W przepastnych archiwach kryje się sporo źródeł opisujących postawę trzeciego ordynata wobec wrogów Rzeczypospolitej w czasie potopu szwedzkiego. Szczególnie ciekawe są niżej przedstawione.
Pierwsze dwa to kopie listu Jerzego Niemirycza[1] i odpowiedzi na niego udzielonej przez Jana Zamoyskiego. Podkomorzy kijowski nie był katolikiem i w królu szwedzkim upatrywał obrońcy praw innowierców w Rzeczypospolitej, stąd jego uporczywe trwanie przy boku Karola Gustawa. Namawia on Jana Zamoyskiego do przejścia na stronę szwedzką i sugeruje, że oznaką dobrej woli byłoby uwolnienie dostojników szwedzkich uwięzionych w Zamościu. Gdyby zaś Zamoyski trwał w swoim uporze, to Niemirycz jawnie grozi spustoszeniem majątków, gwałtami kobiet i mordowaniem dzieci, czego mieliby dokonać nie tylko Szwedzi, ale również ich sojusznicy.
Jednak podczaszy koronny nie daje się zastraszyć. Strofuje podkomorzego za jego uparte trwanie w błędach, zapewne mając na myśli zarówno jego zdradę, jak i wyznanie. Sugeruje też, że jakikolwiek uszczerbek na majętnościach może się odbić negatywnie na uwięzionych oficerach. Zamoyski wprost tu deklaruje, że nie postało mu nigdy w głowie, żeby przejść na stronę szwedzką i opuścić Jana Kazimierza.
Kopia listu pana Niemierzycza podkomorzego kijowskiego do JM Pana Podczaszego Koronnego z domu Zamoyskiego[2].
Jako przedtem król JMP szwedzki pan mój miłościwy wdzięcznie to przyjmował coś WMMM Pan ludzkości swej oświadczał JM Panu Witemberkowi {Arvidowi Wttenbergowi} hetmanowi JKMści i innym oficerom osadzonym w Zamościu, tak oświadcza to i teraz przez mię WMMM Panu, abyś nie czekając zbliżenia do majętności swoich wojsk szwedzkich, węgierskich, kozackich, wołoskich i multańskich, chciał jako najprędzej akordować {dojść do porozumienia}, zabiegając zgubie swej ostatniemu, które następuje, złemu. Doznałeś WMMM Pan tego, że ochronione były majętności WMMM Pana od wojska JKMści, który jako umie w dobrych porządkach i dyscyplinie wojsko swoje zachować, tak ledwie sensibile było od tegoż wojska JKMści damnum {ledwie odczuwalna szkoda} majętnościom koło Zamościa będącym, lecz teraz i różne narody w różnych wojskach już następują. Za zbliżeniem ich[3] co WMMMPan sobie obiecywać może, podaję do uwagi WMMM Pana, zwłaszcza iż król JMP Kazimierz jest extra regnum {poza granicami królestwa}, jako mamy wiadomość, i wojsko polskie nie śmie pola stawić i nie może, stąd i subsidii spes nulla {żadnej nadziei na wsparcie}. Zaczym sam rozum to radzi, aby WMMM Pan i zdrowia swego, i fortun swoich nie chciał odważać tam, gdzie przegrana z Boskiej dyspozycji pewna, ale raczej abyś i sam nie gardził tą łaską JKMści, i ktokolwiek lubo w Zamościu, lubo w okolicy zostaje stanu szlacheckiego. Abyś im[4] powodem być raczył do tego, żeby ten prawie ostatek Polski w całości, małżonki swe i panieński stan przy uczciwości, niewinne dziatki jako latorośli Rzeczypospolitej przy zdrowiu, a wszystkę ojczyznę przy prawach i swobodach zachowali. A jako Król JMP M miłościwy, tak i książę siedmiogrodzkie cokolwiek przyrzeką, pewnie WMMM Panu i inszym IchMM dotrzymają pańskiego słowa swego. W obozie pod Zawichostem 1656[5] 16 Aprilis
Copia responsu do pana Niemierzycza.
