Rękopis przywileju[1] cechu sukienników w Szczebrzeszynie wystawiony przez Klemensa Jerzego Zamoyskiego na Zamku Zamojskim 4.08.1766 r. stanowi jeden z przykładów gospodarności młodego ordynata, który na dziewięć miesięcy przed swoją śmiercią uporządkował sprawy sukienników w jednym z miast należących do Ordynacji Zamojskiej, w Szczebrzeszynie. Miasto to słynęło z wyrobów sukienniczych i przez długi czas pełniło wiodącą rolę w tym rzemiośle na terenie ordynacji. W Zamościu cech sukienników upadł jeszcze na początkach XVIII w., pomimo że Zamoyscy otaczali tych rzemieślników szczególną opieką, zapewniając im bogate zaplecze surowcowe poprzez rozwój hodowli owiec w swoich dobrach.
Projekt przywileju przedłożyli do akceptacji ordynata Starsi Towarzysze kunsztu sukienniczego ze Szczebrzeszyna: Mikołaj Brytowski i Maciej Iruszyński. Dokument regulował w 24 punktach obowiązki i powinności braci rzemieślniczej. Cech sukienników szczebrzeskich miał pod swoją opieką ołtarz w Kościele Franciszkanów z cudownym obrazem św. Antoniego Padewskiego, możliwe, że nawet przez nich fundowany. Obraz nie zachował się w kościele, podobnie jak i wzmianki o nim. Pożar miasta w 1776 r., który dotarł także do zabudowań Ojców Franciszkanów mógł zniszczyć część wyposażenia. Przed obrazem św. Antoniego sukiennicy mieli obowiązek opalania światła tego ołtarza podczas uroczystości kościelnych. Do skrzynki braterskiej (towarzyskiej) wpłacali pieniądze za każdą opuszczoną mszę świętą, uroczystość kościelną i procesję. Wybrani z nich, tzw. Stołowi Towarzysze kunsztu sukienniczego, mieli obowiązek asysty z pochodniami, innym poruczano kwestowanie, które to obowiązki przekazywali kolejnym po upływie kwartału. W razie zaniechania tych obowiązków płacili karę, najczęściej trzech groszy do skrzynki. Zmarłego ze swojego cechu odprowadzali ze świecami do kościoła i na miejsce spoczynku. Nieobecni na pogrzebie składali stosowną opłatę do skrzynki, z której pieniądze nierzadko służyły wspomożeniu rodziny zmarłego, ale także chorego rzemieślnika. Nie zaniedbywali procesji Bożego Ciała, mszy rekwialnych, przeprośnej niedzieli, paschalnej spowiedzi itp. Wybierali z pośród siebie nawet takich towarzyszy, którzy mieli baczenie na rzadko spowiadających się.
Miejscem ich spotkań (tzw. schadzek) była Gospoda należąca do nich, w której obierali Ojca Gospodniego; Protektorów; Magistra Gleytowego; Magistrów (majstrów) Cechu Sukienniczego; Starszych Towarzyszy; Szafarza; przeprowadzali kolejne elekcje; organizowali „przeprośne” w czasie których godzili się zwaśnieni towarzysze; wyzwalali nowych rzemieślników i obowiązkowo spotykali się co dwa tygodnie, zwoływani znakiem towarzyskim. Kto się nie stawił na wezwanie płacił do skrzynki groszy trzy, sześć, konew lub dwie piwa, kamień wosku w zależności od przewinienia. Surowo karano wszelkie przewinienia wobec braci cechowej i postanowionym przywilejom. Sądzili się w Gospodzie wobec Ojca Gospodniego, Protektorów, Towarzyszy, a ewentualne odwołania kierowano do Cechu Sukienniczego i do radnych miasta.
