Już w lipcu 1656 r. wykładał na Akademii Zamojskiej retorykę.[1] Kanonię przyznano mu 28 marca 1657 r.[2] W kwietniu 1657 r. ks. Andrzej (junior) Abrek i Jan Unikowski posprzeczali się o stalle i tzw. „równość” kanonii, spór musiał łagodzić ordynat Jan II Zamoyski.[3] W kwietniu 1658 r. ks. Andrzej Abrek wygłosił po raz pierwszy homilię u zamojskich franciszkanów: „Trzeba aby jeden oddał życie za lud”. Rudomicz pochwalił w swoim dzienniku to kazanie.[4] W kwietniu 1658 r. odbyły się prymicje ks. Abreka, który uczcił to wydarzenie huczną ucztą, podejmując akademików i wielu innych zaproszonych gości.[5] W grudniu Rudomicz wspomina o ożenku bliżej nieokreślonego ludwisarza z wdową spokrewnioną z ks. Abrekiem.[6]
W maju 1659 r. ks. Abrek został kwestorem Akademii Zamojskiej.[7] W sierpniu 1660 ks. Abrek był wymieniany jako prepozyt kościoła w Tarnogrodzie.[8] W lutym 1661 r. minęła 28 rocznica urodzin księdza.[9] W marcu 1661 r. ks. Andrzej (junior) Abrek był przez Rudomicza tytułowany: doktorem filozofii, zwyczajnym profesorem, kanonikiem zamojskim i prepozytem tarnogrodzkim.[10] We wrześniu 1661 r. ks. Abrek wyjechał do „obcych krajów”, z zagranicy powrócił w marcu 1663 r.[11] W czasie pobytu Abreka we Włoszech (Rzym) wojsko francuskie wkroczyło do Italii (z zemsty za obrazę ich posła) relacjonował Rudomicz. Polacy w tym czasie nie wyjeżdżali na studia do Włoch.[12]
Ksiądz Abrek często uczestniczył w łagodzeniu sporów zaistniałych wśród mieszczan zamojskich.[13] W maju 1664 r. ks. Abrek został mianowany doktorem świętej teologii i wybrano go na rektora Akademii Zamojskiej.[14] Od tego czasu uczestniczył w comiesięcznych dysputach na uczelni.[15] W maju 1665 r. ponownie wybrano go rektorem akademii. W tym samym czasie został mianowany na scholastyka.[16] Uroczyste wprowadzenie przewielebnego ks. Andrzeja (juniora) Abreka na prałata scholastyka odbyło się we wrześniu 1665 r.[17] W październiku tegoż roku jego magnificencja ks. rektor Andrzej jn. Abrek bardzo ubolewał, że przewielebny ks. [Mikołaj Andrzej] Zychini lekceważąc go, przyjął prezentę na scholastyka i proboszcza tomaszowskiego od j.m p. [Zdzisława] Zamoyskiego, przeciwko któremu wystosował odpowiedni protest.[18] Natomiast Marcin Zamoyski, późniejszy czwarty ordynat, w kwietniu 1666 r. żalił się z kolei na Abreka, że tenże podburza lud przeciwko niemu na kazaniach.[19]
