Szkolenie przewodnickie.

Zarząd Koła Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich składa najserdeczniejsze życzenia, życząc:

Błogosławionych Świat Wielkanocnych i radosnego Alleluja!!!

oraz zaprasza na szkolenie:

13 kwietnia (czwartek) 2023 godz. 17:00 (pomieszczenie przewodników w Pałacu Zamoyskich): Temat „Zamek w Krupem i Piramida Orzechowskich”. Spotkanie z Konradem Grocheckim, archeologiem, pracownikiem Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie, autorem wielu prac naukowych.

Dla przypomnienia przed szkoleniem – link do artykułu z października 2022 r. Zbyszka Stankiewicza o Krupem: Krupe – Krupskich, Zborowskich, Orzechowskich. | (przewodnicyzamosc.pl)

Hrabstwo Krasnobrodzkie

Simia quam similis turpissima bestia nobis
Małpa, najpodlejsza z bestii, jakże podobna do nas
                             Zarys historii dóbr Krasnobrodzkich (uzupełniony)
       Krasnobrodzkie dobra ziemskie w rożnych czasach nosiły nazwy: początkowo Włość Krasnobrodzka, następnie w XVIII wieku Klucz Krasnobrodzki, w XIX wieku kiedy były własnością Tarnowskich posiadających tytuł hrabiowski jako Hrabstwo Krasnobrodzkie. Siedzibą właścicieli włości był Zamek Krasnobrodzki (obecnie tereny sanatorium).
                                              Historia włości krasnobrodzkiej
        Tereny, które później stały się włością krasnobrodzką początkowo przynależały do prywatnego okręgu szczebrzeszyńskiego, nadanego bojarowi ruskiemu Dymitrowi z Goraja w 1379 roku przez króla węgierskiego Ludwika Andegaweńskiego, za popieranie włączenia Rusi do korony węgierskiej. Włość szczebrzeszyńska stanowiła niepodzielną całość, w tym czasie była w przeważającej mierze niezagospodarowana i niezaludniona: vacuus et desertatus (pusta i opuszczona). Jednak stwarzała duże możliwości zagospodarowania i przychodów na przyszłość dla właściciela. Dymitr dążył do stworzenia wielkiego latyfundium będącego podstawą gospodarczą swojego rodu.[1]
      Dopiero w XVI wieku Lipscy rozpoczęli zagospodarowywać przyznaną im część włości szczebrzeszyńskiej. W rejestrze podatkowym z 1510 roku występują wsie będące ich własnością: Wieprzec, Szewnia, Sucha Wola, Biała Wola, Łabunki, Jatutów, Lipsko, Wola Lipska, Pniów, Kalinowicze, Zdanow,  Hruszow.[2]
     W 1533 roku parafia żdanowska skupiała wioski Lipskich: Jatutów, Łabunki, Mokre, Utki  (Hutki), Suchawola, Pniów, Lipsko, Szewnia, Zdanow, Kalinowicze. Każdy właściciel włości fundował w centrum swoich ziem parafię, obejmującą wszystkie miejscowości będące jego własnością. Parafia była najniższą jednostką administracyjną w Rzeczpospolitej.
     W 1564 roku w dokumentach podatkowych.[3] wymienione są istniejące wioski, stanowiące własność Lipskich, należące do parafii Żdanów: Lipsko, Wola Lipska, Biała Wola, Sucha Wola, Szewnia, Wieprzec (części posiadają  pani Lipska, oraz Andrzej hrabia z Górki, dziedzic włości lipskiej), Wolica Wieprzecka, Hruskie, Mokre, Kalinowice, Pniów, Łabunki, Jatutow, Zdanow.[4]
      Barbara z Udryckich Lipska w 1572 roku lokowała miasto Krasnobród[5], na „surowym korzeniu”, przypuszczalnie z powodu szybkiej śmierci Barbary nie zrealizowana. Lokację ponowił w 1576 roku Andrzej Firlej, tym razem skutecznie. Miasto szybko rozwinęło się, ponieważ w 1598 roku kolejny właściciel Jan Lipski nadaje przywilej Żydom. Żydzi osiedlali się tylko w już zagospodarowanych miastach.
        Krasnobród stał się miastem stołecznym włości Lipskich, którzy liczyli, że będzie głównym centrum  usługowo-handlowym dla tych terenów. Zamość, Józefów i Tomaszów jeszcze nie istniały. Przez powstałe miasto przebiegał szlak handlowy z Lublina przez Głusko (obecnie Głusk) – Turobin – Szczebrzeszyn do Lwowa.
      Od 1577 roku (po podziale pomiędzy braćmi) w skład dóbr krasnobrodzkich (Lipskich) wchodziły: Szewnia, Sucha Wola, Hruszki, Hutki, Krasnobród (jeszcze jako osada).
      W 1591 roku spis opodatkowanych miejscowości Lipskich obejmował: miasto Krasnobród oraz wioski: Sucha Wola, Szewnia, Hutki, Hruskie.
     Od 1631 roku po włączeniu darowizny Lipskich, w skład dóbr krasnobrodzkich będących już własnością Leszczyńskich, oprócz miasta Krasnobród, wchodziły wsie: Usiny (Husiny), Chmieliszcze, Szewnia, Sucha Wola, Potoczek, Rachodoszcze, Adamów, Bondyrz, Hucisko, Majdan Kasztelański, Brzeziny i Tarnowola.
      W 1662 roku Firleje, nowi właściciele dóbr Krasnobród posiadali miasto Krasnobród oraz wioski: Suchowola, Szewnia, Rachodoszcze, Hruskie, Hutki, Huta, Adamów, Potoczek, Jacnia, Wolka i Stawiki alias[6] Wolka Husińska, Bondyrz.
     Do właściciela włości Andrzeja z Dąbrowicy Firleja należały ponadto dwie wioski Łabuńki i Jatutów nie wchodzące w skład dóbr krasnobrodzkich. Parę lat później w 1673 roku było to miasto Krasnobród, oraz wioski: Rachodoszcze, Suchawola, Szewnia, Hutki, Hucisko, Adamów, Potoczek, Jacnia, Bondyrz, Wolka i Stawiki alias Wolka Husińska.
      W 1697 roku klucz krasnobrodzki będący własnością Tarnowskich, obejmował oprócz miasta 12 wiosek, ponad te które wymieniono w 1673 roku, były Husiny (w 1673 r. jako Stawiki) i Trzepieciny.
      W 1764 roku w skład dóbr wchodziło miasto Krasnobród oraz wioski: Adamów, Bliżów, Bondyrz, Hucisko, Huta, Stara Huta, Husiny, Wólka Husińska, Jacnia, Potoczek, Rachodoszcze, Majdanek (Majdan Mały), Suchowola, Szewnia, Trzepieciny.
      W 1818 roku dobra Krasnobród tworzą folwarki w Krasnobrodzie, Suchowoli, Adamowie, Rachodoszczy, Husinach, Bondyrzu, Szewni, Hutkach oraz wsie zarobne[7] : Suchowola, Bliżów, Potoczek, Adamów, Rachodoszcze, Feliksówka, Boża Wola, Hutków, Husiny z Wólką, Trzepieciny, Bondyrz, Szewnia, Huta stara, Malewszczyzna, Hucisko, Hutki, Majdan Potok, Senderki, Jacnia i Kaczorki.[8] Oprócz tego miasto Krasnobród nie wchodzące w skład dóbr ziemskich. Parę lat później w 1823 roku był identyczny skład dóbr Tarnowskich.[9]
      W 1851 roku majątek składał się z dóbr Krasnobród z wioskami: Adamszczyzna, Boża Wola, Feliksówka, Hucisko, Huta Stara, Hutki, Hutkow, Jacnia, Kaczorki, Majdan Kasztelański, Malewzczyzna, Potok Senderki, Rachodoszcze, Suchowola, Wólka=Husiny; zakłady przetwórcze: hamernia, młyny wodne, tartaki, gorzelnie oraz pałac; ponadto wydzielone Krasnobród Miasto.[10]
     Hamernia (fryszarka żelaza) była w Kaczorkach[11], w 1827 roku dzierżawił ją Icko Hereberg, od 1835 roku dzierżawcą hamerni miedzianej był Meier Herzberg. W miejscu hamerni w Kaczorkach od 1864 roku powstała papiernia.[12]
    Młyny wodne w Krasnobrodzie i Majdanie Kasztelańskim, oraz gorzelnie w Krasnobrodzie i Husinach.
     Ponadto w 1851 roku były wyłączone wioski z dóbr krasnobrodzkich; opisane jako właściciel nieoznaczony (nieznany). Były to folwarki Adamów, Bliżów i Szewnia oraz wioski Bondyrz, Czarnowoda, Jacnia, Potoczek, Trzepieciny. Ponadto zakłady przetwórcze: cegielnia, smolarnia, młyn, tartak. Zaznaczono, że w wioskach tych uprawia się płodozmian oaz prowadzi chów cienkowełnistych owiec.[13]
      Po trzykrotnych wyrokach sądowych rejent Kancelarii Ziemskiej Guberni Lubelskiej ogłosił na żądanie sukcesorów świętej pamięci Jana Stanisława hrabiego Tarnowskiego, że następujące dochody Dóbr Krasnobród po świętej pamięci Antonim i Zuzannie hrabiów Tarnowskich, wystawione zostały do licytacji: wieś Kaczórki z hamernią i tartakiem; wieś Senderki z wapniarką i kopalnią kamienia młyńskiego; czynsz od garncarzy w Hutkowie; smolarnia w Krasnobrodzie. Wszystkie na jednoroczne wydzierżawienie poczynając od 1 stycznia 1853 roku, natomiast folwark Husiny z Wólką Husińską na 6 letnie wydzierżawienie poczynając od 24 marca 1853 roku. Termin licytacji publicznej w Lublinie 18 grudnia 1852 roku.[14]
      Dobra Krasnobród w 1861 roku wynosiły 7654 mórg[15] (morga nowopolska wynosiła 0,5598 ha), w tym 6195 mórg lasu i 38 mórg stawów rybnych, w jego składzie były dwa folwarki Krasnobród i Koziowoda, osada Krasnobród oraz wioski: Jacnia, Hutki, Kaczorki, Malewszczyzna, Hucisko, Stara Huta, Potok Senderki, Majdanek Kasztelański.
      Ponadto oddzielne Dobra Husiny w składzie: pałac właścicieli i folwark na Podzamku oraz podległe folwarki Husiny i Nieprysz, oraz wieś z przysiółkami Wólka Husińska.[16]

Krasnobród, zdjęcia niezidentyfikowane
      W 1864 roku car Aleksander II wydał ukaz „Urządzenie chłopów w Królestwie Polskim”. Nadawał chłopom prawa wieczystej własności użytkowanej przez nich ziemi, zwalniał na zawsze od obciążeń feudalnych, do których byli zobowiązani na rzecz właścicieli ziemskich: pańszczyzny, czynszu oraz darmoch. Właściciele od rządu otrzymali rekompensatę za utratę danin feudalnych.
     Została ustalona ilość i forma serwitutów; prawo do darmowego korzystania przez chłopów z lasów i łąk należących do właścicieli ziemskich.[17]
     Majątki ziemskie zostały rozparcelowane, od tej pory dobra krasnobrodzkie składały się w większości z lasów oraz zakładów przemysłowych i terenów dawnych folwarków. Stosunki dominialne w miastach zostały zniesione w 1866 roku.
      W 1869 roku majątek ziemski Krasnobród został wystawiony do dzierżawy, miała zacząć się od 24 czerwca tego roku.[18]
      W 1880 roku Dominium Krasnobród miało 2306 mórg ziemi ornej i 9119 mórg lasu, fabrykę gontów i patyczków do zapałek, tartak wodny, fabrykę kafli.
      W 1889 roku dobra Krasnobród zostały wystawione do sprzedaży. Wynosiły 256 włók[19] (7680 mórg) w tym 200 włók (6000 mórg) lasu przeważnie materiałowego (gospodarczego), gospodarstwo leśne i fabryki służące do eksploatacji lasu, posiadały stację sanitarną leśną wraz z zakładem leczniczym.[20]
      W 1888 roku zostało założone uzdrowisko leśne z zakładem kumysowym, do leczenia chorób płucnych. Kierownikiem był dr Alfred Rosse. Przy zakładzie była hodowla klaczy ze specjalistą od ich dojenia Tatarem. W 1892 roku dr Rosse przeniósł zakład kumysowo-leczniczy do Otwocka.[21]

Krasnobród, stary spichlerz w kompleksie podominikańskim, zbiory Archiwum Państwowego w Zamościu
      W 1905 roku jako własność zmarłego Kazimierza Floriana Fudakowskiego: dobra ziemskie Krasnobród liczyły 7084 mórg (5918 mórg lasu, 810 mórg ziemi ornej, 110 mórg łąk); dobra ziemskie Husiny 1808 mórg (1402 mórg lasu, 405 mórg ziemi ornej, 3 morgi łąk); dobra ziemskie Uher 1478 mórg (996 mórg ziemi ornej, 123 mórg łąk, 117 mórg lasu); dobra ziemskie Depułtycze 1001 mórg (784 mórg ziemi ornej, 128 mórg łąk, 58 mórg lasu).
      Na wniosek sukcesorów po Kazimierzu Florianie Fudakowskim wszystkie te dobra ziemskie wystawione zostały do sprzedaży w publicznej licytacji.

