Wentonowie, zamojscy Szkoci

W staropolskim Zamościu odnotowano dwóch Szkotów Wentonów: Jakuba i Jana. Nie znamy stopnia ich pokrewieństwa. Pierwszy z nich ożenił się z mieszczką zamojską, wdową po kupcu Stanisławie Sklarzowiczu, Katarzyną Jaroszewiczówną. W lutym 1655 r. Katarzyna, już jako pani Wentonowa[1] przeprowadziła inwentarz dóbr: „Kamienica….. ku wierzchu od Rynku niewymurowana, w tyle browar i mieszkania nad nim murowane, dokończone”. W sąsiedztwie małżeństwa mieszkali wówczas inni Szkoci: Andrzej Devison i Reynold Ines. Sklarzowicze mieli córkę Annę, i to z nią ożenił się drugi z Wentonów, Jan.
Jakub i Katarzyna Wentonowie mieszkali w zachodniej pierzei Rynku Wielkiego w latach co najmniej 1655-1673. Ten sam adres Wentonów RW 7A wykazują akta miejskie w latach 1668, 1673, zmieniają się tylko Szkoci zamieszkujący w sąsiedztwie: Wilhelm Ines i Daniel Begin.[2] Od 1673 r. notowany był także pod tym adresem Jan Wenton z żoną Anną[3]. Można zatem Wentonom przypisać wybudowanie przedniej kamienicy rynkowej, w tym właśnie przedziale czasowym tj. po 1655 r. do 1673 r.

Zamość, pierzeja zachodnia Rynku Wielkiego, fot. Ewa Lisiecka (beżowa RW7; kolejna RW 7A)
Jakub Wenton miał także dworek przy Rynku Wodnym.[4] Możliwe, że Jakub i Katarzyna wyprowadzili się tam, udostępniając poprzednie lokum Janowi i Annie Wentonom. Na dworku Jakub Wenton zapisał w kwietniu 1681 r. sumę 300 zł na rzecz szpitala na przedmieściu świętokrzyskim (lwowskim). Jego dom na Rynku Wodnym sąsiadował z domami Szymona Siedlewskiego i porucznika zamkowego Sakowicza.
Natomiast Jan Wenton z żoną Anną notowani byli przy RW 7A od 1673 do co najmniej 1690 r.[5] Posiadali także posesję na przedmieściu. W marcu 1685 r. sprzedali dom narożny[6] w Rynku Świętokrzyskim za 400 zł małżeństwu Sadowników. Rok później w listopadzie kupili dom od OO. Franciszkanów za 1500 zł.[7] Usytuowanie tego domu określono w aktach następująco: ad Aedes Almae Accademiae, a sąsiedztwo: acialiter a platea viaque publica (na rogu ulicy i drogi publicznej), z drugiej strony mieszkali sukcesorzy Adama Magrowicza lanionis (rzeźnika). Zaledwie po trzech latach sprzedano ten dom za taką samą cenę 1500 zł. W październiku 1689 r. Wentonowie[8] sprzedali domus partim lapideam partim ligneam „Rydlerowski”  (dom częściowo kamienny częściowo drewniany) za 1500 złp. Ludwikowi i Mariannie Zagurczykom. Usytuowanie domu określono: versus Accademiam Zamoscenses acialiter (narożny naprzeciw Akademii). Sąsiadował z domem Adama Magierowicza. W aktach miejskich Jan Wenton mianowany był wójtem, sędzią, prawnikiem.
