Memento Homo Mori.

W podziemiach zamojskiego Kościoła Franciszkanów przygotowywana jest wystawa, w kilkunastu dawnych kryptach franciszkańskich na dwóch poziomach, poświęcona historii świątyni, tematyce sepulkralnej, obrzędom pogrzebowym, świętym i błogosławionym, wywodzącym się z Zakonu św. Franciszka oraz zachowanym pamiątkom. W czasie uroczystości Jubileuszu 60. lecia działalności Koła Przewodników, dzięki uprzejmości o. Andrzeja Zalewskiego mieliśmy możliwość obejrzeć przygotowywaną wystawę. Jedna z sal została poświęcona Arcybractwu Męki Pańskiej, którego geneza przenosi nas do Kaplicy Męki Pańskiej Kościoła Franciszkanów w Krakowie.
__________________________________________________________________________________________________________
Bractwo Współmęki Pana Jezusowej i Błogosławionej Panny Maryi założył w roku 1595 kanonik kapituły katedralnej i późniejszy arcybiskup krakowski Marcin Szyszkowski. Było to zrzeszenie religijne świeckie, które swoje tradycje wywodziło prawdopodobnie z XV w., od Stowarzyszenia Czcicieli Pana Jezusa Cierpiącego i Matki Bożej Bolesnej. W 1597 r. papież Klemens VIII zatwierdził bractwo kanonicznie, nadając mu liczne odpusty. Krakowskie Bractwo Męki Pańskiej  do rangi Arcybractwa Męki Pańskiej podniósł w 1605 r. papież Paweł V. Nazywano je także zamiennie Arcybractwem Dobrej Śmierci, ponieważ jednym z obowiązków bractwa było urządzanie zmarłym braciom pogrzebów. Bracia zrzeszeni w Bractwie nazywani byli męcarzami lub kapnikami. Ich szaty zdobiły insygnia i sceny Męki Pańskiej. Nosili czarne habity ze spiczastym kapturem i otworami na oczy, które skrywały ich tożsamość, czyniąc równymi wobec siebie.  Do bractwa należeli bowiem ludzie świeccy różnych zawodów i stanów oraz osoby duchowne. Pierwszymi członkami krakowskiego Bractwa Dobrej Śmierci byli przykładowo: kardynał Jerzy Radziwiłł i legat papieski Gaetani. Arcybractwo należało do najważniejszych stowarzyszeń religijnych w Krakowie. Opiekunami, a zarazem członkami Arcybractwa byli królowie Polski: Zygmunt III Waza; Władysław IV; Jan Kazimierz; Jan III Sobieski. Pod czarnym habitem bracia ukrywali tożsamość zarówno szanowanych i wysoko postawionych osób, jak i skazańców, których wykupili od śmierci.
Jako siedzibę bractwo otrzymało Kaplicę Męki Pańskiej przy Bazylice św. Franciszka w Krakowie. W 1617 r., już jako biskup, Marcin Szyszkowski napisał dla bractwa normy prawne, zwane „Ustawami brackimi”. O silnym oddziaływaniu idei bractwa, które za cel stawiało sobie przede wszystkim kontemplację Męki Pańskiej, świadczy fakt rozprzestrzeniania się podobnych konfraterii przy niemal 30 innych klasztorach franciszkańskich na terenie całej Polski. Bracia, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, należący do Bractwa byli zobowiązani do uczestnictwa w wyznaczonych nabożeństwach, procesjach; mieli za zadanie jednać skłóconych; namawiać do pokoju nieprzyjaciół, nawracać niewiernych; opiekować się i wspomagać jałmużną biednych i chorych; nawiedzać więźniów. Bracia prowadzili zapiski swoich poczynań od 1611 r., w których można doszukać się bardzo ciekawych informacji historycznych.
Jak wspomnieliśmy Bractwo miało swoje Statuty. Źródłem ich dochodów były: wpisowe, wkładki członków zwyczajnych i dowolne datki. Środki te służyły m.in. na pokrycie kosztów pogrzebu członków Bractwa, czym odciążano rodzinę lub sieroty po zmarłym (zmarłej). Rodzina mogła prosić Bractwo o pokrycie kosztów pogrzebu, jeżeli zmarły był członkiem co najmniej rok kalendarzowy. Jeżeli członek Bractwa zalegał ze składkami pół roku rodzina traciła takie prawo. Składki członkowskie (wpisowe i tzw. wkładki) uiszczali bracia na rzecz Bractwa z góry każdego kwartału. Wysokość ich uchwalano na Zgromadzeniu Walnym. Poszczególne konfraternie posiadały własne sztandary, używane podczas uroczystości pogrzebowych, religijnych, narodowych. Władzami Bractwa byli: Ks. Kurator; Zarząd Bractwa i Walne Zgromadzenie. Kurator, wyznaczany przez arcybiskupa obrządku rzymskokatolickiego, był duchowym kierownikiem Bractwa i czuwał nad stanem moralnym członków stowarzyszenia. Zarząd Bractwa miał swojego przewodniczącego (plus dwóch zastępców); sekretarza i skarbnika oraz ich zastępców. Wybierany był na trzy lata przez Walne Zgromadzenie. Zajmował się przyjmowaniem i wykluczaniem członków zwyczajnych; załatwianiem wszelkich spraw; organizowaniem nabożeństw dziękczynnych i żałobnych za dusze zmarłych członków Bractwa.

