Mieszczaństwo zamojskie: Piotr Leask i Elżbieta Devison’owna

W 1645 r. opiekunowie sierot i majątku po Piotrze Leasku (Leysku) i jego żonie Elżbiecie z Devisonów, zebrali się ponownie po czterech latach od pierwszej inwentaryzacji dóbr, aby dokonać rewizji prawidłowego zarządzania tym majątkiem przez opiekuna przydanego sierotom tj. Jakuba Bernego. Spisane srebro wyceniono na sumę 1.687 zł, kobiecą biżuterię na sumę 1.157,26 ½ zł, a pozostałe przedmioty na sumę 731 zł. Kamienica Leask’ów kiedy Pan Berny do niej wstąpił  była oszacowana na sumę 6.000 zł a folwark na kwotę 600 zł.* Dochody z bud jarmarcznych i ze sklepu w Jarosławiu wynosiły 2.017 zł. Pewne zyski przynosiła także tzw. Buda Lwowska i sklep w Zamościu.
Opiekunowie majątku sumując to wszystko ocenili jego wartość na ponad pięć tysięcy złotych. Ponieważ mieli zastrzeżenia co do wydatków Jakuba Bernego wyłożonych za okres czterech lat, zarówno na dzieci jak i na rozbudowę kamienicy z zasobów majątkowych Leysków, sprecyzowali swoje wątpliwości i zarzuty, przedkładając je w szczegółowych punktach pod rozwagę rajców miejskich. Jakub Berny ustosunkował się co do nich, punkt po punkcie odpowiadając na pretensje opiekunów, o czym w szczegółach traktuje poniżej przedstawiony dokument z akt miejskich.[1]
W rezultacie strony konfliktu doszły do porozumienia, o czym rajcy Zamościa zostali także pisemnie powiadomieni. Bazyli Rudomicz w swoim diariuszu wspomina tylko Piotra juniora Leyska, którego mianuje swoim najlepszym przyjacielem i często obaj biesiadowali przy raczeniu się trunkami. Młody Leysk po ukończeniu nauk powrócił do Zamościa i mieszkał w kamienicy rodziców. Jego siostra, która wyszła za mąż za Jakuba Bernego urodziła syna Jana, ale brak o niej późniejszych wzmianek w aktach, a Jakub Berny ożenił się powtórnie. Najmniej wiemy o drugiej siostrze z Leysków, Mariannie, ale niewykluczone, że w przyszłości akta miejskie ujawnią jej dalsze losy.
Obszerny dokument z akt miejskich Zamościa przytaczamy w całości, bowiem ukazuje on doskonale zakres i rozmach handlu prowadzonego przez Szkota Piotra Leyska, z czego wyrosła jego fortuna oraz wkład tej rodziny w rozkwit miasta. Dokument dodatkowo nakreśla wzajemne stosunki mieszczańskie panujące w XVII wiecznym Zamościu. Piotr Leask został zamordowany w Niemczech, w bliżej nieznanych nam okolicznościach, związanych zapewne z prowadzoną działalnością handlową. Owdowiałą Elżbietą z Devisonów pojął za żonę Kacper Ochterlani, a kiedy ta zmarła, kuratelę nad sierotami po Leaskach przejął Jakub Berny, którego fortuna wyrosła na dorobku jego poprzedników.

Zamość, Rynek Wielki, Kamienica Leysków  („Bernego” ) niebieska, druga od prawej, fot. Robert Kowalski
——————————————————————————————————————————————————————–
Anno Domini 1645 dnia 8 maja zszedłszy się pospołu pan Andrzej Devison, p. Jakub Berny i p. Jakub Wuier do kamienicy potomków zmarłego niegdy Piotra Leaska i zmarłej małżonki jego dla porządnego rewidowania inwentowanych dóbr pozostałych, spisane w roku 1641 dnia 22 maja, przy bytności p. Jana Hogrepha i małżonki jego, p. Jakuba Bernego i p. Kaspra Ochterlaniego i Jakuba Wuiera, ja proszony będąc abym spisał co było. A teraz jako p. Andris Divison i Jakub Wuier od urzędu przydani do p. Bernego za opiekuny, albo dozorce drugich dwóch dziatek, Mariannie i Piotrowi, którzy upatrując wespół przeglądające z p. Bernym wszystko od mała do wiela tak się należało jako wyżej. Co WMciom wszystko jako wyższym i starszym opiekunom od rozrządzenia jako i do wiadomości podawamy. Co wszystko u p. Bernego znajduje się:
– 39 grzywien i pół trzecia łutów srebra pozłocistego w roztruchanach i innego naczynia stołowego, każda grzywna jedna po zł 28 = 1096,11
– 9 grzywien i łutów 6 pozłocistego srebra i łutów 11 = 353,22 ½
– 17 grzywien białego srebra i łutów 11 = 353,22 ½
– 2 grzywny i łutów 8 łamanego srebra białego = 40.-
Łącznie = 1687.
