„Kamienica pod Madonną”, rozbudowana przez Sołtana Sachwelowicza[1], w drugiej połowie XVII w. aż do połowy wieku XVIII pozostawała w rękach żeńskich potomków fundatora,[2] Takiesowiczów. Niżej prezentowane dokumenty[3] pozwoliły na powiązanie ormiańskich rodzin Sachwelowiczów i Takiesowiczów.
Sklep Pani Ariewowiczowej
Do urzędu ormiańskiego zgłosiła się w maju 1690 r. Janowa Takieszowicowa, wdowa po Janie Takieszowiczu, mieszczaninie i kupcu ormiańskim w Zamościu i pod kuratelą Jana Bartoszowicza, ławnika przysięgłego zeznała, że puściła w posesję Annie Ariewowiczowej, mieszczce i kupcowej zamojskiej oraz jej sukcesorom część swojej kamienicy za zł 600.
…sklep swój górni w kamienicy swojej własny z podsieniem przed tymże sklepem, a miedzą sławetnej Pani Jakubowej Dzlagowiczowej[4] jakoż niniejszym zapisem puszcza…..
Ariewowiczowa asekurowała tę kwotę na wszystkich swoich dobrach. Miała spłacać ww. sumę co roku po 70 zł aż do zupełnego wytrącenia tych 600 zł. Ariewowiczowa upraszała urząd aby zgodnie z obrzędem i ceremonią prawa magdeburskiego oddano jej w intromisję[5] pomieniony sklep. Zatem w obecności wójta ormiańskiego Warterysa Balejowicza, ławników i pisarza przysięgłego Franciszka Antoniego Smieszko[6], przeprowadzono intromisję w sklep górni w kamienicy sławetnej pani Janowej Takieszowiczowej.
Dekret Anny Zamoyskiej
30 września 1690 r. przy wójcie Warterysie Balejowiczu i ławnikach Pawle Derbedraszowiczu, Zachariaszu Arakiełowiczu i Janie Bartoszowiczu, na wniosek dworzanina i plenipotenta JW JM Paniey Kijowskiej Michała Hawryłkiewicza, który działał w oparciu o dekret delegatów podskarbiny koronnej z 1690 r., urząd ormiański w dom albo i raczej kamienicę pani Janowej Takieszowiczowej przeprowadził intromisję w części pewne tej kamienicy, w tymże dekrecie wymienione, tj. w Izbę Górną z Alkierzem, w kuchnię i w piwnicę pod Wielką Izbą, w kwocie złotych 4000. Dobra te, należące do p. Takieszowiczowej przekazane zostały plenipotentowi pani „Kijowskiej”.
Kim była Janowa Takieszowiczowa?
Jan Takiesowicz (Joannes Takiesz s. Seuerini) notowany był w latach 1645-46 w Albumie studentów Akademii Zamojskiej. Ożenił się z Zofią Sołtanówną 13 sierpnia 1663 r. (Rudomicz, cz. 1. s. 314), córką Sołtana Sachwelowicza (zm. 1656 r.) i Teofilii „Milusi” Warterysównej. Ślub odbył się w zamojskim kościele ormiańskim. Małżeństwo Sachwelowiczów miało troje dzieci: Zofię, Katarzynę i Krzysztofa. Krzysztof uczył się w Akademii Zamoyskiej[7] w latach 1654-55, zmarł młodo w 1666 r. Rudomicz odnotował (s. 120, cz. 2) w swoim diariuszu, że 9 grudnia odbył się pogrzeb Krzysztofa Sołtanowicza, młodzieńca bardzo wzorowego i niedawnego alumna naszej Akademii. Nie doszły do skutku zabiegi Teofilii Sachwelowiczowej, która chciała żeby Krzysztof poślubił córkę ks. Jana Kistostorowicza, Ewę, obiecaną jednak wcześniej Auxentemu Owanisowiczowi (Rudomicz, cz. 1, s. 321).
Matka, Teofila Sachwelowiczowa[8] zaprosiła uczestników pogrzebu na stypę po jedynaku. Dwa lata wcześniej Sachwelowiczowa pochowała córkę Katarzynę, a jej uroczysty pogrzeb odbył się 18.03.1664 r., w kościele ormiańsko-katolickim w Zamościu (Rudomicz, cz. 1, s. 335). Z trojga rodzeństwa Sachwelowiczów przeżyła tylko Zofia i dlatego właśnie scheda po jednej z najbogatszych rodzin zamojskich Ormian przeszła w ręce Takieszowiczów poprzez ożenek. Wymieniana w ww. dokumentach Janowa Takieszowiczowa to Zofia z Sachwelowiczów. Takieszowiczowa wymieniana była jeszcze 6 sierpnia 1700 r. w księgach ormiańskiego kościoła, w związku z zapisem sumy 300 zł na kościół ormiański, a jej życzeniem było aby pochowano ją „przy kościele naszym ormiańskim”.
Rodzina Takieszowiczów
Rudomicz odnotował w diariuszu,[9] że w 1666 r. prowadził sprawę Jana Takiesowicza, obywatela zamojskiego, który był winien 440 talarów lewkowych i 1200 złotych węgierskich Sakharowi Warterysowiczowi ze Lwowa. Takiesowicz nie mógł oddać pieniędzy w gotówce. Rudomicz i pozostali rozjemcy usiłowali doprowadzić do polubownego załatwienia konfliktu. W tym czasie Zofia z Sołtanowiczów była już żoną Jana Takiesowicza. Odmówiła jednak podpisania umowy zobowiązującej ją do wpłacenia w ratach zadłużenia męża. Według Rudomicza wartość 1200 zł węgierskich oszacowano następująco: 1 zł = 8 ½ florena, a 1 talar = 4 floreny.
