Ormiański podróżnik z Zamościa

Niniejszy artykuł stanowi materiał szkoleniowy dla zamojskich przewodników i został opracowany w oparciu o książkę „Symeon Lehacy. Zapiski podróżne” w tłumaczeniu i w opracowaniu  Hripsime Mamikonyan, wydaną w Krakowie w 2022 r. przez Fundację Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich  (Pomniki Dziejowe Ormian Polskich 4).

Mardyros[1] był jednym z pierwszych osadników ormiańskich w Zamościu. Przybył z Kaffy wraz z małżonką Dolwat – chatun i dziećmi urodzonymi na Krymie. W Zamościu przyszły na świat kolejne dzieci. Znamy tożsamość córek Dżuchar i Hripsime oraz synów Howhannesa (Owanis, Jan) i Symeona (Simon, Szymon) urodzonego w Zamościu około 1584 r. Kiedy zmarła ich matka Symeon miał około dwóch lat. Rodzeństwem opiekowała się starsza siostra Dżuchar, którą Symeon w czasie późniejszego pielgrzymowania szczerze opłakiwał po jej śmierci.[2] Rodzina Mardyrosa nie należała do najbogatszych kiedy przybyła do Polski. Prowadzone przez ojca interesy kupieckie miały dopiero poprawić ich byt materialny. Mardyros handlował w Kamieńcu Podolskim razem z innymi zamojskimi Ormianami: Boghosem i Howhannesem Asłanowiczem. Przypuszczalnie jeździł także w celach handlowych do Mołdawii i Turcji. Odwiedzał jarmarki w Busku i Lublinie.
Mardyros[3] nosił przydomek „mahdesim” świadczący o tym, że odbył pielgrzymkę do Jerozolimy, zapewne jeszcze przed przybyciem do Polski. W jego ślady poszedł później syn Symeon Mardyrosowicz, podróżnik z Zamościa. Mardyros zmarł w 1605 r.[4] W tym czasie dwie starsze siostry Symeona były już zamężne, a on sam miał 21 lat. Zgodnie z prawem ormiańskim młodzieniec w wieku 20 lat był na tyle samodzielny, że miał prawo rozporządzać swoim życiem, więc przeniósł się do Lwowa. Czy pobierał dalsze nauki w lwowskiej szkole katedralnej? – nie wiadomo. Sam o sobie zapisał jednak, że studiował „księgi do dojrzałości.”[5] Pod koniec sierpnia 1620 r., po dziesięcioletnim pielgrzymowaniu i ostatecznie ożenku[6] we Lwowie z Nastuchną Kieworowiczówną[7] powrócił do Zamościa. Mamy informację, że Symeon Mardyrosowicz sprzedał dom w Zamościu Kirkorowiczom.[8]
Dziesięcioletnia pielgrzymka Symeona Lehacego do miejsc świętych rozpoczęła się 25 lutego 1608 r. Miał wówczas 24 lata i zabrał się w podróż do Stambułu z ormiańskim kupcami z Mołdawii. Przez Śniatyn dotarli do Suczawy, dalej do Jass a 20 września 1608 r. do Stambułu, ówczesnej stolicy Imperium Osmańskiego.  Nie zdążył na statek do Ziemi Świętej, więc zatrzymał się w tym mieście na dłużej. Utrzymywał się z kopiowania ksiąg. W sierpniu 1609 r. podjął wyprawę w nadziei dotarcia do sanktuarium ormiańskiego w Muszu. Przez półtora roku podróżował wokół wybrzeży Morza Marmara i Morza Egejskiego. Ostatecznie nie odwiedził tego miejsca z uwagi na napiętą sytuację w tym rejonie (okolice zniszczone przez Persów, droga zamknięta).[9] Wiosną 1611 r. powrócił do Stambułu.
