Kamienica Akademicka

Współczesny widok Kamienicy Akademickiej (druga od lewej), fot. Ewa Lisiecka 2025 r.
W czasie pierwszej lustracji miasta przeprowadzonej w 1591 r. trzy posesje pierzei wschodniej Rynku Wielkiego 5 (obecnie nr 8), 6 (obecnie nr 6), 7 (obecnie nr 4) i jeden plac pusty 8 (obecnie nr 2) należały do Hanusa Barthla[1]. W marcu 1593 r. Barthl dokonał darowizny domu na rzecz Ludwika Birhingle i jego córki Katarzyny, jednak ci już w marcu tego samego roku odsprzedali go Ormianinowi Krzysztofowi Popowiczowi. Ormianie sprzedali ten dom w maju 1609 r. za sumę 700 zł. Dom pod numerem 6 kupił profesor medycyny Akademii Zamojskiej Szymon Birkowski.[2] Dlatego właśnie kamienicę mieszczańską przy Rynku Wielkim 6 przyjęło się nazywać „Birkowskiego” lub „Akademicką. Szymon Birkowski wzniósł w tym miejscu jednopiętrową kamienicę, której budowa trwała od 1609 r. do 1616 r.[3] Zarys tego domu jest nadal widoczny w partii okien pierwszego piętra. Pod względem architektonicznym jest to jedna z ciekawszych kamienic mieszczańskich Rynku Wielkiego w Zamościu. Jej portal wejściowy wykazuje związek z manierystyczną „szkołą” i warsztatem Santi Gucciego w Pińczowie.[4] Do dzisiaj gmerk Birkowskiego z inicjałami „SB” znajduje się w kartuszu, w portalu z nadświetlem, na pierwszym piętrze. Birkowski przed śmiercią (zm. 1626 r.) zapisał cały swój majątek Akademii Zamojskiej, w tym kamienicę.[5]
Zamość, elementy zdobnicze portalu wejściowego kamienicy RW 6 , tzw. guzy Gucci’ego i jajownik (wole oczy), fot. Ewa Lisiecka 2010
Akademicy w 1639 r.* sprzedali dom aptekarzowi i burmistrzowi miasta Wojciechowi Grabowiczowi, który wcześniej mieszkał na Rynku Wodnym.[6] Kamienica należała do niego około dekady bowiem w 1649 r. wymieniani są w aktach miejskich sukcesorzy Grabowicza. Dopiero w marcu 1654 r., po śmierci aptekarza i rajcy, dokonano podziału kamienicy na cztery części. Nazywano ją w tym czasie „Grabowiczowską”. W sąsiedztwie mieszkali Andrzej Abrek (RW 4) i Auxenty Owanisowicz (RW 8). Akta miejskie przechowały zapisy podziału kamienicy pomiędzy spadkobierców:
Agnieszka Skopowszczanka, (primo voto Grabowiczowa), w tym czasie już żona Jana Paprockiego, otrzymała część po najmłodszej, zmarłej córce Annie Grabowiczównej: sklep gdzie znajdowała się apteka, z drzwiami żelaznymi i okiennicami ku podsieniu, naprzeciwko tegoż sklepu komorę, pół kuchni za sklepem zaraz, pół piwnicy co do niej schody z sieni, pół strychu nad górną izbą od ściany pana Abreka.
Stanisław Grabowicz[7] małoletni syn Grabowicza, w jego imieniu jako odbierał spadek opiekun Marcin Braszewicz: izba na dole murowana zasklepiona, pół kuchni wedle izby ze strychem całym nad tą izbą i pół piwnicy, do której także wchodzi się z sieni.
Krystyna Grabowiczówna, córka Grabowicza, w tym czasie żona Aleksandra Radaszkiewicza, pisarza wójtowskiego: izba na górze, z której okna wychodzą na rynek z alkierzem, z sienią przednią, z kuchnią i pół strychu od ściany kamienicy pana Owanisowicza.
Jan Grabowicz, najstarszy syn zmarłego Grabowicza: komnata przy izbie wielkiej, z której drzwi na schody sienne, a drugie do izby, które wolno zamurować i do sieni chodzić. Piwnica cała, do której schody z rynku, kuchenka w sieni w murze i ogród cały na Podgroblu.

