Mogiła Chmielnickiego – mit i prawda.

Dzięki uprzejmości Pani Ewy Dąbskiej, publikujemy, z będących w Jej posiadaniu materiałów archiwalnych, artykuł  śp. dr Bogumiły Sawy, zamieszczony w 1994 r. w Tygodniku Zamojskim Nr 40, w którym autorka po mistrzowsku rozprawiła się z mitem pochówku Bohdana Chmielnickiego w kopcu (mogile) pod Zamościem. 

___________________________________________________________________________________________________________

ZAMOJSKA MOGIŁA CHMIELNICKIEGO

         Według zapisów klasztornego skryby, mogiła Chmielnickiego znajdować się miała „na wprost Starej Bramy Lubelskiej”, za przedmieściem Janowice pod Hyżą…

Wydarzeniem na ogół znanym jest nieudana próba zdobycia zamojskiej twierdzy przez Chmielnickiego późną jesienią 1648 roku. Natomiast legendą owiane są okoliczności jego pogrzebu pod Zamościem dziewięć lat później. Legendy też miewają swoją historię. Ta, dotycząca kozackiego wodza, liczy już sobie 337 lat.
Pierwsza o niej wzmianka pojawiła się w diariuszu (notatniku zdarzeń codziennych), prowadzonym w latach 1656 – 1672 przez Bazylego Rudomicza, rektora Akademii Zamojskiej. Nieco później zapisał również ten fakt zakonnik – bazylianin, zamojski autor kroniki własnego zgromadzenia. Odpowiedni fragment tejże znany jest z relacji księdza Mikołaja Kulaszyńskiego (1828 – 1901), wielkiego entuzjasty Zamościa, jego zabytków i historii.
Otóż, według zapisu klasztornego skryby, mogiła Chmielnickiego znajdować się miała „na wprost Starej Bramy Lubelskiej, za przedmieściem Janowice pod Hyżą, w końcu pól przytykających do łąk”, w odległości trzech kilometrów na północ od twierdzy. Kozacy usypali Chmielnickiemu kurhan z ziemi przyniesionej we własnych czapkach. Mogiła usytuowana była w miejscu, gdzie stał namiot wodza.
Dnia 26 maja 1657 roku ojcowie bazylianie odprawili pogrzeb, w którym uczestniczyło około 40 000 kozaków. Na szczycie kopca stanął krzyż kamienny z takim oto napisem:
            Tut poczywajet krasny woin
            Bohdan Chmielnicki
            Wełykoj buławy bonczuka i
            Churohwy, polskij hetman
            Sytyj sławy, kozackoj wożd
            Chranitiel i niepokołebimyj
            Hosudar.
Kronikarz bazyliański odesłał wszystkich wątpiących w powyższe fakty do diariusza Bazylego Rudomicza.
W 1834 roku interesował się zamojskim pogrzebem Chmielnickiego archiwista Zamoyskich ze Zwierzyńca Mikołaj Stworzyński.
Odpowiedni cytat, z jego rękopiśmiennej pracy Opisanie statystyczno – historyczne dóbr Odrynacji Zamojskiej, brzmi następująco:
„Roku 1657 Bohdan Chmielnicki stojąc przeciw Szwedom z wojskiem polskim, w Zamościu umiera. Czując się ustającym na siłach, Kozakom swoim i wojskom polskim, których blisko 40.000 liczono, rozkazał wysypać wielką mogiłę w miejscu, gdzie  miał swój namiot i główną kwaterę podczas oblężenia Zamościa, pierwszy raz w roku 1648 i drugi raz stojąc przeciw Szwedom roku 1657”.
Już na pierwszy rzut oka powyższy tekst zawiera mniej szczegółów niż bazyliański i aż się roi od błędów, ale o tym później.

I to są już chyba wszystkie znane dzisiaj dokumenty i relacje dotyczące legendy, które wyrosły na zamojskiej glebie.
Oprócz tego istnieją jeszcze liczne biografie Chmielnickiego pisane przez zawodowych historyków. I nic w tym dziwnego, bo hetman cieszył się zawsze sławą najwybitniejszej osobistości siedemnastowiecznej Europy wschodniej.
W 1859 r. ukazała się w Rosji pierwsza obszerna, dwutomowa jego biografia, pióra N. Kostomarowa. Według tegoż autora Chmielnicki umarł 15 sierpnia 1657 roku w stolicy Ukrainy – Czehryniu. Pochowany został w cerkwi w Subotowie. Mowę nad trumną głosił w języku polskim sekretarz hetmana Samuel Zorko. W orszaku pogrzebowym kroczył m. in. poseł Rzeczypospolitej. Kiedy Stefan Czarniecki nieco później opanował tę wioskę, zwłoki sprofanowano przez wyrzucenie z grobu na publiczne urągowisko.
Nowsze badania wykazały, iż Chmielnicki zaczął poważnie chorować zimą 1656/57 r. Rażony apopleksją umarł w Czehryniu. Uroczysty pogrzeb odbył się w Subotowie 2 września.
Tyle historycy. Czas teraz się do tego ustosunkować. Jako pierwszy uczynił to w 1859 r ksiądz Mikołaj Kulaszyński. Rozmiłowany we wszystkim, co zamojskie znał dobrze epizod oblężenia twierdzy przez Chmielnickiego w 1648 r. Kiedy więc ukazała się biografia Kostomarowa, przeczytał ją dokładnie, szukając przede wszystkim potwierdzenia znanych już sobie wydarzeń z kroniki bazyliańskiej. Można sobie wyobrazić minę księdza Mikołaja, kiedy musiał „wyrwać” tak ciekawą kartę z historii ukochanego Zamościa, i, co jeszcze gorsze, włożyć ją między bajki. Nie byłby jednak rasowym regionalistą, gdyby przeszedł nad tym dylematem do porządku dziennego.
Myślał, myślał i, nie czekając długo, opublikował takie oto wywody w tygodniku Kronika Wiadomości Krajowych i Zagranicznych z sierpnia 1859 r.:
„Pytanie tedy zachodzi, jak rozwiązać ten węzeł gordyjski. Którym  świadectwom dać wiarę. Kryterium przemawia za faktem dokonanym pod Zamościem, który musi być autentycznym, bo nie masz żadnej przyczyny, aby fałsz autor ówczesny spisywał. Może zajść omyłka w cyfrach i jest tu rzeczywiście anachronizm, ale czyż to może odjąć wiarygodność faktowi. Dlaczegoby jednak zmieniono wolę hetmańską i przeniesiono zwłoki jego aż pod Zamość? Nie łatwa odpowiedź! Zwracając tedy uwagę historiografów na powyższe spostrzeżenia, nie mogę wbrew opinii publicznej występować i wyrokować, że hetman kozacki spoczywa pod Zamościem, bo będąc za słabym w dziejach narodowych i dalekim od książnic (bibliotek), niepodobieństwem czuję wyjaśnienie. Spostrzeżenie moje historyczne oparte na aktach może zwróci uwagę dziejopisarzy. Nie może ono przepaść w zapomnieniu jak wiatr na stepie…” – kończy ks. Mikołaj. Warto jeszcze zatrzymać się chwilę nad cytowanym już fragmentem innego Mikołaja – Stworzyńskiego. Autor korzystający z kroniki bazylianów starał się ją dodatkowo „ubarwić”. A więc po raz  pierwszy napisał wyraźnie, iż Chmielnicki nie tylko był pochowany w 1657 r w Zamościu, lecz i tutaj umarł. Twierdzi dalej, że hetman, bliski śmierci, rozkazał osobiście wysypać wielką mogiłę w miejscu swego namiotu wojennego i głównej kwatery. Na koniec dowiadujemy się, że Chmielnicki był pod Zamościem „przeciw Szwedom” dwukrotnie w 1648 i 1657 roku.

Czy znajduje to wszystko potwierdzenie w bezspornych faktach historycznych? Czy Chmielnicki był w Zamościu w 1657 r. podczas potopu szwedzkiego? Wydaje się, że nie. Oto jak wyglądała bowiem wtedy sytuacja na głównym froncie.
W grudniu 1656 roku król szwedzki Karol Gustaw szukał gorączkowo sojuszników, bo nie mógł sobie sam dać rady z Polską. Wkrótce znalazł dwóch sprzymierzeńców: księcia Siedmiogrodu Jerzego II Rakoczego oraz Kozaków. W styczniu 1657 r. wojska siedmiogrodzkie, wsparte przez oddziały kozackie pod wodzą pułkownika Zdanowicza (a nie Chmielnickiego, który już wówczas nie czuł się dobrze), wkroczyły w okolice Lwowa. Ta połączona duża armia liczyła 40 000 ludzi.
W kwietniu Karol Gustaw i Rakoczy zdecydowali się na opanowanie dwóch twierdz: Zamościa i Brześcia Litewskiego. Jednakże ordynat Jan II Zamoyski (Sobiepan) ani przez chwilę nie myślał o poddaniu fortecy. Okoliczności wojenne też sprzyjały ordynatowi. Wojska szwedzkie i węgiersko – kozackie Rakoczego ruszyły najpierw na północ, w kierunku Brześcia. Tak więc w maju 1657 r. niebezpieczeństwo niemal zupełnie odsunęło się od miasta. Jak jednak zapisano w kronice bazylianów, to właśnie przy końcu maja zakonnicy sprawili pogrzeb Chmielnickiemu pod Zamościem. Z dzisiejszego punktu widzenia nie jest to możliwe. Słynnego atamana nie było wówczas w Zamościu ani żywego, ani umarłego.
Czy wobec tego zapis kronikarski kreuje historyczną fikcję? Wydaje mi się, że nie. Jak pisze Adam Kersten w źródłowo udokumentowanym szkicu o twierdzy zamojskiej W czasach najazdu szwedzkiego (W: Zamość, z przeszłości twierdzy  i miasta, Lublin 1980, s. 21), w maju 1657 r. do miasta niemal co dzień napływały pomyślne, acz często bałamutne lub wręcz nieprawdziwe, nowiny o porażkach nieprzyjaciela. Jedną z takich „nowin mogła być plotka o śmierci Chmielnickiego. Na wieść o tym ojcowie bazylianie mogli odprawić w maju nabożeństwo żałobne za duszę hetmana i postawili mu krzyż z inskrypcją. Jednakże, moim zdaniem, kopiec usypany z ziemi przyniesionej w kozackich czapkach wykonany został jeszcze w 1648 roku.
Półtora miesiąca później, na początku lipca 1657 r Kozacy wraz z Rakoczym pojawili się pod Zamościem, ale nie mieli już zamiaru zdobywać twierdzy.
Książe siedmiogrodzki, opuszczony przez króla szwedzkiego, wracał w pośpiechu na Węgry. Pod Czarnym Ostrowiem na Podolu podpisał kapitulację. Dowiedziawszy się o tym, umarł Bohdan Chmielnicki 6 sierpnia w Czehryniu, po wylewie krwi do mózgu.

____________________________________________________________________________________________________________

opracowanie: Ewa Lisiecka
zdjęcia: Krzysztof Serafin
źródła:
1. „Tygodnik Zamojski”; ROK XV.  Nr 40(774); Zamość, 5.10.1994 r.
2. Andrzej Kędziora. https://www.zamosciopedia.pl/index.php/ca-ch/item/4168-chmielnickiego-mogila

Nieznane groby żołnierskie w Zamościu.