Poza tym:
– pas pozłocisty w młynarskie koła = 25.-
– drugi pasek pozłocisty waży łutów 12 = 18,22 ½
– pas srebrny waży grzywnę i łutów 3 = 19.-
– łańcuch złoty w ogniwa węgierskiego złota 57 w nim czerwonych złotych każdy po zł 6 = 342.-
– drugi w ogniwa łańcuch złoty waży 29 czerwonych zł = 174.-
– łańcuszek z koronnego złota waży pół szota czerwonych = 24,22 ½
– parę maneli pancerzowych węgierskiego złota ważą pół dziewiąta czerwonych złotych = 5.-
– parę maneli pancerzowych z koronnego złota ważą 8 cz. zł. i 3 ćwierci z nich = 39,11 ½
– parę maneli rogowych ważą 7 cz. zł. = 15.-
– dwie manele, jedna rogowa, druga koralowa = 24.-
– łamanego złota różnego wago 3 cz. zł. = 15.-
– sztuki drobowe 3 wagi 3 cz. zł. = 12.-
– parę zausznic z rubinami i perłami = 24.-
– czepiec włosiany 14 sztuk na nim i pereł = 90.-
– drugi czepiec z perłami i sztuczkami = 60.-
– sznurek pereł szacowany na 40.-
– cztery łoty {łuty} pereł różnych po zł 15 = 60.-
– 8 pierścionków wagi 6 cz. zł = 27.-
– jeden pierścień z rubinem = 20.-
– drugi rubinowy pierścień = 15.-
– jeden pierścień z diamentami = 12.-
– jeden pierścień, 4 rubiny w nim i piąty diament = 20.-
– drugi krzyżowy pierścień z 5 rubinami = 10.-
– drugi rubinowy = 6.-
– pierścień albo ziarno rubinowe 9.-
– pierścionek granatowy orientalski = 5.-
Łącznie = 1157,261/2
Te rzeczy białogłowskie podzielono równo między siostrami dwiema oprócz pary pierścionków ojcowskich, które dla syna zostały przy p. Bernym, z turkusami oba w godności złota 15.-
– trzy kilimy pochodzone i 3 kobierce proste = 45.-
– lichtarz mosiądzowy albo korona co w izbie wisi na górze= 100.-
– jeden moździerz = 6.-
– para lichtarzy z angiałkami = 7.-
– druga para rysowanych lichtarzy = 4.-
– dwie parze {pary} małych różne, trzeci zawiesisty i dwie (…) = 6,12.
– 433 funtów cyny używanej, ze starą wespół różnej cyny = 216,15.
– obicie czerwone baklakowe, było bardzo zwiotczałe, ubogim dał p. Berny. Za niego co lepsze szacował p. Hogres zł 12.-
– bania gorzałczana za p. Ochterlaniego sprzedana i z potrzebami
– dwa kotły stare kuchenne i łaziebne 27.-
– alembik półtora garca w nim i garniec miedziany równy = 12.-
– konewka miedziana garcowa, kielnia do wody, pokrywek 5, durszlak, dwie patele stare ważą duntów 17 = 8,15.
– 35 funtów różnego naczynia mosiądzowego a drugie z żelazem = 28.-
– kołowrót, 7 rożnów, ruszt, dwie brytfanny, dwie tarki = 32.-
– 49 funtów miedzi z żelazem w panwiach starych 19,18.-
– 4 ewangelistów obrazy i z Mystow (?) przy kamienicy zostały do tego 12 obrazów wielkich wodnych (?) starych bardzo do tego kopersztychów 16.
