Twierdza w Kamieńcu Podolskim za czasów Jana II Zamoyskiego

Zanim Zamoyskiemu powierzono zarząd nad twierdzą kamieniecką, Sejm Rzeczypospolitej konstytucjami z 1652 r. zadbał należycie o zaopatrzenie tej kresowej stanicy, podobnie jak i innych, w tym twierdzy zamojskiej, o czym stanowią zapisy Metryki Koronnej:
„Praefidium i prowiant Kamieńcowi. {dostarczenie zaopatrzenia Kamieńcowi}
Luboć na wszystkich miastach i fortecach siła Rzeczyp. należy, Kamieniec jednak primum antemurale {pierwszy szaniec} państw naszych osobliwego rzędu i opatrzenia potrzebuje; prouidendo tedy fecurutati {zapewniając tedy dobrobyt} miejsca tego, onemu iustum {tylko} suficiens praefidium {wystarczające zaopatrzenie} obmyślemy.
A, że żadne praefidium {zaopatrzenie} bez żywności prowiantu wcześnie obmyślonego sub sisitere {stać się} nie może, tedy za zgodą wszech stanów, sumę na założenie prowiantu publicznego dwadzieścia tysięcy ze Skarbu Rzeczyposp: naznaczamy, za którą już tam zawsze na tym miejscu, rok do roku, żywność ma być skupowana. Tym prowiantem zawiadować {zarządzać} ma z powierzenia naszego i Rzeczyposp: urodzony Marcin Liniewski, którego to fidei {wierze} i dexteritati {zręczności} polecamy do dalszej woli i ordynacji naszej, aby się o to jak najpilniej starał, aby wcześnie sufficienta {wystarczająco} wszelakie żywności potrzebne prouita {zaopatrzeniu} były, a żeby w tym Rzeczyposp: szkody i straty żadnej nie miała.
Oficerowie zaś i starsi, którzy tam in praefidio {z góry} z ludźmi będą znosić się, mają około kupowania i zasięgania na żołnierzy swoich tej żywności, którzy biorąc żołd Rzeczyposp: tam, a nie gdzie indziej, zasięgać onej będą, bez uciągania {obciążenia} jednak i depactatiy {porozumienia} ubogich żołnierzy, a gdy takowy prowiant obmyślony będzie, surowo oficerom przykazujemy aby żadnych krzywd i zdzierstwa ubogim mieszczanom nie czynili.
Miastu zaś samemu Kamieńcowi tot incom modus belli {tyloma wojennymi przyczynami} uciążonemu, w tym chcemy łaskę naszą pokazać, że go od wszystkich Rzeczyp: podatków i kontrybucji, tak publicznych jak i żołnierskich etatcyey {państwowych} do lat sześciu uwalniamy. Więc, że to miasto sumę 5.700 pewnym regimentom in praefidio {z góry} u siebie będącym pożyczyło, którą sumę z ochoty swojej na restaurację murów ofiarują, tedy to wdzięcznie od nich przyjmując, sumę tę ze Skarbu z zasług tych, którzy pożyczyli, jak najprędzej oddać rozkazujemy, która przy płacy tym regimentom według uznania ich potrącana będzie.”
Jan II Zamoyski, w roku 1658 r. był już starostą kamienieckim.[1]
Arenda starostwa kamienieckiego
W roku 1659, 23 grudnia w Zamościu, Jan II Zamoyski, hrabia na Tarnowie i Jarosławiu, wojewoda sandomierski, ziem podolskich i wojsk cudzoziemskich jego królewskiej mości generał, starosta kamieniecki, latyczowski i kałuski podpisał kontrakt[2] z łowczym przemyskim Grzegorzem Krzysztofem Hadziejowiczem na pewne prowenta starostwa miasta Kamieńca Podolskiego.
Kontraktem objęto siedem młynów w mieście i poza miastem, ze wszystkimi przynależnymi do nich pożytkami (foluszami, stępami, walidłami, miarami i wymiarami), karczmy i szynki oraz przynależne im dochody; trzy browary, winnice w mieście i poza nim z gorzałką nawodną, według dawnego zwyczaju wybierania dochodów.