Wszelkie pisma Bractwa na zewnątrz podpisywał Kurator, bądź jego zastępca. Oni także reprezentowali Bractwo na zewnątrz. Bractwo posiadało swoją Komisję Kontrolną (trzech członków), która kontrolowała wszystkie księgi przychodu i rozchodu. Mieli także swój Sąd polubowny. W razie rozwiązania Bractwa jego majątek był przekazywany na rzecz kościoła, przy którym działało Bractwo. Członkowie byli: zwyczajni, nadzwyczajni i honorowi. Członkiem zwyczajnym mógł zostać każdy katolik narodowości polskiej. Wprowadzali go do Bractwa dwaj zaufani członkowie, którzy poświadczali nieskazitelny charakter kandydata (kandydatki) i zapewniali, że jest praktykującym katolikiem. Jednak Zarząd Bractwa nie był niczym zobowiązany do przyjęcia przedstawianego kandydata. Członkami honorowymi mogli zostać ci, którzy wspierali bractwo radą i datkami. Członek Bractwa tracił swój status i przynależność, jeżeli został sądownie ukarany za czyny karygodne lub niehonorowe; jeżeli ciężko ubliżył innym członkom,; działał na niekorzyść Bractwa (obmowa, rzucanie oszczerstw, wzniecanie zwad i niezgody, za opilstwo i niemoralne życie). Członkowie Bractwa byli zobowiązani z tytułu przynależności, do udziału w przydzielonych im pogrzebach, uroczystościach kościelnych, nabożeństwach brackich, szczególnie tych, które odprawiano w intencji Bractwa.
Arcybractwo Męki Pańskiej celebrowało w szczególności nabożeństwa takie jak: Procesja Jerozolimska do siedmiu wybranych kościołów krakowskich oraz  nabożeństwo piętnastu stopni Męki Pańskiej. Ponadto obrzędy związane z obchodami Wielkiego Tygodnia. Wyjątkowym przywilejem obdarzył Arcybractwo Męki Pańskiej król Władysław IV Waza przyznając im unikalny przywilej wykupu skazańców i więźniów. Akt ten wiązał się ze specjalną procesją i nabożeństwem w Wielki Czwartek. W tym dniu bracia szczególnie celebrowali Mękę Pańską. Bracia udawali się do więzienia w podziemiach Ratusza w Krakowie i wykupowali upatrzonych wcześniej dłużników oraz uwalniali jednego więźnia skazanego na śmierć. Zaopatrywali więźniów w szaty brackie, obmywali im stopy i zasiadali razem z nimi do obiadu w sali ratusza, po czym prowadzili w procesji do kościoła otaczając pod dwóch braci dopiero co uwolnionych. Skazaniec uwolniony przez Bractwo od śmierci pozostawał pod ich opieką do końca swego życia, jako członek Arcybractwa. Ocalonego prowadzono w procesji ulicą Bracką. Jeżeli uwolniony od kary śmierci więzień został skazany za nieumyślny czyn, nazywano go Barabaszem. Wypuszczenie go łączyło się z obchodem pamiątki Męki Chrystusa. Na znak ułaskawienia uwolniony więzień niósł w jednej dłoni zapaloną świecę, w drugiej trupią czaszkę.

Przed II wojną światową Arcybractwo Męki Pańskiej w Krakowie liczyło sobie około stu członków różnych zawodów. Po wojnie ustawa z 1949 r, zakazująca działalności stowarzyszeniom religijnym przerwała działalność Arcybractwa Męki Pańskiej. Obecnie w Krakowie Bractwo wznowiło swoją działalność i kontynuuje stare tradycje. Obok osobistego uświęcenia i służby liturgicznej wspólnota prowadzi także działalność charytatywną i społeczną, opiekując się więźniami, ubogimi i chorymi. Wróciły do przestrzeni miasta i kościoła tajemnicze postacie obleczone w brackie habity, sunące z laskami ozdobionymi czaszkami ludzkimi, zapalonymi świecami w dłoniach i insygniami Męki Pańskiej, wnosząc w życie duchowe mieszkańców Krakowa specyficzną dramaturgię, pobudzającą do budzenia świadomości rzeczy ostatecznych. Ponownie w przestrzeni kościoła podczas procesji i nabożeństw członkowie Bractwa śpiewają psalmy pokutne i recytują charakterystyczne antyfony. Memento homo mori. Pamiętaj człowiecze o śmierci. Pamiętaj człowiecze na śmierć, a za grzechy pokutuj. Słowa te wyrażają główną ideę stowarzyszenia. Modlitwy brackie mają długą metrykę i sięgają początków Bractwa. Ich pasyjny ton jest poświęcony kultowi Chrystusa Ukrzyżowanego i Jego Bolesnej Matki.  Nabożeństwa odbywają się w Kościele Ojców Franciszkanów w Krakowie, zwyczajowo w kaplicy Arcybractwa Męki Pańskiej. Kaplica, która powstała w 1436 r. nosiła wcześniej wezwanie Bożego Ciała, ale biskup Szyszkowski po założeniu Arcybractwa zmienił jej wezwanie na obecne. Bractwo do dzisiaj kultywuje tzw. Procesję Jerozolimską, czyli nabożeństwo upamiętniające odnalezienie Krzyża Chrystusa przez św. Helenę oraz celebrują i rozważają piętnaście scen Męki Pańskiej. Podczas procesji Krzyż Męki Pańskiej niesie najczęściej brat najstarszy stażem w Bractwie. Dwaj najstarsi wiekiem niosą na drzewcach czaszki kobiety i mężczyzny. W czasie śpiewania w kościele psalmów pokutnych bracia leżą na posadzce krzyżem. Niestety, dzisiaj wspólnota bracka zrzesza tylko mężczyzn.
Opracowanie powstało jako materiał szkoleniowy dla przewodników. Wykorzystano informacje zawarte na tablicy w krypcie poświęconej Arcybractwu Męki Pańskiej w Kościele Franciszkanów w Zamościu, wzbogacając informacjami ogólnie dostępnymi w internecie m.in. w Statutach brackich, udostępnianych przez Bibliotekę Narodową w Warszawie (Polona).
zdjęcia: Ewa Lisiecka

Jubileusz 60. lecia Koła Przewodników.