– jeden stół dębowy stary na słupach = 40.-
– dwa stoły kamienne, jeden przy drugim = 24.-
– 11 stołków kurdybanem obitych dębowych = 33.-
– 3 falszki kamienne, garcowa, półgarncowa, półkwartowa = 5.-
– naczynie drewniane domowe różne i kuchenne = 10.-
– rydwan zepsuty, stary i 2 wozy robotne z potrzebami = 100.-
– zwierciadło wielkie pozłociste, ramy około niego 6.-
Łącznie: 731.-
– szafa wielka malowana w komnacie, 3 skrzynie wielkie domowe różne, spiżarnia, szatna, chustna i skrzyneczki małe
– łóżko składane sadzone, do tego 4 małych łóżek na pasach i szlafbank[2] prosty stary, to wszystko w kamienicy przy p. Bernym zostało
– kamienica tychże potomków w Rinku Zamojskim stojąca między kamienicą JeMci Pana Starosty Kałuskiego, naszego Mciwego Pana z jednej, a z drugiej strony potomków zmarłego niegdy Wilhelma More rozumiana, gdy Pan Berny do niej wstąpił szacowana 6.000.-
– folwark z ogrodem tychże potomków pode groblą = 600.-
Od daty die 22 maja A.D. 1641 do daty tej rewizji i rozrządzenia teraźniejszego, z sklepów i bud jarosławskich, względem sumy tam leżącej wtenczas na tych miejscach odebrał p. Berny do rąk swych = 2.017.- Znajduje się jeszcze w Jarosławiu na dobrach tychże Potomków Łowukiego (Łowickiego?) za expiracją dwóch Jarmarków Wielkich od daty teraźniejszego pisma, które p. Berny odbierze = 2.100.- Do tego p. Berny za 4 jarmarki prześle przed daty teraźniejszego pisma odebrał od Budy Lwowskiej = 400.- Od pana Samuela Edwarta odebrał p. Berny długu =42,18.
Łącznie 11.159,18.
Suma generalna tych czterech sum z computowawszy {sumując} czyni wszystko zł 14.735,14 ½
Pan Kasper Ochterlani wstąpieniem będąc do zmarłej Leaszkowey, a matki tych potomków, wstąpiwszy w stan małżeński przy akcie konferowali życzliwi przyjaciele wstępującym pewną część srebra pozłocistego i białego, którego po śmierci nieboszczki małżonki swej powziął, jako te w posesiey swojej mając które (po nim) ? i zostało. Więc gdy z p. Kacprem mówiło się o to szeroko, przy tym pretendował sobie część jakąś w dobrach małżonki zmarłej, nie kontentując się srebrem, które u siebie miał, dokładał, że dzieciom tym wiele dobrego czynił i czynić nie zaniecha, więc my o tym wprawdzie wiedząc, tedyśmy przestali na to cośmy słusznie wyciągnąć od niego mogli. Co i oddał do rąk p. Jakuba Bernego, nie z powinności, ale pragnąc i żądając wolności prawa jakiego, jeżeliby do tych dóbr miał albo wszelakie insze pretensje, kwitu od nas żądając i JM Radziec żądając dla tego wszystkiego odstąpił i odliczył p. Bernemu dla pozostałych sierot sumę za wszystko zł 800.
Suma sumarum wszystkiego 15. 535,14 ½
Podaje p. Jakub Berny takie wydatki jako niżej:
– kartę nieboszczykowską, którą wykupił od Wilhelma Stewena = 75.-
– panu Samuelowi Edwertowi dług zapłacił p. Leasków = 288.-
– posłał do Węgier dług wyprawić, nic nie odebrał, a wydał = 120.-
– wydał do naprawienia Budy Lwowskiej i pisarzowi = 21.-
– panu Orszetemu {Orseti} kupcowi krakowskiemu = 1.600.-
– prawując się z Hendrichem Auxantem = 130.-
– w 1644 r. od naprawienia Budy Lwowskiej = 23.-
Łącznie 2.212.-
Tu rzeczy spisek niżej, które się do regestru pryncypalnego nie włożyły, ale Pani Berna w używaniu mając po nieboszczce Paniey matce, już teraz wyrosła, zaczym podzielono jednym consensem, co Paniey Berney, co pannie Mariannie i zasię co bratu Piotrowi.
