Listy królewskie do Jana II Zamoyskiego, cz. 1

Listy króla Jana Kazimierza do trzeciego ordynata na Zamościu stanowią ciekawe źródło wiedzy na temat wojskowej działalności Jana II Zamoyskiego w okresie tzw. potopu szwedzkiego. W rezultacie jego dokonań rycerskich powierzono mu pieczę nie tylko nad Twierdzą-Zamość, ale również nad Twierdzą-Kamieniec Podolski. Król obdarzył Jana II Zamoyskiego wielkim zaufaniem, bowiem ordynat jako jeden z nielicznych magnatów oparł się pokusie kolaborowania ze szwedzkim najeźdźcą. Król powierzał mu stopniowo coraz to bardziej odpowiedzialne stanowiska w hierarchii wojskowej, począwszy od rotmistrza chorągwi kozackiej, której zaciąg powierzono mu już w sierpniu 1655 r., poprzez stanowisko porucznika aż do stanowiska generała wojsk cudzoziemskich JKM. Chorągiew kozacka, której zaciąg powierzył król Zamoyskiemu, miała się składać z ludzi biegłych w rycerskim rzemiośle oraz miała być wyposażona w dobre konie i rynsztunek. Zapleczem i źródłem dochodów do utworzenia chorągwi kozackiej, później także husarskiej, było powierzenie Janowi II Zamoyskiemu starostwa kamienieckiego i latyczowskiego w województwie podolskim.

Z dniem pierwszego października 1655 r. król Jan Kazimierz powierzył listownie[1] Janowi II Zamoyskiemu stanowisko rotmistrza JKM, z pensją należną (od tego dnia) w województwie krakowskim: płace takąsz iaka inszych Rotmistrzów Kozackich dochodzić zwykła i podległością pod dowództwem hetmana polnego koronnego, wojewody podolskiego. Wyznaczony ordynatowi zaciąg chorągwi kozackiej na 150 koni obejmował Rohatyn i Kałusz wraz z podległymi wsiami. Miejsce obozowania chorągwi miał wyznaczyć w przyszłości sam król, względnie hetman polny koronny. Król zalecał rotmistrzowi pilne baczenie na zwerbowanych żołnierzy, aby miejscowa ludność nie ponosiła żadnego uszczerbku z tytułu werbunku, co w zasadzie należy interpretować jako konieczność zapewnienia przez Zamoyskiego żołdu, wyżywienia i zakwaterowania wojska. Król traktuje nominację jako awans społeczny i wojskowy, zapowiadający poniekąd dalsze uhonorowania ordynata na Zamościu w przyszłości. Zaszczyty te spłynęły na Zamoyskiego z łaski królewskiej i wdzięczności za wcześniejsze dokonania rycerskie w ekspedycjach z Kozakami.
Jeden z listów króla do trzeciego ordynata dotyczył mieszczanina zamojskiego, Kacpra Szymańskiego*, który sprawował funkcję tłumacza królewskiego w rokowaniach z posłami tatarskimi. W Zamościu ordynat wydał dekret zobowiązujący Szymańskiego (zatrag z „bracią”) do realizacji postanowień dekretu w przeciągu czterech tygodni. Król zalecał Zamoyskiemu wstrzymanie się z egzekucją zapisów dekretu do czasu uwolnienia wezwanego do Warszawy Szymańskiego z funkcji tłumacza na dworze królewskim.
W kolejnym z listów, datowanym z Warszawy 2 sierpnia 1655 r., król przedstawiał Zamoyskiemu aktualną sytuację w kraju po przekroczeniu przez Szwedów granic województwa wielkopolskiego. Wzywał ordynata do jak najrychlejszego stawienia się u jego boku, z jak największą liczbą ludzi.
W kolejnym liście z 19.11.1655 r. król przypomina zasługi ojca i dziada Zamoyskiemu, położone dla obronności kraju. Według opinii króla ordynat kroczył ścieżką sławy swoich przodków i przez wzgląd na ich pamięć, z pewnością da skuteczny opór nieprzyjacielowi, zatrzymując jego siły pod Twierdzą Zamość. Lwów i Kamieniec zagrożone tym samym niebezpieczeństwem były w gorszej sytuacji poprzez układy z wrogiem części polskiej magnaterii. Król obiecywał hojnie wynagrodzić Zamoyskiemu jego wierność i dzielność w obronie kraju.
