Zamojscy Białokurowicze

Białokurowicz Stefan Eliasz, zamojski szlachcic, marszałek dworu Jana II Zamoyskiego, w aktach miejskich pojawia się w połowie XVII wieku. Mieszkał wówczas w dworku przy Rynku Wodnym. Przed nim dworek należał do wdowy po ławniku Adamie Dziewani, Zuzanny. Kiedy przy końcu roku 1649 zmarł jej mąż,[1] przeprowadziła się z kamienicy przy Rynku Wielkim do dworku na Rynku Wodnym. Musiało to nastąpić po grudniu 1649 r., ponieważ w tym czasie akta miejskie odnotowały dokonaną przez nią transakcję handlową, cesję (darowiznę)[2] narożnej kamienicy w Rynku Wielkim na rzecz pisarza Mateusza Szepsa i jego żony Marianny[3]. W sąsiedztwie odnotowano wówczas kamienicę kupca Henryka Ananda. Ostatecznie dworek na Rynku Wodnym Zuzanna Dziewani kupiła w styczniu 1650 r. od Adama i Katarzyny de Violeti, nadwornego muzyka ordynata. W sąsiedztwie mieszkał Jan Komorowski i Fedor Samulik.[4] Czy Adam i Zuzanna Dziewani mieli jakieś potomstwo, tego nie wiemy z całą pewnością, ale akta miejskie odnotowały w roku 1652 Mariannę Dziewanównę[5], której pogrzeb odbył się 22 stycznia 1671 r., jak odnotował Bazyli Rudomicz w swoim dzienniku. Była żoną podskarbiego zamojskiego za czasów Jana II „Sobiepana” Zamoyskiego, Macieja Antoniego Wacławowicza, zmarłego 11 października 1670 r.[6]
W 1652 r. Stefan Eliasz Białokurowicz notowany był już w aktach miejskich jako mieszkaniec jednej z ulic Rynku Wodnego. Potwierdza to zapis testamentowy wdowy Anastazji po Teodorze Samuliku z października 1652 r.[7], sąsiadki m.in. Białokurowicza przy ul. Młyńskiej. W międzyczasie, w sierpniu 1653 r. Stefan Elia (Heliasz, Eliasz) Białokurowicz przejął (wyrokiem sądu) dom po zmarłym szklarzu Jakubie Broszkiewiczu, należącym później do Jana Rosaszewskiego.[8]  W styczniu 1654 r. Białokurowicz nadal mieszkał in Platea Aguatica – przy „Wodnej ulicy”. Zmiana w zasiedleniu nastąpiła w lutym 1654 r. Dowodzi tego dekret ordynata z 26 lutego tego roku, w którym pozwala Białokurowiczowi sprzedać dworek przy Rynku Wodnym, który wcześniej kupił od Zuzanny Dziewanowej. Dworek mógł być sprzedany osobie stanu szlacheckiego, względnie innej, wskazanej przez Białokurowicza.
Dekret Jana „Sobiepana” Zamoyskiego[9]
Ja, Jan Zamoyski hrabia na Tarnowie i Jarosławiu, podczaszy koronny, kałuski, rzeczycki etc. starosta: komu to wiedzieć będzie należało, a osobliwie urzędom moim, tak burmistrzowskiemu jako i wójtowskiemu miasta Zamościa, wiadomo czynię i pozwalam teraźniejszym pisaniem moim, urodzonemu Stefanowi Eliaszowi Białokurowiczowi, słudze memu, przedaży [sprzedaży] dworku, tu w Zamościu, na ulicy Rynku Wodnego stojącego, który on też był kupił u zeszłej [zmarłej] niegdy Zuzanny Dziewanownej, mieszczki tutejszej zamojskiej, którejkolwiek osobie stanu szlacheckiego lubo też według woli i upodobania swego, komu będzie rozumiał. Zaczym aby i zapis u ksiąg tutejszych miejskich zamojskich, bez żadnych trudności, na kupno pomienionego dworku przyjęty był, mieć chcę i teraźniejszym consensem moim deklaruję. Na co własną ręką przy zwykłej pieczęci podpisuję się w Zamościu dn. 26 lutego Anno 1654. J. Zamoyski.