Krasnobród, obecny plac Siekluckiego
      Dobra Krasnobród i Husiny w 1907 roku liczyły łącznie 8.858 mórg w tym 7.365 mórg lasu, w ich skład wchodziły zakłady: tartak parowy, fabryka patyczków do zapałek, huta szkła, papiernia, smolarnia, młyn wodny, kopalnia kamieni młyńskich, ponadto rybołówstwo (stawy rybne) i gospodarstwo rolne w Husinach.
     Na podstawie Ustawy z dnia 15 lipca 1920 roku o wykonaniu reformy rolnej, do parcelacji w 1921 roku z majątku Krasnobród zostało przeznaczone 59 mórg ziemi ornej, przypuszczalnie z dawnego folwarku Husiny.[22]
     Majątek ziemski Krasnobród i Husiny w 1922 roku liczył 4410 ha, później jego areał uległ zmniejszeniu. Na podstawie Ustawy z dnia 28 grudnia 1925 roku o wykonaniu reformy rolnej, w 1928 roku rozparcelowano cześć areału dawnego folwarku Husiny. Dlatego w 1930 roku przy nazwie majątku nie wymieniane są już oddzielnie dobra Husiny i dobra Krasnobród, tylko jako jeden majątek Krasnobród. Jego powierzchnia wynosiła w tym czasie 3585 ha[23], w skład majątku wchodziły dwa tartaki, młyn, terpentyniarnia, elektrownia, pałac z parkiem, wieża ciśnień i dwór.

       W 1927 roku ukazało się Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej o przymusowym zniesieniu służebności (serwitutów), między innymi w województwie lubelskim. Rozporządzenie wykonawcze Ministra Rolnictwa i Reformy Rolnej ukazało się w 1932 roku. Dlatego w 1934 roku wydzielono z dóbr Krasnobród i folwarku Husiny 252 ha lasów i pastwisk na zaspokojenie pretensji mieszkańców. W 1936 roku w dobrach krasnobrodzkich z pozostałej powierzchni lasów zostało utworzone odrębne Gospodarstwo Leśne Krasnobród.
      Majątek w 1944 roku przed parcelacją liczył: powierzchnia ziemi ornej 341,00 ha, łąki 20,90 ha, ogrody użytkowe 4,80 ha, sady owocowe 1,00 ha, wody 0,60 ha, lasy 2101,50 ha. Wszystkie zakłady przemysłowe zostały zniszczone w czasie wojny. Cały majątek uległ parcelacji w 1944 roku, na podstawie ustawy o reformie rolnej.
                                                     Zamek krasnobrodzki
        Najstarszą częścią Krasnobrodu był zamek, powstał jeszcze przed lokacją miasta[24]. Ze względu na ciągłe zagrożenie najazdami Tatarskimi, była to warownia broniąca dogodnej przeprawy przez Wieprz. Od początku stał się siedzibą właścicieli włości, którą oddzielało od powstałego miasta koryto rzeki Wieprz. Zamek powstał z inicjatywy Firlejów w 2 połowie XVI wieku, istniał jeszcze w 1722 roku, kiedy sporządzano jego inwentarz.
        Pierwotny wygląd fortalicji strzegącej brodu, możemy odnieść do zamku w Szczebrzeszynie. Tak jak on usytuowany był na wysoczyźnie, wewnętrzny majdan zajmowała kamienna wieża obronno – mieszkalna oraz  drewniane budynki gospodarcze, całość otoczona wałem ziemnym zwieńczonym częstokołem, z bramą wjazdową od strony rzeki. Być może u podnóża wału w fosie znajdował się ostrokół.
      Kolejni właściciele Leszczyńscy powyżej zamku wybudowali dwór pełniący rolę rezydencjonalną. W 1612 roku przy ozdabianiu rezydencji pracował malarz Jan zwany Francuzem. W 1647 roku na terenie zamku odbył się synod prowincjonalny zborów małopolskich pod przewodnictwem Władysława Leszczyńskiego. Chociaż zamek pełnił funkcję obronnej rezydencji, od tamtej pory był nazywany „zborem kalwińskim”.

Krasnobród na józefińskiej mapie topograficznej ( 1779-1783) tzw. Mapie von Miega  – widok na Zamek i Podklasztor 
      Inwentarz dworu z 1722 roku informował, że składał się z dwóch części, murowanej i przylegającej do niej od zachodu drewnianej. Można przypuszczać, że budynek murowany to dawna przebudowana wieża mieszkalno – obronna, a drewniany to pierwotny dwór, które Tarnowscy po 1671 roku przebudowali na swoją siedzibę. Dwór otoczony był parkanem, na jego terenie stał gąsior do karania poddanych, ponieważ znajdował się tutaj najwyższy sąd dominialny dla poddanych włości.
       Położoną obok drewnianą zabudowę folwarku (część gospodarczą) otaczał częstokół. Pod koniec XVIII wieku dwór został przebudowany przez Antoniego Tarnowskiego na pałac reprezentacyjny oraz założono w jego otoczeniu park. Było to centrum reprezentacyjne Hrabstwa Krasnobrodzkiego.
       Na mapie austriackiej z początku XIX wieku w miejscu późniejszego Podzamku występuje nazwa Stare Okopy; odnosząca się do pozostałości dawnego zamku. Od końca XVIII wieku hrabiowie Tarnowscy utrzymywali wielkopański dwór na zamku, w 1825 roku marszałkiem dworu był Kajetan Grabiński, w 1821 roku jeszcze pisarz na zamku. W połowie XIX wieku wielkopański dwór został  zlikwidowany, siedziba właścicieli została przeniesiona poza Krasnobród. W 1849 roku Grabiński wymieniany jest jako ekonom folwarku Zielone. Opis z połowy XIX wieku: „W mieście pałac nieco opustoszały, wielą portretów sławnego rodu hrabiów Tarnowskich staroświeckiego malowania ozdobiony”.[25]
       Podczas I wojny w 1915 roku wycofujący się Rosjanie spalili pałac, po wojnie został odbudowany przez Kazimierza Fudakowskiego, według projektu Jana Koszyc-Witkiewicza. Po parcelacji dóbr w 1944 roku pałac przejął skarb państwa.
                                               Służba dworska
       Nie udało się ustalić całego składu służby pałacowej: w 1818 roku występuje Teodor Bilewicz służący za kucharza u Tarnowskiego; w 1821 roku pisarz na zamku Kajetan Grabiński; w 1822 roku Jan Ganczer kamerdyner i Agnieszka Sochacka służąca za kucharkę; w 1829 roku Wojciech Podściański kucharz; w1830 roku Grzegorz Strzałkowski ogrodnik, Jędrzej Rogowski kamerdyner, Konstancja Żmudzka służąca; w 1835 roku Franciszek Pajączkowski dozorca pałacu; w 1832 roku ogrodnik Grzegorz Strzałkowski, pisarz zamkowy Jan Domański; w 1855 roku lokaj Michał Antoszewski, oficjalista przy pałacu za lokaja robiący Andrzej Rogowski, kucharz Maciej Kanurz; w 1856 roku ogrodnik Aleksander Czyż (wyznania gr-kat); w 1860 roku Paweł Myszkowski stangret; w 1861 roku oficjalista Julian Zieliński, lokaj Paweł Rakucz, kucharz Tomasz Działyński; w 1862 roku oficjalista przy pałacu Aleksander Nowicki.
      Od 5 do 7 września 1939 roku pałac Fudakowskich w Krasnobrodzie był siedzibą prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego i jego Kancelarii Cywilnej. Miała to być stała wojenna siedziba prezydenta, jednak po wykryciu przez agenturę niemiecką miejsca postoju, Krasnobród został zbombardowany przez lotnictwo, a prezydent z kancelarią udał się bardzo pośpiesznie na wschód.

                           Właściciele włości krasnobrodzkiej w XV – XIX wieku
       Dymitr z Goraja mając tylko córki, nie chciał aby powiat szczebrzeszyński przeszedł w obce ręce jako posag. Przekazał w listopadzie 1398 roku dobra: miasto Szczebrzeszyn oraz wsie Zrebce, Kulików, Deszkowice, Michalow, Rozłopa, Topolcza, Bród, Bodaczów, Siedliska, Soczcza (Slepcze), Bortatycze, Kisielow, Płoskie, Mokre, Lipsko i Wieprzec (Sułów już był własnością proboszczów ze Szczebrzeszyna), w ręce synów swojego brata Iwoni. Prociowi (Prokopowi), Aleksandrowi, Mikołajowi i Andrzejowi, z zastrzeżeniem, gdy nie zostawią męskiego potomka, dobra mają powrócić do jego córek.
     Po śmierci Dymitra w 1400 roku, po sporach rodzinnych bratankowie otrzymali w 1405 roku klucze: szczebrzeszyński, stojaniecki, oraz inne dobra na Rusi. Po podziale swojej części jeden z nich Mikołaj otrzymał dobra lipskie wyłączone z klucza szczebrzeszyńskiego i przybrał nazwisko Lipski. W tym czasie teren rozległej włość lipskiej w większości porastała niezamieszkała pierwotna puszcza.
                                                    Lipscy herbu Korczak
      Syn Mikołaja Lipskiego, Proczko Lipski w 1454 roku był dworzaninem kardynała Zbigniewa Oleśnickiego   /  następnie jako dziedzic włości był wymieniany w latach 1486 – 91 syn Proczki, Mikołaj Lipski   /  następnie dziedziczy syn Mikołaja,  Jan Lipski, który w 1502 roku wymieniany jest jako właściciel Lipska, w 1524 roku wykupił wieś Hruszów   /  po nim dziedziczy jego syn Stanisław Lipski, którego żona Barbara z Udryckich Lipska po śmierci męża była dziedziczką dóbr, w 1572 roku nadała prawa miejskie Krasnobrodowi  /  brat Stanisława Lipskiego Jan Lipski dziedzic Oleszyc żonaty był z Zofią z Dzików Lipską, która po śmierci męża wyszła przed 1568 roku (data jej śmierci) za Jana Firleja, w 1564 roku wymieniana jest jeszcze jako Zofia Lipska   /   Jan Lipski brat Stanisława, zmarły w 1613 roku pisze się od 1572 roku z Goraja (Jan Lipski z Goraja), ponieważ dobra przejęła żona Stanisława Lipskiego (jego brata), Barbara  / w 1576 roku włość  jest w rękach Andrzeja Firleja, który ponawia w tym roku lokację miasta Krasnobród   / synowie Stanisława: Jan i Mikołaj Lipscy w 1577 roku dokonali podziału dóbr   /  Jan Lipski po podziale z 1577 roku występuje jako dziedzic Krasnobrodu, nadaje w 1598 roku przywilej Żydom, jego żona ze Słupeckich Lipska   /   ich syn Jan Lipski przejmuje dobra krasnobrodzkie z przyległościami, zmarł bezpotomnie w 1619 roku, jego żona Anna z Drohiczyńskich Lipska   /  dziedziczą po nim jego bracia Zbigniew i Feliks Lipscy, którzy w 1629 roku odziedziczone części Krasnobrodu z przyległościami zastawili swemu bratu Adamowi Lipskiemu, który w 1631 roku darował Rafałowi Leszczyńskiemu, południową część swoich dóbr lipskich, od tej pory stały się oddzielną włością krasnobrodzką: „Rafał mąż uczony o którego przyjaźń wszystkie znakomite osoby się ubiegały”[26].
     Darowizna nieruchomości musiała być przeprowadzona urzędowo, zawsze pomiędzy żyjącymi. Darowiznę nieruchomości mógł  przeprowadzić tylko bezpotomny.
                                               Leszczyńscy herbu Wieniawa
      Rafał Leszczyński żyjący w latach 1579-1636, na skutek działu zrobionego z braćmi w 1623 roku był właścicielem dóbr, przylegających do włości Lipskiej, po włączeniu do nich darowizny Adama Lipskiego stały się dobrami Krasnobród, pierwsza żona Katarzyna z Pociejów Leszczyńska, druga Anna z Radzymińskich Leszczyńska  /  jego syn Andrzej Leszczyński żyjący w latach 1606 – 1651, jego żona Anna z Koreckich Leszczyńska zmarła 1639 roku  /  drugi syn Rafał Leszczyński żyjący w latach 1607 – 1644, jego żona Anna z Hornostajów Leszczyńska zmarła 1639 roku  /  po śmierci obu braci dobra krasnobrodzkie przeszły na Andrzeja Firleja po matce Mariannie Leszczyńskiej, który w 1659 roku wymieniany był jako dziedzic dóbr krasnobrodzkich.
                                                         Firlejowie herbu Lewart
      Jan Firlej, jego pierwsza żona Zofia z Bonerów Firlej zmarła w 1563 roku, druga żona Zofia z Dzików Firlejowa, wcześniej Lipska wniosła w wianie część dóbr krasnobrodzkich do Firlejów, zmarła 1568 roku  /  syn Jana i Zofii z Bonerów Andrzej Firlej zmarły w 1609 roku, był dziedzicem Krasnobrodu ponieważ w 1576 roku w swoich dobrach ponawia lokację miasta Krasnobród, jego żona Marianna z Leszczyńskich Firlej zmarła 1642 roku  /  ich syn Andrzej Firlej zmarły w 1674 roku, w 1659 roku był wymieniany jako dziedzic dóbr krasnobrodzkich, jego żona Katarzyna z Gnoińskich Firlej  /  ich córka Zofia Barbara poślubiła Jana Stanisława Tarnowskiego wnosząc w wianie dobra Krasnobród Tarnowskim.
     W języku staropolskim firleje znaczyło żarty, ale nazwa rodowa Firlej wywodzi się z języka niemieckiego, Firlege (współcześnie Vorlege), to nazwa urzędu dworskiego (krajczy).[27]
                                                  Tarnowscy herbu Leliwa

