Niejedna zawiła historia rozpoczyna się od pojedynczego człowieka. Naszą opowieść wypełni rodzina zamojskiego złotnika z połowy XVII w., Andrzeja Golliusza. Jego życie, z racji wykonywanego zawodu, związane było ze wschodnią częścią miasta. Mieszkał nieopodal budynku dawnej giełdy kupieckiej, wybudowanej jeszcze w XVI w. przez Bernarda Moranda.
Drugą żoną zamojskiego złotnika Andrzeja Golliusza była Katarzyna Bergemanówna. Mieszkali w narożnym domu przy ul. Bełskiej, (obecnej ul. Staszica), chociaż niektóre karty zasiedlenia miasta[1] wskazują także na ówczesną ul. Ślusarską[2]. Goliuszowie kupili dom w 1641 r. od Kacpra Koy’a i Jadwigi Podborskiej za 1200 zł. Wcześniej posesja należała do kupca Kiliana Wagnera, następnie do Tomasza Zamoyskiego, od którego dom otrzymał w 1621 r. właśnie Kacper Koy.
Z Katarzyną Bergemanówną Andrzej Golliusz miał troje dzieci: najstarszego Jana,[3] średniego Samuela i najmłodszą Annę.[4] Wcześniej miał inną żonę, nieznaną z nazwiska i imienia. Akta miejskie wymieniają ponadto w tej rodzinie kupca Joachima Golliusza oraz jego siostry Zofię i Dorotę[5], dla których Katarzyna Bergemanówna była macochą.[6] Po śmierci ojca, Joachim sprzedał w 1648 r. macosze Katarzynie swoją część (środkową) domu za kwotę 600 zł i wyjechał przypuszczalnie do Bełza, potem do Lwowa.
Gdzie dokładnie stał dom Goliuszów i dom Bergemanów?
Oba domy należy umiejscowić we wschodniej części miasta, przy ulicy Bełskiej, czyli dzisiejszej ul. Staszica. Dom Katarzyny Bergmanówny i Andrzeja Goliusza był narożny i wykazywał w sąsiedztwie posesję ślusarza Hanusza Malika. Dom brata Katarzyny – Mateusza i Magdaleny Bergemanów graniczył z jednej strony z posesją Malika, a z drugiej strony z domem Rutowskiego.
W styczniu 1648 r. ciekawą wzmiankę co do sąsiedztwa domu Katarzyny Goliuszowej przechowały akta miejskie.[7] Z jednej strony dom graniczył z posesją miecznika Wojciecha Czarneckiego, a z drugiej strony z tajemniczym Domus Mercon[..].[8]

APL, wycinek z akt miejskich Zamościa (trzecia linijka)
Opis w księgach miejskich Zamościa wspomnianego Domus Mercon[..] jest na tyle nieczytelny i dodatkowo opatrzony skrótem przez pisarza, że można się tylko domyślać, że chodzi o dom kupiecki. W języku łacińskim mercatio to handel, wymiana, natomiast domus merc(ati)on(um) to dom kupiecki. Zamojska giełda (gildia) była zlokalizowana w pobliży Bramy Lwowskiej. Jak dowodzi badaczka historii zamojskich franciszkanów, Ewa Lorentz, w pobliżu giełdy od XVI w. znajdowały się warsztaty rzemiosł metalowych,[9] ściślej przy ul. Ślusarskiej (obecnej ul. Żeromskiego). Warsztaty mieściły się na zatyłkach ślusarskich domów tak, jak zakład wspomnianego wyżej Hanusza Malika. Ulica biegnąca od Bramy Lwowskiej, po południowej stronie obecnego kościoła franciszkanów, którego mury niektórzy badacze utożsamiają z reliktami morandowskiej giełdy (gildii), w dokumentach określana była jako ul. Ślusarska. To jeden z wyznaczników sektora, w którym znajdowały się interesujące nas domy Bergemanów. Drugim była ul. Bełska, biegnąca od Bramy Lwowskiej po północnej stronie d. giełdy. Natomiast wskazane sąsiedztwo Domus Mercationum w styczniu 1648 r. naznaczało wschodnią granicę rozmieszczenia sektora, w którym znajdowały się domy Bergemanów.
