Spór o mur, w staropolskim Zamościu, który rozbudowywał się i piękniał przez cały XVII wiek należał do codzienności. Domy starego typu, z podcieniem i zwieńczeniem szczytowym elewacji frontowych, zaczynały wówczas współistnieć z okazałymi kamienicami podcieniowymi, ozdobionymi wyniosłymi attykami. Wystarczy przyjrzeć się tzw. obrazowi bukowińskiemu[1], aby dojrzeć w miejscu dzisiejszej Kamienicy Wilczkowskiej dwa domy szczytowo ustawione[2] do płyty Rynku Wielkiego. Podobne domy widzimy w pierzei północnej, za ratuszem w kierunku dzisiejszej ul. Kołłątaja, czy chociażby dom w miejscu dzisiejszej kamienicy „Pod św. Kazimierzem”. Przekształcenia tego domu obrazują rysunki (ryc. 53 i Ryc. 55) zamieszczone w książce B. M. Pawlickiego o zamojskich kamienicach.

Fragment obrazu bukowińskiego, widok Rynku Wielkiego
Na przykładzie spornej sprawy „o mur”, toczonej w 1642 r. przed ormiańskim urzędem przeciwko Ormiance Owaniszowej, która rozpoczynała właśnie rozbudowę swojej kamienicy „w górę”, prześledzimy trudny proces rozbudowy miasta, konfliktów sąsiedzkich, wzajemnych układów i powiązań rodzinnych oraz rozwikłamy genealogię kolejnej ormiańskiej rodziny. Przy okazji dowiemy się czym handlowali w Zamościu kupcy ormiańscy. Rzadko kiedy mamy okazję dowiedzieć się kim byli ówcześni budowniczy miasta, ale tym razem dokumenty archiwalne odkrywają tożsamość rzemieślnika, który wraz ze swoją ekipą zajął się rozbudową jednej z kamienic w pierzei wschodniej Rynku Wielkiego.
Murarz Leonard, przedmieszczanin zamojski, został w sierpniu 1642 r. zatrudniony przez Ormiankę Hatun[3] Owaniszową, wdowę po Owanisie Serhiowiczu, do częściowego przemurowania kamienicy (RW 10). Jednakże pracę przerwano i murarz ze swoją podnajętą czeladzią murarską, obawiając się strat i zainwestowanych już kosztów, asekuracyjnie złożył protest wobec Owaniszowej w urzędzie ormiańskim[4].
We wtorek 2 sierpnia 1642 r. w urzędzie ormiańskim założył także protest[5] przeciwko Owaniszowej Mikołaj Hadziejowicz, jako prawny opiekun dzieci i dobytku po nieboszczyku Owanisie Serhiowiczu. Zarzucił jej, że ważyła się sine consensa [bez zgody], w kamienicy gdzie mieszka mury do góry wywodzić i innymi dobrami zarządzać. Hadziejowicz uważał, że Owaniszowa uczyniła to ku szkodzie niemałej pomienionych dzieci i opiekunów. W rezultacie tego protestu założono areszt urzędowy, który zakazywał Owaniszowej dalszej budowy – aby dalej nie ważyła się wywodzić muru w kamienicy tychże potomków do góry aż do rozprawy.
Niezwłocznie, bo już 3.08.1642 r., w tej samej sprawie Owaniszowa wniosła pozew przeciwko Mikołajowi Hadziejowiczowi. Żądała od niego złożenia wyjaśnień i podania przyczyn wstrzymania u niej robót murarskich. W tym miejscu należy wyjaśnić jaki związek miała interwencja Hadziejowicza z działką graniczną domu, który zamierzała przebudować Owaniszowa. Otóż, we wrześniu 1633 r. Zuzanna Apurcipurowa, zwana dalej Cipurową, wdowa po kupcu ormiańskim Kirkorze Apurcipura, darowała dom w Zamościu Mikołajowi Hadziejowiczowi, swojemu zięciowi. Dom ten był wcześniej kupiony od Szymona Mardyrosowicza.[6] W sąsiedztwie stały domy: potomków Apurcipury i dom „Baliowski”.[7] Zuzanna, żona Kirkora Apurcipura była z domu Balejowicz. W tym czasie mąż Cipurowej nie żył już od 18.02.1620 r.[8]
Owaniszowa argumentowała przed sądem ormiańskim, że pan Mikołaj położył areszt nie wiedzieć jakiem duchem niesłusznie na mury, które ona do góry wymurować chciała i dziury zamurować. Hadziejowicz z kolei tłumaczył, że on i Pani Matka [Cipurowa] mieli umowę ze zmarłym panem Owaniszem, i według tych dawnych ustaleń pani Zuzanna ustąpiła gruntu na dwa łokcie, na którym Owanisz miał murować dwie części, a Cipurowa jedną. Teraz jednak, Owaniszowa wszystek grunt zajęła, w czym Hadziejowicz poczuł się pokrzywdzony i prosił urząd o wizytację oraz wydanie opinii przez rzeczoznawców. Sąd po obiedzie miał zrobić rozeznanie i orzec po czyjej stronie leżała krzywda.
