Infułatka w Zamościu.

W dniu 17.07.2020 r., dzięki uprzejmości ks. Roberta Strusa, proboszcza parafii katedralnej p.w. Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza w Zamościu, przewodnicy  mieli możliwość obejrzenia odnowionych i zmodernizowanych wnętrz zamojskiej Infułatki, jednego z najstarszych budynków w Zamościu.  Zabytek wchodzi w skład Zespołu Katedralnego wraz z Katedrą i Wikarówką. Projekt rewitalizacji Infułatki objął konserwację, restaurację i rekonstrukcję obiektu. Przed remontem miesiło się tam Muzeum Sakralne, którego zbiory zostały obecnie umieszczone w Wikarówce. Rewitalizacja Infułatki odbywała się w oparciu o fundusze unijne i projekt „Fabrica Ecclesiae”. Założeniem projektu było przywrócenie dawnej bryły Infułatki z dachem mansardowym z lukarnami oraz przebudowa wnętrz w układzie „historycznym”. Podobne przeobrażenie miały przejść otwory okienne i drzwi budynku wraz z uzupełnieniem niektórych detali architektonicznych. Warunkiem skorzystania z funduszy unijnych było przeznaczenie odrestaurowanego już obiektu na cele rozwoju działalności kulturalno-edukacyjnej. Wykonawcą inwestycji była lubelska firma Lubren. Od czerwca 2020 r. odrestaurowany budynek Infułatki został udostępniony do zwiedzania. Możemy go odwiedzać w soboty i niedziele w godzinach od 12-16 (za dobrowolnym datkiem). W inne dni – (po uzgodnieniu) od godz. 10-tej  (tel. 501 432 700).
Infułatka została wyposażona w nowoczesny sprzęt multimedialny, rozmieszczony w kilku salach ekspozycyjnych. Prezentacje dotyczą budowy i historii Zamościa oraz postaci Jana Zamoyskiego. W jednej z sal zaprezentowano, należący do najbogatszych zbiorów w kraju, księgozbiór dziekanów zamojskich liczący ponad 1500 starodruków. Oprócz oglądu odnowionych ksiąg w gablotach, możemy je „czytać” w systemie audiowizualnym. Wnętrza parteru prezentują się po odrestaurowaniu wspaniale.  Główny, wczesnobarokowy portal budynku wprowadza zwiedzających w długą sień. Zauważalne są od wejścia odnowione, marmurowe posadzki i zabytkowe sklepienia, które w pomieszczeniach parteru zdobią sztukaterie (listwy stiukowe z herbem Prus na złączeniu).  Portale parteru i piętra zostały także poddane odrestaurowaniu. Szczególną uwagę należy zwrócić na kamienny portal na piętrze, zdobiony (podobnie jak wejściowy) herbem pierwszego infułata, krewnego Jana Zamoyskiego, ks. Mikołaja Kiślickiego. Zwiedzając poszczególne sale wystawowe, doszukamy się w jednej z nich obrazu Matki Bożej Hetmańskiej, który dawniej znajdował się w Katedrze. Wyeksponowano tam także szaty i sprzęty liturgiczne. W sali, do której prowadzi wspomniany portal odkryto zabytkowe polichromie z czasów świetności Infułatki. Na ścianach można zaobserwować ich odkrywki. Dostrzeżemy tu także elementy zabytkowej kamieniarki i drewnianą obręcz okulusa i rekonstrukcję więźby dachowej Katedry. Budynek zaopatrzono w nowe sanitariaty, windę i magazyny na poddaszu. Wyremontowano piwnice. W jednej z nich odkryto szczątkowo zachowaną podłogę, której fragmenty uzupełniono cegłą współczesną, stylizowaną na starą.
Budynek Infułatki, według projektu Bernardo Morando, datowany jest na koniec XVI wieku. Wzniesiono go na planie prostokąta zbliżonego do kwadratu. W roku 1620 został przebudowany z inicjatywy dziekana Kiślickiego. Na pierwszego dziekana-infułata wybrał go Jan Zamoyski. Dziekan stał na czele Kapituły Kolegiackiej. Ta z kolei składała się z trzech prałatów i czterech do siedmiu kanoników. Stopień prałata miał łączyć funkcje: dziekana, kustosza kapitulnego i scholastyka. Temu ostatniemu powierzano pieczę nad Akademią Zamojską. Prałatury i kanonie Zamoyski zastrzegł wyłącznie dla profesorów uczelni, z takim warunkiem, żeby prałatami byli księża profesorowie. Kanonicy mogli być rekrutowani z pośród osób świeckich. Poprzez osobę scholastyka Kapituła sprawowała poniekąd władzę zwierzchnią nad Akademią. Pierwsze zebranie Kapituły Kolegiackiej odbyło się kilka lat po śmierci fundatora, 17.08.1609 r.
Kolejnej przebudowy Infułatka doczekała się po pożarze, w roku 1658. Na przełomie XIX i XX wieku dobudowano oficyny. W roku 1942 przeszła kolejną przebudowę. To budynek murowany, dwukondygnacjowy, trzytraktowy. Od zachodu przylega do niego długa oficyna (dom parafialny), na której znajduje się 28 tablic dziekanów-infułatów. Infułatka ma asymetryczną, czteroosiową fasadę. Na parterze znajduje się gzyms, nad nim trzy okna w obramieniach z nadprożami i rozetami. Arkadowo-kolumnowy portal zwieńczony jest przerywanym frontonikiem z kartuszem herbowym. Zdobi go herb Prus i bogata dekoracja, w której dopatrzymy się główek aniołów, festonów, wolut, infuły, kul, cekinów, pęków owoców, inicjałów dziekana i różnych motywów roślinnych. Portal flankują dwie kolumny doryckie. Na pietrze pięć okien w obramieniach. W dachu mansardowym trzy lukarny. W sieni portale z nadprożem. Na piętrze ozdobne obramienie drzwi wejściowych do sali głównej, kamienny portal z wicią roślinną, herbem Prus pod infułą i w otoczeniu inicjałów dziekana Kiślickiego, a pod nim głowa aniołka. Przed remontem Infułatka była przez szereg lat rezydencją proboszczów kolegiackich, a po 2010 r. zamieszkiwali tu biskupi zamojscy.
Poniżej publikujemy archiwalne zdjęcia portalu Infułatki udostępnione na stronie https://polska-org.pl. Pierwsze pochodzi z 1961 r., drugie z lat 1934-36, a trzecie z 1992 r. Dzięki uprzejmości Ewy Dąbskiej mamy także okazję poszerzyć informacje o obiekcie o treść artykułu o Infułatce, który napisała dr Bogumiła Sawa dla „Kroniki Tygodnia” w 1997 r.

_____________________________________________________________________________________________________

dr Bogumiła Sawa

Infułatka w Zamościu

Dawna rezydencja dziekanów i infułatów jest szczególnym zabytkiem. Nie dość, że należy do najstarszych budynków, to jeszcze posiada najpiękniejsze w mieście kamienne wejście, czyli portal.

Najpierw, w końcu XVI wieku, jak prawie wszystkie domy, była drewniana. Pół wieku później, w tzw. złotym okresie architektury zamojskiej za II ordynata Tomasza Zamoyskiego, stała się już piętrową kamienicą. Zbudował ją pierwszy ks. infułat i dziekan, Mikołaj Kiślicki.

Jak to dobrze, że właśnie na owym portalu nie omieszkał o tym poinformować. Przynajmniej nie trzeba szukać w archiwach. Jak więc widać, warto nieraz się czymś publicznie pochwalić, choć ludzie tego nie lubią.

Jakie jest zatem to paradne wejście do infułatki? Przede wszystkim wczesnobarokowe, bogato rzeźbione, z doryckimi kolumnami. Zwraca uwagę herb fundatora – Prus – w postaci „półtora krzyża”, umieszczony w ozdobnych ramkach pod mitrą (czapką) biskupią. Są też inicjały „NKDZ” – Mikołaj Kiślicki, dziekan zamojski.

Zachował się nieznany dotychczas opis infułatki, sporządzony w lipcu 1771 r. Ze względu na zawarte w nim treści może się przydać historykom sztuki i architektury. Zwłaszcza wzmianki o portretach i innych obrazach olejnych są cenne, bo mogą ułatwić ustalenie pochodzenia i losów tych spośród nich, które przetrwały do dzisiaj, ale niewiele o nich wiadomo.

A więc w latach siedemdziesiątych XVIII stulecia strzegły dostępu do infułatki podwójne dębowe drzwi, zamykane „na drąg wysuwany z muru” oraz na skobel i kłódkę. Dalej była sklepiona sień ze zniszczoną drewnianą podłogą. Na parterze znajdowały się kuchnia i sionka, na prawo – trzy pokoje z białymi kaflowymi piecami i licznymi wnękami w murze, mieszczącymi szafy. Jedną z tych izb wykorzystywano na magazyn roślin strączkowych. Okna w tychże pokojach miały dębowe ramy o niewielkich szybkach z białego szkła, oprawionych w ołów i zaopatrzonych w kraty.

Po lewej stronie parteru znajdowały się dwa pokoje, dawniej zajmowane przez księży infułatów, a w 1771 r. przez służbę kościelną. W jednym z nich był biały piec kaflowy „niebiesko lazurowany” z „kominem rogowym” i piecem piekarskim. W drugim pokoju ks. infułat przechowywał swoje ubrania. Na parterze było także wejście do trzech sklepionych piwnic. Obok zaczynały się murowane schody na piętro, wyłożone dębowymi „dylikami”. Na górze, w trzech obszernych przechodnich pokojach, „wcale pięknych i ozdobnych”, mieszkał ks. infułat. Wszystkie posiadały boazerie i ozdobne gipsowe sufity. Meble pokrywały malowane płótno oraz tkanina przypominająca adamaszek: gruba, jedwabna, wzorzysta i zielona. Drzwi były białe ze złoconymi listewkami. Nad kominkiem i szafkami wisiało dwanaście zwierciadeł, a na ścianach dziewięć obrazów – pejzaży włoskich.

Prosto ze schodów, po prawej ręce (od strony kościoła) znajdowała się duża sala z kamiennymi futrynami i gzymsami, o czterech oknach, z białym kaflowym piecem i „szafiastym kominkiem”. Nie było w niej żadnych mebli, tylko dołem malowane boazerie, a na ścianach galeria obrazów.

Zwracały przede wszystkim uwagę portrety: dwa Jana Zamoyskiego – w całej postaci i do połowy, jego syna Tomasza Zamoyskiego, synowej Katarzyny, małoletniego Klemensa Zamoyskiego, który zmarł bezpotomnie, nieznanego bliżej królewicza francuskiego (stojący). Były tu też dwa małe wizerunki papieży: Innocentego XIII i Benedykta XIII, oraz portrety polskich dostojników kościelnych, biskupów: przemyskiego – Fredry, łuckiego – Wyhowskiego, oraz kardynała Laurentego. Wisiało też sześć obrazów olejnych o tematyce religijnej: „Wjazd Chrystusa do Jerozolimy”, „Ucieczka do Egiptu”, „Emaus”, „Narodzenie Pańskie” i „Wieczerza Pańska” oraz cztery płótna z okrętami, morzem i rybakami. Uzupełniały tę kolekcję małe obrazki olejne (krajobrazy) w liczbie jedenastu, portret rycerza i obraz św. Teresy „ze starożytnym landszaftem”. Łącznie ściany sali zdobiło 36 płócien włoskich i paryskich. Galeria obrazów w infułatce powstała po śmierci infułatów: Jakuba Arakiełowicza (umarł w 1739 r.) i Macieja Pawołowicza (zmarłego dziesięć lat później).

Z tej reprezentacyjnej sali wchodziło się do gabinetu o jednym oknie. Tam dla odmiany wisiał tylko jeden mały obrazek Najświętszej Panny.

Ćwierć wieku później (l796 r.) znajdowały się w infułatce następujące meble:

Kanapa brzostowa z materacami

Kanapa składana, w dzień do siedzenia, w nocy do spania z trzema materacami, pokryta zielonym suknem

Biurko z szufladkami

Szafa narożna

Dwa stoliki fornirowane: dobry i zniszczony

Stolik do gry w karty brzostowy

Dwanaście starych gdańskich krzeseł

Dwie szafy na książki

Szafa kredensowa

Cztery proste stoły

Kobierzec wielki na stół”.

Najlepszym gospodarzem infułatki był ks. infułat (od 1749 r.) Aleksander Trembiński (1708–1796). On to doprowadził budynek z rudery „o jednej tylko izbie na dole i czterech głównych ścianach na górze” do stanu używalności, pokrywając go nowym gontowym dachem.

Ważnym dodatkiem do infułatki była otaczająca ją zabudowa gospodarcza. Od wschodu znajdowała się drewniana kuchnia z piecem piekarskim. Naprzeciw była spiżarnia, obie pod wspólnym dachem. Blisko nich stała drewniana „izdebka z alkierzem” dla kucharza i jego rodziny, tuż za nią studnia z ozdobnym daszkiem, a obok szopka, od której aż do wrót wjezdnych na dziekanię ciągnęła się stajnia drewniana na osiem koni. Była jeszcze wozownia, od strony kościoła wsparta na słupach, bez ścian, na dwa pojazdy. Druga, podobna, mieściła także dwa, lecz niewielkie wózki.

Infułat Aleksander Trembiński wybudował koło kolegiaty dom (mansjonarię) dla pięciu księży. Powiększył także grunty należące do infułatki, przyłączając działki należące m.in. do wikariatu oraz zabierając bezprawnie (jak twierdzili niektórzy mu współcześni) część wału fortecznego od południa wraz „z drogą publiczną biegnącą po tymże wale”. Na owym wojskowym terenie założył ogród i sad.

Miała ówczesna kolegiata, a więc i ksiądz infułat, mały folwarczek na tzw. Sadowisku (obecne Podgroble w pobliżu dworca kolejowego), zaniedbany, z malutką chałupką i obórką. Ksiądz Aleksander Trembiński zabrał się do dzieła i wkrótce z części zarośniętego stawu fortecznego za pałacem ordynackim powstała zarybiona sadzawka o głębokości 120 cm. Zbudował też nowy drewniany dworek o dwóch izbach z alkierzem, spichlerz, stodoły, obory, stajnie i studnię. Zaczął również dymić „browar ze słodownią do robienia piwa na jeden kocioł gorzałczany”.

Kolegiata miała jeszcze wówczas drugi „mająteczek” na prawach tzw. jurydyki – w Kalinowicach, z polem o powierzchni dwóch łanów. Do tego były trzy łąki (pod Szopinkiem, Gajem i Pniówkiem). Pracowało na tej ziemi dziesięciu poddanych. I to gospodarstwo również zostało zmodernizowane przez ks. infułata Aleksandra Trembińskiego.

W końcu XVIII stulecia zaroiło się w infułatce od nowych lokatorów. Zamieszkali w niej m.in. muzykanci (kapeliści) grający na skrzypcach, trąbach i waltorni podczas ważniejszych świąt kościelnych. Jeden z nich sprzedał nawet swój dom w mieście i korzystał z bezpłatnego służbowego mieszkania. Oprócz nich wprowadzili się organista, praczka, dzwonnik i śpiewak kościelny. Ta liczna grupa osób postronnych, nierzadko obarczonych rodzinami, przeszkadzała księdzu infułatowi przygotowywać kazania. Często skarżył się na to swoim zwierzchnikom.

Kronika Tygodnia” nr 25(287), Zamość, 24 czerwca 1997 r.

__________________________________________________________________________________
   

  

 

  

opracowanie: Ewa Lisiecka
zdjęcia: Ewa Lisiecka, Zbyszek Pietrynko

 

 

 

Koło Przewodników 2010-2020.

Informujemy przewodników z naszego Koła, że przygotowujemy sprawozdanie z dziesięcioletniej działalności, za lata 2010-2020. Prosimy o pomoc w uzupełnianiu informacji w poszczególnych punktach tematycznych. Podsumowanie naszej pracy przewodnickiej za ww. okres jest pierwszym z etapów przygotowawczych do obchodów 60. lecia istnienia naszego Koła (2021 r.). Będziemy wdzięczni za wszelkie poprawki i dodatkowe informacje. Mocno skrócona forma sprawozdania zostanie przekazana pod koniec lipca do Oddziału PTTK w Zamościu. W roku bieżącym przypada 70 lecie powstania w Polsce PTTK (1950). W Zamościu aktywność przewodnicka notowana jest od lat międzywojennych (1930), możemy zatem poszczycić się pięknym jubileuszem 90.lecia takiej działalności.
________________________________________________________________________________________________________________________________________

Koło Przewodników Terenowych im. Róży i Jana Zamoyskich przy PTTK O/Zamość w latach 2010-2020

W roku 2021 Koło Przewodników w Zamościu będzie obchodziło Jubileusz 60 lecia. Przez cały okres swojej działalności zrzeszało w swoich szeregach wysoko wykwalifikowaną kadrę, która zawsze brała udział w pracach na rzecz promocji i rozwoju turystyki na terenie Zamościa, Roztocza, Zamojszczyzny i Lubelszczyzny. Działalność Koła Przewodników do roku 2010 podsumowała kol. Bożena Kamaszyn Gonciarz w wydaniu Oddziału PTTK, które ukazało się z okazji poprzedniego Jubileuszu Oddziału w Zamościu. Niniejsze opracowanie, obejmujące okres dziesięciu lat pracy przewodników z Koła, przygotowano w związku z obchodami 90. lecia działalności przewodnickiej w Zamościu (1930-2020), obchodami 70 lecia PTTK w Polsce oraz obchodami 60. lecia Koła Przewodników (1961-2021).
W styczniu 2015 r. zgodnie z Zarządzeniem Nr 1/2015 Sekretarza Generalnego PTTK przewodnicy mieli obowiązek pozyskania nowej legitymacji przewodnickiej w celu kontynuowania usług przewodnickich zgodnie z ww. zarządzeniem.
W 2018 r. z szeregów przewodników Koła dokonano wyboru delegatów na Wojewódzką Konferencję Przewodników Turystycznych PTTK – Marię Puźniak i Roberta Kowalskiego.

1. Zmiany Personalne w Zarządzie Koła

Wybór nowego składu zarządu na  kadencję 2021-2024 nastąpi w styczniu 2021 r. na Walnym Zebraniu Wyborczym. Wcześniejsze kadencje Zarządu Koła Przewodników były dwuletnie lub czteroletnie. Dwuletnie według zarchiwizowanych protokołów sprawozdawczo-wyborczych odbywały się przykładowo w latach: 2001; 2003; 2005; 2007. Kadencja 2009-2013 była pierwszą (od jakiegoś czasu) z czteroletnich kadencji dla Zarządu Koła Przewodników. W omawianym okresie odnotowano trzy takie kadencje.
Skład Zarządu Koła w kadencji 2009-2013
Prezes: Maria Puźniak; v-ce prezes Bożena Kamaszyn-Gonciarz i Ryszard Piekarski; skarbnik: Danuta Książkiewicz; sekretarz Jadwiga Kozłowska (po rezygnacji ……….) Komisja Rewizyjna: Helena Kasprzyk…………….
Skład Zarządu Koła w kadencji 2013-2017
Prezes – Maria Puźniak; v-ce prezes: Ewa Lisiecka i Robert Kowalski; sekretarz: Zofia Monastyrska; skarbnik: Wiesława Poździk-Zborowska; Komisja Rewizyjna: Stefan Tyburski; Bożena Kamaszyn-Gonciarz; Helena Kasprzyk. Po rezygnacji w październiku 2013 r. z funkcji prezesa Marii Puźniak, kontynuacji pracy na rzecz Koła Przewodników podjęła się Maria Rzeźniak. Wobec rezygnacji sekretarza – Zofii Monastyrskiej, skład Zarządu pracował do końca kadencji w zmniejszonym, czteroosobowym składzie. Walne Zebranie z dnia 24.04.2014 r., które odbyło się gościnnie w Sali Koncertowej Muzeum Zamojskiego, podjęło Uchwałę Nr 1/2014 o utrzymaniu czteroosobowego składu dotychczasowego zarządu Koła do końca kadencji. Przyczyną rezygnacji ww. przewodników z funkcji w Zarządzie Koła były nieporozumienia z prezesem Oddziału PTTK, dotyczące w szczególności wynajmu lokalu dla Koła Przewodników. 8.01.2014 r. Zarząd O/PTTK w Zamościu podjął Uchwałę Nr 2/2014 o zawieszeniu Zarządu Koła Przewodników Terenowych PTTK. Zgodnie z tą uchwałą Zarząd Koła nie mógł prowadzić żadnej działalności organizacyjnej. Po wyjaśnieniu bezpodstawnej decyzji Zarządu Oddziału i wycofaniu zawieszenia w pracy, Koło Przewodników wznowiło swoją działalność.
Skład Zarządu Koła w kadencji 2017- 2020
Zebranie sprawozdawczo-wyborcze 4.01.2017 r. – Prezes – Maria Rzeźniak; v-ce prezes: Elżbieta Kuc i Zbigniew Pietrynko; skarbnik Wiesława Zborowska-Poździk; sekretarz: Jadwiga Kozłowska Członkowie Zarządu: Robert Kowalski, Paweł Koman. Komisja Rewizyjna: Danuta Książkiewicz, Andrzej Bober, Ewa Lisiecka.

2. Zmiany siedziby Koła Przewodników.

Utworzone w 1961 r. Koło Przewodników w Zamościu przez szereg lat nie miało własnej siedziby. Korzystało z pomieszczeń Oddziału PTTK mieszczącego się przy ul. Staszica 31. Pierwszym, samodzielnym pomieszczeniem Koła Przewodników był lokal przy ul. Zamenhofa 5-7. Przenosiny do kolejnego lokalu, przy ul. Żeromskiego 11 wymusił remont budynku na ul. Zamenhofa. W czasie prezydentury Marcina Zamoyskiego Koło otrzymało w 2013 r. odpłatnie pomieszczenie przy ul. Łukasińskiego 2 e. Po zmianie na stanowisku prezydenta (Andrzej Wnuk) czynsz tak bardzo podwyższono, że Koło nie mogłyby go opłacić, co wymusiło w rezultacie  rezygnację z tych pomieszczeń. Z pomocą przewodnikom pospieszyła jednak Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu, użyczając za niewielkim czynszem pomieszczenie przy ulicy Pereca 2. Jest to aktualny adres Koła Przewodników. Z uwagi na niewielkie rozmiary pomieszczenia przewodnickiego Koło Przewodników ma możliwość korzystania z auli wykładowej PWSZ im. Szymona Szymonowica w Zamościu. Do 2013 r. w pomieszczeniach przewodnickich przy ul.  Żeromskiego i ul. Łukasińskiego (CIHiT) były prowadzone dyżury dla członków i sympatyków Koła Przewodników.

_____________________________________________________________________________________________________

3. Nadanie patronatu dla Koła Przewodników

Koło Przewodników Terenowych PTTK w Zamościu, w dniu 3.06.2013 r. przyjęło patronat Róży i Jana Zamoyskich. Uroczystość nadania imienia odbyła się w Zwierzyńcu, dokładnie w setną rocznicę urodzin Róży Marii Elżbiety z Żółtowskich Zamoyskiej. Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w Kościele Matki Bożej Królowej Polski w Zwierzyńcu. Podniosły charakter nabożeństwa i pozostałych spotkań podkreślała obecność Rodziny Zamoyskich: Prezydenta Miasta Zamościa – Marcina Zamoyskiego z małżonką Aleksandrą; siostrzenicy XVI Ordynata Jana Zamoyskiego – Marii Kryzan; Marii Ponińskiej z mężem Edwardem i wnukiem Julianem; Elżbiety Daszewskiej z mężem Andrzejem; Gabrieli Bogusławskiej i Agnieszki Rożnowskiej.  Po nabożeństwie przewodnicy uczcili pamięć Róży Zamoyskiej kwiatami, składając w kościele kosz róż, przy makiecie obozu przesiedleńczego, z którego małżeństwo Zamoyskich uratowało w czasie II wojny światowej prawie 500 dzieci polskich. Kościół MB Królowej Polski w Zwierzyńcu jest symbolem-pomnikiem, ponieważ został zbudowany na miejscu dawnego obozu z okresu wojny. Tutaj także znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona Róży Zamojskiej. Po mszy uczestnicy uroczystości przeszli trasą związaną z miejscami pobytu Zamoyskich w Zwierzyńcu. Grupę oprowadził kol. Zdzisław Kotuła, przewodnik o wieloletnim stażu, który przez ponad 30 lat był dyrektorem RPN i wielkim przyjacielem zamojskiego Koła Przewodników PTTK. Na trasie znalazły się m.in.: miejsca po dawnym folwarku ordynackim tzw. „stołowym”; willa na Rózinie, gdzie zamieszkiwali podczas wojny Róża i Jan Zamoyscy; budynki dawnego Zarządu Ordynacji, gdzie pracował Jan; miejsce dawnej ochronki dla dzieci, gdzie pracowała Róża Zamoyska. Był spacer obok stawu kościelnego, gdzie trwają aktualnie prace modernizacyjne; obok browaru ordynackiego i po zrekonstruowanym „Zwierzyńczyku”. Następnie, w Ośrodku Edukacji Muzealnej RPN w Zwierzyńcu, odbyła się uroczystość nadania imienia dla Koła Przewodników. Pod dokumentem nadania imienia Róży i Jana Zamoyskich dla Koła Przewodników przy Oddziale PTTK w Zamościu podpisy złożyli: Prezydent Miasta Zamościa Marcin Zamoyski i Córki Róży i Jana Zamoyskich – Maria Ponińska; Elżbieta Daszewska; Gabriela Bogusławska i Agnieszka Rożnowska oraz prezes Koła Przewodników, Maria Puźniak. Prezydent Zamoyski przekazał uroczyście dokument na ręce Prezesa Koła. Muzeum Zamojskie w Zamościu, którego dyrektorem jest także wieloletni przewodnik, Andrzej Urbański, przygotowało na uroczystość pokaz multimedialny, prezentujący materiał wspomnieniowy i dokumentalny na temat Róży i Jana Zamoyskich. Całość pokazu prowadziła Maria Rzeźniak, przewodnik i starszy kustosz Muzeum Zamojskiego. Wspomagali ją, wzruszającą recytacją wierszy autorstwa Jana Zamoyskiego – Bożena Dudzińska ze „Stowarzyszenia Teatru Performer” i Marek Rzeźniak, artysta, malarz. Spotkanie w gościnnym OEM RPN w Zwierzyńcu Przewodnicy zakończyli ogniskiem, w którym uczestnictwa nie odmówiła także Rodzina Zamoyskich. Walne Zebranie z dnia 24.04.2014 r., które odbyło się w Sali Koncertowej Muzeum Zamojskiego podjęło Uchwałę Nr 2/2014 w sprawie zatwierdzenia zmiany nazwy Koła Przewodników tj. rozszerzenia o patronat Róży i Jana Zamoyskich. Dłuższe, bardziej szczegółowe sprawozdania z nadania patronatu dla Koła znajduje się w zakładce strony: Forum- Sprawy Koła.

____________________________________________________________________________________________________

4. Obchody 50-lecia Koła Przewodników.

Jubileusz 50-lecia Koła obchodzono w 2011 r. W dniach 8-10 lipca przewodnicy i ich goście mieli okazję uczestniczyć w wycieczce do Lwowa i w wycieczce po Zamojszczyźnie. Tematem przewodnim jubileuszowego spotkania był Henryk Sienkiewicz i jego pobyt na ziemi zamojskiej. Trasa wyjazdu terenowego towarzyszącego obchodom, została opracowana przez Marię Puźniak. Obchodom towarzyszyła Sesja Krajoznawcza „Zamojszczyzna w Trylogii Henryka Sienkiewicza”. Trasa wyjazdu przebiegała ona pod hasłem „Bohaterowie Trylogii Sienkiewicza” – Zamość – Stary Zamość (Szlak Kmicicowy, kościół, muzeum parafialne) – Skierbieszów – Grabowiec  (Izba Regionalna, kościół, tablica Czachórskich, cmentarz – grobowiec Czachórskich) – Grabowczyk (wizyty H. Sienkiewicza u Stanisława Czachórskiego) – Dańczypol (wąwóz Horpyny) – Miączyn – Zawalów – Koniuchy – Tyszowce (kościół, świece, jurydyka) – Zamość.