Grób czternastu ofiar – obrońców Zamościa z sierpnia 1920 r. Nie postawiono pomnika. Nie zadbano o mogiłę. W roku 1929 było to już miejsce zaniedbane, porosłe wysoką trawą. Nie można było już odróżnić wzgórków grobów w tym miejscu. Przy mogile stał zmurszały i podgniły drewniany krzyż. Tablice, niegdyś z napisami, leżały zardzewiałe i porośnięte trawą. Dzień pogrzebu zabitych podczas oblężenia Zamościa w roku 1920, był dniem manifestacji mieszkańców i władz miasta. Długi szereg czternastu trumien, pokrytych kwiatami, otaczała honorowa asysta żołnierzy i mieszkańców. Kiedy trumny spuszczano do grobu, którego miejsce wyznaczono na zamojskim cmentarzu, na prawo przy głównym wejściu, oficer głośno odczytywał nazwiska zmarłych. Przy niektórych padało stwierdzenie: „nieznany z nazwiska”. Spóźnione na identyfikację poległych rodziny, usiłowały w ostatniej chwili rozpoznać swoich bliskich przed złożeniem do grobu. Płomienne przemówienia wygłosili nad mogiłą poległych radcowie i reprezentanci miasta. Padły zapewnienia, że mogiła poległych obrońców Zamościa będzie przedmiotem troski miasta i mieszkańców. Mogiłę okryła jednak niepamięć i trawa.
Dzisiaj w zapomnieniu są nazwiska żołnierzy poległych w obronie Zamościa w sierpniu 1920 r. Część z nich to zabici, w rozbitym pod Zamościem, a kierującym się w stronę Miączyna, pancerniku „Zagończyk”. Informacje te zachował w pamięci Fr. Ursus-Siwiłło, a ukazały się one w tygodniku „Słowo Zamojskie” w 1929 r. (1) Inicjatywą godnego uhonorowania poległych w 1920 r. postanowiono wówczas zainteresować młodzież i prof. Stefana Milera. W kolejnym numerze wspomnianego czasopisma, czytelnik o inicjałach F. S. informował redakcję o innych zapomnianych grobach na zamojskim cmentarzu. Obok wspomnianej mogiły poległych w 1920 r., miał znajdować się grób „grzebanych równocześnie oficerów W.P.” Dalej leżały ofiary tzw. „czerwonego zamętu z późnej jesieni 1918 r.”* (2) Była to grupa młodych ludzi, która porwała się do przewrotu i przypłaciła ten zryw narodowościowy życiem lub więzieniem. Polegli w tym czasie dwaj (lub trzej) synowie grabarza z zamojskiego cmentarza. Któż dzisiaj pamięta nazwiska tych ofiar? W dalszych wspomnieniach F. S. podkreśla, że dalej za tymi mogiłami, znajdował się cmentarz, dawniej starannie utrzymywany, ofiar wojny wojsk zaborczych, którzy zmarli w zamojskim szpitalu. Były tam dziesiątki różnych nazwisk, dziesiątki nazwisk żołnierzy polskich przerobionych na język niemiecki, żołnierzy polskich zmuszonych do służby w obcym wojsku. Wśród mogił można było jeszcze w 1929 r. wskazać grób majora wojsk Księstwa Warszawskiego. Jego nazwisko, ponoć nawet marnemu erudycie, wiele mówiło. Sic transit gloria mundi.
W Zamościopedii Andrzeja Kędziory wzmiankowana jest mogiła poległych, polskich i ukraińskich żołnierzy z 1920 r. (3) Pierwotna mogiła zbiorowa 16 poległych w obronie Zamościa obecnie nie istnieje. Pochowani Polacy to: Jan i Józef Gołębiowscy; Bogdan Palonka; Gustaw Woynarowski; Zygmunt Żelaźnicki zamordowany przez bolszewików 29 sierpnia 1920 r. oraz policjanci: Paweł Łomacz i Franciszek Zientara. Na zamojskim cmentarzu w 1957 r. zamieszczono pamiątkową płytę, (w innym miejscu niż pierwotny pochówek 16 poległych), poświęconą żołnierzom poległym w wojnie bolszewickiej 1920 r. W Arsenale w Zamościu przy ul. Zamkowej (sala na piętrze) znajduje się granitowa tablica o następującej treści: W hołdzie obrońcom Zamościa przed bolszewicką nawałą 28-31 VIII 1920 r. Żołnierzom 6 Dywizji Strzelców Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej płk. Marka Bezruczki oraz Żołnierzom Polskim 31 Pułku Strzelców Kaniowskich kpt. Mikołaja Bołtucia i innych jednostek Wojska Polskiego. Napisy na tablicy zamieszczono w języku polskim i ukraińskim. Zdobią ją ponadto godła Polski i Ukrainy. Odsłonięcia tablicy dokonał 14 IX 2000 r. minister Bronisław Komorowski (późniejszy prezydent RP) oraz wiceminister Ukrainy. (4).

opracowanie: Ewa Lisiecka.
źródło:
  1. Słowo Zamojskie. Nr 4 i 5/1929. wyd. Zamość. Udostępnia Cyfrowa Biblioteka Jagiellońska.
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Zamo%C5%9Bcia
  3. Andrzej Kędziora. Zamościopedia. https://www.zamosciopedia.pl/index.php/ci-cm/item/4512-cmentarz-parafialny-ii-ludzie
  4. Andrzej Kędziora. Zamościopedia.  https://www.zamosciopedia.pl/index.php/ta-ti/item/3941-tablice-plyty-pamiatkowe-o-charakterze-martyrologicznym
  • W okresie od 28-30 grudnia 1918 r. Zamość był miejscem komunistycznej rewolty. Bunt chłopów żądających uwłaszczenia poparły partie: PPS; żydowski BUND oraz żołnierze z miejscowych koszar. Do stłumienia „czerwonego zamętu” użyto oddziałów wojskowych mjr Lisa-Kuli, które przybyły do Zamościa z Lublina. Ofiary tego zrywu upamiętniono tablicą pamiątkową, którą usunięto z budynku Klubu Garnizonowego w zamojskich koszarach w czasie III RP.

Szwedzi pod Zamościem w 1703 r.

W Bibliotece Narodowej w Warszawie przechowywany jest starodruk, którego autorem jest O. Jacek Majewski, dominikanin z klasztoru w Krasnobrodzie. Książka została wydana w Drukarni Jezuitów w Lublinie w 1753 r. Poświęcona jest historii kultu Matki Bożej Krasnobrodzkiej. Oprócz tego, dokument ten posiada zapiski, dotyczące m.in. wydarzeń zaistniałych w Zamościu i okolicach w 1703 roku. Obrazują to dwa listy dowódcy wojsk szwedzkich do ordynata Zamoyskiego, przetłumaczone z łaciny przez O. Majewskiego oraz subiektywna ocena dominikanina zaistniałych w tym czasie wydarzeń.

 

___________________________________________________________________________________________________

List I
„Jaśnie Wielmożnemu Panu Ordynatowi Zamoyskiemu y nayszlachetnieyszym Panom, szlachcie, y wszystkiemu Miastu Zamościa. Ponieważ JK. Mość Szwecji, Krol y Pan moy Nayłaskawszy, naywyższym  prawem, y naywyższą Sprawiedliwością, nieprzyjacioł swoich sprawiedliwych szkod, na każdym miejscu szukać może; zaczym tu w Polszcze, od wszystkich, y każdego z was z osobna w podobnych przypadkach posiłkowany bydź był powinien; iako ten który drogę, y poświęconą swoię Osobę oraz tryumfuiące woysko swoie, za waszą wolność y zdrowie ażarduie codziennie. Jednakowosz z osobliwszą zapalczywością, y naysprawiedliwszym gniewem doznał, iakiemi  rzeczami, w Mieście waszym Zamościu, (niby mniey zupełnego rozumu) woysku Jego sprzeciwiliście, się nie tylko kupiectw tam złożonych Moskwicinow, wydać niepozwalaiąć namienionemu woysku, które kupiectwa chociażby Moskwicinom nie należały, od was przecię Sprawiedliwym szacunkiem woysku dla iego zażywania sprzedawane bydź były powinny: lecz procz tego szaleiących trybem oświadczyliście się, że chcecie niektóre osoby przed Jego K. Mością y przez łaskę Boską aż dotąd przed tryumfuiącym woyskiem Jego w areszcie y wzamknieniu trzymać. Dla czego żebyście wiedzieli że Jego Krolewska M. Szwecyi; y swoich broni chwały, żadnej nie cierpi wzgardy, y ze wszelakim krwi ludzkiey wylaniem brzydzi się y ma to w nienawiści. Zaczym teraznieyszym listem, wam wszystkim, z strony y Imieniem J.K.Mc. Szwecyi surowo ogłaszam  y opowiadam, ażebyście za przeczytaniem y publikowaniem tego pisania, zaraz y tegoż momentu Bramy tegoż Miasta Waszego temu Krolewskiemu woysku otworzyli, y was w moc iego poddali. Jeżeli zaś tę iaką bez omieszkania przynależy ochotę tego nie wypełnicie, y zadosyć nieuczynicie; chocbyście naygorzey cierpieć nie wiem co mieli żadna napotym łaska żąden respekt niebędzie: ktorego respektu łaski głupią upartością waszą uczyniliście się niegodnemi. Prócz tego upewniam was, że to sprzeciwienie się wasze woysku J.K.M. nietylko wyśmiana będzie ale oraz przyczyną y początkiem wszystkich waszych nieszczęścia y samemu ruiny, tak dalece, że y wszystkie włości całej ogolnie Zamoyszczyzny w popiół obrocone będą y Miasto to wasze ognistemi kulami y bombami nieomylnie zgubione, Ani sie naostatek niemowlętom w kolebkach przepuści. To wyrażenie własną moią ręką podpisane, y pieczęcią pierścienia mego zapieczętowane, własną, krwią waszych y Szwedzką cnotą, za pomocą BOGA potwierdzę wielki komes De Stęmbock. Dań z Obozu Dnia 11 Lutego Roku 1703. Tegoż Palet. J.K.M. Szwecyi Naywyszszy Strażnik Pułku, Dalkarlii, Namieśnik y Dyrektor Collegium Kommisarzow Woyskowych, wielki Komes Stęmbock.

__________________________________________________________________________________________________

List II
Ponieważ Jozef Ordynat Zamoyski z rozkazow y Listow Krola Jegomości Szwecyi naygrawaią, Domy przedmiejskie ze wszystkich ogołociwszy rzeczy, złośliwie y lekkomyślnie opuszczaiąc, obozowi J.K.M. Znaczny uczynił detryment y niewygodę; dlaczego rozkazujemy ażeby, zaraz, bez wszelkiey odwłoki, y cofania się, gdzie woysko stanie, na supplement, y sustentacyą Jego, poddani kazdy z osobna przyniósł do obozu chleba czterechfontowego sześćset, Piwa beczek dziesięć, wozów siana dwanaście, owsa korcy dwanaście, kaszy korcy dwanaście, masła funtów sto. Prócz tego siekier dziesięć worów lnianych siedmdziesiąt. Drabin pięć każdą trzydzieści łokci maiące. Drzewa Grubego na dwadzieścia lub 30 łokci y wszystkie do kopania potrzebne naczynia. Także sto snopow chrostu do Fossow napełnienia. Co ieżeli wpretce nie stanie; nieuchronney dezolacyi y zniszczeniu wszystko wasze podległe będzie, Wielki Komes de Stębock. Datt: z Jarosławic 13 lutego Roku 1703. Ten mandat należy do niżey wyrażonych wsi: Zdanow, Płoskie, Siedliska, Wieluńcza, Deszkowice, a żeby zaraz z przydaniem exekucyi y kontrybucyi, Poddani stawili się ieżeli ogniem y mieczem zniszczeni y z ziemią zrownani bydź niechcą, y tego sobie nieżyczą.