Z Lublina król wystosował do Zamoyskiego list 9.08.1656 r., w którym żądał aby mu przysłano z twierdzy zamojskiej działa większego kalibru, pół lub ćwierć kartauny wraz z dobrym puszkarzem, prochem, kulami, własnymi końmi Zamoyskiego, ponieważ: „Cekhauzy Koronne bardzo zubożały” i władcy przyszło upominać się o pomoc u „prywatnych ludzi”. Jednocześnie król obiecywał Zamoyskiemu: „Zarobisz sobie WM, gdy tę wygodę uczynisz jako Rzeczyptey na przysługę, tak y na Łaskę Naszą”.
Król Jan Kazimierz darzył Jana II Zamoyskiego pełnym zaufaniem, poruczając mu różne zadania, m.in. ordynat miał pośredniczyć w sprawie poufnej wraz ze starostą radomskim (Mikołajem Podlodowskim), sprawie obwarowanej statusem największego sekretu (list z 16.08.1656 r. z Lublina). Jednak w listopadzie tego samego roku Jan II Zamoyski otrzymał od króla reprymendę za nie dopilnowanie dozoru nad szwedzkimi więźniami, przetrzymywanymi w twierdzy zamojskiej. Ludzie ci korzystali ze zbyt dużej swobody przesyłając listy osobom nie sprzyjającym interesom Rzeczypospolitej.
Kolejny list króla, po upływie 9 miesięcy od poprzedniego, dotyczył rokowań z księciem siedmiogrodzkim Rakoczym. W międzyczasie Jan II Zamoyski informował króla o bieżącej sytuacji wokół twierdzy zamojskiej. Król spodziewał się pozytywnego rozstrzygnięcia kolejnego zagrożenia, informując, że poseł Rakoczego był już w Gdańsku w tym czasie. Z listu nie wynika jaki udział w tych rokowaniach leżał po stronie Zamoyskiego. Kolejnym listem z 17.08.1657 r. król powierzył opiece ordynata Teodora Lichorowskiego, który walczył pod wodzą porucznika Woyniłowicza. Zalecił Zamoyskiemu trzymać żołnierza w twierdzy zamojskiej i przygotowywać do służby w regimencie pieszym.
_________________________________________________________________________________
Jan Kazimierz z Bożey Łaski Król Polski Wielki Xiążę Litewskie Ruskie Pruskie Mazowieckie Żmudzkie Inflanckie Smoleńskie Czernichowskie a Szwedzki Gottski Wandalski Dziedziczny Król
Urodzonemu Janowi na Zamościu Zamoiskiemu, Kałuskiemu Staroście Naszemu Wiernemu Nam miłemu łaską naszą Królewską.
Urodzony Wier.[ny] Nam miły.
Maiąc w świeżej pamięci to któreś W.T. w przeszłych z Kozakami Expeditiach, dla całości spolney Oyczyzny w oczach naszych oświadczał, y na nieśmiertelną sławę Imieniowi Swemu zarabiając, Mamy za to, że y teraz W.T. równą do usługi Rzeczyptey w tak cięszkim iey razie popisić się zechcesz ochotą: do czego My sami W.T. podając okazyą, y życząc onemu co raz tym większey w Rzeczyptey przysługi, zdało się Nam W.T. na Pułtorasta koni Kozaków służbę przypowiedzieć, iakosz niniejszym listem Naszym przypowiadamy. Naznaczaiąc W.T. w Woiewodztwie Krakowskim płace takąsz iaka inszych Rotmistrzów Kozackich dochodzić zwykła. A ta płaca od dnia Pierwszego Mca Octobra zachować y poczynić się ma. Zaczym starać się W.T. o to pilnie będziesz, abyś tę Chorągiew Kozacką z ludzi służałych w dziele Rycerskim biegłych, w konie dobre y Rynsztunek należny przysposobionych zebrał, a na ten czas y miejsce które lubo od Nas, lubo od Wielm. Woj. Podolskiego Hetmana Polnego Koronnego W.T. naznaczone będzie do Obozu stawieł. Na ciągnienie tey Chorągwi Rohatyn y Kałuszą ze wsiami Wier. T. pokazujemy. Na którym też y wyciągnieniu, aby się iako naiskromniey zachowano, y ubogim ludziom zadnych krzywd y cięszkości nie czyniono, pilnie W.P. przestrzegać, y wraz powinne temuż Wodzowi posłuszeństwo oddawać będziesz. Nic tedy nie wątpimy, ze W.T. maiąc przed oczyma chwalebne Zacnych Przodków Swoich przykłady tak sobie postepować zechcesz; iakobyś, wziętey tak wysokim urodzeniem, zacności, niemnieisze  dziełami swemi przydaiąc accessy, na nie umieraiacą nigdy sławę, y łaskę naszą sobie zarobił. Ktorą W.T. w podaiących się okazyach, miłościwie ofiaruiemy.
