
Ewa Strumidło, fot. Ewa Lisiecka
Na krajowej Liście ZG PTTK wśród zasłużonych przewodników, którzy zostali uhonorowani odznaką „Zasłużony Przewodnik PTTK” znajdują się nazwiska siedmiu (do 2020 r.) przewodników z Zamościa: (+)Stefan Tyburski; (+)Ryszard Łapa; Edward Słoniewski; Bożena Kamaszyn-Gonciarz; Ewa Strumidło; Edward Lipka; Danuta Książkiewicz.
Bohaterką naszego dzisiejszego reportażu będzie Kol. Ewa Strumidło, przewodniczka z Koła Przewodników Terenowych PTTK O/Zamość im. Róży i Jana Zamoyskich. Kiedy wyczerpią się już wszelkie możliwości resortowego uhonorowania zasłużonego przewodnika, pozostają jedynie podziękowania i pamięć naszych koleżanek i kolegów, czasami wystarczy zwykłe „dziękujemy, że jesteś z nami od tylu lat”. Niekiedy choroba nie pozwala już na czynne oprowadzanie, nie pozwala na spotykanie się w gronie przewodnickim, ale zawsze pozostaje możliwość złożenia wizyty w domach naszych dobrych znajomych. Tak było i tym razem. Członkowie Zarządu Koła: Robert Kowalski, Jadwiga Kozłowska, Paweł Koman odwiedzili Ewę Strumidło, która nie mogła uczestniczyć w obchodach 95-lecia zamojskiego przewodnictwa. Była jedną z osób wyróżnionych podczas jubileuszu PTTK w Zamościu, ale nie mogła osobiście odebrać nagrody. Nasi Koledzy odwiedzili Ją 28 listopada 2025 r. Ciepłe rozmowy, wspomnienia i życzliwość zagościły w domowym zaciszu mieszkania Ewy.





Ewa Strumidło jest członkiem PTTK od 1970 r. Zarząd Główny PTTK w 1973 r., w dniu 19 maja odznaczył Ją „Odznaką 100-lecia Zorganizowanej Turystyki w Polsce”. Decyzją Zarządu Wojewódzkiego PTTK w Zamościu 15.10.1977 r. Ewa Strumidło otrzymała odznakę „Miłośnik Roztocza”. Srebrną Odznakę „Za Opiekę nad Zabytkami” przyznał jej 16.05.1984 r. Minister Kultury i Sztuki PRL. Główny Komitet Turystyki w Warszawie uhonorował Ją w dniu 14.10.1984r. Brązową Odznaką „Zasłużony Działacz Turystyki”. Srebrną Odznakę „Zasłużony Działacz Turystyki” otrzymała 24.05.1990 r. od Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej w Warszawie. Zarząd Główny PTTK przyznał Kol. Strumidło Srebrną Odznakę „Zasłużony w Pracy PTTK Wśród Młodzieży” (8.09.1998 r.). W swoim dorobku ma również odznakę „25 lat w PTTK”, która przyznał jej 8.10.1996 r. Zarząd Oddziału PTTK w Zamościu. Złote Odznaczenie „Zasłużony w Pracy PTTK Wśród Młodzieży” otrzymała 2.10.2001 r. od Zarządu Głównego PTTK. Uhonorowano Ją także Srebrną (18.11.1980 r.) i Złotą (13.11.1985 r.) Honorową Odznaką PTTK, przyznawaną przez ZG PTTK. Z okazji XXX lecia RPN otrzymała 17.04.2004 r. odznakę okolicznościową od Roztoczańskiego Parku Narodowego. Kolejną odznakę Honorową od ZG PTTK otrzymała Ewa Strumidło 6.04.2006 – „Zasłużony Przewodnik PTTK”. Pracę przewodnicką naszej koleżanki doceniali także wojewodowie: zamojski (5.10.1987 r.) i lubelski (29.06.2011 r.) przyznając Ewie Strumidło Odznaki za Zasługi dla Województwa Zamojskiego i Honorową Odznakę „Zasłużony dla Województwa Lubelskiego”.
