Cerkiew w Łabuńkach

Nie jest znana data erekcji parafii i wybudowania cerkwi unickiej w Łabuńkach. Jedynie na podstawie naturalnego zmurszenia dębowych podwalin już w połowie XIX wieku, można domniemywać, że jej budowa miała miejsce w I połowie XVIII wieku [1]. Została wzniesiona przez miejscowych unitów, po ukształtowaniu się Dóbr Łabunie w 1706 r. W tym roku w spadku po ojcu Marcinie Zamoyskim wsie Łabunie, Łabuńki oraz Wólkę Łabuńską otrzymał Tomasz Józef Zamoyski.
        16 maja 1721 r. była wizytowana cerkiew Świętego Mikołaja w Zamościu przez unickiego biskupa Józefa Lewickiego – wówczas nie była wzmiankowana cerkiew w Łabuńkach [2]. Po bezpotomnej śmierci Tomasza Józefa dobra przejął jego brat Michał Zdzisław Zamoyski, który zmarł w 1735 r.. Cerkiew przypuszczalnie została wzniesiona przez kolejnego właściciela dóbr, kolatora cerkwi Jana Jakuba Zamoyskiego przed 1745 r., który ufundował nie tylko samą cerkiew, ale także parafię unicką w swoich dobrach. Przy parafii na przekazanym placu, obok cerkwi powstał cmentarz parafialny. Sądząc z opisu cerkwi, kolator przekazał nieodpłatnie plac pod budowę oraz budulec a mieszkańcy sami ją postawili (konstrukcja nie różniła się od chaty chłopskiej, była tylko większa).
         Paroch łabuński ksiądz Jan Romanowski wziął ślub z Katarzyną Krulikowską w 1745 r. w kościele katolickim w Łabuniach, ponieważ nie była jeszcze ukończona budowa cerkwi w Łabuńkach.
         Powstała unicka parafia obejmowała zamieszkałych unitów w wioskach Dóbr Łabunie: Łabuńki, Łabunie, Wólka Łabuńska, na utrzymanie parocha kolator przekazał pola, łąki i ogrody: łącznie 31 morgów, 34 prętów i 27 pręcików miary polskiej (około 17 ha), nie było dziesięciny ani innych zobowiązań parafian względem parocha.
      Na mapie Galicji i Lodomerii z początku II polowy XVIII wieku przedstawiona jest w Łabuńkach niewielka orientowana drewniana cerkiewka. Posadowiona na niewielkim wzniesieniu zbliżonym do koła, po zachodniej stronie drogi. W pobliżu na południe od niej znajdował się cmentarz grzebalny zaznaczony krzyżem. Od strony zachodniej widoczny jest zwarty kompleks pól plebańskich z zabudowaniami folwarcznymi.
         W 1783 r. władze austriackie ze względu na szczupłe uposażenie, unicką parafię w Łabuńkach  przyłączyły do parafii zamojskiej, od tej pory w Łabuńkach była nadal cerkiew parafialna obsługiwana przez parafię Świętego Mikołaja w Zamościu. Cerkiew Łabuńska aby utrzymać probostwo i nie zostać skasowaną przez Austriaków musiała być przyłączona do cerkwi w Zamościu.
         Po zgonie księdza Jana Romanowskiego ostatniego proboszcza w Łabuńkach oraz  kolatora Jana Jakuba Zamoyskiego (obaj zmarli w 1790 r.), cerkiew była obsługiwana przez bazylianów z Zamościa.
         Parochami w Labuńkach stali się każdorazowi superiorzy klasztoru bazylianów w Zamościu, nie rezydowali przy cerkwi, do wypełniania posług religijnych przyjeżdżali z Zamościa kaznodzieje.
                               Lista parochów w Łabuńkach [3]:
– do 1790 r. ksiądz świecki Jan Romanowski,
– od 1791 r. ksiądz[4] Jan Bartosiewicz,
– od 1823 r. ksiądz Samuel Gromowicz,
– od końca 1823 r. ksiądz Innocenty Smugarzewicz,
–  w 1826 r. ksiądz Klaszowski,
– w 1831 r. ksiądz Nikodem Krajewski,
– w 1835 r. ksiądz Samuel Gromowicz,
– od 1836 r. ksiądz Jozafat Bajkiewicz,
– od 1842 r. ksiądz Izydor Bandzarewicz,
– od 1847 r. ksiądz Bazyli Szelewicki,
– w 1851 r. ksiądz Symeon Kozłowski,
– od 1852 r. ksiądz Pelagiusz Rzewuski,
– od 1857 r. ksiądz Jozefat Rapiejko (ostatni proboszcz łabuński).
