Przed rokiem 1812 Dub razem z folwarkami Michałówka i Rudka należały do trzech braci Głogowskich: Ignacego Michała i Jana. W 1815 r. Ignacy spłacił braci kwotą 200 000 zł zostając właścicielem całego majątku. W roku 1830 Michał Głogowski odkupił, przypuszczalnie część dóbr dubieńskich, za sumę 30.000 zł od swojego brata. W rękach Głogowskich majątek pozostawał do 1844 r.[1]

Dub, podworskie zabudowania gospodarcze
Kolejnym właścicielem był Wincenty Dobrzelewski. To jemu przypisuje się nadanie widocznego do dzisiaj układu przestrzennego zespołu dworsko-parkowego. Pomiędzy częścią gospodarczą a dworem znajdował się kolisty podjazd z gazonem. Dwór usytuowano na zamknięciu drogi dojazdowej. Za dworem znajdowały się zabudowania gospodarcze z dziedzińcem.
Dwór Dobrzelewskiego zajął miejsce po nadwodnej rezydencji rycerskiej (fortalicji), należącej w połowie XV w. do kniazia litewskiego Hurki Lubartowicza, żonatego z Ofką. Fortalicja otoczona wałami z bastejami była rozbudowywana i umacniana przez kolejnych właścicieli. Prowadziły do niej dwa pomosty nad wodą ze zwodzonymi mostami, od wschodu i zachodu. Wyspa (ostrów, insula) pośród rozlewiska stawów powstałych z wód pobliskiego naturalnego źródliska i zabagnionych łąk była schronieniem obronnym z natury.

Maps Google, Dub, zachowany do dzisiaj układ starej fortalicji , dla porównania poniżej na wycinku z XVIII Mapy von Miega
Dobrzelewski obsadził obrzeże „wyspy” jesionami, zachowanymi do dnia dzisiejszego. Wokół kanału poprowadził drogi spacerowe obsadzone lipami, klonami, kasztanowcami i jesionami. Na południe od kanału wybudowano domek ogrodnika, powstały inspekty, warzywniki i sad. W kierunku zachodnim i południowym szerokim klinem rozciągał się wielki zespół stawów rybnych. Jeszcze przed 1861 r. właściciel wybudował na północ od dworu, w kierunku wsi gorzelnię z obszernym magazynem spirytusu. To właśnie tą częścią gospodarczą zainteresował się pod koniec XIX w. Stanisław Józef Kowerski zakupując włości od książąt Woronieckich za kwotę 80.571 rubli.[2] W czasie I wojny światowej drewniany dwór spłonął, po 1920 r. Stanisław Kowerski wybudował dwór murowany i odbudował zniszczony folwark. W rękach jego syna Andrzeja majątek pozostawał do II wojny światowej.

Historia kościoła w Dubie ma bardzo długą XVI w. historię[3]. W XVII w. wielokrotnie odwiedzał kościół w Dubie, w drodze do rodziny żony w Sokalu, i z powrotem Bazyli Rudomicz[4], rektor i profesor Akademii Zamojskiej. Droga była trudna w owym czasie, pokonywano ją konnym powozem i konieczne były popasy i noclegi. Na trasie do Zamościa Rudomicz wymieniał takie miejscowości jak: Waręż, Żabcze, Tyszowce, Radostów, Dub.
VII 1657 r. – s. 49, cz. 1. – Obiad w Dubach u pana Allembeka. W Tyszowcach spotkałem pana Kitowicza.
VI 1658 r. – s. 84. Cz. 1. – Byłem w Dubach dla rozmowy z ks. Waldowskim.
VII 1658 r. – s. 89. Cz. 1. – Odpoczywaliśmy w Dubach serdecznie podejmowani przez ks. Archidiakona Chełmskiego [Jakuba] Bostkowskiego.
XII 1661 r. – s. 242, cz. 1. – Popas w Tyszowcach. Nocleg w Dubie u ks. Olechowskiego (virum bonum) człowieka dobrego.
Kolejna informacja podana w dzienniku przez Rudomicza jest wręcz niewiarygodna.
V 1664 r. – s. 342, cz. 1. – W Dubach mieszkają 3 czarownice (wereficae) {właściwie –verificar = sprawdzić}, z których jedna jeździła na ujarzmionej żabie, druga zakopała w ziemi garnek pełen rosy, która dotychczas nie znikła. Stąd w Dubach nie ma deszczu, choć obecnie w okolicy pada. Trzecia, nago wczesnym rankiem tam i z powrotem krowę ganiała. {Nie wiemy czy Rudomicz zweryfikował te informacjeJ}
VI 1665 r. – s. 23, cz. 2. – Nocleg w Dubie (popas w Radostowie i w Tyszowcach).
XI 1666 r. – s. 116, cz. 2. – Przenocowawszy w Żabczach mil 3 od Sokala na mszę świętą przybyliśmy do Tyszowiec, także 3 mile. Nocleg w Dubie mila duża, u JM X. Olechowskiego bardzo wygodny.
III 1667 r. – s. 135, cz. 2. Sobek wczora powróciwszy z Sokala tą przywiózł pociechę, iż koń złamawszy nogę w Dubie zdechł, a pani {Krystyna żona Rudomicza} przynająwszy konia u ks. Olechowskiego zajechała. Klacz zaś zmarnowana dla złej drogi, a zgrzebna, tej nocy w domu zdechła i tak już nam temi czasy trzeci koń odszedł…..
IX 1668r. – s. 194, cz. 2. – Przenocowaliśmy w Warężu i po mszy porannej wyruszyliśmy w drogę. Popasek w Radostowie, również w Tyszowcach. Nocleg pod Dubem w polu w kompanii z ks. (Marcinem) Żmijowskim i p. (Janem) Pataletą.


