W 1697 r. w poniedziałek przed świętem patrona Królestwa Polskiego św. Wojciecha, w sali komisarzy zamku zamojskiego odbyło się uroczyste posiedzenie sądu przeciwko Józefowi Izraelowiczowi (Nosalczykowi), synowi Izraela, o regulację następujących zobowiązań:
-
o odsetki w wysokości 60 zł (za ¾ roku) od kwoty 1000 zł, zapisanej na kamienicy Nosalczykowskiej w 1673 r. [występujący ks. Tomasz Uliński senior wikariusz kolegiaty zamojskiej, który reprezentował zarówno siebie jak i całe kolegium duchowne]
-
o kwotę 340 zł zapisaną w 1684 r. na wyderkaf na tejże kamienicy [występujący plenipotent księdza dziekana kolegiaty zamojskiej, ks. Stanisław Rutowski, ówczesny proboszcz kaplicy św. Mikołaja]
-
o wykup klejnotów przekazanych Izraelowiczowi w zastaw za sumę 500 złp. przez małżonkę Stanisława Micowskiego (zamężną primo voto z nie żyjącym już Michałem Malczowskim). Micowski okazywał przed sądem pieniądze na wykup, ale Izraelowicz nie mógł temu zadośćuczynić, ponieważ zastawił kosztowności u kogoś innego na większą sumę [występujący plenipotent Jacenty Ilkowski]
-
o kwotę 1000 zł potwierdzoną dwoma zapisami [występujący Mosek Majerowicz patrz cesja z maja 1693 r.]
-
o 1/3 części kamienicy (Zamenhofa 12) należną od 1678 r. synowcowi Józefa Izraelowicza – Abramowi Abramowiczowi, którą odkupił od niego Fajbuś Eliaszowicz z żoną Esterką Slomowiczówną [występujący Fajbuś Eliaszowicz z żoną]. Pierwszym mężem Esterki był Majer Aaronowicz. Fajbuś Eliaszowicz na poparcie swoich i żony roszczeń przedłożył pismo Starszyzny Żydowskiej z 1691 r., w którym to dokumencie spisanym w języku hebrajskim, Izraelowicz złożył przysięgę, że nie rości żadnej pretensji co do trzeciej części kamienicy, którą Fajbuś kupił z żoną od synowca Izraelowicza.
Józef Izraelowicz stanąwszy przed sądem w 1697 r. nie negował swojego zadłużenia wobec wikariusza i dziekana. Sprawę wykupu klejnotów zgłoszoną przez Stanisława Micowskiego załatwił polubownie i ugodowo, przydając do kwoty zastawu 1000 zł dodatkowe 100 zł i pewną część w swojej kamienicy. Natomiast sprawę zgłoszoną przez Fajbusia Eliaszowicza miał rozsądzić sąd zamkowy w składzie: marszałka dworu Tomasza Garnuchowskiego; Pawła Piotrowskiego i Stanisława Niewieskiego[1], doktora filozofii i asesora sądu. Izraelowicz utrzymywał bowiem, że Esterka Slomowiczówna wraz ze swoim pierwszym mężem dali w zastaw 1200 zł bratańcowi Izraelowicza, które według niego „dotąd są wymieszkane, a nie kupnym sposobem” nabyte.
Po wysłuchaniu wyjaśnień wszystkich stron konfliktu sąd komisarski aprobował długi Izraelowicza wobec duchownych oraz podtrzymał słuszność pretensji Micowskiego i Majerowicza. Odnośnie roszczeń Fajbusia Eliaszowicza i jego żony Esterki co do trzeciej części kamienicy Izraelowicza, sąd uznał ich pretensje na podstawie urzędowego pisma, w którym Izraelowicz osobiście potwierdził transakcję na rzecz żony swojego synowca, Ryfki Lazurowiczównej. Transakcji kupna wówczas nie sprzeciwiał się, a nawet potwierdził to swoją przysięgą. Przez dziewiętnaście lat Izraelowicz nie składał żadnej pretensji co do tej własności. Sąd utrzymał w prawach Eliaszowiczów i ich sukcesorów trzecią część kamienicy Izraelowicza, nakazał cześć tę oddzielić i naznaczyć, ponieważ Izraelowicz utrzymywał, że Eliaszowicze zajmują więcej niż należną im część powierzchni tego domu. Zezwolił jednak na odkupno tej trzeciej części kamienicy przez Izraelowicza za sumę 1200 złp., w czym przyznawał mu pierwszeństwo wykupu. Majerowicz i Eliaszowicz byli współlokatorami kamienicy Izraelowicza.
