W służbie RAF-u z powiatów: biłgorajskiego, tomaszowskiego i hrubieszowskiego.

Nazwiska z tzw. Listy Anny i Tadeusza Krzystów z powiatu zamojskiego prezentowaliśmy w poprzednim artykule (link poniżej). Aby dopełnić złożoną przez Zamojszczyznę ofiarę ludzkiego życia w służbie Królewskich Sił Powietrznych (RAF – Royal Air Force) prezentujemy kolejne nazwiska naszych chłopców i dziewcząt, tym razem z powiatów: biłgorajskiego, tomaszowskiego i hrubieszowskiego. Obecność Polaków w służbie RAF-u rozpoczęła się utworzeniem obozu szkoleniowego dla pilotów. Sformowano w tym czasie dwie dywizje bombowe 300 i 301. Dywizjony myśliwskie 302 i 303 utworzono jako kolejne.  Polacy służyli w RAF-ie jako piloci, ale także szkolili kolejnych myśliwców, którzy byli zorganizowani w 15 dywizjonach. Odnajdziemy prawie wszystkie te formacje w informacjach dotyczących przydziału chłopców z Zamojszczyzny. Należy także wspomnieć o dziewczętach, które służyły w WAAF, czyli służbie pomocniczej RAF-u. Były ordynansami, kierowcami, kelnerkami, pomocnikami kucharza, sanitariuszkami, kancelistkami. Łącznie znamy nazwiska siedmiu kobiet z Zamojszczyzny w służbie RAF-u: Piechowska Anna; Szymanowicz Genowefa; Tchórz Emilia; Migowska Janina; Czychaj Jadwiga; Głowacz Stefania i Stańczykiewicz Danuta Anna.
Wspomniane dywizjony 302 i 303 po raz pierwszy użyto w sierpniu 1940 r. w czasie „Bitwy o Anglię”. Broniły Londynu przed atakami bombowymi myśliwców niemieckich. Według informacji zawartych w książce „Zapomniane dywizjony” Adama Zamoyskiego, w całej bitwie o Anglię służyło w RAF-ie 145 polskich pilotów (myśliwców). Stanowili oni największą grupę wśród pilotów niebrytyjskich. Z przeprowadzonych przez nas analiz, dotyczących Zamojszczyzny, możemy w tej liczbie wymienić naszych 26 pilotów, którzy stanowili 11 % z ogólnej liczby polskich pilotów w RAF-ie.  Z powiatu zamojskiego było ich dwunastu; biłgorajskiego – czterech; tomaszowskiego – trzech; hrubieszowskiego – siedmiu. Nasi piloci mieli także swój udział w zestrzeleniu 126 wrogich maszyn i uszkodzeniu 7. Adam Zamoyski do sukcesów polskich pilotów dodaje 3 zatopione statki; 8 miniaturowych łodzi podwodnych i 2 U-Booty. Uszkodzili 30 statków wroga, zestrzelili 190 rakiet V 1, którymi Niemcy atakowali Londyn. Były i inne sukcesy pilotów: 1171 czołgów i transporterów opancerzonych, 84 parowozy i 606 wagonów towarowych. W czasie 102.486 lotów bojowych mieli 745 potwierdzonych zestrzeleń samolotów, 175 prawdopodobnych i 256 uszkodzeń maszyn niemieckich.  Piloci dokonali zrzutu 13 tysięcy 206 ton bomb, rozmieszczając 1502 miny.  Polskie Siły Powietrzne rozwiązano w 1947 r. Ponad 75 % Polaków służących w RAF pozostało w Anglii, USA, Kanadzie i innych krajach.
Średnia życia polskich pilotów w czasie bitwy o Wyspy Brytyjskie wynosiła trzy tygodnie. Ginęli także w późniejszych etapach wojny. W dokumentach RAF-u naszych chłopców z Zamojszczyzny odnotowano przypadki 13 tragicznych zgonów pilotów, strzelców pokładowych, obserwatorów i mechaników w latach 1941-1945. Przy innych nazwiskach brak jest jednak wielu danych.  Z łącznej liczby 111 osób  z Zamojszczyzny (w tym 7 kobiet), która służyła w RAF – większość przeżyła wojnę. Pozostali jednak na obczyźnie. Mało kto z nich powrócił do kraju. Nie mamy informacji, czy któraś z tych osób nadal żyje. W 2017 r. zmarł jeden z ostatnich żyjących polskich pilotów RAF i to z Zamojszczyzny, mjr Franciszek Kornicki (fot. obok) wspominany w poprzednim artykule, obecnie wymieniany na liście z powiatu hrubieszowskiego (poniżej).
Lista Krzystków – powiat biłgorajski
Na liście odnotowano 16 nazwisk z powiatu biłgorajskiego. Dziewięcioro znamy ze zdjęcia. Byli wśród nich piloci (4); mechanicy (5); radiotelefonista; bombardier; strzelec pokładowy; oficer medyczny; sanitariuszka; pracownik administracji i kucharz. Służyli w dywizjonach: 300 DB (3); 301 DB (2); 304 DB (2); DB 305 (1); 306 DM (1); 307 DMN (2); 318 DMR (2). Byli to chłopcy w rocznikach od 1899-1925. Migowska Janina (Wójcik), jedyna wśród nich kobieta, urodziła się w 1925 r. Jako miejsce urodzenia podawali do dokumentów: Zagródki k. Biłgoraja; Tarnawę; Majdan Stary; Lipiny Górne; Zamch; Biłgoraj; Borowiec; Luchów Górny, Aleksandrów (2); Gródki; Tarnogród; Warszawę k. Biłgoraja; Wolę Różaniecką; Rokitów; Zofiampol k. B. Większość przeżyła wojnę. Osiedlili się w Brazylii, Wielkiej Brytanii, USA, Argentynie i RPA. Kilku powróciło do kraju. Obecnie większość z nich nie żyje; jeden zginał w 1943 r. a pozostali zmarli w latach 1971; 1977; 1996; 2003; 2005-6; 2008; 2012 r. O kilku nie mamy informacji. Bohaterstwo tych chłopców w czasie wojny honorowano trzykrotnie Krzyżem Virtutti Militari V klasy, dwunastokrotnie Krzyżem Walecznych; 27 x Medalem Lotnictwa; 1 x ODRK (Odznaka honorowa za rany i kontuzje); 1 x DFC (Zaszczytny Krzyż Lotniczy – brytyjski).

__________________________________________________________________________________________________________

BIELSKI  ZYGMUNT  TADEUSZ – P-2231; ur. 11.01.1903 r. Warszawa pow. Biłgoraj; zm. 8.03.1977 Londyn Wielka Brytania; F/Lt kapitan oficer medyczny; 304 DB, 2 x ML
_____________________________________________________________________________________________________________________________________
FERENS  ADOLF – 705683; ur. 1.04.1919 r. Tarnogród; zm. 11.01.2008 r. – Herby Polska; AC 1; kapral mechanik; 300 DB; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

GARBARZ  MICHAŁ (TANNER) – – 782314 ur. 28.07.1916 r. Gródki k. B. ; zm. 4.04.2003 r. Storrington Wielka Brytania; Cpl plutonowy mechanik; 306 DM; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

GUMIELA  JÓZEF – 792630; ur. 22.07.1913 r.; Aleksandrów k. B.; zm. 8.01.2005 r. Cape Town; RPA; Sgt. st. majster mechanik; 304 DB; 3 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

HUŁAS  BRONISŁAW – 780457; ur. 15.02.1913 r. Luchów Górny; zm. 4.11.2006 r. Warszawa Polska; W/O chorąży pilot; 300 DB; VM V kl.; 4 x KW; 3 x ML; DFC.
Uzupełnienia: https://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=3365
Pod ww. linkiem przedstawiono dwa artykuły prasowe Tadeusza Malinowskiego, w których znajdujemy mnóstwo szczegółów dotyczących służby wojskowej w kraju i Anglii oraz kilka zdjęć Bronisława Hułasa. Jego życiorys jest przykładem, dzięki któremu możemy zrozumieć dlaczego większość polskich lotników nie powróciła po wojnie do kraju. G.D./24/89 artykuł „Optymista” (wybrane informacje – więcej pod linkiem).
Bronisław Hułas był pilotem wyróżniającym się w czasie II wojny światowej w brytyjskim 138 dywizjonie do zadań specjalnych. Był instruktorem 18 (?) OUT i pilotem 300 Dywizjonu Bombowego oraz brytyjskiego dywizjonu do zadań specjalnych. Ogółem wylatał 7.000 godzin i wykonał 128 lotów bojowych, w tym 9 do Polski. Po powrocie do kraju latał w PLL „Lot”. Następnie zwolniono go i aresztowano. Po rehabilitacji w 1957 r. pracował jako pilot w Zarządzie Ruchu Lotniczego i Lotnisk Komunikacyjnych. Od drugiej połowy lat 80-tych XX w. był na emeryturze. Przed wojną należał do najmłodszych instruktorów pilotów w polskim lotnictwie wojskowym w Sadkowie. Dobór instruktorów był tam bardzo staranny. Tam właśnie w 1932 r. Bronisław Hułas rozpoczął swoją przygodę z lataniem i tam w późniejszym okresie powrócił jako instruktor. Przez rok latał na Potezach – 25 w 55 eskadrze 5 pułku w Lidzie. Potem Ukończył Wyższą Szkołę Pilotażu w Grudziądzu. Otrzymał przydział do 11 eskadry myśliwskiej. Jego dowódcą był płk. Iwaszkiewicz, którego przydzielono do Dęblina, a E. Hułas pojechał z nim (zgodnie z rozkazem). Ukończył kurs instruktorski z bardzo dobrą lokatą. Mając zaledwie 21 lat przystąpił do szkolenia podchorążych rezerwy (inżynierów, lekarzy, prawników, nauczycieli). Był w tym czasie najmłodszym instruktorem w lotnictwie wojskowym. Przeszkolił trzy roczniki podchorążych rezerwy. Po przegranej kampanii wrześniowej, jednostkę, w której służył ewakuowano do Czerniowiec w Rumunii. Samolot Hułasa po starcie został ostrzelany, ale niecelnie. Po przedostaniu się do Wielkiej Brytanii (znał angielski) przydzielono go do sekcji płk. Stachonia d/s przerzutu lotników za granicę. W tym czasie E. Hułas mieszkał w hotelu, do którego kierowano polskich lotników, którzy otrzymywali dokumenty, cywilne garnitury i byli kierowani do punktów zbornych w celu wyjazdu z Rumunii.  Wypowiedź E. Hułasa cyt. „Polskie lotnictwo w Wielkiej Brytanii zdobyło doświadczenie bojowe, organizacyjne, szkoleniowe i techniczne. W kraju doświadczenie to okazało się niepotrzebne. Personel latający uznano za szpiegów i zdrajców ojczyzny”. Edward Hułas jako jeden z niewielu polskich lotników w służbie RAF – powrócił do kraju. Zatrudniony w PLL „Lot” został po pewnym czasie zwolniony i aresztowany. Uznano go za trzykrotnego dezertera: 1) ponieważ 17.09.1939 r. uciekł z Polski; 2) w 1940 r. uciekł z Francji; 3) latając na Libratorze nie uciekł z Wielkiej Brytanii do Związku Radzieckiego. W Glasgow E. Hułas ukończył studia handlowe; przesłuchujący go stwierdzili, że tam uczono ich szpiegostwa. W czasie pracy w PLL „Lot” Hułas miał odwagę protestować przeciwko tzw. Akcji „0”, która polegała na stosowaniu oszczędności paliwa w czasie lotów (wykonywano loty przy użyciu gorszej jakości paliwa).  Edward Hułas w 1940 r., jako jeden z niewielkiej grupy Polaków ukończył brytyjski kurs instruktorów. Początkowo był instruktorem w ośrodkach szkolenia pilotów, potem latał w 300 DB, a od lutego 1943 r do końca wojny latał w 138 angielskim dywizjonie do zadań specjalnych. Latał do Polski, Francji, Danii, Belgii i Holandii. Dokonywał zrzutów ludzi i ładunków. W tym czasie startował z lotniska Tempsford (miejsca postoju dywizjonu). Po przejściu na emeryturę udzielał się nadal zawodowo i społecznie. Był członkiem Państwowej Komisji Egzaminacyjnej, prowadził wykłady dla studentów w specjalizacji pilotażowej. Więcej pod ww. linkiem.
Kolejny artykuł Tadeusza Mrozowskiego p.t. „Pod wodą…z Wellingtonem” (SP. 9/85). opowiada m.in o katastrofie samolotu E. Hułasa.
Edward Hułas zaczął latać w 1932 r. w Bydgoszczy. Od 1934 r. w 23 (?) eskadrze 5 Pułku Lotniczego w Lidzie. W 1935 r. ukończył Wyższą Szkołę Myśliwską i Strzelania Powietrznego w Grudziądzu. Po kursie instruktorskim w Warszawie od maja 1937 (?) był instruktorem pilotem Szkoły Podchorążych Lotnictwa Rezerwy w Sadkowie (wyszkolił 3 roczniki). Po krótkim pobycie we Francji od lutego 1940 r. w Anglii, gdzie skończył kurs instruktorski. Od lutego do września 1942 r. w 300 DB. Od lutego 1943 do końca wojny w dywizjonie do zadań specjalnych. W artykule opowiada redaktorowi o locie nad Bremą, który odbył z 3 na 4 lipca 1942 r. Atakowano Bremę, ale Niemcy zbudowali „sztuczne miasto” – tzw cel pozorny. Uszkodzonym po strzale Wellingtonem (F 1291) lądował w morzu. Uratował się podjęty przez ścigacze.

http://www.polishairforce.pl/dyw138zdj.html

Zdjęcie Edwarda Hułasa z załogą, internowaną do Szwecji:   załoga Liberatora III NF-F (BZ858), która nocą z 9 na 10 października 1943 r. (po utracie paliwa spowodowanej przestrzeleniem zbiorników) wyskoczyła nad Szwecją na spadochronie i została internowana. Od lewej: por. pil. Czech Nowacki, sierż. mech. pokł. Witold Ruciński, por. obs. Mieczysław Malinowski, kpr. strz. Stefan Miniakowski, kpr. rtg. Bolesław Woźniak, kpr. strz. Józef Dubiel, st. sierż. pil. Bronisław Hułas (dowódca załogi).
cytat: „Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł “Berlin za Warszawę” o dywizjonie 300 i jego bohaterach (“TP” nr 7/04). Informacja, że nie żyje już żaden z jego pilotów (poza Bogusławem Morskim za granicą), jest jednak nieścisła. W Warszawie mieszka pilot dywizjonu 300 – kapitan Bronisław Hułas, który prawie od początku wojny latał w Anglii w specjalnych dywizjonach brytyjskich, a później w dywizjonie 300. Dwukrotnie go zestrzelono, ale uratował siebie i załogę wodując się na Morzu Północnym i skacząc ze spadochronem nad Szwecją. Był aktywny jako pilot do końca wojny. Generał Władysław Sikorski dwukrotnie odznaczył go orderem Virtuti Militari. Uhonorowano go też wieloma orderami brytyjskimi. Ostatni wręczono całkiem niedawno. Order ten przyznawano za zasługi wojenne i wręczano od razu po wojnie. Kiedy jednak władze brytyjskie dowiedziały się, że pilot Hułas zdecydował się wrócić do kraju, wstrzymały się z jego wręczeniem ze “względów politycznych”. Odznaczenie wręczył książę Karol na Westerplatte podczas wizyty w Polsce w 1993 r. Po wojnie kapitan Hułas pracował w liniach zagranicznych LOT-u. Później aresztowano go za “szpiegostwo”. Uwolniony w 1956 r. pracował jako pilot w zarządzie, zajmując się korytarzami powietrznymi. Nie dopuszczono go natomiast do lotów zagranicznych. Fragmenty jego życia opisano w piśmie “Pilot wojenny” (wydania z 2000 i 2001 r.).” – https://www.tygodnikpowszechny.pl/ostatni-pilot-125685
Informacje z Forum Dyskusyjnego Miłośników Lotnictwa – Myśliwcy – https://www.mysliwcy.pl/forum/watki.php?id=994&ustaw=&s=2 Biorąc pod uwagę wspomnienia Bronisława Hułasa (Pilot Wojenny 1/2000) jego udział można wykluczyć. 4.IX odleciał z Sadkowa w grupie siedmiu samolotów pozostałych po bombardowaniach (w tej grupie na pewno Lublin R-XIII; o innych typach nie wspomina) gdzieś na lądowisko w województwie lubelskim. Potem Łuck, Trębowla, Czortków i ostatecznie odlot do Rumunii. W tej grupie Hułas wymienia jeszcze następujące osoby (nie koniecznie piloci, bo w grupie byli także na pewno mechanicy): – porucznik Lenius (dowódca grupy) – sierżant Homa (z-ca dowódcy) – kapral Kazimierz Cegliński (na pewno pilot) W grupie byli też jacyś rezerwiści. Ale też nie jasne czy piloci. Jako ciekawostkę podam, że Hułas odleciał do Rumunii nie na samolocie z Sadkowa, lecz na jednym z RWD-8 z Aeroklubu Gdańskiego, które przyleciały także na ostatnie lądowisko tej grupy Hułasa. Piloci aeroklubu poszli szukać jedzenia i już nie wrócili, a ponieważ niektóre ich samoloty miały dużo paliwa, dlatego Hułas wybrał jeden z nich. Do Rumunii przeleciały ostatecznie tylko trzy samoloty. Ale nie jest jasne czy oprócz tego jednego RWD-8, pozostałe dwa to były samoloty z aeroklubu czy z Sadkowa.
____________________________________________________________________________________________________________________________________
JAGIELSKI  ZBIGNIEW  – 706 611; ur. 29.03.1923 r. Borowiec k. B.; brak danych; Szczecin Polska; Sgt. plutonowy pilot; 25 EFTS; ML

 

 

 

 

__________________________________________________________________________________________________________

KNAPP  STEFAN – P-2487/703216; ur. 11.07.1921 r. Biłgoraj; zm. 12.10.1996 r. Wittey, Surrey Wielka Brytania; F/Lt. porucznik pilot; 318 DMR; VM  Vkl.; 2 x KW; 2 x ML.
Uzupełnienia: https://www.bilgoraj.pl/page/293/stefan-knapp-wspomnienie-o-wybitnym-artyscie.html
Zapragnął być lotnikiem, więc po specjalnych testach został przewieziony do Wielkiej Brytanii, gdzie wkrótce rozpoczął szkolenie. Po ukończeniu kursu został skierowany do 318 Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego „Gdańskiego”, który namierzał cele i po akcji badał skuteczność nalotów. W tej jednostce Stefan Knap pełnił służbę aż do końca wojny.
 Władysław Nycz, jego kolega z Dywizjonu 318, w swojej książce pt. „Powietrzny zwiad” napisał o Knapie: „Ten szczupły, przystojny, o delikatnych rysach chłopiec, miał dwa marzenia: zostać pilotem myśliwskim i artystą malarzem. Dostał się do dywizjonu rozpoznawczego i jego pasji artystycznej nic nie mogło przeszkodzić. Godził to ze służbą i rozwijał swój talent. Zapamiętale rysował, a modelami byliśmy my, koledzy”.
 Książka Władysława Nycza zawiera liczne ilustracje autorstwa Knapa, który narysował portrety kolegów całego Dywizjonu 318. 
 Po zakończeniu wojny Stefan Knap pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Jako zasłużony oficer RAF-u został odznaczony Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari, przyznano mu też Krzyż Walecznych, a w 1975 r. otrzymał krzyż nazywany w Anglii „King of the Cros Polonia Restituta”. (fragment artykułu  p. Haliny Ewy Olszewskiej – więcej pod ww. linkiem). 
https://www.bilgoraj.pl/page/37/ – Urodził się 11. lipca 1921 r. w średniozamożnej rodzinie mieszczańskiej. (…)Ze względu na brak środków finansowych, uniemożliwiających podjęcie nauki w szkole artystycznej, zapisuje się do średniej szkoły technicznej we Lwowie. Aresztowany w czasie jednej z łapanek, zostaje zesłany na Syberię, do Archangielska, gdzie przebywa 3 lata. Wstępuje następnie do armii Andersa i razem z nią przez Irak, Egipt trafia do Afryki, następnie do Londynu. Zapisuje się na kurs pilotażu, po którego ukończeniu jest pilotem myśliwców w ramach eskadry Dywizjonu 318 RAF. Kierowane przez niego samoloty penetrują obszary zajęte przez nieprzyjaciela, rozpoznają teren, następnie sprawdzają skuteczność bombardowań lotnictwa alianckiego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Knapp     Stefan Knapp (ur. 11 lipca 1921 w Biłgoraju, zm. 11 października 1996 w Londynie) – polski artysta-plastyk. Był synem Antoniego (ur.1891) i Julii z d. Wnuk (ur. 1895). Zastosował i opatentował technikę malowania emalią metalu w gigantycznych konstrukcjach malarskich przeznaczonych do dekoracji architektonicznej budynków użyteczności publicznej. Pod koniec lat 30. XX w. rozpoczął studia w Szkole Technicznej we Lwowie. Po wybuchu wojny trafił na Syberię, potem do Wielkiej Brytanii. Od 1941 był pilotem RAF-u, dosłużył się stopnia oficerskiego. Po zakończeniu wojny pozostał na emigracji, gdyż jako oficerowi przysługiwało mu stypendium. Dzięki temu mógł podjąć wymarzone studia w Londynie na Royal Academy of Arts. W 1973 jako jedyny Polak w historii otrzymał Nagrodę im. Winstona Churchilla. Był jednym z najbardziej znanych polskich artystów w Wielkiej Brytanii. Jest autorem książki pt. Kwadratowe słońce, opisującej przeżycia na Syberii i w łagrze sowieckim.
http://emberiza-poziomtrawy.blogspot.com/2018/04/stefan-knapp-bigorajanin-w-swiecie.html
Podobnie do wielu mieszkańców wschodniego pogranicza przeszedł syberyjską odyseję: od więzienia w Rawie Ruskiej, przez  więzienie lwowskie,  pobyt w Chersoniu nad Morzem Czarnym, po  skazanie na 5 lat łagrów w pobliżu Archangielska, gdzie pracował przy budowie kolei. Doświadczenia zesłańcze opisał w angielskojęzycznej wspomnieniowej książce „The Square Sun” (1957), która dopiero 30 lat później ukazała się w polskim tłumaczeniu „Kwadratowe słońce” (1987). Wolność odzyskał w 1941 roku na podstawie amnestii w wyniku układu Sikorski-Majski. Zgłosił się do tworzonego Wojska Polskiego, składając akces do lotnictwa. W Wielkiej Brytanii przeszedł szkolenie lotnicze i kursy pilotażu, w wyniku których ostatecznie został pilotem RAF i  otrzymał przydział do 318 „Gdańskiego” Dywizjonu Myśliwsko-Rozpoznawczego, w którym służył do końca wojny. 