     Z powodu braku świątyni, w 1854 r. parafię zlikwidowano i włączono do parafii bazyliańskiej w Zamościu.
       W 1816 r. fundusz cerkwi w Łabuńkach składał się tylko z ogrodów, pól i łąk i wynosił 31 morgów, prętów 34, pręcików 27 miary krajowej; cerkiew filialna płaciła podatki: 24 zł poddymnego i 38 zł 4 gr liwerunkowego. W 1820 r. według raportu z wizytacji, liczba parafian wynosiła: mężczyźni 60, kobiet 30, dzieci – chłopcy 20, dziewczynki 20 (tylko unici), stały dochód roczny 134 zł i 12 gr, parafianie nie płacili dziesięcin. Kolator prywatny, każdorazowy właściciel dóbr Łabuńki.
     Według protokołu z 25 kwietnia 1823 r. filia Łabuńki: liczyła parafian włościan 140, posiadała na uposażeniu grunta 24 morgi, parafianie nie płacili dziesięciny, parafia nie posiadała żadnych kapitałów. Proboszcz parafii ksiądz Klaszowski.
       24 listopada 1822 r. paroch Łabuniek ksiądz Jan Bartosiewicz donosił o zamiarze zmiany gruntów funduszowych na inne we wsi Łabuńkach, przedsięwziętym przez JW Barona Karnickiego dziedzica łabuńskiego. Ksiądz uważał to za oczywistą szkodę dla parafii i o przeszkodzenie temu zamiarowi prosi biskupa chełmskiego. Przełożony klasztoru zamojskiego a zarazem paroch Łabuniek, był przeciwny takiej zamianie. Taka zmiana mogła odbyć się tylko za zgodą rządową i diecezjalną. Biskup chełmski dopraszał się w komisji wojewódzkiej o przeszkodzeniu temu zamiarowi. Na przeszkodzie zamiany był brak oryginalnych dokumentów na fundusze w Łabuńkach. Do rozstrzygnięcia została wysłana komisja – od 25 stycznia 1823 r. w Łabuńkach.
      29 listopad 1822 r. superior zamojski ksiądz Jan Bartosiewicz (paroch Łabuniek), w opisie parafii: cerkiew offilowana (przyłączona) do zamojskiej, posiada 28 mórg pola i żadnych sum do cerkwi nie ma, kolacja prywatna. Kolator Karnicki przyrzekł wymurować nową cerkiew – obiecankami próbował złamać opór parocha w sprawie zamiany gruntów.
                    Protokół spisany w Łabuńkach 12 maja 1823 r. w sprawie zamiany gruntów.
     Po oświadczeniu JW Barona Karnickiego dziedzica Łabuniek oraz księdza Samuela Gromowicza parocha Łabuniek – czy w dalszym ciągu obie strony są zgodne do zmiany gruntów dworskich na cerkiewne. Bazylianie powoływali się na niedogodność ponieważ otrzymane grunta znajdowały się w znacznej odległości od zabudowań gospodarczych plebana. Komisja stwierdziła, że odstąpione pola dworskie są większe o 5 morgów wiedeńskich i sążni 1274 1/3 oraz w dobrym gatunku. Różnica w odległości nie czyni w ekonomii plebańskiej żadnej niedogodności. Za to dopełnienie gruntów ksiądz Gromowicz i Konwent OO Bazylianów w Zamościu, także następcy w przyszłości zapewnili, że jeden ksiądz przy cerkwi na stałe będzie przebywał, z obowiązkiem w niedziele i doroczne święta odprawiać nabożeństwa dla parafian. Wszystkie obowiązki religijne odprawiać oraz zabudowania cerkiewne i plebanię utrzymywać. Każdego dnia 7 sierpnia oraz 20 grudnia rok rocznie na intencję Kajetana i Teofili Karnickich kolatorów i familii mszę jedną odprawić. Ksiądz Gromowicz w imieniu Konwentu i następców życzenia te przyrzekł wypełniać.