Naprzód co się Paniey Berniey z podziału dostało według pierwszego spisanego inwentarza: kabat stary adamaszkowy; szubka stara mocherowa kolikami {królikami?} podszyta; dwa kabaty adamaszkowe, stare, jeden czarny, drugi barszczowy; katanka czarna aksamitna, gładka z sobolowym kołnierzem, dobra. Płaszczyk czarny rysowanego aksamitu, stary; futro królikowe ze starego pół płaszcza kanawanego materia minąć (?). Mytlik stary tabinowy, czarny, P. Berna wzięła, inszy zaś pannie {Mariannie} dała. Katanka atłasowa z półrękawkami, fiałkowa. Katanka szkarłatna, adamaszkowa brzuszkami podszyta. Namiotki dwa do łóżka, stare oba dwa {obydwa}, jeden kitajkowy, drugi atłasowy. Rękaw czarny, stary, aksamitny. Kołdra czerwona, adamaszkowa na łóżko. Jeden fartuch stary, kitajkowy.  Drugi fartuch stary, adamaszkowy. Sukno stare, co płaszcz nieboszczki pani bywał bez futra, falendyszowy. Giezłek sześć: koszulek 10, fartuchów 5; obrusów różnych 6; ręczników 5; poszewek do wielkich poduszek 17; polek do łóżka 4; prześcieradeł; średnik 2; poszwy 2 na pierzynę; tuwalnie[3] 2. Obrusek z czarnym jedwabiem szyty. Pierzników {siennik, materac} dwa spodnich, małych. Pierzników wielkich dwa wierzchne, puchowe, także małych dwa wierzchnych, puchowych. Poduszek pod głowy cztery wielkie, małych trzy. Czeladnej pościeli: pierzyna, główna poduszka i dwa pierzniki dziecinne małe.
Tu rzeczy pannie siestrze dane i naznaczone: spódnica z kabatem szkarłatna, adamaszkowa nieboszczki matki przerobiona. Druga spódnica z kabatem wiśniowa, adamaszkowa z pół rękawkami, stara. Trzecia spódnica z kabatem zielona, kapicielowa, stara. Czwarta spódnica z kabatem wiśniowa, czamlotowa, podchodzona. Z podszubki starej, kanawacowej futro pannie dano materia minąć. Płaszczyk czarny, aksamitny, gładki  z farbowanymi sobolcami przodki i kołnierz. Płaszczyk wiśniowy, adamaszkowy z atłasowymi wyłoszkami barszczowemi. Płaszczyk fiałkowy aksamitny z lazurowymi przodkami atłasowymi, stary. Za tabinowy mytlik czarny, stary, dała jej pani siostra inny jaśniejszy. Rękaw wiśniowy aksamitny nie strzyżony, przechodzony. Fartuch stary adamaszkowy. Giezłek sześć, koszulek 11, fartuchów 5, obrusów różnych 6, ręczników 5, poszewek do poduszek wielkich 16, połek do łóżka, prześcieradeł średnich 2, poszwy na pierzynę 2, tuwalń 2. Pierzników średnich dwa, małych pierzników wierzchnich 2, puchowych także małych, 2 wierzchnich grubszych. Poduszek wielkich trzy, małych poduszek trzy. Czeladnej pościeli: pierzyna jedna, poduszka jedna.
Co się synowi Piotrowi dostało jako niżej:
Ferezja stara, nieboszczykowa, pan Berny ją sprzedał za zł 30, z łaski swej sukna inszego za to na suknie. Dołomasz (?) także beł stary (…) adamaszkowy, pochodzony i za to p. Berny Piotrowi oddał pas stary jedwabny i to Piotr schodził. Futro grzbietowe, stare i to Piotr schodził. Osiem muszkietów z knotami, jeden niderlandzki i kosz skoczki dla niego przy p. Bernym w kamienicy zostawa to. Sześć poszewek małych dziecinnych, prześcieradełko jedno, 3 poduszki małe z inszą pościelą jemu należącą. Obrazów ewangelistów 4, i 3 (…) olejne. Także dla niego w kamienicy u p. Bernego została Biblia Angielska in folio. Druga księga in folio „żywoty męczenników” drukiem angielskim i językiem. Trzecia „Rostyla Raiowa” {Rajska Róża?}[4] polska in folio i przy tych niektóre insze księgi różne, które także zostają w używaniu u p. Bernego na ten czas, a potem Piotrowi by służyć mieli. Do tego warcaby wielkie sadzone. Do tego dwa pierścienie z turkusami w zł 15 rachowane przy p. Bernym zostały. Te rzeczy wszystkie przy odbieraniu sumy, da Pan Bóg do lat przyszedłszy, jako niżej stoi także odbierze od Pana Bernego, szwagra swego.
