Danuta Pasieczna
Historia budowy Osiedla im. Jana Zamoyskiego w Zamościu w ramach realizacji założeń programu PR-5
Miasto Zamość znane jest przede wszystkim ze swojej historycznej części zaprojektowane na przełomie XVI/XVII wieku przez włoskiego architekta Bernardo Morando. Ale mało kto wie, że położone ok. 2 km od zabytkowej Starówki funkcjonuje jedyny w Polsce wielki współczesny eksperyment budowlany – osiedle mieszkaniowe – Nowe Miasto II, które dziś nazywane jest – Osiedle Mieszkaniowe im. Jana Zamoyskiego. Historia tej inwestycji jest o tyle wyjątkową iż „osnuta” jest wizją Miasta Idealnego.
Wiem – brzmi to magicznie, bo przecież osiedle mieszkaniowe to rzeczywista, realna część struktury miejskiej Zamościa. „Pośród wielu osiedli mieszkalnych z elementów prefabrykowanych, realizowanych w Polsce na przestrzeni lat 70 – tych do 90 – tych dwudziestego wieku osiedle im. Jana Zamoyskiego w Zamościu zasługuje na szczególną uwagę. Tworzone w ramach Programu Rządowego zwanego w skrócie PR-5 charakteryzuje się wyjątkowymi walorami urbanistyczno architektonicznymi i awangardowymi oraz rozwiązaniami technicznymi – niespotykanymi w żadnym z wcześniej realizowanych osiedli mieszkaniowych w Polsce”. – arch. M Dmitruk.
Program PR-5 nie był jedynym – w założeniu rozbudowy miasta. Na przestrzeni lat powstawało kilka projektów obejmujących tereny dzisiejszego osiedla. Przykładowo: w 1974 roku powstał szczegółowy plan zagospodarowania przestrzennego Centrum Usług Ogólnomiejskich w Zamościu – opracowany na zlecenie Urzędu Miasta z dnia 26 listopada 1973 roku. Był to projekt oparty na założeniach wcześniejszego programu wybranego w drodze konkursu z 1969 roku. Projekt budowy Nowego Centrum Zamościa został opracowany przez Biuro Projektów Budownictwa „War – Cent” w Warszawie. Wyobraźnia dwudziestoosobowego zespołu architektów i inżynierów pod kierownictwem Jacka Jedynaka opracowała szczegółowy plan dot. centrum Zamościa.
Archiwalny już z 1970 roku egzemplarz programu zawiera imponującą wizję Nowego Centrum. Jego pożółkłe karty opatrzone licznymi rysunkami koncepcyjnymi – robią wrażenie.
We wstępie do programu czytamy: „Nowe Centrum będzie przykładem sprawnej, odpowiadającej możliwości XXI wieku realizacji, stając się zespołem godnym wspaniałego sąsiedztwa”.
Jako że w założeniach nawiązywano do koncepcji zachowania – jak pisano – unikalnego dzieła urbanistyki polskiej i światowej jakim jest Zamość. Z uznaniem odwoływano się do kunsztu włoskiego architekta Morando – twórcy Starówki. Stąd też zadbano w projektowaniu o możliwie najlepsze połączenia przestrzenne Nowego Centrum ze Starym Miastem. Szczegółowy plan zagospodarowania przestrzennego obejmował ulice: Róży Luksemburg, Partyzantów, Długą i Odrodzenia (nazwy ulic podaję za dokumentacją).
Niestety – nie był to projekt docelowy; nie doszło do rzeczywistego projektowania ponieważ Centrum Zamość nie uwzględniało tzw „mieszkaniówki”. Chociaż po wnikliwym jego przeanalizowaniu niektóre planowane obiekty Centrum (kino, szkoła, budynek Milicji dworzec autobusowy) wybudowano w ramach PR-5. Centrum miało być ośrodkiem spełniającym funkcje kulturalne i usługowo – administracyjne, nie zakładano budowy mieszkań.