Dan w Warszawie dnia XXVII [27] Miesiąca Sierpnia Roku Pańskiego MDCLV [1655] Panowania naszego Polskiego IV [czwartego] a Szwedzkiego V [piątego]
Jan Kazimierz Król   
List JKM do Jana Zamoyskiego z 25 lipca 1655 r. z Warszawy
Król pisze[2] do ordynata w sprawie tłumacza na usługach królewskich, Kacpra Szymańskiego,[3] mieszczanina zamojskiego. W Zamościu Jan II Zamoyski wydał dekret w jego sprawie zobowiązujący (konflikt z „bracią”[4]), Szymańskiego do wypełnienia postanowień sądu zamku zamojskiego w ciągu czterech tygodni. Król informuje, że tłumacz musiał z rozkazu królewskiego zjechać niezwłocznie do Warszawy i dotąd pozostaje na usługach królewskich jako tłumacz „przy tatarskich posłach”. Podkreśla przy tym, że Kacper Szymański jest osobą wielce zasłużoną dla dworu królewskiego i Rzeczypospolitej, zatem powinien pozostawać także w osobliwej opiece ordynata, któremu król zaleca suspendować[5] swój dekret do czasu aż Szymański zostanie uwolniony od usług tłumacza królewskiego.
List JKM[6] do Jana Zamoyskiego z dn. 2 sierpnia 1655 r. z Warszawy
Król wzywa Jana II Zamoyskiego do jak najszybszego stawienia się u jego boku z jak największą liczbą wojska.
Dopuścił P. Bóg ciężki czas na tę Oyczyznę Naszą gdy za nastąpieniem wojska szwedzkiego na granice Wielkopolskie wszedł in viscera [w środek] tych dwu województw ten nieprzyjaciel przez opuszczenie portów y przepraw za continentią [powściągliwością] niektórych osób przedniejszych skąd jakie niebezpieczeństwo następuje na tę Koronę sam to W. P. rozważyć możesz. Nie tracim jeszcze nadziei że przy łasce Bożej możem ratować Republicam, byle nam wszyscy tego dopomóc chcieli. Żądamy przeto Wier. Twoiey abyś nas w tak ciężkim razie nie opuszczał, a oraz praw i wolności swoich także y wiary Ś: Katolickiey, a jako naiprędzey do nas przybywał z iaką naiwiększą możesz liczbą ludzi, o co y powtore Wier. P. żądamy. Któremu na ten czas dobrego od P. Boga zdrowia życzemy. (…) Jan Kazimierz Król.
List[7] JKM do Jana II Zamoyskiego z 19 listopada 1655 r. z Opola
Urodzony Wiernie Nam miły.