Na jakiś czas odłożył plany pielgrzymkowe i skorzystał z okazji odwiedzenia Wenecji i Rzymu. Wyruszył w podróż z karawaną kupców ormiańskich z Ankary i wyjechał ze Stambułu 21 lipca 1611 r. W „Miedzianym Mieście”, jak nazywał Wenecję, przebywał dwa i pół miesiąca. Do Rzymu dotarł w grudniu 1611 r., gdzie spędził dziewięć miesięcy. Po powrocie do Wenecji, opuścił ją w czerwcu 1612 r. Utrzymywał się ze sprzedaży towaru, który tam nabył. Na kilka miesięcy jego podróże powstrzymała choroba, a potem więzienie (był wspólnikiem w handlu zmarłego w drodze Ormianina). Ponownie się rozchorował i przerwał podróż na kolejne pięć miesięcy. Potem odwiedził zachodnią Armenię. Odwiedził w Palu kościół i kaplicę św. Mesroba Masztoca. Potem odwiedził klasztor Garabeda (św. Jana Chrzciciela) i jego grób.[10] Do Stambułu wrócił w 1614 r. Przepisywał święte księgi, żeby zarobić na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, której odbycie ślubował, a w którą wyruszył w połowie sierpnia 1615 r. Do Jerozolimy dotarł dopiero we wrześniu 1617 r. i zamieszkał w ormiańskim klasztorze św. Jakuba. W sierpniu 1618 r. wrócił do Lwowa. Nadal kopiował na zamówienie ormiańskie rękopisy i z tego się utrzymywał. We Lwowie zaręczył się, namawiany przez przyjaciół do ustatkowania się. Wybranką była Anastazja, córka Jacka (vel Jakuba) Kieworowicza. Umowa zaręczynowa (krorąk) została sporządzona 27 września 1619 r. Ślub odbył się we Lwowie 26 sierpnia 1620 r. Niedługo po tym Symeon Lehacy powrócił do Zamościa.[11]
Po powrocie do rodzinnego miasta Szymon Mardyrosowicz napotkał trudności i przykrości związane z odzyskaniem swojej części ojcowizny. W lamencie, który ułożył pisał: uznano mnie za zmarłego, nie wymieniając w testamencie; inni zawładnęli moim [majątkiem], wykreślili mnie z listy krewnych, znalazłszy wspólników wśród swoich krewnych.[12] Według relacji Symeona spotykały go nieustanne zniewagi ze strony współmieszkańców kamienicy ojcowskiej.[13] Do Lwowa wyjechał ponownie w 1624 r. Czym zajmował się w czasie tego czteroletniego pobytu w Zamościu? Możliwe, że handlował. Mógł też zarabiać kopiowaniem rękopisów. Nie był zwolennikiem unii kościoła ormiańskiego i rzymskokatolickiego i na tym tle popadł w konflikty z Ormianami opowiadającymi się za unią kościołów.
Wspominając młodzieńczy okres Symeona w Zamościu należy dodać, że jest niemal pewne, że młody Symeon Mardyrosowicz był uczniem ks. Jakuba[14] z zamojskiego kościoła ormiańskiego. Naukę rozpoczął zapewne w wieku 7 lat, czyli około 1591 r. W 1602 r. był na tyle zdolnym uczniem, że pomagał Jakubowi w kopiowaniu rękopisów ormiańskich.[15] Mógł posługiwać w kościele ormiańskim jako „sarkawark”[16] (ministrant). Takim tytułem mianował go ks. Jakub w kolofonie jednego z dzieł kopiowanych w Zamościu: „brat duchowny” sarkawark Symeon Zamosczacy. Był przygotowywany do stanu duchownego.