__________________________________________________________________________________________________

Relacja O. Jacka Majewskiego
Po pierwszego pisania przesłaniu w też tropy sam Generał Sztębock z Woyskiem swoim Szwedzkim pod Fortecą Zamoyską po południu die 11 Februarii przypadł, chcąc pomienioną Fortecę sztucznie y zdradziecko, tak iako uczynił klasztorowi Sokalskiemu ubiedz, lecz J.W.J. Pan Ordynat Zamoyski, oddawszy w protekcyą Panny Przenayświętszey w Obrazie Krasnobrodzkim, cudownej siebie y Miasto Zamość z rodzonym swoim J.T.W.J. Panem Marcinem Zamoyskim Starostą Bolemowskim, co w skok na danie odporu temu nieprzyjacielowi, wyrychtować kazał Armatę z belluardu przeciwko Kościoła Ormiańskiego w ktorym obraz cudowny Krasnobrodzki na tenczas zostawał, y iak prętko z dział dano ognia do nieprzyjaciela natychmiast zabity został znaczny oficer Generała Sztembeka Konsyliarz, y głową na swoye Woysko padł, z kąd nieprzyjaciel niedobry prognostyk wziąwszy, y innych kilku porażonych obaczywszy od Fortece odstąpić musiał a J.W.J. Pan Ordynat kulę iedną armatną, która nieprzyiacielowi hardą imprezę powaryowała przypisując dobry początek Obrazowi Krasnobrodzkiemu, na nieśmiertelną pamiątkę oddał do Kościoła Krasnobrodzkiego. Tedy nieprzyjaciel ieszcze przy swoiey hardey zawziętości zostaiąc lubo opodal od Fortece pomienioney, to tam, to sam z Woyskiem przechadzaiąc się drugie pisanie swoie jeszcze większą hardością napełnione niż pierwsze (: którego kopia zaraz pod pierwszym tu wpisana iest:) przysłał. Lecz J.W. Ordynat iako pierwsze tak y to drugie pisanie nieprzyiacielskie, do tegoż Obrazu Cudownego, y samego siebie wspoł z rodzonym swoim I.W.J. Panem Starostą Bolemowskim przy spaniałych Heroicznych animuszach swoich, z innemi nobilitaris et Civilis status ludźmi, zalecił w opiekę N. Matki Boskiey. Ażeby tym bardziey protekcya Panny Przenayświętszey Fortece Zamoyskiey broniła, pomieniony obraz Krasnobrodzki, także Tomaszowski teyże Nayśiętszey Matki Boskiey cudowny wielce obraz (:ktory też podczas tey inkursyi w Zamoyskim Kolegiackim Kościele zostawał) z wielkim nabożeństwem po murach y wałach przy wielkiey frekwencyi ludzi nabożnych, processionaliter noszone były na to, aby ona sama o ktorey pioro Ducha Przenayświętszego napisało Can 4 V. 4 Sicut (tekst łaciński) Fortecę Zamoyską od dalszey imprezy tego nieprzyiaciela broniła, w czym pożądany nieomylił skutek gdyż przez tydzień y wiecey bawiąc się ten hardy nieprzyjaciel o milę od Fortecy Zamoyskiey to iest około Zamościa Starego, a za podpadaniem pod Fortecę odbieraiąc z armat, y przez wypadaiących ludzi woiennych z Fortece znaczną utratę Woyska swego, y sam ten to Generał Sztembock probował Fortuny pokilkakrotnie pod Fortece popadać, y razu iednego chcąc się ultimaric rezolować ubiedz pomienioną Fortece, z dział po kawalersku potężnie wydanym ogniem (:który Jegomość Pan Szański Kommendant Fortece pomienioney, miał w swoim dozorze:) sromotnie z hańbą swoią uchodzićze do dębiny za Janowice ku Sitańcowi, w którey dębinie z działa potęznego które sam osobą swoią J.W.J.P Starosta Bolemowski przy Kawalerskiey rezolucyi swoiey, Indzienierskiego konsztu, rownie z J.W.J Panem Ordynatem doskonale umieiętny rychtował y cyngrotem ręką własną zapalał, że gdy by był ten to Generał Sztembock chybko z konia nie zsiadł, pewnie by była kula w niego ugodziła. Oczym miedzy inszemi którzy z niewolą pobrani, oczyma swemi patrzyli na to J. Pan Malczewski z rąk nieprzyjacielskich wyszedłszy, pewną czynił relacyę Co wszystko J.W. Pan Ordynat Zamoyski i J.W.J P. Starosta Bolemowski, z temi wszystkimi Ichmościami ktorzy na ten czas z Zamoyskiey Fortecy zostawali, nikomu inszemu tylko protekcjyi Panny Przenajświetszej w Krasnobrodzkim y Tomaszowskim obrazie cudowney przypisali, I tak iuż od tego razu zdesperowawszy o swoiey imprezie sam to Generał Stembock z Woyskiem cale odstapił od Zamościa y drugie Woysko, które pod komende Generał Klausbonde z umysłu w Radzięcinie,  w Goraycu y po innych włościach około Fortecy Zamoyskiey zatrzymywało się ruszyło się cale ku Lublinowi. (1)
_______________________________________________________________________________________________________________________________________
W roku 2015 ukazał się, jako praca zbiorowa, wierny reprint XVIII w. starodruku maryjnego pt. „Pustynia w Ray zamieniona” (2). Pobyt wojsk szwedzkich na czele z gen. Stenbockiem pod Zamościem potwierdzają jeszcze kronikarskie zapiski Zachariasza Arakiełowicza – „Connotacya…”. Opisuje on oblężenie Szwedów następująco: 11 lutego 1703 roku „w Południe przystąpił Generał Szteinbok z kommunikiem Szwedzkim pod Zamość od Sitańca y od Jarosławca widać było z wału ludzi onych, ale że widział Przedmieścia spalone y sady wycięte odstąpił precz nie bez szkody, bo z armaty kilku kawalerów ubito”. (3)
Magnus Stenbock (1663-1717) – oficer szwedzki. Jeden z najwybitniejszych szwedzkich dowódców w trakcie wojny północnej i wielu kampaniach Króla Szwecji Karola XII na terenie Polski. Dotychczasowy jego biogram nie uwzględniał porażki pod Zamościem w 1703 r.
Marcin Leopold Zamoyski (1681-1718) – starosta bolimowski, syn IV ordynata na Zamościu – Marcina Zamoyskiego i Anny z Gnińskich Zamoyskiej. Brat Tomasza Józefa Zamoyskiego V ordynata.
Tomasz Józef Zamoyski (1678-1725) – V ordynat na Zamościu, syn Marcina i Anny Zamoyskich. Pułkownik wojsk koronnych.
Pan Szański – komendant Twierdzy Zamojskiej w 1703 r.
Pan Malczewski – więzień uwolniony z niewoli szwedzkiej.
opracowanie: Ewa Lisiecka
źródło:
  1. o. Jacek Majewski. Pustynia w Ray zamieniona (…). Lublin 1753. udostępnia BN Warszawa. Polona.  https://polona.pl/item/pustynia-w-ray-zamieniona-przy-odmianie-y-alteracyi-czasow-wiosna-kwitnaca-rady-drugiego,MTI3Njk4OTA0/6/#info:metadata
  2. https://www.empik.com/pustynia-w-ray-zamieniona-opracowanie-zbiorowe,p1118472305,ksiazka-p
  3. https://crispa.uw.edu.pl/object/files/22108/display/Default

Nekrologii Pań Zamoyskich.

artykuł w przygotowaniu

_________________________________________________________________________________________________________

Rozalia (Róża) z Potockich Zamoyska (1802-1862), żona Andrzeja Zamoyskiego (1800-1874). Córka Antoniego i Róży Potockich. Zmarła w Warszawie. Andrzejowi Zamoyskiemu nie pozwolono na powrót do kraju z zesłania w ramach represji po powstaniu listopadowym, by pochować żonę. Mszę za duszę zmarłej odprawiono w Paryżu 5.11.1862 r. w kościele Assomption.

 

Mowa pogrzebowa na cześć Róży z Potockich Zamoyskiej (16.06.1803-27.10.1862) – Andrzejowej Zamoyskiej – wygłoszona w Paryżu w kościele Wniebowzięcia (de Assomption) dn. 5.11.1862 r.,  przez ks. Aleksandra Jełowieckiego.
https://polona.pl/item/mowa-pogrzebowa-na-czesc-rozy-z-potockich-andrzejowej-zamoyskiej-16-czerwca-1803-27,MzU4MjEwMzk/26/#info:metadata

_________________________________________________________________________________________________________

________________________________________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________________________________

Hrabina Elfryda z Tyzenhauzów (Tiesenhausen) Zamoyska – zmarła  w Warszawie 26.02.1873 r. Urodzona na Białorusi 25.kwietnia 1825 r., córka hr. Adolfa Rudolfa Tyzenhauz h. Bawół i Genowefy Tyzenhauz. Była żoną hr. Augusta Zamoyskiego (1824-1889), syna Stanisława Kostki Zamoyskiego.

_________________________________________________________________________________________________________

Józefa (z Walickich h. Łada) Zamoyska (1808-1880). Primo voto hr. Rzewuska. Żona Zdzisława Zamoyskiego (1810-1855), syna Stanisława Kostki Zamoyskiego. Ślub wzięli w roku 1834 r. Urodzona 16 sierpnia 1808 r. – zmarła 20 maja 1880 r.

 

____________________________________________________________________________________________________________

Anna z hr. Mycielskich Zamoyska  (1818-1859), żona Jana Zamoyskiego. Zmarła 14 grudnia 1859 r. w Auteuil pod Paryżem. Była córką hrabiostwa: Kunegundy ze Zbijewskich i Franciszka Mycielskich. Z Janem Zamoyskim poznali sie w marcu lub kwietniu 1842 r., ślub wzięli w Gostyniu 4 lipca tegoż roku. Byli małżeństwem przez 17 lat. Mieli troje dzieci: Jadwigę (1844-1895) późniejszą Ludwikową Wodzicką; Konstantego – przyszłego ordynata kozłowieckiego (1846-1923) i Jana (1849-1923). Anna nie lubiła Kozłówki, więc zamieszkali w Warszawie. Potem Jan Zamoyski kupił dom we Francji, w części miasta zwanej Villa Montmorency. Anna zmarła na gruźlicę. Została pochowana w Zamościu, w krypcie kolegiaty zamojskiej.

___________________________________________________________________________________________________________

Elżbieta z Zamoyskich Brzozowska, córka Zofii z Czartoryskich i Stanisława Kostki Zamoyskiego. Zmarła w wieku lat 39 5 sierpnia 1857 r. (7) w miejscowości Sokołówka na Podolu.

__________________________________________________________________________________________________________

Maria z hr. Zamoyskich Potulicka zmarła w Londynie 14.04.1861 r. Nabożeństwo żałobne odbyło się w kościele de l’Assomption w Paryżu.

________________________________________________________________________________________________________

 

opracowanie: Ewa Lisiecka
źródło:
  1. Zbiory Zamoyskich z Kozłówki. https://cyfrowe.muzeumzamoyskich.pl/dlibra/publication/666/edition/666/content
  2. Zbiory Zamoyskich z Kozłówki. https://cyfrowe.muzeumzamoyskich.pl/dlibra/publication/665/edition/665/content   
  3. Zbiory Zamoyskich z Kozłówki. https://cyfrowe.muzeumzamoyskich.pl/dlibra/publication/581/edition/581/content
  4. https://cyfrowe.muzeumzamoyskich.pl/dlibra/publication/717/edition/717/content
  5.  Zbiory archiwalne Cyfrowej Biblioteki Jagiellońskiej.
  6. https://cyfrowe.muzeumzamoyskich.pl/dlibra/publication/457/edition/457/content
  7. Wiadomości polskie. Nr 36/1857. Paryż. – C.B.J.

Twierdza Zamość w 1824 r.

Na podstawie informacji zawartych w Roczniku Woyskowym Królestwa Polskiego na rok 1824. (1) możemy poznać skład osobowy Twierdzy Zamość w dobie Królestwa Polskiego. Komendantem tymczasowym Twierdzy Zamość w 1824 r. został mianowany Józef Hurtig. Obowiązki Majora Placu pełnił p.o. Alexy Krasnodębski, major w Pułku Piechoty Liniowej J.C.M. Wielkiego Księcia Rosji Michała. Adjutantami Placu byli: Michał Woynowski (kap. bramowy); Ignacy Godlewski; Stanisław Pleśniarski, Jakób Murzynowski; Józef Jurkowski. Adjutantem Budown. z Korpusu Inżynierów był Antoni Goliszewski. Obowiązki Sekretarza Placu pełnił Jan Starzewski. Kapitanowie: Tomaszewski i Zawadzki przeszli z twierdzy na tzw. reformę. Naczelne dowództwo w Twierdzy Zamość sprawował Generał Dywizji Maurycy Hauke, jednocześnie pełniąc funkcje Generalnego Kwatermistrza Wojska, Dowódcy Korpusu Art. i Inż., Radcy Stanu, Dyrektora Generalnego w Komisji Wojny i Z-cy Ministra Wojny.
W Twierdzy Zamość w 1824 r. funkcjonowały dwie Kompanie Poprawcze. Dowódcą kompanii poprawczych był Ignacy Rozmysłowski. W pierwszej Kompanii Poprawczej służyli: kapitanowie Jan Smotrycki i Stefan Laskowski; porucznik Jan Zieliński oraz podporucznicy: Walenty Borkusiak; Michał Sierakowski; Wincenty Furgołowicz; Paweł Skrzydlewski i Jan Bazarewski.  W drugiej Kompanii Poprawczej służbę pełnili: kpt. Jan Olszewski; porucznicy: Jan Januszewski i Jan Zieliński. Wśród podporuczników wymieniono: Tadeusza Nagurskiego; Tomasza Wernerowskiego; Leona Bułhaka; Józefa Olszańskiego; Aleksandra Glińskiego
Kompanią Weteranów w Twierdzy Zamość dowodził w 1824 r. kpt. Ignacy Karpiński. Wśród poruczników wymienieni zostali: Antoni Bilewicz i Dyonizy Stankiewicz, a wśród podporuczników: Onufry Pomorski; Sebastyan Górski i Teodor Moniak. Lekarzem Batalionowym był Szymon Pyrzanowski. Odnotowano także zmarłych w 1824 r. weteranów zamojskiej twierdzy: z Kompanii Inwalidów: mjr. Rylskiego i z Kompanii Weteranów: kpt. Jabłońskiego; kpt. Milkiewicza; por. Łuniewskiego; por. Kurowskiego; ppor. Zakrzewskiego; ppor. Pignana oraz ułanów: Gulicza i Klema. Z Batalionu Weteranów Czynnych do zamojskiej twierdzy zostali przeniesieni w 1824 r. – do kompanii poprawczych: ppor. Tomkowski; Gliński i Bazarowski.
Korpusem Inżynierów, również w twierdzy zamojskiej, dowodził G.B. Dyr. Inż. Jan Malletski (de Grandville). Przy G.B. Malletskim służył kpt. Jan Lelevel i por. Jan Woyczyński. W Zamościu Komendantem Inżynierów był ppłk. Leonard Jodko; wymieniany jest także m.in. kpt. Henryk Rossman. W skład Dyrekcji Inżynierii w Twierdzy Zamość wchodzili: ppłk. Leonard Jodko (komendant); kpt. I klasy Bernard Engbricht; kpt. I klasy Aleksander Linsenbarth; por. adj. budown. Felikx Wiszniewski; Dozorca Składu – Józef Surzyński. Dyrekcję Artylerii Twierdzy Zamość reprezentowali: ppłk. Kazimierz Uszyński (Dyrektor); kpt. 2 kl. Xawery Troianowski, przeniesiony z Kampanii Rzemieślniczej do Twierdzy Zamość oraz Dozorca Artylerii – Stefan Kornalewski. Wymieniono także zmarłego kpt. Bogdanowicza.
Artyleria Garnizonowa składał się z dwóch Kompanii: w Modlinie i w Zamościu. Kapitanem Kompanii Garnizonowej 2 w Twierdzy Zamość był Kazimierz Hoffman, a ponadto w jej skład wchodzili: kpt. Karol Cichocki; ppor. Kazimierz Furs i L.B. Kasper Niedobylski. Natomiast por. Szczepkowski został przeniesiony do Korpusu Kadetów w Kaliszu.
Poniżej prezentujemy rysunki umundurowania wojskowego poszczególnych służb w twierdzach, w tym w Twierdzy Zamość. Zobaczymy mi.in. mundury: Dywizji Gwardii Królewskiej; Pułku Strzelców Konnych; Pułku Grenadierów Gwardii; Baterii Artylerii i Konnej Gwardii; Dywizji Piechoty i poszczególnych Pułków; Korpusu Żandarmerii; Korpusu Artylerii i Inżynierów aż po zwykłych szeregowych ułanów z poszczególnych pułków i służby pomocnicze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

opracowanie: Ewa Lisiecka
źródło:
  1. Zasoby archiwalne Cyfrowej Biblioteki Jagiellońskiej . – https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/243735/edition/232059

Historia zamojskiej poczty.