    Przyrzeczenie podpisał ksiądz Samuel Gromowicz Superior Konwentu OO Bazylianów Zamojskich. Poprzednik, ksiądz Bartosiewicz sprzeciwiający się zamianie, na żądanie kolatora został zdjęty z probostwa. Ksiądz Gromowicz odwołał też skargę swojego poprzednika (uznał ją za przedwczesne zażalenie) na bezprawne działanie Karnickiego. Bardzo sprytnie za płacheć pola Karnicki pozbył się obowiązku kolacji, teraz o cerkiew i plebanię mieli dbać proboszczowie i konwent bazylianów zamojskich.
    21 maja 1823 r. Komisja Województwa Lubelskiego przesłała do Biskupa Unickiego Chełmskiego protokół do zaopiniowania. Ponieważ zamiana gruntów kościelnych na dworskie we wsi Łabuńkach nie pomniejsza funduszu kościelnego a powiększa, biskup wyraził zgodę na zamianę, zapisanie w akcie notarialnym oraz zabezpieczenie hipoteczne.
     11 października 1823 r. obie strony zawarły umowę o zamianie gruntów cerkiewnych: 31 morgów miary krajowej, prętów 34, pręcików 27 na inne takie same dworskie, z dodaniem 5 morgów: prętów 268, pręcików pięćdziesiąt dwa. Podpisała ją dziedziczka dóbr Teofila z hrabiów Grzębskich Karnicka w asystencji męża Kajetana Barona Karnickiego oraz ksiądz Innocenty Smogarzewski superior konwentu bazylianów zamojskich, jednocześnie paroch Parafii Łabuńskiej w asystencji księdza Antoniego Radkiewicza Dziekana Zamojskiego. Zatwierdził ją car Aleksander I na posiedzeniu w Warszawie.
      Raport parocha z 13 lipca 1826 r. do generalnego konsystorza chełmskiego: cerkiew we wsi Łabuńkach w dziedzictwie JW Karnickiego chyli się do upadku ostatecznego. Prezbiterium już od nawy odstaje razem z dachem, ściany nawy po większej części z zamków węgłowych dla przegnicia powychodziły. Dzwonnica w słupy podobnie upadła. Dach całkiem spróchniał tak, że w słoty nie można odprawiać mszy, ponieważ woda zalewa ołtarz. Okien już tylko dwa zdezelowane, reszta zabita deskami. Istnieje niebezpieczeństwo obalenia się na kapłana. Superior tej cerkwi lubo dziedzic już byli proszeni o przeprowadzenie remontu, jednak nie chcą się przychylić. Parafia ruska z małej liczby składająca się parafian nie jest w stanie sama przeprowadzić remontu.
       Na tej podstawie można stwierdzić jak wyglądała cerkiew: orientowana, jednonawowa z węższym prezbiterium dostawionym do nawy od wschodu. Ściany wykonane z bali, na drewnianej podwalinie, połączonych w węglach na jaskółczy ogon. Nawa i prezbiterium przykryte oddzielnymi dachami podbitymi gontami. Przypuszczalnie w zachodniej ścianie nawy było wejście. Wewnątrz był jedynie ołtarze główny w prezbiterium, z obrazem Matki Boskiej z jedwabną sukienką oraz jeden dzwonek do eucharystii, w niewielkiej nawie 3 ławki. Na zewnątrz przy cerkwi była dzwonnica słupowa z trzema małymi dzwonami; dzwonnica słupowa to naturalny przycięty pień drzewa na którym powieszono dzwony. Cerkiew pod wezwaniem Opieki NMP – była od 1743 r. w prowincji Opieki NMP Zakonu Ruskiego Świętego Bazylego Wielkiego.
      24 lipca 1826 roku dziekan był w Łabuńkach, za wezwaniem dozoru cerkiewnego JW Baron Karnicki przekazał przez zastępcę oświadczenie, żeby w cerkwi nie zakazywać odbywania obrzędów religijnych, a po robotach żniwnych zacznie natychmiast prace przy remoncie cerkwi, a potem nową wystawi. Pismo biskupa chełmskiego z 24 lipca 1826 r. do księdza Adama Radkiewicza dziekana zamojskiego: przekonując się, że cerkiew parafialna Łabuńska przez dawność budowy i zaniedbania reperacji do stanu spustoszenia przyszła. W każdym momencie zagraża niebezpieczeństwem zawalenia. W celu uniknięcia tego do Łabuniek jak najrychlej ma zjechać dziekan, inwentarz ruchomości cerkwi w obecności komisarzy sporządzi i przeniesie do cerkwi zamojskiej.