_____________________________________________________________________________________________________

5. Obchody 55 lecia Koła Przewodników.

W dniach 9-11 wrzenia 2016 r. Koło Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich obchodziło Jubileusz 55 lecia swojej działalności. Przed spotkaniem w zamojskim Ratuszu przewodnicy złożyli wiązankę kwiatów na grobie Michała Pieszki – Pierwszego Przewodnika po Zamościu. Uroczystości oficjalne odbyły się w Sali Consulatus. Spotkanie zaszczycili swoją obecnością: Prezydent Miasta Zamość – Andrzej Wnuk; dyrektor ZOIT – Joanna Liberadzka; dyrektor Wydziału Promocji Miasta – Damian Miechowicz; przedstawiciel Starosty Zamojskiego – Barbara Zarębska; Honorowy Przewodnik Koła – Prezydent Eugeniusz Cybulski oraz Koleżanki i Koledzy – Przewodnicy ze Szczecina, Gdańska, Ostrowca Świętokrzyskiego, Warszawy, Brzegu, Lublina, Tarnowskich Gór, Kudowy Zdroju, Jarosławia i Puław.
Historię Koła Przewodników na przestrzeni ostatnich pięciu lat przedstawiła Prezes Koła – Maria Rzeźniak. Uroczysty charakter spotkania podkreśliło wystąpienie Prezydenta Miasta Zamościa, Andrzeja Wnuka, który zwrócił uwagę m.in. na szczególne zasługi przewodników w promocji miasta. Przewodnicy, Goście z Polski, przekazali swoim kolegom z Zamościa życzenia i upominki z okazji ich święta oraz pozdrowienia od kierownictwa poszczególnych Oddziałów PTTK. Po przerwie i poczęstunku sponsorowanym przez Państwa Ewę i Sylwestra Kruków, właścicieli Karczmy „Zamojszczyzna” w Sitańcu Wolicy 217 i Restauracji „Skarbiec Wina” mieszczącej się w Rynku Wielkim Zamościa przy ulicy Staszica 27, uczestnicy spotkania wysłuchali dwóch referatów.
Obchodom 55 lecia Koła Przewodników w Zamościu towarzyszyła Sesja Krajoznawcza „Artur Grottger na Zamojszczyźnie”, której kluczowym elementem były wykłady dr Jacka Feduszki i dr Piotra Kondraciuka zatytułowane: „Artur Grottger – romantyk i realista” i ” Dyniska i okolica w okresie powstania styczniowego 1863-1864″. Pierwszy dzień obchodów przewodnicy i ich goście podsumowali uroczystą kolacją w gościnnym im od lat Barze „Asia” przy ulicy Staszica w Zamościu. Spotkanie zaszczycił także swoją obecnością Honorowy Przewodnik Koła – Prezydent Marcin Zamoyski z Małżonką. W sobotę przewodnicy i ich goście uczestniczyli w wycieczce szkoleniowej „Śladami Artura Grottgera”. Maria Puźniak, wcześniejsza Prezes Koła Przewodników w tej kadencji, a jednocześnie pomysłodawca i współorganizator wyjazdu, pokazała gościom z Polski najpiękniejsze zabytki i atrakcje Zamojszczyzny, dostępne na wyznaczonej trasie przejazdu. Wieczór podsumowano ogniskiem i pobytem w Ruszowie, w „Olejarni Świątecznej”.
Niedzielne obchody rozpoczęła o godz. 9-tej Msza Święta w Katedrze Zamojskiej. Wspólną celebrę odprawiał m.in. w intencji Przewodników, Patronów Koła – ks. Błażej Górski – Honorowy Członek Koła Przewodników i zarazem jego kapelan. Goście przewodników mieli wyjątkową okazję odwiedzenia krypt Zamoyskich w Katedrze, w trakcie składania wiązanki kwiatów Patronom Koła, Róży i Janowi Zamoyskim. Zwiedzanie Zamościa goście z Polski rozpoczęli od obejrzenia multimedialnej prezentacji historii Twierdzy Zamojskiej w Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał, Oddziale Muzeum Zamojskiego w Zamościu. Następnie pod przewodnictwem Mirosława Bańkowskiego zwiedzili wystawy stałe i czasowe w „Arsenale”, przeszli trasą poza murami miasta od strony południowej i trasą  w Bastionie VII. Obchody jubileuszowe zamknął wspólny obiad w Restauracji „Polonia” przy ul. Żeromskiego.
_________________________________________________________________________________________________________________________________________
6. Członkowie Koła
W 2012 r. Koło Przewodników liczyło 54 członków. Według stanu na dzień 30 czerwca 2020 r. Koło zrzesza 45 przewodników, w tym czterech należy do Oddziałów PTTK poza Zamościem. Do Koła należy także pięciu seniorów, którzy nie są już czynni zawodowo. Koło skupia również liczną grupę sympatyków Koła, która uczestniczy w wyjazdach terenowych, wycieczkach, spotkaniach, a nawet szkoleniach organizowanych dla przewodników. Zmiany w stanie liczebnym Koła na przestrzeni lat podyktowane były m.in.: naborem nowych przewodników, odejściem z Koła w związku ze zmianą miejsca zamieszkania lub odejściem na wieczną wartę przewodnicką. W omawianym dziesięcioleciu szeregi przewodników zamojskich oraz przewodników zaprzyjaźnionych z nimi, opuścili: w 2012 r. – Franciszek Smoter; Henryka Kot; Anna Ścibor; Ryszard Łapa; w 2014 r. – Pasieczna Bolesława (28.02.) i Robert Kuwałek (5.06.) podczas wyjazdu studyjnego z grupą niemieckich turystów do Lwowa. W 2015 r. odeszli: Tadeusz Sokołowski (3.11.) i Ewa Mielnicka;………W 2016 r. zmarła Teresa Łojewska (1.11.) i obchodziliśmy 40 rocznicę śmierci Patronki Koła, Róży Zamoyskiej. 28.03.2017 r. zmarł Andrzej Mazurkiewicz, przewodnik z Muzeum Zamojskiego. W tym samym roku odeszli: Władysław Kowalski (17.06.) i Ryszard Bałabuch (24.06) – delegacja z naszego Koła wzięła udział w uroczystościach pogrzebowych w Lublinie. W 2018 r. zmarł w dniu 4 października w Warszawie Jerzy Kowalczyk, polski historyk sztuki, profesor doktor habilitowany, badacz dziejów Zamościa i Honorowy Członek zamojskiego Koła Przewodników. W roku 2020 zmarła nieodżałowana dr Bogumiła Sawa, historyk, badacz naukowy dziejów Zamościa, regionalistka i przewodnik od 1964 r. Corocznie Koło Przewodników zamawia w kościele p.w. św. Mikołaja OO. Redemptorystów mszę świętą za dusze zmarłych działaczy i przewodników z Koła i Oddziału PTTK w Zamościu. Przykładowo: 21.11.2014r.; 27.11.2015 r.;15.11.2016 r.; 2017 r.; 9.11.2018 r.; 8.11.2019 r.

Prawie 50-letnim stażem pracy w przewodnictwie, w gronie członków zamojskiego Koła Przewodników, mogą się pochwalić: Ewa Strumidło (kurs 1972) i Maria Jamroż (kurs 1972 ); Danuta Książkiewicz (kurs 1972 r.). Ponad 40 letni staż pracy przewodnickiej ma Stefan Tyburski (kurs 1978). W 2020 r. – 40 lat w profesji przewodnika świętować będą uczestnicy kursu z 1980 r.: Bożena Kamaszyn-Gonciarz; Andrzej Bober; Joanna Budzyńska i Tomasz Kawałko.
Kilku członków Koła oprócz społecznej pracy przewodnickiej prowadzi dodatkowo, własną działalność w założonych firmach. Należą do nich: Maria Rzeźniak (Galeria”Szur”); Helena Kasprzyk „Usługi turystyczne”; Grażyna Rusin (…); Maria Puźniak („Azymut”); Robert Kowalski („ROBTUR”); Janusz Kapecki („Eltramp”). Współczesne realia rynku w branży turystycznej uruchomiły mechanizmy konkurencji wśród przewodników. Oddziały PTTK szkolą kolejne rzesze przewodników, ale nie są w stanie zapewnić wszystkim przydziału dla obsługi ruchu turystycznego. Oddziały są coraz słabiej wspierane dotacjami przez państwo i działają przy silnej konkurencji różnego rodzaju biur podróży i firm z usługą przewodnicką. Dodatkowo uwolniono zawód przewodnika (2013 r.), zezwalając tym samym na oprowadzanie wycieczek przez osoby niewykwalifikowane. Nie zawsze przekłada się to na jakość usługi turystycznej.
Maria Puźniak z Koła Przewodników w Zamościu, w latach 2013-2017 pełniła funkcję vive prezesa w Wojewódzkim Samorządzie Przewodnickim (Lublin), ściśle współpracując z jego ramienia z Kołem w Zamościu przy organizacji różnego rodzaju wspólnych inicjatyw turystycznych.
W związku ze zbliżającym się Jubileuszem 60. lecia Koła Przewodników zachęciliśmy kolegów o najdłuższym stażu przewodnickim do podzielenia się z nami wspomnieniami na temat swojej pracy w przewodnictwie.
EWA  STRUMIDŁO
Zachęcona uprawianiem turystyki wstąpiłam w 1970 r. do PTTK Odział w Tomaszowie Lubelskim. Jestem z urodzenia i dziada, pradziada rodowitą tomaszowianką. Na jesieni, w początkach października tegoż roku, rozpoczęłam kurs dla terenowych przewodników turystycznych. Kurs trwał ponad rok, z zajęciami teoretycznymi 2-3 razy w tygodniu i praktycznymi w terenie, polegającymi na przejściach szlaków turystycznych. Po zdanych egzaminach, praktycznym, następnie 2 stycznia 1972 r. teoretycznym, otrzymałam uprawnienia przewodnika terenowego III klasy (obowiązywały klasy przewodnickie III,II,I). Oprowadzałam zgodnie z uprawnieniami tylko wycieczki terenowe. Było to uciążliwe, gdyż nie miałam uprawnień przewodnika miejskiego na Zamość, który jako Miasto Zamość miał wyłączność przewodnicką. Poszerzyłam uprawnienia na miasto Zamość, zdając egzamin w 1978 r., co umożliwiło mi oprowadzanie wycieczek terenowych łączonych z Zamościem.
Intensywne doszkalanie przewodnickie, zainteresowanie działalnością turystyczną w różnych formach poszerzyło moją wiedzę. Podniosłam kwalifikacje przewodnickie zdając egzamin przed Komisją Lubelską 21.04.1988 r. i otrzymałam uprawnienia II klasy przewodnika terenowego i miejskiego. Uczestniczyłam w różnych kursach i szkoleniach zdobywając związane z tym tematyczne uprawnienia. Organizowałam kursy przewodnickie. Prowadziłam tematyczne zajęcia na kursach w Zamościu, Tomaszowie i Zwierzyńcu. Byłam członkiem, następnie przewodniczącą Wojewódzkiej Komisji Egzaminacyjnej w Zamościu. Przez cztery lata byłam zastępcą prezesa Koła Zamojskich Przewodników, prezesem był wówczas Tadeusz Konrad Sokołowski. Przez cztery lata, wtedy kadencje trwały tyle, prowadziłam pracę Koła Przewodników jako prezes.
Przed 1980 r. doprowadziłam do załatwienia kolejnej, aktualnie obowiązującej, odznaki zamojskich przewodników (popularnej „blachy”), którą zaprojektował zamojski plastyk Stanisław Pasieczny. Nasza odznaka ma dużo treści: miasto, herb, ratusz, teren Roztocza; cerkwie, kościoły, lasy. Jest najbogatsza tematycznie i kolorystycznie, najładniejsza, biorąc pod uwagę odznaki polskich kół przewodnickich. Przewodnicy złożyli ją na Jasnej Górze, gdzie pielgrzymują od lat. Prowadziłam (zgodnie z uprawnieniami) kontrolę pracy przewodników na terenie województwa zamojskiego.
Przez lata oprowadzania wycieczek przeżyłam różne zdarzenia i sytuacje. Przyjemne i śmieszne, kłopotliwe i trudne, np. dotyczące zdrowia uczestnika wycieczki (atak serca, astmy, padaczki, skręcenia nogi, skaleczenia (teren las – bez telefonu komórkowego, bo jeszcze ich nie było); awaria w czasie przejazdu i wykolejenie się autokaru łącznie z grupą. Oprowadzałam znane i popularne w Polsce osoby; różnych turystów, grupy małe (nawet dwuosobową, którą zgubiłam) i duże, które upilnowałam. Były to grupy turystów polskich i zagranicznych, oficjalne delegacje nie tylko krajowe, różne koła przewodnickie i petetekowcy. Oprowadzałam grupy wymagające: niewidomych, nie mówiących i nie słyszących, niepełnosprawnych psychicznie i fizycznie. Miałam także wycieczkę młodzieży męskiej z poprawczaka, łącznie z ich uzbrojonymi opiekunami – po Roztoczu. Och!!!
Zawsze traktowałam turystów zgodnie z zasadami metodyki, przyjaźnie, wyrozumiale, wiedząc i stosując zasadę, że przewodnik jest dla turystów, a nie odwrotnie. Otrzymałam wiele szczerych podziękowań, oprócz ustnych również i pisemne, kartki, widokówki z Polski z pozdrowieniami i wspomnieniami z wycieczek. Przekazywanie metodyczne wiedzy przewodnickiej – to moja pasja. Ubolewam nad „byle jaką” pracą dzisiejszych wielu „przewodników”, którzy nie stosują się do ślubowania przewodnickiego (a może nawet nie ślubowali), nie mają ambicji ani honoru. STEWA (Ewa Strumidło). 17.o7.2010 r.

______________________________________

Ewa Strumidło jest członkiem PTTK od 1970 r. Zarząd Główny PTTK w 1973 r., w dniu 19 maja odznaczył Ją „Odznaką 100-lecia Zorganizowanej Turystyki w Polsce”. Decyzją Zarządu Wojewódzkiego PTTK w Zamościu 15.10.1977 r. Ewa Strumidło otrzymała odznakę „Miłośnik Roztocza”. Srebrną Odznakę „Za Opiekę nad Zabytkami” przyznał jej 16.05.1984 r. Minister Kultury i Sztuki PRL. Główny Komitet Turystyki w Warszawie uhonorował Ją w dniu 14.10.1984r. Brązową Odznaką „Zasłużony Działacz Turystyki”. Srebrną Odznakę „Zasłużony Działacz Turystyki” otrzymała 24.05.1990 r. od Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej w Warszawie. Zarząd Główny PTTK przyznał Kol. Strumidło Srebrną Odznakę „Zasłużony w Pracy PTTK Wśród Młodzieży” (8.09.1998 r.). W swoim dorobku ma również odznakę „25 lat w PTTK”, która przyznał jej 8.10.1996 r. Zarząd Oddziału PTTK w Zamościu. Złote Odznaczenie „Zasłużony w Pracy PTTK Wśród Młodzieży” otrzymała 2.10.2001 r. od Zarządu Głównego PTTK. Uhonorowano Ją także Srebrną (18.11.1980 r.) i Złotą (13.11.1985 r.) Honorową Odznaką PTTK, przyznawaną przez ZG PTTK. Z okazji XXX lecia RPN otrzymała 17.04.2004 r. odznakę okolicznościową od Roztoczańskiego Parku Narodowego. Kolejną odznakę Honorową od ZG PTTK otrzymała Ewa Strumidło 6.04.2006 – „Zasłużony Przewodnik PTTK”. Pracę przewodnicką naszej koleżanki doceniali także wojewodowie: zamojski (5.10.1987 r.) i lubelski (29.06.2011 r.) przyznając Ewie Strumidło Odznaki za Zasługi dla Województwa Zamojskiego i Honorową Odznakę „Zasłużony dla Województwa Lubelskiego”.
 _________________________________________________________________________________________________________________________________________
MARIA  JAMROŻ
Maria Jamroż (z.d. Kwaśniak) wstąpiła do PTTK  w Zamościu w 1972 r. W tym samym roku ukończyła kurs dla kandydatów na przewodników, zdała egzamin i otrzymała uprawnienia przewodnickie. Na legitymacji widnieje jeszcze podpis ówczesnego Prezesa Zarządu Oddziału PTTK w Zamościu, Władysławy Podobińskiej. Były to pierwsze legitymacje tzw. „niebieskie” zamojskich przewodników. Już w następnym roku, w terminie od 21.11. do 15.12.1973 r. zaliczyła kolejne szkolenie, Kurs Organizatora Turystycznego. Uprawnienia nadawał Zarząd Okręgu PTTK w Lublinie. W tym czasie w Zamościu działało Koło Organizatorów Turystyki, do którego należały zamojskie zakłady pracy. Zrzeszeni w nim pracownicy działali jako organizatorzy imprez przyzakładowych. W 2000 r. Maria Jamroż uzyskała od Wojewody Lubelskiego uprawnienia Pilota Wycieczek.
Maria Jamroż wielokrotnie reprezentowała zamojskich przewodników w konkursach krasomówczych, które odbywały się w Golubiu Dobrzyniu i Pszczynie. Były to następujące konkursy:
1. XXXII Międzynarodowy Konkurs Krasomówczy Przewodników PTTK i Młodzieży Szkolnej – 13-23.XI.2003 r. – Zamek w Golubiu-Dobrzyniu
2. XXXIV Międzynarodowy Konkurs Krasomówczy Przewodników PTTK i Młodzieży Szkolnej – 9-20. XI.2005 r. – Zamek w Golubiu-Dobrzyniu
3. XXXV Międzynarodowy Konkurs Krasomówczy Przewodników PTTK i Młodzieży Szkolnej – 17-19.XI.2006 r. – Zamek w Golubiu-Dobrzyniu. W konkursie Maria Jamroż zajęła V miejsce, a nagrodę w wys. 800 zł w całości przekazała na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
4. XXXVI Międzynarodowy Konkurs Krasomówczy Przewodników PTTK i Młodzieży Szkolnej – 23-25.XI.2007 r. – Zamek Golubski
5. XXXIX Konkurs Krasomówczy Przewodników PTTK i Młodzieży Szkolnej – 26-28.XI.2010 r. – Zamek w Golubiu-Dobrzynie
6. XL Konkurs Krasomówczy Przewodników – 26-27.XI.2011 r. – Zamek w Golubiu-Dobrzyniu
7. IV  Ogólnopolski Konkurs Krasomówczy Przewodników w Pszczynie – 26.III.2017 r.

_____________________________________________________________________________________________________

DANUTA  KSIĄŻKIEWICZ

_____________________________________________________________________________________________________

7. Szkolenia.

W latach 2010-2020 Koło Przewodników zorganizowało dla kadry przewodnickiej łącznie 175 szkoleń tematycznych z zakresu historii Polski, Zamościa i miast regionu; historii sztuki; etnografii; geografii; architektury; historii osób i rodów związanych z miastem i Zamojszczyzną; ochrony zabytków, ochrony przyrody i obiektów sakralnych; historii osadnictwa; malarstwa; wielokulturowości; archiwalnej fotografii; historii map; roli kobiet w odzyskaniu niepodległości; historii barw narodowych; obecności świętych i błogosławionych na naszych terenach; rocznic historycznych, enoturystyki itp. Dla zainteresowanych, szczegółowy zakres tematyki szkoleń w rozbiciu na poszczególne lata, tematy i wykładowców, udostępniony jest poniżej. Dodatkowo przewodnicy mogli od 2014 r. poszerzać swoją wiedzę w oparciu o artykuły, opracowania i materiały szkoleniowe przekazywane przez wykładowców, które zamieszczano sukcesywnie na stronie Koła Przewodników. Zestawienie szkoleń wymienia wszystkich wykładowców, którzy bezinteresownie przygotowywali szkolenia dla przewodników. W tym szacownym gronie przodowali od zawsze pracownicy Muzeum Zamojskiego, z którymi ścisła współpraca sięga początków powstania przewodnictwa w Zamościu.
W omawianym okresie, na wniosek Koła Przewodników,  nastąpił przełomowy etap wykorzystania kadry szkoleniowej (z pośród instruktorów Koła Przewodników) w czasie organizacji kursów kandydatów na przewodników. Wcześniej nie byli oni angażowani jako wykładowcy do tej pracy, pomimo uzyskanych kwalifikacji (5 instruktorów). W roku 2016 i 2018 prowadził zajęcia na kursie kandydatów na przewodników – instruktor  d/s szkoleń – Robert Kowalski. Po starym mieście kandydatów na przewodników oprowadzała Helena Kasprzyk.
Rok 2010 – 13 szkoleń
29.01.- Miasta i miasteczka dr J. Góraka, a projekt miasteczka w Muzeum Wsi Lubelskiej – dr Mieczysław Kseniak
11.02. – Generał Maurycy Hauke – Stefan Tyburski
25.03. – Wojna polsko-bolszewicka. Bitwa pod Komarowem – Robert Kowalski
10.04. – Fortyfikacje Zamościa na przestrzeni wieków – dr Jacek Feduszka
10.04. – Szkolenie na trasie poddanych renowacji fortyfikacji – Zbigniew Stankiewicz
10.05. – ARS Armeniaca – Sztuka ormiańska ze zbiorów polskich i ukraińskich – dr Piotr Kondraciuk
13.05. – Rekonstrukcja wyglądu Katedry w formach sprzed przekształceń dokonanych w l. 1824-26. – Andrzej Cygnarowski
20.09. – Leopold Skulski – premier z Zamościa – Łukasz Kot
7.10. – Mierowie, panowie na Komarowie i Wożuczynie – Robert Kowalski
21.10. – Zamojskie podwórka cz. II – Maria Rzeźniak
4.11. – Marsz Budionnego na Zamość 1920 – Robert Kowalski
14.11. – Park Miejski – Zofia Monastyrska
16.12. – Podziemia Ratusza.

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2011 – 16 szkoleń
5.01. –  Zabytki techniki codziennego użytku – dr Piotr Kondraciuk
27.01. – Zwyczaje, obyczaje, życie codzienne i kultura materialna ziemiaństwa w pałacu i na dworze w XVIII i XIX w. – Ewa Mielnicka
9.02. – Święty Tomasz Apostoł patron Zamościa i Zamoyskich – Marek Kapłon
24.02. – Historia zamojskiego kina – CKF w Zamościu – Andrzej Bubeła
10.03. – Służby porządkowe w dawnym Zamościu – Zbigniew Stankiewicz
24.03. – Przyroda i krajobrazy Roztocza – pokaz multimedialny Janusza Kapeckiego
7. 04. –  Ruś znana i nieznana – Andrzej Urbański
28.04. – Synagoga zamojska na tle historii społeczności żydowskiej miasta. Rola synagogi w judaizmie. – Krzysztof Banach
5.05. – Wyłuszczarnia nasion w Zwierzyńcu- Franciszek Cieplak
18.10. – Święta w tradycji żydowskiej – mgr Robert Kuwałek
27.10. – Zamość w powstaniu listopadowym – dr Jacek Feduszka
3.11. – Renesans Lubelski – dr Piotr Kondraciuk
9.11. – Żydowski półświatek przestępczy w międzywojennym Zamościu – Adam Kopciowski
17.11. – Izba Regionalna w Wysokiem – KGW Wysokie
24.11. – Rewaloryzacja krajobrazu warownego twierdzy Zamość – mgr J. Radzik
6.12. – Ludowy strój regionalny – mgr E. Piskorz- Branekowa

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2012 – 20 szkoleń
19.01. – Reformaci w Zamościu – Maria Rzeźniak
24.01. – Spotkanie z Adamem i Marcinem Zamoyskim
26.01. – XIX wieczny Zamość więzieniem – dr Jacek Feduszka
9.02. – Wymieranie rodzin pszczelich. Zagrożenia dla ziemi. – Franciszek Cieplak
16.02. – Florian Szary. Prawda, czy mit? – Stefan Tyburski
23.02. – Powrót piwowarstwa do Zamościa – wykład w Browarze przy ul. Sienkiewicza
1.03. – Klaryski w Zamościu. Kościół i klasztor. – Maria Rzeźniak
8.03. – Strój hrubieszowski i tomaszowski – dr Piotr Kondraciuk
16.04. – Roztoczańskie Centrum Naukowo Edukacyjne  w Zwierzyńcu – OEM RPN i Stacja Bazowa Zintegrowanego Monitoringu Środowiska Przyrodniczego na Białym Słupie – Tadeusz Grabowski
24.04. – Katedra po rewaloryzacji – spotkanie z proboszczem ks. Adamem Firoszem
26.04. – ZOO wczoraj i dziś – Bożena Kamaszyn Gonciarz
12.07. – Fortyfikacje Zamościa – dr Jacek Feduszka
20.07. – Rajd Koleżeński – Długi Kąt
4.10 – Zwierzyńczyk w Zwierzyńcu – F. Cieplak i Z. Kotuła
27.10. – Olejarnia w Ruszowie – Tomasz Kostrubiec
27.10 – Krasnobród stolicą Nording Walking – Ronald Wyrostkiewicz
10.11. – Zamość miasto-twierdza na tle europejskiej Architectury Militaris. Zwiedzanie Bastionu I – dr Jacek Feduszka
29.11. – Wspomnienie o Janie Tomaszu Zamoyskim – XVI ordynacie – M. Puźniak, Z. Kotuła. A. Urbański
8.12. – Teologiczne znaczenie ikony – ks. Dariusz Wasiluk
8.12. – Zwiedzanie wystawy  „Czerwień gród między Wschodem a Zachodem” – Eugeniusz Hanejko – Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2013 – 14 szkoleń
14.02. – Geneza oraz przygotowania do akcji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie przez III Rzeszę Niemiecką – Maria Rzeźniak
14.03. – Kult św. Jana Nepomucena na terenie Ordynacji Zamojskiej – Agnieszka Szykuła- Żygawska
21.03. – Kiccy na Zamojszczyźnie – Robert Kowalski
25.03. – Powstanie Styczniowe 1863-1864 – Muzeum Zamojskie
7.04. – Rejtan Matejki według G. Fischofa – dr Piotr Kondraciuk
11.04. – Stemple i monety w zbiorach Muzeum Zamojskiego – Jacek Feduszka
21.04. – Wyjazd szkoleniowy – M. Puźniak
25.04. – Koleje wąskotorowe na zamojszczyźnie – Hubert Chwedyk
27.07. – Wyjazd Szkoleniowy Białka – Stanisław Rycyk
19.10. – Wyjazd szkoleniowy – Krupe – Włodawa- Romanów – Maria Puźniak
21.11. – 600 lat Unii Horodelskiej. Jakub Uchański prymas i interrex. – Robert Kowalski
23.11. – Wyjazd szkoleniowy Śladami Unii Horodelskiej – Robert Kowalski
27.11. – Wielokulturowość Zamościa w XVII w. – Ł. Hasior
12.12. – Łowiectwo za i przeciw – Wojciech Adamczyk i Jarosław Kuchta
W maju 2013 r. duża grupa przewodników z Koła wzięła udział w szkoleniu zatytułowanym „Historia i kultura zamojskiej społeczności żydowskiej”. Były to warsztaty przeznaczone dla nauczycieli, edukatorów i przewodników. Organizatorem była Fundacja „Nomen Omen” z Zamościa. Wykładowcami byli: Joanna Krauze, Krzysztof Banach, Robert Kuwałek…………Wykłady odbywały się m.in. w Ratuszu zamojskim, Centrum „Synagoga” i w terenie.  Szkolenie zakończył egzamin, który przewodnicy zdawali oprowadzając grupę turystów po trasie wytyczonej we własnym zakresie i w przygotowanym programie. Otrzymali zaświadczenia ikończenia szkolenia z datą 15.09.2013 r. Z naszego Koła kurs ten zaliczyli: Franciszek Cieplak; Elżbieta Kuc; Barbara Bieganowska; Tomasz Kawałko; Andrzej Bober; Maria Puźniak; Ewa Lisiecka.

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2014
9.01. – Jak się studiowało w XVI w. na przykładzie padewskich studiów Jana |Zamoyskiego – Ewelina Polańska
16.01. – Żony modne, czyli o ordynatowych Zamoyskich i ich strojach – Dominika Lipska
23.01. – Życie codzienne i święta w judaizmie – Elżbieta Kuc
13.02. – Broń i barwa w XVII i XVIII wieku – Michał Soroka
16.02. – Skałki krzemienne i plomby towarowe odkryte podczas badań archeologicznych w Zamościu – Klaudia Badzińska
27.02. – Zofia Czartoryska w Zamościu – Maria Puźniak
17.03. – Wokół Twierdzy Zamojskiej – Helena Kasprzyk; Robert Kowalski
17 na 18.05. – Podziemia Zamościa, historia i ich tajemnice. PGE Obrót S.A. rozświetla Noc Muzeów.
18.05. – Dni otwarte Ekomuzeum Roztoczańskiego. Olejarnia Świateczna. – Tomasz Kostrubiec
2.10.  – Muzeum Etnograficzne. Skansen- wiatrak, kuźnia, Restauracja „Klemens” jako budynek zabytkowy – Jolanta i Mirosław Nogalscy
11.11. – Rewaloryzacja zespołu pałacowo-parkowego dla potrzeb hortiterapii mieszkanek DPS w Ruskich Piaskach – Alina Anasiewicz
20.11. – Elementy biografii Z. Klukowskiego w 55 rocznicę śmierci- prezentacja i wykład Dariusz Górny
…11. Relikwie świętych w Katedrze zamojskiej – szkolenie w Kościele p.w. św. Katarzyny
…11. Józef Piłsudski w Zamościu – Mirosław Bańkowski
…11. – Zalew w Nieliszu. –
…- 100 rocznica wybuchu I wojny światowej – Robert Kowalski
…. Zbiory i pracownie Archiwum Państwowego w Zamościu – Andrzej Kędziora
…. Testamenty Jana, Tomasza i Jana „Sobiepana” Zamoyskich – Maria Puźniak

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2015 – 15 szkoleń
W 2015 r. odbyła się seria szkoleń, których tematem wiodącym była historia osadnictwa: wołoskiego, tatarskiego, żydowskiego, olęderskiego, ormiańskiego, prawosławnego i niemieckiego na terenach Lubelszczyzny i Ordynacji Zamojskiej. Referaty i prezentacje opracowywali przewodnicy z naszego Koła, ci którzy brali udział w kilkumiesięcznym szkoleniu „Wielokulturowość Lubelszczyzny wczoraj i dziś” realizowanym przez Lubelskie Stowarzyszenie Pilotów i Przewodników Turystycznych „Pogranicze”.
29 styczeń     Osadnictwo żydowskie na Lubelszczyźnie: kol. Elżbieta Kuc, Maria Puźniak
5 luty                Osadnictwo żydowskie na Lubelszczyźnie: kol. Elżbieta Kuc, Maria Puźniak
12 luty              Osadnictwo tatarskie: kol. Helena Kasprzyk, Andrzej Bober
19 luty             Osadnictwo olęderskie, imigracja zarobkowa z Europy Zachodniej; kol. Maria Puźniak
26 luty             Osadnictwo ludności prawosławnej, unici; kol. Grażyna Rusin
5 marzec        Osadnictwo ludności ormiańskiej: kol. Ewa Mielnicka, Zofia Monastyrska
12 marzec      Osadnictwo niemieckie: kol. Jadwiga Kozłowska, Ewa Lisiecka
kwiecień       Osadnictwo wołoskie – Rober Kowalski
29.04. – Ogród Zoologiczny
21.06. – VII Spotkania Akademickie w Bukowinie – Muzeum Zamojskie
25.08.2015 r. – Makiety Zamościa cz. I – Jacek Feduszka
30.08.2015 – Makiety Zamościa cz. II – Andrzej Urbański i dr Jacek Feduszka
26.09. – Wyjazd terenowy – Figura Lasowego – Maria Puźniak
21.10. – Geneza Królestwa Polskiego (1815-1830) – dr Jacek Feduszka
22.10. – Rewolucja społeczna, czy dzika przebudowa? Przekształcenia własnościowe w latach 1944-1956 i ich społeczne skutki 0 dr Tomasz Osiński
23.10. – Życie codzienne epoki Królestwa Polskiego. Gospodarka. Przemysł. Pieniądze. – dr Jacek Feduszka
24. 10. – Madonny w górskich sanktuariach – ks. Błażej Górski
28.10. – Zamość miasto-twierdza w epoce Królestwa Polskiego – dr Jacek Feduszka
30.10. – Powstanie listopadowe 1830-31. Koniec epoki konstytucyjnej w Królestwie Polskim – dr Jacek Feduszka
 7.11. – Maurycy Zamoyski XV ordynat (1871-1939), dyplomata, fundator, mecenas – dr Jacek Feduszka; Maria Rzeźniak, Maria Puźniak
12.11. – Zamość w Królestwie Polskim 1815-1830 – dr Jacek Feduszka
26.11. – Księgozbiór Klemensowski w zbiorach Książnicy zamojskiej – Danuta Kawałko
3.12. – Egzotyczna Europa. Józef Brandt w 100 lecie śmierci. – dr Piotr Kondraciuk; Maria Puźniak
6.12. Tradycje i zwyczaje przedświąteczne i świąteczne – ZOiT
17.12. – W 300 lecie Konfederacji Tarnogrodzkiej – dr Jacek Feduszka
–  szkolenie w Muzeum Zamojskim – Nowa odsłona pomieszczeń muzealnych – Ormianie w Zamościu – dr. Piotr Kondraciuk