Zachowała się korespondencja Jana Wentona (Wentouna) z czwartym ordynatem. List Wentona został wysłany z Gdańska 14.08.1682 r. i dotyczył wyjaśnień na temat handlu potażem z dóbr ordynackich.[9]
W 1703 r. i 1710 r. akta miejskie notują już tylko wdowę Annę. Dokładną datę śmierci Jana Wentona podają kroniki zamojskich reformatów. Zmarł 8 października 1691 r. i został pochowany w kryptach kościoła OO. Reformatów w Zamościu.[10]

Zachodzi jeszcze pewien związek Wentonów z kamienicą rynkową RW 3, tzw. malarzową.[11] Dom ten został wybudowany w XVII w. jako jednopiętrowy. Wcześniej na tym miejscu, na przełomie XVI i XVII w. stał dom kupców greckich. W drugiej ćw. XVII w. zamieszkał w  nim nadworny malarz ordynatów, Jan Kasiński z Krakowa, zięć Jana Jaroszewicza, nadwornego architekta Zamoyskich.[12] W styczniu 1693 r., po zmarłym Janie Kasińskim, sprzedano trzecią część kamienicy za 1200 złp. Janowi Wentonowi. Ponieważ Jan Wenton zmarł w 1691 r., zachodzi przypuszczenie, że transakcja mogła dotyczyć jego syna, Jana Wentona juniora. W maju 1713 r. Jan Wenton[13] canonicus Cathedralem Chełmensis (kanonik chełmskiej katedry) przekazał w posiadanie domus citatae, wspomniany dom na przedmieściu Nowy Świat, Abrahamowi Leyzorowiczowi. Sąsiedzi: Zelik Izralowicz i Berko Leyzorowicz. Prawa do pierwokupu trzeciej części domu, późniejszej kamienicy malarzowej, mogły przysługiwać Wentonom po Katarzynie Jaroszewiczównej, córce architekta Jana Jaroszewicza, primo voto Skalrzowiczowej, duo voto Wentonowej (jej sukcesorom).  Anna Wentonowa notowana była w aktach miejskich jeszcze w 1703 r. i 1710 r., wymieniana w sąsiedztwie przy różnych transakcjach handlowych sprzedaży domów.[14]
Z roku 1703 zachowała się korespondencja ks. Jana Wentona z Anną z Gnińskich Zamoyska, wdową po czwartym ordynacie. List z 17 maja 1703 r. adresowany był z Krasnegostawu.[15] Z korespondencji wynika, że ks. Jan Wenton pośredniczył pomiędzy kapitułą a ordynatem przy załatwianiu bliżej nie określonych spraw.
Małżeństwo Wentonów miało co najmniej dwójkę dzieci. Potwierdza to mowa pogrzebowa, wygłoszona przez profesora Akademii Zamojskiej, Franciszka Grabowicza, na pogrzebie Barbary i Elżbiety.  Obie utonęły w 1682 r. w wezbranych ulewnymi deszczami wodach Wieprza, wracając z odpustu św. Antoniego w Radecznicy.[16] Z mowy pogrzebowej wynika, że do wypadku doszło pomiędzy Deszkowicami a Wielączą. Oracja pogrzebowa Grabowicza, którą tutaj przytaczamy w całości, wylicza krewnych Wentonów: dway Rodzicy, dwoje dziatek, małżonek, przyjaciele, siostry, bracia, dwie siestrze razem straciwszy, razem do podziemnego wpuszczają lochu. Z zapisów tych wynika, że rodzeństwo Wentonów mogło być liczniejsze.
Dr Bogumiła Sawa przygotowywała do publikacji szerokie opracowanie na temat zamojskiego uniwersytetu. Nie udało się jej ukończyć tej pracy przed śmiercią. Jednak część z tych materiałów opracowała i opublikowała w swojej ostatniej książce.[17] Wzmiankuje tam Wentona jako zamojskiego złotnika. Niestety nie podaje imienia. Wenton, bogaty zamojski złotnik miał przygotowywać srebrną skrzynkę na relikwie Jana Kantego dla kaplicy w Akademii. Kosztowała 699 florenów. Bogumiła Sawa pisze, że nie wiemy jak wyglądała. W 1714 r. wstawiono do tego relikwiarza szybę. Kilka lat później naprawiano postać srebrnego anioła. Od 1730 r. skrzynkę zamykano na kluczyk.[18]

Zamość, Relikwiarz św. Jana Kantego, Wystawa stała Muzeum Sakralnego Katedry Zamojskiej – Skarbiec Historii, Sztuki i Nauki, fot. Ewa Lisiecka[19]
Relikwie podarował Akademii w 1702 r. sufragan krakowski Kazimierz Łubieński. Warunkiem było oprawienie ich w cenny relikwiarz, jak podaje dr Sawa. Na ten cel poszło całe srebro z archiwum akademickiego. Dr Sawa pisze, że relikwiarz wykonał złotnik krakowski i relikwie Jana Kantego złożono w krypcie kolegiaty 4.10.1703 r. Relikwiarz miał być złożony w skrzynce wykonanej przez Wentona, który wykonywał ją w międzyczasie. Jan Wenton już w tym czasie nie żył. Czyżby zatem chodziło o Jakuba Wentona?