__________________________________________________________________________________________________________

KRZYSZYCHA  JAN – 703126; ur. 2.01. 1922 r. Zamch; zm. 27.12.2003 r. Wanda Argentyna; LAC plutonowy radiotelefonista; brak danych.
Uzupełnienia: http://www.cultureave.com/argentyna-i-paragwaj/
Krzyszycha Jan w relacji wspomnieniowej z Argentyny – Zygmunta Wojskiego- cytat:
„Na przełomie listopada i grudnia Kazimierz Krzynówek zawiózł mnie do Kolonii Wanda, do starszego brata, Jana Krzynówka. Tam spędziłem kilka bardzo przyjemnych dni. Osób polskiego pochodzenia jest w Wandzie znacznie więcej, niż w Eldorado. Niektóre nagrania były bardzo ciekawe. Któregoś dnia (a było to chyba w niedzielę, 2 grudnia) zaprosili mnie na obiad pan Krzyszycha i jego bardzo miła żona Angielka. Pan Krzyszycha podczas wojny był, jak wielu Polaków, w RAF-ie i tam poznał swoją przyszłą żonę. Opowiadali mi swoje przygody w Anglii. Zwiedziliśmy razem sklep z kamieniami półszlachetnymi przy kopalni tych minerałów w Wandzie, a pani Krzyszychowa kupiła mi na pamiątkę figurkę żółtego ptaka o czarnych skrzydłach. Stoi do dziś na moim telewizorze”.

__________________________________________________________________________________________________________

LEWKOWICZ  JÓZEF – 784233; ur. 30.11.1915 r.; Lipiny Górne; brak danych; Argentyna; Cpl. sierżant mechanik; 307 DMN; 3 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

MIGOWSKA  JANINA (WÓJCIK) – 2792689; ur. 10.06.1925 r.; Majdan Stary, brak danych; LACW st. szeregowy sanitariuszka; Dunholme Lodge; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

MIKSZA  EDWARD  – 794664; ur. 5.03.1924 r. Tarnawa; zm. 25.05.1943 r. Newark-on-Trent, Notts Wielka Brytania; Sgt. st. szeregowy bombardier; 305 DB; ML.

 

 

 

 

__________________________________________________________________________________________________________

OLEKSZYK  JAN – 709951; ur. 18.01.1900 r.; Zagródki k. B.: zm. 15.02.1971 r.; Legnica Polska; AC 2 kapral kucharz; 301 DB; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

PLESKOT  PIOTR  – 794753; ur. 29.06.1910 r.; Wola Różaniecka; zm. brak danych Brazylia; LAC plutonowy mechanik; 307 DM; ML.

 

 

 

 

__________________________________________________________________________________________________________

PODKOŚCIELNY  EDWARD – P 2672/ 792396; ur. 18.12.1916 r. Rokitów k. B.; brak danych, Chicago, IL USA; F/Lt. porucznik pilot, 318 Dywizjonu Myśliwsko- Rozpoznawczego (DMR); 2 x KW, ML.

 

 

 

 

___________________________________________________________________________________________________________

WANCISIEWICZ  JAN – 782234; ur. 21.11.1913 r. Aleksandrów; zm. 25.07.2012 r. Knutsford, Cheschire W.B.; W/O st. sierżant strzelec pokładowy; 301,300 DB; VM  V kl.; 4xKW; 4x ML; ODRK. W 1941 r. 01. 1/2 ocalał z załogi rozbitego Wellingtona GR-K, który przy podejściu do lądowania przepadł i rozbił się. Reszta załogi zginęła.
Uzupełnienia: http://www.muzeumlotnictwa.pl/img/wydawnictwa/Nocnych_lotow_swiadectwa.pdf
Fragment wydawnictwa Krzysztofa Mroczkowskiego i Andrzeja Olejko ” Nocnych lotów świadectwa”:
1 stycznia 1941 r. celem dla załóg dywizjonu była Brema. Dolot na cel i bombardowanie odbyły się bez przeszkód, kłopoty zaczęły się podczas powrotu gdyż nad Anglią panowały bardzo trudne warunki pogodowe – burze śnieżne, wichury. w związku z tym była bardzo słaba widoczność, która była  przyczyną tragedii. Z pośród sześciu wysłanych załóg, tylko jedna lądowała na lotnisku Swinderby,  reszta lądowała na lotnisku Paddington 208 . Niestety dwa samoloty: GR-A (T2517) i GR-K (T2518) rozbiły się podczas lądowania. W pierwszym zginęła cała załoga: S/ldr Stefan Floryanowicz, P/Marian Olszyna, F/o Hieronim Kublacki, Sgt  Jan  Hejnowski, Sgt Ludwik Ggackowski, Sgt Adam Guzowski zaś z drugiej załogi przeżył tylny strzelec Jan Wancisiewicz, polegli natomiast: P/o Bolesław Mmurawski, P/o Tadeusz Dziubiński, P/o Bolesław Sadowski, Sgt Kazimierz Sawicz, Sgt  Gustaw Kasianowski.

___________________________________________________________________________________________________________

WISŁOCKI  STANISŁAW – P-2058; ur. 8.10.1899 r. Zofiampol k. B.; brak danych; Brazylia; F/O kapitan administracja; brak danych; 2xML.

 

 

 

 

___________________________________________________________________________________________________________

Lista Krzystków – powiat tomaszowski
Lista zawiera 17 nazwisk, w tym jednej kobiety (Czuchaj Jadwiga). Są pomiędzy nimi trzej piloci; trzech mechaników; dwóch kierowców; jedna kelnerka; oficer techniczny; pomocnik magazyniera, kancelista; obsługa techniczna; elektryk i radiomechanik. W wielu przypadkach brak jest informacji co do tego w jakim dywizjonie służyli. Z odnotowanych wynika, że w 300 DB (3); 301 DB (1); 304 DB (2); 307 DMN (1); 309 DMR (1); 315 DM (1). Dwoje z powiatu tomaszowskiego urodziło się w Tomaszowie Lubelskim; w Tyszowcach (3); w Łaszczowie (2) i po jednej osobie w Telatynie; Siedliskach; Chyży; Ciotuszy Starej; Czartowcu; Rzeplinie; Łykoszynie, Rachaniach; Werechaniach i Bełżcu. Byli to mężczyźni w rocznikach 1899-1925 r. Ich bohaterstwo w walkach nagrodzono wielokrotnie Medalem Lotniczym (28); Krzyżem Walecznych (2); Krzyżem Virtutti Militari Kl. V (1); Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami (SkZzM – 1 x).  Po wojnie osiedlili się w Wielkiej Brytanii; Kanadzie, Francji; Australii; Brazylii. Niewielu powróciło do Polski. W wielu przypadkach nie mamy informacji co do tego.  W  dziewięciu przypadkach nie wiemy czy osoby te przeżyły wojnę. W 1941 r. zmarł tragicznie Barcicki Jerzy. Pozostali przeżyli wojnę i zmarli w latach:  1972; 1982; 1983; 1988;  1991; 2007; 2012 r.

__________________________________________________________________________________________________________

BACHRYNOWSKI  BRONISŁAW – 703892; ur. 5.04.1919 r. Werechanie; zm. 13.10.1983 r. Londyn Wielka Brytania; LAC st. szeregowy radiomechanik; 304 DB

__________________________________________________________________________________________________________

BARCICKI  JERZY – 783415; ur. 30.09.1916 r.; Łaszczów; zm. 14.06.1941 r. Perth, Tayside Wielka Brytania; Cpl plutonowy pilot; brak danych; ML.
Uzupełnienia: http://biblioteka.wsosp.pl/index.php/pl/aktualnosci/299-ludzie-lotnictwa/b-pozycje?start=808
plut. pch.-Cpl (783415) Jerzy BARCICKI (30.09.1916 – 14.06.1941); pilot; zmarł w szpitalu wojsk. Lamberth Stirlingshire, pochowany na cment. w Perth (Szkocja – UK), grób 20/B – (Tadeusz J. KRZYSTEK – POLSKIE SIŁY POWIETRZNE W WIELKIEJ BRYTANII)
plut. pchor. pil. (P-783415) Jerzy BARCICKI – ur. 30.09.1916 r. s. Tadeusza i Zofii. W 1936 r. wstąpił do SPL w Dęblinie. W 1938 r. ze względu na stan zdrowia, przeniesiony do rezerwy. W 08.1939 r. powołany do służby wojskowej w ramach powszechnej mobilizacji, przedostał się do Francji, a następnie do Wielkiej Brytanii. Skierowany do Centrum Wyszkolenia Ziemnego w Blackpool. Zmarł 14.06.1941 r. w szpitalu wojskowym w Lambert w Stirlingshire. Pochowany na Cmentarzu w Perth (Szkocja-UK), grób nr 20, sekcja B. – (CAW.Ap-, Waldemar WÓJCIK)
P-783415 BARCICKI Jerzy, plut. pchor. pil.-Cpl, ur. 30.09.1916 r. W 1936 r. wstąpił do SPL w Dęblinie, w 1938 r., ze względu na stan zdrowia, przeniesiony do rezerwy. W 08.1939 r. powołany do służby wojskowej w ramach powszechnej mobilizacji, przedostał się do Francji, a następnie do Anglii. Skierowany do Centrum Wyszkolenia Ziemnego w Blackpool. Zm. 14.06.1941 r. w szpitalu wojskowym w Lambert w Stirlingshire. Pochowany na cmentarzu w Perth (Szkocja), grób nr 20, sekcja B – (O. CUMFT i H.K. KUJAWA – KSIĘGA LOTNIKÓW POLSKICH 1939-1946).

___________________________________________________________________________________________________________

BROGOWSKI  JAN  BOLESŁAW – P-0950; ur. 3.08.1906 r.; Bełżec; zm. 12.02.1972 r. Vancouver, BC Kanada; F/Lt kapitan pilot; 300 DB; VM V kl; 2 x KW; SKZzM;4xML.
Uzupełnienia: http://www.stankiewicze.com/vm/kanada_a.htm
Urodzony 3 sierpnia 1906 roku. Kapitan (Flight Lieutenant) Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Pilot 300 Dywizjonu Bombowego “Ziemi Mazowieckiej”. Po demobilizacji wyemigrował do Kanady. Zmarł 12 lutego 1972 roku w Vancouver (British Columbia). Order Wojenny Virtutti Militari V Klasy (nr 11088).

 

____________________________________________________________________________________________________________

BULEWICZ  PIOTR – 780004; ur. 17.05.1904 r. Tyszowce; brak danych Warszawa; F/sgt sierżant mechanik pokładowy; 300 DB;4xML.

____________________________________________________________________________________________________________

CZUCHAJ  JADWIGA – 2793250; ur. 25.10.1924 r. Łaszczów; brak danych ACW1 ochotniczka kelnerka; ostatni przydział NEWTON; ML.

____________________________________________________________________________________________________________

DUDZIŃSKI  NIKODEM – P-1104; ur. 22.04.1907 r. Tyszowce; zm. 00.00.1991 r. Velizy-Villacoublay, Francja; brak danych; S/Ldr major oficer techniczny; brak danych; 3xML.
Uzupełnienia: http://roberthorbaczewski.pl/aktualnosc12,5,,rok-1946—operacja-zachod.html
cytat: „Nikodem Dudziński, ojciec pani Barbary pochodził z Tyszowiec. Urodził się w 1907 roku, w ubogiej rodzinie, która zajmowała się uprawą roli i jak każdy niemal w tej miejscowości – szyciem butów. Dudzińskiemu udało się wyrwać z biedy. Ukończył studia na Politechnice Lwowskiej i został inżynierem – chemikiem. Po studiach przeniósł się do Warszawy i rozpoczął pracę jako konstruktor samolotów. W 1932 roku ożenił się ze Stanisławą Lebiedowicz z Hrubieszowa. Młodzi zamieszkali w Milanówku niedaleko Warszawy. Wynajęli tam mały domek, gdzie urodziły się dzieci: Marek i Barbara. W Milanówku mieszkali do września 1939 roku.(…) – W Warszawie czekał na nas elegancko ubrany mężczyzna. Mama sądziła, że to pułapka, ale kiedy zaczął wymieniać osoby z naszej rodziny, zrozumiała, że przysłał go ojciec, bo kto mógłby znać tak wiele szczegółów. Ten pan umówił się z mamą na spotkanie w innym terminie i wyjaśnił jej, że prawdopodobnie będzie możliwość opuszczenia kraju i dołączenia do ojca – mówi pani Barbara.
Stanisława Dudzińska jeszcze wtedy nie wiedziała, że jej mąż Nikodem, nie mogąc wrócić do Polski, w jakiś sposób przedarł się do Rumunii, gdzie stacjonowała jego dywizja lotnicza. Na miejscu omal nie został rozstrzelany za szpiegostwo, bo nie miał dokumentów. W podróży został okradziony. Uratował go znajomy z wojska. Poświadczył jego tożsamość. Razem już, wraz z częścią polskich żołnierzy, przedostali się do Francji. Stamtąd do Szkocji. Tam trafili do jednego z wielu obozów dla uchodźców. Część polskich pilotów trafiła do dywizjonów RAF – Królewskiego Lotnictwa. Nikodem z blisko 60 innymi polskimi inżynierami rozpoczął pracę w Królewskim Instytucie Lotnictwa w Farnboroughu. Pracował nad stopami żaroodpornymi dla potrzeb lotnictwa. Po wojnie nie miał po co wracać do Polski. On, walczący u boku aliantów, dla komunistycznej bezpieki był szpiegiem.”

____________________________________________________________________________________________________________

FEDYNA  ALEKSANDER – 783318; ur. 25.07.1904 r.; Rachanie; zm. 25.03.1988 r. Townsville, QLD Australia; Sgt. st. sierżant pomocnik magazyniera; brak danych; 3 x ML.

____________________________________________________________________________________________________________

GIZEWSKI  FELIKS – 703365; ur. 11.11.1918 r. Tomaszów Lubelski; brak danych; AC 1; kapral kierowca, brak danych.

____________________________________________________________________________________________________________

GUBIŃSKI  JAN – 704203; ur. 20.05.1917 r. Łykoszyn; brak danych; LAC st. szeregowy bez specjalności; 309 DMR; ML.

____________________________________________________________________________________________________________

KOTOWICZ  TADEUSZ – 780471; ur.20.12.1904 r. Telatyn; zm. 00.00.1982 r. Northampton Wielka Brytania; LAC plutonowy mechanik; 304 DB; ML.

____________________________________________________________________________________________________________

KOZŁOWSKI  HENRYK  STANISŁAW – 793610; ur. 15.101904 r.; Rzeplin; zm. 2.02.1971 r. w Lincoln Wielka Brytania; SGT st. sierżant kancelista; brak danych; 3 x ML.

____________________________________________________________________________________________________________

LEJA  KAZIMIERZ – 703005; ur. 24.02.1906 r. Czartowiec; brak danych; Francja; LAC plutonowy obsługa techniczna; brak danych; ML.
Uzupełnienia:   http://biblioteka.wsosp.pl/index.php/pl/aktualnosci/299-ludzie-lotnictwa/b-pozycje?start=804
Wzmiankowany przy biogramie innego lotnika:
ppor.-F/O (704249, P-2626) Józef BARCIKOWSKI (06.04.1914 – 23.02.1945); nawigator; 300 Dywizjon Bombowy. Lot bojowy samolotem Lancaster-PA161 z lotniska RAF Faldingworth. Bombardowanie zakładów „Daimler-Benz” w Pforzheim. Po wykonaniu zadania podczas silnej obrony plot., w locie powrotnym samolot został zestrzelony przez nocnego myśliwca nad Sindelfingen. (Uratowali się skokiem ze spadochr.: R. PEISKER, H. JACHACZ, Z. MINKLER, S. LEJA i dostali się do niewoli. Reszta załogi zginęła). Pochowany na Bryt. Cment. w Bad Tölz Durnbach (Niemcy), grób 16/8/F – (Tadeusz J. KRZYSTEK – POLSKIE SIŁY POWIETRZNE W WIELKIEJ BRYTANII W LATACH 1940-1947; 2011)

____________________________________________________________________________________________________________

LEWCZUK  JERZY – brak numeru; ur. 27.11.1907 r. Tyszowce; brak danych; podporucznik oficer techniczny, brak danych.
Uzupełnienia: Andrzej Kędziora – Zamościopedia –  http://www.zamosciopedia.pl/index.php/la-le/item/5680-LEWCZUK%20JERZY%20(1907-2007)%20pilot%20i%20kostruktor%20lotniczy
(1907-2007) zmarł w wieku 100 lat. Urodzony w Tyszowcach; w czasie rewolucji z rodzina w Rosji; ukończył zamojskie gimnazjum jako wyróżniający się uczeń (1928); następnie Politechnikę Warszawską; pracował w PLL „Lot” jako inżynier konstruktor; w czasie wojny służył w RAF; byłe we Francji, Hiszpanii; po wojnie przez 7 lat szkolił pilotów w Turcji. Od 1950 r. w USA, gdzie uzyskał doktorat; na emeryturze George Levczuk osiadł w Kalifornii; w l.90. nawiązał sentymentalny kontakt z gimnazjum zamojskim.

____________________________________________________________________________________________________________

MACEWKA  JAN – 709990; ur. 6.07.1916 r.; Tomaszów Lubelski; brak danych; Rio de Janeiro Brazylia; LAC; kapral kierowca; 301 DB; 2 x ML.

____________________________________________________________________________________________________________

MAZUR EDWARD – 794469; ur. 8.12.1919 r.; Chyże; zm. 15.05.2012 r. Shrewsbury Wielka Brytania; W/O plutonowy pilot; brak danych; ML.
Uzupełnienia: https://www.shropshirestar.com/news/2012/05/28/polish-spitfire-pilot-dies-at-shropshire-home/
(tłumacz automatyczny- przypuszczamy, że chodzi o ww. E. Mazura, chociaż miejsce urodzenia jest podawane inne.). Polski pilot myśliwski, który uciekł z pokonanej ojczyzny w 1939 r. I udał się do Wielkiej Brytanii, by latać z RAF, zmarł w domu opieki Shropshire w wieku 92 lat. Pilot Spitfire Eddie Mazur z Shrewsbury przyleciał z kilku lotnisk w Shropshire, a podczas służby wojennej zestrzelił trzy latające bomby V1. Później odbył szkolenie pilotów na żywo dla studentów kontrolerów lotów RAF Shawbury. Po przejściu na emeryturę w wieku 65 lat ukończył 16 000 godzin lotu i około 23 000 lądowań. Zmarł w domu opieki Roden Hall 15 maja, a pogrzeb odbył się w zeszłym tygodniu w kościele St Winefride’s RC Church w Shrewsbury. Przetrwał jego żona Gladys, dzieci Christine Moss i Marek Mazur, dwoje wnucząt i troje prawnucząt. Urodzony Edward Mazur w grudniu 1919 r. Pod Warszawą, w części Polski, która jest teraz na Ukrainie, kształcił się, by zostać mnichem, zanim nauczył się latać na szybowcach i zdobywać latający błąd. W 1938 wstąpił do lotnictwa polskiego. Po inwazji Stalina w 1939 r. Poleciał dwupłatowcem z północnej Polski – obecnie Łotwy – do Rygi. Został uwięziony przez Rosjan, kiedyś wysłany do obozu syberyjskiego i skazany na śmierć za kradzież bochenka chleba. Zbawienie nastąpiło w 1941 r., Kiedy Niemcy zaatakowały Rosję, a polskich jeńców zwolniono, by przybyć do Wielkiej Brytanii. Z RAFem Mazur służył w 57, 291, 577 i 317 polskich eskadrach, latając samolotami od Spitfire i Hurricane do bombowców nurkujących Vengeance i trenerów  Oxfordu. Jego służba obejmowała zaklęcia w RAF Rednal, niedaleko Oswestry i RAF Montford Bridge. Po wojnie był w RAF Shawbury, latającym tłokiem Provosts, dyszami Vampire i Jet Provosts, zapewniając szkolenia pilotów na żywo dla studentów. Po jego pogrzebie odbył się pogrzeb w South Shropshire Remembrance Park w Rushbury.

___________________________________________________________________________________________________________

SZCZĘSNY  JAN  JÓZEF – 704 529; ur. 7.07.1919 r.; Ciotusza Stara; zm. 30.12.2007 r. Lincoln Wielka Brytania; LAC kapral radiomechanik; 307 DMN; 300 DB; ML.

___________________________________________________________________________________________________________

WŁASZYNOWICZ  MARIAN – 784429; ur. 22.09.1913 r. Siedliska k. Tomasz. Lub.; brak danych; Cpl. majster elektryk; 314 DM; 2 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

Lista Krzystków – powiat hrubieszowski
Z Hrubieszowszczyzny w RAF-ie służyło łącznie dwadzieścia osiem osób, w tym dwie kobiety. Odnotowano siedmiu pilotów; trzech radiooperatorów; trzech strzelców pokładowych; dwóch radiomechaników; trzech mechaników; jednego mechanika pokładowego9; oficera technicznego; rusznikarza; kancelistkę; obsługę techniczną; magazyniera; tapicera balonowego; pomoc kucharza. Kilku z nich spełniało inne, bliżej nie określone zadania, wymieniane w dokumentach  – „bez specjalności”. Jako miejsce urodzenia podawali: Hrubieszów (6); Podhorce (2); Dołhobyczów (2); Mircze (2); Turkowice (2). Pozostali urodzili się w Ornatowicach; Starej Wsi; Strzyżowie; Wereszynie; Szychowicach; Nieledwi; Honiatyczach, Honiatyczkach; Konopnem; Rulikowcach i Wiszniowie. W dokumentach RAF-u odnotowano przydział do następujących dywizjonów: 300 DB (4); 301 DB (4); 302 DM (1); 303 DM (1); 304 DB (1); 305 DB (2); 307 DMN (2); 308 DM (1); 315 DM (1); 317 DM (3); 131 Wing (1); 6 OTU (1).  Poświęcenie i służbę w RAF honorowano wielokrotnie Medalem Lotniczym Ml (48); Krzyżem Walecznych (22); Virtutti Militari V kl. (4); AFC (brytyjskim krzyżem lotniczym – 1); DFC (Zaszczytnym Krzyżem Lotniczym – 1); DFM (brytyjskim odznaczeniem wojskowym – 2); SKZzM (1); a nawet OBE (1) Najwspanialszym Oredem Imperium Brytyjskiego (klasy Oficer Order), którym wyróżniono kapitana Ludwika Białkowskiego (strzelca pokładowego). W czasie wojny zginęło trzech; w 1944 r. dwóch – we Francji i na Węgrzech oraz w 1945 r. jeden – w Niemczech. W jedenastu przypadkach nie mamy informacji. Reszta przeżyła wojnę i zmarła w latach:  1963; 1966; 1976; 1983; 1989; 1992; 1996 (3); 2000; 2004; 2006; 2012; 2017 r. Po wojnie w Wielkiej Brytanii pozostało dziewięciu; trzech emigrowało do Kanady; trzech do USA; pozostali do Brazylii; Wenezueli; Australii. Ilu wróciło do Polski, nie wiemy, poza jednym przypadkiem. W WAAF służyły dwie kobiety: Stańczykiewicz Danuta Anna (kancelistka) i Głowacz Stefania ( pomoc kucharza).