Sukiennik obcy, który przywędrował do miasta, aby otrzymać pracę musiał udowodnić w Gospodzie, że zna rzemiosło, otrzymywał przydział na robotę u konkretnego majstra, u którego mieszkał i żywił się pracując. Jeżeli zostawał przy robocie na rok miał dać do skrzynki groszy sześć i konew piwa. Przywilej drobiazgowo omawiał kary za opuszczenie warsztatu mistrza, czyli przypadki zbiegostwa czeladników i kary zwanej trybówka [wykluczenie], wyznaczanej za samowolne opuszczenie warsztatu bez wiedzy majstra (magistra). Karano podjęcie pracy u innego magistra, bez wyraźnego zlecenia swojego mocodawcy. Wymierzano także karę za nieprzyzwoite zachowanie, pijaństwo, nieuczciwość, złośliwości, uszczypliwości i wyzwiska. Za niektóre przewinienia tracono prawo do wykonywania rzemiosła na ćwierć roku, pół roku lub rok, dopóki się nie oczyszczono z zarzutów, za niektóre całkowicie pozbawiano prawa do wykonywania zawodu. Przywilej przewidywał ustalone stawki za tkane sukno w zależności od jego wymiarów, wagi gręplowanej wełny, od folowania (spilśniania) postawu sukna itp. Młody rzemieślnik (młodzieniaszek) podczas wyzwolin wpłacał do skrzynki brackiej tzw. sztugielt (szesnaście groszy opłaty) a za wstępne w grono towarzyszy cechowych cztery konwie piwa i funt wosku. Jeżeli młody rzemieślnik był synem magistra (majstra) opłacał połowę tego przy wyzwolinach. Młody rzemieślnik, który został niesłusznie potraktowany przez majstra (magistra) miał w pozostałych współbraciach obrońców przed cechem i urzędem.
Przywilej sukienników ze Szczebrzeszyna
Wszem wobec i każdemu z osobna komu o tym wiedzieć będzie należało, osobliwie jednak wójtowi, burmistrzom i rajcom, mieszczanom i pospólstwu miasta mego Szczebrzeszyna, oznajmuję niniejszym pismem moim, że przychylając się do zaniesionej supliki przez uczciwych Mikołaja Brytowskiego i Macieja Iruszyńskiego, Towarzyszów Starszych kunsztu sukienniczego, w której swym i całego zgromadzenia współ towarzyszów tegoż kunsztu imieniem, pokornie dopraszali się aby na położone Gospode Prawo Towarzyskie otrzymać mogli. W czym mając chętną pobudkę i pilny wgląd na usilne ich prośby, ile ku dobremu się rządzeniu i wyrządzaniu rewerencji Boskiej, w kościele Wielebnych Ojców Franciszkanów Szczebrzeskich, a mianowicie przed ołtarzem Cudownego Świętego Antoniego Padewskiego, swoim staraniem i opalanie światła tego ołtarza, jako też i inszych obyczajów dobrych, jako to poszanowania Starszych Magistrów i do dozoru inszych Towarzyszów ściągającego się. Przeto im te punkta przywileju tego, które oni podali i za prawo mieć chcą, przez naruszenia Przywileju Magistrom Sukiennikom danego aprobuję, pozwalam i mieć dopuszczam. Których punktów tener jest takowy
-
Najprzód aby co niedziele i święta uroczyste aby Towarzysze kunsztu sukienniczego bywali na Mszy Świętej, kazaniu, procesji, a który by omieszkał i nie był, za winę [karę] ma dać groszy dwa do skrzynki Towarzyskiej.
-
Item. Mają być obrani dwóch Stołowych Towarzyszów Kunsztu Sukienniczego bywali na Mszy Świętej, kazaniu i procesji, żeby podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu i Procesji z pochodniami asystowali, także drugich dwóch obrać powinni na kwestę, którzy funkcje swoje odprawować mają i będą powinni przez kwartał, a po wyściu [skończeniu] kwartału inszym tę funkcję zdać mają, a któryby omieszkał [zaniedbał] powinności swojej, albo pójść nie chciał, za winę ile razy omieszka zapłaci groszy dwa.
