Wyjazdy szkoleniowe.

Koleżanki i koledzy, zapraszamy na bardzo atrakcyjne wyjazdy szkoleniowe. Przypominamy również o zgłaszaniu się na wyjazd szkoleniowy  towarzyszący sesji o Szymonie Szymonowicu.
Z turystycznym pozdrowieniem
Za Zarząd Koła  – Maria Rzeźniak
22 marca (piątek) 2019 r.
godz. 14,30
temat: „Kobiety w sztuce – sztuka kobiet”: Olga Boznańska, Aniela Pająkówna, Irena Serda – Zbigniewiczowa, Maria Gabryel – Rużcka, Irena Weissowa
miejsce: Muzeum Zamojskie, sala koncertowa
23 marca (sobota) 2019 r.
Wyjazd szkoleniowy:                                                                                                                    
Trasa; Zamość – Borowica; śluzy kanału Wieprz – Krzna i kościół drewniany z 1798r – Rejowiec miasto Mikołaja Reja z jego zabytkami – Krynica Arianka – Krupe ruiny zamku Pawła Orzechowskiego – Krasnystaw zwiedzanie obiektów będzie uzależnione od czasu jaki nam pozostanie, przewidziany obiad we własnym zakresie.
Wyjazd godz. 8.00 z parkingu przy Lunecie, powrót 18.00
koszty transportu i ubezpieczenia 33.00zł. zapisy w kasie Muzeum do 21.03. 2019r.
Zapraszają: Krystyna Malec   Maria Puźniak   Maria Rzeźniak
24 marca (niedziela) 2019 r.                                                                                                         
Wyjazd szkoleniowy do Zwierzyńca, przejście nową ścieżką przyrodniczo – historyczną.
Spotkanie godz. 11, 00 przy kościele św. Jana Nepomucena,
grupę prowadzi kol. Zdzisław Kotuła

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Zamojszczyźnie.