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2016 – 23 szkolenia
4.02. – Jan Zamoyski – Mirosław Bańkowski
29.02. – Starodruki Drukarni Zamojskiej – Maria Rzeźniak
10.03. – Wizyty dostojników i królów w Zamościu – dr Jacek Feduszka
31.03. – Pani Roztocza – MB Krasnobrodzka – Agnieszka Szykuła-Żygawska
7.04. – Wokół dworu i pałacu w Łabuńkach 1771-1944 – Agnieszka Szykuła-Żygawska
9.04. – Wyjazd szkoleniowy – Gotania – Robert Kowalski
19.06. – Zwiedzamy Gminę Łabunie – Maria  Puźniak,
6.10. – Synagoga w Zamościu – Centrum „Synagoga”
11.10. – Zamość renesansowe miasto idealne, retrospekcja i perspektywy rozwoju działań konserwatorskich – Muzeum Broni i Oręża „Arsenał”
20.10. – Rosz Ha-Szna, Jom Kipur, Sukot – Centrum „Synagoga”
23.10 – Zbiory monet, medali i banknotów w zbiorach Muzeum Zamojskiego – dr Jacek Feduszka
27.10. – Życie codzienne kupców i rzemieślników zamojskich w XVII-XVIII wieku w Zamościu – dr Jacek Feduszka
30.10. – Bony zamojskie z 1944 r. – dr Jacek Feduszka
5.11. – Szlakiem konfederacji Tarnogrodzkiej 1715-1717- Robert Kowalski; dr Jacek Feduszka
10.11. – Od narodzin do Bar Micwy – cykl życia żydowskiego dziecka – Centrum „Synagoga”
19.11. – Wyjazd terenowy do Sandomierza – Maria Puźniak, Kacper Polański
20.11. – „Rejtan według Matejki G. Fischofa – Wiedeń 1896” – dr Piotr Kondraciuk; Maria Rzeźniak
24.11. – Z dziejów wojennych Twierdzy zamojskiej 1648-1831 – dr Jacek Feduszka
24.11. – Tradycyjne stroje i zdobienia z okolic Biłgoraja i Tarnogrodu. Tradycyjny haft ludowy w stroju zamojskim – Elżbieta Piskorz- Branecova
27.11. Wielokulturowość Zamościa w XVII w. – Ł. Hasior
1.12. – Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Szczebrzeszynie – Janusz Kapecki W szkoleniu uczestniczyli także słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
11.12. – Zamość w starej fotografii – Henryk Szkutnik
18.12. – Wieś w obiektywie Feliksa Fukowskiego – Henryk Szkutnik
 _____________________________________________________________________________________________________
Rok 2017 – 18 szkoleń
23.02. – Śladami św. Brata Alberta i bł. Siostry Bernardyny – Zbigniew Pietrynko
26.02. – Prezentacja VIII tomu austriackiej Mapy von Miega z lat 1773-1783.- prof. dr hab. Andrzej Janeczek
9.03. – Ekspozycje Muzeum Zamojskiego – nowości i ekspozycja archeologiczna – Jerzy Kuśnierz; Andrzej Urbański ; Maria Rzeźniak
16.03. – Monitoring środowiska. RCNE – Biały Słup. Stacja Bazowa ZMPŚP Roztocze. – Zbyszek Maciejewski
26.03. – Bursztyn złoto Bałtyku – dr Piotr Kondraciuk
29.03. – Akademia Zamojska w przeddzień rewitalizacji – dyrektor Zygmunt Kamiński; Agnieszka Linek; Krzysztof Chałon
30.03. – Zamojskie bramy miejskie, poterny, mosty i zapadnie. – Zbyszek Stankiewicz
15.05. – Gmach Akademii Zamojskiej – Zygmunt Kamiński
21.05. – Uroczystości odpustowe św. Jana Nepomucena w Zwierzyńcu
10.08. – Poeta i notariusz. Bolesław Leśmian. – Galeria Koniecznego – koledzy Bartnik i Hasior.
28.09. – Czerwień – Gród między wschodem a zachodem. Skarby Grodów Czerwieńskich – Jerzy Kuśnierz; Andrzej Urbański
12.10. – Promocja książki Zygmunta Klukowskiego – „Zamojszczyzna” – Muzeum Zamojskie
7.11. – Ta co nie zginęła…o odrodzeniu Niepodległej Polski – dr Jacek Feduszka
9.11. – Piechota polska w XVI-XIX wieku – Mirosław Bańkowski
16.11. – Cmentarz jako zjawisko kulturowe – Maria Fornal
23.11. – 200 lecie śmierci Tadeusza Kościuszki – Tadeusz Kościuszko w Zamościu – dr Jacek Feduszka
3.12. – Wyjazd szkoleniowy Tarnobrzeg – Dzików – Stalowa Wola
7.12. – Sprzedaż Zamościa przez Stanisława Kostkę Zamoyskiego – dr Jacek Feduszka

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2018 – 16 szkoleń
28.01. – Marzenie Leśmiana – Sławomir Bartnik
1.02. – Rok 1920 w Zamościu – dr Jacek Feduszka
15.02. – Drewniana zabudowa miasteczek Zamojszczyzny cz.I – Maria Fornal
25.02. – Lwów w grafice – dr. Piotr Kondraciuk
1.03. – Mykwa – Elżbieta Kuc
22.03. – Drewniana zabudowa miasteczek Zamojszczyzny cz. II – Maria Fornal
4.04. – Spotkanie z ks. proboszczem Katedry ks. Robertem Strusem
9.04. – Wyjazd szkoleniowy Doliną Siniochy – R. Kowalski;
15.04. Wyjazd szkoleniowy – Narol – Huta Złomy- Huta Stara – Dębiny – M. Puźniak; R. Kowalski; K. Malec
27.09. – Ogród Zoologiczny w Zamościu – Bożena Kamaszyn-Gonciarz
..10. – Konferencja w Kozłówce – dr Jacek Feduszka    Lubartów – Barbara Waśkowska
8.11. – Wyjazd szkoleniowy do Lublina – Łukasz Fiuta
22.11. – Historia barw narodowych – płk. Marek Kwiecień
25.11. – Kształt obchodów rocznicowych Odzyskania Niepodległości w Okresie II Rzeczpospolitej na przykładzie Zamościa i innych miast regionu – dr Jacek Feduszka
6.12. – Emancypantki i patriotki – wizerunek walczących Polek w XIX i XX wieku – Kinga Kołodziejczuk; Mirosław Bańkowski
20.12. – POW w Zamościu. – dr Jacek Feduszka

_____________________________________________________________________________________________________

Rok 2019 – 11 szkoleń
10.01. – Kształt obchodów rocznicowych odzyskania niepodległości w okresie II RP na przykładzie Zamościa i innych miast regionu – dr Jacek Feduszka
22.03. – Kobiety w sztuce – sztuka kobiet – Muzeum Zamojskie
23.03. – Wyjazd szkoleniowy – Krasnystaw – Robert Kowalski; Maria Puźniak
23.04. – Zasady udostępniania krypt katedralnych – ks. Robert Strus
24.03. – Wyjazd szkoleniowy – Zwierzyniec – Z. Kotuła
7. 11. – Zamość 1939 – Mirosław Bańkowski
16.11. – Charakterystyka działań gospodarczych w Ordynacji Zamojskiej w XVII-XVIII w. – dr Jacek Feduszka
20.11. – Złączyć się z narodem – prapremiera filmu o Polakach w Kazachstanie – Muzeum Zamojskie
30.11. – Muzeum Armii Krajowej w Bondyrzu – Edmund Sitek
14.12. – Ordynacja Zamojska w XIX i XX wieku – dr Jacek Feduszka
19.12. – Odbudowa kościoła Franciszkanów. Stan obecny prac budowlanych. – o. Andrzej Zalewski

_____________________________________________________________________________________________________

8. Wyjazdy szkoleniowe – terenowe.

W omawianym okresie zorganizowano wiele wyjazdów terenowych, których zasadniczym celem było szkolenie przewodników i pilotów zrzeszonych w Kole. Organizatorami tych wyjazdów byli: Maria Puźniak; Witold Kliza; Robert Kowalski; Zbigniew Pietrynko; Franciszek Cieplak; Maria Rzeźniak, Stanisław Rycyk. Przewodnicy odwiedzili w czasie tych wyjazdów: Chełm, Zwierzyniec, Długi Kąt; Tereszpol-Kukiełki; Górecko Stare; Bychawę, Tarnogród; Biłgoraj; Sandomierz, Krasnystaw; Klemensów; Bondyrz; Lublin; Kozłówkę; Lubartów; Narol; Starą i Nową Hutę; Dębiny; Hutę Złomy; Tarnobrzeg; Dzików; Stalową Wolę; Czerwień; Gródek,; Hrubieszów; Bukowinę; Łabunie; Nielisz; Horodło; Tomaszów Lubelski; Krasnobród, Wysokie; Masłomęcz, Czernięcin, Radecznicę, Gorajec i wiele innych miejscowości, których nie sposób tu wszystkich wymienić.
1. 2.04.2014 r. –  Długi Kąt – Figura Lasowego.
2. 21-22.05.2014 r. – Uroczystości odpustowe św. Jana Nepomucena w Zwierzyńcu.
3. 25-26.05. 2014 r. – XV Ogólnopolski Festyn w Krainie Pierogów – Bychawa – Stanisław Rycyk
4. 31.05.2014 r. – Spotkanie integracyjne Kół Przewodnickich – Wojewódzki Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK
5. 19-20.07.2014 r. – Krasnobród-Szur-Krasnobród – I dzień; Zwiedzanie Zamościa II dzień.
6. 30.07.2014 r. – Wypad rozpoznawczy Zwierzyniec – Tereszpol Kukiełki (zrzutowisko „Hipopotam”) – Górecko Stare – Florianka – Izba Leśna  (Tablica St. Szklarza) – rzeźby Land Art/2014 – Górecko Stare – Franciszek Cieplak
7. Konfederacja Tarnogrodzka. Szlakiem Konfederacji Tarnogrodzkiej 1715-1717. – dr Jacek Feduszka, Robert Kowalski
8. Enoturystyka w Sandomierzu – Święto Młodego Wina – 19.11. 2016 r. – organizator Maria Puźniak
9. 23.03.2017 r. – Wyjazd szkoleniowy do Chełma – Maria Puźniak i Witold Kliza
10. 8.04.2017. – Roztocze Wschodnie „Śladami św. Brata Alberta”. – Zbigniew Pietrynko
11. 26.11.2017 r. – 100 rocznica urodzin Stanisława Basaja ps. „Ryś” – Polany.
12. 24.22.2018 r. Otwarcie szlaku „Pamiętajmy” Krynice – Polany.
12. VII Spotkania Akademickie – Bukowina
13. Zamek w Janowcu n/Wisłą – Muzeum Nadwiślańskie
14. Wyjazd szkoleniowy „Wzdłuż Poru” – Robert Kowalski
15. 14-16.03.2019 r. – Szkolenie w Kazimierzu Dolnym

_____________________________________________________________________________________________________

9. Konferencje, Sesje, Kongresy i Seminaria

W przeciągu ostatnich dziesięciu lat przewodnicy zrzeszeni w Kole Przewodników byli organizatorami, współorganizatorami i uczestnikami licznych konferencji, seminariów, kongresów, konferencji  i sesji naukowych (1), popularnonaukowych (3) i krajoznawczych (3). Uczestniczyli również w pięciu konferencjach, dwóch seminariach i kongresie ogólnokrajowym.
  1. Sesja Krajoznawcza „Zamojszczyzna w Trylogii Henryka Sienkiewicza” – wyjazd terenowy Zamość-Stary Zamość (Szlak Kmicicowy, kościół, muzeum parafialne)- Skierbieszów- Grabowiec (Izba regionalna, kościół, tablica czachórskich, cmentarz – grobowiec Czachórskich)- Grabowczyk (wizyty Henryka Sienkiewicza u Stanisława czachórskiego)- Dańczypol (wąwóz Horpyny)- Miączyn- Zawalów – Koniuchy – Tyszowce (świece, jurydyka) – Zamość.
2. 4-6.07.2014 r. – Sesja Krajoznawcza dotycząca osoby pierwszego przewodnika po Zamościu – Michała Pieszki. Wykład – „Michał Pieszko, inicjator prac konserwatorskich zabytków Zamościa” – Maria Rzeźniak. Wyjazd terenowy.
3. Sesja Krajoznawcza – 85 lecie PTTK – 28.08.2015 r.
4. Sesja naukowa poświęcona historii bibliotek Jana Zamoyskiego, Ordynacji Zamojskiej oraz współistniejącego z nią Księgozbioru Klemensowskiego rodziny Zamoyskich – Książnica Zamojska – 16.10.2015 r.
5. Sesja popularnonaukowa „Jubileusz 250 lecia kościoła p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Hucie Krzeszowskiej” – 2016. r.
6. Sesja „Synod Zamojski” – organizatorzy Muzeum Zamojskie, Wojewódzki Samorząd Przewodników Turystycznych PTTK Województwa Lubelskiego i Koło Przewodników w Zamościu  – 11-12 kwietnia 2015 r. – udział wzięło ponad 200 uczestników z Lublina, Chełma i Puław. Referaty: Synod Zamojski – dr Piotr Kondraciuk; Bazylianie w Zamościu – Maria Rzeźniak; prezentacja Cerkwie greckokatolickie – Ewa Lisiecka; trasa turystyczna „Od Moszczanicy do Gorajca” – prowadzenie Maria Puźniak.
7. Konferencja „Miasta prywatne” – Sala Consulatus – Ratusz Zamojski – 23-24 kwietnia. 2015 r.
8. Seminarium turystyczno-krajoznawcze „Źródło natchnień. Pierwsze Pustelnie Brata Alberta na Roztoczu”. – 7-8.04. 2017 r.
9. Seminarium „Grody Czerwieńskie-złote jabłko polskiej archeologii” – Muzeum Zamojskie 28.09. 2017 r.
10. Konferencja poświęcona jubileuszowi 10-lecia Społecznego Komitetu Odnowy Cmentarza Parafialnego w Zamościu. – 7.10.2017 r.
11. Krajowa Konferencja Przewodników Turystycznych. Chęciny – 2017. Udział wzięli – Robert Kowalski i Maria Puźniak.
12. Wojewódzka Konferencja Przewodników Turystycznych PTTK województwa lubelskiego. Lublin 25.02.2018 r. Delegatem Koła Przewodników w Zamościu była Maria Puźniak.
13. Kongres w Częstochowie – Kobiety Polskiej Niepodległości – Od św. Królowej Jadwigi do Anny Walentynowicz. – 10.06.2018 r. -Prezes Koła Przewodników w Zamościu Maria Rzeźniak uczestniczyła w Kongresie z wykładem o Róży Zamoyskiej Patronce naszego Koła Przewodników.
14. Konferencja „Historia pisana życiorysami ziemiaństwa w walce o Niepodległą” – Wykład dr Jacka Feduszki „XV ordynat Maurycy Zamoyski -W konferencji uczestniczyła rodzina Zamoyskich z linii zamojskiej i kozłowieckiej oraz przewodnicy i sympatycy Koła Przewodników w Zamościu.
15. Sesja popularnonaukowa – „Meandry modernizmu” – Zielona Góra/2019

_____________________________________________________________________________________________________

10. Praca społeczna przewodników z Koła.

Przewodnicy z Koła od lat oprowadzają społecznie w czasie Międzynarodowego Dnia Przewodnika Turystycznego, Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego „Eurofolk”; Nocy Muzeów, Majówek Zamojskich itp. zdarzeń kulturalnych w mieście i regionie. W 2011 r. przewodnicząca Koła Przewodników, Maria Puźniak reprezentowała przewodników przy pracach Społecznego Komitetu Upamiętnienia Leopolda Skulskiego.
W latach 2010-2012 przewodnicy z Koła Przewodników podejmowali się merytorycznej oprawy i społecznej opieki nad grupami dzieci i młodzieży na rajdach organizowanych przez Oddział PTTK w Zamościu. Przykładowo: Rajd Mikołajkowy 2010 i 2012; Rajd Miłośników Roztocza 2010; Rajd Pieczony Ziemniak – 2010; Rajd Wiosenny 2011; Rajd Wąwozami Krasnobrodu 2011; Rajd Rydz na patelni – 2010; Rajd Wzgórzami Roztocza 2012.
W dniu 22 czerwca 2012 r. Prezydent Miasta Marcin Zamoyski zwrócił się z prośbą do Koła Przewodników Terenowych w Zamościu o nieodpłatne  zapewnienie obsługi przewodnickiej dla 1300 stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” w dniu 11 lipca 2012 r. Organizatorami imprezy było Miasto Zamość i Diecezja Zamojsko Lubaczowska. Prezes Koła Przewodników Maria Puźniak i zaangażowani przewodnicy otrzymali podziękowanie od Prezydenta Miasta za bezinteresowną pomoc i zapewnienie sprawnej usługi przewodnickiej.
W 2013 r. po Muzeum Zamojskim i Podziemiach Ratusza oprowadzali społecznie dzieci i młodzież następujący przewodnicy z Koła Przewodników: Bożena Smutniak; Wiesława Poździk, Ewa Mielnicka; Maria Puźniak; Jadwiga Kozłowska; Bożena Kamaszyn-Gonciarz.
W lutym 2014 r. (drugi rok z rzędu), z okazji Międzynarodowego Dnia Przewodnika Terenowego, przewodnicy z Koła oprowadzali społecznie mieszkańców i gości Zamościa po Muzeum Zamojskim. Z usługi przewodnickiej kol. Marii Rzeźniak, Danuty Książkiewicz, Ewy Mielnickiej, Marii Puźniak, Bożeny Smutniak i Zbigniewa Pietrynko skorzystało 200 osób.
15-20.07.2014 r. – oprowadzanie społeczne przez przewodników Koła zagranicznych gości „Eurofolku” – XIII Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego.
2015 – CZAK – organizacja: Wojskowy PTTK Chełm – organizatorzy po Zamościu i Roztoczu – Elżbieta Kuc i Maria Puźniak
5.11. 2017 r – „Spacer po Zamościu śladami Marszałka Józefa Piłsudskiego” – Maria Rzeźniak.

______________________________________________________________________________________________________

11. Pielgrzymka Przewodników na Jasną Górę

Historia przewodnickich Pielgrzymek na Jasną Górę doczekała się opracowania. Bożena Kamaszyn-Gonciarz, która od lat jest organizatorem zamojskich pielgrzymek przewodników, opisała je wszystkie począwszy od roku 1985 do 2019 r. Szczegóły na stronie przewodnickiej. W 2020 r. planowana na marzec pielgrzymka została odwołana z uwagi na pandemię wirusa Covid-19.
XXX Jubileuszową Pielgrzymkę Przewodników na Jasna Górę zamojscy przewodnicy odbyli pod opieką kapelana Koła ks. Błażeja Górskiego.
4-6.03. 2016 r. XXXII – Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodników Turystycznych na Jasną Górę
9-12.03.2018 – Pielgrzymka na Jasną Górę
8-10.03.2019 – xxxv Pielgrzymka na Jasną Górę
 ______________________________________________________________________________________________________

12. Wycieczki, wyjazdy zagraniczne, imprezy ogólnopolskie.

W minionym dziesięcioleciu przewodnicy z Koła Przewodników byli organizatorami i uczestnikami wielu imprez i wycieczek turystycznych krajowych oraz zagranicznych do Włoch, Hiszpanii, czy na Ukrainę. Odwiedzili m.in.: Lwów, Rzym, Padwa, Wenecja, Truskawiec, Sambor, Drohobycz, San Antonio, Loretto, Asyż, Monte Cassino, San Giovanni Rotondo itd.
18.10.2014 r. – Magiczne Ogrody w Trzciankach k. Janowca
5-6.03.2016 r. – „Polonica w Wielkim Mieście” – wyjazd zorganizowanej grupy przewodników Koła do Rzymu – organizacja przewodnik Paweł Rembisz – biuro podróży Magna Mundi
9.04.2016. – Wyjazd szkoleniowy „Podregion Gotania” – Robert Kowalski (relacja na stronie przewodnickiej)
5.11. 2016 r. Szlakiem Konfederacji Tarnogrodzkiej 1715-1717 – dr Jacek Feduszka i Robert Kowalski
7.03.2017 r. – Wystawa Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie
2018 r. Wyjazd grupy przewodników na Kresy Wschodnie – Truskawiec-Drohobycz-Sambor –
14.11.2018 r. Lubartów – Barbara Waśkowska

______________________________________________________________________________________________________

13. Msza za przewodników i działaczy PTTK.

Corocznie przewodnicy z Koła zamawiają mszę świętą za spokój duszy zmarłych kolegów i działaczy PTTK. Tradycją jest jej odprawianie przez OO. Redemptorystów z Zamościa w Kościele p.w. św. Mikołaja. Ta piekna tradycja jest pielęgnowana od szeregu lat i w czasie mszy odczytywane są nazwiska wszystkich zmarłych przewodników, pilotów, działaczy Oddziału PTTK w Zamościu. Wielokrotnie mszę celebrował wspólnie z zakonnikami ks. Błażej Górski, kapelan Koła Przewodników. We mszy uczestniczą także rodziny naszych zmarłych koleżanek i kolegów.
2012 – zmarli: Franciszek Smoter; Henryka Kot; Anna Ścibor; Ryszard Łapa
28.02. 2014 r. zmarła Pasieczna Bolesława
5.06.2014 r. –  zmarł we Lwowie przewodnik Robert Kuwałek, podczas wyjazdu studyjnego z grupą niemieckich turystów.
21.11. 2014 r. – msza za działaczy i przewodników w Kościele p.w. św. Mikołaja OO. Redemptorystów
25.11.2015 – czuwanie modlitewne w kościele p.w. św. Katarzyny
27.11. 2015 r. – msza za przewodników i działaczy PTTK
3.11.2015 r – pogrzeb Tadeusza Sokołowskiego.
2015 – zmarła Ewa Mielnicka
15.10.2016 r. – 40 rocznica śmierci Patronki Koła Przewodników
1.11.2016 r. zmarła Teresa Łojewska
15.11.2016 r. – msza za przewodników celebrowana przez kapelana Koła Przewodników ks. Błażeja Górskiego
28.03.2017 r. zmarł Andrzej Mazurkiewicz, przewodnik z Muzeum Zamojskiego
19.05.2017 r. – Przed rozpoczęciem sezonu turystycznego modlitewne czuwanie w Kościele p.w. św. Katarzyny w Zamościu.
13.11.2017 r. msza za przewodników i działaczy PTTK
17.06.2o18 r. – zmarł Władysław Kowalski
24.06.2018 r. zmarł Ryszard Bałabuch – delegacja z naszego Koła wzięła udział w uroczystościach pogrzebowych w Lublinie.
9.11.2018 r. – msza za przewodników i działaczy PTTK – mszę celebrował ks. Błażej Górski
zmarł prof. Jerzy Kowalczyk – Honorowy Przewodnik Koła Przewodników w Zamościu
8.11. 2019 r. – msza za przewodników i działaczy PTTK

______________________________________________________________________________________________________

14. Spotkania opłatkowe i inne.

Corocznie przewodnicy spotykaja się na „Opłatku przewodnickim” w Barze „Asia”. Spotkania te są okazją do złożenia sobie życzeń świątecznych i noworocznych oraz podzielenia się opłatkiem. Zaproszeni goście z kręgu Honorowych Członków Koła, zaprzyjaźnionych z Kołem instytucji i przewodników z Polski oraz władz miejskich i samorządowych świętują razem z zamojskimi przewodnikami.  Zamojscy przewodnicy uczestniczą także w spotkaniach opłatkowych kolegów z innych miast Lubelszczyzny.
14.01.2010 r. – opłatek przewodnicki
22.01.2015 – Opłatek Przewodnicki „Bar Asia”.
15.01.2016 r. – Opłatek przewodnicki „Bar Asia”
20.01.2018 – spotkanie opłatkowe zaszczycili swoja obecności Honorowi Przewodnicy Koła – panowie prezydenci Eugeniusz Cybulski i Marcin Zamoyski
– spotkania z przewodnikami na antenie Katolickiego Radia Zamość – wymienić
8.03.2018 r. – Dzień Kobiet i Dzień Mężczyzn – Luneta. Pokaz multimedialny Ewa Lisiecka i Zbyszek Pietrynko.
18.01.2019 r. – opłatek przewodnicki
26.01.2019 r. –  opłatek przewodnicki w Lublinie
 ______________________________________________________________________________________________________

15. Podziękowania, nagrody, wyróżnienia, odznaczenia.

11.11.2012 r. prezes Koła Przewodników Maria Puźniak i przewodnicy otrzymali pisemne podziękowanie od Pana Prezydenta Miasta Zamościa, Marcina Zamoyskiego, za bezinteresowną pomoc w oprowadzeniu po mieście 1300 stypendystów z Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Organizatorem imprezy dla dzieci i młodzieży było Miasto Zamość i Diecezja Zamojsko-Lubaczowska.
2014 r. – „Amicus Museum” to wyróżnienie Muzeum Zamojskiego honorujące osoby, które w największym stopniu przyczyniły się do promocji i popularyzacji ekspozycji muzeum wśród turystów i zwiedzających. W roku 2014 uhonorowano nim naszą koleżankę, Bożenę Smutniak, a w roku 2015, Marię Puźniak.
W dniu 18.04.2015 r. nasz kolega z Koła Przewodników, Zbyszek Pietrynko został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, za pracę społeczną związaną z krwiodawstwem. Od 1977 r. jest propagatorem honorowego krwiodawstwa. Ponad 12 lat organizuje dla krwiodawców i innych uczestników rajdy rowerowe „Suseł” po Gminie Zamość.
2016 r. – Złotą odznakę „Zasłużony w pracy PTTK wśród młodzieży” otrzymał Stefan Tyburski, srebrną Bożena Kamaszyn-Gonciarz. Brązową „Honorową Odznaką  PTTK” wyróżniono: Marię Rzeźniak, Roberta Kowalskiego i Helenę Kasprzyk. „Dyplomami za zasługi w upowszechnianiu turystyki i krajoznawstwa” podziękowania w imieniu Zarządu Głównego i Oddziału PTTK w Zamościu przekazał Janusz Kapecki następującym przewodnikom: Wiesławie Zborowskiej-Poździk, Ewie Lisieckiej, Jadwidze Kozłowskiej, Pawłowi Komanowi, Marii Jamroż, Franciszkowi Cieplakowi.
Dnia 4.11. 2016 r. Bożena Smutniak została wyróżniona przez włodarzy miasta za działalność turystyczną na rzecz miasta i regionu za rok 2016.
W dniu 26.02.2017 r. Bożena Smutniak otrzymała nagrodę od Muzeum Zamojskiego za oprowadzenie w 2016 r. 77 wycieczek po wystawach muzealnych. Ponadto kilkoro z przewodników z Koła uhonorowano za aktywność wpisami do Księgi Muzealnej – Jadwiga Kozłowska (34 grupy); Zofia Kapecka (24 grupy); Maria Puźniak (33 grupy); Wiesława Poździk-Zborowska (13 grup). Wyróżnienia naszych przewodników nastąpiły podczas uroczystości „Amicus Museum 2016”.
w 2017 r. podczas podsumowania Sezonu Turystycznego Koło Przewodników otrzymało podziękowanie od władz miasta za wkład i promocję walorów turystyczno-krajoznawczych Zamościa i Roztocza. Indywidualne podziękowania otrzymali nasi przewodnicy: Joanna Budzyńska i Wiesława Poździk-Zborowska.
W dniu 11.11.2019 r. nasz kolega z Koła Przewodników, Robert Kowalski został uhonorowany za popularyzację historii gminy Komarów-Osada i edukację regionalną nagrodą i dyplomem  „Wieczystej Fundacji im. prof. Romana  Trześniowskiego” i ogłoszony „Człowiekiem Roku Gminy Komarów-Osada”.

_____________________________________________________________________________________________________

16. Spotkania z ciekawymi ludźmi.

Przewodnicy z Koła uczestniczą w różnorodnych spotkaniach, poznając ludzi nietuzinkowych, pełnych pasji i ciekawych zainteresowań z dziedziny malarstwa, historii sztuki i regionu, kolekcjonerów, wytwórców rzemiosła artystycznego, kultury sakralnej itp. W omawianym okresie odbyło się 12 takich spotkań. O niektórych z nich można szerzej poczytać na stronie przewodnickiej.
21.05.2014 r. – „Wodna procesja” – spotkanie przewodników z biskupem Rojkiem w czasie uroczystości odpustowych w Kościele p.w. św. Jana Nepomucena w Zwierzyńcu.
1.05.2015 – Wernisaż wystawy w Galerii „Szur” na rodzinnej wystawie „3 x Rzeźniak, czyli wystawa malarstwa Agnieszki, Marka i Ryszarda”
3.06.2015 r.  – Stowarzyszenie Civitas Christiana – Regionaliści
13.07.2015 r. – Stowarzyszenie „Turystyka z Pasją” – „Koronki, tiurniury, aksamity w kostiumach historycznych od końca XVI do XX w.
2015 – Manufaktura cukierków w Zamościu przy Rynku Solnym – Halina Kołtun
6.11. 2015 r. – Otwarta dyskusja panelowa historyków, historyków sztuki i regionalistów poświęcona charakterystyce epoki Królestwa Polskiego, postaciom związanym z epoką oraz regionem zamojskim w latach 1815-1830 – dr Jacek Feduszka
11.11.2015 r. – I rok działalności Stowarzyszenia „Turystyka z Pasją” – Bastion II
–  40 lat pracy twórczej malarstwa Henryka Szkutnika – BWA w Zamościu
9.10.2016 r. – II rok działalności Stowarzyszenia „Turystyka z Pasją”
11.11.2016 – wernisaż wystawy z kolekcji Teresy Madej „Ilustrowana historia Zamościa 1580-2016” – w 98 rocznicę odzyskania Niepodległości
24.01.2017 r. – promocja książki: Figury św. Jana Nepomucena w Ordynacji Zamojskie 1725-1944″ – Agnieszki Szykuły-Żygawskiej.
21.03. 2018 r. – Spotkania z przyroda i przygodą – Torfowiska kopułowe w Śniatyczach – Komarowie – prof.dr hab Radosław Dobrowolski

_____________________________________________________________________________________________________

17. Tytuł Honorowego Przewodnika.

W przeciągu ostatnich dziesięciu lat do szacownego grona Honorowych Członków Koła Przewodników przybyła osoba księdza Błażeja Górskiego, kapelana Koła Przewodników.  Tytuł ten wraz z blachą przewodnicką wręczono uroczyście na „Spotkaniu Opłatkowym” w dniu 22 stycznia 2015 r. Do grona Honorowych Członków Koła należeli także nie żyjący już XVI ordynat Jan Tomasz Zamoyski i profesor Jerzy Kowalczyk. Tytułem tym przewodnicy uhonorowali także prezydentów Miasta Zamościa: Jerzego Cybulskiego i Marcina Zamoyskiego. Warto także nadmienić, że w omawianym okresie przewodnicy z Koła licznie uczestniczyli w uhonorowaniu przez Miasto Zamość osoby profesora Jerzego Kowalczyka w „Zamojskiej Alei Sław”.