_________________________________________________________________________________________________________

BARSZCZ  ADAM (BARSH) – 782795; ur. 26.07.1918 r. Wiszniów; zm. 12.11.2012 r. w Orpington, Kent Wielka Brytania; W/O. st. sierżant pilot; 305 DB; KW;ML.
Uzupełnienia: pięknie opracowany życiorys Adama Barszcza przez Pana Piotra Sikorę – źródło: http://www.polishairforce.pl/barszcz.html
Adam Barszcz urodził się 26 lipca 1918 r. w miejscowości Wiszniów niedaleko Tomaszowa Lubelskiego jako jedyne dziecko Feliksa i Marii z domu Matuszewskiej. Rodzina Barszczów mieszkała w Lublinie, gdzie też młody Adam spędził swoje dzieciństwo. Nie było ono łatwe, jako że bardzo wcześnie stracił ojca, a w krótkim okresie potem zmarła jego matka. Wychowaniem chłopca zajęła się rodzina, w szczególności wuj. Po ukończeniu szkoły powszechnej trafił do szkoły zawodowej w Lublinie, dzięki której uzyskał wykształcenie mechanika. Bardzo wcześnie też dało znać o sobie inne jego zainteresowanie: lotnictwo. Na kursie szybowcowym w Ustianowej zdobył kategorie „A”, „B” i „C”, a następnie odbył kurs motorowy w Białej Podlaskiej, stając się pilotem samolotów silnikowych. W wieku 18 lat na ochotnika zgłosił się do 1 Pułku Lotniczego w Warszawie, chcąc kontynuować przygodę z lataniem. Został skierowany do Eskadry Szkolnej w Oborach, w której miał okazję uczyć się za sterami takich samolotów jak RWD-8, RWD-13 oraz PWS-26. W 1939 r. został wysłany do Centrum Wyszkolenia Lotnictwa nr 1, gdzie – jak sądził – uda mu się zdobyć kwalifikacje jako pilot myśliwski. Plany kpr. Barszcza przerwała jednak wojna.
We wrześniu 1939 r. Barszcz jak tysiące innych przebył drogę polskiego tułacza, przekraczając po inwazji radzieckiej granicę polsko-rumuńską. Dalsze jego losy to pobyt w obozie internowania, droga do Bukaresztu, gdzie uzyskał polskie dokumenty, a następnie podróż morska do Francji. Na wiosnę 1940 r. dotarł do Lyonu, gdzie jak wielu polskich lotników w koszarach na lotnisku Bron oczekiwał na szansę przeszkolenia i wzięcia udziału w walkach powietrznych. Niestety, spełnił się najczarniejszy ze scenariuszy, Francja skapitulowała po nieco ponad miesiącu walk, zaś dla Polaków ostatnią nadzieją okazała się Anglia. Barszcz początkowy okres swego pobytu na Wyspie spędził na szkoleniu teoretycznym i ucząc się języka angielskiego w Blackpool, które przez cały okres wojny było „stolicą” polskiego lotnictwa. W czerwcu 1941 r. został wysłany do Peterborough, gdzie mieściła się polska szkoła pilotażu początkowego 25 (Polish) Elementary Flying Training School. Pierwszy, solowy lot na maszynie Tiger Moth wykonał 20 czerwca. W pierwszym okresie swego szkolenia spędził ok. 25 godzin latając samotnie oraz podobną ilość wraz z instruktorem. Ostatni lot w Peterborough wykonał 15 lipca, po czym został wysłany do polskiej szkoły pilotażu podstawowego 16 (Polish) Service Flying Training School w Newton, gdzie już 24 lipca pilotował po raz pierwszy Oxforda. Kurs w Newton zakończył 14 października 1941 r. Po krótkiej przerwie, na wiosnę 1942 r. czekał go kolejny przydział – w kwietniu został skierowany na kurs w jednostce wyszkolenia bojowego 18 Operational Training Unit (18 OTU) w Bramcote, gdzie czekały na niego prawdziwe maszyny bombowe. Pierwszy, jeszcze niesamodzielny lot na Wellingtonie wraz z Sgt Franciszkiem Zarembą odbył 24 kwietnia (Zaremba zginął kilka miesięcy później w Halifaksie nad Norwegią). Barszcz wpisał do swego log-booka jeszcze kilka podobnych lotów treningowych, by w końcu 26 kwietnia samodzielnie poprowadzić dwusilnikową maszynę. W tym okresie latał też z Sgt Marianem Błachowskim, który – podobnie jak Zaremba – niebawem zginął, gdy jego Wellington z 301 Dywizjonu został zestrzelony nad Danią, a jedyną ofiarą stał się właśnie Błachowski. Powoli tez zaczął krystalizować się skład osobowy przyszłej załogi Barszcza: F/Sgt Michał Leszkiewicz (początkowo pierwszy pilot), nawigator F/O Stefan Lintzel, radiooperator Sgt Edward Pelc oraz strzelcy: Sgt Feliks Ratajski oraz Sgt Witold Raginis.
Z tą oto załogą, wciąż jeszcze jako drugi pilot i kursant 18 OTU, Barszcz wyruszył na swe pierwsze zadanie bojowe – nocą z 25 na 26 czerwca 1942 r. uczestniczył w trwającym 6 godzin i 20 minut locie na bombardowanie Bremy. Krotko po tym został przydzielony do stacjonującego w Hemswell 305 Dywizjonu Bombowego „Ziemi Wielkopolskiej” im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Początkowy okres służby wypełniły loty treningowe, swój drugi lot bojowy Barszcz z tą samą załogą, lecz innym pierwszym pilotem (F/O Kazimierzem Borowskim) wykonał nocą z 18 na 19 sierpnia na Wellingtonie IV SM-O. Zadaniem było minowanie wybrzeża, tzw. gardening. Ten trwający ponad cztery godziny lot również zakończył się powodzeniem.
Niestety powiedzenie „do trzech razy sztuka” dla załogi Barszcza okazało się skrajnie pechowym. Nocą z 20 na 21 sierpnia ten sam Wellington pilotowany przez Barszcza wystartował do kolejnego minowania wybrzeża francuskiego w okolicach Brestu. Mimo że ostrzał lekkiej artylerii przeciwlotniczej dawał się we znaki, lot początkowo przebiegał bez zakłóceń. Zbliżała się północ i wydawało się, że ciemności są dostateczną osłoną. W pewnym jednak momencie Barszcz poczuł, że zaczyna tracić władzę nad maszyną, która pomimo jego starań nie dała się wyciągnąć z opadania. Zdołał jeszcze ostrzec załogę i w ostatniej chwili posadzić gładko Wellingtona na powierzchni wody. Zestrzelona maszyna nie mogła długo utrzymywać się na wodzie, rozpoczęła się więc dramatyczna walka załogi o przeżycie. Udało się jej błyskawicznie napełnić dinghy i bezpiecznie znaleźć w niej schronienie, obserwując jak kadłub bombowca osuwa się w głębinę. Po pewnym czasie załoga została podjęta przez niemiecką łódź patrolową i trafiła do niewoli.
1 września 1942 r., po wstępnych przesłuchaniach Barszcz został wysłany do Stalagu VIII-B w Lamsdorf (obecnie Łambinowice niedaleko Opola). Stamtąd 18 września 1943 r. przeniesiony został do Stalagu Luft 1 w Barth. Kolejnym miejscem jego niewoli był Stalag IV-B w Mühlberg, gdzie przebywał od 5 listopada 1943 r. do 11 lutego 1944 r. Następnie przenoszono go do Stalagu Luft 6 w Heydekrug koło Memel na Litwie (18 lutego – 5 lipca 1944 r.) oraz Stalagu Luft 4 w Gross Tychow (19 lipca do 6 lutego 1945 r.). To właśnie tu, będąc jeńcem wojennym i podlegając stosownym prawom wynikającym z konwencji genewskiej, zobaczył okrutne oblicze wroga. Marsz ze stacji kolejowej do obozu, odbywał się właściwie biegiem, jeńcy byli popędzani i kłuci bagnetami, słysząc z ust żołnierzy niemieckich, że to za Drezno, za Hamburg, za Berlin. Jeńcy byli skrępowani razem, co znacznie utrudniało bieg. Barszcz widział mnóstwo leżących na ziemi towarzyszy niedoli. Spodziewając się takiego obrotu sprawy, wraz z przykutym do siebie towarzyszem, dostał się do środka kolumny. To uchroniło go przed ciosami niemieckich karabinów. Ostatnim obozem jenieckim był Stalag XI-B w Fallingbostel w Dolnej Saksonii, do którego dostał się 29 marca 1945 r. Tam 22 kwietnia 1945 r. oswobodziły go wojska brytyjskie.
Po powrocie do Wielkiej Brytanii i do swej angielskiej narzeczonej, która była tancerką baletową, 5 maja 1945 r. został skierowany do Bazy Sił Powietrznych w Dunholme Lodge. 3 grudnia 1946 r. włączony został w skład Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia. Zdecydował się na pozostanie na emigracji – tym bardziej, że zdążył tymczasem założyć rodzinę – i podjęcie służby w lotnictwie brytyjskim. W Polskich Siłach Powietrznych jego ostatnim polskim stopniem był starszy sierżant, a brytyjskim – Warrant Officer. Za zasługi wojenne odznaczono go Krzyżem Walecznych, Medalem Lotniczym i medalami pamiątkowymi.
16 kwietnia 1947 r. Barszcz dostał przydział do bazy RAF w Hemswell. Kolejnym przydziałem było RAF Uxbridge (1 czerwca 1947 r. – 16 maja 1948 r.). Następnie (po załatwieniu formalności dotyczących osiedlenia się w Anglii) 4 stycznia 1949 r. wysłano go na lotnisko Cardington. Po krótkim pobycie, 10 stycznia został oddelegowany do Innsworth, skąd 25 maja trafił na lotnisko Digby. Od 26 maja do 16 grudnia był przydzielony do 138 Dywizjonu Bombowego RAF (138 Squadron), wyposażonego w samoloty Lincoln. Po raz pierwszy po wojnie zasiadł za sterami samolotu – Harvarda – 27 maja 1949 r., będąc wcielonym do szkoły pilotażu 2 Flying Training School w South Cerney. W styczniu 1950 r. został skierowany do szkoły zaawansowanego pilotażu 201 Advanced Flying School w Swinderby. Tam ponownie latał na Wellingtonach. W następnym okresie (od 28 marca do 18 czerwca) przebywał na lotnisku Finningley. W czerwcu 1950 r. przeniósł się do bazy RAF w Abington, gdzie miał okazję pilotować samoloty typu Anson. W sierpniu dostał przydział do jednostki wyszkolenia bojowego 240 Operational Conversion Unit w North Luffenham, gdzie czekały na niego samoloty typu Valetta. Swój ostatni lot na maszynie tego typu wykonał 29 września 1950 r. wraz z F/Lt Mitchelem.
W czasie swej lotniczej przygody w Wielkiej Brytanii pilotował samoloty typu: Tiger Moth, Oxford, Anson, Harvard, Wellington, Lancaster i Valetta. Powiększająca się rodzina i obowiązki spoczywające do tej pory tylko na barkach żony Mary wymagała częstszej jego obecności w domu. Zrezygnował więc z lotnictwa i znalazł pracę w firmie produkującej specjalistyczne obuwie baletowe, gdzie pracował aż do emerytury. Wbrew pozorom była to bardzo precyzyjna praca, zaś doświadczenie zdobyte w ciągu kolejnych lat sprawiło, że opuszczał swą firmę jako ceniony fachowiec.
Adam Barszcz mieszkał w Orpington na obrzeżach Londynu. Zmarł 12 listopada 2012 r. w wieku 94 lat. Był żonaty, miał cztery córki.

________________________________________________________________________________________________________

BIAŁKOWSKI  LUDWIK  SEWERYN – 76633; ur. 10.01.1902 r.: Honiatyczki; zm. 14.05.1992 r. Barry’s Bay, ON Kanada; F/Lt. kapitan strzelec pokładowy; 300 DB; KW; ML;OBE
Uzupełnienia: źródło: http://biblioteka.wsosp.pl/index.php/pl/aktualnosci/299-ludzie-lotnictwa/b-pozycje/1495-bia%C5%82kowski-ludwik-seweryn
kpt.-F/Lt (76633) Ludwik Seweryn BIAŁKOWSKI (10.01.1902 – 14.05.1992); oficer techniczny; 300 Dywizjon Bombowy; zmarł w Barrys Bay (Ontario – Kanada); odznaczony Officer of the Order of the British Empire (Krzyż Oficerski Orderu Imperium Brytyjskiego). mjr – (Tadeusz J. KRZYSTEK – POLSKIE SIŁY POWIETRZNE W WIELKIEJ BRYTANII)
Ppor. inż. L. BIAŁKOWSKI – Dział Uzbrojenia PZL Wytwórni Płatowców. W Anglii; w 1942 r. w RAE (Royal Aircraft Establishment – Królewski Instytut Techniczny Lotnictwa)– (Jerzy PŁOSZAJSKI – TECHNICY LOTNICTWA POLSKIEGO NA ZACHODZIE 1939-1946)
BIAŁKOWSKI Ludwik Seweryn – inż. Politechnika Lwowska, ppor. (P/O); od VII-40 of. uzbr. Dyw. 300, a od VIII-41 – bazy Hemswell (Dyw. 300 i 301), por. (F/L); ochotniczo odbył 7 lotów bojowych jako strzelec; V-42 przen. do RAE (Royal Aircraft Establishment – Królewski Instytut Techniczny Lotnictwa) Farnborough. kpt. (S/L). Srebrny Krzyż Zasługi, Krzyż Walecznych, Medal Lotniczy, Officer, Order ofthe British Empire. W 1943 r. w Polskim Dziale Organizacji Techniki i Zaopatrzenia, Sekcja Napraw i Obsługi, uzbrojenie – (Jerzy PŁOSZAJSKI – TECHNICY LOTNICTWA POLSKIEGO NA ZACHODZIE 1939-1946)
kpt. strzelec. inż. (P-76633) Ludwik Seweryn BIAŁKOWSKI – ur. 10.01.1902 r. w Honiatyczach pow. lubelski, s. Roberta i Jadwigi z EBENBECZERÓW. Maturę uzyskał w Gimnazjum w Hrubieszowie w 1923 r. Inżynier mechanik absolwent Politechniki Lwowskiej z 1928 r. Powołany do wojska w 1929 r. ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Lotnictwa służył w Instytucie Badań Inżynierii jako konstruktor. Żonaty z Haliną DU-CHǍTEAU 07.10.1930 r. posiadali dwoje dzieci syna Andrzeja (1931) i córkę Barbarę (1932). Po przybyciu do Wielkiej Brytanii w 07.1940 r. skierowany do 300 Dywizjonu Myśliwskiego „Ziemi Mazowieckiej” jako Oficer Uzbrojenia. Od 08.1941 r. był Oficerem Uzbrojenia Stacji Hemswell (Dywizjony 300 i 301), Ochotniczo odbył 7 lotów bojowych w składzie załóg. W 05.1942 r. przeniesiony do Instytutu Technicznego Lotnictwa RAF Farnborough. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Walecznych, Medalem Lotniczym, Officer of the Order of the British Empire (Krzyż Oficerski Orderu Imperium Brytyjskiego). – (CAW.Ap-, Waldemar WÓJCIK)

__________________________________________________________________________________________________________

BUJA  MIECZYSŁAW -709023 ur. 17.04.1926 r. Rulikówka; zm. 8.12.2004 r.: Kettering Wielka Brytania; AC 2; junak radiomechanik; ostatni przydział Cranwell.

__________________________________________________________________________________________________________

CHOMIAK  JÓZEF – 709884; ur. 23.03.1908 r.; Hrubieszów; zm. 00.00.1989 r.;Louth Lincs Wielka Brytania; LAC szeregowy rusznikarz; 300 DB.

__________________________________________________________________________________________________________

CYMBORSKI  WŁADYSŁAW – 705227; ur. 1.01.1912 r.; Hrubieszów; zm. 00.00.1983 r.; Wielka Brytania; LAC kapral magazynier; brak danych; 2 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

CZERWONKA  MIECZYSŁAW  HIPOLIT – 706916; ur. 28.01.1924 r. Konopne; brak danych; Brazylia; LAC; plutonowy tapicer balonowy; 301 DB, ML.
Uzupełnienia: zdjęcie z Listy Krzystków oraz dodatkowe dane o dacie i miejscu śmierci: 2.10.1990 r. Porto Uniao Brazylia.

__________________________________________________________________________________________________________

DEPKO  ANTONI – 703170; ur. 25.01.1914 r. Podhorce; brak danych Polska; LAC plutonowy bez specjalności; 305 DB; 3xML.

__________________________________________________________________________________________________________

GŁOWACZ  STEFANIA – 2792899; ur. 26.03.1900 r.; Werbkowice; brak danych; Cpl; kapral pomoc kucharza; ostatni przydział Faldinoworth;ML.

__________________________________________________________________________________________________________

GOTTEL  WŁADYSŁAW  (GOETTEL) – P-1115; ur. 17.11.1908 r. Honiatycze; zm. 31.08.1966 r. Kanada; F/Lt major pilot; 302 DM; KW, SKZ; 4xML; AFC.

Uzupełnienia: https://pl.wikipedia.org/wiki/161_Eskadra_My%C5%9Bliwska

Pilot był  związany z 161 Eskadrą Myśliwską (161 em), będącą pododdziałem lotnictwa myśliwskiego Wojska Polskiego II RP. W kampanii wrześniowej 1939 r. eskadra walczyła w składzie lotnictwa Armii Lwów. Porucznik Władysław Gottel był zastępcą dowódcy eskadry.

__________________________________________________________________________________________________________

GRONOWSKI  BOGDAN – 781101; ur. 8.12.1918 r.; Turkowice; brak danych Wenezuela; Sgt; kapral mechanik pokładowy; 317 DM; 2xML.

__________________________________________________________________________________________________________

GRZESZCZYŃSKI  JANUSZ – 706600; ur.12.05.1923 r.; Nieledew; brak danych; Londyn; Wielka Brytania; Sgt plutonowy pilot; brak danych; ML.
Uzupełnienia: https://mxdoc.com/zgaszam-zestrzelenie-me-262.html
Janusz Grzeszczyński (przypuszczamy, że ten sam) jest wymieniany w książce Wacława Króla „Zgłaszam zestrzelenie Mr-262”, jako jeden z pilotów Dywizjonu 309, stacjonującego od 26 X 1942 r. (eskadry A i C) na lotnisku Fido Gask (hrabstwo Perth). Wcześniej na lotnisku Dunino (leśny garnizon). W latach 23.XI do końca 1942 r. wykonywał w tym dywizjonie loty m.in. pilot plutonowy Janusz Grzeszczyński. Po zakończeniu działań wojennych w składzie dywizjonu 309 „Ziemi Czerwieńskie” nie wzmiankowany. Nie znamy jego dalszych losów.

__________________________________________________________________________________________________________

JACHIMOWICZ  MARIAN  – 794910; ur. 18.05.1919r. Wołynka k. Hrubieszowa (część wsi Ślipcze); W/O sierżant; radiooperator; 304 DB; 3x KW; 2x ML.
Uzupełnienie: Lista Krzystków – zmarł 1.06.2006 r. Sydney, NSW, Australia

 

 

 

 

 

__________________________________________________________________________________________________________

KORAB-RULIKOWSKI  JERZY  (DE MORES) – brak nr sł. RAF; ur. 17.07.1906 r. Szychowice; zm. 28.12.1976 r. Londyn WB; brak danych; porucznik, inżynier.

__________________________________________________________________________________________________________

KORNICKI  FRANCISZEK – P-0695; ur. 18.12.1916 r. Wereszyn; zm. 16.11.2017 r.  Londyn Wielka Brytania; S/Ldr major pilot; 308, 317 DM; VM  Vkl.; 3xKW; 3xML.
Uzupełnienia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Kornicki

 

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nie-zyje-plk-franciszek-kornicki-dowodca-dywizjonu-308,791021.html
_____________________________________________________________________________________________________________________________________
KOWALSKI  JAN- P-1909/793450;ur. 19.11.1916 r. Mircze; zm. 15.05.2000 r.; Nottingham Wielka Brytania; F/Lt porucznik pilot; 303 DM; VM  V kl.; 3xKW; 3x ML; DFC.
Uzupełnienia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kowalski_(pilot)
Jan Kowalski (ur. 19 listopada 1916 w Mirczu, zm. 15 maja 2000 w Notthingham) – kapitan pilot Wojska Polskiego, kapitan (ang. Flight Lieutnant) Królewskich Sił Powietrznych. W 1932 roku wstąpił do Szkoły Lotniczej dla Młodocianych. Po jej ukończeniu został mechanikiem, po czym przeszedł kurs wyższego pilotażu i dostał przydział do 112 Eskadry Myśliwskiej. Wybuch wojny zastał go w szkole dla młodocianych – był tam instruktorem. Przez Rumunię i Francję trafił do Wielkiej Brytanii, gdzie otrzymał numer służbowy P1909. 21 sierpnia 1940 trafił do Dywizjonu 303. 22 stycznia 1941 skierowany do Dywizjonu 315. Od 21 lipca 1943 do października 1943 w Dywizjonie 316. Odszedł z RAF w 1948 i został handlowcem. Zmarł 15 maja 2000 w Notthingham. Awanse:
  • sierżant; podporucznik – czerwiec 1942; porucznik – 1 czerwca 1943; kapitan – 1 czerwca 1944
  •  liście Bajana sklasyfikowany został na 248. pozycji z 1 samolotem Luftwaffe zestrzelonym na pewno i jednym uszkodzonym.
    zestrzelenia pewne:
    • 1/8 Do-215[1] – 18 września 1940 (pilotował Hurricane’a P3089)
    • Me 109 – 26 września 1940 (pilotował Hurricane’a P3089)
    uszkodzenia:

__________________________________________________________________________________________________________

KRAUS  MICHAŁ – P-2661/781709; ur. 23.07.1915 r.; Dołhobyczów; zm. 6.02.1996 r.; Cook; Il USA; F/Lt. porucznik radiooperator; 300 DB; VM  V kl.; 4xKW; 3xML.
Uzupełnienia: http://www.polishairforce.pl/dyw300zdj.html
Przy opisie Dywizjonu Bombowego 300, w którym służył porucznik Michał Kraus, zamieszczono zdjęcie maszyny, na której przedni strzelec (M. Krause) załogi porucznika pilota Tadeusza Jasińskiego  zaprojektował godło – nietoperza – umieszczone obok oszklenia wieżyczki. Możliwe, że na zdjęciu przed Wellingtonem IC BH-T (R1211) znajduje się wśród kolegów por. Kraus.