Nie pojdzie w zapomnienie nigdy dzielność i sława Przodków Wier. P., na ktorą oni zawsze zarabiali Panom swym Antecessorom [przodkom] Naszym wiary Sacrosanctae [świętej] dotrzymali: tosz y Wier.(ność) T.(woja) za torem onychże idąc tesz sławę w terminach swych zatrzymać zechcesz. A że Zamoście Miasto i Forteca Wier. T., na ktorey siła Rzeczyptey zależy do nieprzyjaciela w oblężeniu zostawa; Nic nie wątpiemy, że Wier. T. tak się o to starać będziesz jakoby nieprzyjaciel odpor mieć mogł, a zatym tasz Forteca odwagą i męstwem Wier. P. obroniona y zatrzymana zostawała. Czym Wier. T. wzbudzisz tym bardziey nieśmiertelną przodkow swych Sławę y Nam wierność swoią oświadczysz. Więc, że Lwów i Kamieniec w takimże od nieprzyjaciela zostawa niebezpieczeństwie bo i wodzowie nasi, którzy in partem [na stronę] Króla Szwedzkiego cesserunt [przeszli] chodzą około tego jakoby się poddali, zabiegaliśmy jednak temu listami Naszemi napominając ich aby wiary Boga, Nam y Rzptey dotrzymali. Maiąc mocną w tymże Panu nadzieię, że Nas wkrotce ratować bendzie. Cokolwiek tedy w teraźniejszym Rzeczptey razie ochoty i dzielności doznamy, to wszystko cedet [ustąpi] na większą Wier. T. gloriam [chwałę], a My szczęśliwych czasów munificentia(m) [hojność] Naszą zawdzięczać obiecuiem. Któremu na ten czas dobrego od P. Boga zdrowia życzemy. (….) Jan Kazimierz Król.
List JKM[8] do Jana Zamoyskiego z 9 sierpnia 1656 r. z Lublina
Przypatrzyłeś się WM MP czym nieprzyjaciel pod Warszawą w przeszłey transatiey gore [górę] brał y woyska nasze z pola spędził, ze niczym inszym tylko większą liczbą większej Armaty. Zaczym gdy teraz znowu Woyska Nasze przeciwko temusz nieprzyjacielowi obracamy zyczemy sobie abyśmy na tę imprezę iako naywiecey Aramty porządney obmyślić mogli. A ze Cekhauzy Koronne bardzo zubożały y pieniędzy skąd na formany obmyślić nie masz, przychodzi Nam do prywatnych Ludzi Armaty zaciągać, między innemi WM Waszey pilnie ządamy abyś z Armaty twoiey ktorą masz dział duze albo połkartarnie albo świerć Kartana oraz z Puszkarzem dobrem, prochem, kulami i innemi requizytami konmi swoimi do boku naszego do Lublina iako naypredzey przysłał: Jezeliby zaś takich WM P. nie miał, tedy mniejszych nad sześć funtów (bo ich dosyć mamy) nie posyłay. Zarobisz sobie WM gdy tą wygodę uczynisz iako Rzeczyptey na przysługę, tak y na Łaskę Naszą, która WM Waszey w podawaiących się okazyach osobliwą Naszą wyświadczyć obiecujemy wdzięcznością (…) Jak Kazimierz król.
List JKM[9] z Lublina z 16 sierpnia 1656 r. z Lublina
Urodzony wiernie nam miły. Powierzamy sprawy pewney urodzonemu Staroście Radomskiemu naszemu, tak jednak żeby iey od Was y W.T. samemu poufał. Referujemy się tedy na niego y na Nasze do niego pisanie, ządaiąc tego po W.T. aby u tech (tych) im iako nawiększym sekretem y dozorem była. W czym się na W.T. spuszczamy. Dobrego życzym W.T. od Pana Boga życzymy zdrowia (…) Jan Kazimierz Król.
List JKM[10] z Gdańska 25 listopada 1656 r. z Gdańska
Urodzony Wiernie Nam miły. Pisalismy ieszcze z Lublina do Wiern.Twoiey ze Ludzie Szwedcy w areszt Wiern: Tw: na Zamoście powierzeni przestroną bardzo y niewarowaną nad sobą straz maią. Teraz wiadomości Nas znowu a niepłonne dochodzą, ze cisz ludzie taką tam maią roskosz iz nawet y listy przez osoby przenaięte y tu do Szwedow y tam do Kozakow posyłaią. Co iako nie tylko iusz reputatią Wier: Tw: ale y dobro pospolite quaerere [wymagać] musi łacno Wier: Tw: uwazyć [zgotować] możesz. Ządamy przeto skutecznie y to Wier: Tw: koniecznie mieć chcemy aby inakszą skołę pomienionych ludzi opatrzność była to iest aby wolności od Nas przez Wielmoznego Marszałka Nadwornego o pozwoloney, ponieważ iey tak abutun (?) wiecey nie dawano y wszelaką nad nimi ostrozność trzymano osobliwie zeby zadnych listow nie pisali ani przyjmowali, ktoreby od Wier: Tw: wprzod przeczytane y uwazone nie były. Inaczey nie uczynisz za tym ordynansem Naszym Wier: Tw: któremu dobrego od Pana Boga zyczymy zdrowia (…) Jan Kazimierz Król.