Działające na terenie Zamojszczyzny gniazda sokole wchodziły początkowo w skład Okręgu Lubelskiego. Pochodzący z Zamościa nauczyciel, Tadeusz Gajewski reprezentował Zamojszczyznę w składzie Rady Okręgu Lubelskiego. Najwcześniej, ponieważ w 1923 r. zasiliło okręg w Lublinie, gniazdo utworzone w Zamościu. Było ono w przyszłości zalążkiem nowego okręgu sokolskiego, Okręgu Zamojskiego. Olbrzymią rolę w rozwoju sokolnictwa w Polsce i na terenie Lubelszczyzny odegrali Zamoyscy. Wystarczy wspomnieć, że Gniazdo „Sokoła” w Kozłówce było jednocześnie siedzibą rodzinną prezesa ZTG „Sokół” w Polsce, Adama hr. Zamoyskiego. Działali w Towarzystwie także jego synowie (Michał i Aleksander Zamoyscy) i przyszłe synowe (Maria i Jadwiga Brzozowska).
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Zamościu założono prawdopodobnie już w 1922 r., ponieważ w lutym roku 1923 było ono organizatorem publicznego „wieczoru szkolnego”, który poświęcono 56 rocznicy powstania tej organizacji we Lwowie. Dedykowano je również swojemu patronowi, Tadeuszowie Kościuszce. Prezesem zamojskiego gniazda był inspektor szkolny, Tadeusz Gajewski, który na otwarciu uroczystości wygłosił słowo wstępne. Wieczór uatrakcyjnił występ chóru szkolnego pod kierunkiem dyrygenta C. Rybińskiego. Sokola drużyna gimnastyczna dała popis ćwiczeń pod kierunkiem nauczyciela zamojskiego gimnazjum i naczelnika gniazda, Józefa Magryty. Uroczysty wieczór zakończył zespół amatorski przedstawieniem (obrazem dramatycznym) „Powiew wolności”. Do założycieli i członków pierwszego zarządu zamojskiego „Sokoła” należeli: Kowalski – sekretarz (pracownik Sądu Okręgowego); Klaude – skarbnik (pracownik Sądu Okręgowego); Strzyżewski – gospodarz (naczelnik oddziału straży pożarnej) oraz pozostali członkowie zarządu: L. Ciesielski (komendant PP na pow. zamojski); Czołowski (urzędnik miejscowej poczty); Ludwik Garlicki (pracownik Sądu Okręgowego); Paczyński (prokurator); Tchórzewski (pracownik urzędu miasta). Zamojskie gniazdo „Sokoła” liczyło około 120 członków; dwie sekcje gimnastyki na przyrządach i chór.
W 1927 r. Okręg Lubelski TG „Sokół” skupiał już 22 gniazda (1700 członków) w tym 8 z Zamojszczyzny (712 członków): Biłgoraj (55); Hrubieszów (167); Komarów (20); Łaszczów (20); Szczebrzeszyn (76); Tomaszów Lubelski (90); Zamość (200); Zwierzyniec (84).  W 1928 r. powołano podokręg w Zamościu, który był strukturą raczej nieformalną. W jego skład wchodziły ww. gniazda  sokole. W tym czasie rozwijało się już kobiece sokolnictwo  i wśród 712 zamojskich „Sokołów” były 163 druhny i 140 sokoląt (tzw. dorostu). Osobny na Lubelszczyźnie, nowy Okręg Zamojski zatwierdzony został 14 kwietnia 1929 r., zgodnie z wnioskiem Rady Okręgu Lubelskiego. Skupiał wspomniane gniazda sokole. Termin zjazdu delegatów tych gniazd wyznaczono na 1 grudnia 1929 r. Pierwszy Zjazd nowego Okręgu Zamojskiego odbył się 15 grudnia 1929 r. w Zamościu. Celem zjazdu było wybranie władz Okręgu Zamojskiego.  Uczestniczyło w nim 28 delegatów z poszczególnych gniazd. W 1929 r. poszczególne gniazda liczyły następujące liczby członków: Szczebrzeszyn – 50 (10 druhen i 26 dorostu); Biłgoraj – 81 (35 druhen i 24 dorostu); Łaszczów 26; Tomaszów Lubelski 85 (38 druhen i 16 dorostu). Do gniazd przodujących z naszego terenu należały w tym czasie: Hrubieszów; Biłgoraj; Tomaszów Lub.; Zwierzyniec i Szczebrzeszyn.
Prezesem Okręgu Zamojskiego został Jan Pawłowicz z Hrubieszowa. Pierwszym wiceprezesem wybrano Faustyna Klaude z Zamościa. Drugim wiceprezesem został Adam Grabkowski ze Szczebrzeszyna. Sekretarzem obrano Tadeusza Gajewskiego z Zamościa. Na skarbnika wybrano St. Staraka z Zamościa, a na naczelnika Józefa Malesza z Tomaszowa. Zastępcą naczelnika został Józef Magryta z Zamościa. Przewodniczącą Okręgowego Wydziału Sokolic została Irena Lipnicka z Hrubieszowa, a jej zastępcą Ostrowska ze Szczebrzeszyna. Ponadto skład zarządu zasilili: Grabowska ze Szczebrzeszyna; Stefan Cybulski z Tomaszowa Lubelskiego; Hłasko z Łaszczowa; Leon Malinowski ze Zwierzyńca; Adam Sajkiewicz z Zamościa; Franciszek Wolski z Biłgoraja. Członkami Sądu Honorowego zostali: Bajkowski; Kiełczewski; Kowerski; Witold Kulikowski; Stroiński i Krystyna Malinowska. Do Komisji Rewizyjnej wybrano: ks. Remiszewskiego; Edwarda Pastuszyńskiego; Patkowskiego; Antoniego Ćwiżewicza i Wiśniewskiego. Na zjeździe podjęto uchwałę o wysokości rocznej składki członkowskiej na rzecz Okręgu w wysokości 1 zł od każdego członka.
W Polsce Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” działało sprawnie już w czasie zaborów; po odzyskaniu niepodległości; w okresie międzywojennym, ale zostało zdelegalizowane przez komunistów po II wojnie światowej. W okresie PRL było zakazane. Przez 50 lat (1939-1989) sokole gniazda, jeżeli w ogóle działały, to w konspiracji. Odrodzenie sokolnictwa nastąpiło dopiero w III Rzeczpospolitej Polskiej. W 1989 r. Jan Zamoyski (XVI ordynat) znalazł się w komitecie założycielskim, usiłującym reaktywować cele sokolnictwa. Gros komitetu założycielskiego stanowili przedwojenni Sokoli. Jan Zamoyski przed II wojną światową był w grupie członków „Sokoła” w Szczebrzeszynie. Biblioteka Narodowa w Warszawie przechowuje trzy plakaty dotyczące szczebrzeszyńskiego sokolnictwa. Udostępnia je na stronie internetowej „Polona”. Plakaty dotyczą organizowanych przez Towarzystwo Gimnastyczne  „Sokół” w Szczebrzeszynie festynów połączonych z popisami gimnastycznymi i licznymi atrakcjami towarzyszącymi. Afisze dotyczą imprez z lat: 1927 (11 września), 1928 (9 września), 1932 (2 września).  Patronem szczebrzeszyńskiego sokolnictwa był Hetman Jan Zamoyski. TG „Sokół” w Szczebrzeszynie posiadało własne boisko, na którym rozgrywało mecze. O jednym z nich wspomina „Jednodniówka” organizacji uczniów IV-go Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego im. Zamoyskich w Szczebrzeszynie. Mecz rozegrano pomiędzy TG „Sokół” w Szczebrzeszynie, a SKS „Junak” w Szczebrzeszynie w dniu 2 lutego 1927 r. na stadionie sokolim. Temat zamojskiego sokolnictwa znalazł także odzwierciedlenie w opracowywanej przez Andrzeja Kędziorę Zamościopedii (link poniżej). Niniejszy artykuł stanowi zaledwie zalążek do opracowania historii sokolnictwa na Zamojszczyźnie.
.
opracowanie: Ewa Lisiecka
Źródło:
  1. Zdzisław Pawluczuk. Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół” Okręgu Lubelskiego w latach 1905-1939. Prace naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.
  2. Zbiory Biblioteki Narodowej w Warszawie udostępnione w domenie publicznej na stronie „Polona”.
  3.   Andrzej Kędziora. Zamościopedia. http://www.zamosciopedia.pl/index.php/so-ss/item/4381-sokol-towarzystwo-gimnastyczne
  4. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Hrubieszowie w opracowaniu Marka Ambrożego Kitlińskiego: linki poniżej
  5. http://lubiehrubie.pl/wiadomosci/85-lat-tg-8222sokol-w-hrubieszowie
  6. http://lubiehrubie.pl/wiadomosci/hrubieszow-tradycyjnie-grobowiec-prezesa-towarzystwa-gimnastycznego-sokol-zostal-uporzadkowany
  7. Mirosław Józef Tereszczuk. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Tomaszowie Lubelskim dawniej i dziś.

Szkolenie w Kazimierzu Dolnym.

Informujemy, że w dniach 14 i 16. 03. [czwartek i sobota] odbędzie sie szkolenie w Kazimierzu Dolnym – spacer szlakiem Jerzego Kuncewicza w 35 rocznicę śmierci.
Spotkanie godz. 11.00 pod GG Muzeum Nadwiślańskim przy Rynku. Udział darmowy.
Na spacer zaprasza szefowa Kuncewiczówki.