Ponadto kontrakt obejmował dobra z dawna do arendy procentów miejskich przynależne: Przykoronek Grodecki i Latawski. Umowa opiewała ponadto: targowe, myto, sochoczki (?) od rzeźników, przekupek; ryb suszonych, żywych i nieżywych, wyziny zwyczajne, Gx(au)tie ?, jarzyny ogrodowe.
Wszystkie z wymienionych młynów, słodowni, winnic, karczem i targów prowenta i dochody należące do arendy miejskiej ordynat odstąpił Hadziejowiczowi za sumę 9.000 złp. na czas od św. Jana Chrzciciela roku 1660 do 1661, na równy rok. Trzymanie arendy na dalsze lata wymagało odnowienia kontraktu. Łowczy przemyski miał wypłacać należność z arendy Maciejowi Kolaltemu, rotmistrzowi królewskiemu. Niezwłocznie po zawarciu kontraktu powinien zapłacić 6.000 złp. Pozostałą sumę 3.000 złp. miał zapłacić na św. Michała (29.09.) w roku następnym, czyli 1660, z tego 1.000 złp. Kolałemu, a 2.000 złp. Hieronimowi Żaboklickiemu, chorążemu bracławskiemu, słudze ordynata. Ormianin Hadziejowicz zobowiązany był kontraktem do uzyskania pokwitowań przekazania powyższych kwot, które miały być okazywane przy rozliczeniu w „Skarbie JeM Pana Wojewody” (Zamoyskiego).
Kontrakt zabezpieczały także pewne, obopólne postanowienia:
1) w młynach, karczmach (dawnym zwyczajem) mieli pracować Cyganie i oddawać arendę łowczemu przemyskiemu
2) targowe powierzono Żydom (dawnym zwyczajem), jednak gdyby ktokolwiek z mieszczan lub innych ludzi wwoził do miasta zboże, ten był zobowiązany wnieść zapłatę, lub odpowiednik jej w zbożu, podobnie przy piwach i słodach wwożonych do miasta
3) ordynat zobowiązał łowczego do obrony od wszelakich trudności zarówno świeckich, jak i duchownych osób w imieniu Zamoyskiego
4) łowczy otrzymał pozwolenie na dwóch pachołków do pomocy przy młynach i egzekwowaniu płatności, ale za te usługę łowczy miał im płacić ze swoich wpływów
Jan II Zamoyski asekurował łowczego w umowie od wszelkich szkód powstałych nie z jego winy w czasie trzymania arendy (ognia, oblężenia, morowego powietrza) oraz obiecywał wynagrodzić straty gdyby nie odebrał procentów nie ze swojej winy. Obie strony obiecywały dotrzymać warunków umowy pod „zakładem 9.000 złp”.
Rok później łowczemu przemyskiemu nie przedłużono arendy prowentów starostwa kamienieckiego. Jan II Zamoyski podpisał  28 kwietnia 1660 r. umowę z Żydami[3]: Szmoyjło Satanowskim, jego zięciem Hachimem, Jakubem Kiecowiczem i Ickiem Abramowiczem, mieszkańcami kamienieckimi, którzy sami z siebie, i w imieniu swoich potomków zaręczyli jeden za drugiego terminowe oddawanie rat z arendy i należyte wywiązywanie się z przyjętych zobowiązań, pod „karą” 8.000 złp. Deklaracje te umocnili swoimi podpisami pod kontraktem.
Treść kontraktu w zasadzie nie odbiegała od poprzedniego, spisanego z łowczym przemyskim, z tym, że niektóre ustalenia sformułowano bardziej szczegółowo. Precyzyjnie określono w umowie nazwy własne siedmiu młynów: jeden lacki; drugi ormiański; dwa pod zamkiem „Beznowego” nazwane; piaty Abazin; szósty Kirkorów; siódmy z drugiej strony ku Żynkowcom. Podobnie doprecyzowano nazwy karczm w kamieńcu Podolskim, pierwszą nazwano Karwaier, drugą „ku Żynkowcom”, trzecia dłużecką, ze wszystkimi ich szynkami i dochodami, czynszami, sianożęciami, polami i ogrodami. Podobnie jak łowczemu arendowano Żydom trzy browary i winnice w mieście i poza miastem, i gorzałką nawozną. Arenda obejmowała także Przykomorek Grodecki Latawski, wyziny zwyczajne, exactie. Oprócz procentów wymienionych w poprzednim kontrakcie ujęto dochody ze wsi Laskowiej (Laskownica) Przewóz i młyna na Hinczuku (Hżynczuk), Dłużku oraz karczmy ze wszystkimi dochodami.