Uroczyste otwarcie Centrum planowano na 400 – lecie Zamościa…
Ale sytuacja zmieniła się radykalnie. Konieczność budowy dużego osiedla mieszkaniowego wynikło z faktu iż w 1975 roku Zamość przyjął status miasta wojewódzkiego. Potrzeby i aspiracje nowej stolicy regionu zbiegły się z ogłoszonym przez Radę Ministrów w 1979 roku Programu Rządowego – PR-5. Program w założeniu miał realizować najnowsze w wielu punktach wręcz eksperymentalne, nowatorskie założenia i rozwiązania budowlane w 5 – iu wyznaczonych przez Rząd ośrodkach miejskich w Polsce. Był to tzw. program badawczo rozwojowy – do którego jedynie przystąpiły władze miejskie w Zamościu. I tak program: Nowe Miasto II stał się jedynym w Polsce realnym eksperymentem nazywanym powszechnie PR-5 – którego realizacja doczekała finału.
Jak pisano w prasie lokalnej i nie tylko budowa Nowego Miasta w Zamościu – to równocześnie sprawdzenie wielu pionierskich rozwiązań budowlanych przed rozpoczęciem budowy masowych osiedli w kraju. Jako ciekawostkę wspomnę iż w nowych przyszłościowych aglomeracjach miejskich planowano wprowadzić tzw. „humanizację przestrzennego wyrazu zabudowy poprzez respektowanie skali człowieka”. Co to znaczy? Otóż potężne bloki – molochy mają być zastąpione małymi budynkami 3 – 4 ro piętrowymi ustawianymi harmonijnie z dużą przestrzenią placów, a kameralny charakter osiedla ma nadać wszechobecna zieleń. Do planów wchodzą również budynki usługowe, szkoły, świetlice, przedszkola.
Przystąpiono do działania:
„Zadaniem nakreślonym przez Program Rządowy PR-5 było stworzenie warunków dla budowy w Zamościu 7300 mieszkań na przestrzeni lat 1971 – 1990. Osiedle nazwano roboczo „Nowym Miastem II”. Teren budowy położony jest na wschód od Starego Miasta w sąsiedztwie ulic: Al. Lenina – (dzisiaj ul. Wyszyńskiego) ul. Bieruta (dzisiaj ul. Zamoyskiego) tory kolejowe i od wschodu wybudowana później obwodnica. Teren obejmował ponad 50 ha.
Budowę podzielono na tzw. 6 kolonii osadniczych z zabudową wielorodzinną i usługową realizowanych etapami kolejno po sobie. Do realizacji tego ambitnego projektu zatrudniono zespół specjalistów. Generalnym projektantem całego założenia był inżynier architekt Bohdan Jan Jezierski. Wyjątkowością tej budowy było – jak często podkreślano „uwzględnienie wymogów wynikających z walorów historycznych i zabytkowych miasta”. Jego główny Projektant również nie oparł się magii Starówki – czego dowodem są jego własne słowa zawarte w uzasadnieniu do projektu: „Miasto, którego unikalny w skali kraju pod względem wartości urbanistyczno – architektonicznych XVI – wieczny Zespół Staromiejski oraz rozwiązania przestrzenne twierdzy i jej otoczenia są nie tylko znaczącymi elementami historii polskiej urbanistyki i architektury wymagającymi zachowania, lecz do dnia dzisiejszego stanowią o wyrazie i indywidualności miasta”.
Kierownictwo nad budową objął Kombinat Budowlany w Zamościu w składzie: inż. Edward Typiak, Antoni Kuszmiruk, inż. Bogdan Pawluk, inż inż. R. Władyga, i inż. G. Sobka. W 1979 roku Spółdzielnia Mieszkaniowa im. Jana Zamoyskiego pod kierownictwem prezesa Jana Sadło przyjęła rolę inwestora. Inwestor doprowadził do powstania na terenie budowy tzw. Stacji Badawczej jako placówki Centralnego Ośrodka Badawczego Projektowego Budownictwa Ogólnego. Zadaniem Ośrodka było badanie kosztów wynikających z wprowadzenia tej nowatorskiej budowy. To przykład, że to nowe osiedle było traktowane rzeczywiście jako poligon doświadczalny.