Zamość, elementy zdobnicze portalu wejściowego kamienicy RW 6, uskrzydlone główki aniołków, fragmenty astragalu (perełkowania), fot. Ewa Lisiecka 2010
Podział kamienicy z 1654 r. pomiędzy spadkobierców ujawnia jej ówczesne rozplanowanie oraz układ poszczególnych pomieszczeń dolnych i górnych oraz strychu i piwnic. Z roku 1684 zachował się opis domu: „wiązanie i dach z krokwiami cale wszytek zły, izby obie, większa w ziemię weszła i drzewo w ścianach wypaczałe, dach potrzebuje nowej restauracji i wiązania” (Stanisław Kmeller – 6 luty i 10 czerwca).
W roku 1685 wnuk Wojciecha Grabowicza, profesor filozofii Akademii Zamojskiej ks. Franciszek Kazimierz Grabowicz[8] zawarł w październiku transakcję handlową z krawcem Barth’em. Zastawił połowę kamienicy „Grabowiczowskiej” za sumę 1200 zł Mikołajowi Barth’owi i jego żonie Mariannie Romanowczykownej. W tym czasie w sąsiedztwie mieszkali: Adrian Krobski, przed nim Andrzej Abrek (RW 4) i Auxenty Owaniszewicz (RW 8). W listopadzie 1685 r. nowy właściciel dokonał inwentaryzacji tej części kamienicy, dzięki czemu możemy poznać dosyć dokładnie jej rozplanowanie i częściowy wystrój.[9]

Zamość, fantazyjne „poszarpane” zwieńczenie portalu kamienicy RW 6, po środku kartusz herbowy, fot. Ewa Lisiecka 2010
Kamienica „Grabowiczowska”
W 1689 r. kamienica była jednopiętrowa. Opis dotyczy tylko połowy domu, którą ks. Grabowicz zastawił Barth’owi. Dlatego właśnie mowa jest o dwóch oknach na piętrze, chociaż cała kamienica miała, także w tamtym czasie, cztery okna. Opis wskazuje na to, że okna były wielopolowe, co charakteryzuje tę kamienicę rynkową do dzisiaj. Ramy okienne były zniszczone, zbutwiałe i zgniłe. Ochraniały je dębowe okiennice. Okna były okratowane.

Zamość, gzyms z owalnym nadświetlem nad oknem kamienicy RW 6, fot. Ewa Lisiecka, 2010 r. 
Opis wnętrza kamienicy:
Pomiędzy oknami znajdowały się szafy z półkami, bez szuflad, z podwójnymi drzwiczkami, które kiedyś miały zamknięcia na zamki. W murze pomieszczenia była wmontowana szafka „snycerskiej rzeźby” z drzwiczkami przez całą jej wysokość, do której także brakowało zamków. Dookoła pomieszczenie było obwiedzione dębowymi listwami, w których znajdowało się dziesięć wyrzeźbionych twarzy. Dookoła izby stały ławy dębowe z dwunastoma szufladami mniejszymi, brakowało czterech. Dwie z tych szuflad były większe. Wszystkie obrobione snycerską robotą. Stół w izbie był w dobrym stanie, częściowo wykładany terakotą. Z izby do komnaty prowadziły dębowe drzwi obrobione snycerską robotą, na zawiasach z antabą oraz  zamkiem i kluczem. Komnata miała dwa okienka, do izby i do sieni.  Pomieszczenia ogrzewał nowy piec z zielonych kafli. Podłoga w izbie była w niezłym stanie, a pułap drewniany. Do dzisiaj zachował się w dobrym stanie, ze znakami rozety, specyficznego znaku rozpoznawczego zdolnego snycerza.
W sieni, przed izbą stała dębowa szafa zamczysta stolarskiej roboty z półkami, z podwójnymi drzwiczkami bez zamków. Przy szafie znajdowała się drewniana listwa ciągnąca się od izby do kuchni. Przy kuchni w murze wmontowano szafę z drzwiczkami w ozdobną kratkę, z półkami, bez zamków. W sieni były dwa okna bez kwater, bez szyb i okiennic, a ramy w nich były zgniłe. Pułap nad sienią był w dobrym stanie oprócz przyczółków, które zaczął poprawiać i budować na nowo nowy lokator. W kuchni znajdował się piec chlebowy. Z sieni, przez drzwi na zawiasach schodziło się do izby dolnej. Sklepiona izba nie posiadała dwóch ścian murowanych, te były założone tarcicami. Murowane ściany były w tej izbie od zachodu słońca i od miedzy kamienicy Auxentego Owanisowicza, a drewniane od wschodu słońca i miedzy kamienicy Krobskiego.
Na strych prowadziły z sieni dobre schody przez drzwi na zawiasach i z wrzeciądzem. W tym czasie dach nad wyżej opisanymi pomieszczeniami był w złym stanie. Pokryty był gontami z dużą ilością ubytków. Lustracja nic nie wspomina o attykach w tym czasie, których zapewne jeszcze nie było na kamienicy. W sąsiedniej kamienicy (RW 8) mniej więcej w tym właśnie czasie powstała attyka.[10] Krokwie i łaty były spróchniałe. Kominy dobre, wszystkie murowane. Rynna nad izbą dolną od kamienicy Krobskiego była nowa. Druga rynna nad mieszkaniem od rynku była także w dobrym stanie, ale mur pod nią był cały zbutwiały.  Schody wyprowadzające z górnego mieszkania miały poręcze i ozdobione były toczonymi balaskami. W środkowej części schodów były drzwi, w pół otwierające się, z zamkiem żelaznym i wielkim żelaznym hakiem.
Dolna, sklepiona izdebka miała z jednej strony drzwi na zawiasach z wrzeciądzem, a z drugiej strony na zewnątrz z żelazną zasuwką. Oszklone okno zabezpieczała dobra żelazna krata. W izbie był zielony piecyk przymurowany do ściany. Sklepik murowany był ze wszystkich stron. Ściany poboczne w izbie i w sieni  oraz środkowa w mieszkaniu były porysowane (popękane).