Wystawa w Muzeum Zamojskim „Barbarzyńskie tsunami. Okres Wędrówek Ludów w dorzeczu Odry i Wisły”

Szanowni Państwo,
Pragniemy zaprosić Państwa na oficjalny finisaż wystawy „Barbarzyńskie tsunami. Okres Wędrówek Ludów w dorzeczu Odry i Wisły”, który odbędzie się w piątek 15 marca o godzinie 13.00 w Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał. Finisaż połączony zostanie z wykładem zatytułowanym „Zabytki z okresu rzymskiego ze zbiorów Muzeum Zamojskiego”. Wykład prowadzony będzie przez dyrektora Muzeum Zamojskiego Andrzeja Urbańskiego i kustosza Jerzego Kuśnierza.

„Niemalże całość materiałów zabytkowych pozyskanych w trakcie ponad dwudziestoletnich badań archeologicznych prowadzonych przez prof. Andrzeja Kokowskiego na terenie dwóch cmentarzysk ludu Gotów w Gródku nad Bugiem i Masłomęczu koło Hrubieszowa znajdują się w zbiorach Działu Archeologii Muzeum Zamojskiego. Tutaj są opracowywane, konserwowane i udostępniane. Stanowią cenną kolekcję znaną obecnie w środowisku muzealnym i naukowym Europy. Pierwsza zagraniczna prezentacja wybranych eksponatów odbyła się w 1994 r. w Mediolanie w ramach wielkiej wystawy „I Goti”. Nawiązaną wówczas współpracę międzynarodową Muzeum Zamojskie i Instytut Archeologii UMCS w Lublinie kontynuowały w 1995 r. organizując wystawę „Skarby wschodnich Gotów” w Kulturzentrum Weserrenaissance Bevern w Dolnej Saksonii. Zaprezentowano na niej większość zamojskich zbiorów oraz zabytki wypożyczone z licznych muzeów Polski i Ukrainy. Wystawę tę pokazano w wielu polskich muzeach. W 2003 roku Muzeum |Zamojskie i IA UMCS przedstawiły w Bevern kolejną, wielką wystawę p.t. „Wandalowie – książęta, elity, wojownicy, rzemieślnicy”, zaprezentowaną następnie w Warszawie i Zamościu pod zmienionym tytułem „Wandalowie – strażnicy bursztynowego szlaku”. Współautorzy wykładu przedstawią w formie opowieści ilustrowanej fotografiami zarówno poważne aspekty organizacji tych ekspozycji jak i zabawne perypetie związane z gromadzeniem, opracowaniem i transportem przez granice cennych zabytków archeologicznych. Obecnie wybrane zabytki z Masłomęcza i Gródka prezentowane są wśród eksponatów składających się na wystawę „Barbarzyńskie tsunami”.”

Wstęp jest bezpłatny.

Sesja krajoznawcza – Szymon Szymonowic.

Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK Województwa Lubelskiego

Koło Przewodników Turystycznych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

Muzeum Zamojskie w Zamościu

serdecznie zapraszają na sesję krajoznawczą: Szymon Szymonowic w Zamościu i Czernięcinie. W 390 rocznicę śmierci twórcy „Sielanek” w dniach 5 – 7 kwietnia 2019 roku

Program:

piątek 5 kwietnia, godz. 13,00 – 18,00

– powitanie uczestników

– prof. dr hab. Ryszard Szczygieł: „Wokół pochodzenia Szymona Szymonowica”

– prof. dr hab. Henryk Gmiterek: „Szymon Szymonowic i początki Akademii Zamojskiej”

– dr Eugeniusz Janas: „Związki  Szymona Szymonowica z Janem i Tomaszem Zamoyskimi”

– dr Bogdan Szyszka: „Zjazd Naukowy im. Szymona Szymonowica w Zamościu w 1929 r.

miejsce: Muzeum Zamojskie – sala koncertowa

sobota 6 kwietnia, godz. 8,00 – 18,00

wyjazd terenowy: „Dolina rzeki Por – literackim szlakiem Szymona Szymonowica”,

trasa: Batorz – Turobin  – Radecznica – Sąsiadka  – Czernięcin – Nielisz (obiadokolacja w restauracji Marina),

niedziela 7 kwietnia, godz. 9,00 – 12,00

– Zamość. Śladami Szymona Szymonowica.

Zgłoszenia na sesję prosimy przesłać do 20 marca 2019 roku, koszty;

180 złotych – cena obejmuje: 2 noclegi, 2 śniadania, 1 obiad, wycieczkę, ubezpieczenie,

130 złotych – 1 nocleg, śniadanie, obiad, wycieczką, ubezpieczenie,

75 zł – wycieczka, obiad, ubezpieczenie.

Wpłatę prosimy dokonać na konto: PKO S.A. II O/Zamość

 nr 29 1240 2005 1111 0000 1764 7980, PTTK O/Zamość, ul.Staszica 31

z dopiskiem Sz. Szymonowic,  

dane kontaktowe przewodnicy.zamosc@gmail.com

sprawy organizacyjne kol. Maria Rzeźniak tel. 606 366 270

sprawy związane z wycieczką kol. Maria Puźniak tel. 607 918 733

sprawy finansowe kol. Wiesia Zborowska Poździk tel. 693 124 585

 

Herby w dom Zamoyskich. cz. I.

