Zegarki Zamoyskich
Anna z Gnińskich Zamoyska, wdowa po IV ordynacie na Zamościu, dokonała 21 lipca 1689 r.[1] spisu sreber i innych przedmiotów[2] przechowywanych w skarbcu zamojskiego zamku. Wśród wielu przedmiotów rejestr ten zawiera m.in. spis zegarków zarówno stołowych, filigranowych jak i osobistych. Podano wycenę zegarków i dodatkowe informacje dotyczące wyglądu, sposobu pozyskania czy przekazania innym osobom.
-
Zegarek nabijany złotem w pudełku, sam złoty, za niego 600.-
-
Zegarek obal: … z szmelcem za niego 600.-
-
Zegarek filigranowy, mój panieński, złoty, za niego czer.{wonych złotych} 20.-
-
Zegarek w srebrnym puzderku od mego Rodzica, za niego 120.-
-
Zegarek stołowy co się zowie Mespetun, darowany, szacowany 400.-
-
Zegarek stołowy, od mego brata, za niego 170.-
-
Zegarek kryształowy, w krzyż zrobiony, mnie darowany 150.-
-
Zegarek stołowy od pana Ważyński{ego}, synowi darowany starszemu, 200.-
-
Zegarek stołowy z moim herbem, za niego dałam sama 100.-
-
Zegarek JM maleńki, dał się JM wojewodzie bełskiemu 100.-
W korespondencji Michała Zdzisława Zamoyskiego[3] i Tomasza Józefa Zamoyskiego[4] zachowały się listy od zegarmistrza Izaaka Angota pisane w języku francuskim. Korespondencja do ordynatów zachowała się z lat 1718-1723 i jest to dziesięć listów adresowanych do nich z Zamościa przez nadawcę. Można z tego wnioskować, że zegarmistrz mieszkał w Zamościu w tym okresie. Zmarł w 1723 r. i z tego roku pochodzi ostatni z listów Angota do VI ordynata. Korespondencję kierowano zarówno z Zamościa do Zamościa, jak i do Lublina, czy za granicę. Być może w przyszłości przetłumaczenie tych listów przyniesie nowe ustalenia w sprawie zegarków produkowanych w Zamościu i noszących ten zamojski adres. Więcej informacji na temat Izaaka Angota i jego zegarków zawarł w Zamościopedii Andrzej Kędziora.[5] Zegarki Angota możemy zobaczyć m.in. w Muzeum Narodowym w Warszawie i Krakowie, na Zamku Królewskim w Warszawie i zbiorach prywatnych.
Listy kierowane do Tomasza Józefa Zamoyskiego
-
Zamość 1718 r. (skany 5-7), Le Contes Zamoyski Ordinat de Zamość – w Lublin
-
Zamość 4 maja 1722 r. (skany 8-9) – do ordynata w Zamościu
-
Zamość 18 maja 1722 r. (skany 10-12) – do ordynata w Zamościu
-
bez daty (skany 13-14) – do Zamościa
Listy kierowane do Michała Zdzisława Zamoyskiego
-
Zamość 8 grudnia 1719 r. (skan 5) – wzmiankowany w liście Daniel Dawisson) – Madame la Grande Equidre
-
Zamość 27 Jannier 1719 r. (skany 6-9) – wzmiankowany w liście Dawisson
-
Zamość, 1720 r. (skany 7-12)
-
Zamość, 1722 r. (skany 13-15)
-
Zamość, 1723 r. (skany 16-18)
-
b/d (skany 19-22)
opracowanie: Ewa Lisiecka
[1] Kozaczka Marian. Poczet ordynatów Zamoyskich. Lublin 2009. s. 41. Marcin Zamoyski zmarł w połowie 1689 r. w Krzeszowie nad Sanem w wieku 52 lat.
[2] Archiwum Narodowe w Krakowie. Zbiór Zygmunta Glogera. Srebra wszystkie tak mojego nabycia; jako i JM i dziedziczne. Lata 1598-1714. Skan46.