Nie spodziewałem się inakszego od WMMM Pana (abominabili {odrażającego}i u samego nieprzyjaciela exemplo {przykładu} w dawnym błędzie pertinaciter {uparcie} dotąd zostającego[6]) pisania, jedno takiego, jakie rąk moich doszło. Temu się tylko dziwuję, że WMMM Pan, doświadczywszy niedawno nienaruszonej cnoty mojej w dochowaniu całej wiary panu i ojczyźnie od każdego dobrego i pobożnego jej syna powinnej, znowu tentare {wystawiać mnie na próbę} mnie nie zaniechiwał. Życzyłbym ja raczej, żeby i WMMM Pan salubriora miał przed się consilia {pożyteczniejsze rady}, a o wrodzonej mojej i domu mego ku panom swoim cnocie tak każdego upomniał, że ani żadnymi perswazjami, ani ostatnim życia niebezpieczeństwem nadwątlona być nie może. Co zaś do dalszych tych kawalerów szwedzkich detencji {więzienia}, aby miała przynieść ruinę majętnościom moim, nie wiem, żeby i nieprzyjacielski furor {wściekłość} miał w procederze, wiadomo będzie każdemu, qua humanitate {z jaką ludzkością} dotą[d] z nimi postępowałem sobie, ale jeżeliby i do tego przyjść miało, tedy nie facile {łatwo} ozwałaby się tym owym dalsza eliberacja, których sam wielu mając, musiałbym też pomyślić o sposobach, jakoby mi się przez nich te, którymi WMMM Pan przegrażasz, ruiny reparować mogły. W Zamościu d. 20 Aprilis Anno 1657[7]
Eximium deus hoc virtus non copia rerum
scandere te fecit laus tua non tua fraus
{Bóg sprawił, że wspiąłeś się na ten szczyt dzięki cnocie, a nie bogactwu; twoja chwała jest wynikiem twoich zasług, a nie oszustwa}
Kolejnym źródłem jest korespondencja Jana Zamoyskiego z Jerzym Rakoczym. Jest ona o tyle ciekawa, że zachowała się w Austriackiej Bibliotece Narodowej w formie drukowanej z przekładem na język niemiecki[8]. Nie ma autora przekładu, miejsca ani roku wydania. Nieznany jest cel tej publikacji, prawdopodobnie komuś się spodobała treść listów albo miała charakter propagandowy (na co może wskazywać niemiecki przekład). W swoim liście, pisanym wiosną 1657 roku Rakoczy namawia Zamoyskiego do przejścia na stronę szwedzką, jednak również tu wyraźnie wybrzmiewa sugestia uwolnienia uwięzionych dostojników szwedzkich. Zwraca uwagę to, że Rakoczy nazywa Zamoyskiego krewnym, chociaż chodzi tu nie o niego samego, lecz o jego żonę Zofię z Batorych. Pokrewieństwo z trzecim ordynatem jednak nie wiąże się z nasuwającą się na myśl w pierwszej chwili Gryzeldą Batorówną, lecz z rodziną Kostków. Otóż zaskakującym zbiegiem okoliczności pradziadek Zofii Rakoczy, Krzysztof Kostka, był rodzonym bratem pradziadka Jana Zamoyskiego, Jana Kostki[9]. Żądania Rakoczego zostały oczywiście zdecydowanie odrzucone, a sam trzeci ordynat niezmienne trwał u boku króla polskiego.
COPIA[10] LITERARUM/ CELSISSIMI PRINCIPIS TRANSYLVANIÆ/ GEORGII RAKOCII,/ SICVLORVM COMITIS,/ AD/ ILLVSTRISSIMUM COMITEM/ D. JOANNEM ZAMOYSKI,/ REGNI POLONIÆ POCILLATOREM,/ GVBERNATOREM CALVSSENSEM,/ &c.
Illustrissime Domine, Affinis Obser-/vandissime
Acceptis Illustrissimae Dominationis Vestræ/ literis, gratulati sumus, eam non amici affec-/tûs tantùm, sed qualium in Serenis-/simam Rempublicam Polonam, meritorum/ nostrorum fecisse mentionem. Et certè in eam/ jam pridem fuimus animati, ut nullam ei ser-/viendi occasionem nobis è manibus elabi pateremur. Neq(ue)[11], est/ quod Illustrissima Dominatio Vestra armorum nostrorum pro-/positum (quod nonnisi ad eam pacificandam pristinóq́(ue) statui re-/stituendam literis nostris Vniversalibus jam antea testati sumus)/ aliorum malevolorum exemplo sinistrè interpretandum putet;/ innoxia illa & nonnisi luculentis Procerum Regni oblationibus,/ ad salutem publicam fuêre evocata. Sed postquam ipsorummet,/ qui illorum authores extitêre, non sinistris modò interpretatio-/nibus, sed malignis ac famæ nominiq́(ue) nostro (quod vitâ ipsâ/ charius habemus) injuriosis criminationibus, vulgatis publice li-/teris traductæ fuerunt, haud mirum cuiquam videri debet, si/ hostilè aliquid à nobis, qui pro hoste reputati, promulgati, tra-/ctatique fuimus. Nihilominus tamen post factum nuper cum/Serenissimo Rege Sueciæ amorum conjunctionem, alieniori/ etiamnùm ergà Serenissimam Rempublicam non ferimur ani-/mo, cùm Illustrissimam Dominationem Vestram in societatem/ de ea conservanda consiliorum nostrorum invitare placuit:/ uti nunc etiam iterùm atq́(ue) iterùm invitamus. Nec debet ulte-/riùs in hocce nostris partibus accedendi Consilio expediendo/ diutiùs Illustrissima Dominatio Vestra hærere, cùm & Serenissi-/mum Regem Casimìrum Czestochoviâ in Silesiam, & Impera-/torem Romanorum, à quo spes unica, (quanquam incertissima,/ nullóq́(ue) planè fundamento innixa) subsídiorum accersendorum/ vulgabatur, secundâ præsentis circà quartam horam matutinam/ è vivis excessisse, pro re compertà Illustrissimæ Dominationi V.{vestrae}/ scribere possimus. Blandientem fortunam, uti hactenùs Divinâ/ benedictione experti sumus, ita spem in Deo causæq́(ue) nostræ/ justitiâ collocamus, eandem nos in posterum quoq́(ue) experturos./ Cui quò citiùs Illustrissima Dominatio Vestra suam quoq́(ue) jun-/gere voluerit, rem quidem nobis pergratam, sibi certè utilissi-/mam, laudabilemq(ue), Illustrissima Dominatio Vestra facturâ est./ Idem de tradendis Serenissimo Regi Sueciæ Officialibus ipsius/ scribimus fidenter, quos si jure belli contra fidem datam omni-/umq́(ue) gentium jura, captivos detineri fas fuit, cur non jura belli/ justitiæ fundamento innixa quandoq(ue) valeant liberare, non vide-/mus. Quod reliquum est, sincerâ affectûs nostri, jam anteà sibi/ perspecti contestationem Illustrissimæ Dominationi V. offeri-/mus, & felicia quæq́(ue) ex animo ei precamur. Datum in Castris/ nostris ad Kraśnik positis, die 23. Aprilis, Anno 1657.
Illustrissimæ Dominationis Vestræ
Affinis benevolus ad Officia paratus
Georgius Rakoczy m. p.