Mowa pogrzebowa Grabowicza[20]
Oracja na pogrzebie JeyMci Paniey Elżbiety Celejowey i panny Barbary Wentonowey, którzy potonęli w rowie między Deszkowicami i Wielączą z zebrania wód z nagłego deszczu jadąc z odpustu od S. Antoniego w dzień Trójcy Świętej roku 1682 mówiona JM Pana F. Grabowicza, profesora Akademii Zamojskiej.
Nieszczęśliwy nasz świecie, który tak śliskim ludzkie intencje prowadzisz gościńcem, że się na [po] tobie ani dobrego ani przeciwnego uchronić nie może. Nescis quid optes aut quid fugias ita ludit dies [Nie wiesz czego sobie życzysz, czego unikać, więc dzień płynie swoim rytmem].
Nieszczęśliwy świecie, na którym i wysokimi wsławionych honorami fastigia za najpierwszym fali wionieniem do ziemi nachylone ostatnia sobie z twoich obalin czynisz obalinę i se magna ruunt (rzucają się na siebie). Lecz i podlejsze i samych nawet mieszkańców dymem ukurzone chaty wala się Aiqua Lege Necessitas sortitur insignes et imos (Pewne prawo konieczności wyznacza wybitnych i pokornych).
Nieszczęśliwy świecie, który co ledwo otworzysz człowiekowi oczy aby się temu przypatrzył światu aż mu już zaraz ciemnym przysypawszy mrokiem zawierasz. Lex universalis est qure jubet nasci et mori (To uniwersalne prawo, które reguluje narodziny i śmierć). 
Nieszczęśliwy na koniec świecie, na którym złożony ze czterech elementów człowiek pożyczany prowadzi żywot Homo vita commocatus est donato (człowiekiem wstrząsa życie, które mu dano) i co żywioł to sprzysiężony na zgubę jego nieprzyjacielem, tym gorszy, że domowy za niszym rad by go co moment żywota pozbawił orężem któż by się spodziewał aby i wilgotnego Neptuna państwie suche i zacichłe śmierci, na który miało się zawierać, tam gdzie się dwaj poeto wie Nercis Trytonow, i tam inszych u siebie nieśmiertelnych napatrzyli Bogów, kto by wierzył aby ten żywioł, który niebo i ziemię ożywia miał na człowiecze następować życie. Ale to widzimy, że officis caret (brakuje mu obowiązków) udawać życie jednym się tylko a niespodziewanym zawziąwszy impetem, rodziców, małżonka, bracią, krewnych pociechy s. pamięci Jey Mść Panią Celeiową i JeyMść Panną Barbarą Wentonówną śmiertelnym zanużyła cale.
Poczekać było skwapliwa Rotomanko pukoli się jeszcze ta Mulier Fortis (silna kobieta) w obfitsze pobożności cnót (lubo ich niemało żyjąc nazbierała) przygotowawszy towary z synami otoczone i wnukami nie stała navis institoris (nowi handlarze?) i tak procul et de ultimie minibus Premium (daleko i z najdalszych krańców, cena?) swoje niebu zaniosła.
Poczekać było aż by się ten drogi w oczach i sercu rodzicielski selenit wprzód tu miłym niebieskiego glansu nasz nacieszywszy rytraktem po tym sam pożarszy niedojrzałe uciechy wszystek dom ich (..) krwawym oblałaś potokiem Hinc lachrimae hine dolor (stąd łzy, stąd ból). Trudno nie żałować, gdy kto miawszy, nie ma, Nullus Est tantus qudstus quam eo quo habet carere (Nie ma większej straty, niż utrata tego, co się ma). Trudno nie boleć, gdy z umarłymi każdy z krewnych i dobrych przyjaciół umiera. Homo toties moritur quoties arnittit suof (człowiek umiera tak często, jak traci swoje).