Już w marcu 1654 r. znalazł się kupiec na dworek na Rynku Wodnym za sumę 2500 złp. Był nim Wacław Kaszewski.[10] Gdzie natomiast zamieszkał Białokurowicz? Z akt miejskich wynika, że w domu na Rynku Wielkim, pod obecnym numerem Ormiańska 30, w sąsiedztwie dawnego domu Bazylego Rudomicza. Dlaczego akurat tam? Otóż, pierwszą żoną Białokurowicza była Katarzyna, córka Agnieszki i Stanisława Żurkowskich, wnuczka Anny (†przed IV.1649) i Adama[11] Burskich (†1611). Akta miejskie zarejestrowały kolejne transakcje handlowe wyjaśniające w jaki sposób domy przy obecnej ul. Ormiańskiej 30 i 22 znalazły się w posiadaniu Żurkowskich.[12]
Katarzyna (z. d. Żurkowska) żona Stefana Eliasza Białokurowicza i jej siostra Anna (córki Agnieszki), były spadkobierczyniami części schedy po dziadkach: Adamie i Annie Bursiusach. Po ich śmierci na podstawie testamentu dokonano podziału domu (obecnie Or. 30) w czerwcu 1649 r. Część zatylną domu (przy obecnej ul. Pereca 33) otrzymały w spadku siostry Żurkowskie. Akta miejskie zachowały opis tzw. drugiego działu domu:
….poczynać się ma od ściany poprzecznej, która dzieli wielką izbę z komnatą. Do którego działu naprzód komnata, izdebka wedle niej, kuchnia naprzeciwko, stajenki, ze wszystkim, ku Solnemu Rynkowi. Także na górze, począwszy od tejże ściany, między izbą wielką a komnatą, izdebka na tyle z komnatą ku Solnemu Rynkowi. Drugiemu działowi należeć ma. Do tego pod izbą wielką piwnica wielka z dwoma oknami i gruntami dolnymi należeć mają. Z osobna kąt albo angul od Solnego Rynku, a ściany p. Kołakowskiego, w którym z dawna, tak na górze jako i na dole, naznaczony był i jest, ma zostawać obu stronom wspólny. Sień także do przechodzenia wspólna wszystka, ze drzwiami lubo wrotami przednimi i tylnymi zostawać ma. Schody na górze, także szyja piwniczna, do obu piwnic wspólna…..
Część pierwsza z podziału tego domu przypadła Franciszkowi i Janowi Namysłowskiemu, synom Jakuba Namysłowskiego.[13]
….„od Rynku podsienie wszystko z przodkiem wszystkiem na wierzchu i z izbą aż do ściany poprzedniej, która dzieli izbę z komnatą. To wszystko, to jest kramnice trzy, komora i izba wielka po ścianę komnacianą należeć ma i z piwnicą mniejszą do podsienia. Także góra wszystka i z izdebką na przedzie, komnatą i komorą kuchenną przy niej aż po ścianę, która dzieli izbę wielką z komnatą równo przez wszystek dom poprzek od ulicy podle Ratusza aż do ściany p. Kołakowskiego, to wszystko do pierwszego działu należeć ma.”
Katarzyna i Stefan Eliasz Białokurowicze zamieszkali zatem na zatyłkach domu, na miejscu którego powstała późniejsza  kamienica Wilczkowska. Pod datą 10.11.1657 r. Bazyli Rudomicz odnotował, że zmarła najlepsza matka Katarzyna Białokurowiczowa. Drugą żoną Stefana Eliasza Białokurowicza była Jadwiga Kosmidrowna. Potwierdza to transakcja sprzedaży przez nich domu Janowi i Katarzynie Wilczkom w styczniu 1665 r.[14]
Białokurowicze w zapiskach Bazylego Rudomicza
Bazyli Rudomicz[15] w swoim diariuszu po raz pierwszy wzmiankuje Stefana Eliasza Białokurowicza 4 lipca 1656 r. Panowie musieli się polubić, bo już w grudniu tego roku wspólnie ucztowali. W lustracji miasta z 1657 r.[16] Białokurowicz został odnotowany jako mieszkaniec domu przy obecnej Ormiańskiej 30: Kamienica Jego Mści Pana Białokurowicza fl. 0. Nie była to jeszcze współczesna kamienica Wilczkowska[17], ale dom, którego widok utrwalił tzw. Obraz Bukowiński.
W lutym 1658 r. Białokurowicz nie był jeszcze powtórnie żonaty, ponieważ Rudomicz odnotował, że miał w tym czasie poślubić niejaką panią Wszeckowską. W czerwcu 1658 r. Rudomicz został obdarowany przez Białokurowicza dwoma korcami pszenicy. Akta miejskie zachowały informację, że na Przedmieściu Skałka, w kierunku Sitańca, mógł posiadać jakiś areał ziemi uprawnej.[18] Sąsiadował tam z posesją małżeństwa Misiaczków i bednarzem Sebastianem.