Przy okazji tej rozprawy, na wdowę Hatun Owaniszową posypały się kolejne skargi. Krzysztof Balejowicz, który po śmierci Owanisa Serhiowicza został wyznaczony na drugiego z opiekunów sierot i dóbr po nieboszczyku, złożył w sądzie ormiańskim protest z rozkazania Jaśnie Wielmożnej Miłościwej Paniey, Paniey Dobrodziejki Naszej Miłościwej[9] przeciwko Hatun Owaniszowej. Wdowa, razem z bratem nieboszczyka męża i swoim synem, handlowała bez wiedzy opiekunów, sprzedając i kupując różne rzeczy. Protest Balejowicza miał zabezpieczyć ewentualne szkody jakie mogły ponieść sieroty (i dobra) po Serhiowiczu.
Przed sądem ormiańskim reprezentował Ormiankę, przyznany z urzędu obrońca i opiekun, Stanisław Goworski. Owaniszowa uznała, że źle zadbał o jej interesy, ponieważ zamiast bronić jej sprawy, nie wiedzieć jakim duchem natchniony, nie mając nic do tego prawa, ważył się aresztem przetrzymywać murowanie ściany protestantki, od strony działki Cipurowej. Według niej grunt był prawidłowo wymierzony przez ludzi znających się na tym dobrze. Zaskarżyła zatem Goworskiego przed sądem, i zeznała z żalem, że największa to krzywda, gdy się od tego dzieje, który miał jej bronić, niczym mąż lub ojciec.
Owaniszowa wyjaśniała dalej przed sądem, że zatrudniła rzemieślnika aby zamurować dziury i rowy a dom swój zawrzeć dla różnych przypadków murem. Sama, jak wyjaśniała, będąc sierotą [wdową] z dziatkami swymi sierotkami potrzebowała nowych pomieszczeń dla nich, stąd chciała podciągnąć górną kondygnację domu. Ubolewała nad tym, że przez ten niepotrzebny areszt na robotę poniesie niemałą szkodę w wynagrodzeniu rzemieślników, chociaż nic nie robią, odsunięci od pracy. Przewidywała także zagrożenia z powodu nie ukończenia budowy: dom niezawarty zieje, i każdemu, jak człowieku, tak bestiom do wejścia łatwy. Na koniec swoich wyjaśnień przed sądem Owaniszowa dodała, że spór można było rozstrzygnąć po przyjacielsku i w miłości bliźniego. Jednak tak się nie stało, dlatego złożyła protest przeciwko Stanisławowi Goworskiemu. Protest wniesiony w ten sposób do ksiąg ormiańskich, miał zapewne służyć w przyszłości do obciążenia Goworskiego kosztami szkód finansowych, jakie w wyniku przerw w pracach murarskich poniesie Owaniszowa.
W czwartek, 4 sierpnia 1642 r. sprawa nadal toczyła się przed sądem. Przeprowadzona została lustracja przez urzędników i rzeczoznawców na miejscu ściany granicznej, pomiędzy posesjami Owaniszowej i Cipurowej. Spór dotyczył nadmiernego odjęcia gruntu należącego do Cipurowej. Owaniszowa tłumaczyła, że miała pozwolenie na murowanie od sąsiadki. Ta natomiast zeznała, że nie ustępowała tak, jako się Hatun wmurowała, ale według starego muru. Owaniszowa zażądała wezwania świadków, którzy mieli potwierdzić, że jej mąż nieboszczyk dwie części murował, a Cipurowa miała murować jedną część.
W tym miejscu akta ormiańskie milkną w sprawie. Wróćmy jednak do zapisków ormiańskich z 27 maja 1642 r.,[10] kiedy to stawił się w urzędzie ormiańskim oblicznie [osobiście] dowcipny, (nie wiedzieć dlaczego odnotowano w aktach, że dowcipny) Axent Owaniszowicz. Był starszym synem nieboszczyka Owanisza Serhiowicza. Za przyzwoleniem swojej matki, wdowy Owaniszowej, zeznał przy opiekunach przydanych dzieciom, małżonce i dobrom po zmarłym Owanisie Serhiowiczau, że obiera i uznaje za swego plenipotenta prawdziwego i niewątpliwego Łukasza Owakowica, swojego faktora. Owakowicz uzyskał w ten sposób prawo do dochodzenia i sprzedania po zmarłym ojcu wszelkich towarów w siedmiogrodzkiej ziemi albo będących gdziekolwiek indziej, także tych będących w zastawie.