Ewa opowiada o sobie:

Ewa Strumidło, fot. Ewa Lisiecka
Zachęcona uprawianiem turystyki wstąpiłam w 1970 r. do PTTK Odział w Tomaszowie Lubelskim. Jestem z urodzenia dziada, pradziada rodowitą tomaszowianką. Na jesieni, w początkach października tegoż roku, rozpoczęłam kurs dla terenowych przewodników turystycznych. Kurs trwał ponad rok, z zajęciami teoretycznymi 2-3 razy w tygodniu i praktycznymi w terenie, polegającymi na przejściach szlaków turystycznych. Po zdanych egzaminach, praktycznym, następnie 2 stycznia 1972 r. teoretycznym, otrzymałam uprawnienia przewodnika terenowego III klasy (obowiązywały klasy przewodnickie III,II,I). Oprowadzałam zgodnie z uprawnieniami tylko wycieczki terenowe. Było to uciążliwe, gdyż nie miałam uprawnień przewodnika miejskiego na Zamość, który jako Miasto Zamość miał wyłączność przewodnicką. Poszerzyłam uprawnienia na miasto Zamość, zdając egzamin w 1978 r., co umożliwiło mi oprowadzanie wycieczek terenowych łączonych z Zamościem.
Intensywne doszkalanie przewodnickie, zainteresowanie działalnością turystyczną w różnych formach poszerzyło moją wiedzę. Podniosłam kwalifikacje przewodnickie zdając egzamin przed Komisją Lubelską 21.04.1988 r. i otrzymałam uprawnienia II klasy przewodnika terenowego i miejskiego. Uczestniczyłam w różnych kursach i szkoleniach zdobywając związane z tym tematyczne uprawnienia. Organizowałam kursy przewodnickie. Prowadziłam tematyczne zajęcia na kursach w Zamościu, Tomaszowie i Zwierzyńcu. Byłam członkiem, następnie przewodniczącą Wojewódzkiej Komisji Egzaminacyjnej w Zamościu. Przez cztery lata byłam zastępcą prezesa Koła Zamojskich Przewodników, prezesem był wówczas Tadeusz Konrad Sokołowski. Przez cztery lata, wtedy kadencje trwały tyle, prowadziłam pracę Koła Przewodników jako prezes.
Przed 1980 r. doprowadziłam do załatwienia kolejnej, aktualnie obowiązującej, odznaki zamojskich przewodników (popularnej „blachy”), którą zaprojektował zamojski plastyk Stanisław Pasieczny. Nasza odznaka ma dużo treści: miasto, herb, ratusz, teren Roztocza; cerkwie, kościoły, lasy. Jest najbogatsza tematycznie i kolorystycznie, najładniejsza, biorąc pod uwagę odznaki polskich kół przewodnickich. Przewodnicy złożyli ją na Jasnej Górze, gdzie pielgrzymują od lat. Prowadziłam (zgodnie z uprawnieniami) kontrolę pracy przewodników na terenie województwa zamojskiego.
Przez lata oprowadzania wycieczek przeżyłam różne zdarzenia i sytuacje. Przyjemne i śmieszne, kłopotliwe i trudne, np. dotyczące zdrowia uczestnika wycieczki (atak serca, astmy, padaczki, skręcenia nogi, skaleczenia (teren las – bez telefonu komórkowego, bo jeszcze ich nie było); awaria w czasie przejazdu i wykolejenie się autokaru łącznie z grupą. Oprowadzałam znane i popularne w Polsce osoby; różnych turystów, grupy małe (nawet dwuosobową, którą zgubiłam) i duże, które upilnowałam. Były to grupy turystów polskich i zagranicznych, oficjalne delegacje nie tylko krajowe, różne koła przewodnickie i petetekowcy. Oprowadzałam grupy wymagające: niewidomych, nie mówiących i nie słyszących, niepełnosprawnych psychicznie i fizycznie. Miałam także wycieczkę młodzieży męskiej z poprawczaka, łącznie z ich uzbrojonymi opiekunami – po Roztoczu. Och!!!
Zawsze traktowałam turystów zgodnie z zasadami metodyki, przyjaźnie, wyrozumiale, wiedząc i stosując zasadę, że przewodnik jest dla turystów, a nie odwrotnie. Otrzymałam wiele szczerych podziękowań, oprócz ustnych również i pisemne, kartki, widokówki z Polski z pozdrowieniami i wspomnieniami z wycieczek. Przekazywanie metodyczne wiedzy przewodnickiej – to moja pasja. Ubolewam nad „byle jaką” pracą dzisiejszych wielu „przewodników”, którzy nie stosują się do ślubowania przewodnickiego (a może nawet nie ślubowali), nie mają ambicji ani honoru. STEWA (Ewa Strumidło). 17.o7.2010 r.
______________________________________