W dniach 25-26 września 2021 r. przewodnicy z Koła Przewodników Terenowych PTTK/O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich obchodzili Jubileusz 60. lecia działalności w turystce. Z tej okazji zrealizowano zaplanowany program dwudniowych obchodów: w Muzeum Zamojskim w Zamościu i podczas wyjazdu szkoleniowo-terenowego na Ziemię Komarowską. W sobotę 25 września br odbyła się konferencja poświęcona rewitalizacji  Kościoła Franciszkanów w Zamościu, w której prelegentami byli: gwardian Zakonu Franciszkanów w Zamościu dr Ojciec Andrzej Zalewski – proboszcz Parafii p.w. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie w Zamościu; główny architekt i projektant rewitalizacji świątyni franciszkańskiej Sebastian Ćwierz;  organista Kościoła Franciszkanów w Zamościu Tomasz Bębenek oraz dr Ewelina Lilia Polańska, autorka niezwykle ciekawej prezentacji multimedialnej i wykładu na temat obrzędów pogrzebowych w XVII i XVIII wiecznej Polsce. Dodatkową niespodzianką, przygotowaną dla przewodników przez Muzeum Zamojskie, był wykład dr Krzysztofa Janasa z Politechniki Lubelskiej, dotyczący odkrytych w Akademii Zamojskiej fresków z cyklu dziejów św. Jana Kantego, patrona Akademii Zamojskiej oraz innych ciekawych odkryć archeologicznych w rewitalizowanym aktualnie budynku uczelni.
Podczas konferencji zaszczycili przewodników swoją obecnością: Prezydent Miasta Zamościa Andrzej Wnuk; były Prezydent Miasta Zamościa Eugeniusz Cybulski – Honorowy Przewodnik Koła, ks. Błażej Górski – kapelan przewodników Koła – proboszcz Parafii p.w. Matki Bożej Królowej Polski w Zwierzyńcu i Honorowy Przewodnik Koła, Koleżanki i Koledzy Przewodnicy z Puław oraz sympatycy zamojskiego Koła Przewodników. Z okazji Jubileuszu przekazano przewodnikom życzenia dalszej owocnej pracy w turystyce i rozsławianiu zabytków Zamościa i regionu. Prezes Koła Maria Rzeźniak po przedstawieniu historii działalności Koła, podziękowała przewodnikom z najdłuższym stażem pracy w przewodnictwie. Po przerwie obiadowej przewodnicy uczestniczyli w zwiedzaniu podziemi kościoła Franciszkanów i wystawy tam prezentowanej. Pierwszy dzień Jubileuszu zakończyła uroczysta Msza Święta, w intencji m.in. przewodników oraz wspaniały koncert organowy w Kościele Franciszkanów, w wykonaniu  światowej klasy organisty prof. Karola Gołębiowskiego.
Niedzielne obchody święta przewodników odbyły się pod znakiem „Komarowskiej Potrzeby” i upływu setnej rocznicy „Bitwy pod Komarowem”. Inicjatorem, organizatorem i przewodnikiem wyjazdu terenowego był Kol. Robert Kowalski. Przewodnicy odwiedzili wszystkie miejsca pamięci związane z bitwą komarowską, miejsca pochówków ułanów oraz teren przeznaczony na plac budowy punktu widokowego na Wzgórzu 255 w Wolicy Śniatyckiej, na którym w przyszłości powstanie Pomnik Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej. Przewodnicy i ich goście zwiedzili ponadto pałac w Łabuńkach, obejrzeli gorzelnię i pałac w Łabuniach, zwiedzili kościół, cmentarz i zabudowę Komarowa, dawną cerkiew w Śniatyczach oraz  starą szkołę w Antoniówce i obelisk 8 Pułku Kawalerii. Na trasie przejazdu i w czasie popołudniowego odpoczynku przewodników zaszczycił swoją obecnością architekt mgr inż. Tomasz Dudek, współautor projektu pomnika i Prezes Stowarzyszenia „Bitwa pod Komarowem”. Dowódca Komarowskiej Potrzeby przekazał przewodnikom podziękowanie za wspieranie inicjatywy budowy pomnika i za zbiórki środków pieniężnych na ten cel. Jubileusz zakończyła wspólna biesiada przewodnicka, która odbyła się w Ośrodku Integracji Społecznej w Janówce Zachodniej.

Przewodnicy serdecznie dziękują wszystkim zaangażowanym Osobom, które przyczyniły się do uświetnienia ich Jubileuszu.

  

  

  

  

  

  

  

  

  

  

 

  

  

 

  

  

  

  

 

 

  

  

  

  

  

  

  

  

 

Powiadomienie.