Niepospolity to żal gdy. Et non plebesos , Lucius testata cupresius (i nie jest to żałoba zwykłego ludu, której świadczy cyprys). Lecz cóż już czynić, darmo mówić i nie masz co, et decst Est superat miceris cogitatis (a to wykracza poza tajemnice myśli). Wam ta niech będzie stroskanym rodzicom pociecha, że z tych wodnych wilgoci (..)teście Bogu posłali wapory [płacz, spazmy], które wam za czasem w obfitość łaski i błogosławieństwa boskiego dość się obrócić a niebieskiej na was spuści rosy. Eventa mekore rebibunt (te wydarzenia powrócą by mnie prześladować) zaś utrapionemu małżonkowi Elżbieta twoja, Elżbiety królowej francuskiej nad uschłym drzewem po którym śliczne winnej macicy grona rozpinały napisanym słowy w pozostałym niewiniątku pociechę zostawia Mertis Solatia fructus (Pocieszeniem śmierci jest owoc). My zaś którzyśmy się tu na tę ostatnia chrześcijańska usługę zgromadzili te nabożne pereginante(..) z Świętej Dróżki, tu przywitajmy, tu pożegnajmy. Salvete Aternum Aternum Valete. (Pozdrowienia, żegnaj, żegnaj).
Ewa Lisiecka
[1] W lutym 1655 r. Katarzyna Jaroszowiczowna, wdowa po Stanisławie Sklarzowiczu kupcu, żona Jakuba Wentona kupca, przeprowadziła inwentarz dóbr: „Kamienica… ku wierzchu od Rynku niewymurowana, w tyle Browar i mieszkania nad nim murowane, dokończone”. Sąsiedztwo: Andrys Devison kupiec oraz Reynold Ineszkupiec. Spis kart |
[2] W grudniu 1668 r. Wilhelm i Elżbieta Inneszowie (Innes) zapisali na kamienicy (RW 9) sumę 1000 złp. na rzecz Bartłomieja Jarmułtowskiego. Sąsiedztwo: Jakub Wenton, prawnik i Daniel Begin kupiec. W maju 1673 r. Wilhelm Innes i Elżbieta Bekierowna, małżonkowie zapisali na części kamienicy (RW 9) sumę 1500 złp. na rzecz Bartłomieja Kupinskiego. Sąsiedztwo: Jakub Wenton rajca i sukcesorzy Daniela Begina, kupca.
[3] W listopadzie 1673 r. Jan Wenton i Anna Sklarzowiczowna, żona (poprzedni właściciel zmarły Stanisław Sklarzowicz) zapisali na kamienicy (RW 7A) wyderkaf 2500 złp. na rzecz Kaplicy Różańca Świętego w Kolegiacie. Sąsiedztwo: sukcesorzy Andrzeja Devidsona, kupca i Wilhelm Innes.
[4] W kwietniu 1681 r. Jakub Wenton zapisał na swoim dworku w Rynku Wodnym sumę 300 złp. na rzecz Szpitala Święto Krzyskiegona przedmieściu zamojskim. Dworek sąsiadował z dworkiem Szymona Siedlewskiego i domem p. Sakowiczaporucznika zamkowego (po prawej).
[5] W kwietniu 1688 r. Jan Rzechowski i Jadwiga Magrowiczowna, małżonkowie, obywatele Rzeszowa sprzedali dom ab Aedibus Almae Accademiae versus Plateaum Judaicam  (od budynków akademii w kierunku ulicy Żydowskiej) za 550 złp Janowi Stankiewiczowi i Zofii (żonie). Sąsiedzi: Jan Wenton i Mordelowskie. Poprzednim właścicielem był zmarły Adam Magrowicz – ojciec Jadwigi Magrowiczowny. W lipcu 1690 r. Helena żona zmarłego Piotra Gutri przeprowadziła wizję kamienicy Zamoscensi affectantis sita (znajdującej się w Zamościu). Sąsiedztwo: Grzegorz Szpaldnik i Jan Wentoun. Opis: ..”naprzod w kamienicy w częściach tych które trzyma ksiądz Bartłomiej Kupinski to iest nad izbą od Rynku na gorze dach zły i rynny pogniłe…ze strychu penetruje woda do izby …do sklepu przez sklepienie wodą namokłe w kilku miejscach także y w sieni idąc sklepienie wszędzie namokłe było y sciana w izbie murowaney w koncie poczoł się mur rozstępować a to na gorze…”
[6] W marcu 1685 r. Jan Wentoun sprzedał dom narożny na Rynku Świętokrzyskim za 400 złp. Andrzejowi Żankiewiczowi alias Przysucha i Reginie Sadownikownej, małżonkom. Sąsiedztwo: sukcesorzy Kazimierza Dąbrowskiego i droga publiczna.