      Pismo z 28 grudnia 1826 r.: wiele cerkwi za rządów austriackich suprimowano czyli zniesiono i do cerkwi parafialnej zamojskiej pod zarządem Księży Bazylianów wcielono:
– jedną przedmiejską z czasem rozebrana została, a sprzęty jej do cerkwi parafialnej oddane zostały, – druga Łabuniecka o milę oddalona nietykalną i parafialną na zawsze uznaną została (cerkiew filialna), część wyposażenia ze skarbowymi stemplami austriackimi przeniesiono do cerkwi zamojskiej, w łabuńskiej cerkwi wszystkie dzwony zostały na miejscu.
       Ponieważ Karnicki nie rozpoczął remontu, dziekan zamojski 5 sierpnia 1827 r. zwrócił się do konsystorza chełmskiego o zamknięcie cerkwi w Łabuńkach dla kultu religijnego ze względu na niebezpieczeństwo dla parafian. Na jego polecenie została zamknięta i miała oczekiwać aż kolator zrealizuje swoje czcze obiecanki. Wyposażenie zostało zabezpieczone i przewiezione do klasztoru w Zamościu.
     Informacja z 1834 r. do Konsystorza Generalnego Diecezji Chełmskiej, że w dekanacie zamojskim nie było żadnych zaburzeń wystawiających znamion narodowych.
      14/26 kwietnia 1842 r. bazylianie zamojscy wydzierżawili Ludwikowi Kossowskiemu na rok, plebanię w Łabuńkach, grunta rolne i łąki do niej należące, za 15 rubli srebrnych (100 zł).
     4/16 listopad 1842 r. pismo dziekana Dekanatu Zamojskiego księdza Śmigielskiego do Konsystorza Chełmskiego: w Łabuńkach plebania i zabudowania ekonomiczne są w dobrym stanie, tylko parocha potrzebują, bez którego nieodzownie piękne budynki zniszczeją.
      3/15 grudzień 1842 r. wójt gminy Łabuńki (był nim Karnicki) stwierdził o wielkich niedogodnościach parafian wsi Łabuńki i innych przysiółków, o najgorszym stanie zabudowań plebańskich i cerkwi oraz żądał aby z funduszu cerkiewnego przeprowadzić remont.
      18/30 czerwca 1843 r. do rządu gubernialnego w Lublinie wpłynęła propozycja odłączenia cerkwi w Łabuńkach od parafii zamojskiej. Gdyby dziedzic dóbr i wójt łabuński Baron Karnicki przez pół roku nie dał bazylianom odpowiedzi co do remontu oraz nie wyraził chęci na utrzymanie kapłana przy cerkwi Łabunieckiej.
     27 września/9 październik 1843 r. informuje wójt gminy Łabuńki (zastępujący w obowiązkach Karnickiego), że pismo od biskupa diecezji chełmskiej dostarczył baronowi Karnickiemu po jego powrocie. Dotyczyło wspólnego porozumienia o funduszu probostwa i wystawieniu cerkwi, na które nie odpowiedział i ponownie wyjechał za granicę.
    W spisie majątku bazylianów zamojskich z 4/16 października 1844 r. nie uwzględniono już Łabuniek. W 1845 r. do parafii filialnej w Łabuńkach przynależało parafian (unitów): Łabuńki – mężczyzn 20, kobiet 21; Barchaczów – mężczyzn 53, kobiet 54; Jatutów – mężczyzn 2, kobiet 7; Ruszów – mężczyzn 4, kobiet 8; Łabunie -mężczyzn 10, kobiet 31; Wólka Łabuńska – mężczyzn 1.