Koleżanki i Koledzy Przewodnicy

W dniu 21.09.2021 r. (wtorek) o godz. 9.00 i 15.30 w kościele Franciszkanów w Zamościu odprawione zostanie nabożeństwo w intencji naszego zmarłego kolegi Tomasza Kawałko. Zapraszamy wszystkich przewodników do uczestnictwa we mszy w imieniu żony Tomasza – Małgosi.

60 lat Koła Przewodników – znaczek okolicznościowy.

Informujemy, że w związku z obchodami 60 lecia działalności Koła Przewodników w Zamościu przygotowano znaczek pamiątkowy, związany z tematyką rewitalizacji Kościoła Franciszkanów w Zamościu. Zagadnieniu przywrócenia świetności zamojskiej świątyni, poświęcona będzie również konferencja w Muzeum Zamojskim, która stanowić będzie integralną część uroczystości przewodnickich. Pisaliśmy o tym niedawno w programie Jubileuszu 60-lecia Koła, do którego, dla przypomnienia, załączamy link poniżej.

Projektantem znaczka jest zamojski architekt, Jacek Herc, który wykonał projekt dla Koła Przewodników nieodpłatnie. Podkreślenia wymaga fakt, że Jacek Herc jest także autorem wizualizacji odnowy Kościoła Franciszkanów w Zamościu. Wizualizacja rewitalizacji kościoła oo. Franciszkanów w Zamościu – Trwa Wielkie Dzieło Odbudowy! (dzieloodbudowy.pl) Projekt okolicznościowego znaczka dla przewodników powstał na podstawie autorskiego zdjęcia J. Herca. Fundatorem znaczka jest nasz kolega z Koła Przewodników – Zbyszek Pietrynko. Dochód ze sprzedaży znaczków zostanie przekazany na dalszą odbudowę franciszkańskiej świątyni. Zachęcamy wszystkich uczestników obchodów jubileuszowych do uczestniczenia w złożeniu tej małej, własnej cegiełki na rzecz odbudowy kościoła Franciszkanów w Zamościu.

60 lat Koła Przewodników.

Zaproszenie.

Przewodnicy z zamojskiego Koła Przewodników wzięli czynny udział w spotkaniu w Muzeum Zamojskim w dniu 14.09.2021 r.

Promowana w czasie Sympozjum nowa książka, z autografami autorów, znalazła się w biblioteczkach wielu z nich.

Krótka relacja pod linkiem:

https://lublin.tvp.pl/55861504/dziedzictwo-synodu-zamojskiego?fbclid=IwAR14MtBrBXHl7NQiximrzi2gg8XW0mNErun6CbC1_Sp3qOWc4T193n1yne8

 

Szanowni Państwo,

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie i Muzeum Zamojskie w Zamościu zapraszają na wieczór autorski SYNOD ZAMOJSKI 1720. POST SCRIPTUM

Spotkanie odbędzie się 14.09.2021 w Muzeum Zamojskim w Zamościu, ul. Ormiańska 30, w godzinach 17.00 – 19.00.
Spotkanie poprowadzi ks. prof. Józef Marecki (UPJP II w Krakowie, IPN w Warszawie)

Wydarzenie będzie transmitowane on-line na platformie Webex

:

https://upjp2.webex.com/upjp2-en/j.php?MTID=m9b6b704c585ae5297f6c6ab38b7e5eea

Więcej informacji oraz szczegóły transmisji znajdują się w LINKU: https://muzeum-zamojskie.pl/16319
-- 
Kinga Kołodziejczyk
tel. 606 845 759

Muzeum Zamojskie w Zamościu
ul. Ormiańska 30
22-400 Zamość
__________________________________________________________________________________________

Zamojska fontanna Santi Gucciego.

Projekt fontanny wykonany przez Santi Gucciego na zamówienie Jana Zamoyskiego, datuje się na rok 1591. Potwierdza to przekaz archiwalny: pismo Santi Gucciego z siódmego sierpnia 1591 r. skierowane do Jana Zamoyskiego, a przechowywane w AGAD (Archiwum Główne Akt Dawnych) w Warszawie w BOZ (Biblioteka Ordynacji Zamojskiej).

„Zaleciwszy służby swe powolne do łaski W. M. mego Miłościwego Pana. Zdrowia dobrego i nad wszem powodzenia szczęśliwego W. M. wiernie życzę jako memu miłościwemu Panu etc.

Przy tym Miłościwy Panie Hetmanie: żałuję tego bardzo, że nie mogłem wypełnić obietnice słowa, którem W. M memu Miłościwemu Panu obiecał w Warszawie. Przyczyna tego była nawiedzenie ciężkiej choroby mojej, która na mnie przyszła skorom do Krakowa przyjechał, która mnie jeszcze trzyma do tego czasu, że ja chodzić nie mogę i leżałem  piętnaście niedziel na to blisko śmierci. Przeto proszę W. M. mego Miłościwego Pana,  żeby mnie raczył W. M. mieć za wymówionego. A iż w tej chorobie mojej Ich Mości Panowie Myszkowscy raczyli mnie ratować, tedy musiałem u nich zostać na robocie w Xsiężu. Co się tyczy o wizerunek fontany  tego ja nie mam przy sobie bo dałem ji był nieboszczykowi księdzu Wąkowskiemu i powiedział mi, iże go miał posłać do W. M. mego Miłościwego Pana  na on czas do Bendzina, a tak nie wiem o tym wizerunku od onego czasu. Ale posyłam W. M. kęs formy naprędce naznaczonej jako ten był wizerunek, na który dobry mistrz może postawić wszystkę robote tej fontany. Wie Pan Bóg mój Miłościwy Panie jako serdecznie żałuję, iż nie mogę u W. M.  mego Miłościwego Pana być na te i na insze posługi. A z tym się łasce W. M. zalecam memu Miłościwemu Panu. Dan w Wielgim Xsiężu  7 Augusti, anno Domini 1591. Di vostra Signoria illustrissima  minimo Servo Santi Gucci Florentino” (1)