Owanis Serhiowicz zmarł przed 16 kwietnia 1642 r. ponieważ pod tą datą wprowadzono do akt ormiańskich inwentaryzację dóbr ruchomych[11] zmarłego Serhiowicza. Na polecenie kanclerzyny Zamoyskiej przydano wdowie opiekunów w celu zinwentaryzowania dóbr po zmarłym mężu. Byli to Krzysztof Balejowicz i Mikołaj Hadziejowicz, wyznaczeni do czasu przyjazdu brata zmarłego Owanisa Serhiowicza, Tumana Serhiowicza. Opiekunowie mieli prawo według powinności urzędu ormiańskiego dysponować wszystkimi dobrami po Serhiowiczu i bronić ich dla dobra osieroconej wdowy i dzieci.
Naprzód w dobrach ruchomych stwierdzono:
– skór czerwonych tureckich – 26
– czerkiezy[12] z białym jedwabiem w prążki 9 ½
– basazy (bahazy?) zawojów – 3 i ćwierć
– płócienko indyjskie – 1
– derk [derka – okrycie konia] końskich – 18
– chustek muslupetariowych – pół sztuki
– rabci[13] czerwonych sztuczek – 8
– pasów (.)yczkowych czerwonych – 14
– rzędzików srebrnych złocistych – 2
– tatarskiego muchaieru czarnego sztuczek – 2
– jedwabiu dartego – pół libry
– dartego, liber – 3
– sznurka jedwabnego różnego sztuczek – 36
– bagazyey sztuk – 11
– tureckiego muchaieru sztuczka – 1
– płócienek na kołdry – 2
– czapek jedwabnych czarnych – 4
– ferczyna ammłukiw z guzami złocistymi adamaszkiem podszyta – 1
– kołpak aksamitny błękitny – 1
– srebrnych łyżek miejscami pozłocistych puzdro – 1
– dołoman[14] adamaszkowy, stary z guzikami złocistymi – 1
– pasów jedwabnych, czerwony i błękitny – 7
– ubiory karmazynowe, dziecinne – 2
– sukien karmazynowych dziecinnych – 2
– katariaszów czamlotowych, dziecinnych – 2
– giermak ciemnozielony, falendyszowy, nieboszczykarski z węzłami rycerskiego (?) – 1
– delia ciemna lazurowa nie podszyta – 1
– zapłoci czerwonej Liber – 21
– kamienia sinego funtów – 6
– pasów siatkowych dziecinnych czerwonego jedwabiu – 2
– kilim turecki – 1
– rysich nóżek pół błama [futra zszyte]
– marmurek do czapki – 1
– kufel srebrny z nakrywką – 1
– roztruchanów złocistych z wierzchami – 2
– roztruchan złocisty bez wierzchu – 1
– pucharów złocistych – 2
– puchar srebrny, biały – 1
– pas złocisty – 1
– czarka maluśka, biała – 1
– srebra łamanego i złocistego, i białego, różnego łutów – 6
– nożenki złociste, srebrne – 1
– nożenki srebrne, białe – 1
– pucharzyków złocistych, małych, samej własnych (czyli Owaniszowej) – 3
– bramka srebrna, złocista na głowę, jej własna – 1
– pasów srebrnych złocistych, własnych – 3
– maneli złotych, jej własnych – 2
– noszenie z perłami, jej własne – 1
– pierścieni złotych z rozmaitymi kamieniami – 5
– noszenie złote, jej własne (włoskie) – 1
– szpilki srebrne, złociste z łańcuszkiem – 2
– tabliczek złotych, sztuczek jej własnych – 3
– zastawa domowa (…) manela złota – 1
– kilimów perskich – 2
– suknia półgranatnia lisami podszyta – 1
– kilimów zażywanych [używanych] tureckich – 10
– antfosz cynowy – 1
– meszyń złotych – 10
– puzder mis cynowych – 2
– puzdro mis mniejszych – 1
– puzdro różnej cyny, półmisków, przystawek – 1
– cyny półgarncówek, kwart, garców , flasz, sztuk – 32
– prawd mosiądzowych par – 2
– cynowych lichtarzy par – 2
– lichtarzy mosiądzowych par – 2
– kołowrót do obracania pieczeni – 1
– moździerz – 1
– panwi – 4
– durszlaków – 2
– kocioł wielki – 1
– mniejszy kocioł – 1
– miednica – 1
– malutka miednica – 1
– łyżek złocistych znowu – 5
– łyżek powszednich, średnich – 8
– skrzynia gdańska, żelazna – 1
– puzder z flaszami szklanymi – 3
– szkatułeczka złota – 1
– strzelby sztuk – 4
– guzów srebrnych, złocistych – 13
– guzików srebrnych drobnych – 100
– antfos cynowy w izbie – 1
Inszych rzeczy nieruchomych i sprzętu domowego, tak w naczyniu i w kamieniach jako są sporządzone, jako też i cegielni i wiele dobytku kędy i na którym miejscu pozostało się nie wpisano dla przyczyn pewnych i przyjazdu braci nieboszczyka.