Jan Stanisław Amor Tarnowski, fot. NN
     Od 1671 roku właścicielem dóbr Krasnobród był Jan Stanisław Amor hrabia Tarnowski pan na Dzikowie, zmarł tam w 1677 roku  /  po śmierci Jana Stanisława dobrami zarządza jego żona Zofia Barbara Tarnowska z Firlejów, ożeniona powtórnie ze Stefanem Piaseczyńskim, zamieszkują oboje w Krasnobrodzie, Zofia zmarła w 1695 roku  /  po jej śmierci w 1697 roku nastąpił podział dóbr pomiędzy synami  Jana Stanisława, dziedzicem na Krasnobrodzie został Aleksander Dominik Amor hrabia Tarnowski, zmarły w 1707 roku w Krasnobrodzie,  po jego śmierci dobrami zarządzała jego żona Marianna Tarnowska z Dzieduszyckich zmarła w 1711 roku.[28]  /  po jej śmierci od 1722 roku panem na Krasnobrodzie był starszy syn Franciszek Amor hrabia Tarnowski, zmarły bezżennie w 1737 roku  /  po jego śmierci panem na Krasnobrodzie był młodszy syn Jan Kajetan Amor hrabia Tarnowski, żył w latach 1706 – 1748   /  po jego śmierci opiekę nad dobrami sprawowała wdowa Anastazja Tarnowska z Boguszów, w 1753 roku oddaje w dzierżawę dobra Husiny   /  w 1764 roku (urodzony w 1746 roku w Krasnobrodzie)  panem na Krasnobrodzie był jej syn Antoni Fortunat hrabia Tarnowski, zmarły w Krasnobrodzie w 1819 roku  /  jeszcze za życia Antoniego Fortunata jako dziedzic Klucza Krasnobród w 1811 roku występuje jego młodszy syn Feliks Adam hrabia Tarnowski, urodzony około 1790 roku w Krasnobrodzie  / aby uniknąć sporów pomiędzy synami przy podziale włości, Antoni Fortunat hrabia Tarnowski w 1818 roku ustanowił Jana Tokarskiego komisarzem dóbr krasnobrodzkich, stanowisko zostało zlikwidowane w 1819 roku po  śmierdzi Antoniego Fortunata  /  w 1819 roku dziedziczką dóbr krasnobrodzkich wraz z przyległościami została wdowa Zuzanna hrabina Tarnowska z Jełowickich, zmarła w 1831 roku  /  po jej śmierci dobra krasnobrodzkie przejmuje jej syn Feliks Adam hrabia Tarnowski  /  dopiero w 1835 roku najstarszy syn Antoniego Fortunata,  Jan Amor Baptysta hrabia Tarnowski (urodzony 1777 roku w Krasnobrodzie) czując się poszkodowanym przy podziale, występuje o unieważnienie testamentu, w tym roku zmarł, po jego śmierci proces roszczeniowy prowadziła w imieniu nieletnich synów Kazimierza Marcina Amora i Jana Teodozjusza Amora Tarnowskich wdowa Paulina z Wisłockich Tarnowska, w 1839 roku, z wyroku sądowego otrzymują oni część dóbr   /    Kazimierz Marcin Amor otrzymał cześć dóbr Adamów a  Jan Teodozjusz Amor hrabia Tarnowski stał się współwłaścicielem dóbr krasnobrodzkich   /  od 1840 roku po podziale sądowym jako panowie na Krasnobrodzie występują wspólnie Feliks Adam hrabia Tarnowski (podany jako 2 właściciel), był jednocześnie dziedzicem dóbr Łabunie (gdzie mieszkał, ślub w 1826 roku z Antoniną hrabiną Grzembską odbył się w Łabuniach), zmarł w Łabuniach w 1851 roku, jego żona Antonina z Grzębskich Tarnowska pani na Łabuniach, zmarła w 1880 roku w Łabuniach ; oraz Jan Teodozjusz Amor hrabia Tarnowski (1 współwłaściciel) [29]  /   w 1851 roku po śmierci Feliksa Adama hrabiego Tarnowskiego następuje podział jego części dóbr Krasnobród pomiędzy synów  /  dobra Husiny przejmuje syn Gustaw Antoni Amor hrabia Tarnowski urodzony 1829 roku we Lwowie, był też współwłaścicielem Łabuń gdzie stale mieszkał[30]; natomiast część dóbr Krasnobród należąca do Feliksa, do której przynależał pałac, dziedziczy jego drugi syn Jan Aleksander Maria Piotr Amor hrabia Tarnowski urodzony w 1828 roku we Lwowie, który mieszkał jeszcze na Podzamku w 1861 roku[31]  /   przy pozostałej części dóbr Krasnobród nadal pozostaje Jan Teodozjusz Amor hrabia Tarnowski, który mieszkał w Bereźce, gdzie zmarł w 1886 roku   /  syn Jana Aleksandra był ostatnim z Tarnowskich urodzonych w Krasnobrodzie, w 1860 roku Jan Stanisław Feliks Juliusz Marcin hrabia Tarnowski   /  najmłodszy syn Feliksa, Adam hrabia Tarnowski urodzony około 1831 roku w Łabuniach, odziedziczył część dóbr Łabunie, gdzie mieszkał jeszcze w 1861 roku[32]. Tam zmarł w 1885 roku  /  współwłaścicielem Łabuń był trzeci syn Fortunata, Antoni hrabia Tarnowski urodzony 1777 roku na zamku w Krasnobrodzie, zmarł w 1842 roku we Lwowie.
                           Właściciele dóbr Krasnobród i Husiny w XIX – XX wieku
      Dobra ziemskie Husiny w 1873 roku były własnością Gustawa Antoniego hrabiego Tarnowskiego dziedzica części majątku Łabunie, syna Feliksa Adama hrabiego Tarnowskiego. Na niego w kwietniu 1863 roku złożono donos, że wspiera powstanie. Z Zamościa do Łabuń został wysłany szwadron huzarów pod dowództwem mjr Piechotynskiego. Ponieważ Gustaw przebywał w Galicji, przeprowadzono rewizję, która nic nie wykryła. Powracając do Królestwa Polskiego został aresztowany na granicy i odesłany do Warszawy, a następnie uwolniony.

Krasnobród, zdjęcie- portal internetowy fotopolska.eu
     Dobra Husiny w 1873 roku od Gustawa Tarnowskiego zakupił Konstanty Andrzej Sznuk, wcześniej dzierżawca dóbr Tarnawatka, jego córka Maria Antonina Sznuk w 1875 roku bierze ślub w Lublinie ze Stanisławem Miszewskim. Po 1880 roku właścicielami dóbr są Miszewscy, dobra odstąpił córce ojciec Konstanty Sznuk, ktory mieszkał w Ciotuszy (jej dziedzic od 1857 roku) razem z nim mieszkają Miszewscy. Od 1885 roku właścicielem dóbr Husiny był Michał Chmyzowski.
      Majątkiem ziemskim Krasnobród jeszcze przed 1869 roku zarządzała wdowa Paulina z Wisłockich hrabina Tarnowska zamieszkała w Warszawie, która majątek ziemski Krasnobród w 1869 roku wystawiła do dzierżawy[33], zmarła w Warszawie w 1873 roku. Po jej śmierci jedynym właścicielem dóbr Krasnobrodzkich w 1874 roku był jej syn Jan Teodozjusz Amor hrabia Tarnowski. Dobra odkupił od niego w 1879 roku Aleksander Nostitz-Jackowski, który odsprzedał je jeszcze w tym samym roku Michałowi Chmyzowskiemu, dzierżawcy Rachodoszcz. W 1879 roku w Krasnobrodzie odbył się ślub Mieczysława Nostitz-Jackowskiego syna Aleksandra ze Stefanią Chmyzowską córką Michała. Michał Chmyzowski, w tym czasie wdowiec, razem z zięciem zostają współgospodarzami dóbr krasnobrodzkich. W 1880 roku w  Krasnobrodzie urodził się i zmarł tego roku syn Mieczysława Nistitz-Jackowskiego, Janusz Aleksander.
      Najstarszy syn Michała, Aleksander Henryk Teodozjusz Chmyzowski z pierwszego małżeństwa mieszkający w Warszawie, bierze ślub z Marią Izabelą Józefą Nostitz-Jackowską w 1881 roku w Zamościu. Przenieśli się do Krasnobrodu ponieważ w następnym roku w Krasnobrodzie rodzi się ich córka Karolina Maria. W 1884 roku mieszkają już w Warszawie.

Krasnobród – zdj. Teatr NN
       Michał Chmyzowski zmarł w Warszawie 1887 roku, majątek po nim uległ podziałowi, najstarszy syn Aleksander Chmyzowski przejmuje dobra Husiny, a nieletni jego synowie Michał Piotr i Wincenty Jan, przejmują dobra krasnobrodzkie. W 1889 roku W. Chmyzowska główna opiekunka nieletnich synów wystawiła dobra Krasnobród na sprzedaż.[34]
       W 1889 roku Kazimierz Florian Fudakowski, szwagier Michała Chmyzowskiego spłacił jego spadkobierców. Sam przejął w posiadanie dobra Krasnobród i Husiny, w 1900 roku ustanawia Zarząd Dóbr Krasnobród, ponieważ stale mieszkał w Uhrze, gdzie zmarł w 1901 roku. Dobra Depułtycze Ruskie i Uher oraz dobra Krasnobród i Husiny przejmują po nim jego dzieci: synowie Bronisław Jan i Kazimierz Bogdan oraz córki Helena Rozalia i Jadwiga Maria. W 1905 roku występują jako współwłaściciele (razem z drugą żoną Kazimierza Anną Fudakowską Wolmer – zmarła w 1920 roku) wszyscy zamieszkali w Uhrze.[35]

Krasnobród – zdj. Teatr NN
      Nie mogli dojść do porozumienia co do podziału, ponieważ dobra ziemskie Krasnobród i Husiny oraz dobra Uher i Depułtycze zostały wystawione do sprzedaży. Miała odbyć się w drodze działów przez publiczną licytację 12/25 listopada 1905 roku w sali posiedzeń wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Lublinie.[36]
       Ostatecznie nie doszli do porozumienia ponieważ w 1906 roku Kazimierz Fudakowski jako właściciel zamieszkuje w Krasnobrodzie, a pozostali spadkobiercy w Uhrze.[37] W latach 1907- 1908 Kazimierz Fudakowski mieszka w Kaczorkach. Bracia Bronisław i Kazimierz Fudakowscy doszli do porozumienia jeszcze w 1909 roku, ponieważ bracia występują jako współwłaściciele dóbr Krasnobród i Husiny oraz Depułtycze i Uher, zamieszkali w Chełmie.[38] Wykupili części sióstr: od Heleny Rozalii w 1908 roku i Jadwigi Marii w 1909 roku[39].
       W 1910 roku nastąpił podział dóbr pomiędzy braćmi, przy Krasnobrodzie i Husinach został Kazimierz Fudakowski. W 1911 roku właściciel Krasnobrodu Kazimierz Fudakowski ożenił się z Marią Zofią Teresą Kicińską, ślub odbył się w Nabrożu. Zamieszkali w zamku krasnobrodzkim. W 1912 roku jako właściciel dóbr Krasnobród podany był Kazimierz a jego brat Bronisław jako właściciel dóbr Uherskich.[40] W 1912 roku obywatel ziemski z Krasnobrodu Kazimierz Fudakowski został wybrany posłem z województwa Lubelskiego do Dumy.