Projekt fontanny sporządzony przez Santi Gucciego dla Zamoyskiego uważa się za zaginiony. Niewiele jednak ze znanych dzieł tego architekta i rzeźbiarza jest tak dobrze udokumentowanych archiwalnie. Równie niewiele takich przekazów odnosi się wprost do twórczości artystycznej Gucciego, zarówno co do jego prac architektonicznych jak i rzeźbiarskich. Znawcy tematu zaliczają do takich udokumentowanych poczynań, udział Santi Gucciego w ozdabianiu zamku w Niepołomicach; wykonanie pałacu w Łobzowie dla Stefana Batorego; przebudowę Kaplicy Mariackiej na grobowiec króla Stefana Batorego i właśnie projekt fontanny dla Zamoyskiego.

Jak wyglądała fontanna z pierwszego projektu Gucciego? Niestety, tego nie wiemy. W miejsce wysłanego wcześniej projektu, który zaginał, architekt sporządził (jak wynika z listu) nowy szkic, zapewniając Zamoyskiego, że dobry rzemieślnik jest w stanie na jego podstawie wykonać zleconą pracę. Nasuwają się kolejne pytania. Czy projekt fontanny dla Zamościa został zrealizowany przez Zamoyskiego? Gdzie była usytuowana ta fontanna? Według Andrzeja Kędziory (Zamościopedia) fontanna wg projektu Gucciego była przeznaczona do ogrodu pałacowego. Badacze twórczości Santi Gucciego zastanawiają się, czy była to fontanna w dzisiejszym tego słowa rozumieniu, czy może określana w tamtym czasie także mianem fontanny, chrzcielnica? Właśnie warsztatowi Gucciego przypisywane są chrzcielnice z kościołów w Niepołomicach, Sancygniowie, Kazimierzu Dolnym, Janowcu, Sokolinie i Cerekwi (obecnie w Łososinie Dolnej). Badacze twórczości Gucciego twierdzą, że ze względu na formę tych zabytków i zachowane elementy zdobnicze uzasadnione jest wskazanie iż powstały one w pińczowskim warsztacie królewskiego architekta i rzeźbiarza Santi Gucciego, względnie w kręgu jego pracowni. Chrzcielnice te charakteryzuje wiele wspólnych cech dla tego środowiska rzemieślniczego. Posiadają jednakową formę i kształt z typowym, wybrzuszonym na dole trzonem i puklowaną czaszą. Podobne jest również ich zdobnictwo: liście akantu, rozetki, anielskie główki, jońskie woluty i rzędy małych listków.

Czy Jan Zamoyski zamówił u Santi Gucciego projekt chrzcielnicy do zamojskiej kolegiaty? Była to raczej planowana, chociażby przed jego zamojską rezydencję, fontanna. W formie mogła być zbliżona do fontanny pińczowskiej, współczesnej projektowi Gucciego z 1591 r. dla Zamościa. Obecna fontanna w Pińczowie jest repliką zrekonstruowanego wodotrysku z 1593 r. Obie daty są zatem zbieżne: 1591 r i 1593 r. Pińczów leżał w posiadłościach Myszkowskich, dla których pracował Santi Gucci. Kto wie, może projekt fontanny dla Zamoyskiego posłużył także do wykonania wodotrysku dla Myszkowskich, właścicieli Pińczowa. Wszak tutaj znajdował się warsztat kamieniarski Santi Gucciego.

W Pińczowie, w roku 1593 fontanna umiejscowiona w rynku służyła głównie jako „kran do mycia”. Jej misa miała ok 2,5 m głębokości (obecnie 40 cm). Serce fontanny (balas) zostało wykonane, nie jak wcześniej przypuszczano z kamienia pińczowskiego, ale z tzw. jaźwicy (zbity wapień kielecki).  Przeniesiono go do muzeum regionalnego w Pińczowie około 2004 r., ponieważ uległ zniszczeniu przez kwaśne deszcze. Sama fontanna po ponad 400 latach użytkowania w pierwotnej formie poddana została  rekonstrukcji.

