Christopho Aurifici
Dom złotnika Krzysztofa[1] w roku 1594 na rozkazanie Jaśnie Wielmożnego Canclerza przez P. Jana Bogusławskiego nakazano …sprzedać. Gdzie stał ten dom w Zamościu? Niewielu z przewodników potrafiłoby wskazać to miejsce w mieście. Mamy jednak taką wiedzę dzięki badaniom zamojskiego archeologa Artura Witkowskiego, wyniki których pozwolę sobie poniżej przypomnieć.
W czasie pierwszej lustracji miasta[2] z 18 marca 1591 r. odnotowano w mieście trzech złotników: Ormianina złotnika*; Stanisława złotnika[3]; Christopha złotnika.[4] Dwóch z nich miało domy w mieście, a jeden miał zapewne skromniejsze lokum, określane jako domek.[5] To całkiem pokaźna grupa rzemieślników, jak na tę elitarną profesję, w mieście, które funkcjonowało zaledwie dekadę. Co ciekawe, w kolejnych latach złotników w Zamościu przybywało. W 1657 r. notowano ich w mieście już siedmiu. Jeden z nich miał dom murowany.[6] Złotnik Jan nosił przydomek „tłusty”.[7] Pozostali to: Kamiński; Konrad; Marko; Piotr; Tomasz; Wojciech.[8]
Z pośród pięciu złotników działających w schyłku XVII wieku szczegółowsze dane dotyczą majątku jednego z nich Jana Kamińskiego. Niewątpliwie nie był to najbogatszy złotnik zamojski. Pochodził przypuszczalnie ze Szczebrzeszyna, gdzie razem z siostrami miał „grunt dziedziczny”. W Zamościu dorobił się domu przy ul. Kościelnej. Był to dom dziedziczny „spłacony inszym sukcesorom”. W testamencie spisanym w roku 1695 oprócz nieruchomości, nieobciążonych długami, wymieniono tylko warsztat złotniczy i szaty. Jan Kamiński, jak sam stwierdza „pieniędzy gotowych” nie miał. Zaskakujące, jak na złotnika jest też stwierdzenie, że nie lokował gotówki ani w przedmiotach srebrnych, ani w naczyniach cynowych, ani też w zbożu. Zostawiając żonie skromny majatek zobowiązywał ją „aby z dóbr dobrą …dała edukację córce i synowi”.[9] Z dóbr pozostałych po Kamińskim 150 zł był warty caik złotniczy; miał dług do odebrania w wys. 20 zł za wykonanie rzędzika dla chłopa ze Stabrowa i za krzyż. Wdowa musiała spłacić długi po złotniku w wys. 20 złp.

Zamość, Muzeum Sakralne Katedry Zamojskiej „Skarbiec Historii, Sztuki i Nauki”, fot. Ewa Lisiecka, 2020.
Złotnicy należeli do cechu rzemiosł metalowych. Ich liczebność wykazał w tabeli Kazimierz Kowalczyk[10] i tak: 1591 – 3; 1657 – 7; 1691-97 – 5 (Abram, Irasz, Jan, Juda, Stanisław)[11]; 1709-1715 – 6; 1821 – 2. W pierwszej połowie XVII w. złotnicy zakładali zazwyczaj pojedyncze warsztaty, podobnie jak zegarmistrze, i należeli do bogatszej grupy zamojskich rzemieślników.[12]
Wracając do naszego złotnika Krzysztofa, miejsce jego domu w Zamościu umiejscowiono przy obecnej ulicy Kołłątaja. Dzisiaj za (d. Starostem – wcześniej Scholasterią)[13] znajduje się trawnik przy parkingu hotelowym. Jesienią 1999r. podczas budowy parkingu natrafiono na korony murów uprzedniej zabudowy.[14] Odsłonięto także wejście do piwnic. Archeologiczne prace sondażowe kontynuowano w 2000 r. Część zachodnia starej zabudowy została jednak zniszczona od strony wschodniej przy budowie parkingu. Jednak to, co udało się ocalić do badań, i tak przyniosło znaczące rezultaty dla historii miejskiej zabudowy staropolskiego Zamościa.
Zdaniem archeologa Artura Witkowskiego nadal istnieje możliwość przeprowadzenia badań systematycznych, całościowych i dogłębnych w tym miejscu. Miejmy nadzieję, że tak się stanie, tym bardziej, że w miejscu ul. Kołłątaja powstało niepokojące zagłębienie w jezdni, zapadlina świadcząca o tym, że poziom ówczesnej zabudowy, znajdujący się poniżej 1,40 m daje o sobie znać i jakby wołało badania. Jest to o tyle ważne, że nadal istnieje nie zaprzepaszczona szansa na pozyskanie wiedzy – porównawczej analizy rozwoju historyczno-architektonicznego zamojskiej kamienicy mieszczańskiej na przestrzeni wieków, co raczej należy do rzadkich zjawisk w archeologii współczesnej.