Synagoga w Krasnobrodzie – zdj. Teatr NN
     Kazimierz Fudakowski przebywał w Krasnobrodzie w czasie I wojny światowej. W czerwcu – lipcu 1918 roku był członkiem Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego. Podczas II wojny w czerwcu 1940 roku został  aresztowany przez Niemców i osadzony na Rotundzie w Zamościu. Po kilku dniach zwolniony. Był właścicielem dóbr krasnobrodzkich do czasu parcelacji na podstawie ustawy o reformie rolnej z 6 września 1944 roku. Jeszcze w czasie okupacji 10 marca 1944 roku wyjechał z rodziną do Ojcowa w obawie przed zbliżającym się frontem.
     Jako senator Rzeczypospolitej Fudakowski zasłynął „oryginalną” propozycją wprowadzenia kary chłosty zamiast niewielkich kar więzienia. Ponieważ nie zamierzano zmieniać kodeksu karnego, projekt został odrzucony.[41] Powołany na senatora przez Prezydenta Rzeczypospolitej w latach 1935 – 38 oraz 1938 – 39.
      Podobno doceniając klimat Krasnobrodu, nie zgodził się na przeprowadzenie przez niego linii kolejowej, chcąc uchronić od zanieczyszczeń powietrze. Polecił jedynie zmienić nazwę stacji kolejowej z Szastarki na Krasnobród.
                                                       Własność Zamoyskich
     Włość Krasnobrodzka oraz należący do niej Krasnobród nigdy nie należały do Zamoyskich a tym bardziej do ich ordynacji. Do Zamoyskich należała tylko część obecnego Krasnobrodu, niegdyś osobna wieś Podklasztor. Stanowiąca do 1864 roku uposażenie dominikanów.
     W Rzeczypospolitej szlacheckiej najniższą jednostką administracyjną była parafia. W Krasnobrodzie kościół został przekształcony w zbór po 1577 roku (jako zbór po raz pierwszy wspominany był na synodzie w 1595 roku) przez Jana Lipskiego. W 1673 roku nowi właściciele Krasnobrodu Jan Stanisław Amor Tarnowski z małżonką Zofią Barbarą z Dąbrowicy przekazują poluterański kościół w Krasnobrodzie dominikanom, na ich utrzymanie ustanawiają fundację klasztorną (przekazują dobra ziemskie).
       W 1753 roku papież Benedykt XIV na prośbą biskupa chełmskiego Walentego Wężyka zatwierdza dokument darowizny kościoła krasnobrodzkiego dominikanom (od tej pory istnieją oddzielne dobra ziemskie: Krasnobrodzka Fundacja Kościelna). Gdy Zamoyscy w swoich dobrach przy granicy z Krasnobrodem w końcu XVII wieku wznieśli murowaną świątynię, do niej przenieśli się dominikanie razem z parafią. Ponieważ kościół w Krasnobrodzie został zrujnowany jeszcze w 1672 roku przez Tatarów. Dlatego parafia krasnobrodzka znajdowała się w Podklasztorze, na terenie Ordynacji Zamojskiej. Co nie przekładało się na podział własnościowy tych terenów.
     Myli również rozporządzenie o podziale administracyjnym z 1869 roku, kiedy Krasnobród utracił prawa miejskie, które ustanowiło siedzibę krasnobrodzkiego wójta gminy i urzędu gminnego w Podklasztorze.  Od 1883 roku wójt krasnobrodzki urzęduje z powrotem w Krasnobrodzie.[42]
                                            Dzierżawcy dóbr Krasnobród
                                      Ekonomowie folwarku krasnobrodzkiego
      W 1772 roku ekonomem dóbr Krasnobrodzkich był Michał Jachimowski, w 1784 roku już był w Lublinie. Po nim ekonomem został Józef Ostrowski, który był jeszcze w 1819 roku. Do 1828 roku występuje ekonom Jakub Rabiński, od 1829 roku został ekonomem Franciszek Żmudzki, który w 1835 roku jest ekonomem w Hruszowicach. Po nim w 1835 roku ekonomem został Tadeusz Bogusławski. W 1862 roku ekonomem był Józef Niewiadomski, a w 1869 roku był Józef Adolf Kobylański.
                                                     Dzierżawcy folwarku krasnobrodzkiego
       W 1840 roku jako dzierżawca folwarku występuje Wincenty Karpiński. Od 1845 roku folwark krasnobrodzki dzierżawił Karol Łaski, który od 1847 roku był dzierżawcą Krasnobrodu z przyległościami, w 1861 roku przebywał już w Świdnikach. Natomiast od 1862 roku dzierżawił całe dobra Krasnobród i Husiny z przyległościami Ludwik Garlicki. Od 1864 roku dzierżawcą był Jakub Zawadzki, a od 1876 roku dzierżawcą dóbr krasnobrodzkich został Franciszek Karpowicz.
                                                  Zarządcy dóbr krasnobrodzkich
         W latach 1818 – 19 Jan Tokarski był komisarzem klucza krasnobrodzkiego. W 1841 roku jako zarządca dóbr Krasnobród występuje Kazimierz Nowakowski. Od 1850 roku w pałacu krasnobrodzkim zamieszkiwał oficjalista fachu ekonomicznego Michał Danielkiewicz (jeszcze w 1849 roku był leśniczym), który zarządzał dobrami (był jeszcze w 1864 roku).
                                            Kolonia Fabryczna Podzamcze[43]
         Kolonia powstała w dobrach krasnobrodzkich, obok pałacu w 1879 roku, na jej terenie znajdowały się najważniejsze zakłady produkcyjne dóbr krasnobrodzkich:
  • fabryka kafli porcelanowych, produkująca trzy rodzaje kafli, założona w 1879 roku,
  • cegielnia produkująca tylko na potrzeby włości,
  • fabryka mebli giętych i posadzek założona w 1880 roku w Kątach przez Juliana Urlicha i Zarskiego, 1885 roku została przeniesiona do kolonii, zatrudniała 50 robotników, posiadała maszynę parową, drewno kupowano w lasach majątku Adamów.
        W 1915 roku kolonia wraz z zakładami została spalona, przez wycofujące się wojska rosyjskie.
                                     Inne zakłady na terenie włości krasnobrodzkiej
       Tartak parowy w Kaczorkach istniał od 1880 roku, początkowo zatrudniał 8 pracowników. Powstała przy nim w 1885 roku gontarnia, zatrudniała 9 pracowników. Od 1902 roku tartak parowy w Kaczorkach własność Spadkobiercy Kazimierza Fudakowskiego, kierownik Tomasz Kleszczyński, zatrudniał 24 robotników, produkowany asortyment: deski, bale, listwy, deszczułki na skrzynki, gonty i patyczki do zapałek.[44] Tartak pracował w czasie I wojny światowej na potrzeby armii austriackiej.[45]
       W spisie zakładów na rok 1904 wymieniane są w Senderkach dwa kamieniołomy wydobywające kamienie młyńskie: jeden własność Berdzika, zatrudniał jednego robotnika, drugi własność Fudakowskiego zatrudniał 6 robotników.
     Zakłady znajdujące się w 1925 roku na terenie włości krasnobrodzkiej: w Krasnobrodzie młyn parowy i tartak braci Andrzeja i Jana Mielniczków; Jan Okoń i Spółka młyn parowy w Majdanie Niepryskim; Jan Rosudziński garbarnia mechaniczna w Kaczorkach.
       Kazimierz Fudakowski w 1925 roku posiadał jedynie tartak parowy w Senderkach,[46]  ale w 1931 roku posiadał już dwa tartaki: w Krasnobrodzie i Senderkach. W 1938 roku została utworzona administracja eksploatacji lasu z jednym tartakiem; Tartak  Podzamek, w którym było zatrudnionych 30 robotników, kierownik i księgowy.[47]
       Terpentyniarnia znajdowała się w lesie pomiędzy Husinami a Ciotuszą Starą[48].
                                                             Siły porządkowe
       Od końca 1772 roku w Krasnobrodzie stacjonuje niewielka komenda z wojska austriackiego złożona z wysłużonych żołnierzy, pełniących rolę policyjną.
      W okresie Królestwa Polskiego stacjonuje niewielka komenda weteranów pod dowództwem ppor Franciszeka Wiśniewskiego. Stacjonuje też pułk kozaków zajmujący się ochroną granicy.
      Po powstaniu listopadowym znajduje się placówka celna; strażnicy celni Jan Horecki i Marcin Liczbiński, granicę ochraniali kozacy.
      W latach 1853-54 do pomocy władzom lokalnym w utrzymaniu porządku na terenie włości, przysłano z Zamościa kompanię strzelców z Kostromskiego pułku piechoty, dowódca kpt Cyprian Mitkiewicz – Żółtek stacjonował w Krasnobrodzie. Żołnierze stacjonowali niewielkimi komendami po wioskach.
      Od 1830 roku w Krasnobrodzie był jeden policjant: Walenty Paweł Świerczyński były inwalida wojskowy, zmarł w Krasnobrodzie w 1837 roku, następnie  Marcin Sochacki. W latach 1867-1915 w Krasnobrodzie znajdował się posterunek Straży Ziemskiej, liczący 3 strażników. W latach 1916-18 posterunek żandarmerii austriackiej liczący 4 żandarmów.
         7 stycznia 1864 roku w lesie pomiędzy Husinami a Krasnobrodem Rosjanie zaatakowali konny oddział żandarmerii narodowej, liczący 22 ludzi, dowódca Karol Świdziński. Żandarmi narodowi nazywani byli przez ludność „żandarmami wieszającymi” ich zadaniem było stosowanie terroru przeciwko wszystkim przeciwnikom powstania i tym którzy w różny sposób pomagali Rosjanom. Kara była jedna, stąd ich popularna nazwa nadana przez ludność. 9 stycznia proboszcz parafii Krasnobród otrzymał zgodę z Sądu Okręgu Zamojskiego Wydziału Policyjnego na pochówek powstańców, na cmentarzu parafialnym. Ciała poległych 7 stycznia 3 powstańców wydało wojsko rosyjskie. Ponieważ nikt ich nie znał, zostali pochowani bezimiennie.[49]
     W Podklasztorze stacjonowała 2 kompania 571 kozackiego batalionu, w Podzamku stał sztab batalionu z grupą ochrony. 5 marca 1944 roku na  Krasnobród uderzył 2 pułk mjr Piotra Kulbaki z 1 Ukraińskiej Dywizji Partyzanckiej z oddziałem BCh plut Jana Kędry „Błyskawicy”. W Podzamku został zniszczony sztab z grupą ochrony, w Podklasztorze kozacy sami zastrzelili dowódcę kompanii i 7 podoficerów (Niemców), następnie przeszli do partyzantów. Wieczorem pułk z partyzantami odszedł do Bliżowa.[50]
                                                Klęski elementarne nawiedzające włość[51]
        Ludzie, spadające na nich nieszczęścia traktowali jako dopust Boży, były to epidemie, inwazje szkodników, susza, pożary, powodzie, ale też najazdy tatarskie.

Obraz Antoniego Piotrowskiego – „W jasyr”
        Suche lata sprzyjały pojawieniu się szarańczy, która przylatywała na ten teren: w 1637 roku, ponownie w 1648 roku, kiedy pojawiła się pod koniec lata i złożyła jaja dlatego wykluła się na miejscu następnego roku dokonując spustoszenia w zbiorach. Następnie kolejno w 1678 roku, 1690 roku, 1711 roku, upamiętnia to pomnik w Zwierzyńcu)[52] oraz po raz ostatni przyleciała z Galicii jesienią 1860 roku.
       Porównywalne z nalotami szarańczy były przemarsze wojsk, nie miało to znaczenia swoich, czy obcych. Król szwedzki, chciał maszerować od Zamościa wprost na Lwów „ale też tam o kraju głodnym usłyszał”, dlatego zawrócił na Jarosław.[53] Głód w 1655 roku został wywołany przez grabieże Szwedów i wojsk własnych.
      Miasto zostało spustoszone przez Tatarów i kozaków w 1648 i 1672 roku, ocaleli ci co zdołali w porę uciec i ukryć się w lasach. Pozostali zostali wymordowani lub wzięci w jasyr i sprzedani na Krymie.