_____________________________________________________________________________________________________

18. Zaproszenia i udział przewodników w wystawach, spotkaniach itp.

W omawianym okresie przewodnicy z Koła, na zaproszenie różnych instytucji kulturalnych i kolegów przewodników z kraju, uczestniczyli w wielu spotkaniach, wystawach, pogadankach, promocjach, pokazach, upamiętnieniach i obchodach (ponad 30 takich wydarzeń).
9.04. 2013 r. – Majdanek. Obóz koncentracyjny w relacjach więźniów i świadków. – promocja książki Marty Grudzińskiej – Centrum „Synagoga”
24.08.2014 r. XXXII Ogólnopolski Rajd Przewodników Dożynki Chmielowe w Krasnymstawie.
2014 r. – Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu – szkolenie – zaproszenie od przewodników z Puław
8.08.2015 r. – RPN w Zwierzyńcu – Bioróżnorodność RPN i Roztocza
18.09.2015 r. – Wystawa „Honwedzi i Huzarzy – Muzeum Fortyfikacji i Broni „Arsenał” w Zamościu
rok 2015 – Zaproszenia przewodników do Muzeum Czartoryskich w Puławach; do Nałęczowa – Rok Witkiewiczów; do Lublina – Wędrówki Kulinarno-Krajoznawcze; na II Ogólnopolskie Spotkania Słowian z Przewodnikami (Pomorze). Niektórzy z naszych przewodników wzięli udział w tych spotkaniach.
Listopad 2015 r – Konflikty zbrojne z czasów Jana Zamojskiego – Muzeum Zamojskie – Mirosław Bańkowski
Przewodnickie śpiewo-granie Karpaty 2015 – PTTK Tychy
Listopad 2015 r. – Egzotyczna Europa. Kraj urodzenia na płótnach polskich monachijczyków – Muzeum Zamojskie – wystawa 10 XI 2015- 31 III
2.07.2016 r. – Jagoczary w Długim Kącie – Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Długi Kąt „Za_KĄT_ek Roztocza”.
10.07.2016. – Festyn promujący Gród Czerwieński Sutiejsk (Sąsiadka) – organizator Wójt Gminy Sułów i Komitet Organizacyjny
16.07.2016r. – Uroczystość wprowadzenia relikwii św. Gwalberta patrona leśników do kościoła p.w. św. Jana Nepomucena w Zwierzyńcu – ks. Błażej Górski
19-20.11.2016 – IX Otwarte Spotkania Samorządu Przewodników Turystycznych PTTK woj. podkarpackiego Rzeszów-Pstrągowa.
23.02.2017 r. – Zaproszenie do Lublina do Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego – „Opowieść o Auguście Zamoyskim”
16.06.2017 r. – Tango z Leśmianem. Zamojskie Lato Teatralne.
16.07.2017 r. Niedzielne Spotkania Muzealne – „Na pograniczu kultur. Sztuka sakralna w Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. – dr Piotr Kondraciuk
2017 r. – Lublin Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” – 75 rocznica „Aktion Reinhardt”
2017 r. – VII Ogólnopolskie Forum Przewodników Turystycznych w Opolu – Klub Przewodników PTTK Międzyzdroje
7-9.05.2017 r. – Dęblin Wisła Guide – promocja Gminy Dęblin i powiatu Ryki
13.10.2017 – Dzień ormiański – Muzeum Zamojskie
21.01. 2018 r. – Wystawa w Biłgoraju poświęcona Stefanowi Knappowi.
19.05.2019 r. – Obchody 150 lecia Szkoły Podstawowej im. Szymona Szymonowica w Czernięcinie
30.08.2018 – „Ścieżki Albertyńskie na Roztoczu” – pokaz multimedialny (Ewa Lisiecka) zapoznający ze szlakiem św. Brata Alberta na Roztoczu i postaciami bł. Siostry Bernardyny i św. Brata Alberta – organizator całości spotkania Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”
7.09.2018 r. – odsłonięcie tablicy pamiątkowej Michała Pieszki przy siedzibie PTTK w Zamościu przy ul. Staszica 31
16.09.2018 r. – Odsłonięcie pomnika upamiętniającego pobyt Ormian w Zamościu (chaczkar)
23.09.2019 r. – Muzeum Czartoryskich w Puławach – szkolenie z ekspozycji muzeum
28.09.2018 r. – Muzeum Historyczne Światowego Związku Żołnierzy AK Okręg Zamość i. Stanisława Prusa ps. Adam – Bondyrz –  nowo wyremontowane pomieszczenia muzeum
12.02.2019 r. – „Roztocze-kształty przyrody”- wystawa Janusza Kapeckiego – Galeria pod św. Kajetanem – Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”

_____________________________________________________________________________________________________

19. Rajdy rowerowe i piesze.

Turystykę rowerową w Kole propagują: Zbigniew Pietrynko – coroczne Rajdy Gminy Zamość”Suseł” i coroczne rajdy po Roztoczu Wschodnim; Stanisław Rycyk (rajdy po Ziemi Krasnostawskiej) i Paweł Koman (uczestnictwo w rajdach ogólnopolskich i zagranicznych; centralne zloty kolarzy PTTK) oraz Janusz Kapecki (coroczne rajdy „Wzgórze Polak” i Jastrzębia Zdebrz”. Janusz Kapecki jest członkiem Józefowskiej Kawalerii Rowerowej. Ma uprawnienia przodownika Turystyki Kolarskiej.  Janusz Kapecki prowadził I Rajd rowerowy na Ukrainę (organizowany przez Oddział PTTK w Zamościu). Był uczestnikiem i organizatorem Ekstremalnej Imprezy na Orientację „Skorpion”. Turystykę pieszą organizują: Maria Puźniak; Stanisław Rycyk; Maria Rzeźniak, Janusz Kapecki. (szczegóły – vide strona przewodnicka)
1. Rajd Koleżeński – Dług Kat. – 20.07.2013  r. – Maria Puźniak
2. Rajd Rowerowy na Roztoczu Wschodnim prowadził Zbigniew Pietrynko – 3-4 maja 2014 r. (dzień 1 – Siedliska-Prusie-Werchrata-Nowiny Horynieckie- Horyniec Zdrój-Radruż) – (dzień 2 – Zamość-Lubycza Królewska- Dęby- Mrzygłody- Monastyr-Długi i Krągły Goraj- Kniazie- Lubycza Bełżec (obóz) -Zamość)
3. VI Rajd Rowerowy „Suseł” – 10.08.2014 r. prowadził Zbigniew Pietrynko
4. Centralny Zlot Turystów Kolarzy PTTK – 9-16.08.2014 r. – uczestnictwo Paweł Koman
5. XI Europejski Tydzień Turystyki Rowerowej organizowany przez UECT  – 12-19.07.2015 r.- uczestnictwo Paweł Koman
6. Rajd pieszy Koleżeński – „Figura Lasowego” – 26.09.2015 r. – organizacja Maria Puźniak
7. Rajd pieszy po „Ziemi Gorzkowskiej” – organizator Stanisław Rycyk – 28.02. 2016 r.
8. „Szlak Szumów” – przejście piesze i sprawdzenie stanu szlaku przed sezonem turystycznym wraz z kolegami z Lubartowa, Lublina, Zamościa  – -5.03.2016 r. – organizator Maria Puźniak
9. Rajd Rowerowy „Rzeczpospolita Babińska” – Klub rowerowo-pieszy „Obieżyświat” z Krasnegostawu – 23-24.04.2016 r.- organizacja Stanisław Rycyk
10. Niepodległościowy Dzienny Rajd Rowerowy – Klub rowerowo-pieszy „Obieżyświat” – organizator Stanisław Rycyk – listopad 2016 r.
11. Wąwozy lessowe” – 7.05.2017 r. Miejski Dom Kultury w Szczebrzeszynie i Koło Przewodników – Janusz Kapecki
12. Wzgórze kamień – Rajd pieszy – Maria Puźniak – 5.08.2018 r.
13. Rajd Koleżeński – Kapeluszowy zorganizowany przez Stowarzyszenie „Zakątek Roztocze”. Trasa: Ocalić od zapomnienia- 26.08.2018 r.
14. II Ogólnopolski Zlot Przewodników Turystycznych „Szlak Brdy” – 21-23.09.2018 r. – Bydgoszcz
II Rajd Śladami Kardynała Wyszyńkiego
Przez 11 lat był organizowany corocznie Rajd Koleżeński Kadry Oddziału PTTK w Zamościu. Jego inicjatorem i komandorem był wieloletni członek PTTK i przodownik turystyki pieszej, Włodzimierz Kiecana. Od Jego śmierci w 2002 r. rajd ten nosił Jego imię. Kierownikiem rajdów była Bożena Kamaszyn-Gonciarz. Najczęściej był organizowany w Górecku Kościelnym, na letniej posiadłości redaktora Andrzeja Albigowskiego. Kontynuacją tych rajdów jest Rajd Koleżeński-Kapeluszowy, organizowany co roku przez Koło Przewodników, a odbywa się w Długim Kącie i Szurze. Organizatorami rajdu są najczęściej prezesi Koła Przewodników, Maria Puźniak i Maria Rzeźniak.
 ______________________________________________________________________________________________________

20. Opieka nad zabytkami.

Od początku swojej działalności Koło Przewodników sprawowało społeczną opiekę nad zabytkami w Zamościu i w regionie. Było także współinicjatorem wielu nowych przedsięwzięć, mających na celu upamiętnienie mieszkańców Zamościa i ratowanie zabytków. W 2016 r. Koło Przewodników wystosowało do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lublinie Delegatura w Zamościu pismo w sprawie czynnego włączenia się w ratowanie niszczejącego zabytku „Pałac Zamoyskich w Klemensowie” . W 2013 r. skierowano pismo do Burmistrza Zwierzyńca w sprawie wykonania zatoczki dla autokarów wycieczek w sąsiedztwie Pomnika Powstańców Styczniowych przy ul. Biłgorajskiej. Przewodnicy mając na względzie bezpieczeństwo turystów wnioskowali o zatoczkę, ponieważ w tym roku obchodzona była 150 Rocznica Powstania Styczniowego (1863-2013) i był spodziewany zwiększony ruch turystyczny w miejscach pamięci . W odpowiedzi na wniosek Koła Przewodników Burmistrz Zwierzyńca odpowiedział, że zatoczka zostanie wykonana po zdobyciu na ten cel środków finansowych. Zamojscy przewodnicy mieli także swój udział w zainicjowaniu upamiętnienia pobytu Ormian w Zamościu, chaczkar został odsłonięty w 2018 r.

______________________________________________________________________________________________________

21. Kronika Koła Przewodników.

Kronika Koła Przewodników prowadzona w latach od 1998 r. do 2005 r., stanowiąca albumy z wpisami i zdjęciami, została przekazana do APZ 18.02.2019 r. Jedna z kronik jest w trakcie porządkowania i zostanie przekazana do archiwum w terminie późniejszym. Od 2014 r. zaprzestano prowadzenia kroniki w formie pisemnej. Zapis wydarzeń bieżących kontynuowano w formie elektronicznej na stronie przewodnickiej w zakładce Forum – Sprawy Koła. Wśród kronikarzy Koła należy wymienić: Bożenę Kamaszyn Gonciarz i Ewę Lisiecką.

______________________________________________________________________________________________________

22. Przewodnickie piętnastolecia.

19 czerwiec 2016
W roku 2001 40 osobowa grupa kandydatów na przewodników po Zamościu i Roztoczu zakończyła szkolenie. Zdawali egzaminy państwowe, uzyskując uprawnienia do oprowadzania turystów po obszarze dawnego województwa zamojskiego. Był to jeden z pierwszych kursów przewodnickich, organizowanych (po dłuższej przerwie) przez PTTK Oddział w Zamościu. Nie wszyscy kursanci tego rocznika pozostali w turystyce i są czynni do dnia dzisiejszego, ale i tak jest ich spora grupa, stanowiąca około 60-70% naboru. Kierownikiem kursu był wówczas Andrzej Urbański, dyrektor Muzeum Zamojskiego w Zamościu. Wykłady i egzaminy odbywały się w Zamościu. W Komisji Egzaminacyjnej byli wówczas: Zdzisław Kotuła; Maria Fornal, a przewodniczył jej Tadeusz Sobieszek. Uprawnień przewodnickich udzielał ówczesny Wojewoda Lubelski, a do letniego egzaminu z Rocznika 2001 podeszło 38 osób i wszyscy go zdali. Przewodnicy ci, jako pierwsi uzyskali również uprawnienia do oprowadzania po Roztoczu Południowym, położonym w znacznej części na obszarze obecnego województwa podkarpackiego. Aby uczcić swoje „piętnastolecie” przewodnicy naboru/2001 zorganizowali szkolenie terenowe po gminie Łabunie. Po pałacu i Mini ZOO oprowadzał przewodników i ich gości ks. Michał Przybysz ze Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa w Łabuńkach. Szczegółowa relacja z tego spotkania znajduje się na stronie przewodnickiej. Kolejne „roczniki” przewodników nie podjęły, póki co, tej ciekawej inicjatywy.

______________________________________________________________________________________________________

23. Akademia Krajoznawstwa.

„Akademia Krajoznawstwa” była projektem długoterminowego szkolenia dla przewodników, pilotów, właścicieli biur turystycznych z województwa lubelskiego, finansowanym z funduszy unijnych, a opracowanym przez Małgorzatę Zdzienicką we współpracy z Biurem Turystycznym ze Świdnika. Projekt realizowano przez półtora roku pod nazwą „Od Bieszczad po Góry Świętokrzyskie”. Zajęcia teoretyczne i terenowe poświęcone były geografii, historii i krajoznawstwu województwa świętokrzyskiego (2011 r.) i podkarpackiego (2012 r.). Uczestnicy zaliczyli ponad 40 wyjazdów terenowych oraz 200 godzin zajęć dydaktycznych, w tym z języka obcego. Szkolenie zakończyło się egzaminami. Z Zamościa w kursie uczestniczyło 19 osób, w tym 14 przewodników z naszego Koła Przewodników: Robert Kowalski; Maria Rzeźniak, Maria Puźniak, Ewa Mielnicka; Jadwiga Kozłowska; Danuta Książkiewicz; Helena Kasprzyk; Grażyna Rusin, Andrzej Bober, Ewa Lisiecka, Zofia Monastyrska, Adam Sawicki, Wiesława Poździk-Zborowska, Zbigniew Pietrynko.

______________________________________________________________________________________________________

24. Wydawnictwa, opracowania.

W minionym dziesięcioleciu Koło Przewodników przygotowało okazjonalne opracowanie o Rózinie, z okazji uroczystości nadania imienia dla Koła Przewodników. Jest to krótka historia o willi „Rózin” w Zwierzyńcu i Patronach Koła Przewodników, Róży i Janie Zamoyskich.Ponadto z własnych funduszy przewodników wydany został folder przeznaczony dla turystów oprowadzanych przez przewodników Koła.
1. Opracowanie o Rózinie z okazji uroczystości nadania imienia dla Koła Przewodników. Historia willi „Rózin” i Patronów Koła.
2. Folder przeznaczony dla turystów oprowadzanych przez przewodników Koła.

______________________________________________________________________________________________________

25. Archiwizacja dokumentów Koła Przewodników.

W dniu 18.02.2019 r. część dokumentów Koła Przewodników (według spisu zdawczo-odbiorczego) przekazano do Archiwum Państwowego w Zamościu. Były to m.in.: protokoły zebrań za lata 1996-2008; pisma przychodzące i wychodzące za lata 1992-1994; dokumentacja Zebrań sprawozdawczo-wyborczych z lat 1994, 2001, 2003, 2005, 2007, 2009, 2013; dokumentacja z działalności Koła za lata 1997 i 1998; protokoły Zarządu Koła za lata 1996-2005 i 2005-2008; protokoły zebrań i szkoleń 1996-2002; dokumenty z nadania dla Koła patronatu Róży i Jana Zamoyskich (2013); Uchwały Zarządu Koła (1998); korespondencja z lat 1995,1996,1998-2001;2005;2006,2007,2008,2009-2010; 2013; 2016; dokumentacja 30 lecia Koła (1992); 35 lecia Koła (1996); 40 lecia Koła (2001); 45 lecia Koła (2006); 50 lecia Koła (2010); 55 lecia Koła (2016); dokumentacje dotyczącą Roztoczańskich spotkań (2007); dokumenty z opłatka przewodnickiego (2010 – album); dokumenty dotyczące Sesji 295 rocznicy Synodu Zamojskiego (2015); zaproszenia z lat: 1998-2001; 2002; 2004; dyplomy i podziękowania (1986,1992,1996,2001,2006,2008,2010,2011); listy obecności na szkoleniach i wyjazdach z lat 1999-2001, 2005-2007, 2009-2013, 2014-2017; Księga pamiątkowa 1981-1988; Kronika Koła 1996-1998, 1998-1990, 1999-2001,2001-2002,2003-2005; dokumenty dotyczące lokali na ul. Zamenhofa (1998-2007) i ul. Żeromskiego (2007).

______________________________________________________________________________________________________

26. Zamojskie Kolędowanie.

Corocznie od 201o r. Przewodnicy z Koła uczestniczyli w Zamojskim Kolędowaniu na Rynku Wielkim. Przed częścią oficjalną kilkakrotnie ćwiczyli w salach muzealnych, by rozśpiewać głosy. Występowali na scenie w swoich przewodnickich, czerwonych ubraniach, czasami z gwiazdą, ale najczęściej z latarenkami. Do stałego repertuaru należały dwie kolędy zarezerwowane dla nich przez organizatorów, czyli Zamojski Dom Kultury. Po części oficjalnej na Rynku, przewodnicy i zaprzyjaźnieni z nimi sympatycy Koła spotykali się w lokalach, najczęściej w gościnnej „Padwie”, gdzie kontynuowali biesiadę z kolędą.
3.01.2011 r. – Zamojskie Kolędowanie
3.01.2015 r. – Zamojskie Kolędowanie
8.01.2017 r. – Zamojskie Kolędowanie
7.01. 2018 – Zamojskie Kolędowanie

______________________________________________________________________________________________________

27. Strona przewodnicka.

24 stycznia 2014 r. zainaugurowaliśmy  otwarcie naszej strony internetowej, prowadzonej przez Koło Przewodników Terenowych PTTK/O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich. W tym samym roku uruchomiono także pocztę elektroniczną do kontaktu z przewodnikami Koła.  Strona jest sponsorowana. Działa dwukierunkowo: w formie tzw. strony głównej (Home) i sprzężonego z nią internetowego (Forum), przeznaczonego do bezpośredniego kontaktu pomiędzy przewodnikami. Na stronie głównej na przestrzeni lat 2014-2020 zaprezentowaliśmy łącznie 427 wpisów, z czego 217 służyło przekazywaniu naszym Czytelnikom bieżących informacji w postaci Newsów. Informowaliśmy w nich o aktualnych wystawach, imprezach, szkoleniach, zaproszeniach, uroczystościach itp.  Resztę (210) stanowiły artykuły o różnorodnej tematyce, zamieszczane w działach: Wydarzenia i Relacje. Oferta przewodnicka była na bieżąco przedstawiana w zakładce: Przewodnicy.
Przeciętnie dwa do trzech razy w miesiącu ukazywały się artykuły szersze o zróżnicowanej tematyce, dotyczącej historii Zamościa i regionu, szlaków turystycznych na Roztoczu i w regionie; ciekawych postaci i wydarzeń bieżących w życiu miasta i okolicznych miejscowości. W artykułach pisanych przez naszych redaktorów, zamieściliśmy informacje mogące zainteresować każdego z naszych Czytelników, w tym zza granicy, o czym świadczą nadsyłane do nas korespondencje. Wiele z tych artykułów powstało jako pokłosie szkoleń przewodnickich i może służyć przyszłym pokoleniom przewodników i regionalistów. Strona powstaje w dużej mierze dzięki  pracy naszych wykładowców, którzy poza fazą nie odpłatnego szkolenia bieżącego, przekazują nam materiały do publikacji.
Przodują w tym pracownicy Muzeum Zamojskiego w Zamościu, którzy od dziesiątków lat sprawują w tym względzie opiekę nad przewodnikami, dbając o stałe dokształcanie merytoryczne kolejnych pokoleń przewodników. W gronie szkoleniowców wymienić należy także naukowców z różnych dziedzin, pracowników Roztoczańskiego Parku Narodowego; Służb Konserwatorskich Zabytków; pracowników muzeów w Tomaszowie, Biłgoraju i Hrubieszowie, pracowników Izb Regionalnych oraz pracowników różnych instytucji, zakładów, związków i wielu, wielu innych, których nie sposób tutaj szczegółowo wymienić. Nasi przewodnicy dbają także o ciągłe samodokształcanie, a wyniki tej wiedzy stale pomiędzy sobą koleżeńsko wymieniają. Rezultaty tych działań także znajdują swoje miejsce na naszej stronie przewodnickiej.
Wśród redaktorów strony wymienić należy: dr Jacka Feduszkę; Marię Rzeźniak; dr Piotra Kondraciuka; Zbyszka Maciejewskiego; Franciszka Cieplaka; Pawła Komana; Zbigniewa Pietrynko; Marię Puźniak; Ewę Lisiecką; Danutę Pasieczną, dr Andrzeja Janeczka; Danutę Żukowską; Andrzeja Urbańskiego; Zofię Monastyrską, Katarzynę Brodawską; Helenę Kasprzyk; Justynę i Tomasza Kostrubców; Roberta Kowalskiego; Joannę Budzyńską, Bożenę Kamaszyn-Gonciarz, Marię Jamroż

28. Sprawozdawczość Koła

Podsumowanie roku 2010 i 2011 – Bożena Kamaszyn Gonciarz
Rok 2010
14.01. – opłatek przewodnicki – 40 osób, w tym 5 osób z Lublina. Ksiądz Błażej Górski, kapelan Koła Przewodników,  otrzymał z rąk biskupa Wacława Depo nominację na kapelana Szwadronu Ziemi Zamojskiej w barwach 9 Pułku Ułanów Małopolskich z Zamościa.
24.02. – Międzynarodowy Dzień Przewodnika w Sali Consulatus. Obecny prezydent Marcin Zamoyski. Przewodnicy, około 50 osób spotkali się z władzami miasta, powiatu zamojskiego, Gminy Zamość. Prezes Koła Maria Puźniak przedstawiła działalność Koła w 2009 r. w pokazie multimedialnym. Pan Prezydent podziękował wyróżniającym się przewodnikom i wręczył upominki książkowe za promocję miasta i regionu. Podziękowania złożyli również starosta powiatu zamojskiego i w imieniu Wójta – Magda Misztal. Maria Puźniak wręczyła Prezydentowi list z okazji przyznania mu tytułu Honorowego Przewodnika, Członka Koła Przewodników. Podziękowano oddziałowi PTTK za współpracę. Wszystkie panie otrzymały róże od Zarządu Oddziału. W ramach Międzynarodowego Dnia Przewodnika w ciągu 2 dni przewodnicy oprowadzili społecznie 770 osób (10.02 i 10.03.2010 r.).
5-7.03. – XXVI Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodników na Jasną Górę. Przy okazji – zwiedzanie pałacu w Łagiewnikach i Opactwa Benedyktynów w Tyńcu (jeden dzień wg własnego programu).
19-20.03. – Janowiec – X Narada Aktywu Przewodnickiego. Uczestniczyły Maria Puźniak (Komisja Uchwał i Wniosków) i Bożena Kamaszyn Gonciarz.
24.04. – zginął Ryszard Łapa
lipiec 2010 – Rajd Koleżeński Kadry PTTK w Długim Kącie- uczestnicy po raz pierwszy wędrowali ścieżką krajoznawczą „Wzdłuż granic wsi”. Oprowadzała Maria Pużniak.
25.09. – 80 lecie Oddziału PTTK – Krasnobród. Prezes Oddziału przedstawił działalność Oddziału. Uhonorowano najaktywniejszych działaczy Oddziału. Wystąpienia Gości. Uroczysta kolacja.
25.11. – msza za zmarłych przewodników (odprawił kapelan Koła Przewodników ks. Błażej Górski) u OO. Redemptorystów w Zamościu.
16.12 – zwiedzanie piwnic Ratusza Miejskiego
Rok 2011
3.01. – kolędowanie przewodnickie na Rynku Wielkim
11-13.02. – Białystok. I Ogólnopolskie Forum Przewodników Turystycznych, mające na celu rozpoznanie i sformułowanie głównych problemów przewodnictwa turystycznego w Polsce. Nawiązanie współpracy między organizacjami przewodnickimi. Wypracowanie koncepcji funkcjonowania przewodnictwa w Polsce. Udział wzięli: Maria Puźniak; Robert Kowalski; Bożena Kamaszyn-Gonciarz.
24.02. Dzień Przewodnika Turystycznego w Centrum Kultury Filmowej. Szkolenie – Historia kina „Stylowy”, zwiedzanie obiektu (41 osób). Przewodnicy oprowadzili społecznie 138 uczniów w ramach obchodów Dnia Przewodnika.
8-10.07. – 50 lecie Koła Przewodników. Zwiedzanie Lwowa dla chętnych dnia 7.07.2010 r. Natomiast 8.07. odbyła się Sesja krajoznawcza „Zamojszczyzna w Trylogii Henryka Sienkiewicza”. Hejnalista odegrał hymn zamojski w stroju z epoki.

_____________________________________________________________________________________________________

Sprawozdanie z realizacji zadań II-XII 2013 r. – Zebranie sprawozdawczo wyborcze 31.01.2013 r.
W okresie od 1.02.-25.06. 2013 r. odbyły sie 4 zebrania Członków Zarządu Koła Podjęto 3 Uchwały, dotyczące m.in. realizacji wniosków zgłoszonych na Zebraniu Sprawozdawczo- Wyborczym i nadania patronatu dla Koła Przewodników.
W 2013 r. w Kole przewodników było 64 członków , w tym 8 seniorów. 18.06.2013. r. – na prośbę Zarządu Oddziału PTTK w Zamościu Koło Przewodników przekazało sprawozdanie za okres 1.02.do 25.06.2013 r.  wraz z Uchwałami zarządu Koła, sprawozdaniem finansowym zaopiniowanym przez Komisję Rewizyjną i aktualną listą członków Koła.

_____________________________________________________________________________________________________

29. Dokumenty i pamiątki Koła Przewodników

Kol. Ewa Strumidło przekazała ciekawe dokumenty dotyczące pracy przewodników w latach 80-tych XX w. Należą do nich m.in.: nadanie uprawnień przewodnickich klasy II z 1972 r.; upoważnienie do kontroli pracy przewodników z lat 1973,1984 i 1987; zlecenie usługi przewodnickiej z pieczątką oddziału w Tomaszowie Lubelskim;  druk sprawozdania z przeprowadzonej kontroli pracy przewodnika;  pamiątkowe zdjęcie nagrobka Joanny Żubrowej; zaświadczenie o nadaniu uprawnień instruktora przewodnictwa z 1988 r.; podziękowanie Wicemarszałka Sejmu z 1985 r.

  

 

 

 

Maria Jamroż przekazała kopie ciekawych pamiątek przewodnickich: dyplomy i zdjęcia z konkursów krasomówczych w Golubiu Dobrzyniu, pierwszą blachę przewodników zamojskich, blachę brązową i srebrną  „Laur Krasomówczy” z konkursów w Dobrzyniu, blachę organizatora turystyki.
  

 

  

 

_____________________________________________________________________________________________________

30. Wspomnienia przewodników

 

Archipelag Roztocze.

Witamy serdecznie grono pilotów, przewodników i informatorów turystycznych.
Mamy zaszczyt i przyjemność zaprosić Państwa na Dni Otwarte Archipelagu Roztocze w Budach.
Zapraszamy do nas w sobotę w dniu 18 lipca. Proponujemy Państwu dwie godziny do wyboru: 11.00 i 17.00
W ramach spotkania zaprezentujemy Państwu wszelkie atrakcje u nas dostępne:
a będą to: Park Doświadczeń Empiria, Park Miniatur Kresowych, Osada Rzemieślnicza i Regionalny Jarmark Różności,
podzielimy się też planami o kolejnych atrakcjach jakie przygotowujemy – Park Zabaw Kreatywnych i Dolina Czasoprzestrzeni.
Specjalnie dla Państwa nasz kucharz przygotuje degustację dań naszej Restauracji Ignis.
Ponieważ obowiązują nas przepisy sanitarne na spotkania możemy przyjąć ograniczoną liczbę osób.
Wewnątrz obiektu obowiązują maseczki i rękawiczki – proszę o tym pamiętać.
Bardzo prosimy o zgłaszanie się na wybraną godzinę z podaniem numeru telefonu oraz rodzaju uprawnień turystycznych.
Zgłoszenia prosimy kierować na adres poczty manager@archipelagroztocze.pl
O wpisaniu na listę decyduje kolejność zgłoszeń i podanie danych o które prosimy.
Każde zgłoszenie będzie potwierdzone informacją zwrotną.
W przypadku braku miejsc na wybraną godzinę zostanie zaproponowany inny termin.
Osoby bez potwierdzenia będą mogły uczestniczyć tylko w przypadku wolnych miejsc.
Udział w spotkaniu jest bezpłatny i bez żadnych zobowiązań.
Uwaga: przewidywany czas trwania spotkania – 3 godziny.

Infułatka w Zamościu.

Zapraszam w piątek 17 lipca 2020 r. o godz 14:00 do zapoznania się ze zrealizowanym projektem „Fabrica Ecclesiae” . Miejsce spotkania wejście do Infułatki. Termin uzgodniony z ks. Robertem, proboszczem Katedry.
Z turystycznym pozdrowieniem Maria

Relikwie Corpi Santi z Tomaszowa Lubelskiego.

Informujemy naszych Czytelników, że dr Ruth Sargent Noyes z duńskiego Muzeum Narodowego, napisała ten artykuł na naszą prośbę i wyraziła zgodę na jego publikację na stronie przewodnickiej. Na język polski przetłumaczyła  go dla nas za pomocą automatycznego tłumacza. Tekst został tylko nieznacznie poprawiony, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jest to tłumaczenie doskonałe. Prosimy zatem przewodników, względnie sympatyków Koła Przewodników, którzy znają język angielski w stopniu biegłym, o pomoc w jego przetłumaczeniu. Poszukując w internecie informacji na temat wyjątkowych relikwii tzw. Corpi Santi, dr Noyes trafiła przypadkowo na artykuł  na stronie przewodnickiej, dotyczący Trynitarzy z Tomaszowa Lubelskiego i wzmianki na temat relikwii św. Feliksa. Tak zaczęła się nasza korespondencja, wymiana informacji i zdjęć, która w rezultacie zaowocowała niniejszym artykułem. Dr Ruth Sargent Noyes jest w trakcie realizacji nowego projektu badawczego i zamierza w przyszłości wydać książkę na temat wymiany relikwii pomiędzy Rzymem i krajami nadbałtyckimi, w tym m.in. relikwii Corpi Santi. Zanim jednak to nastąpi mamy sposobność wcześniejszego zapoznania się z faktem, że na naszym terenie znajdują się wyjątkowe, wręcz unikatowe relikwie. Mamy nadzieję, że artykuł ten wzbudzi zainteresowanie lokalnej społeczności, historyków sztuki i służb konserwatorskich, i być może doprowadzi do lepszego poznania tego wyjątkowego, nowożytnego relikwiarza wczesnochrześcijańskiego męczennika za wiarę. Przy tej okazji chciałabym serdeczne podziękować dr Ruth Sargent Noyes za podzielenie się z nami swoją wiedzą i za bardzo ciekawy artykuł.