Poniżej widzimy budynek „giełdy” (5), w pobliżu Bramy Lwowskiej (12), na szkicu opracowanym przez Teresę Zarębską[10]. Małe litery widoczne na linii ul. Ślusarskiej (obecnie ul. Żeromskiego) oznaczały: r – budynek główny giełdy, s – zaplecze gospodarcze. Za budynkiem giełdy widzimy ciąg kamienic w kierunku Rynku Wielkiego. Sektor zabudowy pomiędzy współczesnymi ulicami Żeromskiego (d. Ślusarską) i Staszica (d. Bełską), w kierunku do przecznicy (ul. Bazyliańskiej), to obszar w którym znajdowały się domy wspomnianych Bergemanów i Goliusza.
W tym miejscu, dla zobrazowania usytuowania „Morandowskiej Giełdy” warto jeszcze przytoczyć fragment opracowania Szymona Zajczyka[11]:
Pozostały po śmierci Moranda „duży dom” ze stajniami i innemi zabudowaniami, na wprost Bramy Lwowskiej i wałów był gospodą („Giełdą”), („Stantią”) dla przyjezdnych, miejscowego kupiectwa i starszyzny cechowej. Owa „giełda” figuruje pod literą E na wizerunku (i w jego legendzie) Zamościa sprzed 1618 r. w dziele Brauna jako wielka kamienica z przyległymi doń dziedzińcem, otoczonym murem. Morando wybudował sobie tę gospodę z pewnością po 18.III.1591 r. na terenie, gdzie uprzednio posiadał „domek”, czego dowodzi okoliczność iż lustracja z r. 1591 wzmiankuje tylko o „domku Moranda”, znajdującym się tamże, natomiast powyższa gospoda była dużą budowlą (przy sprzedaży w r. 1604 osiągnęła ona znaczną stosunkowo sumę 830 zł). Dalsze badania wyjaśnią, czy ta budowla ustąpiła miejsca kościołowi Franciszkanów, czy też może ukrywa się ona w gmachach pobonifraterskich („Podkarpie”).
Tomasz Zamoyski wykupił gmach giełdy około 1627 r.[12] z przeznaczeniem na kościół dla franciszkanów. Fakt ten przytacza również Janina Morgensztern,[13] badaczka dziejów zamojskich Żydów.
W owym też czasie Żydówka, Sława Moszkowa z Bełza, była prawną właścicielką budynku, który w swoim czasie był „giełdą” architekta Moranda („kamienica, którą giełdą nazywają w mieście mym Zamościu przed Bramą Lwowską leżącej”). Moszkowa stała się właścicielka tej kamienicy w zamian za hipoteczny dług wysokości 1500 zł. W 1627 r. Tomasz Zamoyski za odstąpione mu prawo do „giełdy” oddał Moszkowej drogą wymiany 3 inne domy, które mu przypadły w wyniku konfiskaty („aby domy pustkami nie stały”).
Zapoczątkowane przez ojca dzieło osadzenia w murach miasta, dotychczas przedmiejskiego kościoła i klasztoru franciszkańskiego, spalonego w czasie powstania Chmielnickiego w 1648 r., kontynuował Jan II Zamoyski zwany „Sobiepanem”. Jeszcze w latach 1645-1653 r. trwało skupowanie placów na klasztor, trwały prace wykończeniowe przy elewacjach i we wnętrzu przyszłego kościoła. Budynek dawnej giełdy adoptowany w międzyczasie na przyszły kościół franciszkański, mógł być nadal określany przez mieszkańców i w urzędowych aktach miejskich mianem domu kupieckiego (Domus Mercationum). Plac przed zachodnią fasadą kościoła franciszkańskiego o kształcie kwadratu, odpowiadał szerokości bloku kamienic flanowanych ulicami Bełską i Ślusarską.