Arenda opiewała na trzy lata, rok za rokiem nierozdzielnie następujących od 1.IX.1660 do 1663, za sumę na każdy rok po 8.000 złp. Na kilka miesięcy przed rozpoczęciem arendy Żydzi przekazali 5.000 złp. a przy zawarciu umowy kolejne 1.500 złp. Następna rata 3.500 złp. miała być przekazana bez zwłoki na św. Jana Chrzciciela 1660 r. Ostatnią ratę 3.000 złp. należało wnieść w dwóch ratach: na św. Agnieszki w r. 1661 (złp. 1.500) i na Zielone Świątki (1.500 złp.) roku 1661. W drugim i trzecim roku arendowania raty miały być wnoszone co ćwierć roku. Pieniądze miały być wniesione do skrzynki ordynata dnia pierwszego września od zaczęcia drugiego roku; drugą ratę pierwszego grudnia; trzecią pierwszego marca, a czwartą, ostatnią na początku czerwca. Każda z tych rat miała wynosić po 2.000 złp. aż do wyczerpania arendy.
Arendarze pozostawali wolni od płacenia trzeciej miary należnej od warzenia piwa i gorzałki i innych myt. Ponieważ często uprzykrzali się staroście Zamoyskiemu, o to, że niektóre osoby duchowne i szlacheckie warzą piwa nie tylko dla swojej własnej potrzeby, ale rozdają je także na szynki, z czego powstaje szkoda dla skrzynki pańskiej, tj. generała podolskiego (starosty kamienieckiego Zamoyskiego), dlatego też w kontrakcie zastrzeżono, że ktokolwiek by się tego dopuszczał zostanie ukarany sumą 10 grzywien do skarbu ordynata.
Żydowscy rzeźnicy z Kamieńca mieli zakazane potajemne skupowanie bydła u różnych osób bez kwitu arendarskiego pod karą utraty zwierzęcia. Mieszkańcy miasta mieli podlegać pod sądy starosty podolskiego. Nie wolno było także mleć w żadnej mielnicy słodów bez cechy zamkowej, pod karą dziesięciu grzywien, z czego połowę przeznaczano na zamek, a drugą arendarzowi. Podobny poprzedniemu kontarktowi był zapis dotyczący wwożenia do miasta i mielenia zboża we młynach. Nowym natomiast był zapis następujący: „a iż dawny zwyczaj niesie, że Zamek po większej części zawsze się przykładać ma” do reperacji młynów i urządzeń mielnickich, dlatego też wydatki arendarzy na ten cel miały być uwzględniane przy rozliczeniach.
Przybyło w mieście przez rok winnic, także poza miastem, dlatego też arendarze mieli pobierać czynsze od kotłów. Czynsze Podgrodzia i Podzamcza ujęte były, według dawnego zwyczaju i należne w gotówce arendarzom. Żydowscy rzeźnicy powinni oddawać targowe (według dawnego zwyczaju). Zamoyski wyznaczył także szynkom i posłudze arendowskiej poddanych pociągłych, lub w jednej wsi – trzech, albo w trzech wsiach po jednym. Od czopowego od piw, które arendarze dawać będą na zamek, będą uwolnieni. Starosta uwalniał także arendarzy od nieszczęść i zniszczeń, od oblężenia, morowego powietrza, zerwania młynów i zniszczeń przez ogień.
Kontrakt z Żydami  uzupełniony został o dyspozycję Zamoyskiego z dnia 29 kwietnia 1660 r.[4], w której wynagradzał arendarzom kamienieckim pewne szkody przez nich poniesione, które zaszły z różnych przyczyn i przeszkód, bliżej nie określonych, przedłużając umowę od dnia nowego terminu tj. od sierpnia 1660 r.