W grudniu 1658 r. Bazyli Rudomicz odnotował, że były jakieś trudności z pochowaniem zmarłego Stanisława Żurkowskiego, teścia Stefana Eliasza Białokurowicza. Wdowa po nim (Agnieszka z Burskich Żurkowska) kłóciła się zapewne z Białokurowiczem o schedę po mężu. Białokurowicz z racji małżeństwa z jej córką, Katarzyną Żurkowską, czuł się spadkobiercą majątku, pomimo, że ta zmarła w listopadzie 1657 r. W końcu rodzina doszła do porozumienia i zgody, nie było już problemu z pochówkiem Żurkowskiego.
W lutym 1659 r. Rudomicz z Białokurowiczem wyjechali do Lwowa, gdzie ten ostatni miał się ożenić. Zapewne ożenek doszedł do skutku, ponieważ Rudomicz wspomina o marcowych poprawinach w Rzeczycy. W lutym 1659 r. drugą żoną Białokurowicza została mieszczka lwowska, Jadwiga Koszmidrówna, pomimo, że konkury zmawiał Rudomicz z Eufrozyną Kośmidrową. Arcybiskup lwowski udzielił im ślubu we Lwowie, zezwalając na pominięcie zapowiedzi. W maju 1659 r. Jadwiga i Stefan Eliasz Białokurowicze byli notowani już w Zamościu.
Nie wiemy co było przyczyną nieobecności w mieście Białokurowicza 1660 r., ale Rudomicz zanotował w dzienniku pod datą 26 czerwca taką informację: Do jakiego stopnia doszła bezczelna odwaga Żydów świadczy to, że nawet jeden z nich nie będący mieszkańcem Zamościa, ośmielił się arendować dom p. Białokurowicza przy samym Rynku, i to z zamiarem korzystania ze wszystkich przywilejów mieszczanina. Tej zuchwałości zacząłem się przeciwstawiać.     
W kwietniu 1663 r. Rudomicz odnotował, że zawarł jakiś układ z Białokurowiczem, nie określił jednak, czego on dotyczył. Z innej notatki Rudomicza, z maja 1664 r., można wywnioskować, że Białokurowicz arendował folwark w Chmielku. W lipcu 1664 r. Białokurowicz obdarował Rudomicza ulami z pszczołami. Niekiedy marszałek dworu dzielił się z rektorem nieco poufnymi informacjami z zamku zamojskiego, jak chociażby tą z czerwca 1666 r., kiedy to na obradach w zamku udowadniano na podstawie Statutów Koronnych, że Ordynacja Zamojska ma bardzo mocne podstawy. W tym czasie, księżna Gryzelda  Wiśniowiecka prowadziła spór z Zamoyskimi, pretendentami do schedy po jej bracie, Janie II „Sobiepanie” Zamoyskim, ostatnim ordynacie ze starej linii kanclerskiej.
Pod lipcową datą roku 1666 Rudomicz wspomniał, że Czarnołuski ośmielił się zganić Białokurowicza. Najprawdopodobniej chodziło o przejęcie za dług jakiegoś domu. Rudomicz uznał przyganę Czarnołuskiego za hipokryzję, ponieważ tenże w podobny sposób, przejął  gwałtem kamienicę p. Jana Fryderyka Bekiera (za dług). W lipcu 1668 r. Rudomicz wspomniał w swoim dzienniku o pewnym morderstwie, które dotyczyło dawnego sługi Białokurowicza. Oskarżono o ten czyn obecnego pana (zamordowanego sługi), ale nie wiemy kim był ten okrutnik. Być może chodziło o dawnego poddanego Białokurowicza z folwarku w Chmielku lub Udryczach. W lutym 1669 r. obaj z Rudomiczem udali się do księżny Wiśniowieckiej na zamek, z prośbą o wysłanie listu do Sobieskiego. Tenże bowiem, wbrew swoim wcześniejszym uniwersałom uwolnienia od obowiązku panis hibernalis (chleb zimowy) dla wsi Chmielek[19], należącej do kapituły zamojskiej, dał asygnatę na leże zimowe dla wojska także w tej wsi.
Białokurowicz w kwietniu 1671 r. stał się przedmiotem psikusa, o jakim poczytamy w dzienniku Rudomicza. Mianowicie, zaginął mu koń szlachetnej krwi. Białokurowicz szukał go przez całą noc z księdzem dziekanem Janem Unikowskim, dawnym proboszczem z Łukowej. Jak się okazało owym dowcipnisiem, który ukrył konia dla żartu, był sam ksiądz dziekan.