Mieszczka, –  obraz Walerego Eliasza Radzikowskiego – „W jasyr”
     Również ostre zimy i deszczowe lata powodowały klęski nieurodzaju, a z tym związany głód. Długotrwała zima 1650/51 spowodowała, że głodne wilki wpadały do Krasnobrodu porywając zwierzęta gospodarskie i ludzi. Kolejne zimy, z 1658 roku nazywana „Szwedzką” oraz z 1677 roku, ze względu na długość trwania wywołały nieurodzaj i klęskę głodu. Ponownie ostra zima z siarczystymi mrozami w marcu 1730 roku.
      Nic nie wiadomo o wcześniejszych pożarach, ale w roku 1849 i 1866 Krasnobród  spustoszyły pożary.
    W 1833 roku nastąpiło gradobicie, które w całej okolicy Krasnobrodu zniszczyło plony. Kolejne połączone z ulewą i orkanem w 1894 roku.
                                                                Szkoła elementarna
     Na początku XVIII wieku dwie, jedyne w dobrach szkoły elementarne znajdowały się w Krasnobrodzie, które uległy zniszczeniu. Ponownie została wybudowana w Krasnobrodzie nowa szkoła w latach 1832 – 33, od początku nauczycielem był Stanisław Doradkiewicz, następnie w 1847 roku wymieniany był Ludwik Krzeczkowski, po nim w 1855 roku Paweł Panasiewicz. W 1860 roku wymieniany był jako nauczyciel Władysław Krzesimowski, a od 1863 roku Józef Wiśniewski, który wziął ślub w Krasnobrodzie w 1883 roku z Katarzyną Grabowską.
      Szkoła nie była obowiązkowa: „Jest tu [w Krasnobrodzie] szkółka elementarna do której dzieci niezbyt licznie uczęszczają; stąd stan oświaty nadzwyczaj niski”.[54]
Stankiewicz Zbigniew

 

Bibliografia:
[1] Kazimierz Myśliński Dzieje kariery politycznej w średniowiecznej Polsce
[2] Rejestr poborowy powiaty ziemi chełmskiej
[3] Górak Jan Miasta i miasteczka Zamojszczyzny
[4] Aleksander Jabłonowski Polska XVI wieku pod względem geograficzno – statystycznym
[5]  Ryszard Szczygieł Lokacje miast w Polsce XVI wieku
[6]  Inaczej zwany
[7] Wieś zarobna, z tej wsi chłopi chodzili odrabiać pańszczyznę w wyznaczonym folwarku
[8]  Komisja Hipoteczna Województwa Lubelskiego, uregulowanie hipoteki dóbr Krasnobród – 8 lipca 1818 r.
[9]  Dziennik Urzędowy Województwa Lubelskiego, dodatek nr 21
[10] Stosunki dominalne w miastach zostały zniesione w 1866 roku
[11]W 1827 r. dzierżawcą hamerni w Kaczorkach był Icko Herenberg, w 1835 r. Maier Herzberg
[12]A. Będziński. Komunikat w sprawie papierni Kaczorki. Rocznik Muzeum Papiernictwa. Duszniki Zdrój 2008 r.
[13]  Spis właścicieli ziemskich z 1851 r.
[14]Kurier Warszawski z 17 grudnia 1852 r. nr 345
[15]  Morga nowopolska wynosiła 0,5598 ha, w pańszczyźnie stanowiła wymiar pracy jednodniowej parobka
[16]  Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich Tom IV
[17]  Dziennik Praw nr 187, Tom 62. Warszawa 1864 r.
[18]Kurier Codzienny nr 96 z 1869 r. Warszawa
[19]Włóka nowopolska wynosiła 30 mórg – 16,796 ha
[20]Gospodarz i przemysłowiec. Gazeta tygodniowa 25 listopada (7 grudnia) nr 49 z 1889 roku
[21]Michał Zieleniewski. Krajowe uzdrowiska czyli stacye klimatyczno-lecznicze. Kraków 1894
[22]Dziennik Urzędowy Województwa Lubelskiego z 20 lipca 1921 r. nr 6 – 7
[23]  Spis majątków ziemskich w powiecie zamojskim w 1930 r.
[24]Górak Jan Miasta…
[25]Ewaryst Andrzej Kuropatnicki Geografia albo dokładne opisanie Królestwa Galicyi i Lodomerii
[26]Herbarz polski Tom II imionopis zasłużonych w Polsce ludzi. Lwów 1859
[27]Zygmunt Gloger Encyklopedia Staropolska
[28]Jerzy Sewer hr. Dunin – Borkowski Genealogia żyjących utytułowanych rodów polskich
[29]  Spis właścicieli ziemskich w 1851 r.
[30]Rocznik Gospodarstwa Krajowego Tom XLIII z 1861 r.
[31]Rocznik Gospodarstwa…….
[32]Rocznik Gospodarstwa……..
[33]Kurier Codzienny nr 96…….
[34]Gospodarz i przemysłowiec tygodnik z 25 listopada (7 grudnia) nr 49 z 1889 roku
[35]Sprawozdanie z działalności Lubelskiego Towarzystwa Rolniczego za czas od 1 lipca 1905 roku do 1 lipca 1906 roku. Lublin 1906
[36]Ogłoszenie w Słowie (Warszawa) nr 285 z dnia 8 listopada 1905 roku
[37]Sprawozdanie z działalności Lubelskiego Towarzystwa Rolniczego za czas od 1 lipca 1906 roku do 1 lipca 1907 roku. Lublin 1907
[38]Sprawozdanie z działalności Lubelskiego Towarzystwa Rolniczego za czas 1 lipca 1907 roku do 1 grudnia 1908 roku. Lublin 1909 oraz Sprawozdanie z działalności Lub. Tow. Rol. za rok 1910. Lublin 1910
[39]J. Korga. Dobra ziemskie Krasnobród XIX i XX wieku……..
[40]Laskowski Rocznik wsi polskiej 1913
[41] Gazeta Tygodniowa. Kielce 27.02.1938 r. Rocznik 9 nr 9
[42]Władysław Ćwik Jerzy Reder Dzieje rozwoju terytorialnego, podziałów administracyjnych i ustroju władz
[43]Nie istnieje po 1915 r.
[44]Księga adresów przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskim na rok 1904. Opracował Leon Jeziorański. Warszawa 1904
[45]Księga adresowa dla przemysłu, handlu i rolnictwa. Mosse Rudolf. Warszawa 1916 r.
[46]Informator Województwa Lubelskiego……
[47]J. Korga. Dobra ziemskie Krasnobród……….
[48]Polskie mapy taktyczne z lat 1936 i 1938
[49] Księgi zgonów parafii rz.-kat. Parafii krasnobrodzkiej
[50] Leszek Siemion Czas Kowpakowców
[51]Stanisława Namaczyńska Kronika klęsk elementarnych w Polsce i krajach sąsiednich w latach 1648-1696
[52]Conystacye co się działo od roku 1689 po części w Zamościu y całej Rzeczypospolitej, wypisane przezemnie niżey podpisanego Zachariasz Arakiełowicz Jan Arakiełowicz (rękopis)
[53]Conystacye…………
[54]Słownik geograficzny Królestwa Polskiego – http://dir.icm.edu.pl/?find_in=fulltext&volume_id=1&find_text=Krasnobr%C3%B3d+&search_volume=all&x=0&y=0
https://maps.arcanum.com/en/map/europe-18century-firstsurvey/?layers=163%2C165&bbox=2578100.101681754%2C6538689.73383468%2C2592680.464827151%2C6544346.0739277825
Opisy wojskowych inżynierów na temat Krasnobrodu, wyznaczających ww. mapę – w: Janeczek Andrzej, Dybaś Bogusław, Walcz Łukasz. Galicja na józefińskiej mapie topograficznej 1779-1783 Tom 8. Część. A. s. 75-76.Wydanie Warszawa 2015.

 