Modelowa jednostka PR-5
W 1979 roku rozpoczęto realizację przedmiotowej modelowej jednostki mieszkaniowej. Zastosowanie nowej technologii wymagało nowych rozwiązań konstrukcyjnych, a także – co jest równie ważne zapewnienie wykwalifikowanej kadry robotniczej. W tym celu postanowiono zrealizować pierwszy „doświadczalny” i prototypowy budynek wielorodzinny między ul. Konopnickiej i ulicy Młodzieżowej w technologii wielkiej płyty Wk-70z (licencja Kesting – Niemcy) – „Z” dla Zamościa. Budowa usytuowana w pewnym oddaleniu od osiedla na terenie dawnych ogrodów i starych domów jednorodzinnych – obecnie Marii Konopnickiej 6.
Zdjęcie z 1986 roku z uroczystości wręczenia Ngrody I stopnia Ministra Budownictwa, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej za zrealizowany w pierszym etapie projekt Nowe Miasto II w Zamościu w ramach PR-5. Na zdjeciu: inżynierowie w kolejności od lewej Edward Żukowski, Edward Typiak, Jan Śiejka i Janusz Oleksiński. Pozostali to projektanci z Lublina.
Z rozmowy z kierownikiem tej budowy inż. Edwardem Typiakiem wynika iż budowa trwała 2 lata (od listopada 1979 do listopada 1981 roku). Zimą dodatkowym utrudnieniem był srogi mróz „który zmuszał nas do rozgrzewania wykopów palonymi oponami”, a wiosną w okresie roztopów koła samochodów grzęzły w błocie. Korzystano zatem z tradycyjnego niezawodnego transportu konnego. Był to prototypowy budynek 4 – ro kondygnacyjny, w którym zainstalowano po raz pierwszy tzw. lekkie węzły sanitarne typu płaszczyznowego, i prefabrykowane gipsowe ścianki działowe. Wewnątrz mieszkań nie było ścian nośnych lecz szkielet słupowo – ryglowy; zastosowano zewnętrzne ściany ramowe do późniejszego wypełniania. Tak zaprojektowany układ konstrukcyjny wewnątrz mieszkań umożliwiał łatwe przekształcenie mieszkania wg własnych pomysłów lub potrzeb (np. stworzenie obszernej pracowni poprzez likwidację ścianek działowych). Stosownie do zatwierdzonego projektu zastosowano ZELP – a polegało to na tym – jak wyjaśniał mi Pan inżynier w dalszej rozmowie – że przewody zasilające energią elektryczną mieszkania przebiegają pionowo na klatce schodowej, a w mieszkaniach w listwach przypodłogowych. Był to budowlany ewenement techniczny na skalę krajową i to nie jedyny, biorąc pod uwagę urozmaiconą bryłę przestrzenną w rzucie poziomym i pionowym.
Mieszkania w budynku przy ulicy Młodzieżowej miały pełne wykończenie, a nawet wyposażenie meblowe. Był to oczywiście chwyt propagandowy ówczesnych władz. W kolejnych etapach budowy zaniechano tych kosztownych wykończeń. Bardzo możliwe, że uwarunkowane to było znacznym obcięciem dotacji rządowej.
Budynek „eksperymentalny” potwierdził – jak pisano w dokumentach: „poprawność. funkcjonowania nowych rozwiązań konstrukcyjnych”. I jeszcze jedna ciekawostka: mimo trwającej wówczas srogiej zimy w dzienniku budowy tego obiektu generalny projektant podkreślił precyzyjne wykonanie szalunków do wykonania konstrukcji betonowych”.
Bezpośrednio po zakończeniu prac przy ulicy Konopnickiej rozpoczęto dalszą realizację programu PR-5. Ruszyła budowa budynków dwu, cztero kondygnacyjnych i wieżowców ośmiopiętrowych przy dawnej ul. Bieruta.
Wykorzystując we fragmentach tekst inż arch. Michała Dmitruka z Politechniki Lubelskiej cytuję skrótowo realizowane etapy budowy.