[3] AGAD AZ 589. Seria I korespondencji. Korespondencja Michała Zdzisława Zamoyskiego, szóstego ordynata. lata 1719-1727.
[4] AGAD AZ 561. Seria I korespondencji. Korespondencja Józefa Zamoyskiego, piątego ordynata. Lata 1710-1722. Listy różnych osób do Tomasza Józefa Zamoyskiego.
[5] Kędziora Andrzej. Zamościopedia – ANGOT IZAAK (czynny w 1 ćw. XVIII w.) zegarmistrz
_______________________________________________________________________________
Niezwykle ciekawy dokument z roku 1598, dotyczący zamojskiej gminy ormiańskiej, udało mi się odnaleźć w Archiwum Narodowym w Krakowie, w Zbiorze Zygmunta Glogera. Jest to wypis z akt uprzywilejowanego prawa wójtowskiego ormiańskiego w Zamościu. Przed sądem ormiańskim, 14 października 1598 r. w obecności wójta Aleksandra Chystophowicza [Krzysztofowicza] i przysięgłych ławników: Krzysztofa Grzegorzowicza, Bartosza Bahsze i Zachariasza Megirdycza odbyła się rozprawa wniesiona przez Ormianina zamojskiego Filipa Namitnika o potwierdzenie prawa do niewielkiego domku i placu przy nim w Zamościu. Na jego korzyść zeznania złożyli trzej świadkowie: Zachariasz Megerdycz; ojciec zamojskiego wójta oraz Balcer Balejowicz. Pierwszy z nich zeznał, że słyszał od nie żyjącego już księdza Łukasza, że kilkanaście lat temu, w jego obecności Jan Zamoyski podarował dom i plac na wieczne czasy Philipowi. Drugi świadek potwierdził te informacje, dodając, że to nadanie przypadło na Philipa spadkiem po powinowatym. Wiarygodność tych zeznań potwierdził także trzeci świadek przed sądem. Zgodnie z wolą Philipa Namietnika ustalenia sądu zostały zapisane do ksiąg ormiańskich, a wypis z nich miał zapewne służyć burmistrzowi i rajcom miejskim Zamościa dla potwierdzenia prawa własności domostwa i placu. Dokument jest opatrzony dosyć wyraźnym odciskiem pieczęci, zapewne urzędu ormiańskiego. Nadal trwają ustalenia co do pisma w otoku i postaci na pieczęci.
Zniszczenia dokumentu nie pozwalają na odczytanie jego treści w całości. Dziękuję Pani Justynie Bartkowskiej za pomoc w jego odczytywaniu.
Zapis dokumentu:
Ormiańska pieczęć
Sąd wielki wyłożony, zagajony prze(.)sła(..) [przesławne?tak] pany [panów] Alexandra Krzysztofowicza [Chystophowicza] wójta Krzysztofa Grzegorzowicza Bartosza Bachsze Zachariasza Megirdycza przysiężniki prawa ormienskiego uprzywilejowanego dnia 14 października w roku pańskim 1598 przystojnie odprawowanym.
Przed tymże Sądem oblicznie stojąc (…) Philip namistnik Ormianin obywatel zamoscki żądał u sądu tegoż aby świadectwa, które by on tu wwodził były przyjęte i do ksiąg pisane. Co przez zdanie sądowe otrzymał.
Na żądanie tedy tegoż to Philipa Ormianina Namistnika Uczciwy Zachariasz Megerdycz przysiężnik prawa (ormiańskiego?/naznaczony?) mieszczanin zamojski będąc przed Sądem niniejszym oblicznie/ obecny, dobrowolnie nie żadną namową zwiedziony ale prawdziwie jako człowiek przysięgły zeznał mówiąc, że to prawda jest i (..) należy ku dobremu bliźniego taić się nie godzi. Słysziłem to w uszy swe od nieboszczyka księdza Łukasza naszego (już od lat kilkanaście się to działo) że ten plac i z tą chałupką na nim stojącą przy obecności tegoż to X. (księdza) Łukasza darował (ją był nasz?) pan a dobrodziej (nasz) temu to Philipowi (namitnikowi) na wieczne czasy do tego przydał (…) (…) (…) my nie słyszał ale ksiądz Łukasz (…) to powiedział.
