List Telaniego do Moranda

W zasobach archiwalnych znajduje się list adresowany do architekta miasta Zamościa Bernardo Morando, napisany po włosku przez Franciszka Telaniego[1], kupca i właściciela zamojskiej „Kamienicy Telanowskiej”[2]. Kamienicę zbudowano w latach 1591-99[3] według projektu Moranda. Stanowiła wzorzec „kamienicy zamojskiej” (in modo Italiano)[4] dla pozostałych mieszkańców miasta, którzy w przyszłości mieli budować swoje domy według tego schematu.
List został zaadresowany przez nadawcę w języku polskim: Je.{go} Moscyj: Panu Bernatowy Morandowy. Panu y przyacyielowy memu laskawemu w Zamoscyu. Podpis złożony na końcu listu sugeruje, że nazwisko kupca brzmiało Telani Franciszek, a nie jak dotychczas przyjmowano w literaturze – Tellani.
Treść rękopisu (listu) została przetłumaczona ze staro włoskiego na współczesny język polski przy użyciu narzędzi AI a potem zweryfikowana przez Justynę Bartkowską. O czym pisze Talani do Moranda? O interesach. Skarży się na zawyżone opłaty celne jakie są pobierane na terenie Ordynacji Zamojskiej od sprowadzanych towarów zagranicznych. Wymienia komorę celną w Deszkowicach, ale wspomina także o innych z tego terenu. Franciszek Telani dołączył do listu skierowanego do Bernarda Morando „list procesowy” nieznanego nam z nazwiska kupca, handlującego winem, a ściślej sprowadzającego hurtowe ilości wina w beczkach do Zamościa. Kupiec skarżył się na zatrzymanie zeszłorocznego transportu trzystu beczek wina, które obłożono nienależną opłatą celną. Wspomniany kupiec otrzymał od króla uwolnienie od opłat celnych, naliczanych od sprowadzanego towaru dla dobra miasta, na kolejne pięć lat. Telani prosi Moranda o interwencję w tej sprawie u Jana Zamoyskiego i rajców miejskich. Nadużycia jakich dopuszczali się celnicy godziły zdaniem Telaniego w dobre imię właściciela miasta. Nawet od mieszkańców Zamościa, którym był również Telani, pobierano w komorach celnych opłaty w stawkach trzykrotnie zawyżonych od dotychczasowych. Telani pisze, że były większe niż te, które pobierano od cudzoziemców. Przestrzega w liście, że kupcy będą unikali wysyłania towarów zagranicznych traktem handlowym na Zamość, w przypadku nie podjęcia przez Jana Zamoyskiego odpowiednich przeciwdziałań.
Inną kwestią jaką porusza Franciszek Telani w swoim liście do Moranda jest sprawa przybycia na Wołoszczyznę, na której zapewne wówczas przebywał, posła (sangiaka) z Porty Ottomańskiej z całą chorągwią, do księcia Jeremiego Mohyły hospodara Mołdawii[5], któremu udzielono wsparcia w walce o sukcesję.