Ponownie opuścił Zamość w 1624 r. We Lwowie Symeon Mardyrosowicz zawarł umowę na piśmie z ormiańską gminą lwowską. Roczna jego pensja miała wynosić 300 zł. Miał nauczać i pełnić służbę kościelną, obiecano mu także inne dochody np. za pogrzeby. Na przeprowadzkę z Zamościa otrzymał 10 zł. Wkrótce potem sprzedał dom i cały dobytek w Zamościu. Do Lwowa przyjechał razem z żoną 25 sierpnia 1624 r. Zamieszkali w bezpłatnym mieszkaniu przy szpitalu. Już w październiku rozpoczął nauczanie dzieci. Określany był w aktach miejskich jako incola a nie civis, ponieważ nie miał obywatelstwa lwowskiego, które przysługiwało tylko tym, którzy byli właścicielami nieruchomości w mieście. W szkole Szymon uczył pisania, czytania, rachunków i kopiowania rękopisów. Po jakimś czasie doszło do zatargów na tle finansowym z lwowską gminą ormiańską. Kiedy Lwów nawiedziła dżuma a na województwo ruskie spadły dwa najazdy tatarskie, Symeon schronił się z rodziną w Rohatynie. W maju 1626 r. był ponownie we Lwowie i był świadkiem doniosłych wydarzeń. Były to m.in. przyjazd starego katolikosa Melchizedeka i jego konsekracja na biskupa.
Skonfliktowany z gminą lwowską, zakończył nauczanie i przerzucił swoją aktywność na działalność handlową. Niestety, utracony przez grabież towar kosztował go ponad 200 zł. Dorabiał przepisywaniem rękopisów. Przejście biskupa Mikołaja Torosowicza na wiarę katolicką uważał za zdradę wiary ormiańskiej i stał w opozycji do unii kościołów, co przypłacił nawet więzieniem. Torosowicz uważał go za osobistego wroga. Uwolniony z więzienia za staraniem bogatych kupców ormiańskich wyjechał w 1635 r. do Turcji. Tam kopiował traktaty medyczne, ale w grudniu 1636 r. był już ponownie we Lwowie.
Małżeństwo Symeona nie należało do udanych. Niewykluczone, że stosował wobec żony przemoc fizyczną. Anastazja (Nastuchna) wniosła o rozwód. Symeon nie stawiał się na wezwania Sądu Duchownego. Przy czwartym wezwaniu biskup groził mu ekskomuniką. Nie wiemy czy ostatecznie doszło do rozwodu. Anastazja zmarła na początku 1639 r. Jej matka upominała się zgodnie z prawem ormiańskim o zwrot dóbr ruchomych i nieruchomości po córce. Symeon uczynił temu zadość. Nie pozostawił potomstwa. Nie znamy jego dalszych losów. Możliwe, że zmarł po 1639 r.
Owanis Mardyrosowicz[17], drugi syn Mardyrosa mieszkał w Zamościu przy ul. Ormiańskiej. Kupił 25 marca 1631 r. dom od Stanisława Żurkowskiego za 1100 złp. Żurkowski otrzymał ten dom od ordynata Tomasza Zamoyskiego.[18] Jan Mardyrosowicz mieszkał tam nadal w latach 1654, 1657 r., ponieważ jego sąsiedztwo potwierdzają transakcje sprzedaży sąsiednich domów.[19] Pod koniec XVII w. odnotowano w Zamościu innego Jana Mardyrosowicza również zamieszkałego przy ul. Ormiańskiej[20]. Nie znamy jednak stopnia ich pokrewieństwa.
Ewa Lisiecka
 
[1] Symeon Lehacy. Zapiski podróżne. W tłumaczeniu z języka ormiańskiego i w opracowaniu Hripsime Mamikonyan. Kraków 2022.
[2] Ibidem, s. 204. Lament na śmierć najstarszej mej siostry Dżuhar.
[3] Mardyros(z), orm. Martiros „męczennik”, patrymonik Mardyrosowic(z), Martyrosowic. Buczyński Mieczysław.  Patronimika ormiańskie w XVII wiecznym Zamościu.
[4] Symeon Lehacy…, s. 20.