Drugi świadek uczciwy (A…) stary ociec sławetnego Aleksandra wójta (…) prawa ormiańskiego tamże przed Sądem niniejszym obecny bydąc dobrowolnie a prawdziwie (…) zeznał, że ja tego dobrze świadom i słyszałem to w uszy swe od nieboszczyka księdza Łukasza naszego jako od tego, który był sprawcą wszystkich spraw ….. do Je(go) M(iłośc)i Pana i dobrodzieja naszego że to było spadkiem przypadło ta chałupka z placem po niejakim powinnym na tego to Philipa Namietnika i przez to mu Je(go) M(iłość) darował wiedzą podobno wszyscy o tym boć to jawno jest
Trzeci świadek uczciwy Balcer Balejowicz
Na zadanie tegoż to Philipa Namistnika przed sąd niniejszy ku wydaniu świadectwa rzeczy wyżej opisanej obecnie wezwany i będący dobrowolnie a prawdziwie nie żadną namową albo prośbą zwiedziony toż zeznał co i wyżsi mianowani czego i sędzia to jest Sławetny Alexander Chrystophowicz wójt prawa ormiańskiego acz na to nie wezwany ani proszony ale rzecz słuszną a prawdziwą wiedząc zeznaniem swoim potwierdził co wyżsi mianowani świadkowie zeznali aby była prawda a nie (inaczej?) że tych to sam od nieboszczyka księdza Łukasza (…)szy sam słyszał
Z protokołu akt prawa wójtowskiego ormiańskiego (…) wypisano
____________________________________________________________________________________
Folwark „Koźle Rogi”
W Archiwum Narodowym w Krakowie zachował się dokument, szczątkowy zapis wyposażenia Folwarku Zamoyskich, zwanego „Koźle Rogi”:
Anno Dni {Domini} 1591 die 2 January [styczeń]
Na Kozłych Rogach
Obora
Bydła rogatego, tak wszystkiego 52, okrom [oprócz] tego co u chłopów
Cieląt 19
Ocieliła się krowa stara, już pięć niedziel – byczek
Gęsi 36, pięć ukradziono
Kaczek 70, jastrząb zjadł kaczora
Kur pospolitych 22
Świni 33 – wieprza wzięto do Janowic (…)
Byczek – wielkich 6; beczołek małych 2, dwulatków
Dzieża chlebowa i barszczowa, tę trzeba oprawić
Achtel (?) 1
Maslycz {maselnica} 2
Garnczy 20 mlecznych i warznych za swoje pieniądze kupiła
Niecek 7
Czeber {wiadro} 1
Siemienia konopnego na nasienie korca 1/2
Siemienia lnianego na nasienie korca 1/2 (…) ale trochę nie dostaje
Rzeszota 1
Dnia 6 luty – wieprzów do karmienia do Janowic 10.