Zamość, zieleniec za d. budynkiem Starostwa (Scholasterii), fot. Ewa Lisiecka
Zdaniem Artura Witkowskiego można wyróżnić cztery fazy zabudowy mieszczańskiej w badanym obszarze.
Faza pierwsza – k. XVI w. – l. 30 XVII w.
Badacz dowodzi, że według najstarszej lustracji miasta z 1591 r. w tym właśnie miejscu stał dom złotnika Krzysztofa. Był dwutraktowy. Trakt wschodni – zbadano. Trakt zachodni – zniszczono przy budowie parkingu. Dom był prostokątny o wymiarach 13×15,70 m. Możliwe, że posiadał drewnianą część naziemną Pozbawiony był podcieni. Wejście ujawniono z boku, od zachodu. Na osi wejścia badacz odkrył sień z ceglaną posadzką. Poziom użytkowy najstarszego budynku, pod obecną powierzchnią ustalono na 1,40 m. Piwnice były dwupoziomowe. Wejście do nich – za sienią – w środkowej części.
Faza II – lata 30. XVII w.
Artur Witkowski podaje w swoim opracowaniu, że właśnie w l. 30 XVII w. ujednolicono wygląd zamojskich kamienic. Dom, w którym dawniej mieszkał nasz złotnik Krzysztof, właśnie wtedy otrzymał cztero arkadowe podcienia! Dostawiono je do już istniejącego budynku. Południowa elewacja budynku znalazła się na osi południowej elewacji scholasterii.
Faza III – odbudowa po pożarach
Scholasteria leżała na zachód od omawianego domu. Do niej również dobudowano podcienia:
W kwietniu 1658 r. kolejny pożar – rudera Domus Academici, została rozebrana w 1666 r. w części północnej elewacja frontowa od Pereca. Odbudowano stary parter po południowej stronie działki wraz z trzyarkadowym podcieniem o sklepieniu krzyżowo-kolebkowym od ulicy Kołłątaja 8. Elewacja frontowa została zmieniona na zachodnią od strony obecnej Akademickiej, zwrócona na reprezentacyjny plac przed pałacem.[15]
Październik 1763 r. – kolejny pożar zniszczył zabudowę pomiędzy ratuszem a scholasterią – Artur Witkowski stwierdził podczas badań sondażowych okopcenia i osmalenia tynków z tego okresu. W tym czasie przebudowano wejście do piwnic.
Faza IV – pierwsza ćwiartka XIX w.
1813 r. – zabudowa pozbawiona dachu – rozbiórka. 1837 r. budowa w tym miejscu dwóch nowych budynków. Częściowo wykorzystano stare fundamenty podcieni rozebranej kamienicy. Z tych dwóch nowych budynków, południowy (14,90×9,40) był kuchnią, a część północna – oficyna (23,20×7.70 m) określano jako stajnie. Budynki te rozebrano w czasie remontu kamienic przy ul. Kołłątaja i ich adaptacji na hotel zamojski.
Opracowanie Artura Witkowskiego opublikowane w Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym zawiera jeszcze inne ciekawe informacje na temat omawianego miejsca:
– 26.08.1591 r. dom nabył Łukasz Klakoczowski, posesja graniczyła wówczas z domem Stanisława Asquerowicza, doktora medycyny oraz z ulicą prowadzącą ku stajniom zamkowym
– 30.05.1592 r. – nastąpiła kolejna zmiana właściciela nieruchomości
Możemy do tych informacji dodać obecnie jeszcze jedną:
– w roku 1594 Jan Zamoyski nakazał sprzedać nieruchomość (vide wycinek z akt miejskich powyżej).
O zamojskich złotnikach znajdziemy także informacje u Pana Andrzeja Kędziory w Zamościopedii: https://www.zamosciopedia.pl/index.php/hasla-alfabetycznie/z/zb-zz/5202-zlotnictwo






Ewa Lisiecka
-
„Ormianinem złotnikiem”, wymienianym przez K. Kowalczyka był: Jakub Aurificis Armeni (ormiański złotnik Jakub) wymieniany w 1589 r. (vide Poczet Ormian).
-
Wenton – Szkot, złotnik, który wykonał relikwiarz na relikwie Jana Kantego (link do artykułu o Wentonach – Wentonowie, zamojscy Szkoci |)
-
Merkel Hans – złotnik wymieniany przez Bazylego Rudomicza w diariuszu pod datą 24.08.1671 r., kiedy to chrzczono syna Antoniego małżeństwa Hansa Merkela i jego żony Marianny z Szafrańskich. Rodzinę Szafrańskich notowano w Zamościu na Podgroblu, w 1769 r.