Po rewizji ksiąg wszystkich, także handlu wszystkiego co podali spólnicy i faktorowie nieboszczyka Leaska, jako Hnedrich Annand i Jerzy Roberson, podali długi bardzo niepewne i wątpimy żeby mogło kiedy się co wyprawić. Regestr wszystkiego tego u p. Bernego, to jest długu regestr – naprzód cztery tysiące dwieście i jeden złotych polskich i gr. 6 (4201,6 zł).
Drugą cząstkę potomkom tym należącą niejaki Pułkownik Muray winien został na co są recognicje jego u p. Bernego, pod wątpieniem żeby się kiedy miało wyprawić albo dostać od niego, ponieważ już w Coronie nie służy, suma ta jest zł 4.354.- Innych długów wiele w regestrach najduje się, ale nic pewnego między wszystkim także, bo jedni pomarli ludzie i potomkowie ich, drudzy w ubóstwo wpadli, także żadnej nadziei nie masz żeby kiedy miał kto co dostać, niektórzy zapierali się przysięgami, drudzy twierdzą, że zapłacili, a nie wymazano, jako to bywa po zmarłej głowie, toż się tak działo po śmierci nieboszczyka Wilhelma Czamra (?), a potem po nieboszczyku Leasku i małżonce jego. Regestra są wielkie, ale ni nac {na nic} się nie przydadzą, tym więcej nie pewno dostać, że Pan Bóg dopuścił, że oba nieboszczykowie w Niemczech przez złych i niezbożnych [bezbożnych} ludzi ze świata zgładzeni beli co wielu wiadomo było i jest.
Do tego u łaskawego p. Jana Hogrefa, dotychczas ma tam być jakaś babionych dóbr, tym dziatkom należna, przez lat kilkanaście w posesji i używaniu tegoż p. Hogrefa zostawiając z kramu, który nieboszczka Babusia miała także folwark i ogród na krakowskim przedmieściu w Lublinie leżące. Responsu sztucznego od niego dotąd mieć nie możemy. Ale starać się będziemy doszedłszy rządu z nim do ksiąg i akt podamy i tam niewielkiego coś ma być, jako z responsu listownego zrozumieć mogliśmy, od niego i gdy p. Berny ustnie z nim potem mówił. Był też tu i ten punkt aby p. Hendrich Annand i Jerzy Roberson, faktorzy nieboszczyka p. Leaska creditora znieśli, ale już temu dość uczynili i są kwitowani jako wyżej.
W tym miejscu następuje w dokumentach archiwalnych regestr wydatków Jakuba Bernego omówiony szczegółowo w osobnym artykule, tutaj: Kamienica Szkotów Leysków |
Punkta niektóre, które podali panowie opiekunowie sierot nieboszczyka Piotra Leaszka pozostałych, na kształt propozycji co qui sequitur tenore.
Naprzód jeżeli p. Berny chce te białogłowskie potrzebki jako paski, manele, pierścionki i podobne inne rzeczy w sumie 1.157 złotych i gr. 26 ½, żeby na dwie podzielić. Nam się to nie zda gdyż i chłopiec ma należeć do równego działu we wszystkim ponieważ i Budę Lwowską z pożytkami równo puszczamy co by chłopcu należeć miało, gdyż jemu zapis służy, więc by i pożytki takie jemu samemu osobno służyć miały do czego i drudzy przypuszczeni, albo pozwalają takiego działu, więc chłopcu równego co: część jaką naznaczyć prosimy według słuszności, gdyż jeszcze mało co wziął, będąc młodszym, a na książki sieła {dużo} potrzeba a nie (…) WM onego w dziale uczynić podlejszym {pokrzywdzonym} od drugich i słusznie równy dział ma być i chłopiec z siostrami gdyż ojca rozbito, a rzeczy które miał mieć pobrano, a że te rzeczy w złocie tedy słusznie dział ma być.