Artykuł od 2021 r. jest w trakcie redagowania, uzupełniania i korekty.

______________________________________________________________________________________________________

Na stronie Archiwum Głównego Akt Dawnych w opracowaniu Rafała Górnego pod linkiem (dostęp 20.09.2022 r.):
https://m.facebook.com/nt/screen/?params=%7B%22note_id%22%3A4571945909513912%7D&path=%2Fnotes%2Fnote%2F&paipv=0&eav=AfamNyKxjP0urIq6ThCk3eF_otsSijiFqf9cEUx-BPpfjrB48rpxsxgWSGelF6PtvHo&_rdr został opublikowany dokument, na podstawie którego mogła zostać uruchomiona pierwsza placówka pocztowa w Zamościu. Odpis tego dokumentu zachował się w Metryce Koronnej. Informuje m.in. o tym, że w 1662 r. król Jan Kazimierz powierza stanowisko generalnego dyrektora poczt sekretarzowi królewskiemu Aniołowi Marii Bandinellemu i nadaje pełny nadzór i władzę nad subdelegatami i magistrami poczt w głównych miastach Królestwa, takich jak: Kraków, Poznań, Toruń, Gdańsk, Lwów, Lublin, Warszawa oraz w innych, które w miarę potrzeby wzniesie przez całe Królestwo, powoła i stworzy, i dla dobrego upodobania swego powstrzyma i odwoła. Fragment ze strony AGAD-u:
„Przytomna i bardzo śpieszna wyprawiona sztafetta” czyli śledzenie przesyłek pocztowych w dobie staropolskiej.
Jedną z głównych form komunikacji na odległość w dawnych czasach było pisanie listów. Szacuje się, że w przechowywanym w AGAD zbiorze: Archiwum Warszawskie Radziwiłłów, w samym tylko dziale V (Listy domów obcych) ich liczba sięga około miliona sztuk. A to zaledwie niewielki ułamek dawnej spuścizny epistolograficznej. Warto więc zastanowić się chwilę nad organizacją i funkcjonowaniem poczty, która przewoziła i dostarczała te olbrzymie ilości korespondencji. Za początek państwowej poczty w dawnej Rzeczypospolitej przyjmuje się rok 1558, kiedy to król Zygmunt August zorganizował stałą przesyłkę korespondencji pomiędzy Krakowem a Wenecją, żeby załatwiać sprawy spadkowe po matce, królowej Bonie. Pierwszym dyrektorem poczty został Piemontczyk Prospero Prowana. Od 1568 r. urząd ten nieprzerwanie przez prawie 100 lat sprawowali członkowie włoskiej rodziny kupieckiej Montelupich, którzy spolszczyli swoje nazwisko na Wilczogórscy. Dostarczanie korespondencji odbywało się przy pomocy kurierów i posłańców. W połowie XVII wieku istniały już połączenia pocztowe pomiędzy wszystkimi miastami Królestwa liczącymi powyżej 4 tys. mieszkańców. Służba pocztowa jednakże w tamtych czasach niosła ze sobą sporo niebezpieczeństw, gdyż kurierzy narażeni byli na rabunek koni i listów ze strony licznie grasujących band. W 1662 r. król Jan Kazimierz powierzył stanowisko generalnego dyrektora poczt sekretarzowi królewskiemu Aniołowi Marii Bandinellemu. W Metryce Koronnej zachował się odpis dokumentu w tej sprawie, w którym wymieniono miasta z głównymi placówkami pocztowymi. Król zagwarantował tam również finansowanie poczty oraz wyznaczył karę za naruszenie przywileju pocztowego. Oblata przywileju nad prefekturami pocztowymi Królestwa dla szlachetnego Anioła Marii Bandinellego (Angelus Maria Bandinelli).
Jan Kazimierz, z Bożej Łaski król polski, wielki książę litewski etc. oznajmiamy niniejszym naszym dokumentem itd. Gdy chodzi o sprawę nadmiernej korzyści i wygody powszechnej, aby zarówno nasze jak i mieszkańców Królestwa naszego, zarówno wewnątrz władztw naszych jak i na zewnątrz tu i ówdzie wysyłane listy, były dostarczane i na przemian wstecz stosownie przekazywane być mogły, dlatego chwalebnym i odpowiednio wyszukanym sposobem do wykonania tego, założyliśmy Pocztę Generalną tu w Warszawie i aby powszechnie była tak skonstruowana i ustanowiona urzędowym porządkiem rzeczy wielkiej ważności, który obecnie chcąc umocnić, nad tymże urzędem pocztowym (po śmierci szlachetnego Karola Montolupi, sekretarza naszego i poczty naszej generalnego prefekta) szlachetnego Anioła Marię Bandinellego, sekretarza naszego jako głównego i najwyższego poczt naszych magistra i prefekta, którego oddanie nasze, wiarę i niewzruszoność w rzeczach mających być wysyłanymi najwyższą składa przydatność, nakazujemy ustanowić i wybrać, i tym samym ustanawiamy, i wybieramy niniejszym pismem naszym aż do kresu żywota jego. Nadajemy mu pełny nadzór i władzę nad subdelegatami i magistrami poczt w głównych Królestwa naszego miastach, takich jak: Kraków, Poznań, Toruń, Gdańsk, Lwów, Lublin, Warszawa oraz w innych, które w miarę potrzeby wzniesie przez całe Królestwo nasze, powoła i stworzy, i dla dobrego upodobania swego powstrzyma i odwoła. Nad publicznymi kurierami i posłańcami z listami, potrzebnymi w miejscach podstawionych dla odbierania listów zarówno naszych, jak i innych osób jakiegokolwiek stanu i których w razie konieczności zażąda sprowadzić, i wysłać, i całą swą powinnością bez jakiejkolwiek przeszkody to wykona, a wszelkie prawa, i prerogatywy, które prawem, i zwyczajem odnoszą się do urzędu generalnego poczt naszych prefekta, będzie używał. Następnie to, co pożyteczniejszy obowiązek obejmować może dla instytucji naszej szczególnie o pochwaleniu konnicy pocztowej, aby zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz Królestwa przewożone listy, przeznaczone w owym czasie jemu do oddania i na odwrót, do niego odpowiedzi i odpisy wzajemnie stosownie przekazywane być mogły, od sług do tego użycia wprowadzonych i końmi do rzeczy wykonania utrzymywanych, z pieniędzy zwanych podwody przez państwa i miasta, wyjąwszy te, które prawami publicznymi są wyjęte wedle konstytucji tak dawnych, jak i niedawnymi ordynacjami objętych i do wprowadzenia użycia tymże pocztom stosownych, i przeciw nim, jeśli ktoś wspomniane pieniądze oddać odmówi, wedle brzmienia tychże konstytucji zostanie wykonane prawo. To, wszystkim, którym potrzeba, zwłaszcza zaś dygnitarzom królestwa, urzędnikom zarówno dworu naszego, jak i wojewodów, dystryktów i całej szlachcie, poszczególnym też państwom i miastom naszym, magistratom cywilnym, wszystkim i każdym poddanym naszym, chcąc wiadomym uczynić, przekazujemy, aby wspomnianego szlachetnego Anioła Marię Bandinellego, sekretarza naszego, jako najgłówniejszego i pierwszego poczt naszych prefekta mieli i uznawali, i odpowiadali mu wedle praw, przywilejów, i dochodów prawem opisanych, i by żądali podległości od innych: pocztylionów, posłańców tak pieszych, jak i konnych przez niego ustanowionych lub do ustanowienia przeznaczonych, a we wszystkich podległych naszych miejscach niechaj zagwarantują wszelkie bezpieczeństwo drogi, które będzie potrzebował użyć. Następnie, aby nikt się pod jakimkolwiek powodem lub pozorem nie wtrącał do tego jego urzędu, ani sobie go za zgodą woli naszej nie przywłaszczał, lub go wskutek używania swego psuć się nie ośmielił, poważnie przekazujemy i zabraniamy. Także przeciwko każdemu, kto oprócz tegoż kupca i innych jakichkolwiek osób listy zbiorowo i powszechnie wysyłać, kurierów i posłańców dla swej korzyści utrzymywać stale lub niekiedy prowadzić będzie zamierzał, gdyby tak się stało, że ktoś spróbuje, wówczas chcemy, aby został ukarany karą dwóch tysięcy dukatów w złocie, której to kary połowiczna część temu najwyższemu prefektowi poczt, pozostała [część kary] sędziemu, przed którym z rozporządzenia i woli naszej, postępowanie będzie się toczyło, nieodpuszczalnie została zasądzona, z faktycznego wykonania powtórzona i odbyta będzie.
Na tejże rzeczy większą wiarę niniejszy dokument podpisany ręką naszą kazaliśmy umocnić pieczęcią koronną.
Dano w Warszawie, dnia szóstego miesiąca kwietnia, roku pańskiego tysiąc sześćset sześćdziesiątego drugiego, w trzynastym roku królowania naszego w Polsce, w Szwecji natomiast w czternastym roku.
Jan Kazimierz król Miejsce pieczęci kancelarii koronnej większej.(-) Jan Ignacy Bąkowski, podkomorzy chełmiński.
Z instrukcji z 1765 dla pocztmistrzów wynika, że przez województwo lubelskie biegł ważny szlak pocztowy z Warszawy przez Lublin, Piaski, Krasnystaw, Zamość i Lwów do Kamieńca Podolskiego. Gdy w roku 1772 po pierwszym zaborze Zamość i Galicja dostały się Austrii, trakt kamieniecki zmienił kierunek i przebiegał przez Łęczną, Chełm i Łuck. Drugim ważnym szlakiem był szlak krakowski, którego trasa prowadziła z Lublina przez Bełżyce, Urzędów, Opatów do Krakowa. Lublin był więc ważnym węzłem komunikacji pocztowej, zwłaszcza po zaborze Galicji, gdy przestał istnieć szlak Lwów — Kraków i przez Lublin utrzymywano łączność ze wschodnimi krańcami Rzeczypospolitej. (źródło: Kalendarz Lubelski 1967) https://biblioteka.teatrnn.pl/Content/9251/Poczta_przez_tysiaclecia.pdf?fbclid=IwAR1qmX0Xs14WjTIhKjPKC0EANox9AT25lS0m_vN6LSfm9dSdkizr7TwZqqc (dostęp 22.09.2022 r.)
Zamojską pocztę na mapach uwidoczniono po raz pierwszy na planie sytuacyjnym Zamościa-twierdzy z 1772 r. (1, s. 26). Znajdowała się przy obwodnicy okalającej miasto od północy i wschodu, łącząc trakt lwowski z lubelskim, przy którym ją umieszczono (die Post).
W 1781 r. wymieniony został zamojski pocztmajster Daniel Walter de Oilgliwe (2). Z artykułów dr Bogumiły Sawy (6, s. 85) i dr Jacka Feduszki (3) dowiadujemy się, że stacja pocztowa działała w Zamościu od 1774 r. Prawdopodobnie dotyczy to stacji obok karczmy zajezdnej w Janowicach przy starym trakcie lubelskim. Karczma ta powinna być widoczna na planie austriackim z 1777 r. (1, s. 29-33), ale legenda jej nie wymienia.
Na mapie Mappa Okazuiąca Płaszczyzne Wsi Janowic z Przyległościami w Państwie Ordynacyi przy Twierdzy Zamościu Sytuowaney z[r]obiona w dniach Mca maja 1811 roku. (1, s. 56) oznaczono Nr 4 (zgodnie z legendą) ww. karczmę przy trakcie lubelskim. Przy niej wzmiankowana była zamojska poczta. Współczesny układ terenu miasta, odpowiadający położeniu karczmy w 1811 r. nałożył na mapę architekt Jacek Herc.

oraz odpowiednio na mapie Miega z ok. 1780 r. żółtym kolorem oznaczono ten sam teren z karczmą przy starym trakcie lubelskim (1, s. 38)

Carte dus Cercle de Zamosc = Karte des Kreises von Zamosc, Mapa wchodzi w skład\: Atlas des Roiaumes De Galicie Et De Lodomerie, arkusz 6.
link: https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/edition/161451/content; Źródło: B II 3105/ VI, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Bydgoszczy. Dostawca treści : Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa (dostęp 15.09.2022). Fragment mapy z 1786 r. z oznaczeniem traktów pocztowych czyli prowadzącego z Warszawy do Lwowa przez Kozienice, Puławy, Lublin, Zamość, Krynice, Łaszczówkę k/Tomaszowa i Rawę Ruską oraz drugiego z Zamościa do Jarosławia, przez Kosobudy i Tarnogród i do Hrubieszowa. Przy głównych traktach funkcjonowały  stacje pocztowe, tzw. poczthalterie, oznaczone symbolem trąbki pocztowej. Placówki pocztowe oznaczone są trąbką pocztową. Poza Zamościem znajdowały się jeszcze w Krynicach, Kosobudach, Józefowie, Tarnogrodzie, Łaszczówce k/Tomaszowa, Przeworsku i Rawie Ruskiej.