-
Item. Gdy się trafi, że który towarzysz umrze, powinni wszyscy ze świecami tak przy exportacji[2] asystować, jako też i Mszy Rekwialnej[3] słuchać, a któryby zaniedbał albo pójść nie chciał, za winę da groszy trzy. Item. Na procesji podczas Bożego Ciała i przez całą oktawę bywać i Mszy Świętej słuchać powinni, a któryby zaniedbał i nie był, ile razy omieszkał, tyle groszy do Skrzynki Towarzyskiej zapłaci.
-
Item. Na cztery Msze Święte kwartalne w roku, na każde suchedni, za dusze zmarłych Towarzysze zakładać się powinni i każdy Towarzysz Mszy Świętej słuchać ma od początku aż do poko [dopóki] się nie skończy, a jeżeliby Starszy Towarzysz omieszkał dwoje tyle zapłaci.
-
Item. W przeprośną Niedzielę mają się zejść wszyscy Towarzysze do położonej Gospody i tam mają się przeprosić gotując się do Paschalnej spowiedzi, a przy tej schadzce powinni obrać dwóch dozorców aby doglądali tych, którzy się nie radzi często spowiadają, a którzy by się sprzeciwiali i nie chcieli być dozorcami drugich, za winę każdy zapłaci groszy sześć.
-
Item. Schadzki w Gospodzie położnej co dwie niedzieli miewać powinni, a który by omieszkał i za znakiem Towarzyskim do Schadzki przyjść nie chciał, za winę da groszy trzy.
-
Item. Elekcja, czyli obieranie Ojca Gospodniego i dwóch Protektorów z Magistrów Cechu Sukienniczego, tudzież dwóch Starszych Towarzyszów i Szafarza ma być zaraz po Elekcji Cechmistrzów. Corocznie przez samych tylko Towarzyszów expedycjowana, a któryby z Towarzyszów omieszkał i nie chciał pójść na Elekcję, za winę da groszy sześć i konew piwa.
-
Item. Jeżeliby który z Towarzyszów co przeciwko Przywileju tego przewinił albo przeciwko Magistrowi któremu co szemrał, lub też co inszego wykroczył, takowy ma być sądzony w Gospodzie położonej przez Ojca Gospodniego, dwóch Protektorów i przez Towarzyszów, a przy nieukontentowaniu Dekretu której stronie, apelacja ruszyć się ma do Cechu Sukienniczego, a z Cechu zaś do PP. Radnych.
-
Item. Gdy Towarzysz przywędrował z pola ma pójść do położonej Gospody i ma prosić Starszego Towarzysza, który aby mu przez Szafarza, u którego Magistra miejsce i robotę wynalazł, a wynalazłszy miejsce czyli robotę powinien go szafarz spytać o uczciwe nabycie rzemiosła, a potem należy opowiedzieć zwyczaj jak się ma sprawować, i ma mu dać od Magistra Gleytowego groszy sześć, a przerobiwszy niedziel dwie powinien pójść do Gospody położonej i ma się przy Oycu Gospodniem z Magistrem jeżeli się sobie podobają postanowić, a jeżeli się nie podobają jeden drugiemu powinien Gleytowe sześć groszy wrócić, a Magister za przerobione niedziel dwie powinien zapłacić, z której zapłaty powinien dać do skrzynki Towarzyskiej groszy dwa to jest Warsztatowego, a jeżeliby zostawał na robocie i magistra do roku lubo mniej, takowy powinien dać na wspomożenie Skrzynki Towarzyskiej groszy sześć i konew piwa.
-
Item. Któryby Towarzysz w Święta albo Niedziele omieszkał i nie przyszedł według zwyczaju domowego na obiad albo wieczerzę, a nie za magistrowskim będąc zabawny interesom, takowy nie ma się w nocy o obiad albo wieczerzę upominać.
-
Item. Któryby Towarzysz w Gospodzie położonej słowa szpetne nieuczciwe z obrazą Pana Boga a z zgorszeniem inszych gadał, albo piosnki nieuczciwe śpiewał, albo też i jeden drugiego upominać Towarzysz Towarzysza słowami uszczypliwymi i nieuczciwymi uraził, albo przezwiskiem jakowym nieuczciwym nazwał, takowy za winę ma dać groszy sześć i dwa funty wosku.