Herbowi stanowili w Polsce elitę państwa. Oprócz króla i kościoła tylko oni mogli posiadać ziemię. Stanowili zwartą i solidarną grupę społeczną. Byli świadomi swojej odrębności, wyższości i siły. Kumulowali wśród „swoich” urzędy, zaszczyty i przywileje. Herb przyznawany był w Polsce całemu rodowi raz na zawsze. Dziedziczenie pomnażało zatem liczbę szlachty. Odmiennie niż w krajach zachodu, gdzie herb nadawano konkretnej osobie i nie był on dziedziczony. W XVIII w. aż 10 % społeczeństwa w Polsce posiadało herb. Towarzyszyło temu silne rozwarstwienie ekonomiczne. Powodowało ubożenie niektórych warstw elitarnych.
Niemniej herb zapewniał ciągłość rodu. Pieczętował przynależność do stanu uprzywilejowanego. Nie inaczej było w przypadku rodu Zamoyskich herbu Jelita. Jan Zamoyski, nie negując polskiego systemu dziedziczenia szlachectwa, asekurował się jednocześnie przed rozdrobnieniem majątku. Gwarantował mu to statut Ordynacji Zamojskiej, którego postanowienia czyniły majątek niepodzielnym, zarządzanym przez najstarszego potomka linii męskiej. Pozwoliło to na utrzymanie Ordynacji niemal w całości do 1944 r.  Innym sposobem na utrzymanie stanu posiadania, a nawet jego pomnażanie, były właściwe ożenki. Z wniesieniem pokaźnego wiana, odpowiednio dobrana partia, wnosiła niejako w dom Zamoyskich herb znakomitego rodu, co gwarantowało koneksje z należnych przywilejów, układów politycznych i społecznych itp.
Analizę herbów wprowadzonych w „dom Zamoyskich” rozpocząć wypada od Jana Zamoyskiego*. Poprzez czterokrotny ożenek wszedł on bowiem w koligacje rodzinne z najpotężniejszymi rodami ówczesnej Rzeczpospolitej: Ossolińskimi, Radziwiłłami, Tarnowskimi, czy też królewską rodziną Batorych. Pierwsza żona Jana Zamoyskiego, Anna Ossolińska była córką chorążego lubelskiego, Jana Ossolińskiego herbu Topór  i Anny Orzechowskiej herbu Rogala. Ślub doszedł do skutku (przypuszczalnie) w 1571 r. Z Ossolińskimi Jan Zamoyski spokrewniony był już wcześniej, poprzez ponowny ożenek ojca, Stanisława Zamoyskiego z ww. Anną Orzechowską (macochą i teściową Jana), siostrą podkomorzego chełmskiego Pawła Orzechowskiego herbu Rogala http://przewodnicyzamosc.pl/archiwa/79 , właściciela zamku w Krupem (od 1577 r.). Ród Ossolińskich wyróżniał się w XVI w. wśród polskich rodów. Należeli co prawda, podobnie jak Zamoyscy, do średniozamożnej szlachty, ale wywyższało ich to, że ród Toporczyków był jednym z najstarszych rodów herbowych. Łączyło ich pokrewieństwo z zasłużonym dla Korony rodem Tęczyńskich. Ponadto Jan Zamoyski dzięki temu ożenkowi korzystał z protekcji i układów kasztelana sandomierskiego, Hieronima Ossolińskiego, prawnego opiekuna Anny po śmierci ojca.
Kolejnym ożenkiem wiąże się Jan Zamoyski z jednym z najpotężniejszych, polsko-litewskim  rodem magnackim, Radziwiłłami herbu własnego Trąby. Długo zabiegał o rękę Krystyny Radziwiłłówny, którą mu obiecano dopiero w 1577 r., po jego nominacji na podkanclerzego koronnego (1576 r.). Wcześniej jako starosta bełski i sekretarz królewski nie stanowił dla Radziwiłłów dobrej partii. Wykorzystywano chętnie jego zapobiegliwość i zaradność, korzystano z usług, ale odmawiano ręki Krystyny. Nawet po ślubie rodzina Radziwiłłów uważała to małżeństwo za mezalians. Niemniej w obliczu wysokiej nominacji Zamoyskiego, postawiono go w poczet cennych sojuszników politycznych w Koronie. Ślub ten był kolejnym, łączącym rody Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Radziwiłłowie trwale wiązali się poprzez ożenki sióstr z koronnymi rodami, zwiększając tym samym swoje wpływy na ziemiach polskich. Zamoyskiemu natomiast małżeństwo z Krystyną Radziwiłłówną zapewniło trwałą pozycję wśród warstwy magnatów. Niestety Zamoyski ponownie owdowiał i szykował się do kolejnego ożenku, sięgając jeszcze wyżej, po rękę bratanicy króla.

  • rody spokrewnione z Zamoyskimi na przykładzie herbu złożonego Jana Zamoyskiego:

Herb Jana Zamoyskiego

 W części drugiej kolejne herby rodów spokrewnionych z Janem Zamoyskim i Tomaszem Zamoyskim, który wprowadził w „dom Zamoyskich” herb znakomitego rodu Ostrorogów.
opracowanie: Ewa Lisiecka
Źródło:
  1. Starodruk z 1642 r. dot. Ossolińskich – herb Topór. Udostępnia Biblioteka Narodowa w Warszawie.
  2. Starodruk z 1564 r. z Biblioteki Radziwiłłów w Nieświeżu – herb Trąby. Podręcznik retoryki z 1645/55 z Archiwum Radziwiłłów – herb Trąby. Dokumenty udostępnia BN W-wa na stronie Polona.

 

Pomnik Unii Lubelskiej w Lublinie.

