
Po raz pierwszy o tajemniczej miejscowości o nazwie Mawryczyn usłyszałam 15 lat temu, podczas kursu przewodnickiego. Ponieważ była to miejscowość już nie istniejąca, dodatkowo owiana nutką tajemniczości, wręcz legendarna, tym bardziej wzbudzała moją ciekawość. Lata mijały, ciekawość nie malała, dając o sobie znać przy lekturze kolejnych książek, chociażby Jana Góraka, Józefa Niedźwiedzia, „Opisania…” Stworzyńskiego. Wśród braci przewodnickiej pojawiała się ta nazwa wielokrotnie w opowiadaniach. Przykładowo w czasie bytności u Bożeny i Piotra Gonciarzów w Karpiu, którzy zorganizowali przed laty szkolenie „po Cześnikach”. Nie zanudzając jednak już czytelnika moimi odwiedzinami tych terenów, chociażby z Grupą Turystyczną Roztocze, ostatnio wróciła do mnie, jak bumerang, w czasie szkolenia zorganizowanego przez Roberta Kowalskiego po Grzędzie Sokalskiej. Nikt nigdy nie potrafił dokładnie wskazać miejsca, gdzie ten tajemniczy Mawryczyn leżał. Zachowały się tylko enigmatyczne zapiski a przekazy ustne ograniczały się wyłącznie do wspomnienia, że takie miejsce zaistniało kiedyś – gdzieś pomiędzy Karpiem, Miączynem i Cześnikami.
W czasie wrześniowo/październikowego szkolenia prowadzonego przez Roberta, odwiedziliśmy m.in. Cześniki i Niewirków. Było to szkolenie dla młodej kadry przewodników, ale starszyzna też lubi takie wypady. Młodym przewodnikom Robert nie mógł nie wspomnieć o Mawryczynie. Czerwona lampka znów się zapaliła w mojej głowie. Byłam w tych miejscach już nie raz, ale zawsze jeszcze jest coś nowego do odkrycia.
Tym razem był to pałac i gorzelnia w Niewirkowie. Ponieważ lubię stale poszerzać swoją wiedzę regionalną, zaczęłam penetrować lubelskie archiwum. Znalazłam wspaniałe plany gorzelni i magazynu spirytusu w Niewirkowie, o czym poniżej. Obiekty, chociaż w stanie ruiny, zachowały się do dzisiaj. Myszkowałam dalej w archiwalnych czeluściach. Trafiłam w końcu na wyjątkową mapę obrazującą tereny Cześnik. Mapa składa się z kilku archiwalnych skanów. Jest tak piękna, że można się pokusić o jej faksymile. Mapa została sporządzona na potrzeby Ordynacji Zamojskiej. Pochodzi z 1803 r. i znajduje się w zasobach Archiwum Ordynacji Zamojskiej ze Zwierzyńca.[1] Jest to mapa opisana w języku łacińskim, wykonana w celu rozstrzygnięcia spornych terenów pomiędzy Ordynacją Zamojską a sąsiadującymi gruntami: Mapa spornego terenu pomiędzy posiadłościami villi Horyszów Lacki …z jednej i villi Cześników. Szczegółowy ogląd mapy w powiększeniu przyniósł ciekawe rezultaty.
W okolicach Cześnik znajdują się źródła Siniochy, lewobrzeżnego dopływu Huczwy. Zakola rzeki tworzą tzw. kliny, bardzo dobrze widoczne na mapie ordynackiej. Tworzą dwie, zbiegające się w jednym miejscu cieki wodne (ostry kąt). W tym miejscu roztacza się wspaniały punkt widokowy. Dolina Siniochy rozciąga się od Cześnik (na zachodzie) po wieś Kotlice (na wschodzie) i Miączyn (na północy). Dolina Górnej Siniochy objęta jest formą ochrony w ramach Sieci Natura 2000. Ostoja obejmuje rozległy, górny odcinek rzeki. Występują tu liczne źródła zasilające zmeliorowane łąki. W dolinie występują niewielkie wzniesienia tzw. grądziki, płaty łąk trzęślicowych oraz rozległe obszary torfowisk.


Siniocha w okolicach Cześnik, fot. Ewa Lisiecka
Przede wszystkim mapa uwidacznia dokładną lokalizację tajemniczej miejscowości o nazwie Mawryczyn (Mauryczyn). Nie wiemy dokładnie kto zabiegał o lokację „Miasteczka” i czy się powiodła. Osada miała swoją świątynię i zabudowę kilkunastu domostw. Z Mawryczyna prowadziła droga (grobla) przez zabagnione tereny do Cześnik. Na mapie oznaczono także miejscowość Karp i nieodległą karczmę, której relikty przy drodze można było zobaczyć jeszcze nie tak dawno.