Warto nadmienić, że Rudomicz wspomina jeszcze o szlachciance z okolic Zamościa o nazwisku Białokurowicz. Była nią Ewa Białokurowiczowa zamieszkała w czerwcu 1657 r. w Udryczach „u Rudomicza.”Jej ślub z [Dionizym] Borowskim odbył się w Udryczach 18.07.1657 r. Folwark w Udryczach spalił się w czasie potopu szwedzkiego w 1657 r.[20] Rok wcześniej Akademia Zamojska zawarła kontrakt o wynajęcie folwarku, w części wsi należącej do Wawrzyńca Gumowskiego, stąd zapewne obecność w nim rektora Rudomicza, który nadzorował folwark w imieniu Akademii.
W kwietniu 1662 r. Rudomicz z żoną Krystyną  asystowali przy chrzcie Zofii Białokurowicz (możliwe, że córki Jadwigi i Stafana Białokurowiczów, bo Rudomicz pisze o nich „najlepsi moi przyjaciele”). Jest jeszcze wzmianka u Rudomicza, że pomiędzy paniami {Ewą] Białokurowiczową i Zebryńską doszło do gwałtownej kłótni w sierpniu 1664 r., pomimo tego, że były rodzonymi siostrami. Ustalenie stopnia pokrewieństwa pomiędzy tymi wszystkimi osobami o nazwisku Białokurowicz wymaga jednak dalszych badań. Możliwe, że zamojscy Białokurowicze wywodzili się z rodu uhonorowanego herbem (Białokur, także Pocisk), w nagrodę za męstwo okazane podczas wojny z Moskwą w latach 1578-1581. Genealogia tego rodu wymienia Stefana Białokurowicza jako sekretarza królewskiego w 1676 r.
Opracowanie: Ewa Lisiecka, Ewa Dąbska, Justyna Bartkowska

 

[1]czerwcu 1648 r. Henryk Anand, kupiec, darował kamienicę (RW5) Barbarze Pekenownej, córce Bartłomieja Pekena obywatela Urzędowa, żonie Henryka Ananda. Sąsiedztwo: Jan Kasiński pictor malarz (RW 3) i Adam Dziewani (RW 5 a) Murorum Structor – murarz budowniczy.
[2]grudniu 1649 r. Zuzanna Dziewani, wdowa po Adamie Dziewani ławniku dokonała cesji (darowizny) kamienicy narożnej w Rynku Wielkim na rzecz Mateusza Sepsa (Szepsa) pisarza i Marianny, jego żony. Sąsiedztwo: kamienica Henryka Ananda kupca.
[3] Marianna Bergemanówna, siostra Mateusza, Kacpra i Katarzyny Begermanów – http://przewodnicyzamosc.pl/archiwa/24180
[4]styczniu 1650 r. Adam de Violeti Musicus Vocalis i Katarzyna jego żona sprzedali dom w Rynku Wodnym za 1700 złp. Zuzannie Dziewani, wdowie po ławniku Adamie Dziewani. Sąsiedztwo: Aula sukcesorów Jana Komorowskiego Succamerarii Bełzensis i Fedor Samulik.
[5] Wacławowiczowa [Marianna] żona skarbnika [podskarbiego] Sobiepana, Wacławowicza Macieja; Marianna Dziewanówna Wacławowiczowa zmarła około godziny 1 po południu. Była obłożnie chora i nie opuszczała łóżka. Jej pogrzeb, jak sobie życzyła, odbył się wieczorem przy udziale tylko najbliższej rodziny. 22.01.1671 r.  Rudomicz, Efemeros…, s. 341. cz.2
[6] Wacławowicz Maciej Antoni był podskarbim zamkowym zamojskim, mieszczaninem zamojskim, delegatem ordynata na wybór rady miejskiej. Zmarł 11 X 1670 r. – pochowany 21 X. (|Rudomicz, s. 322, cz. 2). W maju 1652 r. Stanisław Piechowicz patrycjusz i Rozianna Olszowska wdowa po Szymonie Piechowiczu doktorze medycyny, matka Stanisława, dokonali zapisu 400 złp.  na kamienicy narożnej w Rynku Wielkim (RW 2) na rzecz Macieja Antoniego Wacławowicza Thesaurarius –podskarbiego i Marianny Dziewanownej, jego żony.
[7]październiku 1652 r. Anastazja, wdowa po Teodorze Samuyliku, zapisała testamentem dom przy ul. Młyńskiej z dyspozycją: „Dom ma być sprzedany, a pieniądze na przyjacioły obrocić”. Sąsiedztwo: Rzeszotarski i Białokurowicze. W styczniu 1654 r. Anastazja wdowa po Samuyliku postanowiła testamentem, że dom na „Wodnej ulicy” ma być sprzedany na legaty pieniężne. Sąsiedzi: p. Rzeszotarski i p. Białokurowicz.
