zdjęciu. Niezwykle interesujące są także budynki planu drugiego.
W roku 1876 krótką wzmiankę o pomniku Unii Lubelskiej zawarł Władysław K. Zieliński w swoim „Opisie Lublina jako przewodniku dla zwiedzających miasto i okolice”, wydanym w Lublinie. Cytat: „Tu wśród zieleni drzew i kwiatów na wyniosłym kopcu wznosi się Pomnik Unii, jest to kolumna żelazna, 46 stóp wysoka, na której od strony ulicy są postacie Jadwigi i Jagiełły z herbami łączących się narodów, po bokach zaś rok założenia 1569 i rok odnowienia 1825. Pomnik ten w miejsce dawnego kamiennego postawionego przez Zygmunta Augusta wznieść kazał Cesarz Aleksander I kosztem swoim. Na placu tym, w pobliżu pałacu Radziwiłów (dziś Pałac Gubernatorski) szlachta litewska przez cały ciąg sejmu r. 1568 i 1569 obozowała”.  Autor pomylił nieco fakty dotyczące pomnika, co w sposób rzetelny podsumowała w swojej książce-przewodniku przywoływana poniżej autorka.
Uzupełniając wiedzę o Pomniku Unii Lubelskiej warto również przytoczyć jego historyczny opis z „Ilustrowanego przewodnika po Lublinie” Marii Ronikierowej (wyd. 1901 r.). – cyt.: „Na pamiątkę dopełnionej w roku 1569 Unii król Zygmunt August wystawić kazał na placu Litewskim przed swym pałacem, który za żoną Barbarą Radziwiłłówną otrzymał w posagu, Pomnik w części murowany, w części kamienny, z postaciami Władysława Jagiełły i Jadwigi, który przetrwał aż do 1820 r. Gdy w latach 1819-1820 rozbierano mury bonifraterskie, przewrócono z polecenia Domańskiego, prezesa komisyi wojewódzkiej, kolumnę pomnika, i porozbijano na części razem z posągami Jagiełły i Jadwigi. Następnie za pozwoleniem cesarza Aleksandra I, który odwiedził Lublin, wzniesiono obelisk żelazny, mający 46 stóp wysokości, z żelaza cały, w rządowej giserni odlany, kosztował 30,000 złp. Do wzniesienia tego pomnika przyczynił się niemało Stanisław Staszic, o wiele większą zdobyłby wdzięczność potomnych, gdyby zamiast nowego, przyczynił się do zachowania poprzedniego pomnika. Na piedestale znajduje się w płaskorzeźbie dwie postacie niewieście, przedstawiające Koronę z Litwą i napisy „Połączenie Litwy z Koroną”; „Epoka pomnika MDLXIX”; „Odnowiony roku MDCCCXXV”.  Chociaż nosi datę 1825 r., pomnik postawiony był w lecie 1826 roku, dnia 26 sierpnia. 1857 r. był odnawiany; pomalowanie pomnika, pozłocenie liter kosztowało rubli 51 kop. 61 – uskuteczniona była ta restauracja pod kierownictwem inżyniera Bieczyńskiego, przez Roberta Bielińskiego, w listopadzie 1857 r. Obecnie znowu potrzebuje restauracji, gdyż na zewnątrz znajduje się w bardzo smutnym stanie opuszczenia – rdza przejada i szczerbi żelazo niezabezpieczone malowaniem od wpływów i zmian atmosfery.”  
Sylwetka pomnika znana jest również z pocztówek. Jedna z nich została wydana w Lublinie w 1906 r. Pocztówkę wykonano na podstawie litografii A. Rembowskiego. Warto zwrócić uwagę na drewniane wówczas ogrodzenie wokół obelisku. Dwie kolejne zostały wydane w Krakowie: w 1917 r. i  przed 1932 r.
 

opracowanie i zdjęcia: Ewa Lisiecka
źródło:
– zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie, udostępnione na stronie internetowej „Polona”.