____________________________________________________________________
Pieczęcie zamojskie



1. 1597 – pieczęć miejska burmistrza i rajców miasta Zamościa
2. 1598 – pieczęć ormiańska – urzędu wójtowsko-ławniczego uprzywilejowanego prawa ormiańskiego zamojskiego
3. 1598 – pieczęć miejska Zamościa
4. 1635 – pieczęć Tomasza Zamoyskiego
5. 1639 – pieczęć Katarzyny Zamoyskiej
6. 1655 – pieczęć Jana II Zamoyskiego
7. 1652 – pieczęć Jeremiego Wiśniowieckiego, którym Gryzelda z Zamoyskich Wiśniowiecka podbiła dokument
8. 1671 – pieczęć Gryzeldy z Zamoyskich Wiśniowieckiej
9. 1668 – pieczęć Gryzeldy z Zamoyskich Wiśniowieckiej
źródło: AGAD, APL, Archiwum Narodowe w Krakowie
————————————————————————————————————–
Dzierżawa tomaszowska
Uspokajając Jey Mość Panią Lipską, niegdy Jego Mci Pana Andrzeja Lipskiego małżonkę, względem dzierżawy tomaszowskiej, z której dobrowolnie ustępuje, po spustoszeniu majętności przez nieprzyjaciela koronnego, i względem inszych pretensji za przeszłe czasy dzierżawy swej wniesionych, wszystkie już umarzając pozwalam półszósta tysiąca dać w satisfactią jej Mci Paniey Lipskiej, z których zaraz teraz dwa tysiące odbiera, a półczwarta tysiąca na Święty Jan da Pan Bóg przyszły oddać będę powinien. W czym, że już z obydwu stron względem mianowanej dzierżawy tomaszowskiej stało się dosyć dla pewności podpisujemy się.
Datum w Zamościu d. 28 marca roku pańskiego tysięcznego sześćsetnego czterdziestego dziewiątego.
J. Zamoyski (odcisk suchej pieczęci).

Archiwum Narodowe w Krakowie, sygn. 445
_______________________________________________________________________________________________
Pieczęć miejska
Ja Stanisław Abramowicz zeznawam tą reconicią i z kolegami swemi żem wziął ze skarbu Jego Mości złotych szesnaście (?) monety polskiej na burkacze pożyczanym obyczajem, które obiecuję oddać skoro (…) na drugi rok pieniądze wybierzemy.
kal Augusti die A.D.1598 Stanisław Abramowicz (odcisk pieczęci suchej)
W archiwum krakowskim zachował się jeden z najstarszych wizerunków herbu Zamościa, na suchej pieczęci miejskiej pod dokumentem opatrzonym podpisem Stanisława Abramowicza z 1598 r. Św. Tomasz trzyma włócznię w prawej dłoni, u jego stóp tarcza z trzema włóczniami (h. Jelita). ANK


_________________________________________________________________________________________
Tureckie siodło

Archiwum Narodowe w Krakowie, sygn. 445
Anno Dni 1651 dn 30 maj kazałem wziąć u JM Pana Łowczego Przemyskiego[1] siodło szkarłatnie haftowane i płat przy tym szkarłatny, szeroki z frędzlą kręconą, złotą i kwiaty na tym płacie trzy wielkie haftowane dla Pana Stanisława Rościszowskiego z popręgami, z puśliskami, ze strzemieniami i z torkiem[2] jedwabnym tureckim, tym sposobem, że ma sobie kazać dorobić we Lwowie takież siodło i z płatem za koszt z skrzynki mej Ich Mści Pan Łowczy. Datum j.w.
J. Zamoyski mpp.
[1] W 1651 r. łowczym przemyskim był Walenty Fredro, podskarbi Jana II Zamoyskiego. W 1659 r. łowczym przemyskim był Grzegorz Krzysztof Hadziejowicz, syn Mikołaja Hadziejowicza, mieszczanina zamojskiego.
[2] Tork przy siodle, elementy konstrukcji siodła konia (przedni i tylny łęk, siedzisko, tybinki itd.).
———————————————————————————————————————————————–
Kasztelanka Wileńska
Zofia z Karbaczowa Chot{d}kiewiczowa Kasztelanka Wileńska
Wiadomo czynię tym pisaniem moim iżem wzięła ze skarbu Jaśnie Wielmożnej JejMści Paniey Kanclerzyny Koronnej złotych tysiąc pięćset, a to względem trzech tysięcy złotych od S. Pamięci Jaśnie Wielmożnego Jego M Pana Tomasza Zamoyskiego kanclerza Koronnego (.) dożywotnie na każdy rok naznaczonych, których ad rationem dano mi półtora tysiąca a teraz ostatek za rok teraźniejszy 1638. Na co ręką swą podpisuję się i pieczęć moją przycisnąć kazałam. Dat w Zamościu die 13 July roku [tekst zakryty pieczęcią suchą]. Ręką swą mpp.