[7] W listopadzie 1686 r. OO. Franciszkanie w Zamościu sprzedali dom za 1500 złp. Janowi Wentonowi advocatus et iudex ordinarius (prawnik i sędzia zwyczajny). Usytuowanie kamienicy: ad Aedes Almae Accademiae. Sąsiedztwo: acialiter a platea viaque publica (na rogu ulicy i drogi publicznej) i sukcesorzy Adama Magrowicza lanionis (rzeźnika).
[8] W październiku 1689 r. Jan Wenton prawnik i sędzia sprzedał domus partim lapideam partim ligneam „Rydlerowski”  (dom częściowo kamienny częściowo drewniany „Rydlerowski”) za 1500 złpLudwikowi Zagurczykowi i Mariannie. Sąsiad: Adam Magierowicz. Usytuowanie domu: versus Accademiam Zamoscenses acialiter (narożny naprzeciw Akademii).
[9] AGAD AZ 492, lata 1665-1689, skany 118,119. Seria I korespondencji. Korespondencja Marcina Zamoyskiego, podskarbiego wielkiego koronnego, czwartego ordynata. Listy od różnych osób.
[10] Archivum  Conventus Zamoscensis Patrum Refotmatum S. Francisci Minoris Poloniae ad S. Petrum de Alcantara – wycinek Kroniki Reformatów zamojskich, wg zapisków Jan Wenton zmarł 8 października 1691 r. i został pochowany w kryptach kościoła OO. Reformatów w Zamościu.
[11] W styczniu 1693 r. po zmarłym Janie Kasińskim sprzedano trzecią część kamienicy za 1200 złp.Janowi Wentonowi.
[12] Kowalczyk Jerzy. Przewodnik. Zamość. Warszawa 1977. s.103.
[13] W maju 1713 r. Jan Wenton canonicus Cathedralem Chełmensis (kanonik chełmskiej katedry) przekazał w posiadanie domus citatae-wspomniany dom na przedmieściu Nowym Świecie Abrahamowi Leyzorowiczowi. Sąsiedzi: Zelik Izralowicz i Berko Leyzorowicz.
[14] W lipcu 1703 r. Katarzyna Gliwiczowa, wdowa po Janie Gliwiczu rajcy krasnostawskiemu, ks. Jerzy Gliwicz i Teresa Barbara Gliwiczowna i jej dzieci – zapisali na części kamienicy „Gutroviana” sumę 1000 złp. na rzecz Jerzego Zagrzewskiego kupca. Sąsiedztwo: kamienica Anny Wentonowey i Tomasz Taylor kupiec. W maju 1710 r. Anna Wentonowa, wdowa po Janie Wentonie Advocati (wójcie)- donacja części kamienicy zwanej dawniej „Kassyuscyana” w obrębie murów miejskich na rzecz Marcina Lichtensteina i Marianny jego żony. Sąsiedztwo: Piotr Leysk kupiec i sukcesorzy Linkovianorum.
[15] AGAD 1437. Seria III korespondencji Anny z Gnińskich Zamoyskiej, żony Marcina Zamoyskiego, IV ordynata. Krasnystaw (pałac biskupi) był siedzibą biskupów chełmskich w l. 1490-1826.
[16] Kult św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy, tzw. małej Częstochowie, datowany jest od 1667 r. Radecznickie kalendarium |
[17] Sawa Bogumiła. Noce i dnie Zamościa XVI-XX w. Tom I. Zamość 2018 r. podrozdział: Zamojski Uniwersytet, s. 398.
[18] Regestrum quaestorale Academiae Zamoscensis 1713-1783, sygn.236; natomiast z lat 1664-1784 w Bibliotece Narodowej BOZ).
[19] Skarbiec. Muzeum Sakralne Katedry. |
[20]  Dokument odnalazła w archiwum Justyna Bartkowska.