Budynki niskie formowane były w zespoły o skomplikowanym kształcie, tworzące wewnętrzne dziedzińce, budynki wysokie natomiast były stosunkowo nieliczne i tworzyły dominanty krajobrazowe w każdej z kolonii. Osiedle realizowane było według założonego planu, podzielonego na 6 kolejnych etapów – każdy z nich nazywany był „zadaniem I, II, III” itd. Każdy zakończony etap tworzył kompletny zespół z przynależną mu szkołą, świetlicą budynkiem handlowo – usługowym, wiatami na odpady i zespołami garaży. Architektura obiektów posiadała znacznie wyższy standard funkcjonalny, przestrzenny i estetyczny niż realizowane wcześniej na terenie Polski osiedla wielkopłytowe. / – / Na osiedlu zróżnicowany jest również typ budynków mieszkalnych, od wysokich punktowców poprzez budynki galeriowe klatkowe jak i szeregowe dwupoziomowe dumy jednorodzinne dołączone do ciągu budynków czterokondygnacyjnych. Niespotykanym rozwiązaniem były również zaprojektowane przydomowe ogródki prywatne, przynależne do poszczególnych mieszkań na najniższej kondygnacji – rozwiązanie projektowe rozpowszechnione na skalę kraju dopiero w latach współczesnych. / – / Estetyka przyjęta w projekcie elewacji zakładała rozczłonkowanie i podział brył w celu stworzenia kameralnej przestrzeni pół publicznej, dodatkowo liczne przejścia podcienia, prześwity i place miały spowodować efekt przenikania się strefy zewnętrznej z wewnętrzną. Jednocześnie mnogość loggii i balkonów o układach poprzecznych i podłużnych dodawała budynkom lekkości. Projektowane przez Bohdana Jana Jezierskiego place spotkań i place zabaw wykonane z klinkieru niestety nie przetrwały próby czasu i zostały zamienione na ścieżki z kostki brukowej.
Godnym uwagi zabiegiem projektowym było wprowadzenie do przestrzeni osiedla dwóch tak zwanych budynków specjalnych. Były to obiekty w pełni przystosowane dla osób niepełnosprawnych i starszych. Dziedziniec tego niskiego, dwukondygnacyjnego obiektu był otwarty, przez co światło słoneczne wpadało do niego bezpośrednio, a środek porastała roślinność.
Dodać należy iż atrium nie było najlepszym rozwiązaniem i ze względu na oszczędność energii grzewczej oraz fakt że roślinność wymagała więcej światła wykonano przezroczyste zadaszenie. Kolejną informacją jest fakt, że prefabrykowane elementy konstrukcyjne produkowane były w Zamojskiej Fabryce Domów. Zamojskie zakłady dostarczały takie elementy wielkopłytowe również dla innych miast. Fabrykę zamknięto po zakończeniu budowy ale przez kilka lat produkowano tam elementy garażowe.
W uzupełnieniu do cytowanego tekstu dodam kilka zda się ważnych, a z perspektywy czasu nawet interesujących informacji: wybudowane osiedle nawet jak na współczesne warunki jest ogromne, ale tego nie widać ze względu na jak wspomniano wyżej kameralność układu budynków. Ponadto budując etapami podzielono je na „małe dzielnice” w określonych kolorach: (pomarańczowy, niebieski, brązowy, zielony, zółty, fioletowy) i skupione wokół siedmiopiętrowych wieżowców. Bloki niższe tworzą niewielkie dziedzińce; jest kameralnie, cicho. Ruch samochodowy oddzielono od pieszego; samochody jeżdżą w zagłębionych w ziemi wykopach, a nad nimi przerzucono kładki dla pieszych. „Osiedle schodów” – jak mówi się do dziś. Dla jednych to atrakcje – dla innych mieszkańców starszych i niepełnosprawnych – duże utrudnienie.
Teren całego osiedla „urozmaicony” górkami i pagórkami stworzonymi przez zwały ziemi z wykopów pod budowę.