Serhiowicze – zasiedlenie w Zamościu
Ormiańska rodzina Serhiowiczów notowana była w mieście od początków jego dziejów. Grzegorz Serhiowicz należał do pierwszych, ormiańskich osadników w Zamościu. W 1589 r. nabył dom[15] w zachodniej pierzei Rynku Wielkiego za 90 fl. od aptekarza Brewera Michała.[16] W sąsiedztwie domu Srehiowicza mieszkali wówczas Grek Kirył i Jakub Janiszowski.[17] Grzegorz Serhiowicz był kupcem i szybko się wzbogacał na handlu towarami sprowadzanymi ze Wschodu. Po dwóch latach, w 1590 r. sprzedał dom w Rynku Wielkim za 600 fl. innemu Ormianinowi, Iwanowi Kossa.[18] Gdzie zamieszkał z rodziną po sprzedaży domu Kossie?
Po upływie 40 lat notujemy przy ul. Żydowskiej kolejnego z Serhiowiczów, Owanisa Serhiowicza. W lutym 1642 r. zarejestrowano w aktach miejskich transakcję sprzedaży domu przy ul. Żydowskiej przez Owanisa Serhiowicza za 480 zł Grekowi, Janowi Krysztofowiczowi (Krzysztofowiczowi) z tureckiego miasta. Poprzednim właścicielem tego domu był Gieragos Aspagiowicz.[19] Jan Srerhiowicz był poważany wśród zamojskich Ormian, powierzano mu różne funkcje przy urzędzie ormiańskim, w latach: 1630; 1632-1633; 1635-1641 pełnił obowiązki ławnika i szafarza, w 1637 r. deputata.
W lutym 1637 r. Serhiowicz kupił od aptekarza Tomasza Puzdrowskiego i jego żony Zofii dom narożny we wschodniej pierzei Rynku Wielkiego (RW8) za sumę 4000 złp. W sąsiedztwie stała kamienica należąca do Birkowskiego, profesora Akademii Zamojskiej. Rok później, w lutym 1638 r. Owanis Serhiowicz kupił drugi dom w pierzei wschodniej (RW 10) za 2600 zł. Jego sąsiadem był Ormianin Apurcipur Kirkor z żoną Zuzanną Balejówną (Cipurową). Wcześniej ich dom należał do Ormianina Tobiasza.[20] W kwietniu 1639 r. Ormianin Serhiowicz jest wzmiankowany jako sąsiad przy transakcji sprzedaży sąsiedniej kamienicy (RW 6) przez Akademię Zamojską Grabowiczowi.[21] Po 1642 r., czyli po śmierci ojca, dom w miejscu dzisiejszej Kamienicy pod św. Kazimierzem stał się własnością starszego syna, Auxentego Owanisowicza[22]. Na obrazie bukowińskim widzimy w tym miejscu jeszcze dom szczytowo ustawiony do płyty Rynku wielkiego. Według prof. Jerzego Kowalczyka pierwsze piętro z attyką zostało nadbudowane w latach 1689-97. Około 1697 r. nowy właściciel, Kazimierz Lubecki ozdobił wnękę w fasadzie płaskorzeźbioną postacią świętego Kazimierza, swojego patrona.[23]

Zamość, Kamienica „Pod św. Kazimierzem” wg obrazu Marcina Zaleskiego z 1848 r.
Druga z posesji Owanisa Serhiowicza, (RW 10) jest główną bohaterką naszej opowieści i powyżej poznaliśmy już częściowo jej dzieje. Od początku związana z zasiedleniem ormiańskim. W czasie pierwszej lustracji miasta z 1591 r. notowano tutaj dom Ormianina Murata Jakubowicza. W 1603 r. należała do Tobiasza Ormianina, podobnie jak sąsiednia RW 12.[24] Apurcipura Kirkor zasiedlił ją przypuszczalnie w l. 20 XVII w. W 1642 r. nadal mieszka tam żona Kirkora, Zuzanna „Cipurowa” z Balejowiczów. Jak rozstrzygnął się spór o ścianę graniczną z Owaniszową z tego okresu? – nie dotarłam w aktach na wzmianki.
