Przysięga strażników miejskich

Historię cywilnego więziennictwa w Zamościu opisał Zbigniew Stankiewicz.[1] Z maja 1785 r. pochodzi natomiast archiwalny zapis przysięgi[2] strażników miejskich (więziennych), którą składali przed ówczesnym magistratem, w skład którego wchodzili wówczas: Antoni Zieliński, Jan Szyc, Adam Fiałkowski, Józef Ziółkowski, Michał Juśkiewicz, Franciszek Rostkowski, Szymon Drozdowski. Więzienie miejskie w Zamościu podlegało pod sąd wójtowski, znajdowało się pod schodami ratusza (odwach), w piwnicach oraz w wieży. Przebudowany jeszcze w latach 1767-68 ratusz pozyskał monumentalne schody wsparte na czterech arkadach z odwachem pod nimi, który służył za pomieszczenie dla straży miejskiej.[3]
Zaborcze władze austriackie nie były zainteresowane utrzymywaniem zamojskiego więzienia. Obowiązek ten przerzucono na magistrat. Polecenia cyrkułu zamojskiego[4], mającego swoją siedzibę w zlikwidowanym seminarium duchownym,[5] wpływały do magistratu, który był zobowiązany zapewnić w mieście „nowe” porządki.
Nie wiemy ilu strażników miejskich było w 1785 r., ale rok później było ich sześciu. Składali następującą przysięgę przed zamojskim magistratem.

***

Do Boga Wszechmogącego złożycie „Przysięgę” iż my najwyższym rozkazom przerzeczonego Cyrkułu tutejszego, magistratowi i przełożonym [przyrzekamy]:
  • rewizorom policji posłuszni i wszelkie rozkazy jak najściślej wykonywać,
  • powierzonych straży waszej aresztantów jak najpilniej strzec,
  • każdego aresztanta, który wiele razy do więzienia oddany będzie, ściśle zrewidować i temuż znajdujące się przy nim narzędzie jako to noże, widelce, szpilki i wszelkie inne podobne instrumenta, jako też pieniądze gotowe lub rzeczy pieniędzy warte, odbierać i do schowania oddawać,
  • co dzień rano i wieczór ich kajdany, jako i też same więzienie czyli gdzie miejsca pokopane ściśle zrewidować,
  • wszelkiego hałasu i krzyku w więzieniu przestrzegać,
  • aresztantom nigdy trunków jako to wódki, miodów, piwa nie dopuścić,
  • żadnemu człowiekowi, ktokolwiek on będzie, bez magistratu wejście do więzienia lub rozmawiania się z aresztantami nie pozwolić,
  • aresztantów do roboty wszelkiej, bądź płatnej, bądź nie płatnej, z rygorem napędzać i oprócz jednej godziny na dzień, żadnego onymże spoczynku nie pozwolić,
  • iż by wszelkie nieporządki i niechlujstwa, którekolwiek wewnątrz lub zewnątrz postrzeżone będą, rewizorom policji donieśli,
  • wszelkich obcych nie z tego miasta rodzonych żebraków i tułaczów do rewizorów zaprowadzić,
  • na swawolnych próżniaków, zwłaszcza bez służby, włóczących się, tudzież [na] kobiety i dziewki rozpustne pilne mieć oko i rewizorom ich donieść wszystkie,
  • w mieście, w rynku i po ulicach błąkające się rogate i nierogate bydło łapać, i bez opowiedzenia się rewizantom i pozwolenia jego nie wydać,
  • wszystkie po mieście, po nocy tułające się służące obojga płci, czeladź rzemieślniczą i innych nieznajomych ludzi aresztować,
  • w żadnym przypadku z przyjaźni, nie przyjaźni lub chciwości co czynić,
  • we wszystkich doniesieniach i raportach sumiennymi i rzetelnymi być,
  • żadnej nie przyjąć korupcji,
  • słowem ogólnie, we wszystkich czynnościach i obowiązkach służby, które wam złożone będą, pilnie, gorliwie, trzeźwo i statecznie.
Te wszystkie wasze przeczytane powinności i obowiązki, któreśmy dobrze zrozumieli, wiernie zachować i dopełniać będziemy, tak nam Boże dopomóż.
***   

Ewa Lisiecka

Źródła:

[1] Zarys historii Cywilnego więzienia w Zamościu |
[2] APL AMZ 57, 1780-1786, skan 291.
[3] Sawa Bogumiła. Zamość 1772-1866. Tom I. Zamość 2018. s. 38.
[4] W 1782 r. zaborcze władze austriackie w miejsce zniesionych powiatów utworzyły 18 cyrkułów, Zamość został stolicą cyrkułu zamojskiego. (Zamość 2018, Sawa, s. 36.)
[5] Ibidem, s. 37.