Poniżej fragment mapy z roku 1811 (1, s. 52-55) z oznaczeniem traktów i placówek pocztowych.

Poniżej fragment Mappa pocztowa i podróżna Królestwa Polskiego i Wielkiego Xsięstwa Poznańskiego z 1817 r.; Wilhelm Sander (ca 1766-1836), z oznaczeniem traktów i placówek pocztowych.
 link: https://polona.pl/item/mappa-pocztowa-i-podrozna-krolestwa-polskiego-i-wielkiego-xsiestwa-poznanskiego,MTI2NjMwNjUy/0/#info:metadata (dostęp 15.08.2022)

Mappa Generalna Królestwa Polskiego z oznaczeniem pocztowych i partykularnych dróg, stacyi i odległości mil między onymi. Ułożona podług naynowszych i naydokładnieyszych wiadomości w S. Petersburgu roku 1820.
Link: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/89/1820_%D0%A6%D0%B0%D1%80%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%BE_%D0%9F%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5.jpg (dostęp: 22.09.2022 r.). Zaznaczono wielką drogę pocztową i poboczne.

„Karta Poczt Królestwa Polskiego” (4), link: https://polona.pl/item/karta-poczt-krolestwa-polskiego,Nzk1Nzc4Ng/0/#info:metadata  (dostęp 22.09.2022 r.); wydanie drugie poprawione na rok 1827 obrazuje przebieg dróg pocztowych na obszarze Królestwa. Wycinek mapy obok przedstawia skomunikowane z Zamościem poczty podporządkowane. Prowadzący z Warszawy przez Lublin, Krasnystaw i Stary Zamość dawny trakt do Zamościa, to główny trakt pocztowy do Lwowa, przez Krynice, Tomaszów i Rawę Ruską. W tym czasie był już traktem pocztowym wozowo-konnym, z tym, że odcinek pomiędzy Tomaszowem, a Rawą Ruską był traktem pieszym, przejmując poza Rawą ponownie charakter traktu wozowo-konnego. Z Zamościa do Hrubieszowa prowadził trakt wozowy, i dalej z Hrubieszowa do Uściługa jako trakt wozowo-konny. Podobnie skomunikowany był Zamość z Janowem i Tarnogrodem (przez Biłgoraj i Zwierzyniec). Mapa określała istotne dla taryfy pocztowej odległości pomiędzy poszczególnymi miejscowościami oraz granice administracyjne i polityczne (Rawa Ruska leżała już na obszarze Galicji).

Od 1815 r. na rogu obecnej ulicy Piłsudskiego i Sadowej funkcjonowała Poczthalteria Burharda. Plan sytuacyjny z 1875 r. posiadłości Roberta Nolte w Zamościu (1, s. 255) uwidacznia dodatkowo zarys, wydzielonej ogrodzeniem zabudowy przy zamojskim trakcie pocztowym. W przyszłości stanie w tym miejscu (ul. Piłsudskiego 13) kamienica czynszowa. Zespół tych budynków określony został przez panią dr Bogumiłę Sawę jako „3 budynki poczthalterii Burharda„ Stara poczta zamojskiego pocztmistrza Ludwika Burharda została skazana na rozbiórkę po wytyczeniu w 1833 r. (pod dyktando władz wojskowych) kolejnego obwodu wokół twierdzy, w odległości 200 m od stoków twierdzy. (6, s. 288-289) Budynek starej poczty stał jeszcze do 1909 r. i wykorzystywany był na mieszkania. (7, s. 71)

Poniżej na zdjęciu Janusza Słomianowskiego kamienica czynszowa przy ul. Piłsudskiego 13 w 1978 r.

W 1819 r. rząd kupił od dzierżawcy wsi Lipsko – Leopolda Pellegriniego dwie kamienice w twierdzy, w pobliżu wikariatu, dla pocztamtu pogranicznego. (5) i (6, s. 184) Władzom wojskowym Zamościa oraz stacjonującemu tu garnizonowi potrzebna była poczta wojskowa. Stajnie poczty – Maison de la poste (1, s. 83) mieściły się przy Bramie Szczebrzeskiej, co uwidacznia plan z 1823 r. Likwidacja stajni nastąpiła w maju 1824 r. w związku z budową nowej ulicy łączącej Bramę Lwowską z Bramą Szczebrzeską. Ulica o szerokości 5 sążni była przeznaczona dla wojska i artylerii, a jej budowa wynikała z rozkazu wielkiego księcia Konstantego z 1822 r., nie zadowolonego z postępu prac fortyfikacyjnych w Twierdzy Zamojskiej. Likwidacja stajni nastąpiła jednak dopiero w maju następnego roku i odtąd poczta, nie mając gdzie trzymać swoich koni, wynajmowała je u mieszczan. Zamojski pocztamt pograniczny otrzymał odszkodowanie z sumy 80 tys. złp, która pozostała z funduszu zapasów roku 1823 (6, s. 187)

Około 1850 r. zbudowana została stajnia kozacka przy ul. Łukasińskiego 5a (od 1946 r. kaszarnia) Mogła być wykorzystywana do postoju koni rozstawnych. Fotografia z 1954 r. z zasobów Archiwum Zamojskiego.

Rok 1825
Plan projektowanych fortyfikacji twierdzy Zamość – napisy na planie w jęz. francuskim – wśród domów miejskich legenda wymienia z literą „a” pocztę Maison de Poste (przy wikarówce). (1, s. 88)

Rok 1827
Na planie z 1827 r. żółtym kolorem zaznaczona poczta (1, s. 91)

Rok 1837
Generalny plan twierdzy zamojskiej z 23.03.1837 r. (1, s. 107-110) wymienia w opisie (legendzie) wśród budynków należących do Urzędu Miasta, dwa budynki B i C dla oznaczenia poczty w tym C jako stary dom pocztowy do odbudowania dla dowódców. Budynek poczty znajdował się przy obecnej ulicy Akademickiej i przylegał do Wikarówki.

W 1847 r. sporządzono w Zamościu aktualne oszacowanie wszystkich nieruchomości (straty po powstaniu listopadowym). Z badań dr B. Sawy wiemy, że budynek poczty znajdujący się w sąsiedztwie wikarówki został zajęty w 1848 r. na kwaterę oficera sprawującego dozór nad ogrodami wojskowymi. (6, s. 285, tabela nr 25)
Jeszcze w roku 1851 (1, s. 119) widok na budynki poniżej. Niektóre źródła podają, że pocztę usunięto z budynku przy wikariacie przypuszczalnie po powstaniu listopadowym 1831 r.

Na niżej zamieszczonym zdjęciu widzimy fragment Widoku Zamościa od strony pałacu – z obrazu olejnego Marcina Zaleskiego z 1848 r. (1,. s. 338). Skrajny budynek (w sumie dwa budynki), przylegający do wikariatu nie zachował się do naszych czasów. Jest to jedyny jego widok, zachowany na płótnie Zaleskiego.

Przy remoncie Wikarówki w latach 1917-1919 utrwalono zarys fundamentów nieistniejącego budynku poczty od ulicy Akademickiej jak na zdjęciu:

Rok 1820 – Poczta Wozowa i Konna Lubelska – „z” i „do” Warszawy – kursy odchodzące i przychodzące (źródło: Kalendarzyk Mały Pijarski Polski i Ruski na rok 1820 – C.B.J.)

 

 

Na planie z 1823 r. oznaczono plac i grunt na postawienie poczty za bramą Lubelską  e  442 (1, s. 86), ale projekt nie został zrealizowany.

Poczta na Nowej Osadzie
W związku z likwidacją poczthalterii Burharda wiosną 1835 r. ogłoszony został przetarg na wybudowanie Domu Pocztowego na Przedmieściu Twierdzy Zamościa.

Wykonawstwa podjął się mieszkaniec twierdzy, kupiec i szynkarz – Pejsak Cukier. Nowa Poczthalteria stanęła przy głównym trakcie Warszawa – Lwów.(6, s.294) Po raz pierwszy uwidacznia ją plan (znakiem trąbki pocztowej) zdjęty w latach 1835-1868, opublikowany w 1877 r. (1, s. 134) Przez kilkadziesiąt lat był to jedyny murowany gmach na Nowej Osadzie. Opis poczty na Nowej Osadzie zawdzięczamy p. Bogumile Sawie. Był to dom pocztowy I klasy, architekturą przypominający podobne budynki w Siedlcach i Łowiczu. Główny budynek administracyjny był piętrowy. Po obu stronach, szczytem do szosy ustawiono dwie murowane stajnie dla koni pocztowych. Do nich dostawiono w jednej linii dwa inne, skromniejsze obiekty inwentarskie (drewniane). Powierzchnia ogrodzonej parceli pocztowej wynosiła 13000 m kw. W sąsiedztwie zabudowań był sad, ogród warzywny, pole orne (3 morgi), a na dziedzińcu wiercona studnia. (7, s. 79)
Miejscowa duża poczthalteria (w stajni pocztowej stało w 1843 r. 14 koni) zatrudniała 4 pocztylionów odwożących dyliżansem korespondencję i podróżnych. Otrzymywali oni liberię, czyli umundurowanie i chociaż pensje były niskie, to mieli bezpłatne wyżywienie, bo poczthalteria zatrudniała kucharkę. Intratne stanowisko Naczelnika połączone z użytkowaniem pola i łąki rządowej obejmował kandydat na podstawie spisanego kontraktu, przy czym składał on odpowiednio wysoką kaucję w Dyrekcji Jeneralnej Poczt. Do wybuchu powstania listopadowego pozostawał na tej posadzie szlachcic z pochodzenia Bazyli Żukowski, zesłany za udział w rewolucji do syberyjskiej Wiatki. Po powrocie nie mógł już pełnić dawnej funkcji i przyjęto wówczas zagorzałego rusofila Maksymiliana Guzowskiego. Zamojski pocztowy urząd pograniczny był jednocześnie stacją transportową, która zajmowała się odsyłaniem do różnych miejscowości włóczęgów, przemytników, prostytutek oraz więźniów do sądów poprawczych w guberni lubelskiej lub poza jej granicami. Po roku 1830 zarządzali stacją kolejni inspektorzy policji dla Nowej Osady, zatrudniający mieszkańców miasta w charakterze strażników.(6, s. 299)

Dalszego opisu kompleksu budynków pocztamtu i poczthalterii na Nowej Osadzie dokonał  Zbigniew Stankiewicz w artykule Co pozostało w Zamościu z dawnych poczt zamieszczonym w Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym z 2012 r. (8) Obiekty pocztowe zostały ogrodzone, a od strony traktu prowadziły do nich dwie bramy wjazdowo-wyjazdowe. Wjeżdżało się nimi i wyjeżdżało, w zależności od kierunku jazdy na trakcie. Pomiędzy flankującymi pocztamt budynkami pomocniczymi i dziedzińcem był objazd. Na tyłach budynku głównego dokonywano rozładunku i załadunku poczty, dokonywano przeglądu dyliżansów, przeprzężenia koni itp. czynności, także tych związanych z obsługą podróżnych.
W 1886 r. przeniesiony tu został telegraf ze Starego Miasta (róg Zamenhofa i Łukasińskiego). Prawdopodobnie tu znajdowała się też pierwsza automatyczna centrala telefoniczna, która razem z pocztą, została przeniesiona na Stare Miasto w 1915 r. do budynku Akademii Zamojskiej. Natomiast po 1918 r. do budynku przy ul. Kościuszki. W czasie II wojny, w 1941 r., Niemcy zainstalowali w infułatce aparat Hughesa, który obsługiwali pracownicy z Lublina. Infułatkę zwrócono kolegiacie dopiero w 1954 r. Pierwsze telefony w Zamościu zostały zainstalowane ok. 1908 r. (11) i (źródło – Zamościopedia)
Na planie sytuacyjnym z 1916 r. (1, s. 144) przedstawiono budynki poczty (Russische Post) w Nowej Osadzie, ale oznaczone jako nieużytkowane (Nicht belegt).

