Nie piszę biografii Siemiradzkiego; nie jest to tematem niniejszego artykułu – warto jednak dodać kilka szczegółów z jego artystycznej działalności. Henryk Siemiradzki większość swojego życia przebywał poza granicami kraju. Wiele podróżował; był w Petersburgu, gdzie studiował w carskiej ASP, w Wiedniu, w Monachium i Dreźnie, by ostatecznie zamieszkać we Włoszech. Oczarowany Wiecznym Miastem tam żył i malował prawie do końca swojego życia. Rzym – „… to był jego świat, jego powołanie artysty…” – jak wspomina córka malarza. Rozkochany we włoskim pejzażu malował tak charakterystyczne dla siebie sceny nawiązujące do starożytnego Rzymu i Grecji. W okresie, w którym artysta realizował zamówienia kurtyn był u szczytu sławy; uznawano go za najwybitniejszego malarza polskiego. W latach 1894 – 1900, a więc pomiędzy malowaniem kurtyny krakowskiej i lwowskiej, z pracowni Siemiradzkiego wyszło wiele obrazów, szkiców, rysunków, o których znawcy sztuki pisali: „…wzór i przykład ogromnego talentu autora /-/ ale i znakomitego władania pędzlem oraz znajomości tajników precyzyjnego rysunku.”