__________________________________________________________________________________________________________

ŁUPINKA  RYSZARD  JAN – 793731; ur. 13.08.1915 r. Skrzyżowo (może Strzyżów)k. Hrubieszowa; zm. 26.04.1945 r. Hanower Niemcy; Cpl majster mechanik; 131 Wing; 3 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

MAJEWSKI  RUDOLF – 705448; ur. 10.06.1917 r. Stara Wieś;  zm. 27.08.1944 r.; Solymar-Węgry; Sgt. plutonowy strzelec pokładowy; 307 DMN; 1586 ESP; ML.
Uzupełnienia: http://niezalezna.pl/81230-smierc-polskich-lotnikow-na-wegierskiej-ziemi
W sierpniu 1944 roku załogi ze stacjonującej we Włoszech 1586 Eskadry do Zadań Specjalnych „Ziemi Mazowieckiej” latały na Halifaksach i Liberatorach, zrzucając zaopatrzenie dla walczącej Warszawy. Jedna z nich została zestrzelona 26 sierpnia 1944 roku pod Budapesztem. 26 sierpnia Halifaks wystartował z zadaniem dostarczenia kolejnych zasobników do naszej stolicy. Na jego pokładzie znajdowali się: plut. pil. Józef Woroch, kpr. bomb. Jan Kantowski, kpr. rtg. Ludwik Wantulok, kpr. mech. pokł. Alfred Szmigielski, kpr. strz. Bronisław Kłosowski, plut. strz. Rudolf Majewski. Ok. godz. 21:30 samolot został zestrzelony przez myśliwca w rejonie miejscowości Lajosmizse niedaleko Budapesztu. Maszyna eksplodowała w powietrzu, a cała załoga poległa.  – Od dziś w czterech miejscach na Węgrzech stoją pomniki upamiętniające 23 polskich pilotów, którzy śmierć ponieśli na ziemi węgierskiej lecąc z Włoch do Polski lub wracając do Włoch po dokonaniu zrzutów. Wszyscy polscy lotnicy, których śmierć upamiętniamy tymi pomnikami pochowani są pod Budapesztem –
źródło: http://www.polishairforce.pl/_cmsolymar.html
Nocą z 26 na 27 sierpnia 1944 r. poległy dwie załogi niosące tym razem pomoc Warszawie. W drodze do celu nad węgierskim miastem Lajosmizse ok. godz. 21:30 zestrzelony został przez nocnego myśliwca Halifax II FS-B (JN895), maszyna wypożyczona ze 148 Dywizjonu RAF (148 Squadron). Czterosilnikowiec zapalił się i eksplodował w powietrzu. Zginęli: plut. Woroch, kpr. Augustyn, kpr. Kantowski, kpr. Wantulok, kpr. Szmigielski, plut. Majewski oraz kpr. Kłosowski.

__________________________________________________________________________________________________________

NAŁĘCZ – MROZOWSKI  TADEUSZ – P-0703; ur. 2.11.1898 r. Hrubieszów; zm. 00.06.1963 r.; Washington USA; F/Lt kapitan oficer techniczny; brak danych; 4 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

PAWŁOWSKI  WŁADYSŁAW  LECH – 793773; ur. 6.08.1916 r. Turkowice; zm. 11.08.1944 r.; St. Valery en Caux, Francja, W//O sierżant pilot; 317 DM; 2x KW; 2x ML; RAF Plumetat-Spitfire- pochowany na cmentarzu St. Valery en Caux (27) Francja. Depozyt lotnika znajduje się w Archiwum Akt Nowych w Warszawie.
Uzupełnienia: http://aircrewremembered.com/pawlowski-wladyslaw.html
Zginął mając zaledwie 28 lat. Spitfire, na którym latał w wielu patrolach (RECCE), ostrzeliwując wrogie wojska i ich transporty, został uderzony i eksplodował. Jego jednostka stacjonowała we Francji około 6 mil od brzegów Orme. W dniu swojej śmierci- 11.08.1944 r. patrolował rozpoznawczy lot do Falais. Przed dołączeniem do 317 eskadry w czerwcu 1942 r, trenował z 58 OTU. Inne zdjęcie lotnika z kolegami przy maszynie tutaj: http://www.polishsquadronsremembered.com/317/317_faces.html
źródło: Kronika 317 Dywizjonu Myśliwskiego – Wileńskiego” str. 95 skanu – http://pism.co.uk/LOT/AV5547I.pdf

__________________________________________________________________________________________________________

STAŃCZYKIEWICZ  DANUTA  ANNA – 2793085; ur. 5.08.1296 r. Podhorce; brak danych; Cpl. kapral kancelistka; Newton, ML.

__________________________________________________________________________________________________________

SZCZUR  STANISŁAW – 705161; ur.23.12.1918 r. Hrubieszów; brak danych; F/Sgt. plutonowy strzelec pokładowy; brak danych; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

SZKODZIŃSKI  STANISŁAW – 794575; ur. 19.07.1905 r. Ornałowice (raczej Ornatowice); brak danych; LAC plutonowy mechanik; 6 OTU;2 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

SZNOL  JUDKA – 794685; ur. 29.01.1916 r.; Hrubieszów; brak danych; USA; LAC plutonowy radiomechanik; 301 DB; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

SZURA  ROMUALD – 704600; ur. 24.11.1920 r. Modryń; brak danych; LAC; kapral mechanik; 300 DB; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

WASILEWSKI  WALENTY -P-2100/780208; ur. 24.02.1916 r. Mircze; zm. 20.01.1996 r. Weston-Super-Mare Wielka Brytania; F/Lt. porucznik radiooperator; 301 DB; VM  V kl.; 4 x KW; 4 x ML; 2 x DFM.
Uzupełnienia: https://pl.wikipedia.org/wiki/212_Eskadra_Bombowa
http://mec.edu.pl/?p=488  https://pl.wikipedia.org/wiki/Dywizjon_301  
http://301.dyon.pl/txt/zalogi.138.1.html
Walenty Wasilewski (strzelec) w stopniu kaprala wchodził w skład Eskadry Bombowej (Niszczycielska Nocna), która w kampanii wrześniowej 1939 r. walczyła w składzie |Brygady Bombowej, operując z lotniska Ułęż. Potem brał udział w bitwie o Anglię walcząc w DB 301 „Ziemi Pomorskiej”. Lotnicy latali na bombardowanie portów na wybrzeżu Kanału La Manche (mi.n. Boulogne i Calais), w których Niemcy przygotowywali flotę inwazyjną. Wasilewski wymieniany jest wśród 122 polskich lotników (pilotów, nawigatorów oraz strzelców-radiotelegrafistów), którzy brali udział w bitwie o Anglię, jako załogi bombowych Battle’ów. Z Dywizjonu Bombowego 301, na specjalne szkolenie do lotów specjalnych, 8.09.1941 r. odeszła załoga w składzie której był radiooperator Ggt. Wasilewski Walenty. Pilotem był Stanisław Król. Załoga została przydzielona 25.X do Eskadry A 138 Squadronu RAF. Już 7 XI wykonała swój pierwszy lot do Polski. Po udanym zrzucie przymusowo lądowali w Szwecji, gdzie polscy lotnicy zostali internowani.

__________________________________________________________________________________________________________

WIŚNIEWSKI  JAN  (WINTON) – P-0688; ur. 16.05.1909 r. Hrubieszów; zm. 9.08.1996 r.; Ottawa, ON Kanada; F/Lt. kapitan pilot; 307 DMN; 315 DM.
Uzupełnienia: http://pism.co.uk/LOT/AV5547I.pdf
Jego zdjęcie (bez życiorysu) zamieszczono w Kronice 317 Dywizjonu Myśliwskiego „Wileńskiego”.

 

 

 

__________________________________________________________________________________________________________

ŻMUDZKI  KAROL – 708849; ur. 7.09.1909 r.; Dołhobyczów; brak danych; AC1 plutonowy obsługa techniczna; 301 DB; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

opracowanie: Ewa Lisiecka
źródło:
  1. Lista Anny i Tadeusza Krzystków – https://listakrzystka.pl/zeromski-jozef/
  2. Część I – artykułu na stronie przewodnickiej http://przewodnicyzamosc.pl/archiwa/7636
  3. http://dzieje.pl/aktualnosci/asy-przestworzy-polskie-sily-powietrzne-w-wielkiej-brytanii-1940-1947
  4. Anna i Tadeusz Krzystek. Personel Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii 1940-1947. Wydanie III Sandomierz, 2012. – http://doczz.pl/doc/1007405/personel-polskich-si%C5%82-powietrznych-w-wielkiej-brytanii-19…

 

Pięćdziesięciu chłopców z Zamojszczyzny w R.A.F.

Ponad siedemnaście tysięcy lotników w czasie II wojny światowej służyło w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Lista prowadzona przez Państwa Annę i Tadeusza Krzystków, którzy pracowali nad spisem personelu Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, jest obecnie uzupełniana przez Fundację Historyczną Lotnictwa Polskiego. Wynotowaliśmy z niej pięćdziesięciu młodych mężczyzn urodzonych w przedziale od roku 1894 do 1926 r. w Zamościu i okolicach, którzy służyli w RAF. Siedemnastu z nich urodziło się w Zamościu, po pięciu w Zwierzyńcu i w Szczebrzeszynie.  Pozostali urodzili się w Płoskiem (3); Niewirkowie; Krasnym; Tworyczowie; Dębowcu; Klemensowie, Zamszanach; Grabowcu; Białobrzegach; Starym Zamościu, Wólce Łabuńskiej i w Żdanowie. Na liście tej znalazły się także trzy kobiety urodzone w Zamościu, Złojcu i Lipsku. Dwie z nich pełniły w RAF-ie funkcje ordynansów w stopniu starszego  szeregowego, a jedna (ochotniczka) była kierowcą.
Od szeregowego po podpułkownika pełnili w RAF-ie różne odpowiedzialne funkcje wojskowe. Dwunastu z nich było pilotami; dziesięciu mechanikami (pokładowymi, radiowymi, samochodowymi); sześciu pełniło funkcje radiooperatorów; trzech obserwatorów (major i kapitan); był jeden nawigator i jeden bombardier; dwóch strzelców pokładowych. Lista Krzystków wymienia także instruktora wychowania fizycznego; oficera technicznego; kilku kierowców; elektryka, stolarzy, magazyniera, operatora maszyn budowlanych, a nawet rusznikarza. Służyli prawie we wszystkich piętnastu polskich dywizjonach bombowych (DB); myśliwskich (DM) w tym nocnych (DMN). W Dywizjonie Bombowym 300 im. Ziemi Mazowieckiej służyło jedenastu z pośród nich;  w DB 301 im. Ziemi Pomorskiej  – jeden; trzech w dywizjonie 303 im. Tadeusza Kościuszki; sześciu w DB 304; sześciu w DB 305; jeden w DB 306; trzech w DMN 307 im. Lwowskich Puchaczy; jeden w DM 308 „Krakowski”; jeden w DM 315 „Dębliński”; trzech w DM 316 „Warszawski”. W trakcie służby wielu z nich zostało wielokrotnie odznaczonych Medalem Lotniczym (95); Krzyżem Walecznych (32), Virtutti Militarii V kl. (4).
Prawie wszyscy z nich już nie żyją. Pochowani są w większości na cmentarzach obczyzny; w Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech, Australii, Irlandii; USA; Francji; RPA; Belgii. Tylko nieliczni wrócili do Polski. Powojenna sytuacja w Polsce sprawiła, że większość nie powróciła do kraju z obawy przed represjami. O wielu z nich nie ma dalszych informacji, poza odnotowanymi na liście z okresu służby w RAF-ie. Nie wiadome jest, czy żyją, czy zmarli i gdzie ewentualnie zostali pochowani.  Najmłodszy rocznik miałby w tej chwili 91-92 lata, np. Władysław Brzozowski ur. w Zamościu w 1926 r. o którym nie mamy informacji na liście. O urodzonym w 1927 r. w Szczebrzeszynie Stanisławie Syposzu  wiemy, że zmarł w 2010 r. w Wielkiej Brytanii. Podobnie nie mamy informacji o Józefie Żeromskim ur. w 1925 r. w Zamościu; Szymanowicz (Jakóbczak) Genowefie ur. w Lipsku w 1924 r. ; Tchórz Emilii ur. w Złojcu w 1922 r.; Piechowskiej Marii (Bosa) ur. w Zamościu w 1919 r. i wielu innych osobach (lista poniżej).
Publikując nazwiska naszych rodaków z Listy Krzystków mamy nadzieję na jej uzupełnienie przez naszych Czytelników, być może przez kogoś z członków rodziny lub znajomych. Wiemy już także, że lista ta nie jest pełna i posiada luki, których uzupełnienie staje się wręcz naszym obowiązkiem.  W 2017 r. obchodzono 100-lecie RAF-u. Pisał o tym m.in. Tygodnik Zamojski, wzbogacając naszą wiedzę w tym zakresie o kolejne nazwisko: Franciszka Kornickiego, pochodzącego z Wereszyna w Gminie Mircze. Był bohaterem Bitwy o Anglię. Warto przy okazji przypomnieć, że zdjęcie Kornickiego zostało umieszczone obok kultowego myśliwca Spitfire, stanowiąc symbol RAF-u na wystawie z okazji 100-lecia.  Zdjęcie uzyskało 325 tys. głosów w plebiscycie ogłoszonym przez Muzeum Królewskich Sił Powietrznych (RAF) i dziennika „The Telegraph” (szerzej o tym w linku poniżej). Kornicki urodził się w 1916 r. w Wereszynie k. Hrubieszowa i w historii RAF-u zapisał się jako najmłodszy dowódca dywizjonu Polskich Sił Powietrznych. Został nim mając zaledwie 26 lat. W grudniu 2016 r. Franciszek Kornicki skończył 100 lat. Nie wiemy dlaczego nie ma go na wspomnianej liście. Z pośród wymienionych tam osób dwudziestu mężczyzn znamy ze zdjęcia. Pozostałe pozycje zawierają braki. Możliwe, że dzięki naszemu apelowi uda się je uzupełnić. Jednak, życzeniem naszym jest, te lakoniczne i króciutkie wzmianki o naszych rodakach z Zamojszczyzny, rozbudować w piękne życiorysy. Walczyli i zginęli za Polskę na obcej ziemi, tam w większości spoczęli pośmiertnie, ale nam nie wolno o Nich nie pamiętać!
Lista Krzystków – powiat zamojski

_________________________________________________________________________________________________________

ADAMOWICZ  KLEMENS – numer służbowy RAF – 780537 – ur. 25.04.1911 r. w Zamościu; zmarł 21.12.1943 r. Belfast, Irlandia Płn. (miejsce pochówku) – stopień RAF F/Sgt sierżant pilot; znany lub ostatni przydział służbowy – 304 DB; odznaczenia 2 x ML
Uzupełnienia: http://biblioteka.wsosp.pl/index.php/pl/aktualnosci/267-ludzie-lotnictwa/a-pozycje/457-adamowicz-klemens
majst.-F/Sgt (780537) Klemens ADAMOWICZ (25.04.1911 – 21.12.1943), ur. w Zamościu; pilot; 304 Dywizjon Bombowy; zginął w samolocie „Wellington”-HF208 z lotniska RAF Predannack; Patrol zatoki Biskajskiej – w locie powrotnym nad Półn. Irlandią, samolot stanął w płomieniach, prawdopodobnie na skutek uderzenia pioruna i runął na ziemię koło miejscowości Brandon, zginęła cała załoga; pochowany w Milltown k/Belfast (LG-45) (Półn. Irlandia) – (Tadeusz J. KRZYSTEK – POLSKIE SIŁY POWIETRZNE W WIELKIEJ BRYTANII W LATACH 1940-1947; 2011)
P-780537 ADAMOWICZ Klemens, sierż. pil.-F/Sgt, ur. 25.04.1911 r. Absolwent Szkoły Podoficerów Pilotów w Bydgoszczy, podczas wojny obronnej Polski instruktor pilotażu w eskadrze treningowej 4 plot w Toruniu. Latając w Anglii w 304 db w Predannack, 21.12.1943 na Wickers „Wellington” nr HF 208 wystartował z zadaniem patrolowania rejonu Zatoki Biskajskiej i zwalczania niemieckich okrętów podwodnych. Po kilku godzinach nadano do bazy wiadomość drogą radiową o konieczności skrócenia czasu patrolowania z powodu uszkodzenia pokładowej stacji radiolokacyjnej. W locie powrotnym nad Irlandią Płn. samolot stanął w płomieniach i spadł na ziemię pod Brandon. Prawdopodobnie wypadek nastąpił wskutek uderzenia pioruna. Cała załoga (Sgt. S. CZERNIAWSKI, Sgt N.H. KUFLIK, Sgt P. KOWALEWICZ, Sgt K. ŁUGOWSKI, Sgt W. PIETRZAK) poniosła śmierć. Sierż. ADAMOWICZ został pochowany na cmentarzu Milltown pod Belfastem (Irlandia Płn.), grób nr LG-45 – (O. CUMFT i H.K. KUJAWA – KSIĘGA LOTNIKÓW POLSKICH 1939-1946)

__________________________________________________________________________________________________________

ADAMSKI  SEWERYN – 780535; ur. 8.12.1919 Zamość; zm. 11.07.1955 r. Market Rasen (pochowany), Lines Wielka Brytania; LAC plutonowy mechanik; 300 DB; 4 x ML

__________________________________________________________________________________________________________

BAŃKOWSKI PIOTR RYSZARD – 781177; ur. 3.04.1912 r. Zamość; zm. 19.06.1941 r. Nijmegen Holandia, Sgt plutonowy strzelec pokładowy; 300 DB ; 2 x KW, ML; RAF Swinderby-Wellington (pochowany) w Nijmegen Holandia.
Uzupełnienia: http://biblioteka.wsosp.pl/index.php/pl/aktualnosci/299-ludzie-lotnictwa/b-pozycje?start=892
plut.-Sgt (780554) Piotr Ryszard BANKOWSKI (03.04.1912 – 19.06.1941); strzelec pokładowy; 300 Dywizjon Bombowy. Lot bojowy samolotem Wellington W-5665 z lotniska RAF Swinderby. Bombardowanie Bremy, podczas dolotu nad cel samolot został zestrzelony do morza przez niemieckiego myśliwca koło brzegów Holandii. (Uratowali się Wiktor CEBRZYŃSKI i Stanisław WINEK, (osadzeni w obozie jenieckim). Resztę załogi morze wyrzuciło na brzeg w Amerland. Pochowany w Ameland (Nes) Friesland (Holandia) grób 7/I – (Tadeusz J. KRZYSTEK – POLSKIE SIŁY POWIETRZNE  W WIELKIEJ BRYTANII W LATACH 1940-1947; 2011)
plut. strz. (P-780554) Piotr Ryszard BAŃKOWSKI – ur. 03.04.1912 r. s. Wawrzyńca i Franciszki. Brał udział w wojnie obronnej Polski jako strzelec eskadr liniowych 5 Pułku Lotniczego w Wilnie. W Wielkiej Brytanii po przeszkoleniu skierowany do 300 Dywizjonu Bombowego „Ziemi mazowieckiej” w Swinderby. 19.06.1941 r. wykonywał w składzie załogi samolotu Vickers „Wellington” nr 5665 lot bojowy z zadaniem bombardowania Bremy. Podczas dolotu nad cel samolot został zestrzelony do morza przez niemieckiego nocnego myśliwca koło brzegów Holandii. Uratowali się: F/Lt Wiktor CEBRZYŃSKI i Sgt Stefan WINER (wyłowieni przez Niemców i osadzeni w obozie jenieckim). Wyłowiono również ciało Sgt W. SIECZKI, ciała pozostałych członków załogi: Sgt J. DOMAŃSKIEGO, Sgt W. PALENICZKA i Sgt BANKOWSKIEGO, morze wyrzuciło na brzeg tego samego dnia w Ameland w Holandii. Plut. BANKOWSKI został pochowany na Cmentarzu katolickim Ameland (Nes) Friesland, grób nr 7, rząd l, 18 mil na północ od Leeuwarden. (Holandia). Odznaczony 2x Krzyżem Walecznych oraz Polową Odznaką Strzelca..– (CAW.Ap-, Waldemar WÓJCIK)
_____________________________________________________________________________________________
BŁACHOWICZ  STEFAN – 707728; ur. 22.01.1918 r. Niewirków; zm. 16.02.1989 r. Leicester W.B.; Cpl. sierżant radiomechanik; 300 DB ; ML; Zmarł w Leicester, spopielony w Gilroes krematorium.