     26 lipca/7 sierpnia 1845 r. baron Karnicki naglony do zapłacenia składki przypadającej na niego dla klasztoru bazylianów w Zamościu odpowiedział, że według spisu funduszy z 1819 r. składkę na tę cerkiew wnoszą mieszkańcy Zamościa i parafii zamojskiej, wizyta dziekana w 1825 r. w Łabuńkach nie stanowi o tym, że wsie Łabuńki i Barchaczów zostały przyjęte do parafii zamojskiej, parafia Łabuńki od niepamiętnych czasów miała unickiego kapłana, fundusze tej cerkwi to 36 morgów ornych oprócz zagumienka i pastwiska oraz 30000 zł kapitału ulokowanego na Łabuńkach, od którego procent 1500 zł pobierają bazylianie w Zamościu. Bazylianie ciągle wydzierżawiają grunta funduszowe i nie dopełniają posługi religijnej w parafii łabuńskiej, były wypadki, że niektórzy z parafian przenosili się do wieczności bez opatrzenia. Proponuje aby była cerkiew w Łabuńkach, zobowiązuje się wystawić nową i powiększyć fundusze przez dodanie gruntu, z warunkiem aby parafianie mieli miejscowego kapłana. Kwota 30000 zł lokowana na Łabuńkach, to od 1830 r. jako spłacona listami zastawnymi w banku zalegającymi, Karnicki cudzą własność na uposażenie cerkwi w swoich dobrach przeznaczył.
      Pismo z 28 listopada/10 grudnia 1846 r. w przedmiocie uregulowania przewodniczącego zgromadzenia Księży Bazylianów w Zamościu przy którym jest tytuł proboszcza parafii Łabuńki, gdy parafia nie jest jeszcze na stałe połączona z parafią w Zamościu, jest tylko zgromadzenie księży bazylianów w Zamościu administrujące nią. Do czasu wcielenia do parafii w Zamościu uważa się za istniejącą oddzielnie. Parafia Łabuńki powinna mieć oddzielną pieczęć – proboszcz parafii Łabuńki.
     W lipcu 1848 r. rząd przeznaczył 300 rubli na remont cerkwi w Łabuńkach, bazylianie mieli wystawić proboszcza do stałej rezydencji.
      Protokół narady 24 luty/8 marzec 1852 r. w Łabuńkach: w sprawie projektu kościoła i budowli kościelnych we wsi Łabuńki. Ponieważ kościół filialny drewniany zupełnie upadł z powodu starości, podwaliny, wręby ścian spróchniałe, pokrycie dachu gontowe zupełnie zgniło. Wcale nie kwalifikuje się do naprawy. Nowy kościół miał być według oświadczenia kolatora (Karnickiego) murowany z cegły, gontami pokryty. Obecnie ludność parafii się erygującej wynosi 200 osób. Wielkość cerkwi powinna być dostosowana do liczby 500 wiernych. Miejsce wystawienia na miejscu poprzedniej po jej rozbiórce, materiał po oszacowaniu, sprzedany na licytacji. Uzyskaną kwotę przekazać parafii. Na wzgórku piaszczystym, położonym w pobliżu wioski, otoczony cmentarzem. Wokoło kościoła należy zostawić dużo miejsca do odbywania procesji. Przy kościele miała być dzwonnica.
    Plebania w pobliżu kościoła, powinna być nowa, stara za mała i w złym stanie. Może być przeznaczona na dom diaka i szkółkę parafialną greko-unicką. Zabudowania ekonomiczne już są i na gruncie księżym stoją: obora ze stajnią drewniana pokryta słomą, dwie drewniane stodoły pokryte słomą, wszystkie budynki w złym stanie. Podpisali dziekan ksiądz Andrzej Górski, budowniczy powiatu hrubieszowskiego Włonkowski, rządca dóbr i wójt Antoni Żelisławski, członkowie dozoru kościelnego (niepiśmienni) Stefan Kulesza, Tomasz Jachtomy, Grzegorz Sztojko. Skończyło się na planach, kolator nie przeznaczył na budowę żadnych funduszy, Karnicki nie czuł się zobowiązany ponieważ nie podpisał protokółu, tylko w jego imieniu zarządca dóbr.
     Ponieważ skończyło się tylko na planach budowy, w 1855 r. bazylianie wydzierżawili na parę lat folwark w Łabuńkach Wojciechowi Szdoczyńskiemu.
     Pismo Komisji Spraw Wewnętrznych i Duchownych z 15/27 września 1856 r. do Rządu Gubernialnego Lubelskiego:
      Hrabia Kajetan Karnicki właściciel dóbr Labuńki i kolator tamtejszej parafii greko unickiej, która dla szczupłości funduszów affilowaną [5] została przez rząd austriacki do cerkwi księży Bazylianów w Zamościu, naglony o uiszczenie składki na reperację tejże cerkwi, w podaniu z 3/15 lipca 1845 r. do Komisji Rządowej prosi o zwolnienie go od tej składki, obiecując za to wystawienie nowej cerkwi w Łabuńkach oraz wyremontować stare zabudowania plebańskie, powiększyć uposażenie probostwa. Pod warunkiem odseparowania parafii w Zamościu i oddzielny proboszcz był do niej wyznaczony.