K. Zamoyska z Ostroga
Xięże Skwarski. Daj WM za tę recognitią Jej Mci Paniey Wileńskiej złotych polskich półtora tysiąca, które względem drugiej raty tegorocznej z naznaczenia S. pam. JeMci Pana Małżonka Dobrodzieja mego jej przychodziły. W Zamościu dnia trzynastego miesiąca lipca roku pańskiego 1638.
___________________________________________________________________________________________________________________
Dokument arendy leśnictwa knyszyńskiego 1638/1639[1]

Katarzyna z Ostroga Hrabina na Tarnowie
Kanclerzyna Wielka Koronna Knyszyńska Sokalska Starościna
Oznajmuję tym pisaniem moim iż oddał do skrzynki mej Pan Kasper Jesiotrowski z arendy leśnictwa knyszyńskiego ratkę powinną wedle intercyzy od niego pochodzącą, wprzód na pół roka, które mu się poczęło od święta S. Jana Chrzciciela w roku blisko przeszłym tysięcznym sześćsetnym trzydziestym ósmym, a skończyło na nowe lato w roku niniejszym tysięcznym sześćsetnym trzydziestym dziewiątym, gotowymi złotych polskich osiemset pięćdziesiąt. Na co dla lepszej pewności przy pieczęci mej ręką własną podpisałam się. W Zamościu 11 marca roku 1639.
Ręką swą (podpis nieczytelny) – odcisk pieczęci suche.
Kwit Panu Kasprowi Jesiotrowskiemu na złotych polskich osiemset pięćdziesiąt (….) (….).
_________________________________________________________________________________________________
Zakup krzyżyka złotego przez Tomasza Zamoyskiego w 1635 r.[2]
Kupiłem u pana Mikołaja Hibermana jubilera z Hamburgu krzyżyk złoty, w którym szafirów siedemnaście, a diamencików na koło dwadzieścia sześć, za złotych dwa tysiące pięćset. Którą zapłatę lub jemu samemu lubo kto mi ten skrypt pokaże, zapłacić każę na jarmark Lubelski Gromniczny w roku 1636. Co dla lepszej pewności ręką swą podpisuję się i pieczęć przycisnąć rozkazałem. Dan w Warszawie dnia jedenastego grudnia roku pańskiego 1635.Podpis nieczytelny i odcisk pieczęci suchej Tomasza Zamoyskiego.

Anno D. 1636 dn. 1 kwietnia zeznawam tą moją recognitią żem odebrał ze skrzynki Jaśnie Wielmożnego J.M. Kanclerza Koronnego Pana mi miłościwego ad rationem długu złotych półtora tysiąca w Zamościu (…) Piotr Gutmens mpp.
Księże Skwarski, zapłać WM Hibermanowi jubilerowi długu dawnego za krzyżyk złoty szafirami i diamentami sadzony reszty złotych polskich tysiąc. W Zamościu dnia szóstego miesiąca lipca roku pańskiego 1638.
K. Zamoyska z Ostroga.
Poniżej informacja jubilera, potwierdzająca odbiór pozostałej należności.
[1] Archiwum Narodowe w Krakowie, sygn. 445.
[2] Ibidem.
______________________________________________________________________________________________
Apteka Michała Brewera
W zasobach archiwalnych zachował się dokument z 1604 r.[1] dotyczący zamojskiego mieszczanina i aptekarza Michała Brewera. Otrzymał od Jana Zamoyskiego 400 zł na zakup medykamentów na lekarstwa do swojej apteki. Pieniądze przekazał mu Samuel Knut, podskarbi zamku zamojskiego w obecności doktora medycyny Jana Ursinusa. Suma pożyczki została administracyjnie zabezpieczona na wszystkich dobrach aptekarza, to jest na jego domu, ogrodzie i aptece. Brewer miał spłacać dług po sto złotych rocznie, począwszy od św. Jana Chrzciciela w roku 1604. Umowę podpisano w Zamościu w maju 1604 r. w obecności i za poręczeniem Ursinusa.