__________________________________________________________________________________________________________

BOBA  TADEUSZ  JÓZEF- 782718; ur. 23.05.1920 r. Zamość; zm. 4.08.2002 r. Hull W.B.; W/O sierżant pilot; 304 DB; 3x KW, ML; zmarł w Hull- spopielony w Northern krematorium.
Uzupełnienia: http://biblioteka.wsosp.pl/index.php/pl/katalogi-on-line-2/299-ludzie-lotnictwa/b-pozycje/1845-boba-tadeusz.html
25.03.1945 r. lotnicy Wellingtona „QD-Q” (HF420) W/O Tadeusza BOBY, dwukrotnie atakowali wrogi okręt. Przy pierwszej okazji (50°13’N 09°55’W) zrzucono dwie bomby głębinowe, które spadły zaraz przed początkiem kilwateru pozostawianego przez chrapy; żaden z ładunków nie eksplodował. Po godzinie, na pozycji 50°l 1’N 09°56’W, ponownie osiągnięto kontakt wzrokowy i na początek kilwateru zrzucono pozostałe cztery bomby. Ponownie nie zadziałały wszystkie zapalniki, ale zauważono dwie eksplozje dokładnie obejmujące miejsce skąd wydobywały się spaliny. Miejsca ataków pozwalają ustalić, że wrogi okręt płynął kursem około 90 stopni. W minutę po ataku zaobserwowano na powierzchni morza plamę oleju rozlewającą się na około 100 na 80 metrów, co może wskazywać, że okręt doznał pewnych uszkodzeń – (AERO nr 1(33/34)/2012)
sierż. pil. (P-782718) Tadeusz BOBA – ur. 23.05.1920 r. w Zamościu, woj. lubelskie, s. Aleksandra i Karoliny. Ukończył 6 klas gimnazjalnych w 1937 r. W tym samym roku wstąpił do Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Bydgoszczy. Wybuch wojny we 09.1939 r. wstrzymał jego dalsze szkolenie na pilota bombowego. Z większością uczniów pilotów, był ewakuowany z Krosna do Rumunii. Przez Syrię przedostał się do Francji. Z początkiem 1940 r. był wysłany na dalsze szkolenie w pilotażu do Marrakesh w Maroku (Afryka Północna). Po upadku Francji był ewakuowany do Wielkiej Brytanii. Ponownie rozpoczął szkolenie, które ukończył całkowicie w 10.1943 r. W listopadzie został wcielony do 304 Dywizjonu Bombowego „Ziemi Śląskiej”. Służył w dywizjonie aż do zakończenia wojny. Wykonał 35 lotów bojowych w czasie 322 godzin. Następnie został przeszkolony na samolotach „Warwick” i „Halifax”. Powrócił po kursie do 304 Dywizjonu Transportowego i wykonywał loty transportowe. Odznaczony 3 x Krzyżem Walecznych, 3 x Medalem Lotniczym, Medalem Republic Francaise, 1939-45 Star, Atlantic Star, Defence i War Medalami. Nadano Polowy Znak Pilota nr 1562, (Rz Dca PSP nr 12/1944) (304). Zwolnił się z Polskich Sił Powietrznych i wstąpił do lotnictwa brytyjskiego (RAF). Wylatał ogółem 6500 godzin. Został zwolniony ze służby wojskowej w 1974 r. w stopniu chorążego lotnictwa brytyjskiego. Został odznaczony Long Sendce and Good Conduct Medal. Jest żonaty i ma jednego syna. – (CAW.Ap-, Waldemar WÓJCIK)

_____________________________________________________________________________________________

BODAK  WŁADYSŁAW – 781391 – ur. 6.09.1900 r. Zamość; zm. 15.12.1955 r. Newark-on-Trent W.B.; W/O chorąży radiomechanik; brak danych 4 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

BOJANKIEWICZ  RYSZARD  FRANCISZEK – P-0245, ur. 9.03.1894 r. Zamość; zm. 30.08.1972 r. Cardigan Wielka Brytania; S/Ldr podpułkownik pilot; Raf Hucknall; 4 x ML; Zamrł w Walii Llanfyrnach k/Crymmych Pemb`s.

__________________________________________________________________________________________________________

BOJAR  FELIKS – 781017 – ur. 26.12.1916 r. Krasne k. Zamościa; zm. 9.02.1967 r. Nottingam Wielka Brytania; Cpl. plutonowy instruktor wychowania fizycznego; 4 x ML, skreslony z personelu latajacego; wcześniejsza specjalnośc – pilot.

__________________________________________________________________________________________________________

BOJARCZUK  ROMUALD – 783111; ur. 11.01.1920 r. ; Płoskie Zamość; zm. 18.01.1946 r. Honington, Suffolk Wielka Brytania; W/O st. sierżant pilot; 304. 305 DB; VM V kl., 4xKW;3x ML; Chedburgh-Warwick zmarł – pochowany w Honnington, Suffolk (8).
Uzupełnienia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Bojarczuk
Romuald Bojarczuk (ur. 11 stycznia 1920, zm. 18 stycznia 1946) – starszy sierżant pilot Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, chorąży (ang. Warrant Officer) Królewskich Sił Powietrznych.
W czasie II wojny światowej służył w Dywizjon 304 jako pilot. 18 stycznia 1946 w czasie lotu treningowego w pilotowanym przez niego samolocie bombowym Vickers Warwick awarii uległ jeden z silników. Przy lądowaniu na jednym silniku pilot nie utrzymał sterów i samolot uległ wypadkowi. Pilot zginął, dwóch członków załogi uratowało się.
Romuald Bojarczuk był odznaczony Orderem Virtuti Militari[1] oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Pochowany na cmentarzu Suffolk: http://www.polishairforce.pl/_cmhonington.html
Romuald Bojarczuk syn Jakuba i Agaty Bojarczuków (pod linkiem poniżej legitymacja pilota do wglądu), kolejny pilot spod Zamościa, już jako młody człowiek postanowił związać swoje życie z lotnictwem. Uczęszczał do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie i ukończył ją w kilka dni po wybuchu wojny. Zanim dostał się do RAF-u, przebył długą drogę przez Rumunię, Bułgarię i Francję aż do Wielkiej Brytanii. W czerwcu 1940 roku został pilotem Dywizjonu 305 Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. 18 stycznia 1946 roku podczas lotu treningowego doszło do awarii jednego z silników w jego samolocie. Romuald Bojarczuk zginął na miejscu. Został pochowany na cmentarzu War Graves w Wielkiej Brytanii. Za swoje męstwo podczas lotów Romuald Bojarczuk został odznaczony orderem Virtuti Militari, ponadto czterokrotnie Krzyżem Walecznych oraz trzykrotnie Medalem Lotniczym. źródło: http://1lozamoscblog.blogspot.com/2018_03_10_archive.html
źródło: https://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=103 
Bojarczuk Romuald urodził się w m. Płoskie Mokre, pow. Zamość…Podróż: Polska – Wielka Brytania
17.09.1939 – wyjazd ze Świdnika, Polska
18.09.1939 – przekroczenie granicy z Rumunią. Prawdopodobnie internowanie w miejscowościach lub przejazd tranzytem tylko: Slaropice, Nicolice (lub Vicolice), Treksary, Tulcea, Hamangia (lub Sabangia) i inne
18.11.1939 – port Bałcik, (org. Balcik. en. Balchik), obecnie w Bułgarii, na północ od Warny
18.12.1939 – (data przybliżona) odpływa na statku s/s „Patris” do Bejrutu
23.12.1939 – Bejrut (obóz przejściowy, prawdopodobnie koszary Legii Cudzoziemskiej)
16.01.1940 – Odpływa z Bejrutu statkiem s/s „Explorateur Grandidier” do Marsylii
22.01.1940 – Przybycie do Marsylii, obóz przejściowy Camp de Carpiagne
27.01.1940 – opuszcza Camp de Carpiagne, a wieczorem odjazd pociągiem z Dworca Kolejowego Cassis, podróż przez całą noc do Camp de Judes a Septfonds (Francja). (był tam również w lutym)
11.06.1940 – Bron ( lotnisko wojskowe /koszary przy Lyonie) zostaje wydany Dowód Osobisty, No. 7541 xx.06.1940 – ewakuacja do Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie: Liverpool ? Blackpool 

___________________________________________________________________________________________________________

BRZOZOWSKI  WŁADYSŁAW – 707017 – ur. 27.06.1926 r. Zamość, brak danych dot. zamieszkania i informacji czy żyje, AC 1 st. szeregowy – kierowca; brak danych ostatniego przydziału w RAF; ML.

___________________________________________________________________________________________________________

CHORDEJ  ANTONI – 706440 – ur. 11.06.1920 Tworyczów, zm. 30.10.1976 r Detroit, MI USA; F/Sgt plutonowy radiooperator; 316DM; ML

___________________________________________________________________________________________________________

CHRZANOWSKI  IRENEUSZ – 781561 -ur. 14.03.1915 r. Zamość; zm. 00.00.1987 r. Ipswich, Suffolk Wielka Brytania; Cpl sierżant mechanik; 307 DMN; 4x ML.

___________________________________________________________________________________________________________

CYBULSKI  CZESŁAW  MARIAN – 783869 – ur. 604.1902 Zamość; zm. brak danych; brak danych dot. ostatniego miejsca zamieszkania; LAC sierżant kierowca; 316 DM; ML.

___________________________________________________________________________________________________________

CZAPLICKI  ZBIGNIEW – Uzupełnienia– źródło: http://www.zamosciopedia.pl/index.php/lj-lz/item/1181-lotnicy-zamojscy
Związany z Zamościem. Ustalić miejsce urodzenia.

Czaplicki Zbigniew Modest

___________________________________________________________________________________________________________

CZAPLIŃSKI  WIESŁAW – Uzupełnienia –  źródło: Andrzej Kędziora. Zamościopedia;  http://www.zamosciopedia.pl/index.php/lj-lz/item/1181-lotnicy-zamojscy
Związany z Zamościem – ustalić miejsce urodzenia. Brak na liście Krzystków.
Wiesław Czapliński (1918-1940) – zginął we Francji podczas lotu transportowego.

__________________________________________________________________________________________________________

CZUPRYŃSKI  WITOLD – P – 0993- ur. 24.01.1911 r. Dębowiec; zm. 2.03.1981 r.; Rothwell Wielka Brytania; F/Lt kapitan oficer techniczny; brak danych dot. ost. znanego przydziału; 3xML.

__________________________________________________________________________________________________________

DERKACZ  JÓZEF – 780551- ur. 1.01.1914 r. Klemensów; brak danych; plutonowy mechanik, zm. Melton MowbraY, Leics Wielka Brytania; brak danych; 3 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

DRYGIEL  JÓZEF – 793255 – ur. 14.01.1915 r. Zamszany; brak danych; Australia; CPL. sierżant elektryk; brak danych ; 3 x ML.

__________________________________________________________________________________________________________

DZIUBIŃSKI  TADEUSZ  KAZIMIERZ – P-1372; ur. 5.03.1916 r. Sitaniec; zm. 2.01.1941 r. Newark-on-Trent, Notts Wielka Brytania; P/O porucznik pilot; 301 DB KW, ML; RAF Swinderby-Wellington- pochowany na cmentarzu Newark (298).
Uzupełnienia:  źródło: Andrzej Kędziora. Encyklopedia Miasta Zamościa. Zamość 2012.  s. 141.:
Dziubiński Tadeusz (1919-1941) lotnik dywizjonu bombowego 301 w Anglii. W 1936 r. ukończył Liceum w Zamościu; wstąpił do Oficerskiej Szkoły Lotnictwa w Dęblinie. Wojna uniemożliwiła promocję. Walczył w 1939 r. jako pilot bombowca „Karasia”, potem przez Rumunię i Francję przedostał się do Anglii. Zginął z całą załogą w katastrofie (śnieżyca) wracając 2 I z nalotu na najdalej położoną Bremę. Spoczywa na lotnisku w Newark.
źródło: https://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=238
Księga lotników polskich…” O. Cumft, H.K. Kujawa
„Ku czci…” Zbiorowa
„Polskie Siły Powietrzne…” T.J. i Anna Krzystek
Zdjęcie grobu: Sean Williams
Zdj. portret.: listakrzystka.pl/?p=59580
Dziubiński Tadeusz urodził się w m. Sitaniec, pow. Zamość…
Tadeusz Kazimierz Dziubiński urodził się na Lubelszczyźnie 5 marca 1916 r. Po uzyskaniu świadectwa maturalnego w lubelskim gimnazjum rozpoczął swoją przygodę  z wojskiem. Trafił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa mieszczącej się w Dęblinie. Gdy ją ukończył został przydzielony do 2 Pułku Lotniczego. Latał w nim będąc pilotem eskadry liniowej. W pamiętnym z historii wrześniu 1939 r. razem ze swoim pułkiem bronił nieba nad Polską. Latał na bombardowania i powietrzne rozpoznanie. Siódmego dnia wojny jego samolot ( PZL ? 23 ?Karaś? ) został zaatakowany przez myśliwce Luftwaffe. Przeciwnicy strzelali celnie. Jedna z serii niemieckich Me zapaliła polską maszynę. Poparzony Dziubiński podobnie jak dwóch pozostałych członków załogi ratował się skokiem na spadochronie.
Po przegranej udał się za bronią do Francji i dalej do Wielkiej Brytanii. Będąc na Wyspie Ostatniej Nadziei przeszedł niezbędne szkolenie w lotach na angielskich samolotach. Mając to za sobą i pozytywną opinię lekarską mógł wykonywać loty. Został przydzielony do polskiego dywizjonu lotniczego. Trafił do 301 Dywizjonu Bombowego Ziemi Pomorskiej. Razem z nim latał bojowo. Bombardował cele znajdujące się na terenach III Rzeszy. Między innymi brał udział w nalocie na portowe miasto, Bremę. Nie wrócił z tego lotu. Został zestrzelony 2 stycznia 1941 r. Pochowany został z dala od Polski na cmentarzu w Newark.    (opracowanie: Konrad RYDOŁOWSKI)

__________________________________________________________________________________________________________

FUSIARA  RYSZARD – 781090 – ur. 13.09.1920 Płoskie; zm. 11.06.1944 r. Sage Niemcy; F/Sgt. sierżant pilot; 316 DM;2 x ML; Raf Woodvale-Mustang-pochowany na brytyjskim cmentarzu w Sage – Niemcy.
Uzupełnienia:
źródło: https://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=276
Grób pilota znajduje się w Niemczech Sage War Cementery Plot VIII Row B Grave 12 http://www.polskienekropolie.de/doku.php?id=pl:sagelotnicy
źródło: http://www.polishairforce.pl/dyw316straty.html
11.06.1944 r. na samolocie Mustang III (SZ- F FB 220) – 316 Dywizjon Myśliwski „Warszawski”- podczas atakowania celów naziemnych na zbyt małej wysokości zawadził o ostrzeliwaną lokomotywę i rozbił się w Burgforde (obecnie część Westerstede w Niemczech).
 źródło: http://1lozamoscblog.blogspot.com/2018_03_10_archive.html
Trzecim bohaterem jest Ryszard Fusiara, a jego historia jest podobna do losów kolegów z dzieciństwa, którzy tak jak i on marzyli, by wznieść się w przestworza. Ukończył on szkołę lotniczą, złożył przysięgę wojskową oraz przedostał się do Wielkiej Brytanii, aby służyć w RAF. Swoje miejsce znalazł w 316 Dywizjonie Myśliwskim. Jest on jedynym pilotem z tego grona, który zginął podczas walki w czasie II wojny światowej. 11 czerwca 1944 roku w Holandii, gdy brał udział w ostrzeliwaniu pociągu, zderzył się z nim. Jego samolot eksplodował, a on zginął na miejscu. Kilka dni przed śmiercią został odznaczony Medalem Lotniczym. Został pochowany w niemieckiej miejscowości Sage. W chwili śmierci miał 23 lata.
_____________________________________________________________________________________________________________________________________
GÓRA  TADEUSZ – Uzupełnienia – źródło: Andrzej Kędziora – Zamościopedia. http://www.zamosciopedia.pl/index.php/lj-lz/item/1181-lotnicy-zamojscy
http://zamosciopedia.pl/index.php/gk-gp/item/3866-G%C3%93RA%20TADEUSZ%20(1918-2010)%20najwybitniejszy%20pilot%20zwi%C4%85zany%20z%20Zamo%C5%9Bciem,%20genera%C5%82%20bryg.%20rez.
Pilot związany z Zamościem. Miejsce urodzenia – Kraków. Brak na Liście Krzystków.

__________________________________________________________________________________________________________

JAKUBOWSKI  TOMASZ – 783746 – ur. 29.03.1907 r. Zwierzyniec; zm. 00.00.1974 r. Leiceester Wielka Brytania; SGT. st. sierżant stolarz; brak danych; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

JAROSZ  PAWEŁ – 706478 – ur. 23.01.1909 r. Hucisko; brak danych; W/O sierżant radiooperator; 304 DB; ML.

_________________________________________________________________________________________________________

KACPEROWICZ  EDWARD  – Uzupełnienia- źródło: Andrzej Kędziora. Zamościopedia.     http://www.zamosciopedia.pl/index.php/lj-lz/item/1181-lotnicy-zamojscy
Związany z Zamościem. Ustalić miejsce urodzenia. Brak na Liście Krzystków.

_________________________________________________________________________________________________________

 

KARCZMARCZYK  BOLESŁAW – 705346 – ur. 2.01.1922 r. Wierzbie; brak danych; LAC st. szeregowy strzelec pokładowy; 300 DB; ML.

_________________________________________________________________________________________________________

KIKUT  BOLESŁAW – 781231 – ur. 15.09.1919 r. Zwierzyniec; zm. 00.00.1970 Hove- Sussex Wielka Brytania; F/Sgt sierżant mechanik pokładowy; 300 DB; KW; 4 x ML.

 

 

 

_________________________________________________________________________________________________________

KITA  MARIAN – 780875- ur. 9.01.1922 r. Szczebrzeszyn; zm. 5.10.1944 r. Lyonshall Wielka Brytania; W/O st. sierżant pilot; 305 DB  VM Vkl.; 4 x KW; 2 x ML.
Uzupełnienia: źródło: https://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=507
„Księga lotników polskich…” O. Cumft, H.K. Kujawa
„Ku czci…” Zbiorowa
„Polskie Siły Powietrzne…” T.J. i Anna Krzystek
Zdj. grobu: twgpp.org/information.php?id=1701502.
Zdj. portret.: dzięki uprzejmości pana Grzegorza Lityńskiego
Kita Marian urodził się w m. Szczebrzeszyn w rodzinie Pawła i Rozalii Kitów (W. Grudniak).
St.sierż.pil. Kita Marian wystartował 5 października 1944 z bazy RAF Lasham na samolocie de Havilland „Mosquito” nr NT226 i odbywał nocny lot ćwiczebny z por.nawig. L. Piekarskim. Wskutek utraty prędkości samolot rozbił się w Herriard koło Alton (Hampshire). Obaj lotnicy zginęli. Pochowany został na cmentarzu Lyonshal Kingdon Herefordshire, UK.

__________________________________________________________________________________________________________

KOSMALSKI  GRZEGORZ – 783502 – ur. 30.10.1918 r. Zamość; zm. 23.11.1941 r. Dunkierka, Francja; Sgt. plutonowy pilot; 306, 305 DM; KW, ML; RAF – Northol – Spitfire – pochowany na cmentarzu w Dunkierce (46/2) Francja.
Uzupełnienia:
źródło: Andrzej Kędziora. Encyklopedia Miasta Zamościa. Zamość 2012 r.  s. 302.
W Encyklopedii, Kosmalski Grzegorz jest wzmiankowany jako lotnik, który zginął pod Dunkierką. Był synem Henryka Kosmalskiego (1883-1929); burmistrza Zamościa. Także pilot DM 315.
źródło: Biblioteka Narodowa w Warszawie:

__________________________________________________________________________________________________________

KOT  JÓZEF – 782103 – ur. 23.02.1919 Szczebrzeszyn; zm. 17.02.2010 Johanesburg RPA; Sgt. sierżant radiooperator; 304/305 DB; ML.

 

 

 

__________________________________________________________________________________________________________

KOT  ROMAN – 780470 – ur. 30.09.1919 r. Szczebrzeszyn; zm. 21.10.1943 – Newark-on-Trent, Notts Wielka Brytania; F/Sgt. st. sierżant radiooperator; 300 DB, 18 OTU  VM V kl.; 4 x KW; 2 x ML; RAF Bramcote-Wellington – pochowany na cmentarzu w Newark (319/AK/K; depozyt lotnika znajduje się w Archiwum Akt Nowych w Warszawie.
Uzupełnienia: https://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=564
Kot Roman urodził się w m. Szczebrzeszyn w rodzinie Leonarda i Antoniny Kotów.
Dnia 21.10.1943 r. st.sierż.strzel.pokł. Kot Roman wystartował z bazy RAF Bramcote na samolocie Vickers „Wellington” nr BK471 do lotu szkolnego. Z powodu awarii silnika, pilot był zmuszony przerwać lot. Podczas podejścia do lądowania samolot zderzył się z drzewem, zapalił i skapotował. Uratował się tylko lekko ranny, sierż.strzel. Zygmunt Marynowski. Reszta załogi zginęła: kpt. Stefan Alberti, st.sierż. Roman Kot, plut. Jerzy Sawicki i plut. Mieczysław Sołecki. St.sierż. Kot został pochowany na cmentarzu w Newark (K/319a), UK.

__________________________________________________________________________________________________________

KOWALIK  BRONISŁAW  FELIKS – 706488 – ur. 22.10.1914 r. Szczebrzeszyn; brak danych; Francja; LAC st. szeregowy operator maszyn budowalnych; brak danych; 2 x ML.
_____________________________________________________________________________________________________________________________________
KOWALSKI  BRONISŁAW – 781957 =- ur. 27.03.1905 r. Janówka Zach. ; brak danych Polska; Cpl. sierżant magazynier; ML.

__________________________________________________________________________________________________________

KRASNOPOLSKI  JULIUSZ (JULIAN) – 793474 – ur. Zawalów  25.03.1913 r.; brak danych Polska; SGT. sierżant pilot; 305 DB; KW;ML.

__________________________________________________________________________________________________________

KUDEŁKO  HENRYK (EDMUNTON) – 780413 – ur. 4.01.1921 r. Horyszów Polski; zm. 20.08.2008 r. Burton-upon-Trent Wielka Brytania; W/O ckorąży radiooperator; 300 DB; VM  V kl.; 3 x KW, ML.

__________________________________________________________________________________________________________

KUDYBA  EDWARD – 706491 – ur. 14.10.1917 r. Bondyrz; zm. 11.08.1976 r. Dandenogh South VIC Australia; W/O plutonowy radiooperator; 300 DB; 2 x ML.

 

 

 

___________________________________________________________________________________________________________

KWIATKOWSKI  HENRYK  – Uzupełnienia – źródło: Andrzej Kędziora. Zamościopedia: http://zamosciopedia.pl/index.php/kw-kz/item/3556-kwiatkowski-henryk-1918-1990-pilot-raf-kapitan
Pilot RAF związany z Zamościem. Urodzony w Rosji.

___________________________________________________________________________________________________________

KWITEK  BOLESŁAW – 704489 – ur. 8.10.1904 r. Zamość; zm. 29.01.1962 Warszawa; LAC plutonowy mechanik samochodowy; 307 DMN; 2 x ML.

___________________________________________________________________________________________________________

LEMBRYCH  MARIAN – 793474 –  ur. 25.03.1913 r. w Zwierzyniec; brak danych Polska; Sgt. sierżant pilot’ 305 DB; KW, ML.

 

 

 

___________________________________________________________________________________________________________

LEOSZKO  WITOLD – 708632 – ur. 7.08.1924 r. Zamośc; zm. 7.02.2013 r. Springvale, VIC, Australia; AC 1 kapral bez specjalności; brak danych.