Wydatki p. Bernego, które wydał z potrzeby swojej i dla pożytku swego jako dla swego w czasie, i dla ozdoby, jako regestr tych wydatków specyfikowanych w nim ukazuje, z których żadnego pożytku P. Marina i Piotr nie mają, i nie potrzebowali tego gdyż pożytku to nie czyni, więc żadna część z cząstki tych dwóch nie ma być defalkowana i nie może być; a jeżeli się WMciom zda za rzecz słuszną, że do tego należą, więc do tego co p. Berny przemurował w kamienicy to i te wydatki raczej przyłączyć, co i po tym przy dziale lat dorosłych drugich mogą być pozwolone od nich samych jeżeli się przyjmą. Wszakże uwaga WMciów w tym.
Trzecia. Pokazuje Pan Berny wydatki wydane sprawując pannie potrzebki niektóre i Piotrowi, także też pannę w domu chowając u siebie półtora lata i Piotra przez półtora lata, a gdzie indziej od chłopca płacił przez dwie lecie jako co w Bełżyczach te koszty podaje Pan Berny że mają być około 600 zł przez te czasy, od daty teraźniejszego czasu, odtąd jako Pan Berny postanowił się pokazawszy. Żąda żeby mu to oddano z części tych dwóch: na to nie możemy Pan Devison i ja pozwolić dla takowej przyczyny, że Pan Berny będąc w zupełnym używaniu dóbr stojących kamienicy i folwarku, jako i części sum pieniężnych, które do siebie od niektórych wziął jako regestr podany ukazuje, także i któremu w Jarosławiu tegoż roku odebrać i potym odbierze drugie wszystkiego tego używając zda się nam bardzo słuszne, żeby od stołu i za potrzebeczki im należne nie upominał się. Do tego podczas Wielkiego Jarmarku  wziął Pan Berny  330 zł tych części mając oprócz tego miejsce i mieszkanie swoje według potrzeby. Także p. Franciszek mieszkając przez pewne lata miał też nie darmo mieszkać; rozumiemy, że tam najmniej jakie półtora sta złotych miał oddać.
Czwarta. Gdyby p. Berny miał sklep jeden, do tego dolny i górne mieszkanie jakoż nie bez tego ponieważ i przedtem tak bywało, przetoż pożytek był i zawsze być może. Z takowego rozumienia naszego, rozumiemy i ufamy, że Pan Berny nie będzie potrzebował żadnej nagrody, jako za przeszłe, tak i za przyszłe czasy dotąd. A też mocny Pan Bóg może prędko (…) o pannie i chłopcu, może się albo nauka, albo miejsce u dobrych ludzi potomkowi posmakować i podać, siła bywa okazji wprędce tedy panu szwagrowi swemu ci ciężkimi nie będą.
Piąta. Zda się nam też rzecz potrzebnie słuszną spieniężyć srebro, a do drugich pieniędzy przywłaszczyć, stąd i P. Bernemu przybędzie, pożytek lepszy może sobie przyczynić przy drugich sumkach wziętych; z tymi co ma odebrać. Podajemy to wszystko do roztropnego uważenia WM jako Magistratowi i starszym opiekunom do rozrządzenia takowego jako zwierzchności życząc pokoju i bezpieczeństwa tym dziatkom; prosząc aby Pan Berny i z małżonką wespół według prawa ostateczną asekurację uczynili urzędową na dobrach swych, biorąc części tych dwojga dziatek, panny i syna. Gdy żeśmy wszyscy śmiertelnymi, podawamy to baczeniu WMciów, że słusznie tego żądamy i tak ma być wpi(…)nienie.
Na deklarację PP. Jakuba Wuiera i Andrzeja Devisona, jako opiekunów dóbr i sierot po śmierci nieboszczyka świętej pamięci P. Piotra Leiska i małżonki jego pozostałych: na piśmie podaną punkt takim na każdy punkt tak odpowiadam ja Jakub Berny (contutor):
Naprzód co się tknie pasków białogłowskich i inszych potrzebek, maneli, pierścionków i innych, to nie ma być inaczej tylko na dwoje dzielono tj. na panią małżonkę moją i na pannę Mariannę, siostrę jej, gdyż to wszystko do gierady należy. A co do Hergiewetu (?), w tym panu Piotrowi siostry przeszkadzać nie chcą i co na niego przychodzi w szczęściu jego onemu pozwalają. A co wspólnie mają Budę Lwowską, ta do równego używania i pożytku spólnego, jako i insze które są w Jarosławiu należeć ma, jako dziedzictwo na ten czas nierozdzielone.