[5] Ibidem, s. 24-25. Pisał także, że studiował księgi od dzieciństwa „w światłych przybytkach u stóp wardapetów i uczonych. Podawał także, że studiował we Lwowie „żywoty Ojców [Kościoła} i opowiadania historyków”.
[6] Duchowny ormiański mógł się ożenić, ale musiał to uczynić przed wyświeceniem.
[7] Ibidem, s. 34.
[8] We wrześniu 1633 r. Zuzanna, wdowa po Kirkorze Apurcipura Ormianinie i kupcu darowała dom w Zamościu Mikołajowi Hadziejowiczowi, Ormianinowi, zięciowi Zuzanny. Dom ten był kupiony od Szymona Mardyrosowicza. Sąsiedztwo: dom potomków Apurcipury i dom „Baliowski”.
[9] Symeon Lehacy…, s. 28.
[10] Symeon Lehacy…, s. 30.
[11] Ibidem, s. 34.
[12] Symeon Lehacy…, s. 35.
[13] Ibidem, s. 207. Szymon Lehacy sam opisywał Ormian następująco:… ”nie lubią się wzajemnie, z czego nawet są znani”.
[14] Hagop Batukenc z Tokatu, zwany Altunczi (złotnik). W źródłach zwany także Jakubem z Tochatu, Jakubem Ałtunowiczem, także Antonowiczem. Atłun od tureckiego imienia Altun = złoto = złoty pieniądz, patronimik Altunowicz (Buczyński, 1993, s. 26). Do Zamościa przybył rodziną z Mołdawii, przypuszczalnie w czasie, kiedy Jan Zamoyski interweniował w obsadę tronu mołdawskiego, miał osobiste kontakty z Zamoyskim. Około 1601 r. za zgodą lwowskiego Sądu Duchownego i Rady Starszych otrzymał święcenia kapłańskie i „przydział” do Łucka lub Zamościa. Żona Jaguth, Jaghutka, Jagniszka (Symeon Lehacy…, s. 18).
[15] Miniatorstwo ormiańskie w Zamościu |
[16] Nie mylić z sarkawag, diakon po ormiańskiu. Lehacy nie był diakonem, otrzymał przydomek (sarkawark) jako zdrobnienie od czynności diaka, co we wschodnim kościele oznaczało ministranta posługującego księdzu przy ołtarzu.
[17] W 1609 r. Symeon Lehacy, przebywając w Stambule modlił się za swoich zmarłych rodziców, mahdesiego Mardyrosa i Dolwat chatun, a także za brata Howannesa i siostry, które „są w ciele”. Na tej podstawie autorka tłumaczenia zapisków Lehacego postawiła hipotezę, że z rodzeństwa w tym czasie żyły tylko siostry Szymona.
[18] Wcześniej dom należał do Skindera Mirzadzianowicza.
[19] 4 października 1654 r. Piotr Dawidowicz sprzedał część domu przy ul. Ormiańskiej Gabrielowi Dawidowiczowi (bratu). Sąsiedztwo: Jan Mardyroszowicz i Balejowicz. 10 kwietnia 1657 r. ksiądz Jan Kristostorowicz sprzedał dom przy ul. Ormiańskiej za 1500 złp. Stefanowi Serhiowiczowi. Sąsiedztwo: Ariew Deutatowicz i Jan Mardyroszowicz.
[20] 16 października 1693 r. Mikołaj z Poradowa i Alexandra z Małyszyna Rulikowscy, małżonkowie wydzierżawili za dług 800 złp. dom przy ul. Ormiańskiej Bartłomiejowi i Mariannie Balejowiczom, małżonkom. Sąsiedztwo: Jan Mordyrosowicz i P. Ariew. W lutym 1671 r. Jan Mardyroszowic kupiec zapisał na domu w Zamościu 50 złp. (wyderkaf) na kościół ormiański. Sąsiedztwo: Gabriel Dawydowicz i Bogdan Murynowicz. A. Arm. Sygn. 5 pagin. 63 v-64 v.