W marcu 1589 r.[2] aptekarz Brewer był notowany na Rynku Wielkim w Zamościu, kiedy to sprzedał swój dom Ormianinowi Grzegorzowi Serhiowiczowi za 90 florenów. Parcela obejmowała dom, ogród i łąkę. W sąsiedztwie mieszkali wówczas Grek Kirył i Jakub Janiszowski. W 1600 r. Jan Zamoyski darował Brewerowi dom przy ul. Lwowskiej w Zamościu.[3] W tamtym czasie ulica Lwowska biegła od Rynku Wielkiego w kierunku wschodnim, obecna ul. Grodzka.(4)
[1] Archiwum Narodowe w Krakowie, sygn. 445.
2 Rynek Wielki – dodatkowe karty |
3 Andrzej Kędziora. Zamościopedia. Apteki i aptekarze.
4 Żygawski Jakub. cz. I. Stare Misato [w:] Zamość. Ulice i place. wyd. Zamość 2021. s 20 i 29.
____________________________________________________________________________________________________
Wnuczę rodem z Zamoyskich
Zapobiegliwa Katarzyna Zamoyska, wdowa po drugim ordynacie, szykowała się na przyjęcie wnuka pod swój dach w Zamościu. Jej córka, księżna Gryzelda Wiśniowiecka urodziła 31 maja 1640 r. w Białym Kamieniu syna Michała Tomasza, i już latem tegoż roku dziecko na dwa lata[1] trafiło pod opiekę babki Zamoyskiej. Troskę o wnuka potwierdzają rachunki zamku zamojskiego, w których odnotowano pozycje świadczące o tej dbałości. We wrześniu 1640 r. przygotowywano m.in. pokój dla dziecka. Przerobiono stare okiennice w pokoju i zakładano listwę, przytrzymującą zapewne nowe obicia dziecięcej sypialni. Wykonano także maglownicę z wałkiem do maglowania Chust białych Xiążęcia Młodego, przypuszczalnie pieluch i pościeli.
______________________________________________
Anno D. 1640 28 września[2] Jędrzej stolarz robił tę robotę z rozkazania Jey Mści za wiadomością moją.
Zrobił drzwi z futryn – przed pokój Jey Mści 4 flo.
Zrobił kotwic do namiotów – 20 flo.
Toczył knybylków gruszkowych półtora kopy 1 flo.
Zrobił stoli – 20 flo.
Zrobił listwę do pokoju Xiążęcia Jego Mści Młodego 6 flo.
Tamże okiennice przerobił do jednego okna farbował 18 flo.
Naprawiał szkatułkę Jey Mości perłową macicą sadzoną 20 flo.
Do maglowania chust białych Xiażęcia Młodego zrobił wałek i maglownicę 10 flo.
Suma facit ośm groszy cztery.
Jerzy Szornel/Jan Janisowicz
Przypuszczalnie z tego samego okresu pochodzi rachunek[3], wystawiony przez rzemieślnika montującego zamki, antaby i zawiasy do szafy, zapewne także przeznaczonej do pokoju dziecięcego.
Mój wielce miłościwy Pan
Ja ubogi rzemieślnik proszę, podskarbi WM, racz mi WM kazać dać ad rationem złotych 15 na tę robotę, którą WM ze mną zjednał, żebym miał oczem [za co] robić koło niej, w niedziele [za tydzień] da Pan Bóg, stolarze dogotują spodku tej szafy i ja tezżzaraz przybijać będę do niej żelaza robote swe. Proszę powtóre każ mi dać. W tem się łaskę WM oddaję. (dalej wyrazy i liczby nieczytelne).