Wracając do naszej zamojskiej fontanny warto zauważyć, że Kolegiata nie była jeszcze ukończona w 1591 r. i nie było potrzeby wyposażania jej wnętrza, chociażby w chrzcielnicę. Za datę postawienia prezbiterium uważa się 1594 r. Zatem należy się skłaniać ku tej drugiej hipotezie, czyli zamówieniu u Santi Gucciego przez Zamoyskiego projektu wodotrysku dla Zamościa. Niewykluczone jest to, że zaginiony projekt Gucciego dla Zamoyskiego zostanie kiedyś odnaleziony przypadkiem w starych dokumentach i dowiedzie słuszności tej hipotezy. Ciekawe spostrzeżenia na temat fontanny dla Zamościa przekazuje nam Profesor Jerzy Kowalczyk, przekierowując naszą uwagę na lwowski warsztat kamieniarskiego rzemiosła artystycznego. (2)

cyt. „Bardzo ważnym dokumentem do tej sprawy jest krótki, lapidarny list rzeźbiarza lwowskiego Sebastiana Czeszka*, pisany do Jana Zamoyskiego 15. X. 1591 r. właśnie z Mikołajowa. Czeszek zaangażowany był przez kanclerza do wykonania w ciosie jednostkowego zamówienia, może fontanny, bowiem mówi się o tym, aby rzecz była przewieziona i postawiona w Zamościu, póki jest ciepło, zanim mrozy nie przycisną. Bardzo kuszącą jest myśl, że mogła to być fontanna wykonana według modelu dostarczonego kanclerzowi na początku sierpnia tego roku przez Santi Gucciego. Właśnie w tym liście użalał się Czeszek, że zabierano z Mikołajowa do zamojskiego kościoła kamienie….co pilniejsze, a jemu nie pozwolono załadować na wozy jego roboty i prosi hetmana o interwencję.” Jeżeli nie zdążono dostarczyć do Zamościa zrealizowanego zamówienia Czeszka przed zimą 1591 r. to trzeba datę przesunąć o co najmniej rok, czyli na 1592 r. jako ewentualny termin  montażu fontanny w Zamościu. To jeszcze bardziej przybliża do siebie rok fundacji wodotrysków w Pińczowie i w Zamościu.

Pomimo braku dowodów archiwalnych na bezpośrednią współpracę Gucciego i Zamoyskiego przy projektowaniu nowo budowanego Zamościa, pewne jest, że wpływ form artystycznych warsztatu Santi Gucciego dosięgnął także Zamościa. Sam Gucci przyznawał w liście, że jest niepocieszony brakiem możliwości podjęcia szerszej współpracy z Zamoyskim. Pomimo tego, znawcy architektury i sztuki zwracają uwagę na pewne (analogiczne warsztatowi Gucciego) elementy architektoniczne i zdobnicze portali zamojskich kamienic (Rynek Wielki 2 i 6) (3), czy zamojskiej infułatki. Niezaprzeczalną jest także współpraca Zamoyskich z Błażejem Gocmanem, który po śmierci Santi Gucciego (ok 1599 lub 1600 r.) uważany był za jego następcę na stanowisku warsztatu pińczowskiego. W Zamościu Gocman działał już w latach 80-tych  XVI w. Miał dom przy obecnej ul Kościuszki. (7) W latach 1605-1606 był zatrudniony przy budowie baszty Wodnej – Bramy Szczebrzeszyńskiej. W latach późniejszych piastował godność wójta miasta Mirowa, dzisiejszej dzielnicy Pińczowa. Związki zamojskich zabytków z warsztatem Santi Gucciego, to związki hipotetyczne, poprowadzone przez badaczy na zasadzie analogii porównawczej, jednak bez wnikliwej jak dotąd analizy naukowej.

Zdjęcia: archiwalne i współczesne fontanny w Pińczowie pochodzą z internetu.

opracowanie: Ewa Lisiecka

* Sebastian Czeszek (Czesek) – rzeźbiarz lwowski polskiego pochodzenia. Pochodził z Krakowa. Był uczniem Jana Michałowicza z Urzędowa. Do Lwowa przybył ok 1570 r. Osiadł tam na stałe, uzyskując obywatelstwo miasta. Był jednym z założycieli cechu murarskiego zrzeszającego także kamieniarzy i rzeźbiarzy. W zarządzie cechu zasiadał do śmierci w 1612 r. W Mikołajowie utrzymywał kamieniołom w latach 1587-1594, dostarczając budulec m.in. na budowę zamojskiej kolegiaty. W jego warsztacie kamieniarze odkuwali profilowane elementy architektoniczne oraz rzeźby. Czeszek realizował zamówienia dla Jana Zamoyskiego rzeźbiąc detale do Kolegiaty w Zamościu, ściśle współpracując z Bernardo Morando. Działalność artystyczna Czeszka została potwierdzona źródłowo w Zamościu, Otwinowie i Dubiecku. Prace te znane są z dokumentów pisanych (kontraktów).(6) (8)

źródło:

1. Andrzej Fischinger. Santi Gucci architekt i rzeźbiarz królewski. Kraków 1969. BN Warszawa – Polona.

2. Jerzy Kowalczyk. Kolegiata w Zamościu. cz. I s. 28-29, 32. PWN Warszawa 1968.

3. Jerzy Kowalczyk. Zamość. Przewodnik. wyd. Warszawa 1977 s. 95-96.

4. zdjęcie fontanny z Pińczowa pochodzi z portalu: http://www.ruszjwdroge.pl

5. https://pinczow.com/2004/03/06/historia-fontanny-w-pinczowie/

6. Ewa Korpysz. Nagrobek Katarzyny Ramułtowej. Uniwersytet Warszawski. Muzeum Archidiecezji Warszawskiej.

Nagrobek Katarzyny Ramułtowej – Strona 9 (parafiarzymskokatolickadrohobycz.com.ua)

7. Andrzej Kędziora. Zamościopedia. Zamościopedia – GOCMAN BŁAŻEJ rzeźbiarz, kamieniarz i budowniczy (zamosciopedia.pl)

8. Józef Tomasz Frazik. Kontrakty Sebastiana Czeszka na prace rzeźbiarsko-kamieniarskie dla zamku w Dubiecku. Biuletyn Historii Sztuki, Tom 32 Nr 3/4 (1970 s. 401-403

referat wygłoszony na zebraniu naukowym Oddziału Krakowskiego – 4.XI.1969 r.: https://digi.ub.uni-heidelberg.de/diglit/bhs1970/0411

Ostatnie pożegnanie.