_______________________________________________________________________________________________________

Polskie relikwiarze: Relikwie Corpisanti św. Feliksa w kościele Zwiastowania NMP w Tomaszowie Lubelskim
dr Ruth Sargent Noyes
Po ponownym odkryciu rzymskich katakumb w 1578 r., miasto papieskie stało się czymś, co z początku wydawało się nieskończoną kopalnią kości starożytnych świętych męczenników. Relikwie z katakumb od pierwszych męczenników, którzy cierpieli i umierali za wiarę, były bardzo pożądane przez katolickie wspólnoty religijne na całym świecie. W XVII wieku Watykan ustanowił system regulujący sposób zarządzania tym „cennym zasobem”, a zwłaszcza sposobem jego dystrybucji, zgodnie z prośbami wiernych, szczególnie o najcenniejsze „całe ciała”, które obejmowały cały szkielet . Relikwie te stały się tak popularne, że w XVIII wieku pozornie nieskończone zasoby zostały w dużej mierze rozdzielone na kościoły, cerkwie i klasztory. W katakumbach nie pozostało zbyt wiele kompletnych szkieletów. Przeważnie pozostały bardzo delikatne fragmenty kości, które trudno było rozproszyć. Ale popyt na relikwie z katakumb nie ustawał. Tutaj pojawiła się szansa na innowacje: Corpisanti (włoski: „Święte ciała”) dał rozwiązanie tego problemu „podaży i popytu”. Relikwie św. Feliksa z Tomaszowa Lubelskiego były częścią tego rozwiązania.
Corpisanti reprezentują unikalny rodzaj świętego obiektu kultu i artefaktu sakralnego dziedzictwa kulturowego. Zostały one wykonane podczas warsztatów rzemieślniczych pod nadzorem urzędników Watykanu w Rzymie w okresie między c. 1750–1850. Corpisanti są wyjątkowe, ponieważ łączą świętą relikwię i pojemnik z relikwiarzem w jedną rzeźbiarską formę. Zawierają zwłoki (kości) pierwszych świętych i męczenników ze starożytnych rzymskich katakumb. Te kości relikwii są zintegrowane z dziełem człowieka, trójwymiarową rzeźbą naturalnej wielkości, wykonaną z różnych materiałów w celu przybliżenia postaci ludzkiej. Ważny przykład rzeźb relikwii Corpisanti przetrwał do dziś w kościele Zwiastowania NMP w Tomaszowie Lubelskim. Relikwie z Tomaszowa Lubelskiego pochodzą od starożytnego, chrześcijańskiego świętego męczennika Feliksa. Tutaj omówimy, jak powstały relikwie, jak dotarły do Tomaszowa Lubelskiego, dlaczego relikwia ta jest historycznie ważna i jak możemy zweryfikować jej „tożsamość”.
Jak relikwie św. Feliksa przybyły z katakumb w Rzymie do Tomaszowa Lubelskiego (na ówczesnym terytorium Rzeczpospolitej Obojga Narodów) w XVIII wieku? Po pierwsze, jakiś lokalny przedstawiciel z Polski musiał udać się do miasta papieskiego, ponieważ oficjalna prośba o relikwie Corpisanti musiała zostać złożona osobiście do władz watykańskich. Proces uzyskiwania tak rzadkich relikwii mógł trwać tygodnie, miesiące, a nawet lata, i zwykle obejmował osobistą audiencję u samego papieża, aby uzyskać oficjalną zgodę. Według archiwalnych danych Watykanu często prośby te pochodziły od przedstawicieli szlachty, ale w imieniu jakiegoś świętego zakonu. W przypadku relikwii św. Feliksa istnieje lokalne odniesienie do Józefa Potockiego (1673–1751), polskiego szlachcica, magnata i hetmana wielkiego, jako prokuratora relikwii. Jest potencjalnym kandydatem, ale ponieważ najwcześniejsza data Corpisanti to 1750 r. (jako możliwie najwcześniejsza data), mniej prawdopodobne jest, że  Józef Potocki osobiście był związany z relikwiami św. Feliksa. Jednak w innym przypadku, gdzie mamy do czynienia z bardzo podobnymi relikwiami św. Bonifacego na Litwie (Walkininki pod Wilnem) z 1765 r., istnieje związek z rodziną Stanisława Potockiego, który był synem Józefa Potockiego. Istnieją także silne podobieństwa między relikwiami z Walkininek i Tomaszowa Lubelskiego, więc możliwe jest, że sprowadzono je z Rzymu w tym samym czasie.
Jak ustalono tożsamość św. Feliksa i jak można to dziś zweryfikować? Ten kto osobiście poprosił o relikwie dla Polski, zrobił to prawdopodobnie w imieniu społeczności trynitarnej w Tomaszowie Lubelskim. Gdy prośba uzyskała aprobatę Watykanu, zespół specjalnych kopaczy zszedł do katakumb i zabrał kości. Kości te zostały uwierzytelnione przez urzędnika kościelnego i „ochrzczone” – ponieważ większość relikwii z katakumb była anonimowymi męczennikami, osoba prosząca o relikwie mogła „ochrzcić” szczątki wybranym przez siebie imieniem świętego. Na przykład „Feliks” to imię nadane przez osobę, która prosiła o relikwie takiego właśnie świętego. Watykan wydał specjalny dokument o nazwie Autentyczny certyfikat. Odnotowano w nim nazwę katakumby, w której wykopano kości, datę usunięcia z katakumb, organ który je usunął, imię wiernego odbiorcy, który o nie poprosił, opis relikwii oraz nazwę „ochrzczoną” nadaną relikwiom. Te same dokładne informacje o pochodzeniu, wydobywaniu i przekazywaniu relikwii Corpisanti są dobrze udokumentowane w archiwach watykańskich do dziś, gdzie dokładnie każde wydobycie reliktów katakumb z podziemnych cmentarzy rzymskich zostało starannie zarejestrowane. Istnieją więc dwa możliwe sposoby weryfikacji „tożsamości” relikwii z Tomaszowa Lubelskiego: po pierwsze, jeśli zostaną dokładnie sprawdzone, możemy znaleźć autentyczny certyfikat wraz z postacią relikwii w szklanej trumnie. Bardzo często dokument ten był przechowywany wraz z relikwiami. Po drugie, jeśli znamy przybliżoną datę i miejsce docelowe, możemy sprawdzić w aktach Watykanu konkretny wpis, który pasuje do sprowadzonych relikwii. Przy obu metodach konieczna jest dokładniejsza kontrola obiektu rzeźby relikwiarza – w celu znalezienia certyfikatu lub dokładniejszej daty.
Jak, i z jakich materiałów wykonano relikwie św. Feliksa? Po zabraniu kości z katakumb, uwierzytelnieniu i ochrzczeniu, rzymskie warsztaty rzemieślnicze stworzyły nową typologię relikwiarza, aby je chronić: postać z uformowanego wosku, utwardzonej klejem tkaniny lub pergaminu, drewna i metalu, przedstawiającą rzymskiego męczennika z umieszczonymi wewnątrz małymi kośćmi. Nie znamy nazwisk rzemieślników, którzy pracowali nad stworzeniem tych relikwiarzy-rzeźb. Materiały konstrukcyjne i projekt były bardzo zbliżone do niektórych lalek lub kukieł, chociaż Corpisanti nie zostały stworzone jako „mobilne”. Formowanie św. Feliksa rozpoczęto prawdopodobnie od „szkieletu” wykonanego z metalowego drutu i drewna. Do tego dodano „miąższ” wykonany z bawełny, papieru i innych miękkich materiałów organicznych. Ta forma została następnie odziana w luksusowe ubranie, zwykle jedwabne, w kostium zbliżony do wyglądu starożytnego wojownika – ponieważ większość reliktów z katakumb została „ochrzczona” tożsamością starożytnego rzymskiego żołnierza, który przeszedł na chrześcijaństwo, a następnie umarł za swoją wiarę. Całą postać ułożono w pozycji leżącej, stwarzającej wrażenie spokojnego snu, czyli takiej, w której ciało zostało złożone w katakumbach w celu pochówku. Postawa ta odzwierciedlała także starożytne (przedchrześcijańskie) rzeźby grobowe, a zatem była „archeologicznie” dokładna.
Gdzie znajdują się prawdziwe relikwie kostne w figurze Feliksa? Wewnątrz Corpisanti, w „sercu” tułowia, zwykle umieszczano małą torbę zawierającą fragmenty kości. Dodatkowe fragmenty czasami przymocowywano sznurkiem do drutu „szkieletu” pod ubraniem. Jedynymi widocznymi kośćmi były czasami kawałki dłoni, stóp i głowy. W zależności od techniki montażu w warsztacie, wielkości i trwałości pozostałości szczątków, można je przytrzymać drutem, klejem lub tkaniną lub połączyć z miękkimi rzeźbionymi materiałami, takimi jak gips lub wosk, aby stworzyć iluzję ciała. Kiedy w katakumbach nie odnaleziono czaszki, głowa mogłaby być w całości stworzona przez rzemieślnika. Głowa lub twarz, które najczęściej zawierały kości i wosk, były najbardziej podatne na degradację materiału lub uszkodzenia fizyczne w czasie i często były wymieniane lub „przywracane”. Wydaje się, że tak jest w przypadku „figury relikwiowej” św. Feliksa, którego cała głowa wydaje się być zmieniona, być może w epoce nowożytnej. Jednak ubrania i pozycja są prawdopodobnie oryginalne, ponieważ są bardzo zbliżone do oryginalnego wyglądu relikwii z Walkininek. Na przykład w przypadku św. Bonifacego z Walkininek nie tylko głowa została „przywrócona” w XIX wieku, ale cała postawa postaci została zmieniona z pierwotnej pozycji.
Dlaczego figura relikwiowa św. Feliksa w Tomaszowie Lubelskim jest ważnym przykładem Corpisanti? Kiedyś istniało aż 30 000-50 000 relikwii Corpisanti. Dziś przetrwało nie więcej niż około 100, większość przykładów we Włoszech, Hiszpanii, Francji i Meksyku. Zatem wszelkie zachowane przykłady są bardzo ważnym zapisem tego szczególnego rodzaju sakralnego dziedzictwa kulturowego. Badania naukowe nad tymi reliktami są prowadzone od niedawna i wciąż pozostaje wiele do odkrycia, w jaki sposób i przez kogo te rzeźby zostały wykonane. Do dziś uczeni twierdzą, że najwcześniejszy przykład tego rodzaju zabytków pochodzi z 1772 r. Jednak przykłady w krajach bałtyckich i północno-wschodniej Europy wskazują na 1770 r. Te ważne przypadki historyczne pokazują, że Corpisanti powstały już ok. 1750. Inne przykłady przywiezione na tereny dawnej Rzeczpospolitej (na przykład na dzisiejszej Łotwie, Białorusi, Litwie i w innych częściach Polski) zostały zniszczone lub bardzo poważnie uszkodzone w XX wieku. Dlatego też te figury świętych, które zachowały się w całości, tak jak figura św. Feliksa, są jeszcze ważniejsze. Ważne jest również poszerzenie wiedzy lokalnej na temat tych wyjątkowych zabytków. Mamy nadzieję, że szczegółowe badania tomaszowskiej figury relikwiowej św. Feliksa, przeprowadzone przez wyspecjalizowanych badaczy, ujawnią więcej wiedzy na ten temat, włączając w to badania w archiwach watykańskich.
Ruth Sargent Noyes posiada doktorat z historii sztuki i studiowała na Harvard University i Johns Hopkins University w USA. Przeprowadziła kilkuletnie badania w archiwach watykańskich w Rzymie, szczególnie w dziedzinach, w których krzyżują się sztuka i religia. Obecnie pracuje jako starszy pracownik naukowy w duńskim Muzeum Narodowym. W 2020 r. dr Noyes rozpoczęła nowy, finansowany ze środków UE projekt Marie Curie, dotyczący historii wymiany relikwii między Włochami i północno-wschodnią Europą, w tym historię Corpisanti.
 Zdjęcia
Zdjęcie 1. Relikwie św. Feliksa w kościele Zwiastowania NMP w Tomaszowie Lubelskim. Takie relikwie Corpisanti były często instalowane w specjalnym projekcie ołtarza, takim jak ten, zwanym „ołtarzem spowiedzi”, z relikwiami pod stołem ołtarzowym. Wierzono, że takie miejsce jest uświęcone. Niektóre wczesne, starożytne kościoły w Rzymie również miały relikwie męczenników pod ołtarzem, aby zaznaczyć miejsce, w którym święty „wyznał” grzechy i umarł za wiarę. Polski historyk sztuki prof. dr hab. Ryszard Mączyński w Toruniu napisał bardzo ważne studium ołtarzy spowiedzi i niektórych relikwii w ich wnętrzu (vide poniżej). Pierwotnie św. Feliks był w kościele trynitarnym w Tomaszowie Lubelskim, a dopiero pod koniec XVIII wieku przeniesiono relikwie do kościoła p.w. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. (fot. Zbigniew Pietrynko)
Zdjęcie 2. Przykład relikwiarza-rzeźby z katakumb Corpisanti, który wygląda podobnie do relikwii św. Feliksa. Święty Aureliusz, Katedra w Porto, Portugalia, ok. 1789. Głowa św. Aureliusza została „przywrócona” za pomocą pomalowanej maski z usztywnionego materiału, prawdopodobnie w XIX wieku. Było to powszechną praktyką, ponieważ głowa była najbardziej podatna na uszkodzenia i degradację. Na przykład twarze wyrzeźbione z wosku były czasami zjadane przez myszy kościelne.
Zdjęcie 3. Przykład Corpisanti przywiezionych do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, być może mniej więcej w tym samym czasie co relikwie św. Feliksa i być może na prośbę tej samej rodziny. Św. Bonifacy, dziś w kościele parafialnym w Walkininkach na Litwie pod Wilnem, ok. 1765. Pierwotnie w klasztorze franciszkanów w Walkininkach, ale pod koniec XIX wieku przeniesione do kościoła parafialnego.
Zdjęcie 4. Św. Bonifacy, Kościół parafialny w Walkininkach, Litwa. Teraz te relikwie są konserwowane w Muzeum Dziedzictwa Kościelnego w Wilnie. Pozycja tej postaci została zmieniona, kiedy została przeniesiona, a także „przywrócona” w XIX wieku.
Zdjęcie 5. Relikt katakumby Autentyczny certyfikat wydany w Rzymie przez watykańskiego urzędnika papieskiego zakrystiana Nicola Angelo Maria Landiniego. Ten autentyk został przekazany wraz z relikwiami św. Benignusa (św. Benigni Męczennik) z Corpisanti w 1775 r., przewiezionymi do klasztoru benedyktynów w Lubomierzu w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Świadectwo stwierdza, że ​​relikwie zostały usunięte z rzymskiej katakumby w San Lorenzo 29 marca i zapieczętowane w drewnianym pudełku. Relikwie znajdują się teraz w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Świętego Materna w Lubomierzu.
Zdjęcie 6. Zdjęcie rentgenowskie św. Aureliusza, katedra w Porto, Portugalia, 1789 r. Zdjęcie zrobione, gdy naukowcy niedawno przywrócili relikwiom  formę Corpisanti, pokazuje metalowy „szkielet” wewnątrz figury i tylko kilka kości, w tym nogi, ręce i część czaszki.
Zdjęcie 7. Oryginalny wygląd relikwii z kościoła parafialnego p.w. św. Bonifacego w Walkininkach na Litwie, zapisany w polskiej grafice pobożnej z 1770 r. Zbiór rzadkich książek Biblioteki Uniwersytetu Wileńskiego, Nabożeństwo do Świętego Bonifacego męczennika którego ciało w Walkinińskim kościele xieży franciszkanow… Wilno, 1770. Grafika ta ukazuje, że w czasie kiedy Corpisanti przywieziono z Rzymu, wyglądało to bardzo podobnie do figury relikwiowej św. Feliksa.
Zdjęcie 8. Malowana maska ​​na twarz, dodana do figury św. Bonifacego w Walkininkach pod koniec XIX wieku. Wspólne „przywracanie” uszkodzonej głowy. Relikwie Corpisanti są dziś bardzo rzadkie, a połączenie ich materiałów naturalnych i wytworzonych przez człowieka stanowi szczególne wyzwanie dla restauratorów i lokalnych społeczności, które chcą zachować te unikalne przedmioty.
Zdjęcie 9. Oryginalna częściowa czaszka św. Bonifacego w Walkininkach, wykazująca znaczną degradację. Do końca XVIII wieku w katakumbach pozostały tylko niektóre fragmenty kości. Wygląda na to, że tutaj był tylko kawałek dolnej szczęki z kilkoma zębami. Resztę głowy prawdopodobnie wyrzeźbiono z innych materiałów, na przykład gipsu i wosku pokrytego tkaniną. Jest to obecnie analizowane przez ekspertów z Muzeum Dziedzictwa Kościelnego w Wilnie, którzy określą materiały i najlepszą strategię konserwacji.
Dodatkowe lektury
Ryszard Mączyński, Nowożytne konfesje polskie. Artystyczne formy gloryfikacji grobów świętych i błogosławionych w dawnej Rzeczypospolitej. Toruń 2003.
Katarzyna Kolendo, “Woskowe figury z relikwiami Św. Klemensa biskupa męczennika z kościoła w Kiemliszkach i Justyna męczennika z kościoła w Mosarzu.” Sztuka kresów wschodnich – V. 5. Materiały sesji naukowej, Kraków, wrzesień 2000. Kraków 2003, 163-176.
Marek Machowski, „Bardzo krótka historia relikwiarza św. Kandyda z kościoła w Choroszczy, „Biuletyn Konserwatorski Województwa Podlaskiego.” Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku, 2004, 45-94.
Helena Hryszko, „Analiza techniki wykonania figury św. Kandyda z kościoła w Choroszczy, „Biuletyn Konserwatorski Województwa Podlaskiego.” Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku, 2004, 95-110.

_______________________________________________________________________________________________________

Polish catacombs: Corpisanti relics of St. Feliks in the Church of the Annunciation of the Blessed Virgin Mary in Tomaszów Lubelski
Ruth Sargent Noyes, PhD
After the rediscovery of the Roman catacombs in 1578, the Papal city became what seemed at first like an endless mine for the bones of ancient holy martyrs. Catacomb relics from the earliest martyrs who suffered and died for their faith were very desirable to Catholic religious communities around the world. By the 17th century, the Vatican had established a system to regulate how this “precious resource” was managed, and especially how it was distributed, according to requests from the faithful, particularly for the most valuable “whole bodies” that included an entire skeleton. These relics became so popular, that by the 18th century, the seemingly endless supply had been largely distributed to churches, monasteries and convents. Not too many complete skeletons remained in the catacombs. Mostly some very fragile bone fragments were left and these were difficult to disperse. But demand for catacomb relics remained very strong. Here there was an opportunity for innovation: Corpisanti (Italian: “Holy Bodies”) gave the solution to this “supply and demand” issue. St. Feliks of Tomaszów Lubelski was part of this solution (Image 1).
Corpisanti represent a unique type of sacred object of devotion and sacral cultural heritage artifact (Image 2). They were made in artisan workshops overseen by Vatican officials in Rome during the period between c. 1750-1850. Corpisanti are unique because they bring together the holy relic and the reliquary container into a single sculptural form. They incorporate bodily remains (bones) of the first saints and martyrs from the ancient Roman catacombs. These relic-bones are integrated within a man-made artwork, a life-size three-dimensional sculpture made from various materials to approximate a human figure. An important example of Corpisanti relic-sculptures survives today in the Church of the Annunciation of the Blessed Virgin Mary in Tomaszów Lubelski. The Tomaszów Lubelski relics are believed to from the ancient Christian martyr-saint Feliks. Here we will discuss how Feliks was made, how the relic came to Tomaszów Lubelski, why this relic is historically important, and how we can verify the relic’s “identity.”
How did Feliks come from catacombs in Rome to Tomaszów Lubelski (in what was then the historical territory of Poland-Lithuania) in 18th century? First, some local representative from Poland had to travel to the papal city, because an official request for Corpisanti relics needed to be made in person to Vatican authorities. The process to obtain such rare relics could take weeks, months, or even years, and it usually included a personal audience with the pope himself to get official approval. According to Vatican archive records, often these requests came from a member of nobility, but on behalf of some sacred religious order. In Feliks’s case, there is a local reference to Józef Potocki (1673–1751), Polish nobleman, magnate, and Great Hetman of the Crown, as possible procurator of the relics. He is a potential candidate, but because the earliest Corpisanti date to 1750 as earliest possible date, it is less likely Potocki himself was involved with Feliks relics. However, for another case from 1765 of very similar relics of St. Bonifacus in Lithuania (Valkininkai, near Vilnius), there is a connection to the family of Stanisław Potocki, who was the son of Józef Potocki. There are also strong similarities between the Valkininkai and Tomaszów Lubelski relics, so possibly they came from Rome about the same time (Image 3, 4).
How was the identity of Feliks determined, and how can this be verified today? Whoever personally requested the relics for Poland, they probably did this on behalf of Trinitarian community in Tomaszów Lubelski. Once the request had Vatican’s approval, a team of special excavators descended into catacombs and took some bones. These bones were authenticated by a Church official and “baptized” – because most catacomb relics were anonymous martyrs, the individual requesting a relic was permitted to “baptize” the remains with a name of their own choice. So “Feliks” for example was the name given by the person who petitioned for relics. A special document called an Authentic certificate was then issued by Vatican (Image 5). Here was noted the name of catacomb where bones excavated, date removed, which authority removed it, name of the faithful recipient who requested it, description of relics, and “baptized” name given to the relics. This same precise information about the origins, extraction and donation of Corpisanti relics are well documented in the Vatican archives still today, where almost every extraction of catacomb relics from the subterranean Roman cemeteries was carefully recorded. So there are two possible ways to verify the “identity” of the Tomaszów Lubelski relics: first, if closely inspected, we may find the authentic certificate together with the relic figure in the glass coffin. Very often this document was preserved together with the relics. Second, if we know the approximate date and destination, we can look in the Vatican records for a specific entry that matches. In either method, a closer inspection of the reliquary-sculpture object is necessary – to find the certificate or to determine more exact date.
How and from what materials was Feliks made? After bones were taken from catacombs, authenticated and baptized, Roman artisan workshops created a new typology of reliquary to protect them: a figure of molded wax, glue-hardened cloth or parchment, wood and metal depicting a Roman martyr with some small bones placed inside. We do not know the names of the artisans who worked creating these reliquary-sculptures. The construction materials and design were very close to some dolls or puppets, although the Corpisanti were not made to be “mobile.” Feliks probably started with a “skeleton” made from metal wire and wood (Image 6). To this was added “flesh” made from cotton, paper, and other soft organic materials. This form was then dressed in luxurious clothing, usually silk, in a costume that approximated the look of an ancient warrior – because most catacomb relics were “baptized” with the identity of some ancient Roman soldier who converted to Christianity, and then died for his faith. The entire figure was posed in a recumbent posture, as if peacefully sleeping in the position their body was deposited in the catacomb for burial. The posture also echoed that of ancient (pre-Christian) tomb sculptures, and thus was “archaeologically” accurate.
Where are the actual bone relics in Feliks? Inside the Corpisanti, at their “heart” inside the torso, was usually installed a small bag containing bone fragments. Additional fragments were sometimes attached with string to the wire “skeleton” under clothing. The only visible bones were sometimes pieces in the hands, feet and head. Depending on the workshop assembly techniques, size and durability of remains, these could be held in place with wire, glue, or fabric, or combined with soft sculpted materials like plaster or wax to make an illusion of flesh. If the skull was missing from catacombs, a head could be entirely manmade. The head or face, which most often included bones and wax, was most susceptible to material degradation or physical damage over time, and often was replaced or “restored.” This seems to be the case for Feliks, whose entire head appears to have been changed, perhaps in the modern era. However, the clothing and position are probably original, as they are very close to original look of the Valkininkai relics (Image 7). In the case of St. Bonifacus in Valkininkai, for example, not only was the head “restored” in 19th century, but the entire posture of the figure was changed from its original position (Image 8, 9).
Why is Feliks in Tomaszów Lubelski an important example of Corpisanti? At one time, as many as 30,000-50,000 Corpisanti relics were in existence. Today no more than approximately 100 survive, most examples in Italy, Spain, France and Mexico. Thus any surviving examples are a very important record of this special type pf sacral cultural heritage. Scientific research into these relics is only very recent and there is still much to be discovered about how and by whom these sculptures were made. Until today, scholars claim the earliest example of this relic type dates from 1772. However, examples in Baltic and north-eastern European countries date before 1770. These important historical cases show that Corpisanti were made as early as c. 1750. Other examples brought to sites in the region of Poland-Lithuania (for example in today’s Latvia, Belarus, Lithuania, and elsewhere in Poland) were destroyed or very badly damaged in 20th century. Therefore any survivors like Feliks are still more significant. Increased local knowledge about these special relics is important. And Hopefully detailed investigation of Feliks by specialist researchers can reveal more knowledge, together with research in Vatican archives.
Ruth Sargent Noyes has a PhD in art history and studied at Harvard University and Johns Hopkins University in the USA. She has made several years research in Vatican archives in Rome, especially into subjects where art and religion intersect. She now works as senior researcher at the National Museum of Denmark. In 2020, Dr. Noyes starts a new Marie Curie EU grant-funded project, about the history of exchange of relics between Italy and northeastern Europe, including the history of Corpisanti.
Images
Image 1. St. Feliks relics in the Church of the Annunciation of the Blessed Virgin Mary in Tomaszów Lubelski. Corpisanti relics like these were often installed in a special altar design like this one, called a “confession,” with the relics beneath the altar table. This was believed to recreate how some early ancient churches in Rome also had martyrs’ relics beneath an altar, to mark the site where the saint “confessed” and died for their faith. Polish art historian Prof. Dr. habil. Ryszard Mączyński in Toruń has written very important studies of the Confession altars, and some of the relics inside them. See “Additional reading.” Originally Feliks was in the Trinitarian church in Tomaszów Lubelski, and only moved to the Church of the Annunciation of the Blessed Virgin Mary in the late 19th century.
Image 2. Example of Corpisanti catacomb reliquary-sculpture that looks similar to St. Feliks. St. Aurelius, Cathedral of Porto, Portugal, c. 1789. The head of St. Aurelius was “restored” with a painted face mask made from stiffened cloth, probably in the 19th century. This was common practice because the head was most vulnerable to damage and degradation. Faces sculpted from wax, for example, were sometimes eaten by church mice.
Image 3. Example of Corpisanti brought to Polish-Lithuanian Commonwealth perhaps around the same time as St. Feliks, and possibly requested by the same family. St. Bonifacus, today in the Valkininkai Parish Church, Lithuania, near Vilnius, c. 1765. Originally in the Franciscan convent in Valkininkai but moved to Parish Church in the late 19th century.
Image 4. St. Bonifacus, Valkininkai Parish Church, Lithuania. Now these relics are under conservation in the Church Heritage Museum, Vilnius. The position of this figure was changed when it was moved and also “restored” in the 19th century.
Image 5. Catacomb relic Authentic Certificate issued in Rome by Vatican official Papal Sacristan Nicola Angelo Maria Landini. This Authentic was given with the Corpisanti relics of St. Benignus, in 1775, taken to the Benedictine monastery in Lubomierz in the Polish-Lithuanian Commonwealth. The certificate notes that the relics were removed from the Roman catacomb of San Lorenzo on 29 March and sealed in a wooden box. The relics are now in the Church of the Assumption of Mary and Saint Maternus, Lubomierz, Poland.
Image 6. An x-ray image of St. Aurelius, Cathedral of Porto, Portugal, 1789. This image, taken when the Corpisanti was recently restored by scientists, shows the metal wire “skeleton” inside the figure and only a few bones, including legs, arms, and part of skull.
Image 7. The original look of St. Bonifacus, Valkininkai Parish Church, Lithuania, recorded in a Polish devotional print from 1770. Vilnius University Library rare books collection, Nabozenstwo do Swietego bonifacego meczennika ktorego cialo w olkininkim kosciele xiezy franciszkanow…Wilno, 1770. This shows when the Corpisanti first came from Rome, it looked very similar to St. Feliks.
Image 8. Painted face mask added to St. Bonifacus in Valkininkai, in the late 19th century. A common “restoration” to damaged head. Corpisanti relics today are very rare, and their combination of natural and manmade materials presents special challenges for restorers and local communities who want to preserve these unique scared objects.
Image 9. The original partial skull of St. Bonifacus in Valkininkai, showing significant degradation. By the time of the later 18th century, only some fragments of bones remained in the catacombs. It looks like here there was only some piece of the lower jaw with few teeth. The rest of the head was perhaps sculpted from other materials, for example plaster and wax covered with cloth. This is now under examination by experts in the Church Heritage Museum, Vilnius, who will determine the materials and best conservation strategy.
Additional reading
Ryszard Mączyński, Nowożytne konfesje polskie. Artystyczne formy gloryfikacji grobów świętych i błogosławionych w dawnej Rzeczypospolitej. Toruń 2003.
Katarzyna Kolendo, “Woskowe figury z relikwiami Św. Klemensa biskupa męczennika z kościoła w Kiemliszkach i Justyna męczennika z kościoła w Mosarzu. „Sztuka kresów wschodnich – V. 5. Materiały sesji naukowej, Kraków, wrzesień 2000. Kraków 2003, 163-176.
Marek Machowski, „Bardzo krótka historia relikwiarza św. Kandyda z kościola w Choroszczy, „Biuletyn Konserwatorski Województwa Podlaskiego.” Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku, 2004, 45-94.
Helena Hryszko, „Analiza techniki wykonania figury św. Kandyda z kościola w Choroszczy, „Biuletyn Konserwatorski Województwa Podlaskiego.” Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Białymstoku, 2004, 95-110.

_______________________________________________________________________________________________________

Opracowanie: Ewa Lisiecka
 

Pani Walewska

Danuta Pasieczna

Pani Walewska

Historia romansu cesarza Napoleona z Polką – Marią z Łączyńskich Walewską to jeden z najbardziej romantycznych wątków w dziejach Polski XIX wieku. Romans ten – może nie tak spektakularny i nie tak ważny dla historyków, jak związek „Marysieńki” – Marii Kazimiery Zamoyskiej z królem Janem Sobieskim, ale równie pasjonujący. Wpisuje się w konkretne, wyjątkowo burzliwe wydarzenia historyczne: od kampanii włoskiej 1796 roku – do bitwy pod Waterloo w 1815.