Z roku 1662 zachował się kwit kwarciany, którym przedstawiciel króla Jana Kazimierza kwituje Jana II Zamoyskiego z odbioru kwarty z prowentów roku poprzedniego, jaką starosta był zobowiązany płacić na Świątki z dóbr Rzeczypospolitej w województwie podolskim leżących tj. starostwa kamienieckiego i latyczowskiego. Pokwitowanie odbioru kwarty zawierało jednak pewne zastrzeżenie. W związku z tym, że nie odbyła się naznaczona na rok 1659 generalna lustracja wszystkich dóbr znajdujących się w Koronie, uchwalona konstytucją Sejmu Walnego (sześciu niedzielnego warszawskiego), w tym także starostwa powierzonego Janowi II Zamoyskiemu, mogły zaistnieć różnice w wysokości odprowadzanej kwarty.
Na kwarcianego żołnierza, zgodnie z wcześniejszym prawem, ordynowano zgodnie z konstytucjami sejmu na rok 1661 jeden tysiąc sześć złotych i szesnaście groszy. Według nowej kwarty, od nowych dzierżawców na uposażenie wojenne drugie tyle, z czego król uwolnił jednak wojewodę sandomierskiego. Gdyby jednak okazało się, że do skarbu królewskiego za rok 1660, jak i za 1661 r. należna byłaby (po lustracji) wyższa kwarta, starosta kamieniecki był zobowiązany jak najprędzej ją wnieść, pod karą przewidzianą w prawie Rzeczypospolitej za zatrzymanie kwarty.
Dokument został wystawiony na Zamku Rawskim 17 czerwca 1662 r. i podpisany przez pisarza skarbu koronnego JKM (…) Kowalkowskiego.
Z lustracji[5] starostw województwa podolskiego (skalskie, czerwonogrodzkie, barskie), w tym starostwa kamienieckiego i latyczowskiego, dokonanej w 1665 r. (możliwe, że po śmierci Jana II Zamoyskiego) wynika, że kolejnym posesorem Kamieńca był starosta czerkaski, Mikołaj Potocki, pułkownik J.K.M. Jak wynika z zapisów lustracji[6] przekazanie starostwa mogło nastąpić jeszcze w kwietniu 1662 r. we Lwowie, drogą cesji przez Jana II Zamoyskiego na rzecz Potockiego, oczywiście za zgodą króla. Jednak oryginału tegoż przekazania nie okazano w czasie lustracji (Extract Translationis do Grodu Kamienieckiego sub. Actu in Castro Camenecensis Podolia Feria secunda ante Festum: Thomae Apostoli Proxima Anno Domini MDCLXII).

Podczas lustracji starostwa kamienieckiego przeprowadzonej w 1663 r. odnotowano, że Jan II Zamoyski ustąpił w Warszawie 26 grudnia 1661 r. na rzecz stolnika łukowskiego, Kazimierz Franciszka Rzewuskiego, trzecią miarę z młyna leżącego na Podzamczu Kamieńca Podolskiego. Rzewuski miał nadane prawo dożywotnie na tym młynie przez króla Jana Kazimierza jeszcze w 1661 r.

Ewa Lisiecka

[1] AGAD, AZ. Sygn. 633, lata 1581-1777. Seria I korespondencji. Akta Jana Zamoyskiego, pierwszego ordynata oraz jego następców, skan 89. Nominacja na starostowo nastąpiła przypuszczalnie pomiędzy 21.11.1656 r. a 6.08.1657 r.
[2] AGAD, AZ, sygn. 2944, lata 1576-1774, akta dotyczące różnych miejscowości, starostwo kamienieckie, skany 8-9.
[3] Tamże, skany 11,12,13.
[4] Tamże, skan 15.
[5] AGAD, Metryka Koronna, Lustracje, sygn. 74, lata 1659-1667.
[6] AGAD, Archiwum Skarbu Koronnego sygn. 10, lata 1665-1665.