Testament Hieronima Żaboklickiego

Hieronim Franciszek Żaboklicki zmarł około 1676 r., należał do czołowych osobistości XVII wieku w Zamościu. Był blisko związany z dworem trzeciego ordynata na Zamościu, Janem „Sobiepanem” Zamoyskim. Początkowo pełnił funkcję jego dworzanina, towarzysza podróży do Francji, potem wypełniał obowiązki poborcy podatkowego w Zamościu i generalnego zarządcy zamku zamojskiego. Cieszył się zaufaniem ordynata i reprezentował go podczas wyborów władz miejskich, był rozjemcą w sporach. Uczestniczył w ceremoniach kościelnych i akademickich. Po śmierci ordynata został pełnomocnikiem i doradcą jego siostry, Gryzeldy Wiśniowieckiej (z. d. Zamoyskiej), która objęła władzę w Ordynacji Zamojskiej wbrew postanowieniom Statutu. W czasie sprawowania rządów w Ordynacji Zamojskiej przez Gryzeldę z Zamoyskich Wiśniowiecką, Żaboklicki był burgrabią zamku zamojskiego. Był deputatem do Trybunału Koronnego. Z poniżej zamieszczonego testamentu wynika, że podobne usługi pełnił na rzecz kolejnego (nieprawnego) właściciela Zamościa, Stanisława Koniecpolskiego, którego nazywa w testamencie  swoim panem i dobrodziejem.
Dla historii miasta nie mniej istotny jest wkład Hieronima Żaboklickiego w osadzeniu w mieście Reformatów. Według badań dr Bogumiły Sawy Reformatów do Zamościa sprowadził  Marcin Zamoyski i umieścił „w niewielkim piętrowym klasztorku w pobliżu wałów”. Przypuszczalnie to Hieronim Żaboklicki ustąpił im na pierwsze lokum swój dworek przy ówczesnej ulicy Szewskiej oraz wspomagał zakupem gruntów na klasztor i kościół. Pewne zobowiązania w tym zakresie scedował także na swego sukcesora, Synowca Nikodema Żaboklickiego, zobowiązując go po swojej śmierci do zakupu gruntów obiecanych Reformatom i przekazania zakonnikom pieniądzy z Folwarku na Przedmieściu Zamojskim na msze za jego duszę (te pieniądze obrocić za Duszę moią do Oycow Reformatow w Zamościu). Pewne dobra i sumy zapisał także kościołowi w Mokremlipiu (2 tys. zł – resztę arendy z Gorajca; 2 tys. z Lipia i na Muzykę-organy? – 1,5 tys. zł), Franciszkanom zamojskim i międzyrzeckim (pod Ostrogiem – 2 tys. zł) oraz kościołowi w Radecznicy (lampę srebrną).
„Oycom Reformatom obiecałem był grunt pewny kupić przyległy zaraz podle kościoła ich w Zamościu u Pana Franciszka Wiączyńskiego, ten tedy grunt JM Pan Synowiec moy zapłacić powinien bez odwłoki poimuiąc na uczynność moią i Duszę za ktorą oni Pana Boga będą prosić.”
Hieronim Żaboklicki życzył sobie być pochowanym nie w kościele (aby ciało moje ziemi oddane było) w Mokremlipiu, ale na tamtejszym cmentarzu (dół głęboko kopany). Dokładnie określił rodzaj trumny (dębowa, malowana, puklasta) oprawę (świec mało) ceremonii pogrzebowej (żadnych nie potrzeba) i rodzaj skromnej stypy (obiadu dla gości nie czynić, nikogo nie spraszać). Nie zapomniał jednak o duchownych i ubogich (kapłanom dać jałmużny y obiad dla nich sprawić y dla ubogich). Po jego śmierci wszystkim miał początkowo zarządzać Wołłowicz, a później główny spadkobierca Nikodem Żaboklicki. Nad należytym przebiegiem dyspozycji wydanych testamentem H. Żaboklicki upraszał czuwać: Stanisława Koniecpolskiego Starostę Dolińskiego, Stanisława Zaporskiego mp.; ks. Franciszka Antoniego Janickiego i plebana kościoła w Mokremlipiu Skotnickiego i Krzysztofa Skotnickiego. Należy nadmienić, że wcześniejszy kościół w Mokremlipiu znajdował się na tyłach obecnego, murowanego i zachowały się z niego zaledwie fragmenty jednej ze ścian.
Nazwiska wymienione w testamencie:
Ceralik Andrzej – mieszczanin zamojski (cyrulik?), który koło zdrowia Żaboklickiego wiele lat chodził i któremu zapisał testamentem 10 owiec i szkatułę z medykamentami
Frydrych – w testamencie są wskazani: sukcesorzy Frydrychowskich, od których Żaboklicki kupił grunt z łąkami za 700 zł, który przylegał do jego folwarku na przedmieściu Zamojskim; „Efemeros” Bazylego Rudomicza wymienia mieszczan zamojskich o nazwisku Frydrych
Janicki Franciszek – ksiądz kanonik zamojski
Janiszowska Katarzyna – w testamencie wymieniana jako ciotka Hieronima Żaboklickiego
Jarocki – miecznik przemyski, któremu H. Żboklicki polecał oddać dług na „pułtorasta”
Koniecpolski Stanisław – Oboźny Koronny, Starosta Doliński, ówczesny właściciel Zamościa, który zarządzał Ordynacją Zamojska po śmierci Gryzeldy (z Zamoyskich) Wiśniowieckiej
Perczyński – jego sukcesorzy trzymali w arendzie dobra Żaboklickiego – Latyczów (Latyczyn?) i Działkowice (Dzielce?), które miał w dożywocie zapisane przez Jana „Sobiepana”, a od St. Koniecpolskiego otrzymał zapis na tych dobrach sumy w wys. zł 8 tys.; sumę tę zapisał Nikodemowi Żaboklickiemu; w 1643 r. Jan Sobiepan Zamoyski kupił od Latyczyńskich za 63 tys. zł część Latyczyna, Chłopkowa, Uścia, Gorajca, Woli i Wólki Gorajskiej, Zaburza, Czarnegostoku i Lipowca – niektóre z tych dóbr wymieniane są w testamencie Żaboklickiego
Pogorzelski – przedmieszczanin od którego Żaboklicki kupił za „pultorasta” grunt przyłączony do folwarku, możliwe, że to nie było nazwisko tylko określenie pogorzelca, bowiem określenie to pisane w testamencie z małej litery, a i kwota zakupu niezbyt wysoka
Radomiczowa – (żona Bazylego Rudomicza?) mieszczka zamojska, u której Żaboklicki zakupił za 200 zł grunt przyległy do jego Folwarku
Siedlecki Szymon – wraz z małżonką miał w arendzie u Żaboklickiego część Gorajca na trzy lata
Siedlewski – Żaboklicki powierzył mu w arendę bliżej nieokreślony Folwark zwany „Pęcherzo”
Skotnicki z Bogory mpo. – pleban z Mokregolipia, w 1676 r. część Mokregolipia należała do H. Żaboklickiego, pleban otrzymał: kielich złocisty z patyną, sztukę obicia w paski półjedwabne, 2 szt. zasłon adamaszkowych czerwonych, konia „pląsliwego”, 4 krowy, 20 owiec, sobola nowego, sukna starego łokci siedem, dwie guldynki czarne (krzosową i polową)
Skotnicki Krzysztof – jeden z wyznaczonych przez Żaboklickiego egzekutorów testamentu
Sylnicki Gabryel – kasztelan kamieniecki
Szypiński (Szypińscy młodszy i starszy) – „Efemeros” Tom I s. 213 – Bazylego Rudomicza potwierdza w Zamościu nazwisko (Szypiński – kapelan zamkowy w Zamościu). Możliwe, że jest to osoba tożsama z wymienianą w testamencie Żaboklickiego. Szypińskiemu (starszemu) Żaboklicki polecił oddać sumę 2.380 zł, a w nagrodę za użyczenie tej sumy Szypiński miał  „zażywać Folwarku Pęcherzo nazwanego”, do czasu wyjścia kontraktu z Siedlewskim.  Młodszemu Szypińskiemu darował: źrebca, rządzik złocisty, kontusz podszyty popielicami, czapkę zieloną sobolową, 7 łokci „kitayki” na żupan i 300 zł w gotówce
Wiączyński Franciszek – mieszczanin zamojski, od którego Nikodem Żaboklicki, miał zakupić grunt dla O. Reformatów, znajdujący się koło ich kościoła
Wilczopolski – chłop, który zajmował się chorym Żaboklickim, i któremu ten zapisał w testamencie 200 zł; źrebca; dwa pistolety krzosowe; rządzik; kontusz, żupan i czapkę sobolową
Wiśniowiecka Gryzella (Gryzelda z. d. Zamoyska) – siostra III ordynata Jana „Sobiepana”, żona Jeremiego Wiśniowieckiego, matka króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, która zarządzała Ordynacją Zamojską po bezpotomnej śmierci Jana II Zamoyskiego „Sobiepana”
Wołłowicz – zarządca Żaboklickiego, któremu zapisał testamentem zboże, które wiosną miało być spławione do Gdańska; prowizję od innych dostawców zboża; dwa statki, szkutę; dubas i spichlerz w Krzeszowie. Ponadto zapisał mu konia, wóz skarbny z końmi, źrebca, 2 kulbaki haftowane, rządzik złocisty z turkusami, laybak, szable w srebro oprawną, żupan aksamitny karmazynowy, kontusz czarny, pas ze srebrem perski, czapkę czerwoną sobolową
Zamoyski Jan „Sobiepan” – wojewoda sandomierski, III ordynat na Zamościu, wnuk Jana Zamoyskiego i syn Tomasza Zamoyskiego
Zaporski Stanisław mp. – jeden ze świadków i wykonawców testamentu H. Żaboklickiego
Zpurczyński – jeden ze spadkobierców Żaboklickiego, któremu testamentem zapisał: źrebca, 6 szt. bydła, 15 owiec, 5 łokci sukna, dwa pistolety i 300 zł w gotówce
Żaboklicki Nikodem – Synowiec Hieronima Żaboklickiego, jego główny spadkobierca i wykonawca ostatniej woli, żołnierz (50 lat w służbie wojskowej), otrzymał w spadku 15 tys. zł (na Gorajcu); 1 tys. zł (na Latyczowie i Dziadkowicach); srebra wg regestru ze szkatuły; stadniny w Gorajcu i Lipiu; pancerz, karawasze, misiurkę; konie, woły, cynę, miedź, spiżę, kobierce, serwety, story, obrusy, skrzynie różne, sześć (w złocie) pieniędzy ze szkatuły.