Zgodnie z dekretem wydanym przez Sąd Komisarski Zamojski, w kwietniu 1697 r. Józef Izraelowicz z żoną Temerlą Szymanowną dokonali działu kamienicy (1200 złp.) In Foro Salarino Platea vero Juderorum na rzecz Fajbusia Eliaszowicza. Akta miejskie zachowały ten zapis, a jednocześnie opis kamienicy Izraelowicza. Cześć należącą do Eliaszowiczów opisano następująco:
sklep po lewej ręce z przychodu do kamienicy, murowany. Na górze izba z komnatą, ściany murowane, okna wychodzące na Rynek Solny. Przy alkierzu (komnacie) była kuchenka i niewielkie miejsce pod schodami, które prowadziły na strych. Strych nad komnatą murowaną i stajenka niewielka na tyle dolnym także należały do Fajbusia i Esterki Eliaszowiczów.[2] W sąsiedztwie akta wymieniały braci Moszkowiczów, Abrahama i Jakuba.
Część kamienicy należącą do Józefa Izraelowicza opisano w aktach następująco:
sklep wchodząc do kamienicy po prawej ręce wierzchni, przy tym sklepie komora z dylów postawiona, szeroka jako sklep ten idzie. Sklep dolny, podziemny pod podsieniem i sklepami górnymi. Wielki jeden i sklep drugi na prawej ręce wchodząc. Izba dolna wielka z alkierzem, do tej izby kuchnia porządna, z której sklepik wchodząc po lewej ręce murowany, a ten idzie pod schody górne. W sąsiedztwie akta miejskie wymieniały także braci Moszkowiczów, Abrahama i Jakuba.
Trzecią część kamienicy Izraelowicza, należącą do Moszka Majerowicza opisano w aktach następująco:
izdebka z alkierzem na górze leżąca naprzeciw izby Fajbusia Eliaszowicza. Za alkierzem był na komórka na schowki, skierowana na tył kamienicy. Przy izdebce kuchnia i sala, na której ku zatyłowi dwie komórki, jedna na drugiej ze schodami i gankiem, który ciągnie się za tymi komórkami ku samym zatyłkom. Na tym gmachami strych z tarcic.
Fajbus Eliaszowicz i jego żona Esterka Slomina mieszkali w kamienicy Izraelowicza na Rynku Solnym przy ul. Żydowskiej kolejne trzynaście lat. W sierpniu 1710 r. sprzedali swoją trzecią część domu za 1200 złp. wdowie Grunie Irszowej. W sąsiedztwie mieszkali wówczas: Berko Abramowicz i Irsz Jakubowicz.
Zamość, Rynek Solny, Kamienica Nosalczykowska, 1921 r. J. Bułhak, zdj. z kolekcji Ewy Dąbskiej
Transakcje handlowe w otoczeniu Kamienicy Izraelowicza
Nosalczykowie[3] osiedlili się w Zamościu już w 1638 r.[4] W tym czasie na Rynku Solnym odnotowano tzw. „Kamienicę Nosalczykowską” nazywaną w późniejszym okresie „Kamienicą Izraelowiczowską” od kolejnego właściciela. Akta miejskie zachowały wiele transakcji handlowych dotyczących sąsiedztwa domu Józefa Izraelowicza w tym rejonie miasta. Pierwsze zapiski pochodzą ze stycznia 1669 r. Jego dom graniczył wówczas z domem Stefana Ławryszowicza i Reginy Chylińskiej, mianowanych obywatelami Lwowa. Od nich kupił ten dom Żyd Abram Moszkowicz i Ela za 1500 złp.
Również w styczniu 1669 r. akta miasta Zamościa odnotowały w sąsiedztwie Józefa Izraelowicza alias Nosalczyka dom Slomy Abramowicza i Moszkowiczów Aarona i Naji, którzy na swojej posesji zapisali wyderkaf 500 zł na rzecz Kapituły Zamojskiej. Dom Moszkowiczów był zbudowany częściowo z cegły – in parte ex lapide cocto exaedificata. W lipcu 1673 r. Józef Izraelowicz dokonał zapisu na kamienicy (wyderkaf) na kwotę 1000 złp. na rzecz ks. Jana Sieprawskiego[5], doktora świętej teologii, kustosza i kanonika kolegiaty zamojskiej, prepozyta tomaszowskiego i proboszcza tartakowskiego. W sąsiedztwie Nosalczyka mieszkali wówczas Abram Moszkowicz i Aaron Moszkowicz.