 

 

 

___________________________________________________________________________________________________________

MAGDZIAK  STANISŁAW – 782139 – ur. 29.04.1921 r. Płoskie; zm. 20.08.1945 r. Hucknall, Notts/Wielka Brytania; F/Sgt. plutonowy pilot; 303 DM; KW, 3 x ML; RAF Andrews Field-Mustang- pochowany na cmentarzu Hucknall, Notts (10/D).
Uzupełnienia:  źródło: http://1lozamoscblog.blogspot.com/2018_03_10_archive.html
Stanisław Magdziak urodził się 29 kwietnia 1921 roku. W roku wybuchu wojny miał 18 lat, był zbyt młody, by zostać przyjęty do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Nie przeszkodziło to jednak w realizacji jego marzeń i celów. Został uczniem Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Krośnie, do której uczniowie byli przyjmowani już w wieku 16-18 lat. Po zdobyciu wykształcenia oraz złożeniu przysięgi wojskowej udał się do Wielkiej Brytanii. Na terenie tego kraju dość szybko powstały polskie jednostki wojskowe, w tym także lotnicze. W bardzo krótkim czasie został pilotem Dywizjonu 303, tego samego, o którym Arkady Fiedler napisał książkę. Podczas II wojny światowej na swoim Mustangu IV wykonał setki lotów, ani razu nie został trafiony. Dopiero po zakończeniu wojny 20 sierpnia 1945 roku w trakcie lotu treningowego, gdy podchodził do lądowania, doszło do zderzenia się dwóch samolotów. W wyniku tego nieszczęśliwego wypadku on i jego kolega z drugiego samolotu ponieśli śmierć. W czasie służby Stanisław Magdziak został odznaczony Krzyżem Walecznych oraz trzykrotnie Medalem Lotniczym. Jego grób znajduje się na cmentarzu Hucknall w Wielkiej Brytanii.
źródło:  http://www.polishairforce.pl/dyw303straty.html
20.08.1945 r. podczas lotu treningowego zderzył się z Mustangiem IV Alojzego Ruteckiego z 303 Dywizjonu.

____________________________________________________________________________________________________________

MARCOLA  STANISAW – P-0098; ur. 27.03.1913 r. Komarów; zm. 00.00.1986 r. Plymouth, Devon Wielka Brytania; F/Lt. kapitan obserwator; 305 DB; 3xKW, 2x ML.

____________________________________________________________________________________________________________

MATWIEJCZUK  WITOLD – 708715 – ur. 26.02.1924 r. Zawada; brak danych; AC 2; szeregowy bez specjalnoci; brak danych.

____________________________________________________________________________________________________________

MAZURKIEWICZ  MICHAŁ – P-1606 – 783419 –  ur. 29.09.1919 r. Zamość; zm. 11.07.1942 r. Newark-on-Trent, Notts, Wielka Brytania’ P/O podporucznik pilot; 304 DB; KW, 2x ML; RAF Bramcote-Wellington- pochowany na cmentarzu w Newark (310)
Uzupełnienia: źródło: Andrzej Kędziora. Encyklopedia Miasta Zamościa. s. 390.
Mazurkiewicz Michał (1919-1942) pilot dywizjonu bombowego 304. Urodzony w Janowicach Małych. Ukończył szkołę Nr 1 i był uczniem szkoły handlowej. Maturę zdał w lubelskiej Szkole Vetterów. Jako ochotnik ukończył zamojska podchorążówkę. Lotnicze umiejętności zdobywał w Świdniku i Dęblinie. W 1939 r. przez Rumunię i Francję dotarł do Anglii. Zginąl podczas lotu treningowego na Wellingtonie nad Bramcote. Odznaczony Krzyżem Walecznych. Spoczął na cmentarzu w Newark. (Janowice Małe = Zamość).

____________________________________________________________________________________________________________

OKSENTOWICZ  JAN – 703513 – ur. 27.03.1918 r Karp; zm. 00.00.1984 Belgia; LAC kapral mechanik; 303 DM; 2 x ML.

____________________________________________________________________________________________________________

ORZECHOWSKI  LEON  PAWEŁ – 784510 – ur. 21.08.1915 r. Grabowiec; zm. 10.05.1988 r. Wieluń Polska; Cpl. sierżant mechanik; 308 DM; 3 x ML.  ________________________________________________________________________________________________________________________________________
PAJER  PIOTR – P – 1336; ur. 28.06.1903 r. Białobrzegi; zm. 13.04.1942 r. Eindhoven Holandia; F/Lt. kapitan obserwator; 300 DB; KW, 2 x ML; RAF Hemswell-Wellington – pochowany na brytyjskim cmentarzu wojskowym Eindhoven (43/l).
Uzupełnienia: http://www.polishairforce.pl/dyw300straty.html
W nocy z 12 na 13 kwietnia 1942 r. załoga samolotu Wellington IV BH- H (Z 1 1213) DB 300 z pilotem Władysławem Żałejko; obserwatorem Piotrem Pajerem; dwoma strzelcami: Józefem Bałuckim i Władysławem Strzelczykiem oraz radiotelegrafistą – Konradem Lubojańskim – wykonywała nalot na Essen. Samolot został zestrzelony przez nocnego myśliwca wroga i rozbił się w okolicach lotniska De Kooy (Holandia).

____________________________________________________________________________________________________________

PASZKOWSKI  ROMUALD  ANDRZEJ – P – 2377 – ur. 10.11.1914 r. Stary Zamość; zm. 29.01.1945 r. Durnbach Niemcy; P/O porucznik nawigator; 300 DB; ML; RAF Faldingworth – Lancaster – pochowany na brytyjskim cmentarzu wojskowym w BAD Tolz (22/XI/C).

 

 

 

____________________________________________________________________________________________________________

PĘCHERSKI  ALEKSANDER JÓZEF – P – 2547- ur. 27.04.1915 r. Zwierzyniec; zm. 17.07.1981 r. Notts Wielka Brytania; F/O porucznik nawigator brak danych.

 

 

 

_____________________________________________________________________________________________________________

PIECHOWSKA  MARIA  (BOSA) – 2792287 – ur. 15.05.1519 r. Zamość; brak danych; LACW st. szeregowy ordynans; Faldingworth (ostatni przydział) ML.

_____________________________________________________________________________________________________________

PIETRASZEK  JAN  – Uzupełnienia: źródło: Andrzej Kędziora. Zamościpedia. http://www.zamosciopedia.pl/index.php/pi-pn/item/1186-pietraszek-jan-1913-1942-lotnik
Urodził się w Zamościu w 1913 r. Był absolwentem zamojskiego gimnazjum (1932 r.) i KUL (ukończył prawo). Zginął w wypadku lotniczym 1942 r. razem z innym zamościaninem – Michałem Mazurkiewiczem (vide powyżej). Grób Jana Pietraszka jest na zamojskim cmentarzu.

_____________________________________________________________________________________________________________

POMARAŃSKI  WITOLD  – Uzupełnienia: http://www.zamosciopedia.pl/index.php/lj-lz/item/1181-lotnicy-zamojscy
Pilot RAF związany z Zamościem. Urodził się w Warszawie.

Pomarański Witold Bogusław

_____________________________________________________________________________________________________________

CZAPLICKI  ZBIGNIEW  – Uzupełnienia: http://www.zamosciopedia.pl/index.php/lj-lz/item/1181-lotnicy-zamojscy

_____________________________________________________________________________________________________________

ROZKRES  EUGENIUSZ  – 706776 – ur. 24.12.1920 r. Wólka Łabuńska; zm. 01.06.2006 r. Royal Tunbridge Wells Wielka Brytania; Sgt. plutonowy pilot: brak danych;  ML.

_____________________________________________________________________________________________________________

SADŁOWSKI WŁADYSŁAW  FELIKS – 784871; ur. 29.05.1920 Zwierzyniec ; zm. 13.03.1978 r. Londyn Wielka Brytania; LAC plutonowy mechanik; 315 DM; ML; spopielony Martlake krematorium (zm. w Londynie).

_____________________________________________________________________________________________________________

SKRZYŃSKI  ZDZISŁAW – 792350 – ur. 31.01.1915 r. Zamość; zm. 21.12.1989 r. Londyn Wielka Brytania; Cpl. plutonowy stolarz; brak danych 3 x ML.

_____________________________________________________________________________________________________________

SYPOSZ  STANISŁAW – 707924 – ur. 13.02.1927 r. Szczebrzeszyn; zm. 08.10.2010 r. Ramsgate, Kent Wielka Brytania; AC 1; junak mechanik; Heliopolis (ostatni przydział).

_____________________________________________________________________________________________________________

SZEWC  KAZIMIERZ  TADEUSZ  (SHETTS) – P-2928/ 780132; ur. 26.01.1921 r. Zamość; zm. 24.08.1993 r. Seattle, WA USA; F/O podporucznik bombardier; 300 DB; VM V kl.; 2 x KW; ML.

_____________________________________________________________________________________________________________

SZPRYNGER  JAN – 794170 – ur. 02.05.1914 r. Żdanów; zm. 8.12.1974 r. Handsworth Wielka Brytania; LAC kapral strzelec pokładowy; 307 DMN; ML.

_____________________________________________________________________________________________________________

SZYMONOWICZ  GENOWEFA  (JAKÓBCZAK) – 2792509 – ur. 24.09.1924 r. Lipsko, brak danych; ACW 1 – st. szeregowy ordynans; Newton; ML.

_____________________________________________________________________________________________________________

TCHÓRZ  EMILIA  – 2792720 – ur. 15.11. 1922 r. Złojec; LAC W ochotniczka kierowca samochodowy; Dunholme Lodge;ML

_____________________________________________________________________________________________________________

ŻEROMSKI  JÓZEF – 708369 – ur. 31.01.1925 r. Zamość; brak danych Polska; AC 1 kapral rusznikarz; ML.

_____________________________________________________________________________________________________________

opracowanie: Ewa Lisiecka
źródło:
  1. https://listakrzystka.pl/zeromski-jozef/
  2. http://www.tygodnikzamojski.pl/artykul/85381/historia-z-wereszyna-do-raf.html
  3. Andrzej Kędziora. Encyklopedia Miasta Zamościa. Wydanie II. Zamość 2012.
  4. Andrzej Kędziora. Zamościopedia. http://zamosciopedia.pl/index.php/lj-lz/item/1181-lotnicy-zamojscy

Związki Zamościa z Jarosławiem.

Zarówno Jarosław, jak i Zamość były miastami prywatnymi. Łączy je historia rodów, do których te miasta należały. Oba lokowano na prawie magdeburskim, z tym, że Jarosław dwa wieki wcześniej niż XVI wieczny Zamość. W prywatne ręce rodu Tarnowskich przeszedł Jarosław z nadania królewskiego. Ród Zamoyskich budował Zamość własnym sumptem od podstaw, na tzw. surowym korzeniu. Już w czasach Jana Zamoyskiego zaistniał pewien konflikt pomiędzy Ostrogskimi, a Zamoyskimi, który rzutował na dalsze dzieje spowinowaconych ożenkiem drugiego ordynata rodów. Chodziło m.in. o roszczenia spadkowe po Tarnowskich, do których rościli sobie prawo Zamoyscy, spowinowaceni poprzez czwarty ożenek pierwszego ordynata z  Barbarą Tarnowską. Ostrogscy odziedziczyli część dóbr Tarnowskich poprzez mariaż Wasyla Konstantego Ostrogskiego z Zofią Tarnowską (matką m.in. Aleksandra Ostrogskiego, przyszłego dziedzica Jarosławia).
Lata świetności obu miast przypadły na okres kontrreformacji katolickiej. Jan Zamoyski, początkowo wyznania protestanckiego, porzucił kalwinizm na rzecz wiary rzymskokatolickiej dopiero na studiach w Padwie. Współczesny mu właściciel Jarosławia, Aleksander Ostrogski nie wyrzekł się prawosławia aż do swojej śmierci. Dzieci tych dwóch wielkich rodów: Katarzyna Ostrogska (wychowywana przez matkę na katoliczkę)  i Tomasz Zamoyski połączyły oba miasta ożenkiem (1620 r.).  Po śmierci ojca i uzyskaniu pełnoletności Tomasz Zamoyski II ordynat na Zamościu, przejął rządy w mieście i w Ordynacji Zamojskiej. W tym czasie Jarosławiem aż do swojej śmierci zarządzała Anna Ostrogska. Wdowa po Aleksandrze Ostrogskim (zm. 1603 r.) sprawowała rządy z powodzeniem ponad trzydzieści lat. Zmarła 24 maja 1636 r. Praktycznie dopiero po jej śmierci, dziedziczące schedę Ostrogskich trzy córki Anny, mogły zarządzać majątkiem. Po zmarłej już w tym czasie Zofii Lubomirskiej dziedziczyli jej synowie (Aleksander Michał i Konstanty Lubomirscy).  Rządy w dobrach Ostrogskich sprawowane były przez spadkobierców poniekąd na odległość, chociaż faktyczną opiekę nad miastem sprawowała hetmanowa Anna Alojza Chodkiewiczowa.
Z tego okresu znane jest „zewnętrzne” zarządzenie, wydane dla Jarosławia przez Tomasza Zamoyskiego w Zamościu. Zostało ono skierowane do miasta 17 sierpnia 1637 r. Kanclerz Wielki Koronny podawał w nim do wiadomości urzędu radzieckiego i wójtowskiego w Jarosławiu iż otrzymał od króla potwierdzenie przywileju, zakazującego kupcom przyjeżdżać do Jarosławia bocznymi drogami, a więc z pominięciem ówcześnie pobieranych opłat. W tym czasie właściciele miast i mieszczanie starali się uzyskać od króla przywileje zakazujące kupcom omijania ich miast. Jarosław miał dogodne położenie na szlakach handlowych. Wspomniany  przywilej Jarosław otrzymał jeszcze w czasach Spytka z Tarnowa. Był on potwierdzany przez kolejnych władców. Dodatkowo mieszczanie mieli prawo pobierania podatku przeznaczonego na naprawę szlaków handlowych. Nieuczciwi kupcy starali się unikać wszelkich opłat, kierując wozy z towarem na jarmarki do Jarosławia bocznymi drogami, na których te opłaty nie były pobierane. Powyższe zarządzenie Zamoyskiego dla Jarosławia jest wymienione w „Katalogu Archiwum Aktów Dawnych miasta Jarosławia” w części „Dokumentów Papierowych”.
Katalog opracował Jan Smolka (1882-1946), historyk i inicjator uporządkowania akt archiwalnych Jarosławia. Prace nad nim trwały dwa lata (1927-1928). Opracowany katalog liczył 15 dyplomów pergaminowych. Z tej liczby jeden nabył sam Smolka w Przemyślu i dołączył go do akt, które określił w tym czasie jako nadmiernie zdekompletowane. Katalog liczy 38 stron i został wydany w 1928 r.  Miłośników historii Zamościa i Jarosławia zainteresuje z pewnością fakt, że Smolka oprócz ww. zarządzenia Tomasz Zamoyskiego odnotował w Katalogu jeszcze inne dokumenty, które wyszły pod adresem Jarosławia z dworu w Zamościu i w Zwierzyńcu. Najstarszy jest dokument opisany powyżej, przyjmijmy dla niego numer 1 – 17.08.1637 r. – Tomasz Zamoyski – Zamość. Kolejne to:  Nr 2 – 7.07.1643 r. – Jan „Sobiepan” Zamoyski – Zamość; Nr 3 – 21.12.1655 r. – Mikołaj Podlodowski – Zamość; Nr 4 – 3.02.1662 r. – Jan „Sobiepan” Zamoyski – Zwierzyniec; Nr 5 – 16.08.1662 r. Jan „Sobiepan” Zamoyski – Zwierzyniec; Nr 6 – 23.09.1665 – księżna Gryzelda Konstancja z Zamoyskich Wiśniowiecka – Zamość; Nr 7 – 4.03.1674 r. – Stanisław Koniecpolski (syn Aleksandra Koniecpolskiego i Joanny Barbary Zamoyskiej) – Zamość. Z powyższego zestawienia wynika, że z pośród siedmiu zarządzeń, cztery wydali ordynaci ze starszej linii Zamoyskich:  II ordynat na Zamościu Tomasz Zamoyski (1) i III ordynat na Zamościu – Jan „Sobiepan” Zamoyski (3), w tym dwa ze Zwierzyńca. Jedno zarządzenie podpisał Mikołaj Podlodowski, towarzysz z młodości i przyjaciel „Sobiepana” oraz jego marszałek dworu, któremu służba na dworze w Zamościu otworzyła drogę do kariery politycznej.  Z życiorysu Podlodowskiego wiemy, że na jesieni 1655 r. przebywał razem z ordynatem na Spiszu, niemniej musiał wrócić do Zamościa, bowiem 21. grudnia 1655 r. wydał z tego miejsca zarządzenie dla Jarosławia, zapewne z upoważnienia Zamoyskiego.
Po bezpotomnej śmierci Jana „Sobiepana” Zamoyskiego, Zamość przez wiele lat (1665-1676) był pozbawiony opieki ordynatów. Był to okres, kiedy o sukcesję po Zamoyskich walczyli ich spadkobiercy. W konflikt zaangażowani byli: wdowa po ordynacie – Maria Kazimiera d`Arguien; siostra zmarłego – Gryzelda Wiśniowiecka i Stanisław Koniecpolski, syn drugiej siostry „Sobiepana” – Joanny Barbary Koniecpolskiej. Z wymienionych przyczyn znalazły się w Katalogu Smolki zarządzenia księżnej Gryzeldy Wiśniowieckiej, a po jej rządach i śmierci (zm. 1672 r.) także Stanisława Koniecpolskiego, oboźnego koronnego, a w przyszłości wojewody podolskiego (od 1676 r.). Warto zatem prześledzić charakter wydawanych  zaleceń dla Jarosławia z dworu zamojskiego. Pierwsze z trzech zarządzeń trzeciego ordynata na Zamościu, dotyczyło wyrażenia zgody na przedłużenie terminu zapłaty, przez aptekarza Jana Wumewicza niejakiemu Rupińskiemu. Dla miłośników Jarosławia zapis zawiera cenną wzmiankę historyczną. Wspomniany aptekarz kupił dom Ruliaszowski z kilkoma sklepami i przymurował do niego jeszcze kilka. Jego sąsiad Rupiński był zmuszony na tyłach domu postawić wielką ścianę, za którą oczekiwał zapłaty od aptekarza.  Dwa kolejne zarządzenia „Sobiepana” adresowane są ze Zwierzyńca, gdzie Zamoyscy mieli swoją dworską  siedzibę wiejską. Pierwsze z lutego, a drugie z sierpnia 1662 r.
Pierwszym zarządzeniem Jan „Sobiepan” nakazywał rajcom jarosławskim, aby nie przeszkadzali podstarościemu Kulikowskiemu w przeprowadzaniu egzekucji dekretu, wydanego w sprawie z Łęczyckim. Sierpniowym zarządzeniem polecał natomiast Karolowi Brześciańskiemu i Ludwikowi Kowalkowskiemu rozsądzić spór pomiędzy mieszczanami jarosławskimi, a Janem Markiewiczem, miecznikiem jarosławskim. Zarządzenie Mikołaja Podlodowskiego, podpisane zapewne za zgodą, nieobecnego przypuszczalnie w tym czasie w Zamościu  Jana „Sobiepana”, datowane tuż przed Wigilią roku 1655 r., dotyczyło  niezwłocznego naprawienia murów, wałów i parkanów miasta, czyniąc je zdatnymi do obrony przed Szwedami. Kontrolę nad tym pracami powierzono Szymonowi Siedlewskiemu.  Kolejne zarządzenie, podpisane tym razem przez księżną Gryzeldę Wiśniowiecką dotyczyło sporu mieszczan i arendarzy żydowskich, których skarżono o nadużycia (złe przepalanie gorzałki).  Przesłuchanie stron i rozstrzygnięcie sporu księżna powierzyła ówczesnemu proboszczowi jarosławskiemu, Gabrielowi Zajączkowskiemu i  Ludwikowi Kowalkowskiemu. W razie braku poprawy księżna zagroziła nawet, że pozwoli mieszczanom sprowadzać alkohol z innych miast. Niezwykle ciekawe treści niesie zarządzenie podpisane przez Stanisława Koniecpolskiego. Można nim datować rozbiórkę murów należących do zamku jarosławskiego na 1674 r. W poleceniu jest mowa o „zamczysku”,  z którego cegłę ze starych murów zezwala wykorzystać na naprawę murów miejskich. Zabraniał jednak używać cennej wówczas  cegły na cele prywatne. Dwa lata później Stanisław Koniecpolski zmuszony był oddać władzę nad Zamościem i Jarosławiem kolejnemu, IV ordynatowi na Zamościu, Marcinowi Zamoyskiemu.

 

opracowanie: Ewa Lisiecka
źródło: Biblioteka Narodowa w Warszawie. Strona internetowa Polona. Katalog Jana Smolki z 1928 r.

Legioniści Kosztowscy.

Po ukazaniu się naszego artykułu pt. „Legionista” otrzymaliśmy na początku lipca 2018 r. korespondencję od Rodziny z podziękowaniem za uczczenie pamięci Braci Kosztowskich. Napisała do nas Pani Elżbieta Maciejowska-Rozłucka, która jest krewną Kosztowskich. Jej prababcia, Aniela Franczewska z d. Kosztowska (1861-1933) była siostrą Walentego Wincentego Kosztowskiego, ojca opisywanych w artykule Braci Kosztowskich. Dzięki uprzejmości Pani Elżbiety otrzymaliśmy także w dalszej korespondencji zdjęcia: Henryka, Romana i Walentego Kosztowskich, które za jej zgodą publikujemy jako wzbogacenie naszego artykułu. Dziękujemy bardzo Pani Elżbieto.

Link do artykułu: przewodnicyzamosc.pl/wp-admin/post.php?post=5932&action=edit

Panie Ostrogskie na Jarosławiu i Zamościu.