W 2019 roku upływa 450 lat od podpisania Unii Lubelskiej (1569-2019). Pierwszy, kamienny obelisk upamiętniający w Lublinie to wydarzenie, usunięto 200 lat temu, w 1819 r. Na ustawienie następnego pomnika, zgodę u cara Aleksandra I  uzyskał Stanisław Staszic w 1823 r. Pomnik odlano z żeliwa w hutach kieleckich. W późniejszym okresie licowano go granitowymi płytami. Obelisk o wysokości 13 m ustawiony został w 1826 r. na kwadratowym podeście, na specjalnie usypanym w tym celu kopcu. Płaskorzeźba przedstawia personifikację Polski i Litwy oraz tarcze herbowe: Orła Białego i Pogoni. Otaczający obelisk parkan pochodzi z pocz. XIX w. Te ogólne informacje na temat pomnika są w zasadzie znane i przytaczamy je tutaj z ogólnodostępnej Wikipedii:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Unii_Lubelskiej_w_Lublinie
Mniej znane informacje. Pomnik Unii Lubelskiej został uwieczniony na „Planie miasta Lublina” Józefa Ryt Sławińskiego z 1829 r. tj. trzy lata po jego postawieniu. Na planie oznaczono go numerem 28,  obok Placu Musztry pomiędzy ulicami: Krakowskie Przedmieście i Zielona. Na załączonym wycinku mapy (planu) widnieją w pobliżu pomnika ponadto: Pałac Komisji Wojewódzkiey (nr 20); Kościół Kapucynów (nr 7); Koszary, Staynia i Reytschul Kawaleryi (nr 26); Komora Celna i Dom Obwodu Lubelskiego (nr 21); Kościół PP Poczętek (nr 8).
Na barwnej litografii przedstawił Pomnik Unii Lubelskiej około 1858 r. Adam Lerue szkicując „Kościół Kapucynów w Lublinie”, znajdujący się niemal na wprost obelisku. W zasobach Biblioteki Narodowej w Warszawie, udostępnionych na stronie internetowej „Polona” oprócz ww. dokumentów znajduje się także bardzo interesujące zdjęcie z 1874 r., wykonane przez Wandę Chicińską (ok. 1850-1938), zatytułowane „Plac przed Rządem Gubernialnym”. Pomnik ma już ogrodzenie i cztery ławeczki dookoła, uwidocznione na zdjęciu. Niezwykle interesujące są także budynki planu drugiego.
W roku 1876 krótką wzmiankę o pomniku Unii Lubelskiej zawarł Władysław K. Zieliński w swoim „Opisie Lublina jako przewodniku dla zwiedzających miasto i okolice”, wydanym w Lublinie. Cytat: „Tu wśród zieleni drzew i kwiatów na wyniosłym kopcu wznosi się Pomnik Unii, jest to kolumna żelazna, 46 stóp wysoka, na której od strony ulicy są postacie Jadwigi i Jagiełły z herbami łączących się narodów, po bokach zaś rok założenia 1569 i rok odnowienia 1825. Pomnik ten w miejsce dawnego kamiennego postawionego przez Zygmunta Augusta wznieść kazał Cesarz Aleksander I kosztem swoim. Na placu tym, w pobliżu pałacu Radziwiłów (dziś Pałac Gubernatorski) szlachta litewska przez cały ciąg sejmu r. 1568 i 1569 obozowała”.  Autor pomylił nieco fakty dotyczące pomnika, co w sposób rzetelny podsumowała w swojej książce-przewodniku przywoływana poniżej autorka.
Uzupełniając wiedzę o Pomniku Unii Lubelskiej warto również przytoczyć jego historyczny opis z „Ilustrowanego przewodnika po Lublinie” Marii Ronikierowej (wyd. 1901 r.). – cyt.: „Na pamiątkę dopełnionej w roku 1569 Unii król Zygmunt August wystawić kazał na placu Litewskim przed swym pałacem, który za żoną Barbarą Radziwiłłówną otrzymał w posagu, Pomnik w części murowany, w części kamienny, z postaciami Władysława Jagiełły i Jadwigi, który przetrwał aż do 1820 r. Gdy w latach 1819-1820 rozbierano mury bonifraterskie, przewrócono z polecenia Domańskiego, prezesa komisyi wojewódzkiej, kolumnę pomnika, i porozbijano na części razem z posągami Jagiełły i Jadwigi. Następnie za pozwoleniem cesarza Aleksandra I, który odwiedził Lublin, wzniesiono obelisk żelazny, mający 46 stóp wysokości, z żelaza cały, w rządowej giserni odlany, kosztował 30,000 złp. Do wzniesienia tego pomnika przyczynił się niemało Stanisław Staszic, o wiele większą zdobyłby wdzięczność potomnych, gdyby zamiast nowego, przyczynił się do zachowania poprzedniego pomnika. Na piedestale znajduje się w płaskorzeźbie dwie postacie niewieście, przedstawiające Koronę z Litwą i napisy „Połączenie Litwy z Koroną”; „Epoka pomnika MDLXIX”; „Odnowiony roku MDCCCXXV”.  Chociaż nosi datę 1825 r., pomnik postawiony był w lecie 1826 roku, dnia 26 sierpnia. 1857 r. był odnawiany; pomalowanie pomnika, pozłocenie liter kosztowało rubli 51 kop. 61 – uskuteczniona była ta restauracja pod kierownictwem inżyniera Bieczyńskiego, przez Roberta Bielińskiego, w listopadzie 1857 r. Obecnie znowu potrzebuje restauracji, gdyż na zewnątrz znajduje się w bardzo smutnym stanie opuszczenia – rdza przejada i szczerbi żelazo niezabezpieczone malowaniem od wpływów i zmian atmosfery.”  
Sylwetka pomnika znana jest również z pocztówek. Jedna z nich została wydana w Lublinie w 1906 r. Pocztówkę wykonano na podstawie litografii A. Rembowskiego. Warto zwrócić uwagę na drewniane wówczas ogrodzenie wokół obelisku. Dwie kolejne zostały wydane w Krakowie: w 1917 r. i  przed 1932 r.
 

opracowanie i zdjęcia: Ewa Lisiecka
źródło:
– zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie, udostępnione na stronie internetowej „Polona”.