Na drugi punkt tak odpowiadam. Życzyłbym sobie tego aby Urząd WMciów to oglądał, jeżeli to co przybudowałem jest rozkoszny (?) ażeby nie był potrzebny, tam uznacie WM iż jest rzecz słuszna mnie to wszystko przyjąć co regestrem dowodzą. A co wspominają, że z tego pożytku nie masz; teraz go nie znać, ale potym {potem} gdy ta kamienica na trzy części będzie podzielona i wpadnie w równą posesję, tam uzna każdy, że ta rzecz i budynek były potrzebne. Zaś chcę PP. Opiekunowie przy(…)czył murowanie kamienice: na rozum onych puszczam jeżeli ten sumpt moją pracą i kosztem wystawiony miałby wpadać do równego działu, co niesłuszna i najmniej niepotrzebna kwestia, do uwagi ja to WMciom podaję.
Na trzeci punkt co się tknie wydatkowania Piotra i Mariannę przez te czasy będąc u mnie w domu, tak przedtem, jako i teraz, za to nic nie żądam. Ale co za poradą Panów Opiekunów dano pannę Mariannę do Lublina, a Piotra do Bełżyc na naukę, od których ja ze swego mieszka musiałem panu Melhiorowi Hetnerowi zapłacić według ansensu (?) od niego podanego, to mnie rzecz słuszna aby było przyjęte i zapłacone.
A co się tknie Jarmarku Zamojskiego, który się czasu swego w Zamościu odprawował, tych pieniędzy otrzymanie za moją industry i staraniem to się stało, bowiem ja musiałem na to miejsce sobie insze z kosztem wielkim sklep nająwszy budować a raczej dogadzając miastu i przychęcając ludzi na dalsze lata, tych sklepów na ten czas używać pozwoliłem, bez czego bym się mógł obejść.
Strony zaś pana Franciszka muszę pozwać do WMciów aby mi za mieszkanie płacił, albo dał przyczynę dlaczego nie płaci, tam uznacie WM kto ma płacić.
Na czwarty, życzę sobie tego aby te dziatki dorosły lat swoich ku chwale Bożej i pociechy żądającym od Pana Boga. Tego ja nie rachuję, że ze mną pospołu do stołu siadają i wczesność wszelaką mają, gdyż z łaski Bożej obojgu chleba nie żałuję.
Na piąty punkt. Srebro co do dziedzictwa należy, co nie jest rzecz słuszna aby było spieniężone, gdyż wiela rzecz będzie sukcesorom, gdyż po śmierci rodziców swoich obaczą i otrzymają wcale {w całości}, to czego oni za żywota zażywali. Ja też co na część moją przechodzi obejdę się da Pan Bóg bez tego, obym miał ojczyste i macierzyste dobra małżonki mej spieniężywszy z niej pożytkować.
Szóste. Co strony asekuracji jest rzecz przystojna i potrzebna aby na potym każdy wiedział czego się ma upominać na to pozwalam.
My wyżej mianowani opiekunowie, opowiedziawszy JeMciom PP. Rajcom o przystojnym inwentarzu dóbr wszystkich niegdy nieboszczyka Leaska i małżonki jego, który inwentarz przejrzawszy odesłali nas znowu do dalszego rozrządzenia i uwagi między sobą. Przejrzawszy tedy wszystko i mając wzgląd na słuszność względem wydatków Pana Bernego, które wydał do daty czasu dzisiejszego, jako na Panne Mariannę i na Pana Piotra, o co spór był między nami przedtym: a żeśmy przypisali do pryncypalnej sumy złotych czterysta, które się wpisały w Inwentarzu od Budy Lwowskiej wziętych przez Pana Bernego; które tam uznawamy nie mają należeć względem przeszłych wydatków podjętych przez pana Bernego około sierot; także złotych 44 z podania jego odtrącamy jakośmy to poznaczeli wyżej w Inwentarzu, co było w Inwentarzu sierotom należące, równym podziałem podzieliliśmy. Także potym (…)unieliśmy comput wszystkich dóbr ruchomych co Inwentarz w sobie ma, gdzie się znajduje suma złotych polskich 5.210,18; podzieląc to na trzy części, na każdego przychodzi 1736,16, to wszystko przy p. Bernym zostawa jako przy przyrodzonym opiekunie za asekuracją słuszną do iścia {pójścia} za mąż panny, da Pan Bóg, jej część. A druga część zostawa do lat synowi, to jest do 21 roku {życia Piotra Leaska juniora}. Z której sumy używanie, jako i majętności w ich dwóch częściach i także pożytki, które Buda Lwowska czyni, przy prowizji od sum względem wychowania i potrzebek do czasu wzwyż mianowanego, iście panny za mąż a Piotrowi synowi na nauki i wychowanie jego w Zamościu przy Akademii, także też i w Niemczech lubo kędy się uczyć będzie na koszt Pana Bernego to ma być.