Dajcie tam (…) robiącemu zamki, antaby i zawiasy do (…)f. piętnaście. Jerzy Szornel.
Dwa lata później rachunki dworu[4] uwidoczniły kolejne starania Katarzyny Zamoyskiej o wnuka. Michał Tomasz Wiśniowiecki uczył się zapewne jadać samodzielnie skoro dla Xcia [książęcia] JM Młodego robiono u złotnika srebrną łyżkę, która ważyła łutów trzy bez kwinta, a za jej wykonanie złotnik Stanisław Grabowski otrzymał 1 zł. Ten sam rzemieślnik Dla Xcia JM Młodego naprawił Regimentarzyk, które ważyło łut jeden, za pozłotę od roboty [otrzymał złotnik] 1,20 zł.
Poza tym złotnik Stanisław wykonał na zlecenie kanclerzyny inne srebrne przedmioty: cztery dzbanki, puszkę na mydło, szczypce do świec; lichtarzyk i pozłacane, srebrne serce do cyborium do Krzeszowa, do kościoła fundowanego przez Katarzynę Zamoyską, obecnie nie istniejącego. Za swoją pracę otrzymał wynagrodzenie w wysokości 50 zł. Srebro, którego użył ważyło ponad cztery grzywny, nie licząc srebra przekazanego na pierwsze dwa dzbanki i puszkę na mydło, które otrzymał od ordynatowej (ponad trzy grzywny). Pozostałe srebro, którego używał do tych prac pochodziło z tego, z którego do kaplicy robi – swego z roboty kaplicznej. Niestety, z rachunku nie wynika o jaką kaplicę chodziło. Można jednak przypuszczać, że jakieś prace wykonywał przy kaplicy w kościele krzeszowskim, ponieważ przy rozliczeniu końcowym zużycia srebra rzemieślnik zaznaczył, że dokładał srebra do zleconych przez ordynatową prac, z tego co się mi na roboty Cimborium dało.
Anno 1642 January (styczeń) Stanisławowi złotnikowi dało się od różnej roboty, którą robił i oddał na potrzebę zamkową Jey Mości
Naprzód urobił parę dzbanków srebrnych, na które JeyMość mu srebro dała grzywien dwie i swego z roboty kaplicznej przyłożył łutów półtrzecia od roboty, dało się mu zł 12.
Item znowu zrobił parę dzbanków srebrnych, które ważyły grzywien dwie łutów siedem, a to srebro dał z tego z którego do kaplicy robi, od roboty od grzywny po 6 zł – 14 zł.
Znowu zrobił puszkę na mydło dla Jey Mści, na które mu Jey Mość srebra swego dała grzywna jedna i łutów pół siódma od roboty 6 zł.
Znowu urobił do szkatuły Jey Mości perłową macicą osadzoną dwadzieścia szyltów, które ważyły łutów 13 od roboty 5 zł.
Item szczypce do świec urobił, które ważyły łutów 6 ¼ od roboty
Item dla Xcia [księcia] JM Młodego robił łyżkę, która ważyła łutów trzy bez kwinta od roboty 1 zł.
Do Cimborium [cyborium] do Krzeszowa porobił serce i pozłocił, waży to serce łut jeden od roboty i z pozłotą – 1,25 zł.
Dla Xcia JM Młodego naprawił Regimentarzyk, które ważyło łut jeden, za pozłotę od roboty 1,20 zł.
Dla Jey Mści urobił lichtarzyk, który ważył łutów osiem, od roboty i za pozłotę 7 zł.
Suma tego srebra, które dał na te rzeczy, z srebra tego co się mi na roboty Cimborium dało oprócz tego co mi Jey Mość na pierwsze dzbanki i puszkę dała, ważyło grzywien cztery i łutów pół dziesiąta [przekreślono siedem].
Suma od roboty i pozłoty – przychody 51,5 Stanisław Grabowski
Złotych pięćdziesiąt dać
Jerzy Szornel
___________________________________________________________________________________