      Wzywany kilkakrotnie do złożenia urzędowej deklaracji w tym przedmiocie, hr Karnicki pod różnymi pozorami uchylał się od tego i nareszcie nie dotrzymawszy przyrzeczenia życie zakończył w 1856 r. w Wiedniu. Pozostała wdowa naglona o wypełnienie deklaracji swojego męża wysłała 19 maja/1 czerwca 1856 r. do Cywilnego Gubernatora Guberni Lubelskiej pismo z prośbą o uwolnienie jej z tego obowiązku ponieważ nie jest jedyną spadkobierczynią po mężu, odziedziczyła tylko Łabuńki. Przez nieurodzaje i inne klęski przyszła do niezamożnego stanu.
      Na takie dictum acerbum[6] Gubernator cywilny przedstawił komisji rządowej przy raporcie z dnia 26 maj/7 czerwca 1856 r. potwierdzający rzetelność przedstawionych przez hr Karnicką powodów i uczynił przychylny wniosek na jej prośbę, z uwagi na to, że Karnicki nie złożył urzędowej deklaracji względem budowy nowej cerkwi, reparacji zabudowań ekonomicznych i powiększenie uposażenie proboszcza w Łabuńkach. Dlatego nie ma prawnej zasady do zmuszenia teraźniejszej właścicielki dóbr do wypełnienia jego zobowiązania. Gdyby urzędowa deklaracja Karnickiego pozostała po nim, postawiłoby to jedyną jego dziedziczkę przed wykonaniem jego decyzji. Nakazano by jej wypełnić obowiązek jaki ciążył na dobrach łabuńskich ze względu na przynależenie do unickiej parafii zamojskiej.
     Rząd nakazał Karnickiej opłacenie składki na reperację cerkwi w Zamościu oraz uwolnienia jej od stawiania nowej cerkwi i zabudowań plebańskich w Łabuńkach.
               Opisanie Klasztoru Księży Bazylianów 18 luty/2 marca 1858 r. :
     Do parafii zamojskiej należą Łabuńki, kościoła nie ma tam żadnego. Po rozebraniu kościoła pozostałe rzeczy zostały zabrane do kaplicy na przedmieściu Majdan:
– obraz i krzyż procesjonalny oraz 3 ławki zdezelowane,
– księgi cerkiewne po sprawdzeniu inwentarza nie znalazły się (zaginęły),
– dzwony przywłaszczyła sobie hr Karnicka [7].
                                  Zabudowania plebańskie:
– plebania na gruncie funduszowym z drzewa tartego na podmurowaniu, dach słomą pokryty, komin nad dach wyprowadzony, z frontu wchodzi się przez drzwi pojedyncze na zawiasach; haki żelazne, z zasuwka, sień bez podłogi: stąd drzwi na gorę; z sieni wchód do izby mieszkalnej przez drzwi pojedyncze na zawiasach; haki żelazne, z klamką, podłoga i sufit z darnic, okna dwa, do piekarni wchód przez drzwi pojedyncze na zawiasach; haki żelazne, z klamką, sufit z darnic, okien dwa, z piekarni wchód do komórki. Budynek ten w złym stanie,
– zabudowa ekonomiczna: stodoły dwie z drzewa na węgły postawionych, krytych strzechą; chlew podwójny na trzymanie inwentarza; wszystkie budynki w złym stanie.
                              Opis pól, ogrodów i pastwisk:
– ogród na końcu zabudowań plebana i cerkwi wynosi jedna morga wiedeńska i 162 1/3 sążni,
– łąki w ogrodzie dwie morgi wiedeńskie, sążni 740 1/3,
– łąki za kanałem trzy morgi wiedeńskie, 900 sążni,
– pola poczynające się od drogi do Łabuń idącej, ciągnące się do granicy pól pod Jarosławcem; długości prętów 746, pręcików trzy, ławek sześć, ławeczek 5 i 43/230; szerokości prętów 9, pręcików 9, lewak 5, ławeczek 1 i 10643/1800 – razem 24 morgi, 201 prętów, 86 pręcików, ławek 17, ławeczek 43 i 4/95,
– pól zaczynających się od niwy dworskiej i ciągnące się do granicy pól z Barchaczowem wynosi morgów chełmińskich 12, prętów sto, pręcików 93, ławek 8, ławeczek 81 i 27/45.