Z żalem zawiadamiamy, że zmarła Kol. Maria Wiślińska, wieloletnia przewodniczka lubelska.
Marysia uczestniczyła wraz z nami w Akademii Krajoznawczej „Od Bieszczad po Góry Świętokrzyskie”.
Ostatnie pożegnanie 27 Lipca 2021 r. w Kaplicy Cmentarnej przy ul. Lipowej w Lublinie.
Rodzinie Zmarłej, Przyjaciołom i Znajomym wyrazy głębokiego współczucia składają przewodnicy z zamojskiego Koła Przewodników.
Mario, spoczywaj w spokoju!

 

Więcej informacji na stronie internetowej lubelskiego Koła Przewodników:

http://przewodnicy.lublin.pttk.pl/index.php/aktualnosci/702-pozegnanie-sp-marii-wislinskiej

Herb Koźlerogi.

W zasobach Biblioteki Narodowej w Warszawie przechowywane jest lwowskie, przedwojenne wydanie „Stemmata Polonica: rękopis nr 1114 Klejnotów Długosza w Bibliotece Arsenału w Paryżu” (1926 r.). Jest to odbitka z prac Sekcji Historii Sztuki i Kultury – Towarzystwa Naukowego we Lwowie, wykonana w Drukarni Uniwersytetu Jagiellońskiego.  Oryginał cennego rękopisu znajdującego się w Bibliotece Arsenału w Paryżu na grzbiecie nosi tytuł STEMMA POLONICA i jest zapisany jako zbiór herbów polskich, 99 kart opatrzonych pismem z połowy XVI w. i pokrytych barwnymi podobiznami herbów po obu stronach. Rękopis ten pochodził z biblioteki francuskiego bibliofila, hrabiego d’Argenson. Po jego śmierci wiele z tych cennych książek otrzymał jego synowiec, hrabia Antoni Rene de Voyer. Znakomita część jego zbiorów wzbogaciła zasoby Biblioteki Arsenału w Paryżu. W jaki sposób rękopis dostał się w posiadanie hrabiego d’Argenson (1696-1764) nie ustalono.
Herbarzyk znany jest pod nazwą arsenalskiego. Jest to późna kopia Insignia seu Clenodia Regni Poloniae, Jana Długosza. Przed wydaniem Heleny Polaczkówny z 1926 r., nie był wcześniej wydawany. Ponieważ oryginał dzieła Długosza nie był znany, paryska kopia rękopisu posłużyła za wzorzec do ustalenia prototypu. Rękopis posiada 178 herbów Rzeczypospolitej, wykonanych barwnie i odręcznie, opatrzonych w części tekstem Długosza. Poza herbami państwowymi, państw lennych, herbami ziemskimi itp., jest w nim 118 herbów szlacheckich, w tym herb rodu Zamoyskich. Opis herbu podany jest po łacinie, włącznie z legendą herbową o Florianie Szarym, protoplaście rodu. W polskim wydaniu z 1926 r. Herb Jelita uzupełniono następującym opisem: „W polu czerwonym trzy włócznie złote o grotach srebrnych: dwie przekrzyżowane skośnie grotami do czoła, trzecim w słup, grotem w dół”. W oryginalnym herbarzu paryskim istnieje dopisek ręką z XVII w., dotyczący podania o Florianie Szarym.
Oryginalny herbarz (Clenodia – Klejnoty Długosza) został spisany przez polskiego historyka, kronikarza i pierwszego heraldyka polskiego, Jana Długosza, w latach 1464-1480. W XVI w. powoływał się na niego heraldyk Bartosz Paprocki, który posiadał jeden egzemplarz, uznany później za zaginiony. Odnalazł go w 1843 r. w Bibliotece Ossolińskich we Lwowie Adam Kłodziński. Inne kopie (odpisy) herbarza odnaleziono w Rzymie i w Paryżu. Kolejny odnaleziono w Kórniku i ten uznano za najstarszy. Wersje i odpisy zachowanych egzemplarzy herbarza różnią się od siebie ilością i opisem herbów. Herb Jelita Zamoyskich nosi w nich nazwy: Koschlya Rogy, Gyelyta, Kosliarogii, Gielijcha.
opracowanie: Ewa Lisiecka
źródła:
  1. Zasoby Biblioteki Narodowej w Warszawie – strona internetowa Polona.
  2. 2. Wikipedia. https://pl.wikipedia.org/wiki/De_origine_et_rebus_gestis_Polonorum_libri_XXX