Na mapie odnajdziemy nazwy wielu miejscowości należących do Ordynacji Zamojskiej i innych, graniczących z nimi posiadłości: Wólka Horyszowska, Horyszów Lacki, Horyszów (Ostrów sic!) Stabrów, Jarosławiec, Sitno, Miączyn, Cześniki. Oznaczono na mapie karczmy; niwy, w tym parafialne; krzyże przydrożne; zabudowę włościańską; dwory (curia); lasy itp. Przez bagna i rozlewiska prowadzą dwa cieki wodne Siniochy, zbierające wody z bagien i prowadzące je w kierunku folwarku z młynem wodnym i zabudową gumna. Układ dróg na mapie niewiele odbiega od współczesnych powiązań pomiędzy poszczególnymi miejscowościami.
Geometrą, który wykonał mapę był Józef Lewicki. Zaopatrzono ją w legendy w języku łacińskim. W górnym, lewym jej narożniku geometra zawarł dodatkowy opis w języku łacińskim, datę i swój podpis. Na mapie zamieszczono Różę wiatrów, z oznaczeniem kierunków głównych i pośrednich.
Opisy miasteczka Mawryczyn w latach: 1834, 1885, 1990.
Mikołaj Stworzyński. Opisanie statystyczno-historyczne dóbr Ordynacji Zamoyskiej 1834, BN BOZ rkps, nr 1815, k. 38 – dostęp POLONA
„Pomiędzy Karpiem i Miączynem, w środku lasu dębowego, przechodzi gościniec przez wzgórek podobny do miejsca niegdyś zabudowanego, powiadają iż tu bywał kiedyś klasztor, część tego lasu aż do Cześnik była zaięta iakimeś Miasteczkiem, w całey tey przestrzeni ma się znajdować wiele znaków byłej budowli które drzewa już pokryły.”
Słownik Geograficzny VI – 1885 r.
„Mawryczyn. Tak się nazywa płn. część wsi Cześniki w pow. tomaszowskim . W erekcji wsi Cześniki są wzmianki, że obok wsi Cześnik istniało mko [miasteczko] zwane Mawryczyn. Jakoż i dziś jest tu 9 chałup. Które lud zowie „Miasteczko”. Przy kopaniu trafiają się fundamenta murowane.”
Jan Górak. Miasta i miasteczka Zamojszczyzny. Zamość 1990. s. 13.
„Wspomnieć wreszcie wypada o jednym mieście legendarnym – Mawryszynie – rzekomo leżącym niegdyś na terenie wsi Cześniki, wzmiankowanym tylko przez M. Stworzyńskiego i Słownik Geograficzny oraz o lokacji niezrealizowanej miasteczka Dąbrowa na terenie wsi Tuczępy, podjętej w 1759 roku przez Felicjana Rostkowskiego.”
Andrzej Gil – [w:] Prawosławna Eparchia Chełmska do 1596 roku. wyd. Lublin-Chełm 1999. s. 156-157 – pisze:
„Ponadto istnieją pośrednie świadectwa o cerkwi św. Jerzego w Mawryczynie (1415 r.) – [w przypisie 78: – Na gruncie Mawryczyna powstała wieś Cześniki, gdzie przetrwał do dziś mikrotoponim „Miasteczko”. Por. także N. Kotlinskij, Spisok …., s.53]
„…..Nie wszystkie parafie przetrwały do XVI w., kilka z nich jak się wydaje, znikło jeszcze w poprzednim stuleciu. Dotyczy to (….) Mawryczyna (….). Upadek parafii mawryczyńskiej wiązać można ogólnie z losami miasta, które nie przetrwało, jak już wspomniano wcześniej, próby czasu, zanikając (najprawdopodobniej w dobie wojen kozackich w połowie XVII w. ) i zostając wchłoniętym przez wieś Cześniki [przypis: APL, ChKGK, sygn. 780, k.13 v.]. Ciekawym refleksem pamięci historycznej jest odosobniona wzmianka z lat 1720-25 o parafii mawryczyńskiej z cerkwią św. Jerzego obejmującej swym zasięgiem Mawryczyn i Cześniki [przypis 86: Archiv Jugozapadnoj Rossii izdawajemyj wriemiennoju komissieju dla razbora driewnich aktow wysoczajszije uczrieżdionnoju pri Kijewskom Wojennom, Podolskom i Wołynskom gienierał-gubiernatorie, cz. 7, t. 2, Kijew 1890, s. 327]
Prace nad mapą będą kontynuowane. Nałożenie współczesnej siatki geograficznej na mapę ordynacką z 1803 r. pozwoli na precyzyjne ustalenie położenia Mawryczyna. Być może zechcą się zająć wyznaczonym terenem archeolodzy. Jedno jest pewne, Mawryczyn wychodzi z pomroków dziejów na światło dzienne. Na austriackiej mapie wojskowej Mawryczyn nie jest wykazany w nazwie.