_____________________________________________________________________________________________________

Testament Hieronima Żaboklickiego, odpis z akt krasnostawskich, jako przyczynek do badania dziejów Zakonu Reformatów w Zamościu.
Wiedząc to dobrze iż każdy który się rodzi człowiek umierać musi, lubo nie wie kiedy, ktorey godziny więc y ia będąc chorym na ciele jednak zdrowy na umyśle y przy dobrey ieszcze pamięci czynie tę ostatnią wolę moią: albo raczey taki Testament Dyspozycji Ich Mościow Panow Exekatorow niżey podpisanych naprzod aby ciało moie ziemi oddane było w Lipiu na cmentarzu, nie w kościele aby doł głęboko był wykopany; Ceremonyi żadnych przy pogrzebie nie potrzeba, po śmierci moiey dać znać do JM Pana Nikodema Synowca mego, a tym czasem Wołłowicz aby zawiadował wszystkim y Czeladź w porządku wzywał do pogrzebu.
Trumna aby była z dębiny puklasta malowana, a niczym nie obita a świec mało co około trumny mieć. Obiadu dla Gości nie czynić ani nikogo nie spraszać. Kapłanom dać Jałmużny y obiad dla nich sprawić y dla ubogich. Dobrami tak dysponuje, miałem od Nieboszczyka Śp. WM Pana Jana Zamoyskiego [III ordynata Jana „Sobiepana Zamoyskiego] Woiewody Sandomirskiego na Gorajcu połowicy y na częściach Lipowca Czarnego Stoku Chłopkowa Latyczyna zaś od J.M. Pana Stanisława Koniecpolskiego Starosty Dolińskiego na tymże Gorajcu cum atsinentys Summy zapisanej mam złotych Pietnaście Tysięcy to tak dysponuję całą te Summę zapisuję tym Testamentem JM Panu Nikodemowi Żaboklickiemu Synowcowi memu ….arędowałem Goraiec cum atsinentis JM Panu Szymonowi Siedleckiemu u Małżonce Jego na lat trzy za konsensem JM Pana Koniecpolskiego Starosty Dolińskiego iako prawdziwego Sukcesora JW. JM Pana Jana Zamoyskiego Wojewody Sandomirskiego, a to za złotych Dziesięć Tysięcy na trzy lata; wyliczył mi zaraz JM Pan Siedlecki totaliter złotych Ośm Tysięcy a Dwa Tysiące powinien w Trzecim Roku oddać tedy te Dwa Tysiące odkazuię do kościoła Mokrolipskiego aby ksiądz Pleban nune esopotempore existeo lubo przez siebie; na każdy tydzień odprawował co Rok pro mortus dwie msze święte, Jedną za Duszę moią a drugą za Duszę Katarzyny Ciotki moiey.
Na Lipu miałem także dożywocie zapisane od Nieboszczyka JM Pana Zamoyskiego Woiewody Sandomirskiego; a nadto Summę Dwanaście Tysięcy od Tegoż JM Pana Woiewody zapisaną…..pewny roborowany te skrypta w szkatule żelazem oprawioney. Respektuię tedy na łaskę, ktorey mi wyświadczał JM Pan Koniecpolski Oboźny Koronny, daruię JM Dziesiątkę tysięcy z Summy tych Dwunastu tysięcy mnie w Lipiu warowanych, a tylko Dwa Tysiące do kościoła Mokrolipskiego applikuię, aby Pleban Mokrolipski nune et pro tempore existeno lubo przez kapłana, lubo Sam przez się odprawować…..dwie w tydzień Jedna za Jana Zamoyskiego Woiewody Sandomierskiego; drugą za Duszę Gryzelli z domu Zamoyskiey Xsiężny Wiśniowieckiey, Matki śp. Króla Michała; y proszę….Pana Starosty Dolińskiego JM Pana i Dobrodzieya per …dei, aby Lipia nie odbierał od Xsiędza Plebana Mokrolipskiego po moiey śmierci aż sobie albo te wytrzyma na Lipiu Dwa Tysiące albo też aby zaraz mu byli wyliczone za kwitem JM Xsiędza Plebana, będą tedy te Summy przez mie odkazane przy plebanach Mokrolipskich, którzy po sobie następować będą. A względem nies officia które się wyżey mianowali odprawować.
Na przedmieściu Zamoyskim wystawiłem Folwark z gruntu y sady, ogrody założyłem kosztem niemałym a wziołem tylko grunt pusty od Nieboszczyka JMK Pana Woiewody Śp., a okrom tego gruntu przykupiłem niektóre przyległe grunta swemi pieniędzmi , iako u Sukcesorow Frydrychowskich kupiłem grunt z łąkami za złotych siedemset y tam się kilka osadził chałupek, drugi grunt kupiłem u pogorzelskiego za złotych pułtorasta, Trzeci grunt za złotych Dwieście u Pani Radomiczowey.* Budynki te według pana Boga, y kosz….., y te pole kupne lubo pieniądze za nie mate byli należeć moim Sukcesorom odkazuię tę JM Panu Nikodemowi Synowcowi memu, bo JM Zamoyski Ordynat, iakim by się sumieniem miał brać od tych Budynkow, y prace tak wielkiey moiey tedy też koszta pieniądze te windykować od kogo należy  JM Pan Synowiec moy, y te pieniądze obrocić za Duszę moią do Oycow Reformatow w Zamościu.
Maietność tedy Latyczow i Dziadkowice trzymałem od JM Pana Woiewody dożywocie: teraz JM Pan Starosta Doliński Pan moy i Dobrodziey zapisał mi na tym Latyczowie y Dziatkowiczach złotych Ośm Tysięcy, tę tedy Summę JM Panu Synowcowi memu leguie, całe Prawa w szkatule są na te wsi, w arędzie są te wsi u Sukcessorow Nieboszczyka Pana Perczyńskiego iest kontrakt o tę Maietność u Wołłowicza ieszcze lat dwie arbiter ma zostawać ta maietność w arędzie, a należy z niey arędy ieszcze złotych Tysiąc; który w przyszłym roku oddać było powinno. Drugi Tysiąc złotych przy expiracyi  będzie tedy tey maiętności zażywał JM Pan Nikodem Synowiec moy, podług Prawa; bo Jego samego Sukcesorem zapisuję sobie tym Testamentem. Te zaś Dwa Tysiące mianowany co z tey ieszcze zostaie arędy dać Oycom Franciszkanom Międzyrzeckim pod Ostrogiem; aby za ….Duszę Pani Janiszowskiej Ciotki moiey odprawowali  Saensiea.
Srebra cokolwiek ….wszystko daie daruię JM Panu Nikodemowi Synowcowi memu; iest tego srebra Regestr w szkatule moiey; y Wołłowicz wie o nim, Lampe tylko srebrną z między tego srebra naznaczam do kościoła Świętego Antoniego do Radecznicy. Rynka srebrna ta niezapłacona JM Xsiędzu Dziekanowi Zmoyskiemu trzeba ią wrocić albo zapłacić; Stadninę także y te co w Goraycu zostaie, y tę co w Lipiu złączywszy w iedno, temuż memu JM Panu Synowcowi daruię. Pancerz, karawasze, misiurkę y to ma należeć wyżey mianowanemu JM Panu Synowcowi memu, iest y Inszych Sprzętow tak wiele o których Wołłowicz wie iako to konie, Woły, Cyna, Miedź; Spiża; kobierce obrusy serwety story skrzynie rozne to wszystko do Dyspozycyi JM Pana Nikodema Synowca mego należeć ma tym jednak dokładem iże złych Sprzętow Czeladzi ma dać należyte ukontentowanie od Wołłowicza niech się informuje iako kto służył.
Pieniędzy w złocie iest sześć w szkatule y te będą należeć do Dyspozycyi JM Pana Synowca mego. Wołłowiczowi naznaczam zboże to wszystko, które do Gdańska ma iść na teraźniejszą wiosnę; temuz y frukt od cudzego zboża daie statkow dwoie szkuta i dubas szpiklerz w Krzeszowie zostający temuż Wołłowiczowi daię daruię konia kasztanowca tego, wóz skarbny z końmi myszatemi źrebca gniadego większego. Kulbak haftowanych Dwie Rządzik złocisty z turkusami, laybak (?) szabla w srebro oprawna y żupan aksamitny karmazynowy z guzikami złotemi, kontusz czarny pubkowy pas z srebrem Perski, Czapka czerwona Sobolowa.
Szypińskiemu winno się złotych Dwa Tysiące  Trzysta Osiemdziesiat na ktorą ma karte moią. Temu zaraz te Summe z szkatuły trzeba zapłacić. W nagrodę zaś zasług ma zażywać Folwarku tego Pęcherzo nazwanego, do wyjścia kontraktu z JM Panem Siedlewskim, temuż Szypińskiemu daie w zasługach Źrebca wilczatego ciemnieiszego  y podyezdka w parę z osobna z obory bydła rogatego Sztuk Dwadzieścia Owiec Pięćdziesiąt i Terezyikę czerwoną; młodszemu Szypińskiemu za zasługi Źrebca dereszowatego, rządzik suty złocisty; kontusz popielicami podszyty, Czapkę zieloną Sobolową, Kitayki na Żupan łokci Siedm, pieniędzy złotych Trzysta.
Zpurczykowi Źrebca wilczatego jaśniejszego, bydła z obory rogatego Sztuk Sześcioro, owiec Piętnaście, sukna obłoczystego łokci pięć pistoletow rosnych pare, pieniędzy złotych Trzysta. Wilczopolskiemu chłopowi  który mi był pilny w chorobie moiey daię Rządzik, źrebca gniadego mniejszego pistoletow krzosowych pare, kontusz obłoczysty krzyżakami podszyty, czapkę obłoczysta Sobolową, żupan czarny kitaykowy, pieniędzy za igeo zasługi i wierność złotych Dwieście. Inszą zaś Czeladź według zasług ukontentować iakom wyżej napisał: aby żadnemu krzywdy nie było, proszę Urzędnikowi pieniędzy zasłużonych oddać pułtorasta y bydło Troje z obory y Owiec sześcioro.
Oycom Reformatom obiecałem był grunt pewny kupić przyległy zaraz podle kościoła ich w Zamościu u Pana Franciszka Wiączyńskiego, ten tedy grunt JM Pan Synowiec moy zapłacić powinien bez odwłoki poimuiąc na uczynność moią i Duszę za ktorą oni Pana Boga będą prosić.
Z osobna do kościoła Mokrolipskiego ex Supopellechili ma dać JM Pan Nikodem Synowiec moy na Muzykę aby ….zastosował przy kościele złotych półtora tysiąca albo na …. albo niechby od nich prowizją płaci Xsiędzu Plebanowi.  Te zaś Dwa Tysiące złotych ktorem wyżej odkazał od JM Pana Siedlewskiego kościołowi Mokrolipskiemu proszę JM Pana Synowca mego aby ex nune przy expiracji JM Pana Siedlewskiego oddane były iakom wyżej namienił do Rąk Xsiędza Plebana na ten czas zostającego, a ieżeliby JM Panu Siedlewskiemu iaka deklapamia (?) ta bydź, tedy JM Pan Nikodem Synowiec moy powinien będzie dołożyć aby zupełna były oddane te Dwa Tysiace do Rąk X. Plebana do tegoż kościoła Mokrolipskiego.
Apparat ten przy mnie zostający wszytek kielich złocisty z patyną odkazuię do tego Obicia sztukę w paski poliedwabne; y zasłon adamaszkowych czerwonych sztuk dwie JMX. Plebanowi Mokrolipskiemu za podięte z dawnych lat usługi prace y życzliwość iego ktorą mi oświadczał odkazuię pląsniwego, krow Cztery z obory, Owiec Dwadzieścia, Sobola nowego, sukna starego łokci Siedm, Guldynek czarnych dwie, iedna Krzosowa; druga Polowa.
Panu Andrzeiowi Ceralikowi który koło zdrowia mego przez tak wiele lat chodził, odkazuię szkatułę w ktorey są rozne medykamenta, do tego daię mu Owiec Dziesięcioro. JM Panu  Siedleckiemu winno się za żyto i owies Złotych Pięćset Dwadzieścia i Sześć, które pieniądze trzeba mu zapłacić z Szkatuły. JM Panu Jarockiemu Miecznikowi Przemyskiemu winno się złotych pultorasta y te trzeba oddać Panom Dewissorom w Zamościu ostatek długu według Regestru zapłacić potrzeba do tey tedy ostatni woli moiey za exekutora Pierwszego obieram sobie y proszę J.W. Pana Stanisława na Koniecpolu  Koniecpolskiego Oboźnego Koronnego Starostę Dolińskiego Pana i Dobrodzieia mego potym J.W. Pana Gabryela Sylnickiego Kasztelana Kamienieckiego JM pana Krzysztofa Skotnickiego JM Pana Nikodema Żaboklickiego Synowca Sukcesora mego  JM Xsiędza Franciszka Janickiego Kanonika Zamoyskiego a na ten czas Plebana Mokrolipskiego których JM Panow przy ostatnim Pożegnaniu moim upraszam aby po śmierci moiey te wszelkie moie Dobra według Testamenty tego pisany; tak a nie inaczej rozporządzali Ciało iako nayprędzey ziemi oddawszy na Duszę moią pamiętali.
Działo się w Mokremlipiu y Decina Marty Anno Domini Millesimo Sextynsimo Septuagesimo Sexto Hyeronim Żaboklicki Chorąży Bracławski ręka moią własną Stanisław Zaporski mp. X Franciszek Antoni Janicki Kanonik Zamoyski Pleban Mokrolipski z Bogory Skotnicki mpo.Locy Sigilis Originale eiusdem Testamenti idem abossicie Kancelaria Krasnostawska.
opracowanie: Ewa Lisiecka
  • burgrabia – gubernator twierdzy mianowany przez ordynata, miał obowiązek stałej rezydencji i czuwania nad bezpieczeństwem i wyposażeniem wojskowym miasta i otaczającym terenem, kontrolował władze miejskie w zakresie przygotowania wojennego i dyscypliny wojskowej
  • Pani Justyna Bartkowska w opracowaniu na temat Gryzeldy z Zamoyskich Wiśniowieckiej podaje, że Folwark Rudomicza sąsiadował z posesją Hieronima Żaboklickiego i zdarzało się, że chorąży bracławski wchodził w szkodę rektorowi. Jak wynika z ww. testamentu ostatecznie Żaboklicki odkupił sporne ziemie od Krystyny Rudomiczowej –https://www.wisniowiecka.pl/dziecinstwo-2/
źródło:
  1. Kędziora Andrzej. Zamościopedia. Hieronim Żaboklicki.
  2. Odpisy przywilejów nadanych Akademii, kolegiacie, miastu Zamościowi przez Zamoyskich, królów, papieżów z dołączeniem wiadomości o Szczebrzeszynie, genealogii Trachów, testamentu Jana II; epitafium Marcina Zamoyskiego. BOZ. ca 1701-ca 1800. rękopisy łacińskie i polskie. Biblioteka Narodowa w Warszawie. Polona.
  3. https://polona.pl/item/odpisy-przywilejow-nadanych-akademii-kolegiacie-i-miastu-zamosciowi-przez-zamoyskich,NTYzNDU5NTU/2/#info:metadata
  4. Sawa Bogumiła. Zamość 1772-1866. Tom I Tekst. wyd. Zamość 2018. s. 111.
  5. Niedźwiedź Józef. Leksykon Historyczny miejscowości województwa zamojskiego. Zamośc 2003. s. 259; 326.
  6. Stankiewicz Zbigniew. Wojsko w Ordynacji Zamojskiej. Wojsko Ordynacji Zamojskiej | (przewodnicyzamosc.pl)