W latach 1915-1919 budynek poczty na Nowej Osadzie nie był użytkowany.
Poniżej na fotografii z ok. 1880 r., ze zbiorów Adama Gąsianowskiego.

Na mało czytelnym ww. planie z 1880 r. (1, s.138-139) w legendzie [wyżej] cz. II – planowane budynki pod poz. 23 jest zapis Stacja pocztowa i telegraficzna. W aktach miasta Zamościa zachował się protokół z 3 grudnia 1907 r., zawierający informację o postanowieniu w latach 1902-1903 zamiany miejskiego kawałka ziemi położonego na rogu ulicy Obwodowej [ob. Peowiaków] i szosy prowadzącej do Nowej Osady [ob. Partyzantów] o powierzchni 1200 kwadr. sążni należącej do urzędu pocztowo–telegraficznego, z tym, żeby na ziemi miejskiej był zbudowany budynek dla Zamojskiego Urzędu Pocztowo–Telegraficznego, aby ułatwić życie mieszkańcom i urzędom. Wartość ziemi miejskiej – 4200 rubli, a pocztowej – 675 rubli. Jednak zamiana będzie przeprowadzona bez dopłaty. Jedno jest tylko zagadkowe – poczta nie tylko nie ma zamiaru budować nowego budynku na nowym miejscu, ale niedawno przeprowadziła kapitalny remont starego. Więc miasto dopiero wtedy zgodzi się na zamianę, gdy poczta zacznie budować, bo miasto z tego kawałka ma dosyć duże dochody, a widać, że poczta nie ma zamiaru budować skoro remontuje stary.
Przy końcu roku 1905 wybuchł w całym państwie strajk powszechny: stanęły koleje, poczta, fabryki zamarły. Robotnicy masowo wyszli na ulicę. (10)
Po raz ostatni wspomniano o tej planowanej, a nie zrealizowanej budowie Urzędu Pocztowo – Telegraficznego w protokole z 9 stycznia 1914 r., znajdującym się w aktach miasta Zamościa.
W aktach miasta Zamościa zachowało się wystąpienie z 7 lutego 1919 r. Rady miasta Zamościa do Związku Gmachów Państwowych o objęciu gmachu byłej poczty za miastem, za wiedzą Komisariatu, przez Zarząd Kółek Rolniczych.
Rok 1843 – Kurier Warszawski Nr 209 z 10 sierpnia 1843 r. – źródło: CBJ

Korzystanie z usług pocztowych regulowały m.in. Przewodnik dla podróżujących w Europie podług najnowszych źródeł ułożony oraz Poradnik pocztowy dla podróżujących ekstrapocztą, kuryerem, pocztami wozowemi, osobowo-listownemi (karetami), wydany w czterech językach (rosyjskim, francuskim, niemieckim i polskim) w 1844 r. w Warszawie.(9) Poradnik omawiał szczegółowo przepisy dotyczące jazdy pocztą przyspieszoną; wysyłanie sztafet; poczty wozowej i osobowo-listowej. Wymieniał rodzaje poczt i skorowidz dróg pocztowych. Zawierał wykaz opłat, wykaz przyjścia i odejścia poczty; wykaz komór celnych oraz wykaz stacji pocztowych i urzędów im podporządkowanych.
Wspomniany Skorowidz wszystkich dróg pocztowych w Królestwie Polskim i rodzaju kursujących poczt zaliczał Trakt Zamojski do tzw. traktów głównych. Była to droga bita z Warszawy do Twierdzy Zamość. Mierzyła łącznie 238 1/2 wiorst. Oznaczono ją numerem 39. W ciągu tygodniu kursowały nią dwie poczty wozowe (furgony) i jedna osobowo-listowa. Z pocztowego Traktu Zamojskiego rozchodziły się następujące drogi pocztowe:
  • z Krasnegostawu do Chełma (droga zwyczajna), 30 wiorst, Nr drogi 40, jedna poczta wozowa;
  • z Krasnegostawu przez Hrubieszów do Strzyżowa (droga zwyczajna), 68 1/2 wiorst, Nr 38, 1 wozowa, 1 konna do Hrubieszowa, a stamtąd 2 wozowe;
  • z Hrubieszowa do Dołhobyczowa (droga zwyczajna), 27 1/2 wiorst, Nr 41, 1 wozowa, 1 konna;
  • z Nowej Osady Zamość przez Tomaszów do Rawy Ruskiej w Galicji (droga zwyczajna), Nr 42, 69 1/2 wiorst, 1 wozowa, 1 konna;
  •  z Nowej Osady Zamość przez Tarnogród do Sieniawy w Galicji (droga zwyczajna), Nr 43, 91 1/2 wiorst, 1 wozowa, 1 konna do Tarnogrodu, a stamtąd do Sieniawy dwie konne;
  • z Nowej Osady Zamościa do Janowa (droga zwyczajna), Nr 44, 71 1/2 wiorst, 1 wozowa, 1 konna.
    Jazda podróżnych pocztą osobowo-listową (karetą) na Trakcie Zamojskim, zarówno wewnątrz karety, jak i na koźle (bez różnicy) wyceniona była na 3 kopiejki srebrem za wiorstę. Poczty były sześciu rodzajów: piesza, konna (listowa), wozowa; zwyczajna listowa, osobowo-listowa (kurierska-karetami przewożona) i wozowa.
    Królestwo Polskie było samoistną jednostką państwową (Traktat z 3.05.1815 r. i Konstytucja zatwierdzona przez cara Aleksandra I). Z Rosją połączone było wspólną polityką zagraniczną i unią personalną. Car rosyjski był zarazem królem polskim. Odrębne były władze, sejm, armia i policja. Rosja jednak nie dotrzymała traktatów i 1 września 1858 r. m.in. Zarząd Pocztowy Królestwa Polskiego przeszedł pod władzę Rady Administracji i namiestnika księcia Gorczakowa. W tym samym roku nastąpił rozdział kasowników numerowanych pomiędzy poszczególne 269 Urzędów Pocztowych.
Rok 1874
Na planie z 1874 r. (1, s.135) pod poz. 25 wg legendy uwidoczniono po raz pierwszy Urząd Telegraficzny w Zamościu. Powtarza tę informację plan z 1880 r., też poz. 25 (1, s. 136-137). Wg Zamosciopedii telegraf był czynny od ok. 1860 r. W 1880 r. wymieniany był naczelnik Stacji Telegrafu August Baum. W 1886 r. przeniesiony został do budynku poczty na Nowej Osadzie i wraz z nią z powrotem wrócił do miasta ok. 1916 r. [plan z 1916 r. pod poz. 2 i 41 (1. s. 144)], ale do różnych budynków. Zdjęcie planu zamieszczone w dalszej części artykułu. W 1941 r. Niemcy zainstalowali w infułatce aparat Hughesa, który obsługiwali pracownicy z Lublina.(źródło: Zamosciopedia)
Na planie z 1874 r. (1, s. 135):

Na planie z 1880 r. (1, s. s. 136-137) też pod poz. 25 urząd telegraficzny, pod poz. 24. szpital żydowski (spłonął w 1884 r.) i pod poz. 23 kuźnia kozacka, która na planie z 1916 r. występuje pod poz. 41

Na podstawie Rocznika Lubelskiego i Kalendarza na rok 1901, udostępnianego przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Lublinie możemy prześledzić struktury pocztowe wprowadzone przez zaborczą Rosję. W Lublinie mieścił się Gubernialny Urząd Pocztowy i Zarząd Lubelskiego Okręgu Pocztowo-Telegraficznego, z Biurem UPT w Lublinie i z Naczelnikiem Okręgu. Podlegały im w województwie Urzędy Pocztowo-Telegraficzne w Zamościu, Hrubieszowie, Krasnymstawie, Chełmie, Janowie, Nowo-Aleksandryi (Puławy), Biłgoraju, Tomaszowie, Iwanogrodzie (Świdniku) oraz Oddziały Pocztowo-Telegraficzne i Stacje Pocztowe. W roku 1904 (Lublinianin-Rocznik-Kalendarzowy ilustrowany – udostęp. j.w.) wśród struktur pocztowych nadal notowano urzędy pocztowo-telegraficzne, oddziały i stacje . W Zamościu naczelnikiem UPT był Gutowskij; w Zwierzyńcu Potjejkin, w Krasnymstawie Iwanowskij; Tomaszowie Łysyj; w Józefowie Salnikow.

źródło: Zamościopedia

Zdjęcie ulicy Łukasińskiego z 1939 r. ze zbiorów Wiesława Smyka.
O losach poczty na Zamojszczyźnie  od 29 lipca do 9 września 1914 r. napisała w swoich dziennikach Eugenia Dominiowa (10):
6 sierpnia poczta zamojska ewakuowana, podobnie jak inne instytucje rządowe;
11 sierpnia – sieć telefonów w Ordynacji zajęta na użytek armii rosyjskiej
13 sierpnia poczta szczebrzeszyńska odjechała do Chełma;
18 sierpnia – Austriacy są jak u siebie, nad urzędami  pocztowymi wywiesili tablice z niemieckimi napisami, telegraf polowy, telefony naprawili ustawiając aparaty własne i połączyli całą linię z Austrią; wieczorem spadła tablica niemiecka z nad poczty w Szczebrzeszynie, bo powrócił telegrafista z Chełma z aparatem przeznaczonym dla armii rosyjskiej.
19 sierpnia 1914 r. urząd pocztowy powrócił do Zamościa
23.08.1914 r. wojsko rosyjskie opuściło Zamość, a poczta zamojska znowu odjechała do Chełma.
Poczta w czasie I wojny światowej i w latach międzywojennych
Rok 1915 – Monarchia austriacko-węgierska.
Od 1 listopada 1915 r. (Dz. Urz. C. i K. Komendy Obwodu Krasnostawskiego Nr 2 – C.B.J.) ludność cywilna mogła korzystać z ruchu pocztowego przy urzędzie pocztowym w Krasnostawie. Ruch pocztowy dla cywili obejmował także zakłady pocztowe w innych miejscowościach m.in. w Zamościu.

Na zdjęciu poniżej uwidoczniony został na gmachu dawnej Akademii Zamojskiej szyld austriacki, na którym możemy odczytać: K.u.K. ETAPPEN-MAGAZIN. Już 5. listopada 1915 r. w budynku Akademii Zamojskiej Austriacy utworzyli Etapowy Urząd Pocztowy C. i K. (K.u.K. Etappen-Postamt), który funkcjonował do 1918 r., natomiast dla cywili do 1921 r., kiedy pocztę przeniesiono na ul. Kościuszki 9 (dawny szpital kolegiacki) (źródło – Zamościopedia) Na zdjęciu, ze zbiorów Muzeum Zamojskiego, widzimy młodzież i nauczycieli Publicznego Gimnazjum Realnego w Zamościu i Męskiego.

Na planie miasta z 1916 r. (1, s. 144) pod poz. 41 (budynek zamykający ulicę Bazyliańską) w legendzie uwidoczniono w luźnym tłumaczeniu – Rezerwowy Oddział Telegraficzny No.29: kancelarie, zakwaterowanie dla załogi, składy materiałów, warsztaty, stajnie i wozownie, a pod poz. 2. wymieniony powyżej K.u.K. Etappen-Magazin, i inne w budynku dawnej Akademii Zamojskiej – legenda w jęz. niemieckim.

Budynek stajni wojskowej, warsztatów, wozowni itp. dla rezerwowego oddziału urzędu telegraficznego, poz. 41 na planie 1916 r. na zdjęciu ze zbiorów Archiwum Zamojskiego. Budynek stajni rozebrany w 1998 r. i postawiony nowy częściowo odtwarzający lokalizację i bryłę dawnego, natomiast ulicę Bazyliańską przedłużono do ulicy Łukasińskiego w 1950 r. (źródło: Zamościopedia)

Rok 1916 – ładownia Nowa Osada. (Dz. Urz. C. i K. Komendy Obwodu Krasnostawskiego Nr 15 z 15.08.1916 r.) – źródło: CBJ.

Po 1916 r. Jan Strempel pełnił funkcję st. oficjała poczty, którą zaklasyfikowano do I klasy urzędów pocztowych z nr okręgu 77.
W roku 1917 dopuszczono, w ograniczonym zakresie, używanie języka polskiego w obrocie pocztowym wojskowym. (Dz. Urz. C. i K. Komendy Obwodu Krasnostawskiego Nr 10 wyd. Krasnystaw 15.09.1917).