Miłość Napoleona do pięknej Polki rozgrywa się na tle skomplikowanych problemów politycznych i wojennych Europy, ale też w kręgu dworskich intryg, co niewątpliwie dodaje uroku „legendzie napoleońskiej”, którą my Polacy żyjemy do dziś.

Od strony politycznego znaczenia dla Polski dzieje romansu Napoleona z panią Walewską zostały już dawno wyjaśnione. Natomiast prywatny, ściśle osobisty epizod miłosny wielkiego polityka i stratega wciąż bulwersuje opinię i jest tematem zajmującym pisarzy, biografów i filmowców, a co za tym idzie – rzeszy czytelników i widzów. Bo kogoż – jak pisze Marian Brandys – nie interesują słabostki wielkich ludzi? I któż nie lubi podglądać historii przez dziurkę od klucza?

W oparciu o dostępne mi materiały historia cesarskiej miłości jest przeze mnie taką dyskretnie podglądaną.

Rok 1807 – Napoleon przyjeżdża do Polski. Jest u szczytu swojej potęgi politycznej. …”po podwójnej bitwie pod Jeną-Auerstedt 14 października 1806 roku, w której Francuzi rozbili doszczętnie armie pruskie, Napoleon ścigał w głębi Polski resztki wojsk króla Fryderyka Wilhelma i armie sprzymierzonej z Prusami Rosji”. W wojnie tej Napoleon poszukuje sprzymierzeńców w legionach polskich. Kontaktuje się z przywódcami wojskowymi i polskimi działaczami politycznymi m.in. St. Małachowskim, J. Wybickim, A. Potockim.

Prywatnie – Napoleon w chwili poznania pani Walewskiej ma 37 lat; trwa w związku małżeńskim ze starszą od siebie o 6 lat Józefiną i ma za sobą kilka drobnych romansów z kobietami, o które z racji swego cesarskiego tytułu raczej zabiegać nie musiał. Ostatni romans z Eleonorą – koleżanką swojej siostry Karoliny, ma o tyle przełomowe znaczenie, że Napoleon doczekał się długo oczekiwanego potomka. Ale o tym fakcie dowiaduje się już po wyjeździe z Polski.

Maria z Łączyńskich Walewska w roku 1807 ma 20 lat. Urodziła się 7.12.1786 roku w Brodnem pod Kiernozią k/Łowicza. Była córką Marii i Macieja Łączyńskich herbu Nałęcz. Ojciec był starostą gostynińskim. Wcześnie zmarł zostawiając duży majątek oraz siedmioro dzieci, którymi zajmowała się matka i najstarszy syn. W dostępnych źródłach biograficznych wyłania się wiele istotnych, dla niniejszego tematu, informacji o dwóch starszych braciach Marii – oficerach wojska polskiego, biorących udział w walkach napoleońskich. Byli to: kapitan, były żołnierz kościuszkowski – Benedykt Józef i pułkownik Teodor Józef Marcin. Z racji starszeństwa mieli oni duży wpływ na wychowanie, a później, na decyzje życiowe Marii.

Jaka była Maria? Wspomniany M. Brandys – autor książki „Kłopoty z Panią Walewską”, cytuje fragment wspomnień pisarza i ekonomisty Fryderyka Skarbka, który jako mały chłopiec często bywał z matką u sąsiadów. …”wyznaje w pamiętnikach, że na zawsze pozostały mu w pamięci: „rzadka piękność” i „niewymowny powab wdzięków 14-letniej wówczas Marii Łączyńskiej. Inna pamiętnikarka – sławna Anetka z Tyszkiewiczów Potocka, osoba zdecydowanie złośliwa i Marii nieprzychylna – również w pochlebnych słowach przekazuje jej portret z nieco późniejszego okresu: „prześliczna, wcielała typ urody z obrazów Greuzea, miała cudowne oczy, usta, zęby. Śmiech jej był tak świeży, spojrzenie tak łagodne, twarz tworzyła całość tak ponętną, że braki, które nie pozwalały uznać jej rysów za klasyczne, uchodziły uwagi”. Edukacja panny Łączyńskiej była typowa dla poziomu córek szlacheckich. Ciekawostką jest fakt iż guwernerem dzieci w kiernozowskim pałacu był Nicholas Chopin – przyszły ojciec Fryderyka.

W wieku 18 lat za usilną namową matki i starszego brata Benedykta, a wbrew jej woli, bierze ślub z bogatym arystokratą z Walewic – szambelanem królewskim Stanisława Augusta Poniatowskiego – Anastazym Colonna – Walewskim. Data zawarcia ślubu podawana jest nieprecyzyjnie (pod koniec 1804 roku lub styczeń – luty roku następnego). Mimo wysokiej pozycji społecznej młoda mężatka nie była szczęśliwa u boku o wiele starszego, około 80 – letniego, zniedołężniałego i despotycznego męża. Podobno małżeństwo to było przykrywką skandalu nieślubnego, pierwszego syna Marii – Antoniego Bazylego Rudolfa, który urodził się w 1805 roku. W materiałach źródłowych nie ma istotnych informacji o synu, któremu szambelan dał swoje nazwisko.

Lata dorastającej panny Łączyńskiej i czas małżeństwa, biografowie jej życiorysu próbują ustalić na podstawie korespondencji listownej i osobistych pamiętników Marii. Ale najsurowsi krytycy kwestionują prawdziwość tych zapisków, ponieważ potomkowie pani Walewskiej zbyt mocno „manipulowali” w dokumentach i dziś trudno oddzielić w nich prawdę od legendy. Faktem jest – jak pisze w swojej książce M. Brandys – romans na skalę europejską był niewątpliwie sensacją obyczajową na salonach warszawskich i paryskich. Sprawa była wstydliwa i niełatwo było o niej mówić, a jeszcze trudniej pisać.

Stąd też okoliczności pierwszego spotkania Napoleona i Marii mają w źródłach piśmienniczych różne wersje. Opierając się na pamiętnikach Walewskiej dowiadujemy się, że spotkanie to miało miejsce – dokładnie w karczmie w Błoniu (w Jabłonnie) k/Warszawy, podczas powrotu cesarza z Pułtuska do Warszawy. Spotkanie zainicjowała pani Walewska: „Plan polegał na wyruszeniu naprzeciw Napoleonowi, choćby tylko, dlatego by go ujrzeć. Ta nieostrożność zdecydowała o moim losie, pozbawiła mnie spokoju, choć sądziłam cały czas, że robię jak najsłuszniej. „…Porwana entuzjazmem powszechną egzaltacją i przekonana, że każdy Polak i każda Polka nie mogą inaczej wyrazić swego zapału, jak tylko zbliżając się do tego człowieka, którego uważaliśmy za zbawcę ojczyzny”.

Zbeletryzowana historia tego romantycznego spotkania opisana przez W. Gąsiorowskiego wpisuje się w „nutę patriotyczną tej znajomości”. Niewątpliwie cesarz urzeczony urodą i składanym mu hołdem przez piękną ziemiankę spod Łowicza nie pozostaje obojętny. Maria otrzymuje ustne zaproszenie na planowany bal noworoczny w Warszawie. I tak rozpoczyna się kilkuletni związek pani Walewskiej z Napoleonem.

Styczeń 1808 – historyczny karnawał noworoczny z udziałem cesarza. „Warszawska Gazeta Korespondenta” donosi: „w sobotę 17 b.r. znajdował się najjaśniejszy Cesarz na balu u księcia Benewenckiego, w czasie, którego tańcował kontredansa z J.W. Anastazową Walewską i bawił się przez czas bytności na nim wesoło”.

Nieco inną wersję pierwszego spotkania Walewskiej z Napoleonem podaje francuski pisarz i kamerdyner cesarza Louis Constant Wairy: „ W Warszawie cesarz spędził cały styczeń na zamku. Szlachta polska pragnęła mu się przypodobać. Dawano na jego cześć wspaniałe bale i urządzano wystawne przyjęcia. Na jednym z takich zebrań cesarz zwrócił uwagę na młodą Polkę, panią W. Miała ona lat 22 (dwadzieścia – podaje M. Brandys) i była poślubiona staremu magnatowi obyczajów bardzo szorstkich, bardziej kochającemu swoje tytuły niż żonę. Pani W. spodobała się cesarzowi od pierwszego wejrzenia. Blondynka, oczy miała niebieskie, cerę niezwykłej białości. Była niezbyt wysoka, ale kształtna i o zachwycającej figurze. Cesarz podszedł do niej i rozpoczął rozmowę, którą ona z wdziękiem i zręcznością podtrzymywała, z czego można wnosić, że odebrała nader staranne wychowanie. Cień melancholii widoczny w jej twarzy dodawał jej szczególnego uroku. Cesarz widział w niej kobietę poświęcającą się i nieszczęśliwą w małżeństwie, co pociągało go bardziej jeszcze i sprawiło, że zakochał się gwałtowniej niż w jakiejkolwiek kobiecie przedtem”.

Nazajutrz po balu Maria otrzymuje od Napoleona pierwszy miłosny list i bukiet wspaniałych kwiatów. Splot zdarzeń, intryg i wpływów doprowadzają do tego, iż „polska hrabina” staje się wkrótce oficjalną metresą Napoleona. Sekretne schadzki na Zamku Królewskim; kwiaty listy i prezenty, których uparcie nie przyjmuje, jak słynną diamentową broszkę. Incydent ten jest szeroko komentowany w kuluarach towarzyskich. Czy Maria opiera się, jak tego chcą niektórzy biografowie? Czy poddanie się uczuciom Napoleona było dla niej aż tak wielką ofiarą, że zdobyła się li tylko jako na czyn patriotyczny? Myślę, iż dwudziestoletnia kobieta była przede wszystkim oszołomiona i zażenowana zainteresowaniem cesarza i całym tym dworskim splendorem. Na pewno wywierano na nią presję ze strony polityków, rodziny i oczywiście – otoczenia cesarza. Robił to m.in. marszałek dworu generał Duroc – by przypodobać się cesarzowi, książę Józef Poniatowski i rodzina – mając w tym swoje interesy oraz najbliższe damy dworu, dla których, co zdaje się nie dziwić – wszelkie intrygi i romanse były ich żywiołem. W późniejszych pamiętnikach Walewska określa swój romans jako par excellence – polityczny, ale jak wspomniałam we wstępie, współczesna historiografia nie przypisuje większego znaczenia dla sprawy polskiej wynikającej z tego romansu. Trudno też uwierzyć w rozpowszechnioną przez W. Gąsiorowskiego informację, jakoby marszałek Sejmu Czteroletniego – Stanisław Małachowski namawiał wręcz Marię do uległości cesarzowi.

Faktem jest, że Walewska już po kilku tygodniach od sławnego balu wyjeżdża z Napoleonem do kwatery cesarskiej w pałacu rodziny Finckenstenów (Kamieniec w województwie warmińsko – mazurskim). Wspólny pobyt od 1 kwietnia do 6 czerwca 1807 roku stworzył w miarę spokojne i bardzo romantyczne wspólne życie. Rozkochana Maria …”znosiła z godnością swój azyl…życie pustelniczki zależnej od woli i rozkazów pana, bez żadnego towarzystwa”. A jednak, taka sytuacja nie była dla niej niemiła; za Napoleonem pojechała w 1808 roku do Paryża, a w rok później – do Wiednia. Dla Napoleona romans z Walewską też stał się wyjątkowy; była to pierwsza kobieta, która nic nie żądała dla siebie. Posłużę się tu cytatem: „A była to kobieta młoda, piękna inteligentna i pełna wdzięku, czuła kochanka i wymarzona towarzyszka życia, przy której znajdował spokój po trudach rządzenia Europą. I była prawdziwą damą, należącej do starej arystokratycznej rodziny, co dla tego cesarza, wyniesionego przez rewolucję, stanowiło walor wcale nie najmniejszy”.

W 1810 roku Walewska urodziła syna – Aleksandra Floriana Józefa. Dla zachowania pozorów wyjechała do Walewic, do byłego męża (podobno za namową samego Napoleona). Szambelan dał dziecku swoje nazwisko i uznał go własnym synem. W tym czasie Napoleon wziął rozwód z Józefiną i motywowany względami dynastycznymi ożenił się z Marią Ludwiką – córką cesarza Austrii, z którą miał potomka.

Czy wiedział o swoim synu z Marią? Oczywiście. Napoleon był wręcz szczęśliwy i wobec Marii okazywał troskliwość i czułość. Gdy Maria wróciła do Paryża podarował jej pałacyk przy ulicy de la Victorie nr48 – niedaleko willi ofiarowanej Eleonorze. Walewska miała własną lożę we wszystkich teatrach paryskich, a każdego ranka specjalny wysłannik cesarza spełniał jej polecenia. W tym czasie była jedną z najważniejszych osobistości stolicy Francji. Synowi Aleksandrowi cesarz nadał tytuł hrabiego, zabezpieczając materialnie syna i matkę. Syn pani Walewskiej i Napoleona wychowywał się w Polsce i częściowo w Szwajcarii (pobierał nauki). Jako dorosły brał udział w powstaniu listopadowym i w bitwie pod Grochowem. W roku 1833 przyjął obywatelstwo francuskie i zrobił karierą polityczną; był m.in. ministrem spraw zagranicznych Francji.

Po klęsce wojsk napoleońskich i abdykacji Napoleona – Maria odwiedziła cesarza na Elbie. Przebywała tam przez kilka dni z małym Aleksandrem i bratem Benedyktem – już wtedy generałem Łączyńskim. Ostatni raz Napoleon i Maria widzieli się w Paryżu w 1815 roku.

Wkrótce zjawia się u boku Walewskiej hrabia Filip Antonii de Ornano, którego Maria poznała jeszcze w Warszawie. Hrabia d’Ornano pochodził ze starej rodziny korsykańskiej i był dalekim krewnym cesarza. Ożyły wspomnienia… Maria była już wtedy wolna – szambelan Anastazy Walewski zmarł. Bez przeszkód wyszła za mąż za hrabiego 7 września 1816 roku i wraz z nim zamieszkała w Belgii w Liege. W 1817 roku 9 czerwca przyszedł na świat trzeci syn Walewskiej – teraz już hrabiny d’Ornano, Rudolf August – późniejszy polityk i dyplomata francuski. Maria – jak pisze w swoich listach – jest naprawdę szczęśliwa.

Niestety, były to już ostatnie miesiące jej życia. Ciężko chora (na kamicę nerkową) wraca do Paryża i 17 grudnia 1817 roku umiera w wieku 31 lat. Zgodnie z jej życzeniem zostaje pochowana na paryskim cmentarzu Pere Lachaise w grobowcu rodzinnym Ornano. Serce Marii Walewskiej secundo voto Ornano leży obok prochów jej zmarłego 1863 roku męża, natomiast ciało przewieziono w 1818 roku do Polski do Kiernozi i złożono w krypcie parafialnego kościoła p.w. Św Małgorzaty (w centrum miasta).

W 1968 roku w związku z remontem kościoła odmurowano kryptę grobową otwierając tym samym dostęp do trumny Walewskiej. Antropolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego dokonali ekspertyzy jednej z najbardziej zdewastowanych trumien, w której rzekomo miały być szczątki pani Walewskiej. Fragmenty kości nie potwierdziły z całą pewnością że to jest Walewska. Miejscowi świadkowie twierdzą – i to wydaje się prawdopodobne, – że trumnę tą dwukrotnie przenoszono z kościoła na cmentarz. To na cmentarzu dobierali się do niej „amatorzy skarbów napoleońskich” – i możliwe, że szukali, broszki z diamentem. Stąd to zniszczenie trumny – tej właśnie jedynej wśród złożonych w krypcie kościoła.

Według opinii większości biografów Marię Walewską trudno uznać za polską bohaterką narodową, ale też Polacy nie mają powodu by odżegnywać się od tej – którą francuscy historycy nazywali „polską małżonką Napoleona”. Romantyczna opowieść o cesarskiej miłości oparta wprawdzie na mało rzetelnych materiałach źródłowych, jest tak interesująca, że na czas trwającej epidemii, odsyłam do jakże ciekawej lektury. Ożywiającej wyobraźnię i przenoszącej czytelników do czasów wielkiej wojny napoleońskiej, w tle, której rozgrywają się ludzkie namiętności, ambicje, intrygi, dramaty – aktualne i dzisiaj.

Ślady tej autentycznej historii z przed prawie 200 lat można odnaleźć w małym miasteczku Kiernozi pod Łowiczem, gdzie w podziemiach tamtejszego kościoła spoczywa bohaterka głośnego romansu. W rynku miasta stoi pałac Łączyńskich z XVIII wieku, a na cmentarzu – groby najbliższej rodziny Marii Walewskiej.

Źródła:

  • Wacław Gąsiorowski, „Pani Walewska” powieść historyczna z epoki napoleońskiej, Warszawa 1981 LSW
  • Marian Brandys, „Kłopoty z Panią Walewską”, Warszawa 1981, Iskry

Po co wam ta studnia?

Dzięki uprzejmości kol. Ewy Dąbskiej uzyskaliśmy pełny wykaz publikacji naukowych śp. dr Bogumiły Sawy oraz informację, że Pani Bogumiła Sawa pozostawiła testament, który zawiera szczególny zapis ostatniej woli Zmarłej. Przeniosła Ona bowiem wszystkie pozostawione po sobie dobra na cele ochrony i promocji dziedzictwa narodowego miasta Zamościa. Pani Bogumiła Sawa zastrzegła sobie, że dotyczy to w szczególności odbudowy na Rynku Wielkim studni, którą przewodnicy i miłośnicy Zamościa znają z materiałów archiwalnych m.in. z „Widoku ratusza” Jana Pawła Lelewela (zdjęcie powyżej – po lewej – 1824 r.), czy chociażby z malarstwa Marcina Zaleskiego (zdjęcie powyżej – po prawej – 1848 r.) . Rekonstrukcja tej studni była marzeniem Pani Bogumiły. Przez ostatnie lata podejmowała Ona szereg działań zmierzających do zrealizowania tego projektu, ofiarowując na ten cel swoje własne środki. Niestety, a wielka szkoda, ta piękna inicjatywa nie znalazła aprobaty wśród włodarzy miasta i instytucji konserwatorów zabytków, za wyjątkiem obecnego Kierownika Delegatury WUOZ w Zamościu, według którego nie ma podstaw do wydawania negatywnych opinii w sprawie. Wystąpił zatem do Narodowego Instytutu Dziedzictwa z pismem (w załączeniu) o zmianę opinii. NID jednak podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko (pismo w załączeniu) w sprawie rekonstrukcji zamojskiej studni. Pani Sawa podejmowała starania w tej sprawie już od 2008 roku. Nawet po śmierci, jak wynika z testamentu, Pani Sawa nie zrezygnowała z tego marzenia, umożliwiając bardziej przychylnym ludziom i czasom kontynuację dzieła odbudowy Zamościa. Niewielu ze współczesnych, nieżyjących już, a znanych osób i miłośników miasta, poświęciło mu z siebie tak wiele. Należał do nich z pewnością guru Pani Sawy, śp. Profesor Jerzy Kowalczyk. Dla Zmarłej Profesor był największym autorytetem i podobnie jak On, poświęciła Zamościowi całe swoje pracowite życie i pracę naukową, a także środki finansowe, których nie szczędziła nigdy na znane zamościanom inicjatywy, projekty i realizacje na rzecz miasta. Poniżej zdjęcie z odsłonięcia Pomnika Jana Zamoyskiego w Zamościu w 2005 r., na którym obok Marcina Zamoyskiego stoi Pani Bogumiła Sawa, która hojnie partycypowała w kosztach budowy pomnika.

 

Ostatnie lata swojego życia śp. Bogumiła Sawa poświęciła pracy wydawniczej, która zaowocowała publikacjami: Zamość 1772-1866 oraz Noce i dnie Zamościa XVI-XXw. Tom I. Ostatnią pozycją książkową, w formie prezentu, śp. Bogumiła Sawa pożegnała mieszkańców Zamościa i przyjezdnych, którzy licznie uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych, w sobotę 30 maja 2020 r. w Katedrze Zamojskiej i na Cmentarzu Parafialnym w Zamościu. To wspaniały prezent Pani Bogusiu, który pięknie wpisuje się w rocznicę 440 lecia lokacji miasta. Dziękujemy bardzo za to wydawnictwo. Przy okazji poruszenia tematu tych ostatnich publikacji książkowych Pani Sawy, jakże cennych dla całokształtu wiedzy o naszym mieście, wypada mi nadmienić, że śp. Bogumiła Sawa należała do osób bardzo skromnych i długo nie można było Jej przekonać do opublikowania swojej pracy doktorskiej. Przez wiele lat pozostawała w maszynopisie i nie była dostępna ogółowi czytelników. Osobą, która ją do tego w końcu przekonała była Ewa Dąbska. Nie tylko namówiła do udostępnienia tej pracy, ale razem z autorką wykonała tytaniczną pracę przygotowawczą do opublikowania pracy doktorskiej Pani Sawy. Przez szereg lat trwały ich wspólne, żmudne uzgodnienia, porządkowanie, sprawdzanie materiałów i uzupełnienia. Także cały ciężar pracy związanej z opracowaniem map do wydania wzięła na siebie Ewa Dąbska, która jest współautorką tego wydawnictwa. Swoje niezastąpione zaangażowanie wykazał również drugi ze współautorów wydawnictwa, Piotr Zawadzki. My przewodnicy, dla których wiedza ta jest nieoceniona, bardzo Wam dziękujemy za ten trud. Zawdzięczamy ją niestrudzonej pracy śp. Bogusławy Sawy i Waszej pracy. Otrzymaliśmy na kolejną zamojską rocznicę olbrzymią dawkę wiedzy o naszym mieście. Przy okazji przypominamy młodzieńczą sylwetkę tej zasłużonej dla Zamościa mieszkanki (na pierwszym zdjęciu Pani Bogumiła  Sawa z mamą, w parku zamojskim).

Składamy wszystkim Przyjaciołom i Znajomym śp. Bogumiły Sawy wyrazy głębokiego współczucia i łączymy się w żalu po stracie tak zacnej Osoby.

Pani Bogusiu, spoczywaj w spokoju w Domu Pana Naszego.

 

Piękne wspomnienie śp. dr Bogumiły Sawy:

https://www.radiozamosc.pl/wiadomosci/13327,ewa-dabska?fbclid=IwAR1hHML88VxqiKiO6WQrLk43kt2BGFhA7WurBpXqa6C7AEI1rjyYZkNcLRY

Pełny Wykaz publikacji dr Bogumiły Sawy. (opracowanie – Ewa Dąbska)

I. Artykuły w „Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym”

1. Pałac w Zamościu, cz. I i II, „Zamojski Kwartalnik Kulturalny” (dalej: „ZKK”), nr 4 (14), 1987, s. 26-31; nr 1 (15), 1988, s. 55-61.

2. Diamenty z archiwum, cz. I, „ZKK”, nr 3 (17), 1988, s. 13-19 [historia ciekawszych kamienic Starego Miasta w Zamościu: kamienicy Tellaniego, hotelu Victoria, teatru Ptaszyńskiego].

3. Sprawa nas wszystkich. Diamenty z archiwum, cz. II, „ZKK”, nr 4 (18), 1988, s. 47-51 [Dom Centralny i ul. Żeromskiego, wg fot. K. Strzeleckiego z 1877 r.].

4. Diamenty z archiwum, cz. III, „ZKK”, nr 1 (19), 1989, s. 28-33 [historia kamienic Starego Miasta].

5. Sprawa nas wszystkich. Diamenty z archiwum, cz. IV, „ZKK”, nr 2 (20), 1989, s. 21-26 [historia kamienic Starego Miasta].

6. Portret słowem odtwarzany. Gryzelda Celestyna z Zamoyskich Działyńska, cz. I, „ZKK”, nr 3 (21), 1989, s. 43-46; cz. II, nr 4 (22), 1989, s. 19-27.

7. Zagadki zamojskiego „Zwiastowania”, „ZKK”, nr 1 (23), 1990, s. 5-9; nr 2 (24), 1990, s. 12-16 [obraz w kolegiacie, kaplica Zwiastowania NMP].

8. Wokół „Zwiastowania”, „ZKK”, nr 4 (26), 1990, s. 46-49 [list czytelnika i odpowiedź autorki].

9. Żydzi w Zamościu, „ZKK”, nr 2 (28), 1991, s. 17-21.

10. Kaplice w Akademii, „ZKK”, nr 1-2 (39-40), 1994, s. 68-71.

11. Korespondencje. Sprostowanie, „ZKK”, nr 3 (41), 1994, s. 73.

12. Ksiądz Mikołaj Kulaszyński – zamojski regionalista, zesłaniec i pisarz, „ZKK”, nr 1 (55), 1998, s. 35-43.

13. Remont katedry w 1827 r., „ZKK”, nr 4 (57), 1998, s. 36-38.

14. Jan Zamoyski – teolog, „ZKK”, nr 1-2 (58-59), 1999, s. 83-86.

15. Zamojskie Przedmieście Lubelskie, „ZKK”, nr 1-2 (62-63), 2000, s. 77-87.

16. Jeszcze raz o Janie Pawle Lelewelu, „ZKK”, nr 1-2 (62-63), 2000, s. 97-98 [polemika z Wojciechem Przegonem].

17. Uzupełnienie do „Krajobrazów…” Wojciecha Przegona, „ZKK”, nr 1-2 (62-63), 2000, s. 99-105.

18. Inżynierowie wojskowi w pierwszej połowie XIX wieku w Zamościu, „ZKK”, nr 3-4 (64-65), 2000, s. 100-103.

19. Batalia o celę Łukasińskiego i Starą Bramę Lwowską w Zamościu, „ZKK”, nr 3-4 (64-65), 2000, s. 113-127.

20. Budowa umocnień obronnych w Zamościu w XVII w., „ZKK”, nr 1-2 (66-67), 2001, s. 90-96.

21. Sabina Szwed. Liceum i licealistka, „ZKK” nr 1-2 (66-67), 2001, s. 125-127 [recenzja].

22. Zjazd z okazji 85. rocznicy powstania szkół ogólnokształcących, „ZKK”, nr 3-4 (68-69), 2001, s. 36-37.

23. Gdzież ten zameczek w Skokówce i pałacyk na Krasnymbrzegu?, „ZKK”, nr 1-2 (70-71), 2002, s. 68-75.

24. Inżynier Feliks Pancer w Zamościu, „ZKK”, nr 3-4 (72-73), 2002, s. 100-101.

25. Apteka Rektorska w Zamościu, „ZKK”, nr 1-2 (74-75), 2003, s. 112-121.

26. Złoci absolwenci, „ZKK”, nr 1-2 (74-75), 2003, s. 122-126.

27. Przywrócić attyki, „ZKK”, nr 3-4 (76-77), 2003, s. 65-69.

28. Zamojskie szpitale, „ZKK”, nr 3-4 (76-77), 2003, s. 91-97.

29. Życie codzienne Żydów zamojskich w XIX w., „ZKK”, nr 1-2 (78-79), 2004, s. 62-67.

30. W jaki sposób Żydzi kupowali domy w Zamościu w II połowie XVII i w XVIII w., „ZKK”, nr 1-2 (78-79), 2004, s. 67-68.

31. Dzieje zamojskiego parku, „ZKK”, nr 1-2 (78-79), 2004, s. 89-99.

32. Podziemia zamojskiej katedry w l. 1817–1876, „ZKK”, nr 3-4 (80-81), 2004, s. 24-35.

33. Jana Zamoyskiego noce i dnie, „ZKK”, nr 1-2 (82-83), 2005, s. 16-32.

34. Kaplica Zamoyskich pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Początki, „ZKK”, nr 1-2 (82-83), 2005, s. 87-92.

35. Kronika odnowienia kaplicy ordynackiej w zamojskiej katedrze 1860–1891, „ZKK”, nr 3-4 (84-85), 2005, s. 73-88.

36. Tajemnice grobu Zamoyskich w Żdanowie, „ZKK”, nr 3-4 (84-85), 2005, s. 89-94.

37. Zamojscy złoci absolwenci”, „ZKK”, nr 1-2 (86-87), 2006, s. 159.

38. Zofia z Czartoryskich Zamoyska, cz.1, „ZKK”, nr 1-2 (86-87), 2006, s. 10-19; cz. 2, nr 3-4 (88-89), 2006, s. 41-47; cz. 3, nr 1 (90), 2007, s. 64-69; cz. 4, nr 2 (91), 2007, s. 59-63; cz. 5, nr 3 (92), 2007, s. 119-127; cz. 6,nr 1 (98), 2009, s. 7.

39. Centralka, „ZKK”, nr 4 (93), 2007, s. 28-32.

40. Zamojscy aptekarze, apteki i składy materiałów aptecznych w II poł. XIX i XX w., „ZKK”, nr 2 (91), 2007, s. 63-69; nr 2 (95), 2008, s. 27-32.

41. Łabuńki przed stu laty, „ZKK”, nr 1 (94), 2008, s. 16-18.

42. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Zamościu. Stajnie, wozownie i masztalernie, „ZKK”, nr 3 (96), 2008, s. 38-42; Polowania, konie, nr 4 (97), 2008, s. 61-65.

43. Widok Zamościa Brauna z 1617 r. domniemaną kopią „malowania”Moranda z 1579 r., „ZKK”, nr 2 (99), 2009, s. 6-13; nr 3 (100), 2009, s. 51-57.

44. Najstarszy siedemnastowieczny obraz Zamościa Jakuba Laura, „ZKK” nr 4 (101), 2009, s. 14-23.

45. Zamojskie widoki Franciszka Brudera – oryginały czy kopie?, „ZKK”, nr 1 (102) 2010, s. 72-78.

46. Figury św. Jana Nepomucena w Zamościu i okolicy w XVIII-XX wieku, „ZKK” nr 2 (103), 2010, s. 51-55.

47. Kolegiata zamojska w XVIII i XIX wieku, „ZKK”, nr 3 (104), 2010, s.74-76.

48. Zamojski ratusz w XVII i XVIII wieku, „ZKK”, nr 4 (105), 2010, s. 69-73.

49. Inżynier Jan Paweł Lelewel – odkrywca rysunków zamojskich bram Bernarda Moranda, „ZKK”, nr 1 (106), 2011, s. 45-51.

50. Najstarsze zamojskie bramy i objazd lubelski w Morandowskiej koncepcji Zamościa z 1579 r., „ZKK”, nr 2 (107), 2011, s. 13-18.

51. Zamojskie bramy miejskie XVI–XVII w., „ZKK”, nr 3 (108), 2011, s. 4-11.

52. Bramy nowożytne 1597–1603, „ZKK” nr 4 (109), 2011, s. 4-11.

53. Zamojskie bramy nowożytne 1648–1770, „ZKK”, nr 1 (110), 2012, s. 15-18.

54. Zamojskie bramy nowożytne w czasie wojny północnej 1700–1721 i w 2. poł. XVIII wieku, „ZKK”, nr 2 (111), 2012, s. 8-12.

