Odpis dokumentu z czasów trzeciego ordynata
Jan II Zamoyski podczaszy koronny, mianowany generałem wojsk cudzoziemskich JKM, otrzymał od króla Jana Kazimierza misję wojskową utworzenia regimentu. Jak wynika z dokumentu z 16 lutego 1658 r. wyznaczeni komisarze królewscy wybierali w tym celu w diecezji chełmskiej srebra kościelne. Srebro w „tabliczkach”, różnych wotach, odlewanych „sztuczkach” na łączną wartość 164 grzywien i 8 łutów (30. tys. zł), przekazał od komisarzy na ręce ordynata jego sługa Stanisław Żurkowski. Srebra kościelne miały pozostawać w skarbcu zamojskiego zamku do czasu, zanim nie zostaną wymienione na srebro tej samej wagi albo na pieniądze tej samej wartości. Pod dokumentem podpis złożył Jan II Zamoyski przyjmując depozyt srebra. Oryginał dokumentu stanowił zapewne pokwitowanie odbioru dla królewskich komisarzy.

AGAD AZ sygn. 49, l. 1656-1690
Srebra kościelne stanowiły w tym przypadku zamrożone aktywa. W razie naglącej potrzeby można było zastąpić nimi brak pieniędzy w skarbcu królewskim (ordynackim). Trzeci ordynat został zobowiązany przez króla do utworzenia w trybie pilnym regimentu wojsk cudzoziemskich, chorągwi Kozackiej i Husarskiej. Wartość zdeponowanego srebra określono w dokumencie na 30 tysięcy złotych polskich, co stanowiło znaczną sumę, którą należało wykorzystać w razie konieczności w celach obronności kraju (przed „potopem szwedzkim”). Duchowni z poszczególnych parafii nie mogli zlekceważyć nakazu królewskiego, jednak niektórzy z nich próbowali pozyskać dodatkowe informacje, potwierdzenia przejęcia depozytu u Jana II Zamoyskiego i aprobatę swojej decyzji u wyższych władz duchownych. Zachował się dokument z 24 czerwca 1658 r. proboszcza parafii uchańskiej, kanonika chełmskiego Franciszka Malinowskiego, który wystosował do ordynata pismo w tej sprawie. Proboszcz wyjaśniał, że przekazał całe srebro kościelne komisarzom królewskim, na co składał nawet przysięgę. W skład przekazanego depozytu wchodziło także srebro z Kaplicy Daniłowiczów, na co otrzymał oczywiście pokwitowanie, ale sądził, że ma ono powrócić w całości do kościoła. Najwidoczniej otrzymał jakąś pisemną informację od Jana II Zamoyskiego w tej sprawie wcześniej, ponieważ poniższym listem zgłasza swoje wątpliwości co do dalszych losów depozytu. Informuje ordynata, że zamierza nawet udać się do księdza archidiakona, ażeby osobiście wyprosił u ordynata, aby srebra uchańskie nie podlegały „pod targ” (sprzedaż).

List proboszcza z Uchań z 1658 r.[1] do Jana II Zamoyskiego w sprawie depozytu srebra kościelnego
Jaśnie Wielmożny Mści Panie Wojewodo Kijowski a Dobrodzieju mój Miłościwy
Dosyć czyniąc Sancti Sedis Apostolies Brevi [brewe świętej stolicy apostolskiej], oddałem IchMsciom Pany Commisarzom srebro własne kościoła uchańskiego, przysiągłszy żem więcej go w mocy i używaniu nie miał. Co do strony [w sprawie] srebra Kapellę [Kaplicy] Uchańskiej: Ich Mściów Panów Daniłowiczów to in deposito [w depozycie] zostało u IchMsciów (…) Commisarzów, na co jako mnie tak i JMsci Panu Podstolemu Koronnegu listowną dali assecuracją, że one powrócić wcale [w całości] mają: Teraz, że inaczej z pisania WMsci Mści Pana i Dobrodzieja zrozumywano. Zaraz umyślnie jadę do JMsci X. Archidiakona, ażebym u onego (…) uprosiwszy przed WMści mego Mści Pana i Dobrodzieja stawił i o tym lepi [lepiej] informował srebrze, upraszając ażeby na ten czas pod (targ?) nie podpadało. Gdyż rozumiem, że JMość Commisarz o pozostały pomyśli sumie. Na ten czas się z uniżonemi memi dowolnościami WMści MM Pana i dobrodzieja miłościwej zalecając łasce.
W Uchaniach die 24 Junii (czerwca) 1658.
WMści Pana i Dobrodzieja mego miłościwego
Bogomodlca i sługa uniżony
Franiciszek Malinowski Kan.[onik] Chełm.[ski] Uch.[ański] Prob.[oszcz]
________________________________________________________________
Ewa Lisiecka