Według ogłoszenia zamieszczonego w Kronice Powiatu Zamojskiego (R.1. Nr 20 z 1.XI.1918 r.) poczta znajdowała się na Przedmieściu Lubelskim, za szpitalem św. Mikołaja, obok domu p. p. Kawałków.

Około 1920 r. szpital kolegiacki przy ul. Kościuszki 11 został adaptowany na pocztę, która działała tu od 1921 r. Na zdjęciu z 1922 r. ze zbiorów Archiwum Zamojskiego:

W latach 20. XX w. na  zlecenie naczelnika poczty w firmie Kabasów przy ul. Partyzantów 42 wybudowano karetkę, pomalowaną na żółto, z napisem i orłem, do przewożenia listów ze Starego Miasta na Nowe. (11) W fabryczce Kabasów produkowano również furgony dla pułków kozackich. Na zdjęciu furgon pocztowy z Zamościopedii Pana Andrzeja Kędziory.

Rok 1925 – Dz. Urz. Gen. Dyr. P i T Nr 46 z 31.10.1925 z dodatkiem – źródło CBJ.
W wiadomościach osobowych dotyczących poczty w Zamościu podano m.in., przyjętych do służby w charakterze praktykantów pocztowych XII stopnia, w tym Mariana Jerzego Obacz dn. 16.04.1925 r. Wymieniany jest również Ziemba Józef urz. XI st. z Zamościa, mianowany kierownikiem UP Telegr. IV kl. w Sawinie od 1.05.1925 r. oraz Papierzański Włodzimierz prakt. XII st. z Zamościa, przeniesiony do UP IV kl. w Sławatyczach od 1.07.1925 r. Ze stopnia IX do VIII st. służb. referendarzem mianowano Laskowskiego Edwarda z Zamościa. Wymienia się także st. sekretarza Jana Prystapczuka i urzędnika pocztowego Romana Kurzeja. Zwolniono ze służby w Zamościu: Janinę Ziębową urz. XI kl. oraz z dniem 31.05.1925 r. praktykanta XII st. Józefa Kruczka. (Dz. Urz. Gen. Dyr. P i T Nr 46 z 31.10.1925 z dodatkiem – źródło CBJ).
W 1928 r. otwarto lokal pocztowo-telegraficzny w dzierżawionym domu J. Szweda przy ul. Lwowskiej 14 (d. nr 112), był to dom murowany, piętrowy, wąsko frontowy, dwuosiowy z balkonem; przebudowany w 1940 r. Od 1.08.1932 r. dział telegraficzny pracował non stop.(źródło Zamosciopedia)
Wg książek telefonicznych z 1931 r. i 1939 r. przy ul. Kościuszki 11 funkcjonował urząd pocztowy oraz nadzór techn. Telegr. i telef (15) oraz (11):

Według ww. książki telefonicznej z lat 1938-1939 przy ulicy Marszałka Piłsudskiego 31 (w kamienicy Zakrzewskich) mieścił się oddział urzędu pocztowego Zamość 1. Obecnie kamienica ta nie istnieje. Możemy ją zobaczyć poniżej na zdjęciu Janusza Słomianowskiego z lat 80-tych XX w., zanim została rozebrana.
Natomiast przy ul. Lwowskiej 47 (później Partyzantów 53) mieściła się agencja, Zamość 2. Dom rozebrany.

Poczta w Zamościu w czasie II wojny światowej
Zdjęcie infułatki z 1994 r. autorstwa dr Bogumiły Sawy.

Niemcy na potrzeby poczty zaanektowali infułatkę, w czasie okupacji, gdzie umieścili także centralę telefoniczną i radiowęzeł tj. Deutsche Post Osten i wydali trzy Urzędowe Książki Telefoniczne dla Generalnego Gubernatorstwa:
1)w 1940 r. Zamość na str 145 – 3 numery dla poczty zamojskiej :
Post:
Deutsche  Post  Osten
Postampt, Vorsteher             55
Hauptkasse                           41
Bautrupp                            1 84
Oeffentliche Sprechstelle
2)w 1941 r. Zamość na s. 182, ale brakuje stron w egzemplarzu w Cyfrowej Bibliotece Radomskiej
3)w 1942 r. na s. 55, znajdującej się w zasobach radomskiej biblioteki cyfrowej.

Link: https://bc.radom.pl/dlibra/publication/1269/edition/1230/content?fbclid=IwAR0b2bVgm7YjmXtRdwNkHQojpkO7L3QDWdV6Q5Xd2QccDb3xVxaEl3cO6BM (dostęp 22.09.2022 r.)
Poczta w Zamościu w okresie powojennym
27 lipca 1944 r. uruchomiono Obwodowy Urząd Pocztowy. Pierwszym naczelnikiem został Bolesław Czołowski, który jako pocztowiec pracował już wcześniej w Zamościu w latach 1918-1926 i już w 1940 r. stawił się do pracy na poczcie w Zamościu. Mieszkał nad pocztą przy ul. Kościuszki 9. Od jesieni 1944 r. urząd telegrafów i telefonów przeniesiono z Chełma do Zamościa i utworzono Urząd Telefoniczno-Telegraficzny. Pozostałe po Niemcach centrale naprawiono i do końca 1944 r. przyłączono ok. 50 abonentów. Już 1 września 1944 r. uruchomiono łączność z Lublinem(11)
Zdjęcie budynku poczty przy ul. Kościuszki 9 (źródło: Zamosciopedia)

Z informacji pozyskanych od Krystyny Lisieckiej (z. d. Łopacińskiej), zamieszkałej po wojnie przy ul. Ormiańskiej w Zamościu, wynika, że niedługo po wojnie, jej ojciec załatwiał jakieś sprawy pocztowe przy ul. Kościuszki 7, w budynku zwanym „generałówką”, w pomieszczeniu od tyłu, do którego wchodziło się po schodkach, od strony d. kościoła Klarysek p.w. św. Anny. Natomiast duże paczki nadchodzące do ich sklepu pobierane były z magazynów, które mieściły się w budynku Czerskiego, od strony dziedzińca, przy którym w późniejszym czasie był antykwariat.

 

źródło: Filatelista Polski Nr 6/1950 wyd. Poznań C.B.J.
W 1946 r. powstał Obwodowy Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny
28.03.1954 uruchomiono Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny Zamość 3 (wyłącznie nadawczy)
1954-1957 poczty wraz z telefonami pod szyldem Powiatowy Zarząd Łączności
28.06.1957 powołano Obwodowy Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny I klasy (ul. Tadeusza Kościuszki 9 (UPT nr 1, dalej działa)) z oddziałami na Nowym Rynku 14 i za drugą bramą koszar w bloku nr 25 (UPT nr 4) w miejscu obecnego Biura Przepustek. Obecnie urząd ten znajduje się przy ul. Piłsudskiego 36 lub Koszary 95, 22-402 Zamość przy pierwszej bramie koszar.
2.04.1962 r. uruchomiono nową placówkę pocztowo-telekomunikacyjną „UP nr 3” przy ul. Partyzantów 11, 22-401 Zamość (dalej działa) oraz w tym samym roku przy Nowym Rynku 27 „UP nr 6” (działała do 1986 r.). Poniżej zdjęcie placówki przy ulicy Piłsudskiego 11 z 1962 r. ze zbiorów Archiwum Zamojskiego

od listopada 1971 r. była poczta (UPT nr 5) przy Al. Wojska Polskiego 1 w budynku pawilonu handlowego „Społem” (nie działa)
w 1975 r. powstał Wojewódzki Urząd Poczty i Wojewódzki Urząd Telekomunikacji
około 1980 r. nowa placówka przy ul. Elizy Orzeszkowej 17, 22-405 Zamość „UP nr 7” (nadal działa)
w 1988 r. nowa 8 placówka przy ul. Hetmana Jana Zamoyskiego 6, 22-406  „UP nr 8” (nadal działa)
w 1989 r. powstała samodzielna Dyrekcja Wojewódzkiej „ Polskiej Poczty Telegrafu i Telefonu” z siedzibą przy ul. Partyzantów 11
od 1989 r. nowa placówka przy ul. Reja 6 „UP nr 6” , nie działa
w 1990 r. powstał „UP nr 1” w Zamościu, przy ul. Partyzantów 3 w gmachu Urzędu Wojewódzkiego
w 1991 r. nastąpił podział PPTiT  na Pocztę Polską i Telekomunikację Polską
w 1991 r. przy ul. Radzieckiej powstała poczta prywatna „Serwisko”
w 1992 r. nowa placówka przy ul. Wiejskiej 17 „UP nr 5” (nie działa)
1994-1996 wybudowano przy ul. Kościuszki 9 nowy gmach, w którym 17.11.1996 r. uruchomiono Rejonowy Urząd Poczty, natomiast Telekomunikacja Polska została przy ul. Partyzantów 11
w 1994 r. nowa placówka przy ul. Przemysłowej 4B „UP nr 9”
w 1994 r. nowa placówka przy ul. Brzozowej 26A „UP nr 11”
31.12.1995 r. czynnych 10 placówek pocztowych, w tym oprócz ww. przy ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 50B, 22-404 Zamość „UP nr 6” (nadal działa)
w 1996 r. nowa placówka przy ul. Lwowskiej 25, lok. 37-38, 22-410 Zamość  „UP nr 12” (nadal działa)
w 1997 r. nowa placówka przy ul. Szczebrzeskiej 35, 22-403 Zamość „UP nr 5” w budynku „Snop” (nadal działa)
22-408 Zamość, J. Kilińskiego 71 (nadal działa)
22-400 Zamość, Lwowska 5 (nadal działa)
22-402 Zamość, Szwedzka 22 (nadal działa)
Aktualnie funkcjonuje 12 placówek.
Budynki zespołu poczty na Nowym Mieście (d. Nowa Osada) przy ul. Lwowskiej opisane zostały wśród obiektów użyteczności publicznej przez Andrzeja Kędziorę w ramach prac Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Zamościu, według stanu na dzień 31 grudnia 1986 r. (13) W skład zespołu wchodziły wówczas: główny budynek poczty; stajnia (od strony wschodniej) i stelmarnia (od zachodniej). Obiekty te zostały opisane także przez prof. Jerzego Kowalczyka w przewodniku „Zamość” (12) oraz dr Bogumiłę Sawę(7, s. 79). Autorzy podają datowanie obiektu na 1835 r.; z tym, że w I wydaniu Przewodnika prof. Kowalczyk podaje lata 1815-30. Architektem zamojskiej poczty na Nowym Mieście jest przypuszczalnie Antoni Corazzi, działający w Polsce w latach 1819-1847, gdzie zrealizował ok 50 projektów. Sprowadzono go z inicjatywy Stanisława Staszica. Na terenie Zamojszczyzny jest wymieniany jako projektant Pałacu Rastawieckich w Dołhobyczowie. Ponieważ jest wymieniany również jako projektant poczty z epoki Królestwa Polskiego w Siedlcach (budowa 1827-1828), a budynek ten jest bliźniaczo podobny do poczty w Zamościu (podobnie w Łowiczu) zachodzi duże prawdopodobieństwo, że zamojska poczta została wybudowana wg projektu Corazziego. Na podobieństwo budynków pocztowych Łowicza, Siedlec i Zamościa zwrócił jako pierwszy uwagę prof. Jerzy Kowalczyk w I wydaniu przewodnika po Zamościu z 1977 r. Budynek poczty w Łowiczu (jako jedyny z trzech) zachował swój stan wzorcowy wg projektu z okresu Królestwa Polskiego z ogrodzeniem, bramami i bramkami. Porównując czas budowy poszczególnych obiektów: Łowicz (1828-1829); Siedlce (1827-1828) i Zamość – lata 30 XIX w., można przypuszczać, że wszystkie Pocztamty powstały według tego samego projektu.
Badaniom historii zamojskiej poczty najwięcej miejsca poświęcił w swoich publikacjach Andrzej Kędziora (13 i 14), opisując jej początki w Zamościu od roku 1629 r. po krótką historię aż do 1989 r. W kolejnych opracowaniach autora poczta gościła: w hasłach Encyklopedii Miasta Zamościa (16) i Zamosciopedii – internetowej encyklopedii Zamościa (17), prowadzonej do chwili obecnej. Wśród tych opisów odnajdziemy informacje dotyczące poczty staropolskiej w Zamościu; poczty współczesnej, poczty na Nowym Mieście, pracowników pocztowych.
Ewa Dąbska, Ewa Lisiecka
Bibliografia i netografia:
  1. Bogumiła Sawa. Zamość 1772-1866. Tom II Ilustracje. Plany i mapy w opracowaniu Ewy Dąbskiej, Zamość 2018. s. 26, 29-33, 38, 52-55, 56, 83, 88, 91, 107-110, 119, 134, 135, 136, 144, 255, 338.
  2. Józefa Piller. Lwów. 1780. Kalendarz Tytułarny czyli Imiona y Nazwiska Wszystkich Dignitarzow y Urzędników I.C.K. A. Mości w Królestwach Galicyi y Lodomeryi zostających, tudzież Czeskiey y Austryackiey Nadworney Kancellaryi oraz y Naywyższego Trybunału Sądów Nadwornych na Rok 1781. https://polona.pl/item/kalendarz-tytularny-czyli-imiona-y-nazwiska-wszystkich-dignitarzow-y-urzednikow-j-c-a,OTA3MjUwOTQ/2/#info:metadata (dostęp 21.08.2021)
  3. Jacek Feduszka. Od Moranda do Zamoyskiego poczet gospodarzy Zamościa. cz. II. Muzeum Zamojskie. https://muzeum-zamojskie.pl/wp-content/uploads/2009/10/OD-MORANDO-DO-ZAMOYSKIEGOcz.2.pdf (dostęp 21.08.2021)
  4. Aleksander Zakrzewski. Karta-poczt Królestwa Polskiego. Warszawa 1927. Zakład Litograficzny Teodora Viviera. Zbiory Biblioteki Narodowej w Warszawie. Strona internetowa „Polona”. Link: https://polona.pl/item/karta-poczt-krolestwa-polskiego,Nzk1Nzc4Ng/0/#info:metadata  (dostęp 22.09.2022 r.)
  5. Bogumiła Sroczyńska (Sawa). Zamość w okresie Królestwa Kongresowego [w:] Zamość miasto idealne.  s. 153.
  6. Bogumiła Sawa. Zamość 1772-1866. Tom I Tekst. Zamość 2018. s. 85; 184; 187; 285(tabela nr 25); 288-289, 294, 299.
  7. Bogumiła Sroczyńska (Sawa). Konserwatorska Teka Zamojska. Zamość w XIX stuleciu. Wydawnictwo PKZ. Warszawa-Zamość 1986. s. 71, 72, 79.
  8. Zbigniew Stankiewicz. Co pozostało w Zamościu z dawnych poczt. Zamojski Kwartalnik Kulturalny. Nr 1 (110) 2012.
  9. Ignacy Rzepecki. Poradnik pocztowy dla podróżujących extrapocztą, kuryerem, pocztami wozowymi, osobowo-listownemi (karetami). Warszawa. 1844. BN Warszawa. Polona. Orgelbrand https://polona.pl/item/przewodnik-dla-podrozujacych-w-europie-podlug-najnowszych-zrodel-ulozony,ODk4MDY3MzE/28/#info:metadata – 1851 r.
  10. Teka Zamojska, Rocznik I, zeszyt 4, Zamość 1938, s.236 (wspomnienia Ludwika Mostowskiego) oraz s. 242, 244, 245 (wyjątki z dziennika 29.VII – 9.IX.1914 r. Eugenii Dominiowej).
  11. Krzysztof Czubara. Dawniej w Zamościu, Zamość 2005 , s. 195, 211-215
  12. Jerzy Kowalczyk. Zamość. Przewodnik wyd. II 1977, s. 147 i wyd. III 1995. s.160.
  13. Andrzej Kędziora. Dawna architektura i budownictwo Zamościa. OBiDZ. Zamość 1990. s. 62-63.
  14. Andrzej Kędziora. Zamość od A do Z. Nr 1. Regionalna Pracownia Krajoznawcza PTTK. Zamość 1991. s. 200-201.15.
  15. Andrzej Kędziora. Zamość w książkach telefonicznych z 1931 i 1939 R, Archiwariusz Zamojski 2009
  16. Andrzej Kędziora. Encyklopedia miasta Zamościa, Zamość 2012. s. 79, 516-517, 707-708,
  17. Andrzej Kędziora. Zamosciopedia, linki do haseł:

Jan Zamoyski w prasie i literaturze. cz. 5.

„Przyjaciel Ludu” Nr 23 z 7 grudnia 1839 r. Wyd. Leszno/1839, udostępnia Cyfrowa Biblioteka Jagiellońska. 
Medale Jana Zamoyskiego z kolekcji Edwarda Raczyńskiego.

_________________________________________________________________________________________________________

Adam Tytus Działayński. Collectanea vitam resque gestas Joannis Zamoyscii. wyd. Poznań 1861. udostępnia CBJ.

 

_________________________________________________________________________________________________________

„Czytelnia Niedzielna” Nr 48 z 1 grudnia 1861 r. wyd. Warszawa. udostępnia CBJ.

błąd: Zamoyski zmarł w 1605 r.

_____________________________________________________________________________________________________

Dziennik Polski. Nr 273 / 1905 / wyd. Lwów. 16.06.1905. Cz. II

Budionny pod Zamościem.

„Pułk musi bronić swych pozycji do ostatniego.
Każdy oficer i szeregowy winien być zupełnie przekonany i wierzyć w to, że Zamościa nie odda.”
fragment rozkazu z d. 28.08.1920 r – Dowództwa 31 Pułku Strzelców Kaniowskich 
Wojskowy miesięcznik „Bellona”, wydawany przez Wojskowy Instytut Naukowo-Wydawniczy z dnia 1 czerwca 1926 r.* opublikował artykuł „Budienny pod Zamościem” autorstwa podpułkownika Mikołaja Bołtucia. W sierpniu 1920 r. ppłk. M. Bołtuć, wówczas w randze kapitana, dowodził trzydniową obroną Zamościa przed wojskami armii konnej Budionnego, kierującej się przez Zamość – Krasnystaw – Lublin w kierunku Warszawy. Zamojski garnizon udaremnił plany Budionnego, który w rezultacie kolejnych starć został zmuszony do wycofania się za linię Bugu. Artykuł jest o tyle cenny, że posiada kilka map sytuacyjnych obrazujących, zmiany zachodzące w trakcie działań wojennych w okolicach Zamościa.

Ciekawym uzupełnieniem powyższego opracowania będą wojenne komunikaty prasowe Sztabu Generalnego z 1920 r.* zebrane przez Stefana Pomarańskiego. Inicjatywa takiego opracowania wyszła od Sekcji Historyczno-Operacyjnej Oddziału III Naczelnego Dowództwa. Komunikaty dotyczące bezpośrednio Zamościa zgrupowano w przedziale 886-890 i 921. Komunikat 886 z 29.08.1920 – Wzdłuż Bugu lokalne walki dla nas pomyślne. Odzyskaliśmy tu Horodło i Matcze. Armia konna Budiennego mimo oporu naszych oddziałów posuwa się wolno w kierunku na Zamość. Komunikat 887 z 30.08.1920 r. – W rejonie Zamościa oddziały nasze dzielnie stawiają czoło armii konnej Budiennego. Komunikat 888 z 31.08.1920 r. – Akcja Budiennego w rejonie Zamościa w dalszym ciągu napotyka opór naszych oddziałów. Zamość został wprawdzie otoczony, dzielna załoga miasta broni się jednak po bohatersku , zadając nieprzyjacielowi ciężkie straty. Komunikat 889 z 1.09.1920 r. –  Budienny dnia 29 sierpnia dotarł do Zamościa, gdzie napotkał zdecydowany opór  pułku 31-go piechoty i oddziałów 6-tej dywizji ukraińskiej. (…) Decydującą rolę w bitwie odegrała grupa pościgowa generała Stanisława Hallera, który od paru już dni, znajdując się na tyłach Budiennego, z niezwykłą zaciętością posuwała się w ślad za głównymi jego siłami i dnia 31 sierpnia uderzyła w kierunku na Zamość ze wschodu. Budienny widząc grożące mu niebezpieczeństwo, rozpoczął gwałtowny odwrót, napotykając wszędzie silny opór okalających go naszych oddziałów. Komunikat 890 z 2.09.1920 r. – Budienny po klęsce poniesionej w walkach pod Zamościem i Wolicą Śniatycką, chroniąc pozostałe oddziały od ostatecznego rozbicia przeprowadza intensywny odwrót w kierunku północno-wschodnim. Komunikat 921 z 2.10.1920 r. – W minionym właśnie tygodniu nieprzyjaciel stojący u bram Białystoku, Brześcia Litewskiego, Zamościa i Lwowa, który miał zamiar ponownie podjąć ofensywę został odrzucony 100-150 km, ponosząc ciężkie straty w zabitych i rannych, jeńcach i materiale.
opracowanie: Ewa Lisiecka

Dorobek literacki ks. Mikołaja Kulaszyńskiego i Mieczysława Potockiego.

W jednym z poprzednich artykułów wspominaliśmy sylwetkę ks. Mikołaja Kulaszyńskiego (link poniżej), który zebrał materiały do pierwszej monografii Zamościa i przekazał je Mieczysławowi Potockiemu, a ten z kolei opracował ten materiał i sprzedał w rękopisie do antykwariatu w Krakowie. Dotychczas panowała opinia, że rękopis nie doczekał się żadnej publikacji do naszych czasów. Jednak, przynajmniej część z tego materiału, została opublikowana na łamach dziennika „Czas” w lipcu 1862 r. Dotyczyła historii Akademii Zamojskiej w Zamościu. W kolejnych, lipcowych numerach dziennika publikowano w częściach fragmenty rękopisu. Począwszy od numeru 149 z 2 lipca 1862 r. do numeru 156 z 10 lipca 1862 r. opublikowano w kilkunastu fragmentach dzieje Akademii Zamojskiej. Dwa fragmenty opracowania zostały odnalezione w Cyfrowej Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie (Nr 155/1862 z dn. 9 lipca), a kolejne w zasobach Biblioteki Narodowej w Warszawie (Nr 149/1862 z dn. 2 lipca; 150/1862 z dn. 3 lipca; Nr 151/1862 z dn. 4 lipca; Nr 152/1862 z dn. 5 lipca; Nr 153/1862 z dn. 6 lipca; Nr 156/1862 z dn. 10 lipca). Początkowo, w 1862 r. redaktorem naczelnym Dziennika Poświęconego Polityce Krajowej i Zagranicznej oraz Wiadomościom Literackim, Rolniczym i Przemysłowym „Czas” był Lucjan Siemieński, a w późniejszym okresie red. Adam Kłobukowski. Artykuły nie zostały podpisane, ale we wstępie redaktor wymienia jako autora dzieła o Zamościu, Mieczysława Potockiego, członka Towarzystwa Nauk w Krakowie.

opracowanie: Ewa Lisiecka

więcej o konflikcie Jezuitów z Akademią Krakowską i Zamojską tutaj: Starodruk Akademii Zamojskiej. | (przewodnicyzamosc.pl)

błędy w opracowaniu: Tomasz Zdzisław Zamoyski – winno być Tomasz Antoni Zamoyski – VII ordynat.

Badacz historii Zamościa – Ksiądz Mikołaj Kulaszyński. | (przewodnicyzamosc.pl)

Zamość w prasie polskiej i zagranicznej. cz. 4.

Dziennik Związkowy (Pilsh Daily) „Zgoda” Nr 134 z dnia 11-12 lipca 1980. wyd. Chicago – artykuł Konrada Mastalińskiego pt. „400 lat Zamościa Perły Polskiego Renesansu” – udostępnia CBJ.

_________________________________________________________________________________________________________

Dziennik Związkowy (Polish Daily) „Zgoda” Nr 232 z 1977 r. – udostępnia CBJ. art. Ewy Błahij pt. „Zamość przed Jubileuszem”. 

__________________________________________________________________________________________________________

ABC – Nowiny Codzienne Nr 153 A/1939 wyd. Warszawa. Zamość – „Padwa Polski” – udostępnia CBJ

__________________________________________________________________________________________________________

Ilustrowany Tygodnik Turystyczny „Jedziemy” nr 20/1939 wyd. Warszawa – udostępnia CBJ

____________________________________________________________________________________________________________

Dziennik Związkowy „Zgoda” Nr 15/1975 – wyd. Chicago – Zdjęcie Kamienicy Pod Madonną – udostępnia CBJ.

_______________________________________________________________________________________________________________

„Robotnik” – centralny organ P.P.S. – Nr 284 z 18.10.1947 r. – „Padwa Północy” w miniaturze. Model plastyczny dawnego Zamościa. – udostępnia CBJ.

__________________________________________________________________________________________________________

Gazeta Lwowska Nr 188/1917 cz. I; Nr 189/1917 cz. II; Nr 190/1917 cz. III. – wydawca Krechowiecki Adam – Lwów. udostępnia CBJ.

___________________________________________________________________________________________________________

Kalendarz „Prawdy” na Rok Pański 1919. wyd. Kraków. – udostępnia C.B.J.

 

_____________________________________________________________________________________________

 

_______________________________________________________________________________________________________

Światowid. Nr 22/1939. wyd. Kraków z dn. 28.051939. zdjęcia Tadeusz Zaremba. Autor art. – Miasto hetmana Zamoyskiego – Stefan Wolski.

_______________________________________________________________________________________________________

Tygodnik Narodowy Nr 4/1918 z 2.02.1918 r.- CBJ.

opracowanie: Ewa Lisiecka