__________________________________________________________________________________________________

Prezentowany powyżej Herb Jelita należy z pewnością do najstarszych przedstawień tego herbu w polskiej heraldyce. Jego wizerunek niewiele się zmieniał na przestrzeni kolejnych wieków. Najstarsze z nich spotykamy na starodrukach, najczęściej dedykowanych przedstawicielom rodu Zamoyskich. Należy do nich m.in. starodruk przechowywany w Bibliotece Narodowej w Warszawie, zatytułowany: „Powinność dobrego towarzystwa Jana Gruszczyńskiego z Lipna”, wydany w Krakowie w 1581 r. w drukarni Macieja Garwolczyka. Druk był dedykowany Janowi Zamoyskiemu: „Na klejnot Starożytny Jegomości Pana/ Pana Jana Zamoyskiego/ Kanclerza Koronnego/ Krakowskiego Generała/ Starosty Międzyrzeckiego/ Krzeszowskiego/ Knyszyńskiego/ Zamechskiego ec. ec”.
Przedstawieniu herbu towarzyszyła dedykacja: „Zacny klejnot Szaryszów/Jana Zamoyskiego/ Czytaj o tym w kronikach męstwa przodkowie. Od początku i zawżdy w wielkiej sławie ci są Zamoyscy/ którzy herb Jelita z przodków noszą. A teraz to widzisz jak ten pięknie kształtuje żywot tak swój prowadząc/ przodków naśladując Jan z Zamościa/ Kanclerz/ pewnie ich celuje/ Wieczna sława nie zgaśnie/ Bóg go tam szykuje”.  Dedykacja została podpisana inicjałami W.G. Zapewne jest to Gruszczuński Walenty (wydawca druku), jako współautor podawany jest również obok niego Garwalczyk Maciej. Egzemplarz tego starodruku pochodzi z Biblioteki Fundacji W. hr. Baworowskiego.

__________________________________________________________________________________________________

Biblioteka Narodowa w Warszawie posiada egzemplarz starodruku, wydanego we Lwowie w 1581 r., kosztem i nakładem Pawła Szczerbica (przekład z egz. niemieckiego i egz. łacińskiego) Prawa saskiego i magdeburskiego. Dzieło jest dedykowane Janowi Zamoyskiemu, o czym świadczy dedykacja i herb Koźlerogi na jednej z pierwszych stronic.

__________________________________________________________________________________________________

Kolejne wydanie – starodruk wydany w Drukarni Łazarzowej w Krakowie w 1590 r., również dedykowano Janowi Zamoyskiemu: „Na Herb Iego M. Pana Kanclerza y Hetmana Koronnego”. Jest to przekład Wergiliusza (70-19 p.n.e.) zatytułowany:” Vergilii Aeneida, to iest o Aeneaszu trojańskim ksiąg dwanaście przekładania Andr. Kochanowskiego”.
„Mars, Pallas, u Diana własne bronie tobie oddawszy, ku twej więtszej przydali ozdobie/ Mars męstwo, Pallas rozum, a czujność Diana: A cney Polskiej Korony Kanclerza Hetmana/ Fortuna za godnością wielką przełożyła, rz domu Królewskiego małżonki życzyła. A ty szczęścia swego mistrz umiesz w to ugodzić/ Zeć zazdrość nieżyczliwa nic nie może szkodzić. Która blaskiem będąc cnót zamróczona twoich/ Nieśmie ku górze podnieść śmiele oczy swoich/ Przeto nigdy twa sława na świecie nie zgaśnie/ Póki słońce na niebie będzie świecić jaśnie.

___________________________________________________________________________________________________

W zasobach Biblioteki Narodowej w Warszawie przechowywany jest również starodruk wydany w Krakowie w 1649 r.  przez Franciszka Canevesi, zatytułowany: Gratitvdo erga illvstrissimvm dominvm d. Joannem in Zamoscie Zamoyski, comitem in Tarnow, praefectvm Kałvssien. etc. etc. magnorum Ioannis et Thomae, cancellariorum et senatorum Regni prudentissimorum nepotem et filivm […] recognita in persona Almae Matris Poloniae a […] Francisco Canevesio iurisprud. et eloquentiae candidato […] ad aras et ferias D. Ioannis Baptistae […] in publica lectissimorum virorum panegyri exhibita anno ab ortu Solis Jvstitiae M.DC.XL.VIII. Dedykowany jest Janowi i Tomaszowi Zamoyskiemu, przez Jana II „Sobiepana” Zamoyskiego.

___________________________________________________________________________________________________

Herb Jelita autorstwa Jana Nepomucena Żylińskiego (1790?-1838?) – malarza i rytownika, stypendysty Stanisława Kostki Zamoyskiego. Herb umieszczono pod rysunkiem sceny biblijnej: „Oswobodzenie Świętego Piotra”. Datowanie wg BN w Warszawie: Zakład Litograficzny Teodora Viviera (Warszawa ok 1826-1838). Rysunek zamieszczono w: Biuletyn Historii Sztuki – LV, 1993, nr 2-3 s. 270 il 5.

___________________________________________________________________________________________________

 

 

 

Zaproszenie.

Koleżanki i koledzy pandemii czas skończyć,  spotkań czas zacząć. Proszę o propozycje na lipiec, sierpień, wrzesień. mam nadzieję, że w ten sposób uda się skonstruować kalendarz spotkań.
W najbliższym czasie   zaprasza na przejście ze Skierbieszowa do Marcinówki Fundacja św. Kiliana
W imieniu Fundacji św. Kiliana zapraszamy w niedziele (13 czerwca)na godz. 1600 do Marcinówki na Msze św. i spotkanie w ramach przygotowania do beatyfikacji Sługi Bożego Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. O godz. 1130 sprzed kościoła w Skierbieszowie wyruszy piesza pielgrzymka do Marcinówki szlakiem „Śladami Ks. Prymasa  Stefana Wyszyńskiego”
Pozdrawiam
Tomasz Karpiński
Z Ciechocinka turystyczne pozdrowienie przesyła Maria