 

 

Dzień Przewodnika.

Wszystkim Koleżankom i Kolegom Przewodnikom, z okazji Międzynarodowego Dnia Przewodnika Turystycznego składamy w imieniu Zarządu Koła Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich, najserdeczniejsze życzenia. Niech ten dzień przyniesie Wam wiele radości i uśmiechów. Życzymy miłego spotkania w gronie koleżeńskim podczas dzisiejszego świętowania.

Rok Szymonowica.

Danuta Pasieczna

   W 2019 roku mija 390 lat od śmierci jednego z najwybitniejszych przedstawicieli humanizmu polskiego – Szymona Szymonowica – Simona Simonidesa.
„…Imię jego pisarskie głośne było niegdyś nie tylko w kraju ojczystym, ale i w Europie całej…/-/ Z Zamościem związane jest nazwisko Simonidesa na zawsze. W renesansowej Kolegjacie zamojskiej spoczęły jak najsłuszniej ziemskie szczątki Poety, bo wszakże to on właśnie, wraz z wielkim swoim protektorem, hetmanem i kanclerzem Janem Zamoyskim, zbudował kulturalną ważność i doniosłość Zamościa: był współtwórcą Akademji hetmańskiej, organizatorem ruchu umysłowego i pracy naukowej w tem mieście, niegdyś potężnem i wpływowem, był wreszcie wychowawcą kanclerzowego syna, wychowawcą   i przewodnikiem duchowym pierwszych profesorów zamojskiej Uczelni.” (ze wstępu „Szymon Szymonowic i jego czasy”, Rozprawy i Studia. Zamość 1926, s. 1)
   Szymon Szymonowic ma stałe miejsce w licznych naukowych opracowaniach, w encyklopediach, podręcznikach akademickich, w programach szkolnych; wreszcie – we współczesnym, szeroko dostępnym internecie. Przez wieki obserwuje się wciąż żywe zainteresowanie jego biografią, a kolejne daty urodzin i śmierci wyznaczają niesłabnące, z biegiem lat, coraz dociekliwsze badania dotyczące życia i twórczości tego „ostatniego wielkiego poety renesansu”. I co ciekawe – wciąż postać Szymona Szymonowica pozostaje nie odkryta; formułowane przez badaczy i teoretyków kultury opinie są nadal w wielu kwestiach nie do końca udokumentowane, bądź sprzeczne wręcz ze sobą. Skąd tyle niejasności? Bogdan Stanisław Karpowicz w swoim artykule „Kim był Szymon Szymonowic?” przytacza fragment biografii Simonidesa opracowany przez Augusta Bielowskiego. Czytamy w nim: „…Niewiele wiadomo dotąd o życiu Szymonowica. Raczej dziełami jego i sławą ich u postronnych, niż szczegółami życia tego poety zajmują się ci, którzy o nim pisali. Co się zaś tyczy samego autora, jest on tak skromny, tak powściągliwy wszędzie gdzie przyjdzie wspomnieć o sobie, iż ledwie słów kilka w tej mierze pochwycić można z jego własnego wyznania.”(Szymon Szymonowic – poeta wciąż aktualny”, Zamość 2008, s. 186). Szczegóły biograficzne Szymonowica, czy może Szymonowicza (pisownia nazwiska również budzi wątpliwości) pozostawiam badaczom literatury. W oparciu o dostępne mi materiały – przywołuję pamięć Poety – przypominając najważniejsze fakty z jego życiorysu z pominięciem analizy twórczości oraz polemicznych aspektów działalności społecznej i naukowej.
    „Wydał go mieszczański Lwów”  – 24 października 1558 roku. Ojciec – Szymon z Brzezin, człowiek wykształcony; rektor szkoły katedralnej we Lwowie, ławnik, rajca i kupiec. Młody Szymon po prywatnej nauce we Lwowie studiował w Akademii Krakowskiej na Wydziale Sztuk Wyzwolonych. Później wyjechał do Francji, Belgii i Niemiec, by tam poszerzyć swoją wiedzę w zakresie prawa, nauk medycznych, kultury starożytnej i klasycznej. Pisać zaczął już w Krakowie zwracając na siebie uwagę Jana Zamoyskiego – hetmana i polityka, ale też wielkiego miłośnika sztuki i nauki. Tu zaczyna się ważny etap życia Szymonowica związany ściśle z naszym Grodem. Znajomość Szymonowica z Kanclerzem – jak podają źródła – została nawiązana prawdopodobnie w 1586 roku. Szymonowic był pod wrażeniem osobowości Zamoyskiego, zaś Jan Zamoyski dostrzegał i wysoko oceniał talent pisarski młodego poety. Był to także ten czas, w którym Jan Zamoyski planował założyć Akademię Zamojską na wzór Akademii Krakowskiej. Zamiar i przygotowania do powstania takiej uczelni w Zamościu ze strony Kanclerza – trwały kilka lat, bo już od 1581 roku. Jak czytamy w dostępnych źródłach – Akademię Zamojską poprzedziło istnienie trzech szkół założonych przez fundatora miasta. Niestety, mgliste są wiadomości o ich funkcjonowaniu. Zresztą – w niniejszym materiale ograniczamy się tylko do wydarzeń związanych z udziałem Szymonowica w organizację i pracę w Akademii Zamojskiej. Jan Zamoyski podchodził realnie do jej powstania w 1589 roku, a w latach 1592 – 1593 poszukiwał już młodych i wykształconych profesorów do swojej szkoły.