      Protokół podpisali: ksiądz Aleksander Górski dziekan Dekanatu Zamojskiego; odelegowany ksiądz Antoni Zahorowicz superior zakonu Bazylianów Chełmskich; ksiądz Józefat Rapiejko administrator klasztoru zamojskiego (były paroch cerkwi filialnej w Łabńkach); prowizorowie cerkwi w Łabuńkach: Bazyli Kloc, Józef Kiełbiński, Paweł Pikuziński (wszyscy niepiśmienni).
      W odpowiedzi na odezwę z 13/25 marca 1858 r. Biskupa Bełskiego i Administratora Diecezji Chełmskiej (unickiej) do Naczelnika Powiatu Hrubieszowskiego w sprawie przymuszenia kolatora do odbudowy cerkwi. Pismo zwrotne z 1/13 sierpień 1858 r.: naczelnik powiatu hrubieszowskiego informuje, że zakomunikował przy zarządzeniu z 10/22 października 1856 r. do wójta gminy Łabuńki Decyzją Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych postanawiającą o zwolnieniu hrabiny Karnickiej o wybudowaniu nowej cerkwi we wsi Łabuńki.
      Wyposażenie cerkwi przeniesiono w 1856 r. po likwidacji cerkwi z powodu starości, unicką parafię w Łabuńkach włączono do unickiej parafii zamojskiej (bazyliańskiej).
       W tym czasie parafia unicka w Łabuńkach liczyła wiernych: Łabuńki 35, Łabunie 28, Barchaczów 68, Ruszów 9, Wólka Łabuńska 2, Jatutów 25. [8]
       1/13 maja 1861 r. protokół badawczy folwarku Łabuńki do klasztoru zamojskiego należący:
– wpłata do banku 30000 zł (4500 rubli ) na dobra Łabuńki, od której 4% przeznaczony na odprawienie obligów nabożnych,
– grunta: w ogrodach 1 morga, 150 prętów; pole orne 36 mórg i 150 prętów; łąki 4 morgi i 150 prętów (razem 41 mórg i 150 prętów), grunta stanowią osobną całość – gleba piaszczysta z szarą ziemią zmieszana ,
– plebania z drzewa tartego, na podmurówce, z jednym kominem murowanym, sień bez podłogi, z niej wejście na górę, z sieni wchód do stancji mieszkalnej, gdzie podłoga i sufit z tarcic, okien dwa, z piekarni wchód do komórki, dach kryty słomą, całkiem zdezelowana,
– stodoła całkiem zdezelowana, druga stodoła wymaga reperacji, obora wymaga reperacji – wszystkie drewniane kryte słomą.
      7/19 września 1859 r. o godzinie 5 rano spaliła się plebania w Łabuńkach, przyczyną było przypadkowe zaprószenie ognia. Na plebanii czasowo mieszkało dwóch Morawian, Hachler i Błaszczan, ponieważ wcześniej w sierpniu tego roku spalił się im nowy dom wzniesiony na gruncie Karnickiej.
       Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich tom V: Łabuńki – była tu dawniej cerkiew greko-unicka przeniesiona do Zamościa. We wsi było 68 domów i 728 mieszkańców, 682 katolików, 9 ewangelików i 37 prawosławnych.
                                     Parafia prawosławna
      W 1884 r. specjalnie dla nielicznych wyznawców (byłych unitów), utworzono parafię prawosławną w Łabuńkach pod wezwaniem Świętej Olgi, która jest patronką nawróconych (w tym przypadku jest symbolem nawrócenia unitów na prawosławie), dzień obchodów 11/24 lipca.
     Parafia powstała późno ponieważ na miejscu nie było już cerkwi unickiej ani zabudowań plebańskich. Trzeba było wybudować nową cerkiew, została wzniesiona według gotowych planów. Stanęła w miejscu poprzedniej cerkwi unickiej: orientowana, murowana, na rzucie krzyża greckiego, z centralną kopułą zwieńczoną wieżą, przy prezbiterium diakonica i skarbczyk, całość przykryta gontem, na dachu nawy niewielka wieżyczka z dzwonkiem. Cerkiew została wyświęcona w 1884 r., był już paroch.