ANNA z KOSTKÓW OSTROGSKA – PANI  na JAROSŁAWIU

Portret księżnej Anny Ostrogskiej – wystawa w klasztorze Benedyktynek w Jarosławiu
Anna Kostczanka urodziła się 26 maja 1575 r. w Jarosławiu. Była pierworodną córką Jana ze Sternbergu Kostki i Zofii ze Sprowy Odrowąż. Zofia otrzymała imię po swojej babce ze strony matki, księżnej mazowieckiej. Ze swoim pierwszym mężem, Janem Krzysztofem Tarnowskim nie miała dzieci.  Jej młodsza siostra Katarzyna, była żoną Adama Hieronima Sieniawskiego.
Wojewodzianki bardzo wcześnie straciły oboje rodziców. Matka zmarła 9 lipca 1580 r., a ojciec 31 maja 1581 r. Rodzina ze strony ojca zaopiekowała się siostrami. Opiekunem był brat przyrodni (z pierwszego małżeństwa ojca z Jadwigą Przerębską), Jan Kostka, który wówczas był już starostą lipieńskim. Anna wraz z siostrą kształciła się w Chełmnie na Pomorzu, u panien benedyktynek. W przyszłości, Anna właśnie z tego miejsca sprowadzi do Jarosławia 12 mniszek, które osadzi na Wzgórzu św. Michała.
Brak jest potwierdzonych informacji, gdzie zamieszkiwały siostry do czasu zamążpójścia. Annę wyswatał kolejny opiekun, krewny Krzysztof Kostka, wojewoda pomorski. Fortuna osieroconych wojewodzianek była ogromna, także panny miały wielu starających się o ich rękę. Przykładowo, o Annę zabiegał Jan Tęczyński, kasztelan wojnicki. Wydano ją jednak za wojewodę wołyńskiego, Aleksandra Ostrogskiego. Taka była wola i dyspozycja „panów opiekunów” panny. W 1593 r. sprawiono młodym wspaniały ślub w Jarosławiu. Inne źródła podają, że ślub odbył się w na zamku w Golubiu, w 1592 r. Małżonek Anny był wyznawcą prawosławia. Anna nie była zbyt szczęśliwa w tym związku. Aleksander zmarł niebawem, 13 grudnia 1603 r. Para miała siedmioro dzieci, z których przeżyły tylko trzy córki. Nas zajmować będzie szczególnie, jedna z nich, Katarzyna Ostrogska, przyszła pani na Zamościu, żona Tomasza Zamoyskiego.

Polichromia w atrium – Sanktuarium MB Bolesnej w Jarosławiu – Zofia Odrowąż Kostkowa
Anna Ostrogska urodziła czterech synów. Dwaj z nich zmarli w dzieciństwie, Aleksander i Krzysztof. Natomiast urodzony w 1596 r., Adam Konstanty i młodszy o dwa lata Janusz Paweł, dożyli do wieku 22 – 20 lat. Adam Konstanty zmarł w Lublinie 10 kwietnia 1618 r. Jego brat, zmarł 6 sierpnia 1619 r., także w Lublinie. Obaj zmarli na dworze Anny Poniatowskiej, wdowy po Stanisławie Stadnickim. Tajemniczości tym wydarzeniom dodaje fakt, że Anna Ostrogska, Anna Stadnicka, i Anna Opalińska zaangażowane były w konflikt „diabła łańcuckiego”, którym to mianem nazywano Stanisława Stadnickiego. Konflikt ten nazywano nawet wojną „trzech Anien”. Trzecia z nich, Anna z Pileckich to wdowa po Krzysztofie Kostce, stryjecznym bracie Anny Ostrogskiej. Jednocześnie, to późniejsza żona Łukasza Opalińskiego, starosty leżajskiego.
Anna z Ostrogskich dobrze pamiętała zatargi Stadnickiego z jej matką, kiedy najeżdżał dobra Zofii ze Sprowy pod koniec XVI w. Oddała Opalińskiemu, którego prawie zrujnował konflikt ze Stadnickim, swoje wojsko nadworne. Przyczyniła się tym samym do śmierci „diabła łańcuckiego”, który zginął w sierpniu 1610 roku z ręki sługi Ostrogskiej. Ów „Pers Tatarzyn”, otrzymał za ten czyn nagrodę, nobilitację, o którą wystarała się księżna Anna i Stanisław Lubomirski, przyjmując nazwisko Macedoński.
Anna Ostrogska była katoliczką. Córki mogła wychowywać w tej samej wierze. Natomiast synowie, po ojcu kierowani byli drogą prawosławia. Nie zmieniła tego faktu nawet śmierć ojca. Dopiero po śmierci dziadka ze strony ojca, Konstantego Wasyla Ostrogskiego w 1608 r., synowie Anny powierzeni zostali opiece duchownych katolickich. Ich śmierć szeroko komentowano jako karę za odstępstwo od prawosławia.

Polichromia w atrium – Sanktuarium MB Bolesnej w Jarosławiu – Anna de Sternberg Kostczanka
KATARZYNA z OSTROGSKICH ZAMOYSKA – PANI na ZAMOŚCIU
Wojewodzianki, córki Anny, pozostawały pod opieką matki na zamku jarosławskim. Przypuszczalnie pobierały naukę u benedyktynek. Odebrały staranne wychowanie. Matka wpoiła w nie poczucie sprawiedliwości, zamiłowanie do porządku i głęboką wiarę. Najstarszą z rodzeństwa, Zofię wydano za Stanisława Lubomirskiego w 1613 r. Zmarła młodo. Nie dożyła lat 30. Pozostawiła pięcioro dzieci.
Najmłodszą z sióstr, Annę Alojzę, wydano w listopadzie 1620 r. za Jana Karola Chodkiewicza. Ona miała lat dwadzieścia. On, hetman wielki litewski, ale sześćdziesięciolatek, po niecałym roku pożycia małżeńskiego uczynił ją wdową. Zmarł w Chocimiu. Anna Alojza nie wyszła powtórnie za mąż. Była bardzo pobożną osobą i niektórzy zarzucali jej wręcz dewocję. Cały swój majątek zapisała jezuitom.
Średnią z sióstr, Katarzynę wydano za Tomasza Zamoyskiego. W kościele jezuickim w Jarosławiu odbył się ślub pierwszego marca 1620 roku. Przenosiny do Zamościa odbyły się 17 maja tegoż roku. Przynajmniej w początkowej fazie małżeństwo było szczęśliwe, a Katarzyna darzyła męża wielką miłością. Była osobą niezwykle skromną, cichą i łagodnego charakteru. Po śmierci męża (1638), podobnie jak jej matka, nie wyszła powtórnie za mąż. Poświęciła się wychowywaniu trójki dzieci oraz zarządzaniu majątkiem. Mariaż Zamoyskiego z Katarzyną Ostrogską ugruntował pozycję Tomasza w warstwie magnackiej. Jego dobra dziedziczne powiększyły się o kilka zamków i miasta: Jarosław, Tarnów, Tarnopol, Pawołocz, Raszków, Równe oraz 90 folwarków i ok. 220 wsi.

– Sanktuarium MB Bolesnej w Jarosławiu –Anna Alojza Chodkiewiczowa

Ciekawy jest epizod wcześniejszej znajomości Tomasza Zamoyskiego i braci Katarzyny, Adama Konstantego i Janusza Pawła. Wszyscy trzej, nawiązali przyjaźń, będąc w Warszawie na obradach sejmowych w lutym 1618 r. Po skończonym Sejmie, wojewodzice podjęli podróż do Jarosławia, przerwaną, tragiczną śmiercią starszego z barci Ostrogskich. Konstanty zmarł w Lublinie, w kwietniu 1618 r., mając zaledwie 22 lata. Zaledwie rok wcześniej bracia przejęli dobra ojcowskie i rozpoczęli samodzielne, choć wspólne, zarządzanie majątkiem Ostrogskich.
Pomiędzy Ostrogskimi, a Zamoyskimi istniała stara, zadawniona niechęć. Sięgała czasów Jana Zamoyskiego i Konstantego Wasyla Ostrogskiego. Ostrogski ożenił się z Zofią Tarnowską. Ślub ten odnowił pretensje Zamoyskich do tarnowskich posiadłości Ostrogskich. Przeciwnikiem Zamoyskiego był w tym konflikcie także Stanisław Lubomirski, popierany przez księżnę Annę Ostrogską. Późniejsza niechęć rodzin dotyczyła jeszcze spadku na dobrach jarosławskich. Owo nieporozumienie przeciągnęło się na kolejne pokolenia. Zatargi „domowe” pomiędzy Anną Ostrogską, Stanisławem Lubomirskim i Tomaszem Zamoyskim ciągnęło się długo i „uśmierzone” zostało dopiero w lutym 1633 r. Tomasz Zamoyski jako zięć Anny Ostrogskiej, nie przypadł był chyba do gustu księżnej, bo zwykle określała go tylko sprawowanym urzędem. Już wcześniej zabiegał o ugodę z teściową. Przyjechał nawet w tej sprawie do Wiązownicy w marcu 1630 r., ale wtedy do porozumienia nie doszło. Wybór takich, a nie innych kandydatów, na mężów dla swoich córek przez księżnę, miał z pewnością konkretne przyczyny. Miała ona jednak pośród zięciów swoje sympatie i antypatie, które, w jakiś tam sposób, odbijały się na jej córkach. Zofia Lubomirska była nazywana przez księżnę „najmilejszą” z córek, a jej mąż określany był wręcz synem.

Muzeum Zamojskie – portret Katarzyny z Ostrogskich Zamoyskiej
Katarzyna w pewien sposób naśladowała matkę, kiedy owdowiała. Świadczy o tym m.in. sprawność zarządzania pokaźnym majątkiem Ordynacji Zamoyskiej, do czasu, aż jej syn Jan „Sobiepan” Zamoyski, nie objął go w zarząd jako trzeci ordynat. Anna Ostrogska przecież świetnie zarządzała olbrzymią fortuną książąt Ostrogskich po stracie męża. Oczkiem w głowie księżnej był Jarosław, który za czasów jej panowania przeżywał swój wiek złoty. Oczkiem w głowie Katarzyny stał się Zamość. Katarzynie, podobnie jak matce, wiele czasu zajmowała działalność fundatorska. Obie były żarliwymi katoliczkami i łożyły na kościół katolicki. Obie panie lubiły nosić się w czasie żałoby i długo po niej na czarno. Zauważa się niezwykłe podobieństwo ubioru na zachowanych portretach.
Jak wyglądała Anna Ostrogska?
Wiemy to z zachowanych portretów. Jeden z nich zachował się w Muzeum w Jarosławiu. Sportretowana została jako dojrzała już, postawna kobieta, o pełnej twarzy, długim nosie, wąskich ustach oraz wydatnie zarysowanym podbródku. Ciemne i wnikliwie oczy spoglądają z portretu na patrzącego. Głowę ma lekko przechyloną. Na ustach lekki półuśmiech. Twarz wydaje się być pełna spokoju. Ubrana jest w czarną suknię z białą, długą plisą i kołnierzem. Na ramionach księżna ma zarzuconą długą, szubę podbitą futrem. Głowę ma  przykrytą jasnym rańtuchem, nasuniętym na czoło i opadającym na tył pleców. Nakryciem głowy jest wysoki, futrzany toczek. W dłoniach Anna trzyma różańce. Lewa ręka z pierścieniem i czerwonym różańcem spoczywa na księdze leżącej na stoliku, a prawa opuszczona jest swobodnie wzdłuż sukni. Inny portret księżnej, zachowany w Radawie, przypomina ten z Jarosławia, tyle, że jest wykonany w półpostaci. Anna zmarła (tknięta paraliżem) na jarosławskim zamku w dniu 6 listopada 1635 r., przeżywszy lat 60.

Portret księżnej Anny Ostrogskiej
Jak wyglądała Katarzyna Zamoyska?
Jeden z portretów Katarzyny Zamoyskiej, zachowany w zbiorach Muzeum Zamoyskiego, niezwykle przypomina ten matczyny z Jarosławia. Twórcą był nadworny malarz Tomasza Zamoyskiego, Jan Kasiński. Katarzyna ubrana jest na nim podobnie jak matka, w ciemną długą suknię, którą rozświetla jedynie dekolt z białej cienkiej tkaniny i podobne wypustki przy rękawach. Suknię okrywa długi podbity futrem płaszcz. Na głowie ordynatowa ma wysoki toczek z futra. W lewej dłoni trzyma czerwony (podobnie jak matka) różaniec, a prawa dłoń spoczywa na księdze, leżącej na stoliku. Sportretowana została, podobnie jak Anna Ostrogska, w wieku dojrzałym. Twarz ma spokojną, poważną, bez uśmiechu. Katarzyna ma podobne matczynym ciemne oczy, ale lekko zarysowany podbródek i rumieńce na policzkach. Zupełnie inaczej odbiera się ordynatową na obrazie, gdzie sportretowano ją w wieku młodej mężatki, w pięknym i bogatym ubiorze, z gronostajowym kołnierzem u płaszcza. Tutaj spogląda tajemniczo, jakby z jakimś ukrytym w oczach smutkiem. Wydatnym rumieńcem malarz podkreślił jej nieśmiałość i skromność.
Katarzyna, podobnie jak księżna Anna, dbała bardzo o swoje miasto, a także jego kościoły. Nadto, mogła poszczycić się fundacją całkiem nowego miasta, obecnego Janowa Lubelskiego. W lipcu 1640 roku król Władysław IV wydał na jej prośbę, przywilej lokacyjny zezwalający na założenie miasta Biała (późniejszy Janów). Lokując nowe miasto, sama fundatorka nie przypuszczała zapewne, że stanie się ono w przyszłości prężnym centrum regionu i przyjmie na siebie z konieczności funkcje administracyjne, gospodarcze i kulturalne Ordynacji Zamojskiej. Katarzyna znała znaczenie jarmarków dla rozwoju miasta. „Jarosławskie jarmarki”, słynne na całą Polskę i Europę, były oczkiem w głowie jej matki. Zadbała zatem o podobne uposażenie dla Białej, wyznaczając aż osiem jarmarków. Do udziału w jarmarkach i targach dopuszczała wszystkich zainteresowanych, zawierając tylko jedno ograniczenie: „żeby nie były z krzywdą innych miasteczek i miast”. Historycy, sprzeczają się nad teorią i okresem, dotyczącym przemianowania nazwy miasteczka z Białej na Janów. Najbardziej jednak wiarygodna, wydaje się teoria nadania odimiennej nazwy „Janów”, od imienia syna Katarzyny, Jana „Sobiepana”. Możliwe jest także, że nazwę tę nadano, na cześć pierwszego ordynata, Jana Zamoyskiego.

Zbiory Muzeum Zamojskiego – portret Katarzyny z Ostrogskich Zamoyskiej
Katarzyna zadbała także o bezpieczeństwo w swoim nowo lokowanym mieście. W dwa lata po lokacji miasta, dała się poznać także jako swego rodzaju kodyfikatorka. Zleciła opracowanie sześciu tzw. „artykułów”, stosowanych na wszelkie przestępstwa i przewinienia dokonywane w mieście Janowie. Kary za przestępstwa były bardzo surowe: grzywna, areszt, konfiskata mienia, banicja, obcięcie ręki, a także karanie „gardłem”. Podobne rządy zaprowadziła wcześniej księżna Anna w Jarosławiu. Przykładowo, do ciekawych zaleceń księżnej, należy zmiana częstotliwości obierania w mieście burmistrza. Dawniej, co miesiąc wybierano nowego. Anna Ostrogska uważała ten fakt za przyczynę wszelkiego nieporządku. Zgodnie z jej decyzją, od 1629 r. wybierano nowego burmistrza po upływie roku kadencji. Katarzyna zarządzała ordynacją zaledwie cztery lata, po śmierci męża, tj. od 1638 r. do swojej śmierci w 1642 r. Natomiast księżna Anna samodzielnie gospodarzyła na swoich dobrach ponad trzydzieści lat. Dawało jej to o wiele większe możliwości niż jej córce.
Opracowanie i zdjęcia: Ewa Lisiecka. Zamość 2014 r.
Literatura:
  • – Krystyna Kieferling. Jarosław w czasach Anny Ostrogskiej. Szkice do portretu miasta i jego właścicielki (1594-1635). s. 27-57.
  • – Marian Kozaczka. Poczet Ordynatów Zamoyskich. s. 22.
  • – Janów Lubelski 1640-2000. wyd. Muzeum Regionalne w Janowie Lubelskim.
       Janów Lubelski 2010. s. 12-17.

Kongres w Częstochowie – Kobiety Polskiej Niepodległości.

Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie oraz Diecezjalne Radio FIAT było organizatorem w dniach 8.06. – 10. 06. 2018 roku Kongresu: „Kobiety Polskiej Niepodległości – od św. Królowej Jadwigi do Anny Walentynowicz” pod honorowym patronatem prezydentowej Karoliny Kaczorowskiej. Podczas trzydniowych spotkań prezentowane były prelekcje, wystawy, filmy w trzech blokach tematycznych:
– Bohaterki czasów niewoli,
– Wrażliwe, kochające, dumne i odważne,
– Bogu, Ojczyźnie, bliźniemu.
Na zaproszenie Organizatorów – Maria Rzeźniak –  Prezes naszego Koła Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich miała zaszczyt uczestniczyć w Kongresie. Bohaterką wystąpienia była Róża Zamoyska, której imię nosi nasze Koło Przewodników.
zdjęcia: Krzysztof Wierus

  

 

Prapremiera „Odprawy Posłów Greckich” Jana Kochanowskiego

(…) nic dowodnego nie przeczy, natomiast wiele sprzyja tezie, że Jan Kochanowski w dniach przenosin Zamoyskiego rzeczywiście służby swe ofiarował Zamoyskiemu i tegoż przyczyną był obecny na ujazdowskiej prapremierze. (…)
   Przeżywamy kolejne „Zamojskie Lato Teatralne”. Historia tego wieloletniego, niezwykle ważnego wydarzenia kulturalnego naszego miasta, wiąże się z odległym, bo XVI–wiecznym wydarzeniem teatralnym, wpisanym w kroniki naszego Grodu poprzez jego założyciela Jana Zamoyskiego.
   Teatr to ważny aspekt w kulturze Polski, o którym my – Zamościanie powinniśmy pamiętać. Dlaczego?
   Jest rok 1577 – przez cały ten czas Stefan Batory (król polski od 1576 roku ) prowadzi wojnę domową ze zbuntowanymi Gdańszczanami, która kończy się ostatecznie kompromisem. Na tę okoliczność Jan Kochanowski niezwykle pochlebnie pisze i wypowiada się o czynach bojowych króla i o Jego rządach. Staje się – określając językiem współczesnym „bardem” Stefana Batorego. W tym też czasie Jan Zamoyski rozpoczyna u boku króla karierę polityczną i wojskową. Jest Podkanclerzem Koronnym, który równie mocno i entuzjastycznie wspiera rządy Stefana Batorego. Znajomość Jana Zamoyskiego z Kochanowskim – już wówczas bardzo popularnym poetą, nie była przypadkowa. Ta znajomość z powszechnie znanym i podziwianym poetą dla naszego Jana Zamoyskiego nie była bez znaczenia. Jak pisze Jan Kowalczyk – autor publikacji „W kręgu kultury dworu Jana Zamoyskiego”… „Jan Zamoyski, mąż stanu odpowiedzialny za losy kraju potrafił znakomicie wykorzystać wszelkie dostępne mu środki artystyczne. Jak nikt przedtem umiał wciągnąć sztukę w rydwany propagandy politycznej. Posłużył się do tego właśnie poezją Jana Kochanowskiego, a ściśle – jego „Orfeuszem Sarmanckim” odśpiewanym z okazji rodzinnych uroczystości weselnych w Ujazdowie w 1578r”.
   W tym miejscu dochodzimy do głównego tematu związanego bezpośrednio z Zamościem i teatrem. Bo właśnie w styczniu 1578r w Ujazdowie odbyła się pierwsza premiera sztuki Jana Kochanowskiego pt: „Odprawa Posłów Greckich” na okoliczność wesela Jana Zamoyskiego z Krystyną Radziwiłłówną. Było to – jak na owe czasy ważne wydarzenie kulturalne.
   Jak do tego doszło? Otóż w grudniu 1577 r. Jan Zamoyski uprosił u Kochanowskiego zgodę na wystawienie tejże sztuki w ramach uroczystości weselnych. Różne źródła podają iż „Odprawa” była napisana przez Kochanowskiego na wyraźne życzenie Podkanclerza. Inne źródła zaś przytaczają fragmenty korespondencji Zamoyski – Kochanowski, z której wynika, że sztuka napisana była dużo wcześniej.
… „ W liście do Zamoyskiego, datowanym w Czarnolesie 22 grudnia 1577 roku, Kochanowski wyraża zgodę na jej wystawienie. W rejestrze wydatków na wspomniane wesele Podkanclerza dokumentaliści odnaleźli dwa wpisy świadczące o tym iż istniała korespondencja pomiędzy Czarnolasem, a Zamoyskim. Dotyczyła zarówno spraw związanych z przygotowaniem do uroczystego spektaklu jak też – co oczywiste ze sprawami finansowymi. Otrzymany tekst sztuki Zamoyski przekazuje „reżyserowi” Wojciechowi Oczce. Był to nadworny lekarz króla, ale też wybitny humanista. Od momentu przysłania rękopisu rozpoczęto rozpisywanie sztuki na jedenaście ról męskich i kobiecych. Należy dodać, iż granie w sztuce było „przypisane” młodzieży z najszlachetniejszych rodów. Równocześnie szyto kostiumy konstruowano scenę itp.
   W tym samym miesiącu tj grudniu 1577 r. – odbył się ślub Jana Zamoyskiego z Krystyną Radziwiłłówną w Białej Radziwiłłowskiej ( dziś Podlaskiej). Zaś w styczniu następnego roku w Warszawie odbył się ślub przyrodniej siostry Jana Zamoyskiego – Elżbiety Zamoyskiej ze Stanisławem Włodko z Hermanowa. Te dwa śluby były wspólną uroczystością, którą uświetniło przedstawienie „Odprawy Posłów Greckich”. Miejscem uroczystości weselnych i wystawienia sztuki był dwór królowej Anny Jagiellonki w Ujazdowie. Nie mogło być mowy o wystawieniu sztuki na dziedzińcu – „pod gołym niebem” – (jak to podają niektóre źródła), ponieważ był to wyjątkowo mroźny styczeń. Rezydencja Królowej była na tyle obszerna, iż mogła pomieścić w oddzielnych salach gości przy stołach, a w innej – wystawić sztukę. … „Otóż tragedia Jana Czarnoleskiego była podana na theatrum przed królem Jego M(o)ścią i królową Jej M(o)ścią, a Stefan Batory nie znał przecież języka polskiego, stąd też epilogiem do sztuki był utwór „Orfeusz Sarmancki”. Odśpiewany przez aktorów jako końcowa „patriotyczna” odezwa – pobudka, która nadała całemu przedstawieniu aktualną wymowę polityczną. Jan Kochanowski, pisząc swego „Orfeusza Sarmanckiego” jako swoisty epilog do „Odprawy” godził się z proponowaną przez Zamoyskiego, mile widzianą zapewne przez króla, ideową wymową Ujazdowskiej prapremiery. Wypowiedź „Orfeusza Sarmanckiego” dla króla i obecnych gości była jedynym przekazem słownym, informującym o treści i przesłaniu ideowym tragedii. Nie było to bez znaczenia, jako że ta patriotyczna sztuka wystawiana była przed obradami sejmu, który miał decydować m.in. o podatkach na cele obronności kraju. Po premierze przyjęcie weselne trwało jeszcze parę dni.
W ten sposób zarówno Kochanowski jak i Jan Zamoyski mieli okazję „przypodobać” się królowi – nie mówiąc już o znaczącym uświetnieniu uroczystości weselnych.
   Czy Jan Kochanowski był na premierze? Do dziś trudno definitywnie potwierdzić. Według dostępnych źródeł o wyjazdach Kochanowskiego z Czarnolasu w ostatnich latach jego życia wiemy niewiele. Ale (…) nic dowodnego nie przeczy, natomiast wiele sprzyja tezie, że Jan Kochanowski w dniach przenosin Zamoyskiego rzeczywiście służby swe ofiarował Zamoyskiemu i tegoż przyczyną był obecny na ujazdowskiej prapremierze. Jeżeli był nie tyle na widowisku, ile na ostatecznej redakcji tekstu ta obecność zaważyć mogła(…)
   Sztuka Jana Kochanowskiego „Odprawa Posłów Greckich” znana i grana jest do dziś w wielu teatrach polskich. Jej wymowa patriotyczna oparta na tradycjach greckich jest aktualna do dziś i współczesny widz nie ma problemu z jej zrozumieniem. W ramach Zamojskiego Lata Teatralnego sztuka wystawiana była również na deskach zamojskiej sceny.
Z informacji do których udało mi się dotrzeć wynika że „Odprawa Posłów Greckich” grana była w Zamościu czterokrotne:
  1. Państwowy Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie: J. Kochanowski „odprawa posłów greckich”, reż. Jerzy Rakowiecki, 22.VI. 1980., Rynek Wielki w Zamościu – Zamojskie Lato Teatralne
  2. Polski Teatr Ludowy we Lwowie, J. Kochanowski, „Odprawa posłów greckich”, reż. Walery Bortiakow, 30.VI.2000 r. , Dziedziniec Ratusza w Zamościu – Zamojskie Lato Teatralne
  3. Teatr Powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu, – wg J. Kochanowskiego „Odprawa posłów greckich” reż. Adam Sroka, 3 VII 2005, Rynek Wielki w Zamościu – Zamojskie Lato Teatralne
  4. Odprawa posłów greckich” (musical sarmacki), Teatr im. Wandy Siemaszkowej, Rzeszów, 21 czerwca 2012 r. godz. 21.30, dziedziniec Akademii Zamojskiej – Zamojskie Lato Teatralne
    Opracowanie: Danuta Pasieczna
źródło:
Jerzy Kowalczyk. W kręgu kultury dworu Jana Zamoyskiego. Wydawnictwo Lubelskie. 1980.
Mirosław Korolko. Jana Kochanowskiego żywot i sprawy. Wiedza Powszechna W – wa 1985.