W styczniu 1675 r. odnotowano w aktach miejskich zapis sumy 1400 złp. na kamienicy na rzecz Józefa Izraelowicza. Zapisu dokonał Wojciech Tomisławski, podczaszy bełski. Sąsiadami byli: Aaron Moszkowicz i Abram Moszkowicz. W tym samym roku we wrześniu niejaki Jan Smoczyński zapisał sumę 500 złp. na kamienicy w Rynku Solnym przy ul. Żydowskiej na rzecz Aarona Moszkowicza i Haji (Lewkowiczównej). W sąsiedztwie odnotowano Józefa Izraelowicza i Abramowicza.
W październiku 1676 r. dokonano wyceny kamienicy, w której mieszkał profesor Akademii Zamojskiej Walenty Tuszowski na sumę 4.813 złp. W sąsiedztwie mieszkali Józef Izraelowicz i Homa Abramowicz. Natomiast w maju 1684 r. Żyd Moszkowicz, przedstawiciel starszyzny zamojskiej synagogi, który wówczas tymczasowo mieszkał w Zamościu oraz Jonas Abramowicz, mieszkaniec Zamościa, sprzedali część kamienicy w Rynku Solnym przy ul. Żydowskiej za 1500 złp. na rzecz Jakuba i Sary Moszkowiczów. W sąsiedztwie mieszkali: Józef Izraelowicz alias Nosalczyk i Szloma Abramowicz. W maju 1693 r. Moszko Majerowicz dokonał cesji 1200 złp. na kamienicy w Rynku Solnym na rzecz Fajbusia i Estery Eliaszowiczów. Sąsiadami byli: Abraham Moszkowicz i Aaron Moszkowicz.
Józef Izraelowicz i jego żona Temerla (Simonowiczowna) posiadali także dom przy ul. Szewskiej w Zamościu. W maju 1672 r. akta miejskie odnotowały sprzedaż przez nich tego domu za 800 złp. na rzecz Lejzera Mendlewicza i Cyrli Michałownej. Sąsiadami tej posesji byli: Leon Ickowicz i Krzysztof Brzozowski. Na Rynku Świętokrzyskim Przedmieścia Lwowskiego Izraelowiczowie także posiadali dom o wartości 500 złp., który przekazali w maju (1669-1672) darowizną podczaszemu bełskiemu Wojciechowi Tomisławskiemu. Odnotowano także sąsiedztwo Izraela Nosalczyka na Przedmieściu Janowickim we wrześniu 1686 r. przy transakcji zapisu sumy 100 złp. przez Stafana Sawickiego na rzecz Gabrieli i Daniela Kosteckich.
Zamość, Rynek Solny, autor Maria Hiszpańska-Neuman, zbiory Muzeum Zamojskiego, z kolekcji Ewy Dąbskiej
Dekret Sądu Komisarskiego Zamku Zamojskiego
____________________________________________________________________________
Ad actum Zamoscy in judicis commissarialibus Arcis Zamoscensis[6] Feria Secunda pride festi sancti Adalberti Regni Polonispatroni Anno Domini Milessimo Sextensimo nonaqesimo Septimo
Na terminie dzisiejszym z pisanego pozwu przypadającym wielebny JM ksiądz Tomasz Uliński, senior wikariusz kolegiaty zamojskiej, swoim i całego kolegium swego imieniem osobiście stojąc, afektował żeby sprawa z jego aktoratu niewiernemu Izraelowiczowi intentowana względem tysiąca złotych principalnej sumy, na kamienicy jego w roku tysięcznym sześćsetnym siedemdziesiątym trzecim {1673} Feria Secunda ante Festum Sancta Margerethia Virginis Proxima {poniedziałek, przed świętem św. Małgorzaty Dziewicy} przed urzędem wójtowskim zamojskim zapisanej tudzież ratione zatrzymanego interesu za trzy ćwierci roku {dopisek na marginesie: za te 3 ćwierci roku przypadło złp 60} fina liter była osądzona. Na który termin stawili się i inni creditores tegoż Izraelowicza z dokumentami próbując długów od niego sobie winnych. To jest JM Xiądz Stanisław Rutowski, proboszcz kaplicy Św. Mikołaja, plenipotent przewielebnego JM Xiędza Dziekana kolegiaty zamojskiej, ten produkował urzędowy także zapis wójtowski w roku tysięcznym sześćsetnym osiemdziesiątym czwartym {1684} Feria Secunda in crastimo Festi Sancta Dorothea Virginis et Martinis {poniedziałek, po świecie św. Doroty Dziewicy i Męczennicy} na sumę złotych trzysta czterdzieści dwa {342} wyderkafowym sposobem przez tegoż Izraelowicza zeznany, do tegoż kamienice się referujący JM pan Stanisław Micowski przez plenipotenta swego sławetnego Jacentego Ilkowskiego (?), upominał się pewnych klejnotów JM pani małżonki swojej, przez nieboszczyka pana Michała Malczowskiego, pierwszego jej małżonka w pięciuset złotych zastawnych, kartą tego Izraelowicza ręka podpisaną wyrażonych które klejnoty albo fanty, gotów był JM pan Micowski według dekretu tutecznego wykupić i pieniądze w sądzie tutecznym prezentował, a Izraelowicz nie gotów ich był oddać, zastawiwszy je u kogo innego w większej sumie.