Franciszek Telani dorobił się na handlu tkaninami zagranicznymi, sprowadzając drogie tkaniny florenckie na dwór Jana Zamoyskiego[6]. Nie respektowanie ulg w komorach celnych pozbawiało także i jego części dochodów, o czym nie omieszkał wspomnieć w liście do Moranda. Należał do najbogatszych kupców zamojskich XVI wiecznej epoki miasta i stać go było na wybudowanie sobie w mieście wzorcowej kamienicy. Czas budowy tej kamienicy doprecyzował Szymon Zajczyk (po 18.03.1591, a przed 24.08.1599 r.)[7]. Jednak w 1599 r. Telani opuścił Zamość i przeniósł się do Krakowa. Jego zamojska kamienica przeszła w ręce Jana Zamoyskiego (31.11.1599 r.)[8]
Z wcześniejszych badań archiwalnych wiemy, że z początkiem grudnia 1599 r. Franciszek Telani przekazał darowizną swoją kamienicę w Rynku Wielkim (ul. Staszica 23) na rzecz Jana Zamoyskiego.[9] W tym czasie, w sąsiedztwie jego domu mieszkał Emanuel Mazapata, natomiast sąsiednia, narożna działka stała nadal pusta (plac należał do Bernarda Moranda, obecnie ul. Staszica 25). Nie wiemy co zmusiło Franciszka Telaniego do opuszczenia Zamościa, ale w 1600 r. Jan Zamoyski korzystał już z usług innego włoskiego kupca przy zamawianiu tkanin pochodzenia zagranicznego. Był nim Valerio Montelupi, kupiec i bankier, za pośrednictwem którego Zamoyski zamówił wykonanie we Florencji brokatów aksamitnych z herbem Jelita[10]. Z tego ciemnoczerwonego aksamitu, możliwe, że wcześniej przeznaczonego do wystroju pałacu, wykonany został komplet szat liturgicznych z herbami fundatora. Do dzisiaj zachował się[11] i jest przechowywany w dawnym domu wikariuszy zamojskich (Wikarówka, od 2019 r. „Skarbiec Historii, Sztuki i Nauki”) prawie w całości: ornat, kapa, dwie dalmatyki, antepedium.[12] Zaginęły z tego kompletu: dwie stuły i dwa manipularze.[13]
Incluso mando a V.S. una lettera di processo che va alli SS. consoli di Casta, prego, il tutto gli sia subito consegnato, accio che possino provvedere all’ingiuria, che fanno li SS. Datiari sai meriti dell nostro Ill.mo Sig.re il quale havendo otenuto da sua M.ta Regia franchigia p[er] altri cinque anni di trecento botti a beneficio della Citta, li detti datiari non la uogliano osservare, et quell mercante all quale il sciua no havea uenduto la gita dell anno passato, a bisognato, che habbi pagato p[er] li trecento botti il dazio, si come p[er] la protestatione, li consoli potranno uedere, et se a questo inconveniente non si riparerà, la libertà in avvenire staria p[er] nulla, bisogna che questo negotio caldamente sia raccomandato alla protezione dell Ill.mo Sig. nro et supplicargli, che ne uoglia fare calda risentita altrimenti, nessuno marcante ardiria contrattare più come prima. Inpero V.S. ricordera alli SS. Consoli, che uogliano bene informare sua Sig. Ill.ma anco, delli datij che noi altri Samoscyani ne conviene pagare in Deszkowize, et altri luoghi dell sig.re tre uolte di più, dell ordinario, et di quello che pagano li forestieri che se anco a questo sua Sig. Ill.ma non farà provvedere prometto a V.S. che in avenire ogn’uno si schivera di mandare p[er] quelle bande piu robe e p[er] la parte mia io sarò sforzzato di farlo, e in cambio di franchigia si scanserà tanto dano, che queli hebrei Datiari fano alle persone, et ciò veramente ne incresce, non tanto di quello si paga fuori del dovere quanto, dell cattivo nome. (Strona 2)  Di novo haviamo qui che in Walacchia all Principe Jeremia era gionto un sangiaccho, dalla porta con la bandiera, et quell paese si trovava in letia pel desiderio di quell popolo. Sa della pace, piacia alla Maesta Divina, concederla anco a questa corona lungo tempo, ne per altro essendo la presente a fine saluti et mi racc.do a V.S. adio. Podpis: D.V.S. aff.mo serv.re Franc.co  Telani).