19 Pułk Piechoty Odsieczy Lwowa.

Historia 19 Pułku Piechoty, oddziału piechoty Wojska Polskiego II RP, utworzonego w kwietniu 1919 r., który otrzymał przydomek „Odsieczy Lwowa”, jest epizodycznie związana z Zamościem i Horyńcem. Dla Batalionu Zapasowego 19 Pułku Piechoty, na stałe miejsce postoju wyznaczono garnizon w Zamościu. Batalion podlegał Dowódcy Okręgu Generalnego w Lublinie. (1) Zgodnie z ustaleniami Zbigniewa Stankiewicza, Batalion Zapasowy 19 pp. Odsieczy Lwowa stacjonował w Zamościu od 4 kwietnia 1919 r. (2) Zamość stał się niejako „kolebką” tego pułku cyt.: 7 kwietnia 1919 roku Minister Spraw Wojskowych wydał rozkaz Dep.I. L. op. 328/4 „O stworzeniu pułku piechoty Nr 19 z przydomkiem Odsieczy Lwowa z dniem 15 kwietnia 1919”. Po 31 maja 1919 r. pułk został przeniesiony do Gródka Jagiellońskiego (PKU 19 pp).
Biblioteka Narodowa w Warszawie udostępniła ostatnio Album ze 119 fotografiami, dotyczącymi 19 p.p. i miejscowości w których przebywali jego żołnierze m.in. z: Zakopanego; Lwowa; Horyńca, Torunia, Gdyni itd. (3) Dla badaczy historii pułku stanowić będzie on niezwykle cenne źródło badawcze, uzupełniające dzieje tej formacji wojskowej.  Fotograf rejestrujący pobyt 19 p.p. „OL” na manewrach w 1927 r. w Horyńcu, oprócz zdjęć czysto wojskowych uwiecznił także budynki miejscowości (stację kolejową, zabudowania sanatoryjne). Zdjęcie budynku dworca PKP przedstawia pracowników kolejowych i podróżnych oczekujących na pociąg.  Na kolejnym, widzimy grupę oficerów w towarzystwie damy na tle budynku sanatoryjnego. Pomiędzy tymi zdjęciami, podpisanymi „Horyniec”, w albumie wklejono jeszcze jedno zdjęcie, przedstawiające drewniany budynek, przypuszczalnie zakładu zdrojowego w Horyńcu *. Jedna z kart albumu przedstawia sześć zdjęć z musztry wojskowej żołnierzy na błoniach horynieckich. W tle uwidoczniono na tych zdjęciach budynki Horyńca i jej mieszkańców.

  

opracowanie: Ewa Lisiecka
  • Z informacji przekazanych przez regionalistów Ziemi Horynieckiej wynika, że murowany budynek na zdjęciach to tzw. Pensjonat Kalikstówka (stał pomiędzy stacją PKP, a obecnym Dukatem), natomiast drewniany budynek to Stare Łazienki uzdrowiskowe (stały frontem do Kalikstówki i PKP).
Źródło:
  1. https://pl.wikipedia.org/wiki/19_Pu%C5%82k_Piechoty_Odsieczy_Lwowa
2. Zbigniew Stankiewicz. Garnizon Zamojski 1918-1939. Jednostki i instytucje wojskowe w Zamościu. http://zamosc.ap.gov.pl/images/AZ2015/085-106.pdf
3. https://polona.pl/search/?query=Horyniec&filters=public:1

 

Andrzej Artur Zamoyski – inicjator i prezes Towarzystwa Rolniczego.

Towarzystwo Rolnicze powstało w Królestwie Polskim w 1858 r., za zgodą zaborczych władz rosyjskich. Utworzono je ukazem Aleksandra II z dnia 24.XI.1857 r. Zajmowało się szeroko pojętą polityką rolną. Inicjatorem i prezesem TR był w latach 1858-1861 syn Stanisława Kostki Zamoyskiego i Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej, Andrzej Artur  Zamoyski (1800-1874). Towarzystwo było organizacją skupiającą ziemian Królestwa Polskiego i w początkach 1861 r. liczyło cztery tysiące właścicieli dużych gospodarstw rolnych. Zasadniczym celem działalności Towarzystwa Rolniczego było podniesienie poziomu gospodarowania przede wszystkim w dużych, ale także  i w mniejszych gospodarstwach rolnych. Cele te osiągano poprzez m.in. organizowanie konkursów na najlepiej funkcjonujące w danej dziedzinie produkcji gospodarstwo. Prowadzono także szeroką edukację w zakresie unowocześniania gospodarstw rolnych, prowadząc referaty, odczyty i publikując artykuły na temat najnowszych zdobyczy w zakresie nowoczesnych metod uprawy i hodowli oraz najnowszych maszyn i narzędzi rolniczych. Wydawany już wcześniej w Zamościu „Dziennik Ekonomiczny Zamojski” był czasopismem specjalistycznym, poświęconym tym właśnie zagadnieniom. Towarzystwo Rolnicze dążyło także do uwłaszczenia chłopów, wprowadzenia czynszu w miejsce pańszczyzny oraz do uregulowania serwitutów. Prezentowane obok tableau z wizerunkami prezesa i członków Towarzystwa Rolniczego stanowi pamiątkę  uwłaszczenia włościan.
Andrzej Artur hrabia Zamoyski był drugim synem Stanisława Kostki Zamoyskiego. Posiadał liczne rodzeństwo: najstarszego z braci Konstantego (ordynata zm. 1866 r.); Jana; Władysława; Celestynę; Gryzeldę; Jadwigę; Zdzisława i Annę. Urodził się w Wiedniu 2.04.1800 r. Pierwsze nauki pobierał w Paryżu. Jako kilkunastoletni chłopiec edukował się dalej w Krakowie. W tym czasie jedynie gościem bywał w Pałacu Błękitnym Warszawie i Podzamku. W 1816 r. wyjechał z braćmi do Genewy, gdzie studiował matematykę i inżynierię cywilną. Młodzi Zamoyscy poznali tam Tadeusza Kościuszkę, którego słowa zachęty zapamiętał Andrzej: „dobrze chłopcze, pracuj – zda się to może kiedyś biednemu krajowi”. W 1819 r. Andrzej Artur Zamoyski wyjechał do Edynburga, gdzie studiował inżynierię i ekonomię polityczną. W 1822 r. powrócił do kraju. Po jakimś czasie objął posadę rządową, a w 1824 r. poślubił  Różę Potocką. W 1854 r. objął stanowisko referendarza nadzwyczajnego Rady Stanu, potem został jej członkiem, a nieco później objął stanowisko z-cy dyrektora przemysłu i kunsztów. W tym okresie doprowadził do skutku budowę bulwaru na Solcu nad Wisłą; wykreślił projekt stałego mostu na Wiśle; przewodniczył Komitetowi Budowy szosy Kowieńskiej oraz uczestniczył w Komitecie Budowy Teatrów Warszawskich. Andrzej Artur hrabia Zamoyski przeprowadzał także rewizję więzień i zakładów fabrycznych w Królestwie Polskim, czuwał nad regulacją Wisły; Pilicy; Nidy i Warty. W 1829 r. doceniono pracę Zamoyskiego tytułem szambelana. W powstaniu listopadowym A.A. Zamoyski nie brał czynnego udziału, ale odegrał istotną rolę na drodze dyplomatycznej. Był reprezentantem rządu w Wiedniu. Wyjeżdżał tam dwukrotnie jako z-ca ministra spraw wewnętrznych. Nominację na v-ce ministra otrzymał 5.XII.1830 r. Z kraju wyjeżdżał w wielkiej dyskrecji podejmowany na dworze wiedeńskim jako siostrzeniec księcia Adama Czartoryskiego. Po upadku powstania listopadowego porzucił urzędowanie. Dostał się nawet pod dozór rządowy.
Od 1835 r. zajął się gospodarką swojego majątku. Andrzej Artur Zamoyski poza dobrami Ręczale (posag żony) miał swoje dobra, które otrzymał od ojca: Jadów, Zieleniec, Kołodziąż i Kamieńczyk. Dobra te pochodziły od rządu w zamian za Zamość. Ponadto wziął w dzierżawę dwa majątki dóbr Ordynacji Zamojskiej: Michalów i Deszkowice. W tym czasie objął także przewodnictwo w Radzie szpitala w Szczebrzeszynie. Jednak głównym jego zajęciem stało się rolnictwo. W 1842 r. został prezesem w Radzie Opiekuńczej powiatu zamojskiego. Wszedł do „Spółki Wydawnictwa Roczników Gospodarstwa Krajowego”. W 1843 r. rozpoczął urządzanie zjazdów w Klemensowie. W 1845 r. rozpoczął prace nad projektem zakładania szkół dla parobków, w celu wykształcenia z pośród polskich włościan kadry drobnych dzierżawców majątków. W 1847 r. zamieszkał w Warszawie.  Redagował w tym czasie „Roczniki”. Od 1848 r. organizował żeglugę rzeczną i budował warsztaty mechaniczne na Solcu, które potem przekształcono w fabrykę maszyn i narzędzi rolniczych oraz odlewnię. W 1850 r. swoją pracą na tyle zyskał zaufanie ziemian, że powierzyli mu oni stanowisko radcy Komitetu Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, a potem prezesurę tegoż towarzystwa. W tym czasie A.A. Zamoyski był także członkiem Rady Nadzorczej Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego na Marymoncie; członkiem Rady Głównej Zakładów Dobroczynnych Królestwa Polskiego; Prezesem Rady Szpitala św. Rocha oraz prezesem Komitetu Budowy Kościoła Wszystkich Świętych na Grzybowie. Był również członkiem Komitetu Budowy mostu na Wiśle oraz prezesem Spółki Jedwabniczej. Jednak największym dziełem Andrzeja Artura Zamoyskiego było założenie Towarzystwa Rolniczego. Był jego stałym i jedynym prezesem. Po rozwiązaniu przez Aleksandra Wielopolskiego (nieprzyjaznego Zamoyskiemu) Towarzystwa Rolniczego (8.04.1861 r.) Zamoyski na zawsze opuścił Warszawę. Rozwiązanie tej tak pożytecznej krajowi organizacji przyjęto w kraju jako osobistą zemstę Wielopolskiego, za nie przyjęcie jego syna w poczet listy założycieli T.R.  oraz za nie przyjęcie projektu adresu Wielopolskiego do rządu. Z powodu rozwiązania Towarzystwa Rolniczego, jego zwolennicy urządzili w Warszawie 8 kwietnia 1861 r. manifestację na Placu Zamkowym. Rosjanie otworzyli ogień do zgromadzonych. Zginęło 100 osób i 200 było rannych.
Strzelanie do tłumów było wówczas powszechnie usankcjonowane przez Rosję prawem o zbiegowiskach. Minister Wołowski, który je podpisał podał się do dymisji. Po tych wydarzeniach przeciwnik Zamoyskiego, A. Wielopolski stawał się coraz mniej popularny poprzez swoje prorosyjskie decyzje, a w końcu znienawidzony przez społeczeństwo polskie. Uknuta przez Wielopolskiego polityczna intryga pozwoliła na pozbycie się z Warszawy hrabiego Zamoyskiego, który po przymusowej wizycie w Petersburgu i widzeniu się z cesarzem Aleksandrem II, zmuszony został do wyjazdu do Paryża. Było to wygnanie na zawsze. Żona Zamoyskiego nie przetrwała tej rozłąki. Zmarła 27.X.1862 r. Majątek Zamoyskiego w Warszawie (dom z dobytkiem przy ul Nowy Świat Nr 1245) został skonfiskowany po zamachu na hr. Berga, kiedy to  z okien pałacu Zamoyskich padły strzały (19.09.1863 r.). Z Paryża A.A. Zamoyski udał się do Drezna. W 1868 r. powrócił do Krakowa. Zmarł tamże 29 października 1874 r.  Andrzej Artur Zamoyski zapisał się na kartach historii jako społecznik, urzędnik państwowy; rolnik, kupiec, przemysłowiec, finansista; filantrop; działacz oświatowy i zasłużony obywatel Warszawy. Z małżeństwa z Różą Potocką pozostawił synów: Stanisława; Andrzeja, Jana i Zdzisława. Główną dziedziną działalności A.A. Zamoyskiego było jednak rolnictwo.  To właśnie on zainteresował ogół ziemiaństwa ideą postępu rolnictwa i była to głównie jego zasługa. Był promotorem: zebrań redakcyjnych „Roczników Gospodarstwa Krajowego”, zjazdów w Klemensowie i Towarzystwa Rolniczego.  W 1904 r. historię powstania i działalności Towarzystwa Rolniczego w Królestwie Polskim opisał w dwóch tomach Władysław Grabski (1874-1938).
Źródło:
1. Cezary Łagiewski. Biografia Andrzeja Artura Zamoyskiego. Wydanie 1917. Udostępnia Biblioteka Narodowa w Warszawie.
2. Ryciny T.R.; A.A.Zamoyskiego i manifestacji w Warszawie z dnia 8.04.1861 r. – udostępnia BN Warszawa.
https://polona.pl/item/wojsko-rosyjskie-otwiera-ogien-do-manifestantow-na-placu-zamkowym-8-kwietnia-1861-roku,NzgzMjUyMzk/0/#info:metadata
opracowanie: Ewa Lisiecka

 

Historyczne tropy „Kaktusów z Zielonej ulicy”, czyli ekspedycja harcerzy ze Społeczniaka.

Tegorocznym zadaniem harcerskim w ramach Programowego Ruchu Odkrywców jest ekspedycja – czyli wyprawa, w ramach której należy rozpracować wybraną lokalną zagadkę historyczną. Harcerze ze Społecznego Gimnazjum w Zamościu postanowili podążyć historycznymi tropami książki Wiktora Zawady „Kaktusy z Zielonej Ulicy”. Jest to powieść, rozgrywająca się w Zamościu na początku II wojny światowej. Główni bohaterowie – 11, 12 – latkowie na swój sposób podejmują walkę z okupantem. W tle historycznych wydarzeń toczy się codzienne życie małych bohaterów. 6 Drużyna Harcerska im. J. Harczuk – Muszyńskiej „Rzarłacze” postanowiła odkryć, na ile powieść opiera się na faktach, a co stanowi fikcję literacką. Harcerze starli się ustalić autentyczność bohaterów książki, miejsc, w których toczy się akcja oraz zdarzeń. Aby rzetelnie wykonać to zadanie, wzięli udział w warsztatach dziennikarskich prowadzonych przez dr. Łukasza Kota z Katolickiego Radia Zamość, konsultowali swoje poszukiwania z p. Marią Rzeźniak z Muzeum Zamojskiego i korzystali z życzliwości Dyrektora Państwowego Archiwum w Zamościu p. Jakuba Żygawskiego. Przeprowadzili szereg rozmów i wywiadów z mieszkańcami Zamościa. Korzystali z zasobów internetu, a przede wszystkim z Zamościopedii Andrzeja Kędziory oraz archiwalnych artykułów Krzysztofa Czubary. Informacji szukali również w książkach historycznych, m.in. w pamiętnikach „Zamojszczyzna” dr. Zygmunta Klukowskiego i „Wspomnieniach z okupacji” Czesława Górniewicza.
            Oto, co udało się harcerzom ustalić. Autor powieści Wiktor Zawada, a właściwie Witold Welcz, urodził się w Biłgoraju, ale tuż przed wybuchem II wojny światowej przeniósł się do Zamościa. Jego nazwisko widnieje wśród uczniów Gimnazjum Męskiego. Znał zatem realia wojenne miasta, miał możliwość poznać jego mieszkańców. Niewątpliwie miał znajomych, kolegów i to oni stali się pierwowzorami bohaterów powieści. Harcerze sprawdzili w Rejestrze Mieszkańców Miasta Zamościa i Skorowidzach do Rejestru nazwiska bohaterów książki oraz analizowali plany zabudowy ulic opisanych w powieści. W rejestrze widnieje tylko jedno nazwisko – Henryka Szeląga, znanego zamojskiego piłkarza i trenera. Ponadto w okresie przedwojennym, przy ulicy Zielonej znajdował się tylko jeden drewniany budynek, który zamieszkiwały wyłącznie dorosłe osoby. Zatem bohaterowie powieści posiadają wymyślone przez autora nazwiska, miejsca zamieszkania, lecz ich przygody, mogą zawierać dużą dozę autentyczności. Potwierdzają to rozmowy ze starszymi mieszkańcami miasta oraz z rodziną nieżyjącego już H. Szeląga – jego siostrą Ireną i synem Markiem. Kolejnym bohaterem powieści, tym razem negatywnym, jest herr Pacurek, Niemiec, donosiciel, znienawidzony przez wszystkich mieszkańców ulicy Zielonej. Zdaniem Pani Rzeźniak, jego pierwowzorem był zamojski nauczyciel, tłumacz gestapo, Bolesław Mazuryk. Harcerze podążyli tym tropem. Okazało się, iż jest to postać niejednoznaczna. Z jednej strony sądzony po wojnie dwukrotnie za współpracę z Niemcami, z drugiej – B. Mazuryk jest wspominany przez więźniów zamojskiego gestapo jako osoba niosąca im pomoc i wsparcie.
Wszystkie miejsca, w których toczy się akcja „Kaktusów z Zielonej ulicy”, są autentyczne. Ulice Zielona, Żdanowska noszą obecnie te same nazwy. Nowa Osada, dzielnica Zamościa, to obecne Nowe Miasto. Kacze Doły to pozostałości dawnych fos, dziś trasa turystyczna wokół zamojskich fortyfikacji. Rotunda to niemieckie więzienie i miejsce straceń, gdzie Niemcy zamordowali ok. 8 tys. osób z 50 tys. uwięzionych. Jedynie śluza pod elektrownią, gdzie bohaterowie powieści przestawili budkę niemieckiego strażnika, powstała około roku 1942, czyli później niż ma miejsce akcja książki. W kilku fragmentach powieści pojawiają się wielkie ogrody Konwickiej, położone między ulicą Żdanowską i Orlą. W tym miejscu znajdował się majątek Kowerskich. Historia tej rodziny bardzo zaciekawiła harcerzy. Andrzej Kowerski był jednym z najsłynniejszych agentów wywiadu brytyjskiego z czasów II wojny światowej. Zaś istniejący do dzisiaj przy ulicy Żdanowskiej Dom Pomocy Społecznej, prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi, powstał na terenie podarowanym przez rodzinę Kowerskich jako wota dziękczynne za uratowanie jego życia.
Wiktor Zawada porusza w swojej książce wiele autentycznych wydarzeń z okresu okupacji na Zamojszczyźnie: wkroczenie Niemców, następnie Rosjan, zagładę Żydów, obecność w Zamościu i okolicach kolonistów niemieckich. „Kaktusy z Zielonej ulicy” to pierwsza część trylogii. Kolejne: „Wielka wojna z czarną flagą” i „Leśna szkoła strzelca Kaktusa”, to dalsze losy bohaterów. II część opowiada o wysiedleniach Zamojszczyzny – gehennie 110 tys. jej mieszkańców w tym 30 tys. Dzieci Zamojszczyzny. III część to fakty z Powstania Zamojskiego, czyli walk partyzanckich. Ostatnie strony trylogii to powrót bohaterów do Zamościa, na Rotundę, gdzie tlą się jeszcze na wielkim stosie ludzkie szczątki. Książki Wiktora Zawady stanowią zatem potężną dawkę historii Zamościa i jego mieszkańców. W zdecydowanej większości opierają się na faktach, zaś zawarta w nich fikcja literacka sprawia je przystępnymi dla młodych czytelników. Szczerze zachęcamy do przeczytania powieści o naszym mieście i jego mieszkańcach!
Serdecznie dziękujemy za komentarze, które pojawiły się po publikacji. Dzięki nim poprawiliśmy błędy merytoryczne i zyskaliśmy nowe, cenne informacje.
Katarzyna Jaczyńska