W tym czasie (…) Panie Boże śmierci, na które z tych dwojga, tedy od dziedzicznego podziału nie mają jedni od drugich rozłączać się. Co się tknie sumy pannie należącej jako wyżej, skoro za mąż pójdzie, Pan Berny ma jej oddać część w srebrze jako wyżej w Inwentarzu jak i w cynie i w innych rzeczach domowych, a ostatek w gotowych pieniądzach. Sumę albo część Piotrową w gotowych pieniądzach mu Pan Berny oddać przy ex spiracyey lat jego, także zaraz przy tym ma oddać prawa za Budę Lwowską, która potym jemu samemu ma służyć, jako zapis imieniem jego dożywotnie temuż Piotrowi służy. Miejsce zasię Jarosławskie sklepy i budy w domu pana Wawrzyńca Molendy ex spiracya wychodzi przed rokiem, więc iż będzie trzeba odnowić postanowienie tego to małoletniego Leaska, że tedy on tego używać teraz nie może jako młody, to spuszcza się Panu Bernemu z Gospodarzem kontraktować jako najlepiej będzie mógł i jeżeliby dalsze jakie pożytki z tamtych miejsc przybyć miały, tedy to Panu Bernemu należeć wynajdujemy do lat Piotrowych; które miejsce potym z pożytkami już jemu służyć ma. Tymczasem jeżeliby jakie szkody pretendował sobie Pan Molenda ze szwagrem swoim panem doktorem Łowickiem (?) tedy to Pan Berny zastąpić dziedzica powinien będzie względem sklepu, że się tam ściana jedna porysowała, gdyż Gospodarz tam milczy jeszcze.
Kamienica i folwark wyżej w Inwentarzu, jako je Pan Berny zastał zostawuje do lat panny Marianny i Piotrowych, a cokolwiek Pan Berny przymurował i przybudował, tak w kamienicy jako na folwarku to zostawa i zostawujemy jako przyjaciele ze sobą się zgodzą; gdy da Pan Bóg do lat z sobą szczęśliwie przyjdą, dlatego tu notę tego wspominamy, dla wiadomości na potym komu to będzie potrzeba. W tych częściach będzie li mógł P. Berny cokolwiek długów wybrać jako to od pułkownika Murego albo inszych lubo od pana Hogrepha, tedy to na trzy części rozdzielone ma być i ku pożytkowi dziedziców za równo {po równo} obrócone. (.)koszty jeżeliby Pan Berny jakie podjął około dochodzenia długów w nadziei onych odzyskania, takowe koszty i expensa od daty dnia dzisiejszego mają się równo extendować na wszystkie dziedzice. Mianowicie ostrożnie z tym postępować, gdzie mała nadzieja co dostać, tedy szkoda przyczyniać kosztu. Tak wszystko postanowiwszy jako najporządniej podpisaliśmy to rękami naszymi i do ksiąg podaliśmy: Jakub Berny, Jakub Wuier, Andris Duison.
Ewa Lisiecka
* Piotr Leysk miał folwark na Podgroblu – Lustracja Zamościa i przedmieść 1709 r. |
[1] APL AMZ sygn. 6, lata 1643-1654, Acta consularia Zamoscensia, skany 185-206.
[2] Schlafbank, (niem.) ława do spania, prosty mebel służący za dnia do siedzenia. Szlaban (mebel) – Wikipedia, wolna encyklopedia
[3] Tuwalnia, szeroki pas zdobionej wzorzystej i delikatnej tkaniny. Tuwalnia – Wikipedia, wolna encyklopedia
[4] Szkarłatna Róża Raju Boskiego/całość – Wikiźródła, wolna biblioteka