Domy w omawianym sektorze ul. Bełskiej miały podcienia. Świadczą o tym badania archeologiczne przeprowadzone w XII bloku zabudowy[14] oraz zapisy w XVII wiecznych aktach miejskich Zamościa.
Blok XII mieścił 9 parceli zabudowanych domami przelotowymi[15], których zabudowa mieszkalna znajdowała się przy ul. Bełskiej, a gospodarcza przy ul. Tyszowieckiej (Ślusarskiej), [obecnej Żeromskiego]. Owe domy zostały zorientowane szczytowo do ul. Bełskiej, a przed nimi znajdowały się podcienie. Pierwsza parcela od wschodu została skasowana stosunkowo szybko – w lub przed rokiem 1637 – czyli wówczas gdy rozpoczęto budowę kościoła franciszkanów. Lustracja z 1657 r.[16] wymienia 8 właścicieli. (cytat zawiera ilości parceli i właścicieli podane przez autorów opracowania)

Wycinek z opracowania Mazecki, Woźniak
Potem w latach 1645-1665 zlikwidowano dwie następne działki od wschodu i dlatego kolejne lustracje: z 1691 i 1694 r.[17] wymieniają już tylko sześciu (wg wyliczeń autorów opracowania) właścicieli następnych działek. Północno-wschodni skraj bloku XII zajmował budynek „Les Capucins” nazwany tak na Planie Jonsaca z roku ok. 1660. Jego obecność w tym miejscu potwierdza także tzw. Obraz Bukowiński zbliżony czasowo z ww. planem miasta. Obiekt ten, z krzyżem (sygnaturką), poprzedzony jest czterema domami mieszczańskimi, licząc od współczesnej ul. Bazyliańskiej. Powtarza on proporcje budynku z planu Jonsaca. Badacze przychylają się do zdania, że mógł to być Dom wspólnotowy tercjarek III reguły franciszkańskiej. Les Capucins miał wymiary 14 x 21 m, zajmował parcele 5 i 6; przylegał do zabudowy 1-4.

Zamość na XVII wiecznym Obrazie Bukowińskim, w dolnym lewym rogu widoczny budynek domu tercjarek, zwieńczony sygnaturką z krzyżem, fot. Ewa Lisiecka

Wycinek z opracowania Mazecki, Woźniak, dom tercjarek poprzedzają cztery domy zabudowy mieszczańskiej
Mikołaj Stworzyński zapisał natomiast taki oto tekst w swoim „Opisaniu…”[18]: „Ulica pod południe, w rogu kościoła nowego, w zatyłkach od Slosarskich domów – tu plac Ojców Franciszkanów – i w tyle Panien Klasztornych” z dopiskiem: „Rok 1653 – rejestr poborców Miasta Zamościa”.
Według badań siostry Małgorzaty Borkowskiej wspólnota siedmiu kobiet (tercjarek) w Zamościu miała powstać ok. roku 1655 (archiwum klarysek krakowskich). Les Capucins zajmowało wg ww. badań archeologicznych dwie parcele bloku XII. Dom wspólnotowy, z zaokrągloną absydą zaznaczono na działkach IA-IB-IC-ID. Brak natomiast domów: IE-IF-IG. Działka <IE> mogła uchwycić fragment absydy z kaplicą wspólnoty tercjarek. Badania archeologiczne Doroty Partyka-Żurowskiej z 1975 r. wykazały XVII w. filary podcieni bloku XII (pięć murków ceglanych szer. 1,5 m w odstępach ok. 2 m od siebie). Natomiast podobne badania Henryka Siudera z tego samego roku, zarejestrowały tylko trzy z pięciu ceglanych filarów. Nie wiadomo kiedy zlikwidowano podcienia, na pewno były jeszcze w 1652 r. Przy współczesnej zabudowie domów przy ul. Staszica brak jest jakichkolwiek śladów XVII w. podcieni. Wzmianki o nich przechowały jednak księgi miejskie z tego okresu.