Wracając natomiast do wspomnianych na wstępie planów gorzelni w Niewirkowie i magazynu spirytusu czeka nas konfrontacja zachowanego stanu z odnalezionym projektem.
Gorzelnia w Niewirkowie
W 1901 r. od spadkobierców Bolesława Sierakowskiego, tj. wnuków po córce Jadwidze z Sierakowskich Grabowskiej, majątek w Niewirkowie zakupił Faustyn Płachecki, a po nim odziedziczył go Marian Płachecki.[2]
W roku 1923 wybudowano w Niewirkowie murowaną gorzelnię i magazyn spirytusu. W ruinie zachowały się do dzisiaj. Lubelskie archiwum[3] przechowuje projekt tych budynków, przygotowany w 1922 r. dla ówczesnego właściciela Niewirkowa, Mariana Płacheckiego. Gospodarował na tych dobrach do 1946 r.
Projekt gorzelni w majątku Niewirków, w ówczesnym powiecie tomaszowskim, zlecił Marian Płachecki. Został zatwierdzony 3 października 1922 r. w Warszawie na posiedzeniu Komisji Architekt. Bud. przy Okręgowej Dyrekcji Robót Bud. Woj. Lubelskiego. Na planach ukazano: widok frontowy i boczny gorzelni, komin, poprzeczne przekroje przez kartoflarz i halę fermentacyjną. Magazyn spirytusu przedstawiono w widoku frontowym, bocznym, w rzucie przyziemia, podmurówki, przekroju poprzecznego i rzucie więźby dachowej. Oznaczono rezerwuar na spirytus i pompę. Pod projektem podpisali się: Płachecki i Zaremba, architekci z Zamościa, z biura architektoniczno-budowalnego.
Gorzelnia i magazyn spirytusu wkomponowano w założenie dworsko (pałacowo) parkowe w Niewirkowie. Oznaczono: 1. dom mieszkalny (dwór); 2. oficynę; 3. majsternię; 4. stajnię; 5. oborę; 6. spichlerz; 7. szopę; 8. stodołę; 9. oborę; 10. kuźnię; 11. gorzelnię; 12. magazyn spirytusu; 13. komin gorzelni. Ponadto wykazano na planie: drogę dworską do Miączyna; tereny ziemi uprawnej; parku; ogrodu warzywnego; wyjazdu na trakt i kanału obiegającego całe założenie.
Plan zawierał także rzut drugiego poddasza z oznaczeniem kadzi na zimną i gorącą wodę oraz przekrój poprzeczny przez część mieszkalną, drożdżarnię i słodownię. Rzut przyziemia opisano następująco: 1. kocioł; 2. maszyna parowa; 3. kadź zacierowa; 4. parnik; 5. wylot parnika; 6. elewator; 7. płuczka do kartofli; 8. centryfuga do zacieru; 9. młynek do słodu; 10. pompa do wody; 11. radiater; 12. pompa do destylatora; 13. aparat destylacyjny; 14. zbiornik na wywar; 15 a. chłodnica; 15. zegar spirytusowy; 16. odbieralnik; 17. kadzie fermentacyjne; 18. dołek na zacier; 19. wał transmisyjny; 20. kanał kominowy; 21. wentylacja parnika. W hali fermentacyjnej znajdowało się sześć kadzi do fermentacji. W przyziemiu miały także swoje pomieszczenia: straż skarbowa; kantor; kartoflarz; mieszkanie gorzelanego (dwa pokoje, kuchnia, przedpokój, sień, komora). W suterynach były dwie słodownie.
Pałac w Niewirkowie
Pałac w Niewirkowie wybudował w 1911 r. jego ówczesny właściciel, Marian Płachecki*. Inne źródła (Niedźwiedź, Leksykon, s. 347) podają, że pałac został wybudowany pod koniec XIX w., przypuszczalnie dla Bolesława Sierakowskiego, ale ta ostatnia informacja wymaga weryfikacji, ponieważ już w 1901 r. od spadkobierców Sierakowskich majątek zakupili Płacheccy.