55. Brama Szczebrzeska 1770–1866, „ZKK”, nr 3 (112), 2012, s. 18-23.

56. Morandowska Brama Szczebrzeska z Temidą czy św. Florianem?, „ZKK”, nr 4 (113), 2012, s. 14-19.

57. Komendant Zamościa generał Maurycy Hauke (1775–1830) i oblężenie twierdzy w 1813 r., cz. I, „ZKK”, nr 3 (116), 2013, s. 4-12., cz. II, „ZKK”, nr 4 (117), 2013, s. 4-13.

58. Nieznany plan Zamościa z czasów oblężenia w 1813 r., „ZKK”, nr 4 (117), 2013, s. 14-16.

59. Zapomniane studnie, cz. I, „ZKK”, nr 1 (118), 2014, s. 10-15.

60. Zapomniane studnie, cz. II, „ZKK”, nr 2 (119), 2014, s. 35-39.

61. Zapomniane studnie, cz. III, „ZKK”, nr 3 (120), 2014, s. 10-13.

62. Zapomniane studnie, cz. IV – Grzebień studziennej attyki, „ZKK”, nr 4 (121), 2014, s. 10-11.

63. W austriackim Zamościu (1772–1809), cz. I, „ZKK”, nr 2 (123), 2015, s. 11-12.

64. W austriackim Zamościu (1772–1809), cz. II, „ZKK”, nr 3 (124), 2015, s. 8-11.

65. W austriackim Zamościu (1772–1809), cz. III, „ZKK”, nr 4 (124), 2015, s. 4-10.

66. Nieznana przedwojenna kolekcja archiwalnych zdjęć Zamościa Adama Lenkiewicza, „ZKK”, nr 4 (124), 2015, s. 24-31.

67. W austriackim Zamościu, cz. IV – Handel, „ZKK”, nr 1 (126), 2016, s. 6-10.

68. W austriackim Zamościu, cz. V – Handel, „ZKK”, nr 2 (127), 2016, s. 8-11.

69. Pamięć aż po grób, „ZKK”, nr 3 (128), 2016, s. 37-38.

70. Wydawnictwa na okoliczność 100-lecia II Liceum Ogólnokształcącego im. M. Konopnickiej w Zamościu, „ZKK”, nr 3 (128), 2016, s. 102-103.

71. W austriackim Zamościu, cz. VI – Rzemiosło, „ZKK”, nr 4 (129), 2016, s. 3-5.

72. W austriackim Zamościu, cz. VII – Fundusze miejskie, „ZKK”, nr 1 (130), 2017, s. 6-9.

73. Dole i niedole zamojskich mieszczan w latach 1809–1821, „ZKK”, nr 2 (131), 2017, s. 10-15.

74. Ustrój miejski Zamościa 1809–1821, cz. I, „ZKK”, nr 3 (132), 2017, s. 21-25, cz. II, „ZKK” nr 4 (133), 2017, s. 38-42.

75. Kultura i życie duchowe Zamościa w latach 1809-1821, „ZKK”, nr 1 (134), 2018, s. 57-61.

76. Historia zamiany Zamościa na dobra narodowe 1810-1821, cz. I, „ZKK”, nr 2 (135), 2018, s. 11-14., cz. II, „ZKK”, nr 1 (138), 2019, s. 9-17.

II. Rozprawy i szkice w czasopismach, periodykach i wydawnictwach zbiorowych

1. Przyczynek do sytuacji prawnej Żydów zamojskich od II połowy XVI do XIX wieku, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce”, nr 3 (99), lipiec – wrzesień 1976, s. 27-40.

2. Szkolnictwo wyższe, średnie i elementarne w Zamościu w XVIII i XIX wieku, „Przegląd Historyczno-Oświatowy”, R. XXI, nr 1 (79), Warszawa 1978, styczeń – marzec, s. 12-34.

3. Historia zamiany Zamościa na miasto rządowe – twierdzę 1810–1821, [w:] Rewaloryzacja Zamościa, Warszawa – Zamość 1979, s. 25-53.

4. Galicja i cyrkuł zamojski w świetle kopiariusza rozporządzeń urzędu cyrkularnego zamojskiego z lat 1782–1788, cz. I, [w:] Rewaloryzacja Zamościa, Warszawa – Zamość 1980, s. 24-60.

5. Społeczeństwo Galicji i cyrkułu zamojskiego w świetle kopiariusza rozporządzeń urzędu cyrkularnego z lat 1782–1788, „Studia Historyczne”, R. XXIII, z. 2 (89), 1980, s. 173-189.

6. Likwidacja zamojskiej twierdzy, [w:] Zamość. Z przeszłości twierdzy i miasta, pod red. Albina Koprukowniaka i A. A. Witusika, Lublin 1980, s. 193-200.

7. Rozplanowanie i zabudowa Zamościa w okresie Królestwa Kongresowego, [w:] Zamość miasto idealne. Studia z dziejów rozwoju przestrzennego i architektury pod redakcją Jerzego Kowalczyka, Lublin 1980, s. 142-167.

8. Odkrywca Światowida Zbruczańskiego, „Z Otchłani Wieków”, nr 3, 1980, s. 171-176.

9. Opracowanie rękopisu Mieczysława Potockiego „Zamość i jego instytucje pod względem dziejów religii i oświaty krajowej” Kociubińczyki 1862, „Konserwatorska Teka Zamojska”, Warszawa 1980, s. 1-64.

10. Mieczysław Ludwik Potocki – konserwator zabytków Galicji i historyk Zamościa, „Ochrona Zabytków”, R. XXXIV, nr 3-4 (134-135), 1981, s. 161-165.

11. Dziennik Ekonomiczny Zamojski (1803–1804) i jego redaktorzy Bazyli Kukolnik i Wojciech Gutkowski, „Kwartalnik Historii Prasy Polskiej”, R. XXIII, nr 3, Wrocław 1984, s. 5-14.

12. Zamojska twierdza w latach 1809–1825, „Rocznik Zamojski”, t. I, Zamość 1984, s. 211-237.

13. Działalność publicystyczna i literacka pierwszej polskiej redaktorki Wandy Maleckiej 1800–1860, „Kwartalnik Historii Prasy Polskiej”, R. XXIV, nr 4, 1985, s. 5-26.

14. Zagłada zamojskiej oberży, „Spotkania z Zabytkami”, kwartalnik popularno-naukowy. R. IX, nr 3-4 (21-22), 1985, s. 46-48.

15. Zamojskie skwery, ogrody i parki w XIX i XX wieku, „Kwartalnik Architektury i Urbanistyki”, t. XXX, z. 1, 1985, s. 51-62.

16. Zamość w XIX stuleciu: 1. Zamojska twierdza w pierwszym dziesięcioleciu Królestwa Polskiego 1815–1825, 2. Zamojskie skwery, ogrody i parki w XIX i XX w., 3. Rozwój przestrzenny przedmieść Zamościa w latach 1580–1939, „Konserwatorska Teka Zamojska” (numer autorski), Warszawa – Zamość 1986, s. 7-31, 32-46, 48-129.

17. Odpowiedź na zarzuty i wątpliwości dra Jana Bujaka, „Kwartalnik Historii Prasy Polskiej”, t. XXV, nr 4, Wrocław 1986, s. 149-150 [polemika na temat artykułu „Dziennik Ekonomiczny Zamojski…”].

18. Gmach Akademii Zamojskiej i jego służba miejscowemu szkolnictwu w drugiej połowie XVIII wieku, „Region Lubelski”, R. I, nr 3, 1986, wyd.1990, s. 131-145.

19. Fortyfikationen der Stadt Zamość vom 16. bis zum 19. Jahrhundert und ihre Restaurierung in den Jahren 1977 bis 1987, „Forschen, Erhalten, Pflegen, Nutzen Vom Umgang mit Wehrararchitektur, Wesel 1981-Wesel 1991, 10 Jahre Deutsche Gesellschaft für Festungsforschung e. V. Herausgegeben von Volker Schmidtchen, Band 10”, Wesel 1991, s. 337-360.

20. Budowle akademickie w Zamościu w czasach Jana Zamoyskiego, Akademia Zamojska w dziejach i życiu miasta, pod red. A. Urbańskiego i R. Szczygła, Zamość 1996.

21. Jakub Bobrowski, zapomniany malarz zamojski przełomu XVIII i XIX w., „Archiwariusz Zamojski”, 2004, s. 15-24.

22. Widok Zamościa Brauna z 1617 r. domniemaną kopią „malowania” Moranda z 1579 r., „Rocznik Przemyski – Historia”, t. XLVI, z. 4, 2010, s. 3-20.

III. Artykuły i szkice w ogólnopolskich i regionalnych tygodnikach społeczno-kulturalnych

1. Walerian Łukasiński, więzień twierdzy zamojskiej, „Sztandar Ludu”, R. XIX, nr 286 (9151), 1973, s. 4.

2. Gdy ratusz zamojski był więzieniem…, „Kamena”, nr 2 (540), 1974, s. 6-7.

3. Likwidacja twierdzy. 400 lat Zamościa, „Tygodnik Zamojski”(dalej: „TZ”), nr 6, 1979, s. 8-9.

4. Tajemnice zamojskiej Centralki, „Kamena”, nr 22 (690), 1979, s. 4-5 [historia największej kamienicy czynszowej w Zamościu z pocz. XX w.].

5. Jodko-Narkiewicz i jego łazienki (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 8 (14), 1980, s. 9 [pierwsza połowa XIX w., okolice Bramy Szczebrzeskiej i Podgrobla].

6. Z życiorysów zabytków (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 9 (15), 1980, s. 8-9 [historia zabudowy parceli Poczty Głównej przy ul. Kościuszki].

7. We wspomnieniach warszawianki (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 10 (16), 1980, s. 5 [Zamość oglądany w połowie XIX w. oczami słynnej pamiętnikarki Pauliny Wilkońskiej].

8. Z przeszłości Akademii Zamojskiej (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 12 (18), 1980, s. 6-9.

9. Pałacyk miejski i kamieniczka mieszczańska (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 13 (19), 1980, s. 10-11 [zabudowa ul. Kościuszki w Zamościu].

10. W Księstwie Warszawskim (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 17 (23), 1980, s. 8-9 [miasto na pocz. XIX w.].

11. Jatki i kuźnia przy Zamenhofa (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 21 (27), 1980, s. 4-5.

12. Kanclerskie gody (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 25 (31), 1980, s. 12 [zaślubiny hetmana Jana Zamoyskiego z Gryzeldą Batorówną].

13. Z dziejów oświaty (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 30 (36), 1980, s. 6-7 [Akademia i szkoły istniejące w starym gmachu na początku XIX w.].

14. Zamojski Merkury w XVIII stuleciu (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 31 (37), 1980, s. 4-6 [handel w Zamościu].

15. Życie towarzyskie i kulturalne Zamościa na przełomie XIX i XX wieku (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 47 (53), 1980, s. 10-12.

16. Plac autobusowy (400 lat Zamościa), „TZ”, nr 50 (56), 1980, s. 10 [Plac Wolności – jego zabudowa i historia].

17. Zamość w powstaniu styczniowym, „TZ”, nr 2 (60), 1981, s. 11-12 [błędy drukarskie: „TZ”, nr 4 (62), 1981, s. 13].

18. Zamojski rozdział życia Marii Kazimiery, „Kobieta i Życie”, 29 (1978), 1983, s. 14-15 [o Marysieńce Sobieskiej].

19. Tajemnic kościoła ciąg dalszy, „TZ”, nr 39 (244), 1984, s. 7 [kościół w Szczebrzeszynie].

20. Okruchy zamku, „TZ”, nr 44 (258), 1984, s. 7 [zamek w Szczebrzeszynie].

21. Jeszcze o muzeum Ormian, „TZ”, nr 46 (260), 1984, s. 11.

22. Pierwsze pismo „nadobnych czytelniczek”, „Kobieta i Życie”, nr 6 (170), 1984 [„Bronisława” – czasopismo redagowane przez Wandę Malecką na początku XIX w.].

23. Łabuńki przed stu laty, „TZ”, nr 1 (267), 1985, s. 5.

24. Ach, co to był za ślub, „TZ”, nr 20 (286), 1985, s. 8-9 [zwyczaje ludowe na Zamojszczyźnie].

25. Frampol i inne, „TZ”, nr 30 (296), 1985, s. 5.

26. Zamojscy ułani powstania listopadowego, „TZ”, nr 46 (312), 1985, s. 6-9.

27. Tragiczny życiorys, „TZ”, nr 6 (324), 1986, s. 6-10 [o Walerianie Łukasińskim].

28. Był rok 1905, cz. 1 i 2, „TZ”, nr 45 (415), 1987, s. 7-9 [rewolucja 1905 r. w Zamościu].

29. Jeszcze jedna z attyką, „TZ”, nr 29 (399), 1987, s. 5-7 [sprostowanie pomyłki w tym artykule: Korespondencje, „TZ”, nr 32 (402), 1987, s. 6; historia kamienicy Tellaniego przy ul. Staszica, jedynej, dla której zachował się rysunek attyki z XVII stulecia].

30. Pomnik dla oratora, „TZ”, nr 10 (380), 1987, s. 6 [pomnik dla kanclerza Jana Zamoyskiego].

31. Inskrypcje na pomniku, „TZ”, nr 20 (390), 1987, s. 12 [pomnik Jana Zamoyskiego].

32. Akademia nieznana, „TZ”, nr 21 (391), 1987, s. 7-9 [Akademia w Zamościu].

33. Niech będzie pomnik. Lista kolejnych ofiarodawców na pomnik Jana Zamoyskiego, „TZ”, nr 6 (428), 1988, s. 4 [zdjęcie: Bogumiła Sawa-Sroczyńska odbiera dyplom z rąk prezydenta Zamościa Eugeniusza Cybulskiego].

34. Grodzka i Wiejska, cz. 1, „TZ”, nr 10 (432), 1988, s. 6-9 [nazewnictwo ulic Zamościa], cz. 2, „TZ”, nr 11 (433), 1988, s. 7-9 [nazewnictwo ulic Zamościa].

35. W sprawie pałacu, „TZ”, nr 15 (437), 1988, s. 7-9 [pałac w Zamościu].

36. Pomnik – ale jaki?, „TZ”, nr 17 (439), 1988, s. 8-9 [pomnik Jana Zamoyskiego].

37. Jeszcze o pomniku, „TZ”, nr 24 (446), 1988, s. 4 [pomnik Jana Zamoyskiego].

38. Jan Zamoyski i Radziwiłłowie, „TZ”, nr 40 (462), 1988, s. 8-9.

39. Ordynackie pogrzeby, „TZ”, nr 44 (466), 1988, s. 8-9 [błędy w artykule: Rozigrał się chochlik, „TZ”, nr 47 (469), 1988, s. 7].

40. Ogród profesora Milera, cz. 1, „TZ”, nr 17 (491), 1989, cz. 2, „TZ”, nr 18 (492),1989, s. 7, cz. 3, „TZ”, nr 19 (493), 1989, s. 7 [ZOO w Zamościu].

41. Wrześniowe bezdroża, cz. 1, „TZ”, nr 37 (511), 1989, s. 5; cz. 2, „TZ”, nr 38 (512), 1989, s. 5 [kampania wrześniowa mego ojca Michała Sawy].

42. Listopadowy nokturn, „TZ”, nr 45 (571), 1990, s. 6 [ostatnie lata życia ordynata Stanisława Kostki Zamoyskiego 1775–1856].

43. Z Zamościa rodem, „TZ”, nr 50 (576), 1990, s. 5 [o Julianie Surzyckim].

44. Kawałek życia, „TZ”, nr 51-52 (577-578), 1990, s. 14 [Zamość lat 60. i wcześniejszych, charakterystyczne typy ludzkie].

45. Banki w dawnym Zamościu, cz. 1, „Przegląd Kresowy”(dalej: „PK”, nr 9, 1990, s. 8-9; cz. 2, „PK”, nr 10, 1990, s. 9.

46. Województwo chełmskie w zwierciadle zabytkowej kartografii. Mapy z XVI i XVII wieku, „PK”, nr 14, 1990, s. 4.

47. Województwo chełmskie w zwierciadle zabytkowej kartografii. Mapy z XVIII stulecia, cz.1, „PK”, nr 15, 1990, s. 7-10; cz. 2, nr 16, 1990, s. 8-9.

48. Mapy województwa chełmskiego. Mapa Antona Mayera von Heldensfelda z początku XIX wieku, „PK”, nr 18, 1990, s. 8.

49 Mapy województwa chełmskiego. Między “Heldensfeldem” a mapą Kwatermistrzostwa Generalnego, „PK”, nr 24, 1990, s. 7 [mapy z XIX w.].

50. Mapy województwa chełmskiego. Mapa Kwatermistrzostwa Generalnego, „PK”, nr 32, 1990, s. 11 [połowa XIX w.].

51. Mapy województwa chełmskiego. Województwo chełmskie w oczach kartografów państw zaborczych, „PK”, nr 34, 1990, s. 11 [mapy XIX w.].

52. Jaśnie Wielmożni na Dorohusku, cz. 1, „PK”, nr 33, 1990, cz. 2, „PK”, nr 34, 1990, s. 9, cz. 3, „PK”, nr 35, 1990, s. 9, cz. 4, „PK”, nr 36, 1990, s. 10, cz. 5, „PK”, nr 37, 1990, s. 10 [historia pałacu w Dorohusku].

53. Nad Łopą, „PK”, nr 40-41, 1990, s. 5 [Łopiennik k. Krasnegostawu na początku XX w.].

54. Mapy województwa chełmskiego. Gdy szło nowe… (1846–1863), „PK”, nr 3 (44), 1999, s. 10-11.

55. Mapy województwa chełmskiego. Raczkujący kapitalizm (1863–1900), „PK”, nr 12 (53), 1999, s. 11.

56. Zamojskie łaźnie, „TZ”, nr 6 (584), 1991, s. 9.

57. Był sobie Magistrat. Reprezentacja, „TZ”, nr 11 (589), 1991, s. 4 [Magistrat w Zamościu w XVIII–XIX w.].

58. Był sobie Magistrat. Ratusz i spółka, „TZ”, nr 13 (591), 1991, s. 7-9 [władze miejskie w XVIII w. w Zamościu].

59. Był sobie Magistrat. W Księstwie Warszawskim 1809–1814, „TZ”, nr 14 (592), 1991, s. 8-9 [władze miasta Zamościa 1809–1814].

60. Był sobie Magistrat. Urząd Municypalny 1815–1830, „TZ”, nr 15 (593), 1991, s. 7-9 [ustrój miejski Zamościa].

61. Był sobie Magistrat. Kłopotliwy sublokator 1815–1830, „TZ”, nr 18 (596), 1991, s. 7-9.

62. Był sobie Magistrat. Powstanie listopadowe, „TZ”, nr 19 (597), 1991, s. 7.

63. Był sobie Magistrat. Sylwetki urzędników 1832–1866, „TZ”, nr 20 (598), 1991, s. 8-9.

64. Zesłaniec w sutannie, „TZ”, nr 5 (635), 1991, s. 14-15 [o Mikołaju Kulaszyńskim (1828–1901)].

65. Prima Aprilis Anno Domini 1960, „TZ”, nr 13 (643), 1992, s. 9 [prima aprilis w II Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Konopnickiej w Zamościu].

66. Zamojskie styczniowe gromy, „Kronika Zamojska” (dalej: „KT”), nr 2 (38), 1992, s. 5 [o burzy atmosferycznej z 12 stycznia 1859 r.].

67. Oskalpowany kościół, „TZ”, nr 4 (687), 1993, s. 10 [o kościele Franciszkanów w Zamościu].

68. Była sobie Hyża, „TZ”, nr 12 (694), 1993, s. 9-11 [historia podzamojskiej wsi Hyża).

69. Oblężenie Zamościa, cz. l, „TZ”, nr 19 (701), 1993, s. 7-11 [oblężenie twierdzy w 1813 r.]; cz. 2, „TZ”, nr 20 (702), 1993, s. 7-11; cz. 3, „TZ”, nr 21 (703), 1993, s. 10-11.

70. Zaniedbany pomnik, „TZ”, nr 18 (700), 1993, s. 10 [pomnik ku czci więźniów obozu przejściowego z czasów II wojny światowej przy ulicy Lubelskiej w Zamościu].

71. Styczniowi powstańcy, „TZ”, nr 2 (736), 1994, s. 10.

72. Dyrektor i wychowawca, z cyklu: Zamojskie sylwetki, „KT”, nr 1 (106), 1994, s. 13 [o Kazimierzu Maciasie, dyrektorze II Liceum Ogólnokształcącego w Zamościu].

73. W kręgu Akademii Zamojskiej. Z notatnika badaczy przeszłości, „KT”, nr 22 (160), 1994, s. 1.

74. Kościuszko w Zamościu, „TZ”, nr 3 (737), 1994, s. 10.

75. Pomnik Kościuszki, „TZ”, nr 10 (744), 1994, s. 11 [projekt pomnika w Zamościu XIX w.].

76. Akademickie niedyskrecje, „TZ”, nr 13 (747), 1994, s. 12 [Akademia w Zamościu].

77. Katownia w byłym domu misjonarzy, „TZ”, nr 15 (749), 1994, s. 6 [historia ul. Żeromskiego w Zamościu, zdjęcie archiwalne z XIX w.].

78. Virtuti dla Joanny, „TZ”, nr 18 (752), 1994, s. 10 [o markietance Joannie Żubrowej, walczącej w Zamościu w 1809 r.].

79. Młodość parku, „TZ”, nr 19 (753), 1994, s. 10 [Park Miejski w Zamościu].

80. Klaryski i szarytki, „TZ”, nr 26 (760), 1994, s. 8 [klaryski i szarytki w Zamościu].

81. Zamojska mogiła Chmielnickiego, „TZ”, nr 40 (774), 1994, s. 9.

82. Miłość ojczyzny prawdziwa…, „TZ”, nr 50 (784), 1994, s. 11 [cela Łukasińskiego w Zamościu].

83. Zastał Zamość drewniany…, „TZ”, nr l (787), 1995, s. 11 [o Tomaszu Zamoyskim (1594–1638)].

84. Więźniowie na przedmieściu, „TZ”, nr 4 (790), 1995, s. 11 [historia więzienia w Zamościu].

85. Rycerze św. Floriana, „TZ”, nr 7 (793), 1995, s. 1 [z przeszłości straży pożarnej w Zamościu].

86. Baraki, „TZ”, nr 10 (796), 1995, s. 9 [tanie mieszkania komunalne w Zamościu w okresie międzywojennym].

87. Rzeźnia nad Topornicą, „TZ”, nr 15 (801), 1995, s. 12 [zamojska rzeźnia na przełomie XIX i XX w.].

88. Trakty i wertepy nauki, „TZ”, nr 24 (810), 1995, s. 5 [sesja naukowa z okazji jubileuszu 400-lecia Akademii Zamojskiej].

89. Trakty i wertepy nauki – odpowiedź, „TZ”, nr 27 (813), s. 10.

90. W przybytku Hipokratesa. Korespondencja własna z zamojskiego szpitala, „TZ”, nr 33 (819), 1995, s. 6.

91. Owadzie plagi ongiś i dziś, „Kronika Tygodnia – Magazyn Zamojski”(dalej: „KT-TM”), nr 21 (230), 1996, s. 5.

92. Zamojski pręgierz, „KT-MZ”, nr 23 (232), 1996, s. 14.

93. Jana Zamoyskiego noce i dnie, cz. 1, „KT-MZ”, nr 24 (233), 1996, s. 14, cz. 2, „KT-MZ”, nr 25 (234),1996, s. 14, cz. 3, „KT-MZ”, nr 26 (235), 1996, s. 14, cz. 4, „KT-MZ” nr 27 (236), 1996, s. 14, cz. 5, „KT-MZ”, nr 28 (237), 1996, s. 14, cz. 6, „KT-MZ”, nr 29 (238), 1996, s. 14, cz. 7, „KT-MZ”, nr 30 (239), 1996, s. 14, cz. 8, „KT-MZ”, nr 31 (240), 1996, s. 14, cz. 9, „KT-MZ”, nr 32 (241), s. 14.

94. Bazylianie, Kiełbińscy i inni, cz. I, „KT-MZ”, nr 30 (239), 1996, s. 14, cz. II, „KT-MZ”, nr 31 (240), 1996, s. 14, cz. III, „KT-MZ”, nr 32 (241), 1996, s. 14, cz. IV, „„KT-MZ””, nr 33 (242), 1996, s. 14.

95. Świetne tradycje rudery, cz. I, „KT-MZ”, nr 36 (245), 1996, s. 14, cz. II, „KT-MZ”, nr 37 (246), 1996, s. 14; cz. III, „KT-MZ”, nr 43 (252), 1996, s. 14.

96. Silniejsze niż Oświęcim, cz. I, „KT-MZ”, nr 42 (251), 1996, s. 14.

97. Zamojska „Kropla Mleka”, „KT-MZ”, nr 46 (255), 1996, s. 14.

98. Zamojskie klaryski, cz. I, „„KT-MZ””, nr 47 (256), 1996, s. 14, cz. II, „KT-MZ”, nr 48 (257), 1996, s. 14.

99. Bernardo Morando, cz. I, „KT-MZ”, nr 50 (259), 1996, s. 14.

100. Morando – projektant i budowniczy, cz. II, „„KT-MZ””, nr 51-52 (260-261),1996, s. 20.

101. Morando i jego kamienice, cz. III, „KT-MZ”, nr 53 (262), 1996, s. 14.

102. Kamienica „morandowska”, ul. Staszica 25, cz. IV, „KT-MZ”, nr 1 (263), 1997, s. 14.

103. Bernardo Morando, cz. V, „KT-MZ”, nr 2 (264), 1997, s. 14.

104. Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę (ale po rosyjsku)!, „KT”, nr 7 (269), 1997, s. 16.

105. Spacerkiem po dziewiętnastowiecznym Zamościu, „KT” nr 8 (270), 1997, s. 15.

106. Chory talent, „KT”, nr 16 (278), 1997, s. 5.

107. Pałac w Stryjowie, „KT”, nr 16 (278), 1997, s. 12.

108. Zamojscy majowi solenizanci, „KT”, nr 18 (280), 1997, s. 9.

109. Zamojska Czarna Madonna, cz. I, „KT”, nr 19 (281), 1997, s. 19; cz. II, „KT”, nr 20 (282), 1997, s. 10.

110. Seminarzyści, „KT”, nr 22 (284), 1997, s. 7.

111. Gdy Zamość był twierdzą, „KT”, nr 22 (284), 1997, s. 19.

112. Czarnej Madonny droga do katedry, „KT”, nr 23 (285), 1997, s. 17.

113. Zamojski wolny rynek dawno temu, „KT”, nr 23 (285), 1997, s. 18.

114. Zamojskie Lata Teatralne w XIX w., „KT”, nr 24 (286), 1997, s. 4.

115. Infułatka w Zamościu, „KT”, nr 25 (287), 1997, s. 18.

116. Zamojskie bractwa religijne w XVII i XVIII wieku, „KT”, nr 27 (289), 1997, s. 18.

117. Białobrzegi, „KT”, nr 23 (423), 2001, s. 17.

118. Kolekcjoner od zawsze, „KT”, nr 23 (423), 2001, s. 17.

119. Białowola, „KT”, nr 24 (424), 2001, s. 11.

120. Siedliska, „KT”, nr 25 (425), 2001, s. 4.

121. Bortatycze, „KT”, nr 26 (426), 2001, s. 12.

122. Chyża, „KT”, nr 27 (427), 2001, s. 12.

123. Jatutów, „KT”, nr 28 (428), 2001, s. 5.

124. Lipsko, „KT”, nr 30 (430), 2001, s. 17.

125. Płoskie, „KT”, nr 31 (431), 2001, s. 17.

126. Sitaniec, „KT”, nr 32 (432), 2001, s. 11.

127. Mokre, „KT”, nr 33 (433), 2001, s. 9.

128. Żdanów, cz. I, „KT”, nr 38 (438), 2001, s. 24, cz. II, „KT”, nr 39 (439), 2001, s. 17.

129. Nowa opowieść o Starej Bramie, „KT”, nr 11 (899), 2009, s. 9.

130. Stylowe piękno starego Zamościa, „KT”, nr 14 (1267), 2016, s. 12-13 [artykuł Bogdana Nowaka o Bogumile Sawie i jej znalezisku – zdjęciach Adama Lenkiewicza z 1938 r.].

IV. Publikacje książkowe:

  1. Akademia Zamojska 1594-1994. Nauczyciele i wychowankowie Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Zamoyskiego w Zamościu 1916-1998, Zamość 1998.

  2. Dziewczęta w fartuszkach czyli Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Zamościu 1916-1970, Zamość 2000.

  3. Maria Cieślak.: Pamiętniki zamojskiej licealistki 1941-1950, Zamość 2000.

  4. Dziewczęta w fartuszkach, czyli gimnazjum i liceum ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Zamościu 1916–1970, wyd. II poprawione, Zamość 2016.

  5. Uczniowie bez mundurków, czyli II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Zamościu 1970–2000, Zamość 2016.

  6. Zamość 1772–1866, tom I – Tekst, tom II – Ilustracje, Zamość 2018.

  7. Noce i dnie Zamościa XVI-XX w. tom I, Zamość 2018.

W maszynopisie niepublikowane:

Sawa-Sroczyńska Bogumiła: Przemiany miasta Zamościa w latach 1772-1866.

Rozprawa doktorska napisana w Zakładzie Historii Nowożytnej UMCS pod kierunkiem prof. dra Tadeusza Mencla Lublin, 1978 ss. 641

  

 

Zdjęcia z  zasobów p. Bogumiły Sawy
Tekst i zdjęcia: Ewa Lisiecka

Składam serdeczne podziękowania Ewie Dąbskiej za użyczenie materiałów, zdjęć oraz korektę artykułu.

Polecamy także nasz artykuł na temat jednej z ostatnich publikacji Pani dr Bogumiły Sawy (link poniżej):

Zamość 1772-1866.

Historia obrazu jasnogórskiego.

DANUTA PASIECZNA

TAJEMNICA CZARNEJ MADONNY

U schyłku XIV wieku, gdy przez małżeństwo andegaweńskiej królowej Polski z Księciem litewskim nowa dynastia obejmowała we władanie polskie królestwo, dokonała się kreacja duchowej stolicy narodu, którą została nie monarsza, lecz zakonna siedziba, jaką był założony w 1382r pauliński klasztor na Jasnej Górze w Częstochowie.” To tutaj – w 1384 roku, jak utrzymuje legenda, a potwierdzają wiarygodne źródła, został przekazany zakonnikom wizerunek Maryi Panny z Dzieciątkiem przez księcia Władysława opolskiego. Obecność cudownego obrazu spowodowała, że prawie od początku istnienia klasztoru powstało na Jasnej Górze, największe w Polsce sanktuarium maryjne i związane z tym miejscem pielgrzymowanie, które trwa do dziś.

Tegoroczna XXXVI Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodników Turystycznych na Jasną Górę (13-15 marca 2020 r.) wpisuje się w ten wielowiekowy kult maryjny i jest okazją do przypomnienia historii obrazu.