Obecnie świątynia w Dubie jest w generalnym remoncie. Tak jak dawniej nosi podwójne wezwanie: Niepokalanego Poczęcia NMP i św. Marii Magdaleny. Została wybudowana dzięki staraniom ks. Józefa Kobylańskiego w latach 1778-79. Z roku 1853 zachował się dokument archiwalny[5] opisujący stan kościoła, dzwonnicy, cmentarza, domu proboszcza i ogrodzenia.
___________________________________________
Powiat hrubieszowski Gubernia Lubelska
Działo się na gruncie wsi Dub dnia 13/25 maja 1853 r.
Protokół
wykazujący stan zabudowań kościoła rzymsko-katolickiego parafii Duba
Budowniczy powiatu hrubieszowskiego na zasadzie polecenia W. Naczelnika t.{egoż} powiatu z dnia 31/12 grudnia/stycznia 1852/3 r. Nr 471 opartego na rozporządzeniu J.W. Gubernatora Cywilnego Guberni Lubelskiej z dnia 8/20 grudnia r. z Nr 116195/25295 zjechawszy na grunt wsi powyż{ej} wyrażonej przystąpił wobec podpisanych Członków Dozoru Kościelnego do rewizji zabudowań kościelnych, których stan znaleziono następujący:
!. Kościół parafialny z drzewa tartego na podmurowaniu pokryty gontami, zewnątrz oszalowany w dobrym stanie dla doprowadzenia jednak do należytego porządku wymaga:
-
a) poreperowania cokołu czyli podmurowania z nakryciem takowego w niektórych miejscach cegłą na spadek stanowić mające okap
-
b) poreperowania w niektórych miejscach pokrycia dachu, mianowicie przy złączeniu nawy z przysionkiem, prezbiterium i zakrystią, na którym to złączeniu należy przybić na spadek tarcice z wcinaniem tychże na szalunek ścian kościoła
-
c) podsypania schodów przy wchodzie głównym z urządzeniem 4 stopni nowych z brusów 4 calowych dębowych w miejsce zgniłych oraz 3 stopni pomniejszych do zakrystii
-
d) wybielenia ścian wewnętrznych i sufitów
-
Dzwonnica i oparkanienie cmentarza kościelnego znajdują się w stanie dobrym.
-
Dom proboszcza i wikariat z drzewa pod słomą oraz zabudowania ekonomiczne z drzewa i w części z chrustu pod słomą do należytego porządku doprowadzone kosztem i staraniem dzisiejszego beneficjenta znajdują się w stanie dobrym.
-
Cmentarz grzebalny jest bez żadnego ogrodzenia, przeto w wielkim nieporządku, bo trzoda ma do niego przystęp z każdej strony a lubo jeszcze na skutek Reskryptu Rządu Gubernialnego Lubelskiego z dn. 5/14 sierpnia Nr 50579/9434 część funduszu pokładnego[6] użyto na zakupienie materiałów na ten cel potrzebnych, żadne jednak do obecnej chwili materiały na gruncie nie znajdują się i pomimo raportu Prezesa Dozoru Kościelnego pod dniem 19/31 stycznia 1849 r. Nr 7 do W. Naczelnika Powiatu Hrubieszowskiego uczynionego względem zabezpieczenia pokładnego w masie po śp. Michale Głogowskim pozostałej, fundusz ten odebranym nie został.

Zachodzi wiec niezbędna i gwałtowana potrzeba przyspieszenia zwrotu rzeczonego funduszu z masy śp. Michała Głogowskiego a po wyszukaniu w aktach biura powiatu (…) już zatwierdzonego na ogrodzenie cmentarza, przystąpienia do wykonania robót. Gdyby zaś fundusz pokładnego okazał się niedostatecznym, na resztującą kwotę od sumy auczlagowej należy uformować rozkład kosztów na parafian.
Fundusz zaś w mowie jest następujący podany przez Dozór Kościelny:
-
przy Dozorze Kościelnym pod koniec r. 1853 znajduje się R.{ubli} 104 koron 20
-
w masie śp. Głogowskiego do r. 1843 R. 142 k. 80
-
w ogóle rubli 247.
Ponieważ reperacje powyżej wyrażone, jako pomniejsze, Dozór Kościelny obowiązuje się uskutecznić sposobem dobrowolnym bez wpływu auszlagu, nie zachodzi przeto potrzeba takowego sporządzania. Na tym protokół powyższy ukończono i zamkniętym został. Podpisy złożyli: Prezes Dozoru Kościelnego Parafii Rzymsko Katolickiej Duba W. Dobrzelewski Wincenty[7] w/z Gałczyńskiego[8], proboszcza Duba; budowniczy powiatu hrubieszowskiego Wlonkowski; dziekan Dekanatu Hrubieszowskiego X. F. Sk(…)
