Ormianin Jan Bartoszowicz

Ormianin zamojski Jan Bartoszowicz, syn Gabriela Bartoszowicza, właściciela kamienicy w Rynku Wielkim w Zamościu, dzisiaj nazywanej „Bartoszowiczowską” –  „Pod Aniołem” – „Pod lwami” – „Pod św. Małgorzatą”, był szykowany do stanu duchownego. Wcześnie osierocony pozostawał pod kuratelą opiekunów. W swoim diariuszu, w sierpniu 1657 r. Bazyli Rudomicz nakreślił na marginesie notatkę – Bartoszowicz umiera. Gabriel z żoną Różą mieli troje dzieci: Urszulę, żonę Jana Kirkorowicza od 10.II.1659 r.; Annę [Hanulę], żonę Stefana Ałtunowicza od 13.IIII.1662 r. i najmłodszego Jana.
Księgi prawa uprzywilejowanego ormiańskiego zamojskiego[1] z roku 1668, tytułowały Jana Bartoszowicza patrycjuszem zamojskim i jednocześnie klerykiem kościoła ormiańskiego. W  kwietniu 1668 r. zapisał na kamienicy swojej własnej po nieboszczyku rodzicu swoim świeżo objętej, leżącej między miedzami JM Pana Rudomicza z jednej strony a z drugiej strony Pani Heleny Torosowej, pozostałej wdowy, stojącej i leżącej w wielkim rynku, sumę złotych 600, legowanych testamentem nieboszczyka sławnej pamięci sławetnego pana Gabriela Barthoszowicza rodzica swego, kościołowi ormiańskiemu zamojskiemu wyderkafowym sposobem. Od tej sumy 600 zł Jan obiecał płacić doroczny procent do rąk prowizora kościoła ormiańskiego, w kwocie wrażonej w testamencie ojca w wys. 40 zł, póki tej sumy ww. będzie zażywał i przy sobie trzymał.
Kolejny dokument z tego roku[2] informuje, że kleryk kościoła ormiańskiego zamojskiego, Jan Bartoszowicz sprzedał małżonkom: siostrze Annie (Bartoszowiczównie) i Stefanowi Ałtunowiczom trzy części pola swoje własne, nikomu nie zawiedzione, dziedziczne, prawdziwym i słusznym niegdy tytułem nabyte; Dli numero trzy po nieboszczyku p. Gabrielu Bartoszowiczu, jako po rodzicu jego pozostałe, między miedzami na trzech miejscach leżące:
– pierwsza alias stajek czworo z jednej strony sukcesorów (…) a z drugiej strony szpitalnego pola, do gościńca Akademickiego pola,
– na drugim miejscu sześcioro staj między miedzami z jednej strony szpitalnego półłanka, a drugiej strony pana Wojciecha Gruszeckiego,
– na trzecim miejscu ośmiów stajek, między miedzami szpitalnego pola z jednej, a z drugiej strony pana Wojciecha Gruszeckiego.
Zamość, Muzeum zamojskie, wnętrza „Kamienicy Bartoszowiczów”, fot Ewa Lisiecka 2015 r.
Janowi Bartoszowiczowi nie było jednak dane zostać duchownym, chociaż jeszcze w lutym 1671 r. będąc we Lwowie widział się z ks. Alojzym Marią, przełożonym Misji Papieskiej we Lwowie. Przywiózł Rudomiczowi list od księdza, obdarował go podarkami z lwowskiego jarmarku i przy okazji doradzał się u Bazylego co do swojego dalszego stanu (duchownego). Nie wiemy co mu doradził Rudomicz, ale Jan Bartoszowicz wyprawił u siebie 8 marca 1671 r. wspaniałą ucztę, w której uczestniczyli wszyscy profesorowie Akademii Zamojskiej i ksiądz dziekan zamojski (Unikowski).
Nie wiemy, czy z poruczenia Rudomicza, czy własnej woli, już w lipcu 1671 r. Jan Bartoszowicz zaręczył się z Marianną, córką Auxentego Owanisowicza. W imieniu Jana pierścień zaręczynowy wręczał oblubienicy Rudomicz. Zrękowiny trwały do rana. Jan Bartoszowicz wybierał się na studia prawnicze do Rzymu, razem z nim miał jechać syn Owanisowicza. Nic z tych planów jednak nie wyszło i już we wrześniu 1671 r. Jan Bartoszowicz wniósł prośbę do rektora Akademii Zamojskiej o nadanie mu stopnia bakałarza filozofii. Wotywa w tej intencji odbyły się 5 października, egzaminy złożył 8 i 16 października, a 22 tegoż miesiąca odbyła się uroczysta promocja, jego promotorem był Adrian Krobski. Jan zaręczony 6.VII.1671 r. wziął ślub z Marianną 27.XII.1671 r., a przenosiny panny do domu pana młodego odbyły się w niedzielę 3 stycznia 1672 r. Owanisowicz nie był zadowolony z tego, że Jan zrezygnował z wyjazdu na studia, Rudomicz musiał godzić obydwu jeszcze w listopadzie 1671 r.
W 1686 r. Jan Bartoszowicz zapisał na swojej kamienicy sumę 600 złp na rzecz Marcina Zamoyskiego.
W sierpniu 1688 r. małżeństwo Bartoszewiczów złożyło zapis na kamienicy w Zamościu na rzecz  Auksentego Owanisowicza, za dług wys. 1000 złp. W sąsiedztwie ich domu stała kamienica „Rudomiczowska” i kamienica O.O. Dominikanów („Pod Małżeństwem”), przedtem Ariewowiczowska. Jan i Marianna kupli  7 kwietnia 1690 r. dom  za 900 złp. na tyłach ul. Ormiańskiej od Ewy, żony Damiana Sternikowicza (podwójnej wdowy: po Felicjanie Torosowiczu i po Stanisławie Pietruszowiczu). W sąsiedztwie tego domu mieszkali wówczas Paweł Derbedroszowicz i stolarka Katarzyna Jurkiewiczowa. Kamienica Bartoszowiczów wymagała w tym czasie remontu, dlatego małżeństwo zaciągnęło w czerwcu 1695 r. sporą pożyczkę w wys. 5000 zł pod zastaw domu od Jerzego i Ewy Doroszowskich. Przeprowadzone przez Jana w lipcu 1696 r. oględziny kamienicy wykazały, że była w stanie ruiny. W sąsiedztwie stały kamienice należące do OO. Dominikanów z Konwentu Janowskiego (Or 24) i Michała Brzyskiego (Or 28). W październiku 1700 r. Marianna Bartoszowiczowa była już w księgach miejskich tytułowana wdową po Janie. Dokonana wówczas wycena, możliwe, że tylko części kamienicy, wykazała bardzo niską wartość 1678,25 złp.[3] Kamienica sąsiadowała z domem krawca Mikołaja Bartha i margrabi na Pińczowie Myszkowskiego.  
Ewa Lisiecka
[1] APL, Acta Armen. k. 237.b; 238.
[2] Ibidem, k.238, 238.b, 239, 239.9.
[3] W październiku 1700 r. Zofia Dyakowska, wdowa po Kazimierzu Dyakowskim Regentis Grabowecensis – zarządca grabowiecki  i Marianna Bartoszowiczowa, wdowa po Janie Bartoszowiczu kupcu, dokonała wyceny kamienicy „Bartoszovina” (Or 26) – 1678, 25 złp. Sąsiedztwo: sukcesorzy Bekiera kupca i Mikołaj Barth, krawiec.