Czwarta pretensja niewiernego Moska Majerowicza o tysiąc złotych, dwiema zapisami, w urzędzie tymże wójtowskim zamojskim przez namienionego Izraelowicza asekurowany. O którą sumę pozywał go tenże Majerowicz, do sądu tutecznego, o czym szerzej w sobie opiewa proces i dekret Feria Tertia in crastimo Festi Sanctorum Trium Regum Proxima {wtorek, po święcie Trzech Króli}.
Piata pretensja niewiernego Fajbusia Heliaszowicza i żony jego, który allegował i urzędowym zapisem probował, że w kamienicy tegoż Józefa Izraelowicza ma trzecią część, przez antecesora swego, nieboszczyka Majera Aaronowicza i Esterkę Slomowiczową, żonę jego, a teraźniejszą żonę swoją, u Abrama Abramowicza synowca Izraelowiczowego, w roku tysięcznym sześćsetnym siedemdziesiątym ósmym {1678} Feria Sexta ante Dominicam Septeagesima proxima {piątek przed niedzielą siódmym dniem miesiąca}, dziedzictwem i wiecznością kupioną (i tedy namienieni kredytorowie prosili aby im Józef Izraelowicz popłacił ich sumy i interesa albo jeśli nie ma w gotowiźnie, jak twierdzi, żeby im części w jego kamienicy w nagrodę tych sum i pretensji wydzielone były). Oprócz Fajbusia Heliaszowicza, który żądał aby przy kupnie i dziedzictwie trzeciej części żona jego była zachowana, który Fajbuś na podporę zapisu żonie swojej służącego, produkował pismo przed urzędem i starszyzną Żydów zamojskich zeznane, w którym owa zeznaje Starszyzna, że Izraelowicz w roku tysiącznym sześćsetnym dziewięćdziesiątym pierwszym { 1691} przysięgał przed nimi na Dziesięcioro Bożego Przykazania iż nie ma do tej trzeciej części kamienicy, którą u synowca Izraelowiczowego, antecesor Fajbusiów z żoną swoją kupił, nic pretendować jako szerzej w sobie owa karta po hebrajsku pisana opiewa.
Ex ad verso {z przeciwnej strony} Józef Izraelowicz osobiście stając nie negował długu JM wikarych i JM X. Dziekana zamojskiego. Względem zaś pretensji JM. p. Micowskiego, odpowiedział, że się z nim zgodził, przyczyniwszy mu do 1000 zł sto złotych i przydawszy pewna część w kamienicy. Co się tyczy Fajbusia Heliaszowicza, allegował iż żona jego z pierwszym mężem swoim na zastaw dali bratańcowi jego dwanaście set złotych, które dotąd są wymieszkane, a nie kupnym sposobem.
Sąd niniejszy Komisarski Zamku Zamojskiego (na którym zasiadł jaśnie wielmożny jegomość Thomasz Garnuchowski, marszałek dworu JW. JM Dobrodziejki, miejsca tego Paniey, JM pan Paweł Piotrowski, JM pan Stanisław Niewieski Filozofiej Doktor sądów tychże asesor) controwersyi stron wysłuchawszy i munimenta do tej sprawy należące przeczytawszy, dług IchMościów Xiędzów Wikaryow i JeMści Xiędza Dziekana, tudzież JM pana Micowskiego według klejnotów pretensję, na ostatek dług Moska Maierowicza aprobuje, i żeby tym creditorom we dwóch częściach kamienice Izraelowicza proportionaliter, według ich sum były wydzielone części, deklaruje. Do którego wydziału naznacza i deputuje urząd wójtowski zamojski, który na pierwszą namienionych panów creditorów reguisitią, niech zejdzie do przerzeczonej kamienice i ten dekret exequuie: co ma uczynić pod łaską jaśnie wielmożnej jej mości dobrodziejki miejsca tego pani i ich mościów panów opiekunów.