-
Item. Żaden Towarzysz nie ma siadać przy Skrzynce Towarzyskiej z bronią ani z nożem pod winą groszy sześć.
-
Item. Żaden Towarzysz w gospodzie położonej nie powinien w stół kołatać ani w skrzynkę, ani skrzynkę po stole suwać, który by się odważył to uczynić za winę zapłaci wosku funt jeden i konew piwa.
-
Item. Któryby Towarzysz wziąwszy glejtowego groszy sześć a nie dobywszy do czasu i odszedł bez opowiedzi, za takowym powinna być trybówka[4] jako za nieuczciwym, a któryby Towarzysz zawzion [zabrał] co z naczynia u Magistra odchodząc nieodpowiednio i takowy trybówce podlega.
-
Item. Któryby Towarzysz był w czym podejrzany, takowy nie powinien mieć magistra, ani społeczności z innymi Towarzyszami i rzemiosła robić nie powinien póki się nie oczyści w Cechu i przed Urzędem, a gdy mu będzie poczciwość przywrócona od Cechu i Urzędu, tenże powinien dać do Skrzynki Towarzyskiej groszy sześć i dwie konwie piwa.
-
Item. Któryby Towarzysz w strawie niesłusznie przewodził i niegodziwie censarował, której i sam Magister zażywa ma podjąć karanie znaczne i roboty nie mieć ćwierć roku.
-
Item. Każdy Towarzysz i Młodzieniaszek jako też i prządka, na każde ćwierć roku powinien dać do Skrzynki Towarzyskiej grosz jeden, za które pieniądze jak się trafi, że który zachoruje, lub wędrowny, lub domowy, albo prządka, tedy z miłości chrześcijańskiej ile możności sustentować [utrzymywać, żywić] i opatrywać powinni.
-
Item. Żaden Towarzysz nie powinien z siebie suknie, pasa, butów przepijać, pod winą karania znacznego, ani też żaden nie powinien się na niepoczciwym znajdować miejscu pod tymże rygorem.
-
Item. Gdyby Towarzysz niesłusznie od magistra na warsztacie spotkała zniewaga, tedy towarzysze za niewinnym zdjąć się powinni i w Cechu na Magistra szukać sprawiedliwości.
-
Item. Żaden Towarzysz siadłszy na robocie u jednego Magistra nie ma odchodzić do inszego, chybaby tego wyciągała słuszna przyczyna, pod utraceniem rzemiosła na cały rok.
-
Item. Każdy Towarzysz ma brać do osnowy od krayki[5] groszy trzy, od obierania kamienia wełny groszy cztery, od gręplowania wagi i odbicia groszy dwa, a wagi i funtów sześć, od folowania postawu sukna groszy trzy, prządce od wagi groszy trzy przy strawie, okrom zaś strawy groszy sześć dawać powinni.
-
Item. Każdy młodzieniaszek po uczynieniu za dosyć Cechowi według przywileju Magistrowskiego, podczas jego wyzwolin powinien dać do Skrzynki Towarzyskiej Sztugielt, to jest groszy szesnaście, i wstępnego między Towarzystwo piwa konwi cztery, a porobiwszy potem rok u Magistra, powinien dać do Skrzynki Towarzyskiej na raz tylko, jeden wosku funt, jednak magistrowski syn połowicę tego wszystkiego odbywać powinien.
-
Item. Któryby z Towarzyszów będąc przy schadzce i wyszedł gniewny z Towarzystwa przez [bez] dozwolenia Starszych Towarzyszów, za winę zapłaci groszy sześć.
-
Item. Gdyby starsi Towarzysze albo Ociec Gospodni po któregokolwiek posłali aby przyszedł, a ten przyjść nie chciał, i wymawiał się, za winę dać powinien groszy trzy.