    W liście z 12 marca 1593 roku Zamoyski tak pisze do 35 – letniego wówczas Szymonowica: „…Mój łaskawy WMść panie Simonides! przemyśliwając, co bym takiego przymnożeniem chwały bożej i pożytkiem pospolitym na potomne czasy trwającego zostawić po sobie mógł, począłem kościół tu, w Nowym Zamościu, budować, którego już niemałą część postawiłem i mam nadzieję, że za pomocą bożą przez to, a drugie lato wszytek stanie. /-/ Zgoła chcę ja mieć scholam civilem [szkołę obywatelską] z której wychodziliby tacy, żeby ku pomnożeniu chwały bożej żyli /-/ Proszę tedy WMść przyjaciela swego, abyś mi WMść raczył osoby do tego sposobne raić, od Pana Boga odpłatę, od ludzi da Bóg pochwałę i pamiątkę, a ode mnie dziękę i wdzięczność odniesiesz”. (A. A. Witusik „ O Zamoyskich, Zamościu i Akademii Zamojskiej”, Wyd. Lubelskie 1978, s. 48). W odpowiedzi na list, Szymonowic – jako współorganizator uczelni kompletuje zespół profesorski, tworzy program nauczania i w porozumieniu z Kanclerzem opracowuje główne podstawy organizacyjne szkoły. Zakłada drukarnię akademicką oraz bibliotekę. Przy ustalaniu kadry profesorskiej stara się zachęcać do przyjazdu do Zamościa „najlepsze umysły”, jakie można było wówczas znaleźć w Rzeczypospolitej. Nie było to łatwe zadanie, zważywszy na fakt iż Zamość nie był tak sławnym i uznanym ośrodkiem naukowym jak np. Kraków czy Padwa. Ostatecznie Akademia Zamojska działała od 1595 roku do 1784 roku i była to trzecia w kraju szkoła wyższa – „nowy ośrodek życia naukowego na wschodnich terenach Rzeczypospolitej” . W intencji Jana Zamoyskiego była to szkoła obywatelska przygotowująca młodzież szlachecką do  służby publicznej.
     Szymon Szymonowic był stałym doradcą Kanclerza nie tylko w zakresie organizacji oraz funkcjonowania Akademii. W tym okresie wywiązuje się serdeczna przyjaźń Szymona Szymonowica z domem Zamoyskich. Zajęty wprawdzie organizowaniem Akademii i działalnością naukową znajduje czas na pisanie wierszy okolicznościowych i patriotycznych, w których nie szczędzi słów uznania i chwały pod adresem Jana Zamoyskiego. Jest m.in. autorem „Repatia Zamościana” – utworu napisanego na okoliczność ślubu Jana Zamoyskiego z Barbarą Tarnowską. To przykład jak – ścisłe związki łączyły Poetę z rodziną Zamoyskich. Trzeba przypomnieć, że Szymonowic, podobnie jak Jan Kochanowski, pisał wówczas w języku łacińskim i należał do tzw. poetów ”łacińsko – polskich”. Ze strony Jana Zamoyskiego – Szymonowic otrzymuje szlachectwo oraz dożywotnią dzierżawę wsi Czernięcin koło Zamościa. Po śmierci Jana Zamoyskiego w 1605 roku, Szymonowic nadal kieruje Akademią. Pozostaje wprawdzie wychowawcą syna Tomasza, ale jego stosunek z Zamoyskimi stopniowo przestaje być przyjazny. Skłócony z doradcami Tomasza Zamoyskiego przenosi się ostatecznie do swojej posiadłości. Tam – już do końca życia zajmuje się pracą na roli, leczeniem ludzi, (wszak ukończył nauki medyczne) i oczywiście nie zaprzestaje pisarstwa. Urzeczony zapewne urokiem wsi pisze swoje słynne sielanki – wówczas była to bardzo popularna forma wierszy. Tych właśnie 20 sielanek pisanych w języku polskim przynosi mu do dziś największą popularność. Dość wspomnieć o tym, że Adam Mickiewicz – jako wykładowca literatury słowiańskiej w Paryżu tak mówił o sielankach Szymonowica: „…Najpiękniejszą z tych wszystkich sielanek – najbardziej narodową i prawdziwą są „Żeńcy”. Wszystko tam doskonałe (-) Jest w tym utworze wiele sentencji zaczerpniętych z życia domowego, a wyrażonych w sposób tak prosty i zwięzły, że można by stąd przytaczać pewne wiersze jako przysłowia, niektóre nawet stały się  przysłowiami. (A. Milska, „Pisarze polscy” W-wa 1974, s.31).
Szymon Szymonowic umiera 5 maja 1629 roku w Czernięcinie. Pochowany został z wszelkimi honorami w Kolegiacie Zamojskiej, gdzie spoczywa trumna z prochami poety, a wewnątrz kościoła widnieje epitafium sławiące zasługi wielkiego humanisty.
   Zarówno dorosłe życie Szymonowica, jak i działalność na niwie nauki  oraz jego twórczość poetycka nierozerwalnie wplotły się w historię Zamościa XVI i XVII wieku. O tym nigdy nie zapomina „Hetmański Gród”. W mieście jest ulica Szymona Szymonowica, Szkoła Podstawowa w Czernięcinie i Szkoła Podstawowa nr 6 w Zamościu mają za swojego patrona – Szymona Szymonowica. Liczne konkursy, imprezy okazjonalne, akcje kulturalne, a przede wszystkim zjazdy naukowe i sesje oraz towarzyszące im wydawnictwa są dowodem na to, że Szymon Szymonowic należy do grona najpopularniejszych postaci związanych z Zamościem, a Zamość od wieków dumny jest ze swojego Obywatela.
ROCZNICE SZYMONOWICOWSKIE W ZAMOŚCIU
   Rok 1929 – rocznica 300 lecia śmierci. Zjazd naukowy zorganizowany przez Koło Miłośników Książki w Zamościu w dniach 28 – 29 września w ówczesnym Gimnazjum Męskim (dziś – LO im. Jana Zamoyskiego). Zjazdowi towarzyszyła wystawa tematyczna i odsłonięcie tablicy pamiątkowej z napisem „Szymonowi Szymonowicowi Autorowi Sielanek Współtwórcy Akademii Zamojskiej 1629 – 1929”. Tablicę wmurowano na frontowej ścianie budynku liceum i widnieje tam do dziś. W ramach zjazdu wydano dziś już historyczne i dla współczesnych – bardzo poznawcze publikacje: pierwsza – biuletyn pt. „Szymon Szymonowic i jego czasy” – rozprawy i studia pod redakcją dr Stanisława Łępickiego profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza. Druga – „Pamiętnik zjazdu naukowego” im. Szymona Szymonowica” – nakładem Koła Miłośników Książki – Zamość 1930 rok. Dzięki tej dokumentacji poznajemy przebieg uroczystości i tytuły referatów.