Co się tyczy trzeciej części kamienicy, którą Fajbuś Heliaszowic imieniem żony swojej pretenduje, przychylając się do zapisu urzędowego, przy którym sam że Józef Izraelowicz był obecny. Jako przydany żonie synowca swego Ryphce {Ryfce} Lauzurowiczownie. A temu kupnu na ów czas nie kontradykował, i owszem je utwierdził przysięgą swoją, przed Starszyzną Żydowską na Dziesięciorgu Bożego Przykazania wykonawcą, a do tego, że owo kupno, jest spokojną posesją przez lat dziewiętnaście aż do tego czasu stwierdzone, przeciwko któremu tenże Izraelowicz, żadnej prawnej nie uczynił pilności, albo protestacji, przeto żone Fajbusia i jej sukcesorów przy tej części zachowuje, z tym jednak dokładem, aby namieniony urząd wójtowski, tę część oddzielił i naznaczył, ponieważ Józef Izraelowicz mocno twierdzi jakoby miał Fajbus i z żoną swoją trzymać więcej niż połowę kamienicy. Wolno jednak tę trzecią część będzie odkupić Józefowi Izraelowiczowi lubo sukcesorom jego za sumę dwunastu set złotych jako opiewa zapis: w czym się mu bliskość przyznaje. Na ostatek aby o ten podział wszyscy creditores et indicents wspólnym się sumptem u wójtowskiego urzędu postarali, deklaruje i nakazuje powagą dekretu niniejszego.
Ex protocollo Cuusand Commisis(>>) Arcis Zamoscensis extradit(is?).
_______________________________________________________________________________________________________
Biorąc zatem pod uwagę wszystkie powyższe ustalenia, należało sobie zadać pytanie, który dom na Rynku Solnym należał do Izraelowicza. W tamtym czasie akta miejskie nie odnotowały numeracji domów w mieście. Ich położenie dookreślano po tzw. sąsiedztwie. W przypadku kamienicy Izraelowicza (Nosalczykowskiej) ciekawą wskazówkę przekazała badaczka historii zamojskich Żydów sefardyjskich, Janina Morgenstern w jednym ze swoich opracowań.[7] Otóż, Aaron de Campos Żyd Sefardyjczyk był właścicielem domu w Rynku Solnym w Zamościu. Miał dom narożny, który graniczył z domem Żyda polskiego Nosalczyka. Po Aaronie odziedziczyli go jego synowie: Mojżesz i Abram Manuel. Rodzina de Campos na czele z Mozesem de Campus (Kampos) przybyła do Zamościa za czasów drugiego ordynata około 1623 r., przypuszczalnie z Holandii, pomimo, że w aktach miasta był określany jako Judeus Italicius Zamoscensis.
Rodzina de Campos – Żydzi Sefardyjscy
1623 r. – Mozes (Moysis, Mojżesz) de Campus (Kampos)
– Aaron de Campos – Rynek Solny (dom narożny) – nie żył w 1638 r.
1638 r. – Abram Manuel de Campos (syn Aarona) – ul. Żydowska ?– sprzedaż swojej części domu w innemu Żydowi sefardyjskiemu Dawidowi Gaun’owi
1638 r. – Hanna (Chana) de Campos – wyszła za Żyda polskiego Bera, mieli dom przy ul. Żydowskiej, sprzedali w 1638 r. W 1641 r. kupili dom w Rynku Solnym. Oficjalnym nabywcą była Chana. Żydom polskim utrudniano jeszcze wówczas nabywanie domów w mieście. Hanna kupiła dom za 1200 złp. Postawiono jej warunek. Nabywca w ciągu 3 lat ma wybudować w tym miejscu inny murowany dom.
1641 r. – Mojżesz de Campos (syn Aarona) – Rynek Solny – konfiskata w 1641 r. części domu synowi Mojżesza (nie wiemy jak miał na imię syn Mojżesza?) dlaczego go skonfiskowano?
1641 r. – Rachel de Campos – córka Moysis de Campus
1641 r. – Refka de Campos – córka Moysis de Campus
1641 r. – Abraamus Campus – brat Moysis de Campus
____________________________________________________________________
Ewa Lisiecka
Dziękuję bardzo Ewie Dąbskiej za cenne wskazówki do artykułu i oprawę zdjęciową.