List JKM[11] do Jana II Zamojskiego z 6 sierpnia 1657 r. z Gdańska
Urodzony uprzejmie nam miły. List uprzejmości Waszey iako wszytkie inne ktore Nam do wiadomości podaiesz to co się w tamtey dzieie stronie wdzięcznie przyielismy, stąd zwłaszcza ze Nam sczęsliwą Tractatem z Xięzęczem Siedmiogrodzkiem wyraza transactią, co się tu verificowac poczyna w (…) oznaymuiem Uprz: Waszey, mianowicze wzajemnie (?) ze Posłaniec Rakocego przyiachał wczora do Nas, który ma Pana swego z Krakowa deducere [przeprowadzic] prusidiam [roztropnie] teraz iest w miescie, wygladamy prędkiego poselstwa iego, affectu, które miejsce kiedy da Bog uwolnione zostanie, prędkiey się owdzie spodziewać będziem Uprz: Waszey bytności któremu zatem zyczemy przy ofiarowaniu chęci Naszych dobrego od P. Boga zdrowia (…) Jan Kazimierz Król.
List JKM[12] do Jana II Zamoyskiego z 17 sierpnia 1657 r. z obozu pod Krakowem
[adresat[13]] Wielmożnemu Janowi na Zamościu Zamoyskiemu Podczaszemu Koronnemu Kamienieckiemu Latyczewskiemu Kałuskiemu Staroście Uprzejmie Nam Miłemu
Wielmozny Uprzejmie nam miły. Maiąc dobrze wiadome optimae indolis urodzonego Theodora Lichorowskiego specimina {dowody szlachetnego charakteru} y skłonny iego umysł, który pod Chorągwią Naszą z urodzonym Woyniłowiczem Porucznikiem Naszym accomodować zalecamy go Uprzmci WW; zycząc tego, aby przy boku Uprzemci. WW. zostawał y mogł mieć przykład maturae in rebus agendis daxteritatis {dojrzałej biegłości w działaniu} y grzeczności; którego będziesz po tym Uprzmść WW. pro arbitrio suo {według własnego osądu} do Regimentu Pieszego accomodować, żeby tak twoiey przeiąwszy Rycerskiey dzielności mogł się znisc do naszey y Rzeczyptey Usługi zyczemy zatem Uprzemci Waszey dobrego od Pana Boga zdrowia (…) Jan Kazimierz Król.
  • więcej na temat Kaspra Szymańskiego tutaj: Oskiatka |
Opracowanie: Ewa Lisiecka i Justyna Bartkowska
cdn.
[1] AGAD AZ 426, lata 1652-1665, skany 3-4.
[2] Tamże, skan 10.
[3] Kacper Szymański notowany wśród mieszczan zamojskich w 1651 r. Syn Oskatki Synanowej i Synana Paziumowicza, Ormianin.
[4] O problemach Kacpra Szymańskiego więcej tu: http://przewodnicyzamosc.pl/archiwa/23869
[5] Suspendowanie, zawieszenie mocy obowiązującej jakiegoś prawa lub rozporządzenia. suspendować – Słownik języka polskiego PWN
[6] AGAD AZ 426, lata 1652-1665, skan 12.
[7] Tamże, skan 14.
[8] Tamże, skan 19 i 20.
[9] Tamże, skan 22.
[10] Tamże, skan 26.
[11] Tamże, skan 28.
[12] Tamże, skan 30.
[13] Tamże, zapis tytulatury Jana II Zamoyskiego z przedniej części listu, skan 31.