Niewirków, pałac, fot. Robert Kowalski
Murowany z cegły i otynkowany, eklektyczny pałac w Niewirkowie to podpiwniczona, piętrowa budowla na planie czworoboku. Od tyłu dostawiono do pałacu obszerną, parterową przybudówkę na wysokich piwnicach. Od frontu pałac jest pięcioosiowy z wgłębnymi, półkoliście zamkniętymi portykami pośrodku: wejściowym w przyziemiu i balkonowym na piętrze.
Niewirków, elewacja frontowa pałacu, fot. Robert Kowalski
W zwieńczeniu ścian znajduje się fryz konsolowy i gzyms. Przy jednym z frontowych narożników przybudowano cylindryczny wykusz z tarasem, wsparty na przyściennej kolumnie. Obok drugiego narożnika umieszczono trójboczny ryzalit. W części głównej pałac przykryty jest czterospadowym dachem, a nad przybudówką dachem dwuspadowym.[4] Dokoła ogrodzonego terenu, przy pałacu znajduje się liczny, stary drzewostan parkowy, niestety zaniedbany.
W roku 1944 majątek Płacheckich rozparcelowano. Wnętrze pałacu uległo dewastacji. Po wojnie budynek służył za siedzibę wielu instytucji. W 1964 r. zlokalizowano w nim szkołę. W wyniku prac adaptacyjnych, na potrzeby szkoły, rozebrano szklaną oranżerię. Zlikwidowano duży, półkolisty taras ze schodami od strony południowej i wejście do parku od strony północnej.
Ewa Lisiecka
[1] APL, AOZ ze Zwierzyńca, lata 1803, sygn. 343, Mappa fundi controversi Inter bona Villarim Horyszow Lacki …ab una et Villa Cześniki
[2] Józef Niedźwiedź. Leksykon historyczny miejscowości dawnego województwa zamojskiego. Zamość 2003. s. 347.
[3] APL, Urząd Wojewódzki Lubelski, sygn. 2331, l. 1922, skany 2-8.
[4] Niedźwiedź, s. 347.
https://www.polskiezabytki.pl/m/obiekt/1774/Niewirkow/#:~:text=W%201911%20r.%20%C3%B3wczesny%20w%C5%82a%C5%9Bciciel%20Marian%20P%C5%82achecki%20wybudowa%C5%82,XV%20wieku%2C%20nale%C5%BCa%C5%82a%20wtedy%20do%20prawos%C5%82awnego%20w%C5%82adyki%20che%C5%82mskiego.
PAŁAC DLA DZIEDZICA?- Tygodnik Zamojski, Zamość, Biłgoraj, Tomaszów
Wydanie 12 z dnia 25 marca 2009 r. (2009-03-25)
Spadkobierca dóbr w Niewirkowie stara się o odzyskanie utraconego po wojnie mienia
PAŁAC DLA DZIEDZICA?
John Stan Fleming – Płachecki (86 l.), jedyny spadkobierca dóbr w Niewirkowie, chce odzyskać pałac niegdyś należący do jego rodziny. Teraz w budynku tym mieści się szkoła podstawowa.
Dziedzic Niewirkowa posługuje się nazwiskiem John Stan Fleming, ale tak naprawdę nazywa się Stanisław Płachecki. Razem z żoną i dwoma synami mieszka w Niemczech. Dobra Niewirków Płacheccy herbu Jastrzębiec kupili od Sierakowskich w 1901 r. Marian Płachecki (ojciec Johna) wybudował pałac w stylu eklektycznym, który stał się ich domem rodzinnym. Przy dworze był folwark z gorzelnią, stajnią, oborą, kuźnią i młynem motorowym, największym w województwie lubelskim. W latach 30 – tych XX w. Płacheccy posiadali 1 tys. ha ziemi, mieli też majątek na Wołyniu.
John Fleming do wybuchu wojny uczył się w zamojskim gimnazjum. W Niewirkowie mieszkał do 13 września 1939 r. Wtedy to bowiem razem z rodzicami wyjechał do drugiego majątku na Wołyniu. W 1944 r. majątek w Niewirkowie upaństwowiono. Do pałacu przeniesiono szkołę podstawową, a młyn przejęła GS „Samopomoc Chłopska”, która użytkowała go do 1991 r. Pałac własnością gminy został w 1996 r. Legenda głosi, że w jego okolicach zostały zakopane jakieś kosztowności.