Treść: „W załączeniu przesyłam Waszej Miłości list procesowy, który skierowany jest do panów rajców (list pisany był przypuszczalnie w Jassach), proszę, aby wszystko zostało im niezwłocznie doręczone, ażeby mogli zaradzić krzywdzie, jaką wyrządzają panowie celnicy zasługom naszego prześwietnego pana {Jana Zamoyskiego}. On to, uzyskawszy od Jego Królewskiej Mości zwolnienie celne na kolejne pięć lat, na trzysta beczek dla dobra miasta, [widzi, że] wspomniani celnicy nie chcą go przestrzegać. I owemu kupcowi, [podpisanemu pod listem procesowym],  który nie sprzedał transportu z ubiegłego roku, kazano zapłacić cło od owych trzystu beczek; jak wynika z protestacji, panowie rajcy będą mogli to sprawdzić. Jeśli temu nadużyciu nie położy się kresu, wolność w przyszłości będzie niczym; trzeba, aby ta sprawa została gorąco polecona opiece naszego prześwietnego pana i należy go błagać, aby zechciał podjąć stanowczą interwencję. W przeciwnym razie żaden kupiec nie odważy się handlować tak jak dawniej. Dlatego Wasza Miłość przypomni panom rajcom, aby zechcieli dobrze poinformować jego prześwietność także o cłach, które my, Zamościanie (Samoscyani), musimy płacić w Deszkowicach i innych miejscach należących do pana {Zamoyskiego} – trzy razy więcej niż zwykle, i więcej niż płacą cudzoziemcy. Jeśli i w tej kwestii jego prześwietność nie zarządzi naprawy, obiecuję Waszej Miłości, że w przyszłości każdy będzie unikał wysyłania tamtędy towarów, a z mojej strony ja będę do tego zmuszony; i zamiast korzystać ze zwolnienia, będzie się unikać tak wielkiej szkody, jaką ci żydowscy celnicy wyrządzają ludziom. Naprawdę nas to boli, nie tyle z powodu tego, co płaci się ponad miarę, ile z powodu złej sławy [jaką to przynosi].”
„Z nowych wieści mamy tutaj, że na Wołoszczyznę do księcia Jeremiego przybył sangiak (wysłannik) od Porty z chorągwią, i kraj ten radował się z pragnienia tego ludu. Wieści o pokoju – oby podobało się Boskiemu Majestatowi udzielić go także tej Koronie na długi czas. Nie mając nic więcej do dodania, kończę niniejszy list pozdrowieniami i polecam się łasce Waszej Miłości. Z Bogiem.” Podpis: Waszej Miłości najuniżeńszy sługa Francesco Telani.
Ewa Lisiecka

Dziękuję bardzo Pani Justynie Bartkowskiej za pomoc w tłumaczeniu listu.

Ewie Dąbskiej dziękuję bardzo za merytoryczne uwagi co do kamienicy Telanowskiej.

Źródła:
[1] AGAD, Az, sygn. 2873, lata 1588-1821, Akta różnych osób i rodzin-Litera M., skany 48,49,50.
[2]Ewa Prusicka. kamienica Telanowska, Zamoyskich – Zabytek.pl
[3] Kowalczyk Jerzy. Zamość. Przewodnik. Warszawa 1977. s. 99.
[4] Pawlicki Bonawentura Maciej. Kamienice mieszczańskie Zamościa. Problemy ochrony. Kraków 1999, s. 122, 125, 139, 148.
[5] Jeremi Mohyła, w sierpniu 1595 r. został osadzony na tronie hospodarskim przez kanclerza Jana Zamoyskiego. Jeremi wystąpił o zatwierdzenie tytułu do Wysokiej Porty. Jeremi Mohyła – Wikipedia, wolna encyklopedia
[6] Kędziora Andrzej. Zamościopedia – KAMIENICA TELANOWSKA, ul. Staszica 23
[7] Zajczyk Szymon. Muratorzy zamojscy (1583-1609). https://polona2.pl/item/muratorzy-zamojscy-1583-1609,Njc4NzI3NzQ/0/#info:metadata
[8] Tamże.
[9] APL, Acta Consularia Zamoscensis, sygn. 2 pagin. 230-230 v. (Spis: Rynek Wielki – dodatkowe karty – W grudniu 1599 r. Franciszek Telani, kupiec przekazał darowiznę kamienicy w Rynku Wielkim na rzecz Jana Zamoyskiego. Sąsiedztwo: dom Emanulea Mazapaty i plac pusty Bernarda Morando, narożny.
[10] Ciekawostkę stanowi fakt, że rysunek herbu „Jelita” przesłany do Włoch otrzymał na tkaninie (w klejnocie) lustrzane odbicie herbowego „półkozła”.
[11] Kędziora Andrzej. Zamościopedia – WIKARÓWKA
[12] Kędziora Andrzej. Zamościopedia – FLORENCKIE SZATY LITURGICZNE
[13] Bender Agnieszka. Wzorzyste włoskie tkaniny jedwabne z polskimi herbami w XVI i VII wieku. s. 45-62 [w:] Pod niebem północy. Z dziejów polsko-włoskich związków artystycznych. Wyd. Muzeum Zamojskiego. Zamość 2010.