Zagadnienie niezmiernie złożone. O cudownym jasnogórskim obrazie nie można napisać jednej historii, bo obraz ten – to nie tylko dzieło malarskie – to żywy i wciąż niesłabnący kult religijny. I na tym właśnie polega tajemnica „Czarnej Madonny.”

O początkach obrazu krąży wiele legend, podań i faktów bardziej lub mniej kontrowersyjnych. By zrównoważyć te różne opinie dziejopisarzy obrazu – sięgam do materiałów źródłowych historyków sztuki i konserwatorów, a także do publikacji świeckich i duchownych teoretyków.

Z tej jakże różnorodnej literatury przytaczam na wstępie obszerne fragmenty książki Jędrzeja Zapomnianego pt. „Jasna Góra – dzieje cudownego obrazu i klasztoru” wydanej w Częstochowie w 1933 roku. Zarówno miejsce wydania jak i tajemnicze (ukryte?) nazwisko autora – sugeruje iż autorem tej nieco kontrowersyjnej publikacji jest anonimowy zakonnik. Opisywane przez niego dzieje obrazu zdają się być legendą, ale w niektóre jego fragmenty znajdują potwierdzenie w kronice Jana Długosza i we współczesnych publikacjach – w nieco innych interpretacjach.

Stąd moje zainteresowanie tą książką, tym bardziej, że Jędrzej Zapomniany niezwykle barwnie i z wielką atencją opisuje powstanie obrazu: ”Był między uczniami Chrystusa ewangelista Łukasz Św., który odznaczał się talentem malarskim. Jego tedy uprosiły pobożne panienki, aby im odmalował Matkę Bożą. Zrazu opierała się temu w swej pokorze Najświętsza Panna, ale przezwyciężona usilnemi prośbami pozwoliła nareszcie. Św. Łukasz, więc na blacie stołu cyprysowego zrobionego przez Św Józefa, przy którym modły swe odprawiała i pokarm przyjmowała św Rodzina namalował Obraz Matki Boskiej dwa łokcie i ćwierć wysoki, łokieć i trzy ćwierci szeroki. Najświętsza Panna ma oblicze cokolwiek podługowate, barwy śniadej brwi, nieco czarne. Na lewej ręce piastuje małego Pana Jezusa, który trzyma przedmiot czworoboczny, oparty o kolana, a prawą rączkę podniósł w górę jak gdyby chciał błogosławić dwoma paluszkami. Pytano nieraz, dlaczego oblicze Maryi na obrazie Łukaszowym ma cerę śniadą? Dlaczego Najświętsza Panna piastuje Jezusa na lewem ręku, gdy zwyczajnie matki i piastunki na prawej ręce słodki ciężar noszą? Odpowiedź bardzo łatwa i jasna. Oto w Pieśni nad pieśniami jest: Czarnać, ale piękna. Nie patrzajcie na mnie, żem jest śniada, bo mnie opaliło słońce”. ( I 4, 5). Słowa te jak niemal cała Pieśń nad pieśniami odnoszą się do Matki Bożej; myśl w nich wyrażoną uchwycił św, Łukasz i dlatego namalował na swym obrazie twarz Maryi śniadą.” // „Po wniebowzięciu N Panny, obraz Matki Boskiej przez św. Łukasza malowany, zostawał w wielkiej czci religijnej u chrześcijan pod opieką onych Bogu poślubionych panien w Jerozolimie…”

Dalsze, burzliwe dzieje cudownego obrazu autor opisuje równie emocjonalnie. Nie wdając się w szczegóły autorskich opisów Jędrzeja Zapomnianego przenieśmy się do czasów, w których obraz trafia do Konstantynopola i – znany już jako słynący z cudów, przewędrował przez Ruś, Ziemię Halicką do Polski.

Zatrzymajmy się na chwilę w Księstwie Bełskim w czasie, w którym to „osiadł” na zamku bełskim Władysław opolski (król Kazimierz Wielki oddał mu wtedy rządy nad Rusią w tym – prawem lenna księstwo Bełskie). Jest to jeden z barwniejszych opisów z dziejów obrazu, w którego wiarygodność wątpi nawet sam autor. Ale właśnie to wydarzenie utrwaliło się w tradycji legendy o obrazie i funkcjonuje do dziś. Dotyczy napadu Tatarów na Ruś, a tym samym na zamek bełski….”Garstka żołnierzy znajdująca się przy Władysławie, stawiała opór nieprzyjacielowi, a w tym czasie jedna ze strzał tatarskich, puszczona przez okno zamkowej kaplicy utkwiła w szyi Matki Bożej. Strzałę wyjęto, ale blizny w żaden sposób zatrzeć nie zdołano. Pozostała po dziś dzień. Okropna ciemność okryła zamek i tak dalece oślepiła Tatarów, iż ci jedni drugich mordując uciekać poczęli. Ośmielony tym cudem książę Władysław wyszedł z małym orszakiem swoich żołnierzy i całkowicie nieprzyjaciół poraził. Aby zaś zabezpieczyć obraz od dalszej zniewagi, postanowił zabrać go do Opola i tam, z dala od Tatarów w dziedzicznem swem mieście umieścić. Otrzymawszy pozwolenie króla na przewiezienie obrazu, wybrał się w drogę z Rusi do Opola, lecz przy wyjeździe z Bełza cud się stał nowy: żadna siła ruszyć z miejsca obrazu nie mogła. Zdumiony nadzwyczajnym zjawiskiem udał się Władysław na modlitwę, poczem we śnie miał widzenie, które mu wskazywało górę, zwaną Jasną pod Częstochową, w pobliżu zamku Olsztyńskiego leżącą, za miejsce gdzie obraz powinien umieścić ku wiecznej czci Boga. Jak tylko postanowił wypełnić tę wolę Bożą, zaraz mógł bez przeszkody obraz z bełskiego zamku zabrać i we środę po św Bartłomieju roku 1382 stanąć z nim szczęśliwie w Częstochowie…”

Sprawa określenia miejsca i czasu obrazu na podstawie zachowanych starodruków nie jest do końca rozwiązana. Datuje się obraz na wiek XIII – XIV, wskazując miejsce jego namalowania w wielu różnych krajach. Jan Długosz, a za nim inni pisarze potwierdzają dawną legendę przypisywania autorstwa obrazu Matki Bożej Św. Łukaszowi Ewangeliście. Powtarza ją też najstarsza historia obrazu napisana w 1474 roku, a znajdująca się w bibliotece klasztornej na Jasnej Górze. Faktem, a nie domysłem jest również to, że książę Władysław opolski – Wielkorządca Rusi przywiózł obraz z Bełza do Częstochowy na Jasną Górę, gdzie wkrótce założono klasztor Paulinów (data powstania klasztoru – 1382 lub 1383 r.).

Opierając się na tekstach Długosza stwierdzić więc można z pewnością, że wizerunek przybył na Jasną Górę wkrótce po roku 1382. Przywieziony został przez Opolczyka z Ziemi Halickiej. Obraz posiadał jak na owe czasy niezwykły wygląd, a wykonany był dziwną i niespotykaną techniką malarską. Był już otoczony wielką sławą i kultem, nie tylko w Polsce, ale też w krajach sąsiednich jak Śląsk, Morawy, Prusy. Na uwagę zasługuje fakt, iż Długosz całkowicie pomija historię wędrówki wizerunku, wymieniając tylko przekazanie obrazu do Częstochowy przez Opolczyka. Nie ma też wzmianki dotyczącej napadu Tatarów na zamek bełski.

Historyczna informacja z dziejów cudownego obrazu jasnogórskiego, a niebudząca wątpliwości, dotyczy innego wydarzenia: napadu i zniszczenia cudownego wizerunku na Jasnej Górze. Podaje ją Jan Długosz w swoich „ Dziejach Polskich” z 1430 roku: „Pod ten czas z szlachty polskiej wyniszczeni marnotrawstwem i obciążeni długami mniemając, że klasztor częstochowski na Jasnej Górze zakonu św Pawła Pierwszego Pustelnika posiadał wielkie skarby i pieniądze z tej przyczyny, że do niego z całej Polski i krain sąsiedzkich w święta uroczyste Najświetniejszej Maryi Panny, której obraz cudowny i przedziwnej roboty w tem miejscu zachowywano, zbiegał się lud pobożny, a to dla zadziwiających cudów, jakich tu chorzy, za przyczyną Najświętszej Panny i Orędowniczki naszej uzdrawiani, doznawali, zebrawszy z Czech Moraw i Śląska kupę łotrzyków w dzień świąteczny napadli na rzeczony klasztor paulinów. A nie znalazłszy w nim spodziewanych skarbów, zawiedzeni w nadziei ściągnęli ręce świętokradzkie do naczyń i sprzętów kościelnych jako to kielichów, krzyżów i ozdób miejscowych. Sam nawet obraz Najchwalebniejszej Pani naszej odarli z złota klejnotów, którymi go ludzie pobożni przyozdobili. Niezaspokojeni łupem, oblicze obrazu mieczem na wylot przebili, a deskę, do której wizerunek przylegał połamali, tak iż zdawało się że to nie Polacy …”. Kronikarska wzmianka o przebiciu mieczem oblicza Matki Boskiej jest istotną informacją dla historyków sztuki, która odpowiada na nurtujące do dziś pytanie o rysach na wizerunku. Jeszcze ciekawostka: niemal wszyscy uczestnicy rabunku w ciągu roku zginęli śmiercią „gwałtowną” – taka informacja pojawia się również w zapiskach kronikarza Długosza.

W tymże roku 1430 – wg zapisów historyków sztuki – staraniem Króla Władysława Jagiełły obraz został przewieziony do Krakowa i tam gruntownie odnowiony. W ramach renowacji zachowano – na ile to było możliwe oryginał. Starano się nawet o dokładne w szczegółach uchwycenie podobieństwa, – o czym świadczyć mogą odtworzone na obliczu Matki Boskiej cięcia po mieczu. Ten właśnie odnowiony wizerunek otoczony jest po dziś dzień szczególnym kultem. Wiarygodność renowacji malowidła dokonany w 1430 roku potwierdza, zdaniem współczesnych konserwatorów, sam obraz, który w tej odnowionej formie „stanowi wybitne dzieło malarskie o zdumiewającej sile fascynacji”.

W 1690 roku kroniki piszą o pożarze Jasnej Góry; ale tym razem obraz nie ucierpiał. Przeniesiony został do pobliskiego kościoła Św. Barbary. Natomiast w 1655 roku historia notuje, a powieść Henryka Sienkiewicza utrwala, oblężenie Jasnej Góry przez Szwedów i cudowne ocalenie klasztoru. Wydarzenie to umocniło wiarę rodaków w cudowność obrazu Matki Boskiej; do jej wizerunku napływają pielgrzymki niemal z całej Polski i nie tylko. W 1717 roku odbyła się pierwsza uroczysta koronacja obrazu.

I tak od czasów Jagiełły po dziś – obraz Jasnogórski jest nie tylko obiektem kultu religijnego, ale też symbolem kultury polskiej, a jego swoiste piękno podkreślają jeszcze „blizny” wydarzeń dziejowych.

Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej znany jest każdemu Polakowi w oryginale i w licznych jego reprodukcjach. Nazywany jest „Czarną Madonną” – jednakże twarze Madonny i Dzieciątka są jasne; to tylko stary werniks tak bardzo je przyciemnił i stąd ta nazwa.

Jest to malowidło temperowe ze złoconymi wypukłymi nimbami na desce lipowej (nie cyprysowej) grubości 3 do 3.5 cm wymiaru 122,2 x 82,2 cm. Dla interesujących się sztuką warto dodać, że technika temperowa należała do dość powszechnych. „…Wizerunek częstochowski jest półfigurowym wyobrażeniem Maryi Panny z dzieciątkiem. Wykonany techniką temperową na gruncie kredowym położonym na płótnie i naklejonym na wyrzeźbione deski podłoża. Płytę stanowią trzy deski lipowe, nierównomiernie spaczone. Zarówno deski wraz z malowidłem ujmuje profilowana gotycka rama drewniana, oklejona płótnem i pokryta polichromią położoną na gruncie kredowym. Lico desek opracowane zostało reliefem wgłębnym, który wydobywa nimfy wokół głów Maryi i Dzieciątka”. Jak podaje autorka opisu Zofia Rozanow (historyk sztuki, pisarka i badaczka zabytków klasztoru na Jasnej Górze) istnieją znaczne luki nie  pozwalające na dokonanie pełnego opisu technologicznego jego budowy. Zaginęły bowiem dokumenty mówiące o spoiwach i barwnikach, brak też charakterystyki płócien.

W dalszym opisie obrazu Zofii Rozanow czytamy: „Wizerunek częstochowski należy do typu Hodegetrii. Ten typ przedstawienia ukazuje Maryję ujętą frontalnie z prawą ręką złożoną na piersi i Dzieciątkiem na lewym ramieniu, przy czym Jezus zwrócony ku Matce prawą rączką czyni znak błogosławieństwa, w lewej zaś trzyma zwój lub kodeks Ewangelii” //– „Wrażenie potęguje szczególny kontrast jaki zachodzi pomiędzy majestatycznym i hieratycznym, frontalnym ustawieniem postaci Bogurodzicy a jej delikatnym, dziewczęcym obliczem, o głowie nieznacznie skierowanej w lewo z pasmem swobodnie spływających wzdłuż policzka lekko falistych włosów. Pociągła twarz Maryi Częstochowskiej oświetlona jest światłem padającym z góry lekko od prawej które modeluje wąski, wydłużony nos i małe lecz wydatne usta.” //– „Siła ekspresji malowidła koncentruje się w oczach Maryi o opuszczonych, jakby lekko nabrzmiałych powiekach, z małymi błyskami światła wokół tęczówek po stronie wewnętrznej, spoglądających spod szeroko rozpiętych łuków brwi wprost na patrzącego, z wyrazem przejmującego, subtelnego smutku i refleksyjnej zadumy. Na prawym policzku Matki Boskiej znajdują się wgłębione w fakturę obrazu i nasycone cynobrem cięcia”. //– „Maryja prawą rękę skośnie składa na piersi, na lewej poprzez połę płaszcza, odsłaniającego jedynie końce palców, trzyma siedzące Dzieciątko. Jej głowę i ramiona okrywa miękko udrapowany płaszcz o symetrycznie ułożonych nad czołem i wokół twarzy fałdach”. // Dzieciątko o lekko zwróconej w prawo maleńkiej główce, uniesionej ku górze i nieznacznie odchylonej do tyłu, spogląda nie ku Matce, lecz przed siebie wprost na patrzącego. Prawą rękę unosi do błogosławieństwa, w lewej trzyma poziomo kodeks Ewangelii”.

Cytowane fragmenty szczegółowego opisu wizerunku Maryjnego, są tylko małym wycinkiem całości charakterystyki obrazu. Celowo pomijam temat ram i szat, które dodatkowo zdobią obraz. Zarówno opis wizerunku malowidła jak i jego „dodatki” – to problematyka zbyt obszerna, ale też naukowa, zajmująca raczej konserwatorów i teoretyków sztuki.

W latach 1925 – 1926 Jan Rutkowski (konserwator muzealny zbiorów sztuki na Wawelu) przeprowadził kolejną gruntowną konserwację obrazu. Usunięte zostały zabrudzenia i przemalunki szat. Nie zdjęto jednak pociemniałego werniksu, by nie burzyć utrwalonego od lat wizerunku „Czarnej Madonny”. W latach następnych również dokonywano okresowych badań konserwatorskich, przy okazji różnego rodzaju zabezpieczeń technicznych obrazu. Przeprowadzano też poszerzone badania nad obrazem wykorzystując najnowsze techniki.

I tak: w latach 1948 – 1952 konserwator Rudolf Kozłowski wykorzystał w swoich pracach nad obrazem promienie Rentgena. Jego badania potwierdzają fakt, iż obecny wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej jest w przeważającej mierze „dziełem jednorodnym”, które odtworzono po roku 1430 na dawnym podobraziu. „Pierwotną i nienaruszoną partię malowidła mogło stanowić już jedynie oblicze Matki Boskiej, pozostałe były dziełem narosłych przez wieki przemalowań…”. Zdjęcia w podczerwieni odpowiedziały częściowo na nurtujące badaczy zagadnienia (patrz: ilustracje).

fot.1 Zdjęcie w promieniach podczerwonych ukazuje jasną twarz Madonny oraz liczne malowane „rany” pamiątki po uszkodzeniach pierwotnego obrazu.

fot.2 Zdjęcie rentgenowskie twarzy Madonny pokazuje sposób wykonania pamiątkowych „ran” za pomocą porysowania farby rylcem i pociągnięciem cynobrem.

Nie zmienia to jednak faktu, iż cudowny Obraz Jasnogórski, nadal kryje w sobie niewyjaśnioną tajemnicę: „Złożony i zagadkowy wyraz tego dzieła, nie dającym się podporządkować określonym kryteriom stylowym, fascynuje zarówno polskich jak i obcych badaczy”. Jest szczególnym dziełem malarskim o ogromnej sile oddziaływania.

Po wielu przeprowadzonych w naszym stuleciu konserwacjach, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej nadal jest tajemnicą. Liczne publikacje, te dawne i współczesne, wciąż zawierają rozbieżności poglądów i opinii na temat czasu powstania obrazu i jego historii. Przypuszcza się zatem, że badania nad jasnogórskim wizerunkiem Matki Bożej nie kończą się, a wykorzystanie coraz to nowszych technologii może wyjaśnić szereg złożonych problemów z dziejów częstochowskiego obrazu.

Jednak nie sprawy konserwatorskie są najważniejsze. Na zakończenie zacytuję Jędrzeja Zapomnianego: „Jasna Góra jest pomnikiem wizji tak silnej i tak niespożycie trwałej, że żadna moc jej nie rozerwie”. „Na Jasnej Górze przenika pielgrzyma dziwne i nieznane rozrzewnienie. Czujesz tu nie tylko ducha bożego, ale też zarazem ducha starej Ojczyzny naszej, przyozdobionej majestatem królów szlachetnych”.

Źródła:
1 „Najstarsze Historie o Częstochowskim Obrazie Panny Maryi XV i XVI w – praca zbiorowa, Instytut Wyd PAX W-wa 1983r
2 J. Zapomniany „Jasna Góra dzieje cudownego obrazu i klasztoru” Tomasz Nagłowski i S-ka w Częstochowie 1933r
3 „Sztuka Sakralna w Polsce. Malarstwo”. Opracowanie T. Dobrzaniecki, J. Ruszczycówna, Z. Niesiołowska – Rothertowa. Wyd. ARS – Christiana 1958r

Skarbiec. Muzeum Sakralne Katedry.

W roku 1987 utworzono w Infułatce, dawnej siedzibie dziekanów Kapituły Zamojskiej, Muzeum Sakralne Kolegiaty. W 2019 r. przeniesiono jego zbiory do wyremontowanego budynku Wikarówki. Stała ekspozycja nosi obecnie nazwę: Skarbiec Historii, Sztuki i Nauki – Muzeum Sakralnego Katedry Zamojskiej. Z inicjatywy Koła Przewodników Terenowych PTTK  im. Róży i Jana Zamoyskich w Zamościu, 13 lutego 2020 r. przewodnicy, nie tylko zamojscy, obejrzeli aktualną wystawę Skarbca. Oficjalnie Muzeum będzie dostępne dla turystów od maja tego roku. Dzięki uprzejmości ks. Marka Dobosza przewodnicy mieli sposobność wcześniejszego zapoznania się z nowym, chronologicznym układem cennych zabytków katedralnych.  
Domu Wikariuszy wzniesiono w pierwszej połowie XVII wieku. Gruntowną przebudowę przechodził w XVIII w. dwukrotnie, m.in. w 1761 r. wg projektu Jerzego de Kawe. Architekt poszerzył budynek w kierunku zachodnim, wzmacniając naroża elewacji dwoma skarpami. Piętrowy dom wybudowano na planie wydłużonego prostokąta, z długą i wąską sienią przelotową. Do naszych czasów zachowały się sklepienia kolebkowo-krzyżowe w sieni oraz portale na krótszych bokach elewacji.  Wikarówkę zamieszkiwali duchowni i pracownicy parafii kolegiackiej. W czasie Królestwa Polskiego w budynku mieściła się poczta. Po II wojnie światowej znajdowała się tam m.in. kancelaria kolegiaty i archiwum cennych akt metrykalnych prowadzonych od 1658 r. W latach 2017-2019 przeprowadzony został remont budowlano-konserwatorski Wikarówki, zmierzający do odtworzenia historycznej bryły budynku. Na zewnątrz i wewnątrz nie zachowały się oryginalne detale architektoniczne. Odtworzono natomiast XVIII w. wysoki, czterospadowy dach łamany z lukarnami. Zabytkowy obiekt został zabezpieczony na wypadek zagrożeń przeciwpożarowych itp. oraz zaopatrzony w monitoring. Zmodernizowano infrastrukturę techniczną i sanitarną, przystosowując do obsługi osób niepełnosprawnych. Znacznie powiększyła się powierzchnia ekspozycji stałej i czasowych. W części pomieszczeń na pietrze wydzielono miejsca do spotkań i warsztatów muzealnych. W południowo-zachodniej części Wikarówki mieści się biblioteka i czytelnia. Księgozbiór dawnej Kapituły Zamojskiej liczy ponad 2500 starodruków z ponad 100 europejskich oficyn.
Zwiedzanie wystawy rozpoczyna projekcja krótkiego filmu wprowadzającego w tematykę wystawy. Potem, poprzez kolejne sale wystawowe prowadzi zwiedzających audio przewodnik w języku polskim lub angielskim. Ponadto, pod poszczególnymi eksponatami znajdują się objaśnienia w obu językach. Pierwsza z sal wystawowych poświęcona została Janowi Zamoyskiemu i początkom fundacji dawnej Kolegiaty. Zobaczymy tam m.in. relikwiarz św. Tomasza Apostoła, patrona rodu Zamoyskich, Zamościa i kościoła. Centralne miejsce zajmuje czerwony komplet zabytkowych szat i materii liturgicznych (ornat; dwie dalmatyki; kapa i antepedium) fundacji Jana Zamoyskiego. Wykonano je około 1600 roku ze strzyżonego aksamitu jedwabnego, przetykanego srebrną i złotą nicią. Stanowiły dar dla Kolegiaty, używany tylko podczas szczególnych uroczystości. Obecnie zabytek ten zaliczany jest do najcenniejszych eksponatów wystawy. Można tylko przypuszczać, że zamówiona we Florencji tkanina służyła do wystroju wnętrz pałacowych, a z pozostałej części materii uszyto szaty liturgiczne, ozdobione herbem Zamoyskich „Jelita”. Włoski, czerwony komplet szat liturgicznych to obiekt wybitny, o randze światowej.
W dwóch szafach z szufladami możemy obejrzeć wiele innych szat liturgicznych , stanowiących dawniej wyposażenie Kolegiaty. Najpiękniejsze z nich są eksponowane w gablotach poszczególnych sal wystawowych. Przykładowo, żałobny ornat z czarnego aksamitu wykonany w drugiej połowie XVII w. Środkowa kolumna pokryta jest haftem płaskim z nici złotych, srebrnych i jedwabnych. Motywy wanitatywne: czaszka z piszczelami i zegar mają przypominać o przemijaniu i kruchości życia, podobnie jak wplecione pomiędzy kwiaty goździków słowa Memento Mori.  Boki ornatu również pokrywa złoty i srebrny haft o motywach kwiatowych. Inny ornat renesansowy, kojarzony z nacją ormiańską ze względu na pokrycie środkowej kolumny haftem ormiańskim, złotym i srebrnym o motywach geometrycznych i roślinnych pochodzi z początku XVII w. Jego boki wypełnia aksamit turecki.  Żeby zobaczyć mieniący się wszystkimi kolorami ornat z białego kompletu (stuła, welon, infuła) trzeba zajrzeć do szuflad. Motywy roślinne haftowano na nim złotą, srebrną i kolorową nicią jedwabną. Niemniej interesujący i chyba najstarszy z nich jest ornat biały, ufundowany przez Jana Zamoyskiego jeszcze dla kościoła p.w. Świętego Krzyża (1583). Pokryty jest bajorkowym haftem złoconym i srebrnym oraz haftem płaskim z nici srebrnej, złotej i jedwabnej.

   

Część eksponatów pierwszej sali to dary dla Kolegiaty I i II ordynata Tomasza Zamoyskiego i jego żony, Katarzyny z Ostrogskich Zamoyskiej. Tomasz Zamoyski był zobowiązany testamentem ojca do wypełnienia jego woli co do uposażenia kościoła. Najcenniejsze z nich to relikwiarze: patrona katedry – św. Tomasza Apostoła (w puszce z kryształu górskiego z ok 1600 r.) i relikwia Velum peplum – rąbek szaty NMP – sprowadzona w 1595 r. (cylindryczny, renesansowy relikwiarz z kryształu górskiego, wykonany ok 1600 r, czyli jeszcze za życia Jana Zamoyskiego). Z okazji urodzin syna, II ordynat ufundował barokową chrzcielnicę z brązu (ok 1628). Jest to dzieło włoskich, względnie francuskich ludwisarzy. Chrzcielnicę wieńczy waza na wodę święconą, podtrzymywana przez dwa anioły. Misa chrzcielna jest w kształcie konchy muszli. Podstawę chrzcielnicy zdobią cztery medaliony ze scenami obrazującymi rolę znaku wody w historii zbawienia,  m.in. Chrzest Pański w Jordanie. Fundacji II ordynata jest także pacyfikał św. Jana z Dukli (ok 1618). Na stopie umieszczono wizerunki św. Tomasza Apostoła; św. Mikołaja; św. Jana Apostoła i herb Zamoyskich „Jelita” z inicjałami TZSK (Tomasz Zamoyski Starosta Knyszyński).  Ramiona krzyża zdobią wizerunki czterech ewangelistów. Stopa i nodus mają formy późnogotyckie. Krzyż wieńczy pelikan, symbol życiodajnej Męki Chrystusa.

   

Pomieszczenie sali poświęconej Janowi Zamoyskiemu sąsiaduje z dwoma mniejszymi, w których eksponowane są pamiątki po zamojskich infułatach oraz związane z Akademią Zamojską. Obejrzymy tam pontyfikalia infułatów zamojskiej Kolegiaty: pastorał; barokową infułę (biała z k. XVII w. ), zdobioną haftem o motywach roślinnych z herbami Jelita i Trach, fundacji Marcina Zamoyskiego i jego małżonki Anny z Gnińskich Zamoyskiej; rokokową infułę białą z połowy XVIII w. z tkaniny broszowanej i haftowanej srebrną nicią, obszytej srebrną koronką i pasmanterią; trzewiki, rękawiczki i pończochy infułatów. Akademia Zamoyska obrała sobie za patrona św. Jana Kantego, którego srebrny relikwiarz w kształcie trumienki wykonali krakowscy złotnicy (1703). Na wierzchu dwaj aniołowie trzymają skrzyżowane berła akademickie. Znajduje się tam również obraz świętego Jana z Kęt, adorującego postać Maryi z Dzieciątkiem, namalowany (przypuszczalnie) przez Jacka Chylickiego przed 1670 r. Obok zobaczymy w gablocie złoconą sukienkę Matki Bożej z obrazu i srebrzoną, trybowaną wzorzyście ze złoceniami, koszulkę okrywającą dawniej profesorską togę świętego na obrazie.

  

Podobnie w kolejnych salach wyeksponowano zabytkowe przedmioty w układzie chronologicznym. Trzeci ordynat na Zamościu, Jan „Sobiepan” Zamoyski  widnieje na portrecie trumiennym (1665), a obok znajduje się srebrna puszka, w której spoczywało serce ordynata. Podczas mumifikowania serca ordynatów były umieszczane w srebrnych puszkach. Na jednej ze ścian zobaczymy drzewo genealogiczne ordynatów na Zamościu. Dalej zobaczymy portret Marcina Zamoyskiego, IV ordynata i jego zegarek  kieszonkowy, tzw. repetier w złoconej oprawie, wyrób żółkiewskiego zegarmistrza, Jana Kowacza z 1678 r.  Uwagę przykuwa także biała alba koronacyjna króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego (jedyna taka zachowana w Polsce), syna Jeremiego Wiśniowieckiego i Gryzeldy Zamoyskiej, córki II ordynata Tomasza Zamoyskiego.  Koronacja odbyła się na Wawelu w Krakowie, skąd do Zamościa przywiozła ją matka króla.

   

Ostatnia z sal wschodniej części Wikarówki – Skarbiec mieści zabytki XVIII wieczne. W gablotach wyeksponowano liczne relikwiarze: Drzewa Krzyża Świętego (1738); św. Piotra Apostoła (ok 1740); Ciernia z Korony Chrystusa (1738); św. Tekli, medalionowy multirelikwiarz Michała Korybuta Wiśniowieckiego.  Za szkłem zobaczymy m.in. barokowy kielich mszalny z 1641 r., którego koszyczek jest dekorowany emalią i rokokową monstrancję, ufundowaną przez VII ordynata, Tomasza Antoniego Zamoyskiego, wykonaną we Wrocławiu przez złotnika Jerzego Nawarrę około 1745 r. W gablotach wyeksponowane są także naczynia chrzcielne, misy, łódki na kadzidło, tace z ampułkami, dzbany, kadzielnice i feretrony.

  

Na pietrze Wikarówki powstają kolejne sale poświęcone ekspozycjom stałym. W jednym z pomieszczeń zaaranżowano mieszkanie wikariusza dawnej Kolegiaty. Taka była w końcu pierwotna funkcja tego budynku.  Znajdują się tam młodsze, przeważnie XIX i XX w. zabytki, m.in.: stary zegar, lawaterz; klęcznik i metalowe łóżko, składane bez użycia śrub, wyprodukowane w warszawskiej firmie Towarzystwa Akcyjnego Konrad, Jarnuszkiewicz i Spółka (1884-1914). Znajduje się tam również pamiątka po Papieżu Janie Pawle II, który odwiedził Zamość i Katedrę podczas Wizyty Apostolskiej w 1999r. Warto wspomnieć tutaj, że południowo-zachodnia część Wikarówki będzie mieścić zbiory biblioteki kapitulnej (jednej z najstarszych w Polsce) oraz czytelnię. Wcześniej księgozbiór był przechowywany  (od połowy XVIII w. do 1993 r.) w dawnej Kaplicy Trójcy Świętej w Katedrze. Na trzeciej kondygnacji Wikarówki przestrzeń wypełnią biura, pracownie i magazyny muzealne.

zdjęcia i opracowanie: Ewa Lisiecka
źródło:
Foldery informacyjne Parafii Katedralnej Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła w Zamościu.
Wystawa stała Muzeum Sakralnego Katedry Zamojskiej – Skarbiec Historii, Sztuki i Nauki.
Katedra w Zamościu. Parafia Katedralna. Zamość 2007.
Jerzy Kowalczyk. Przewodnik. Warszawa 1977.