Dzięciolenie po zamojsku

Co w lesie miejskim stuka ?
Wielu z Was odpowie bez wahania – oczywiście, dzięcioły. To prawda, ale kto jeszcze ? I tu może być mały problem, bo stukających ptaków w tym lesie jest całkiem sporo. Są, stukają, żerują. Do żerowania na pniach drzew przystosowały się dwie grupy ptaków: wszystkie z rzędu dzięciołowatych, czyli łaźców oraz pełzacze i kowalik z rzędu wróblowatych.
W Polsce mamy 10 gatunków dzięciołów. Są to w kolejności (por. tabela) od lewej: dzięcioł czarny (1), dzięcioł zielony (2), dzięcioł zielonosiwy (3), dzięcioł trójpalczasty (4), dzięcioł białogrzbiety (5), dzięcioł duży (6), dzięcioł białoszyi (7), dzięcioł średni (8), dzięciołek (9), krętogłów (10). Na terenie Zamościa występuje w kolejności tabelarycznej 7 gatunków (1, 2, 6, 7, 8, 9, 10).
Tabela z programu edukacyjnego OTOP: Przyroda wokół nas. Ptaki
O stukaniu dzięciołów wiedzą nawet dzieci i nie oparły się przed nim popularne piosenki. Dużo mniej znany jest natomiast ich głos wiosenny – bębnienie. Dzięcioł wyszukuje rezonujący pień lub gałąź i z szybkością karabinu maszynowego zaczyna walić w nią dziobem, aż całość wraz z ptakiem wpada w rezonans, a warczący odgłos niesie się daleko po lesie (od dzięcioła czarnego nawet do kilku kilometrów). Najciszej bębni maleńki dzięciołek, a i to jego doniosłość jest taka, jak w czasie przesuwania patykiem po sztachetach płotu.
Od dawna dziwiono się, że dzięcioły nie cierpią na permanentny wstrząs mózgu. Okazuje się, że przed taką przypadłością chronią je porowate kości czaszki i jej elastyczne zawieszenia. To właśnie według „wzoru dzięcioła” skonstruowano hełm dla robotników pracujących wśród huku i wibracji. Poza bębnieniem odzywają się dzięcioły wiosną głośnymi okrzykami, które w przypadku dzięcioła czarnego brzmią, jak kwilenie drapieżników, a u zielonego, jak … końskie rżenie.
Powszechnie uważa się, że dzięcioł kuje drzewa na tyle głęboko, żeby dostać się dziobem do owada lub jego larwy. Tymczasem dokuwa się on tylko do korytarza, po czym już tylko wsuwa do środka niebywale długi język i na niego nakłuwa lub przylepia zdobycz. Język jest tak długi, że u innych ptaków nie zmieściłby się w paszczy (długość języka dzięcioła zielonego wynosi około 15 – 18 cm, wobec 20 cm długości całego ciała bez ogona!). Nasada języka znajduje się więc na czole lub nawet w górnej części dzioba, po czym język przechodzi ponad czaszką, zawiesza się wielką pętlą w głąb gardzieli i dopiero wchodzi do paszczy. Przy wysuwaniu wykorzystany zostanie zapas energii zawarty w wielkiej pętli. Krętogłów i dzięcioły zielone ułatwiają sobie życie wykorzystując ten swój wspaniały organ w ten sposób, że po prostu kładą go do mrowiska, a mrówki gromadnie nałażą na takiego spadłego im z nieba „robala” i za chwilę cała porcja ląduje w dzięciolim przełyku. W pogoni za mrówkami dzięcioł zielony wykuwa nawet głębokie nory, by dostać się do wnętrza mrówczych kopców. Natomiast dzięcioły pstre (por. tabela, w środku – od białogrzbietego do dzięciołka) odżywiają się zimą także nasionami sosen i świerków. Zerwaną szyszkę umieszcza dzięcioł w szparze kory, jak w imadle i spokojnie wydziobuje sobie kaloryczne nasiona. Najmniejszy – dzięciołek też potrafi zimą żerować w osobliwy sposób, bo wykuwa owady z łodyg chwastów. Po cienkich łodygach pełza zaś swobodnie, jak jego więksi krewniacy po pniach drzew.
Krętogłów ma za słaby dziób, aby mógł wykuć sobie dziuplę, korzysta więc z dziupli już istniejących. Ponieważ jednak, jako jedyny z naszych dzięciołów odlatuje na zimę, a powraca dopiero w maju , większość dziupli znajduje już zajętych. Wyrzuca więc bezceremonialnie dotychczasowych gospodarzy i zwyczajem dzięciołów składa swe białe jaja wprost na dno dziupli bez wicia gniazda. Zaskoczony w dziupli nie ucieka, lecz wykręca ciało w różne strony, strasząc wroga sykiem, jakby węża. Temu obyczajowi zawdzięcza swą nazwę krętogłowa.
1. Dzięcioł czarny (Dryocopus martius; Black Woodpecker). Las miejski w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
2. Dzięcioł zielony (Picus viridis; Green Woodpecker). Rotunda w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
  1. Dzięcioł duży (Dendrocopos major; Great Spotted Woodpecker). Las miejski w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
7. Dzięcioł białoszyi (Dendrocopos syriacus; Syrian Woodpecker). Nowe Miasto w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
8. Dzięcioł średni (Dendrocopos medius; Middle Spotted Woodpecker). Rotunda w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
9. Dzięciołek (Dendrocopos minor; Lesser Spotted Woodpecker). Las miejski w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
  1. Krętogłów (Jynx torquilla; Wryneck). Las miejski w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
Jak walczą dziuplaki o miejsce lęgowe może świadczyć następująca historia. W kwietniu 2020 roku na jednej z brzóz w alei głównej Rotundy Zamojskiej rozpoczęła adaptację dziupli para kowalików. Dziupla miała za duży otwór więc nowi lokatorzy postanowili go zmniejszyć. Pan kowalik pracowicie znosił błoto z pobliskiej fosy, a pani kowalikowa mieszając je z własną śliną zamurowywała nim otwór wlotowy, który zmniejszał się w oczach. Po trzech dniach był na tyle mały, że para uznała go za wystarczający i zajęła się gniazdowaniem sensu stricto. Doszło do pierwszych zniesień i wtedy stało się coś …. Do dziupli przyleciał dzięcioł duży i niczym inspektor budowlany zaczął bacznie oglądać robotę kowalików. Uderzył kilka razy w zabudowę, trochę ją rozkruszył, następnie włożył głowę, żwawo nią przekręcał i jakby się wspinał. Trwało to co najmniej kilkadziesiąt sekund. Nie miałem wątpliwości, dzięcioł duży, na moich oczach pożerał zniesienie pani kowalikowej. która była w środku i chwilę potem zszokowana odleciała na pobliską wierzbę. Na drugi dzień kowaliki przystąpiły do naprawy. Pan kowalik znów nosił błoto, a pani kowalikowa łatała dziury. Zamieszanie przy dziupli zwróciło uwagę pary szpaków, które rozpoczęły najpierw pasówkę do otworu, a później bezpardonową walkę, w której kowaliki znów nie miały szans. Dziuplę zajęły szpaki i po miesiącu wyprowadziły swój lęg. A co z parą kowalików? Trudne pytanie, śmiem jednak twierdzić, że znalazła nowe lokum w pobliskim lesie miejskim. Mam nawet na to bardzo czytelny dowód w postaci obserwacji pary kowalików, która wybrała naturalną dziuplę w olszy, właściwie dziupelkę z bardzo małym otworem wlotowym i skutecznie ją zasiedliła. Jaki w końcu jest ten kowalik, który od czasu do czasu coś tam sobie kuje, albo muruje na miarę swoich możliwości ? Dlaczego chodzi do góry nogami ?
Niewielki ptak w stalowoniebieskim płaszczu i czarnej przepasce na oczach w przeciwieństwie do dzięciołów i pełzaczy nie używa ogona, jako trzeciej nogi. Po pniu chodzi dziobem do dołu. Być może odwrócona perspektywa pozwala mu dostrzec ukrywające się w zakamarkach larwy owadów, które przegapiają jego bardziej tradycyjnie poruszający się sąsiedzi. W całości polega na swoich palcach, oraz mocnych jak chirurgiczna stal haczykach, które z nich wyrastają. Szybko biega, z gałęzi na gałąź, z drzewa na drzewo. Szybko zdecydowanie i do rzeczy. Ale trudno się temu dziwić bowiem statystyczny kowalik żyje niewiele ponad dwa lata, a z roku na rok przeżywa tylko połowa dorosłych. Tegorocznej kapryśnej zimy oglądałem kowaliki latające za dzięciołami średnimi w mieszanych taborach złożonych, także z bogatek, modraszek i pełzaczy. Dlaczego? Dla ochrony przed wszędobylskimi krogulcami, łatwiej też znaleźć coś do zjedzenia i poszukać bezpiecznego noclegu.
Słów kilka o pełzaczach, które są małymi, mniejszymi od wróbla, brunatnoszarymi ptaszkami. Ich upierzenie zlewa się z korą drzew, a niepozorne głosy mało wyróżniają się z chóru innych ptaków zarówno krzykaczy, jak i śpiewaków, stąd też obecność pełzaczy uchodzi naszej uwadze. W Polsce gnieżdżą się dwa gatunki: ogrodowy i leśny, lecz oznaczanie ich według środowisk jest zupełnie zawodne. Sam kiedyś zaliczyłem taką wpadkę przypisując pełzaczowi leśnemu znamię ogrodowego, gdy tymczasem było odwrotnie. Oba bowiem różnią się między sobą drobnymi szczegółami budowy ciała i pazurów i tylko nieco bardziej śpiewem. Ale słyszano także ptaki śpiewające na dwojaki sposób. W konsekwencji rozróżnienie obydwu gatunków jest ornitologiczną wyższą szkołą jazdy i w Polsce umiejętność tę posiada może kilkadziesiąt osób. Ja do nich nie należę i czuję, jak mi cierpnie skóra na ….., kiedy mam zdecydować, który jest który. Przyglądajmy się więc na korze na drzewach, zwłaszcza teraz wiosną, kiedy jeszcze nie ma liści. Może go wypatrzymy. W pełzaniu po korze pomaga sobie pełzacz ogonem, a więc jak dzięcioły. Przewyższa je jednak umiejętnością po dolnej stronie konarów i gałęzi. Pełzacz mknie po pniu, jak szara myszka, spiralą wokół pnia od dołu do góry, a gdy dojdzie do cieńszych gałęzi, zlatuje na dół następnego drzewa i znów podejmuje swą spiralną wędrówkę. Odzywa się czasem ostrym „cii”, co ułatwia jego wypatrzenie. Gniazdo zakłada najchętniej za odstającą korą starych drzew [sic!], a wystarcza mu nawet trzycentymetrowa szczelina.  W szczelinę tę wrzuca pełzacz mnóstwo małych patyczków, co uniemożliwia jej zwężenie się i dopiero na tym podkładzie buduje maleńkie gniazdo z włosia, puchu, sierści i piór. Składa kilka białych, rudo nakrapianych jajeczek, które wysiaduje samica, a samiec donosi jej pokarm w pobliże gniazda.
Kowalik (Sitta europaea; Nuthatch). Rotunda w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
Pełzacz leśny (Certhia familiaris; Eurasian Treecreeper). Rotunda w Zamościu (Fot. Krzysztof Radziejewski)
Ptaki dzięciołowate na terenie Zamościa:
Ptaki z rzędu dzięciołowych są najbardziej rozpowszechnione w tropikalnych lasach strefy równikowej. W Europie występują jedynie przedstawiciele rodziny dzięciołowatych, jednej z sześciu rodzin wchodzących w skład tego rzędu na świecie. W Polsce żyje 10 gatunków, z czego tylko jeden krętogłów – jest ptakiem wędrownym, natomiast pozostałe prowadzą osiadły tryb życia. W Zamościu żyje 7 gatunków. Większość występuje na terenie lasu miejskiego, oraz na terenach zadrzewień przylegających, głównie od strony północnej wzdłuż koryta rzeki Łabuńki. Wyjątek stanowi dzięcioł białoszyi obserwowany wielokrotnie na terenie zadrzewień osiedlowych Nowego Miasta w Zamościu. Dzięcioły pełnią ważną funkcję w ekosystemie zieleni miejskiej. Co roku wykuwają nowe dziuple, w których się gnieżdżą. Czasem nawet więcej niż jedną. Pozostałe to dziuple noclegowe, oraz te w których zakładają gniazda ptaki z grupy dziuplaków: kowaliki i pełzacze, ale także szpaki, sikory, muchołówki, wróble, sowy, gołębie siniaki, pleszki. To dzięki nim las wiosną nie tylko bębni, ale także radośnie śpiewa. Są to:
  1. Dzięcioł czarny. Status gatunku w Polsce: nielicznie lęgowy. Długość ciała z dziobem i ogonem: 45 -48 cm. Długość ogona: 16 – 17 cm. Rozpiętość skrzydeł: 68 – 74 cm. Waga: 290 – 370 g. Liczba jaj: 3 – 6 (do 9, wyj.)
  2. Dzięcioł zielony. Status: nielicznie lęgowy. Długość ciała z dziobem i ogonem: 31 – 33 cm. Długość ogona: 9 – 10,5 cm. Rozpiętość skrzydeł: 40 -42 cm. Waga: 150 – 220 g. Liczba jaj: 5 – 8 (do 11, wyj.)
  3. Dzięcioł duży. Status: licznie lęgowy. Długość ciała z dziobem i ogonem: 22 – 23 cm. Długość ogona: 9 cm. Rozpiętość skrzydeł: 34 – 39 cm. Waga: 70 – 90 g. Liczba jaj: 3 – 8
  4. Dzięcioł białoszyi. Status: bardzo nielicznie lęgowy. Długość ciała z dziobem i ogonem: 22 – 23 cm. Długość ogona: ok. 8 cm. Rozpiętość skrzydeł: 34 – 39 cm. Waga: 70 – 83 g. Liczba jaj: 4 – 8. Z racji pochodzenia nazywany dzięciołem syryjskim. Pierwsze lęgi w Polsce pod koniec lat 70. XX w. Występuje głównie w południowo – wschodniej Polsce.
  5. Dzięcioł średni. Status: nielicznie lęgowy. Długość ciała z dziobem i ogonem: 19 – 20 cm. Długość ogona: ok. 8 cm. Rozpiętość skrzydeł: 33 – 34 cm. Waga: 50 – 80 g. Liczba jaj: 4 -8
  6. Dzięciołek. Status: nielicznie lęgowy. Długość ciała wraz dziobem i ogonem: 14 – 15 cm. Długość ogona: 6 cm. Rozpiętość skrzydeł: 25 – 27 cm. Waga: 17 – 25 g. Liczba jaj: 4 – 6 (do 8, wyj.)
  7. Krętogłów. Status: nielicznie lęgowy. Długość ciała z dziobem i ogonem: 16 – 17 cm. Długość ogona: ok. 6,5 cm. Rozpiętość skrzydeł: 25 – 27 cm. Waga: 30 – 45 g. Liczba jaj: 5 – 11 (do 12, wyj.)
Tekst i zdjęcia: Krzysztof Radziejewski – 31.03.2023
Literatura:
 1. Królestwo zwierząt. Obrazy z życia i obyczajów świata zwierzęcego według Brehma i innych najlepszych źródeł opracował W. Lakowitz z oryginału niemieckiego przełożył Stanisław Rewieński. Z licznemi rycinami. Warszawa Nakład Gebethnera i Wolffa – 1893
2. Michał Radziszewski, Mateusz Matysiak – Ilustrowana encyklopedia Ptaków Polski Atlas, D.W. PWN 2015
3. Jacek Karczewski – Zobacz ptaka. Opowieści po drodze. Poznań 2021