Ogólnie w ramach 6 kolonii mieszkalnych wybudowano 51 wielorodnych budynków z 1727 mieszkaniami. „Pomarańczowe” osiedle było pierwsze – zaś ostatnie: „fioletowe” oddano do użytku w 1995 roku. Nie przystąpiono do realizacji zadania „7” handlowo – rekreacyjno sportowego/ Na tym terenie obecnie stoi E.Leclerc
Pod blokami „wije się” sieć podziemnych tuneli zwanych kanałami zbiorczymi przełazowymi w których ułożono główne przewody i instalacje. Do dziś spełniają swoje funkcje. Biegną nimi przewody elektryczne, światłowody, rury doprowadzające wodę i co ale nie kanalizacyjne bo te potrzebują spadków (działają grawitacyjnie). Projekt choć kosztowny okazał się bardzo efektywny. Jak pisze inż Dmitruk: …było to bardzo ważne rozwiązanie techniczne, które wyprowadziło wszelkie instalacje zasilające budynki wewnątrz podziemnych korytarzy poprowadzonych pod całym obszarem osiedla. Rozwiązanie to choć pierwotnie bardzo kosztowne umotywowane było bliskością budynków względem siebie i brakiem możliwości operowania ciężkiego sprzętu. Obecnie okazuje się być bardzo praktyczne gdyż łatwo jest wykonać prace rewizyjne stanu instalacji poruszając się tunelami. Wszelkie instalacje sanitarne i elektryczne rozprowadzone są tunelami do budynków mieszkalnych od centralnego budynku technicznego.
Wizjonerskie Osiedle Mieszkaniowe im. Jana Zamoyskiego w Zamościu do dziś spełnia wymogi przyjaznego mieszkańcom miejsca. Mieszkania na osiedlu są większe o 20% względem obowiązujących w tamtych czasach normatywów. Także kwestia parkingów została tutaj rozwiązana w ten sposób, że liczba miejsc parkingowych miała odpowiadać liczbie mieszkań w danym budynku.
Należy podkreślić że przez lata w toku prowadzenia prac budowlanych na nowym osiedlu zainteresowanie tą inwestycją nie słabło. Zarówno wśród specjalistów, młodych adeptów budownictwa i architektury (kilka prac magisterskich) jak tez zwykłych ludzi i dziennikarzy.
Warto zanotować wyjątkową wycieczkę, w ramach której zwiedzających podzielono na 2 grupy. Jedni zwiedzali „Starówkę” – drudzy wybrali współczesne osiedle. Ot, taka propozycja dla zamojskich przewodników…
Budowane w latach 1979 – 1989 Osiedle Mieszkaniowe im. Jana Zamoyskiego wymaga wielu działań naprawczych i modernizacyjnych zgodnych z obowiązującymi dzisiaj wymogami (Np ocieplanie budynków, tworzenie nowych parkingów, nasadzenie innowacyjnej szaty roślinnej, remont, ciągów komunikacyjnych itd.).
Ważne, aby w ramach remontów i dokonywanych przy tym zmian nie zawsze estetycznych – a to się dzieje… nie zatracić charakteru osiedla i jego walorów, które wciąż stanowią o jego wyjątkowości w skali kraju.
Temat, którego się podjęłam okazał się o wiele bardziej złożony i trudny. Mimo korzystania z obszernych dokumentów i przeprowadzonych rozmów z fachowcami z budownictwa – nie w pełni opisałam wszystkie aspekty tworzenia tak ogromnego dzieła – jakim jest zamojskie osiedle.
Za pomoc w opracowaniu niniejszego tekstu składam szczególne podziękowania
Państwu inż. inż. Gabrieli i Edwardowi Typiak.
Materiał opracowano na podstawie:
– „Centrum Zamościa” Projekt BPB „War-Cent” Warszawa, październik 1974
– Teka 2017 nr1 Komisji Architektury, Urbanistyki i Studiów Krajobrazowych Oddział Polskiej Akademii Nauk w Lublinie Osiedle im. Jana Zamoyskiego w Zamościu – realizacja założeń programu rządowego „PR-5” i późniejsze działania modernizacyjne autorstwa Michała Dmitruka – Politechnika Lubelska
– „Architektura” nr 2 marzec – kwiecień 1983 strona 17 – 38
-
zdjęcia: Edward Typiak, Stanisław Pasieczny