Na wokandę sprawa wróciła ponownie 27 marca. Rudomicz z innymi negocjatorami zastanawiali się nad rozwiązaniem. Szukano porady u Hieronima Żaboklickiego. 29 marca nadal nie można było sprawy rozstrzygnąć, ponieważ brakowało 1000 zł do załagodzenia konfliktu. Pani Sołtanowa (Teofila „Milusia” Warterysówna), matka Zofii, obiecała jednak dać córce połowę tej kwoty, gdyż uprosił ją o to proboszcz ormiański, ks. Kistostorowicz. Dopiero z ostatnim dniem miesiąca Rudomicz odnotował, że polubownie załatwiono sprawę długu i przygotowywał punkty porozumienia pomiędzy stronami. 8 kwietnia 1666 r. konflikt musiał zostać zażegnany ponieważ Rudomicz pobrał 40 zł zapłaty jako część swojego wynagrodzenia.
Oprócz Jana Takieszowicza i jego żony Zofii (z Sachwelowiczów) Takieszowiczowej, odnotowano w Zamościu innych Ormian o tym nazwisku: rajcę Szymona Takieszowicza wymienianego w aktach wójtowskich ormiańskich jako dziedzica kamienicy zamojskiej i jego żonę Annę oraz ich syna Krzysztofa. Szymon Takieszowicz w 1743 r. już nie żył. Możliwe, że zmarł nawet rok wcześniej, ponieważ Krzysztof dysponował już majątkiem w sierpniu 1642 r.[10] Na podstawie zapisów w Albumie studentów Akademii Zamojskiej można wnioskować, że Szymon Takieszewicz s. Joannis, uczeń (student) w latach 1668-69 był synem Jana i Zofii Takieszowiczów.[11] Z transakcji sprzedaży kamienicy rynkowej („Sołtanowskiej” – „Takieszowiczowskiej” – „Pod Madonną”) z czerwca 1743 r. wynika, że do połowy XVIII w. była ona w posiadaniu spadkobierców po dwóch bogatych rodzinach zamojskich Ormian: Sachwelowiczach i Takieszowiczach. Kupił ją w czerwcu 1743 r. za 6000 zł inny Ormianin, notariusz zamkowy Łukasz Derbedraszowicz i jego żona Helena. Kamienica w tym czasie była zrujnowana i graniczyła z kamienicami spadkobierców po Faruchowiczach i Streckich. W rękach Derbedraszowiczów kamienica pozostawała do ok. 1777 r.[12]
W Zamościu odnotowano także innych Ormian o tym nazwisku: Stefana i Hampasię[13] (Mariannę) Takieszowiczów, brak jednak, póki co, powiązań genealogicznych z poprzednimi Takieszowiczami. Postępująca polonizacja zamojskich Ormian sprzyjała zanikowi patronimików.
Zamojscy Derbedraszowicze
Zamojska kamienica rynkowa „Pod Madonną” powoli pozwala nam wejrzeć w jej zamierzchłą przeszłość. Kolejnym etapem jest jeszcze dokładniejsze rozpoznanie rodziny Derbedraszowiczów.[14] Jej początków w mieście można upatrywać w zasiedleniu jakiegoś „Bedrosa”. W Zamościu jednym z pierwszych osadników o tym mianie był Jopan Bedras, któremu w 1593 r. ormiański ks. Łukasz sprzedał dom. Sąsiadami Bedrasa byli: Jan Ormianin i Murath Ormianin.
Pozostając jednak przy historii kamienicy rynkowej (RW 22) kluczową wydaje się być transakcja handlowa z 1743 r., kiedy to Łukasz Derbedraszowicz kupił zniszczony dom po Takieszowiczach. Akta miejskie jako jego żonę wymieniają Helenę. Jednakże przy inwentaryzacji kamienicy w 1761 r. odnotowano Elżbietę Derbedraszowicz jako współmałżonkę Łukasza, w dodatku już wdowę.[15] Nie mamy informacji o powtórnym ożenku Łukasza. Za czasów Derbedraszowiczów stan kamienicy uległ znacznej poprawie, ponieważ w czasie inwentaryzacji określono ją jako „we wszystkim porządną”, jedynie dach potrzebował poprawy. W grudniu 1770 r.[16] kamienica nadal należała do wdowy Derbedraszowiczowej. W kwietniu 1785 r. Elżbieta Derbedroszewiczowa sprzedała za 10.000 złp. kamienicę w mieście. Sąsiedztwo: kamienica Ementis i dom Koziołkiewicza.
Kolejni właściciele Kamienicy „Pod Madonną”
Od wdowy Derbedraszowiczowej kamienicę nabyli 18 kwietnia 1785 r. Michał i Marianna Skibińscy.[17] Kamienica przyjęła wówczas w aktach urzędowych nazwę „Lapidea Skibińska”. Pod dokumentem podpisali się wszyscy sukcesorzy poprzedniego właściciela, czyli Łukasza Derbedraszowicza – Elżbieta Derbedraszowiczowa (żona); Jan Szyc (zięć); Zofia de Derbedraszowicze Szycowa (córka); ks. Jan Kanty Derbedraszowicz (syn); ks. Kajetan Derbedraszowicz (syn); Józef Czernecki (zięć, mąż drugiej córki, nie żyjącej Petronelli z Derbedraszowiczów) oraz Marianna Czernecka (wnuczka). Skibińscy byli właścicielami kamienicy jeszcze w 1817 r.,[18] kiedy nakazem Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych w Zamościu z rozkazu komendanta Twierdzy Zamojskiej, zlikwidowano sklep przy kamienicy Nr 7, należący do nieletnich sukcesorów Skibińskich.