   

   Zjazd Naukowy z 1929 roku miał szczególny wydźwięk patriotyczny z racji 10 – lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Był wyrazem pamięci i hołdu dla wielkiego humanisty, ale też okazją na podkreślenie polskości.
   Rok 1954 – Rok Odrodzenia Polskiego był okazją do zorganizowania obchodów ku czci Szymona Szymonowica. 31 stycznia w kinie „Stylowy”  odbył się cykl odczytów tematycznych i część artystyczna – inscenizacja fragmentu sielanek w wykonaniu młodzieży zamojskiej.
   Rok 1980 – obchody 400 – lecia Zamościa. Wśród różnorodnych przedsięwzięć o charakterze kulturalnym i wydawniczym zorganizowano 4 maja 1979 roku sesję naukową w 350 – tą rocznicę śmierci Szymona Szymonowica.
  Rok 1994 – z okazji 400 lecia powstania Akademii Zamojskiej i jej drukarni WiMBP w Zamościu zorganizowała wystawę dokumentów wydawnictw, starodruków i pamiątek dotyczących okresu działalności Szymonowica w Zamościu. Wystawie towarzyszył katalog pt. „Szymon Szymonowicz – humanista  i  organizator Akademii Zamojskiej”.
   Rok 2005 – tematyczna wystawa zorganizowana przez Muzeum Zamojskie prezentowana była w salach „Arsenału” w Zamościu. W dniach 25 lipiec do 2 października wystawa ze zbiorów Biblioteki Narodowej w W-wie pt. „Biblioteka Ordynacji Zamojskiej od Jana do Jana”. Wystawa eksponowała m.in. pierwodruki Szymona Szymonowica oraz wybrane pozycje ze zbiorów biblioteki prywatnej poety.
   Rok 2008 – 450 rocznica urodzin Szymonowica. Sesja naukowa odbyła się 24 października. Książnica Zamojska wydała z tej okazji obszerną publikację pt. „Szymon Szymonowic – poeta wciąż aktualny” zawierającą wygłoszone podczas sesji referaty, w tym obszerny materiał o obchodach rocznic szymonowickich autorstwa dr Jacka Feduszki.
   Obchody jubileuszowe dotyczące zarówno postaci Szymonowicza, jak i działalności zamojskiej Akademii w przyszłych, kolejnych latach niewątpliwie wzbogacą się o dodatkowe opracowania piśmiennicze, a różnorodne akcje kulturalne i wszelkiego rodzaju przedsięwzięcia towarzyszące tym obchodom będą zawsze ważnym wydarzeniem w życiu umysłowym i kulturalnym Zamościa.
zdjęcia: Danuta Pasieczna
Źródła
„Szymon Szymonowic i Jego Czasy”. rozprawy i studia pod redakcją Dra Stanisława Łępickiego profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza, Zamość 1929
„Szymon Szymonowic – poeta wciąż aktualny” materiały z sesji naukowej, Zamość 24 października 2008 r ., Książnica Zamojska im. Stanisława Kostki
Zamoyskiego
Adam Andrzej Witusik, „O Zamoyskich, Zamościu i Akademii Zamojskiej”, Wydawnictwo Lubelskie 1978
Anna Milska, „Pisarze Polscy”, Instytut Wydawniczy CRZZ W-wa 1974 „Literatura Polska” – Przewodnik Encyklopedyczny, PWN W-wa 1984

Zmarł nasz Kolega – przewodnik.

WSPOMNIENIE o Koledze Rajmundzie napisała Bożena Kamaszyn-Gonciarz z Koła Przewodników w Zamościu. W dniu 11.02.2019 roku odszedł po ciężkiej chorobie nasz kolega, Przewodnik Rajmund Szewerda. Był długoletnim przewodnikiem turystycznym w Kole Przewodników w Tarnowskich Górach. Pierwsze spotkanie z nim i kolegami z Tarnowskich Gór odbyło się na pamiętnym I Ogólnopolskim Górskim Rajdzie Przewodnickim, gdzie razem, na tej samej trasie wędrowaliśmy po Górach Świętokrzyskich. Od tej pory przewodnicy z Tarnowskich Gór i z innych miast  spotykali się przez szereg lat na rajdach górskich i nizinnych, sejmikach krajoznawczych, jubileuszach kół przewodnickich. Kolega Rajmund bywał także na naszych jubileuszach. Wsłuchiwaliśmy się w gwarę śląską, którą zawsze „władał” Rajmund. Był duszą towarzystwa. Pokochał Lubelszczyznę, gdzie przywoził często grupy turystów pokazując jej piękno. Był także częstym gościem w Zamościu. Rajmund – Spoczywaj w Pokoju !