[8]sierpniu 1653 r. wyrokiem sądu, dom w Rynku Wodnym, po zmarłym Jakubie Broszkiewiczu szklarzu, należącym później do Jana Rosaszewskiego przejął Heliasz Stefan Białokurowicz. Sąsiadami byli: dwór p. Lesczkowskiej i sukcesorzy Grzegorza.
[9] APL, AMZ, lata 1654-1655, sygn. 33, skany 91,92.
[10]marcu 1654 r. Stefan Eliasz Białokurowicz sprzedał dom na Rynku Wodnym za 2500 złp. Wacławowi Kaszewskiemu sub iudex Terresatri Palatinatus Bełzensis. Dom ten należał poprzednio do Zuzanny Dziewanowej. Sąsiedzi: Samuyliczka i Stefan Komorowski.
[11]Adam Burski https://www.zamosciopedia.pl/index.php/hasla-alfabetycznie/b/bs-bz/1633-burski-adam-ok-1560-1611-najwybitniejszy-uczony-akademii-zamojskiej-jeden-z-czolowych-przedstawicieli-polskiej-filozofii-renesansowej-wielokrotny-rektor-akademii
[12] W kwietniu 1627 r. Stanisław Żurkowski [zięć Białokurowicz (Or.30)]  sprzedał za 1300 złp. dom przy Ormiańskiej 22, Michałowi Rohi Ciułsał i Zofii Pernusównej, małżonkom. Dom ten należał do Ormianina  Sieraka, a Żurkowskiemu darował go Jan Zamoyski. Sąsiedztwo: potomkowie Murata Dzwonnika i potomkowie Owanisa Murata.
25 marca 1631 r.  Agnieszka Burska (córka Adama Or.30) i jej mąż Stanisław Żurkowski (†16-17.XII.1658) – (vide Rudomicz – awantura o pochówek) sprzedali za 1100 złp. dom w Zamościu przy Ormiańskiej  22, Owanisowi Mardyroszowic’owiOrmianinowi. Dom należał poprzednio do  Skindra Mirzadzianowica.  Żurkowski otrzymał go od Tomasza Zamoyskiego. Sąsiedztwo: potomkowie Buniata i potomkowie Murata Dzwonnika.
[13]czerwcu 1649 r. na podstawie testamentu po zmarłych Adamie Bursius’ie profesorze i rektorze Akademii Zamojskiej i jego żonie Annie dokonano podziału domu (Or. 30) na rzecz sukcesorów Franciszka i Jana Namysłowskich, synów Jakuba Namysłowskiego(pierwsza część). Sąsiedzi: narożny wedle drogi przy Ratuszu Zamojskim i kamienica Hieronima Kołakowskiego (Or 28) doktora i profesora Akademii Zamojskiej.
[14]styczniu 1665 r. Heliasz Stefan Białokurowicz i Jadwiga Kosmidrowna, jego żona sprzedali dom (Or 30) Janowi i Katarzynie Wilczkom, małżonkom. Sąsiedzi: Bazyli Rudomicz (Or 28). Stan domu: In parte ex lapide cocto – częściowo wykonany z cegły.
[15] Rudomicz Bazyli. Efemeros czyli Diariusz prywatny pisany w Zamościu w latach 1656-1673, cz. 1 i 2. W tłumaczeniu z języka łacińskiego przez Władysława Frocha. Lublin 2002.
[16] Lustracja Zamościa z 1657 r. |
[17] Kamienica Wilczkowska w Zamościu |
[18]styczniu 1669 r. Wojciech i Barbara Misiaczkowie sprzedali za 130 złp. dom in Suburbio Skałka in platea transversali versus Aulam Sitanecensi tendendi (na przedmieściu Skałka, w skrzyżowaniu w kierunku Hali Sitanecensi – tłumacz Google) – synowi Szymonowi Misiaczkowi. APL, AMZ, Acta advocatalia, sygn. 21 pagin. 149-150. Sąsiedztwo: Białokurowicz i Sebastian bednarz.
[19] Niedżwiedź Józef. Leksykon historyczny miejscowości dawnego województwa zamojskiego. Zamość 2003. s. 67. Chmielek, wieś w woj. lub., pow. biłgorajskim, gm. Łukowa – w 1664 r. wieś była w dzierżawie E. St. Białokurowicza. Jeszcze w 1601 r. Jan Zamoyski przeznaczył dobra Chmielek jako uposażenie kanoników Kolegiaty w Zamościu, za co mieli prowadzić wykłady w Akademii Zamojskiej, s. 67.
[20] Tamże , s. 559.