     Przy cerkwi w 1886 r. wzniesiono pomnik poświęcony pamięci cara Aleksandra II, który zginął w zamachu w 1881 r.
                                                Proboszczowie cerkwi prawosławnej:
– w latach 1884-87 świaszczennik pop Aleksandr Ryszetyłowicz,
– w latach 1888-90 świaszczennik pop Grigori Kobliańskij,
– w latach 1891-93 świaszczennik pop Androniki Oczkowskij,
– w latach 1894-96 świaszczennik pop Wasyli Teodorowicz,
– w latach1897-1905 świaszczennik pop Simeon Słomińskij,
– w latach 1906-97 świaszczennik pop Konstanty Janikowskij,
– w 1908 r. vacat,
– w latach 1909-15 świaszczennik pop Isidor Pankowskij,
     Parafia nie przynosiła zbyt dużych profitów, stąd ciągłe zmiany proboszcza. W 1905 r. przy cerkwi była 1 klasowa szkoła, dla dzieci byłych unitów, uczył w niej pop.
      Parafia prawosławna istniała do czerwca 1915 r. kiedy większość parafian wraz z popem uciekło w głąb cesarstwa rosyjskiego.
                                                1905 r. :
– część Łabuniek będąca własnością Zygmunta Kaszowskiego [9], w składzie: pałac z zabudowaniami, grunta 510 dziesięcin, łąk 301 dziesięcin, pastwisk 60 dziesięcin, las 148 dziesięcin; mieszkańców: 10 prawosławnych i 80 katolików,
– wieś Łabuńki, całość ziemi 500 dziesięcin: w tym chłopskiej ukazowej 337 ½ dziesięciny, łąk 86 dziesięcin, nieużytki (pastwisko) 8 dziesięcin, las 55 dziesięcin, rezerwa bankowa ziemi do kupienia 13 ½ dziesięcin; gospodarstw 68; mieszkańców: 90 prawosławnych, katolików 860, żydów 6 (razem 966); młyny: 2 wiatraki i 1 wodny; cerkiew ze szkołą cerkiewną; pomnik imperatora Aleksandra II.
     Od 1913 r. parafia prawosławna w Łabuńkach znalazła się w Guberni Chełmskiej. Na jej terenie były dwie jednoklasowe państwowe szkoły ruskie: w Bródku – nauczyciel Petr Daniluk oraz Łabuniach – nauczyciel Lew Antoniuk.
      Na mapach z początku XX wieku cerkiew stoi w tym samym miejscu co poprzednia unicka.
      Prawosławie w II Rzeczypospolitej kojarzyło się z caratem, rusyfikacją i wrogiem polskości. Władze carskie w okresie rusyfikacji wzniosły wiele cerkwi będących symbolami ich panowania. Niechęć do prawosławia wynikała też ze stosunku cerkwi do kościoła unickiego – przymusowego „nawracania” unitów. Symbolem tego „nawracania” stał się brodaty pop w asyście uzbrojonych kozaków i policji – aniołów śmierci.
      Po 1918 r. Łabuńki należały do rzymskokatolickiej parafii pod wezwaniem MB Szkaplerznej i św. Dominika w Łabuniach. Tam był kościół parafialny, niepotrzebna cerkiew parafialna w Łabuńkach została rozebrana, razem z pomnikiem. Nie wiadomo kiedy to nastąpiło, nie ma jej już na mapach z 1936 r..
     Obecnie w Łabuńach po dawnej cerkwi nie ma śladu, ale jest teren częściowo zachowanego dawnego cmentarza przycerkiewnego, wpisany jako Cmentarz „Ruski” do rejestru zabytków w gminie Łabunie. Pośrodku terenu jest niewielki pagórek na rzucie koła, przypuszczalnie miejsce po cerkwi (cerkwisko).
Stankiewicz Zbigniew
[1] W naszym klimacie rozkład dębiny wynosi około 100 lat
[2]
[3] Beata Lorens Cerkiew św Mikołaja i klasztor bazyliański w Zamościu w XIX wieku. https://journals.umcs.pl>article>viewFile
[4]  Od niego zakonnicy
[5] Przyłączono jako filialną
[6]  Gorzką prawdę
[7]  Agnieszka Szykuła. Teofila Karnicka właścicielka dóbr Łabuńki. Archiwariusz Zamojski 2006
[8] Beata Lorens…….
[9]  Nie był uważany za folwark