Zamość, manierystyczny (późny renesans) portal kamienicy w Rynku Wielkim nr 6, fot. Ewa Lisiecka, 2010 r.

Zamość, portal kamienicy Akademickiej, zbiory Ewy Dąbskiej 
Wejście na samym dole, z podsienia do sieni, prowadziło poprzez drzwi zamczyste (obite blachą), z kluczem i z okiennicą wpół zamykającą się. Naprzeciw tego sklepiku znajdowała się drewniana budka w dobrym stanie, z drzwiami i z oknem. Jej obecność przy (RW 6) potwierdzał testament Jana Paprockiego z roku 1669, który na podsieniu kamienicy miał budę zbudowaną, którą dostał od Kramarza Stephana, bo ten był mu winien 30 zł.[11] Ponadto Jan Paprocki wspomina w swoim testamencie incydent do jakiego doszło w sąsiadującej z nim kamienicy „Grabowiczowskiej” (RW 6): w sąsiedniej kamienicy doszło do wypadku z powodu zaniedbań w naprawach zabudowań na zatyłkach. Drewniane części, sąsiadujące ze sobą ścianki, pułapy górne były tak przegniłe, szczególnie od strony kamienicy Grabowicza, że ludzie spadali jako nieboszczyk Pan Jan Grabowicz.

Zamość, Rynek Wielki 6, elementy zdobnicze portalu wejściowego, ząbkowanie, półkolumny, rozety, astragal, liście akantu, kanelury, ludzkie twarze, fot. Ewa Lisiecka, 2010 r.  
Do piwnicy kamienicy RW 6 prowadziły schody, w połowie których znajdowały się drzwi na zawiasach i hakach. Na dole schodów do piwnicy były drugie drzwi, w których brakowało jednej połowy. Na tyłach kamienicy stała drewniana stajenka, ale ściany i dach miała zniszczone.

Zamość, ornament diamentowy portalu wejściowego Kamienicy Akademickiej, fot. Ewa Lisiecka, 2010 r. 
Zapis inwentaryzacji z ksiąg miejskich:
Naprzód, w izbie na górze ku Rynkowi okna dwa, w jednym oknie cztery izby [szybki] złe, w drugim całe, jednak ramy w obu zbutwiałe i zgniłe. Kraty u nich lonżowane, żelazne, dobre i okiennice dębowe dobre. Przy tychże oknach szafy z drzwiczkami podwójnymi, z fachami [półkami] bez szuflad, zamków nie ma, ale były. Szafka w murze snycerską rzeźbą, drzwiczki od wierzchu aż do spodu przez zamek tylko, a nie szerzej przełupane, i zameczka nie ma u nich. Listwy takież dębowe rżnięte z twarzami (?) numero dziesięć. Ławy dębowe, wkoło w tejże izbie, z szufladami takimiż stolarskiej roboty. Szuflad wszystkich dwanaście mniejszych, czterech zaś takichże nie dostaje [brakuje], a dwie wielkich, drzwi dębowe u izby i komnaty z niej, oba snycerską robotą rżniete, z zamkami, kluczami, z zawiasami i antabami, okienek dwa z komnaty do izby i do sieni, oba dobre, piec nowy zielony. W izbie tejże stół dobry wzdłuż półtericotkowy (?) podłoga w izbie niezła. Połap drzewiany z wierzchu.

Zamość, portal na piętrze kamienicy RW 6 i inicjałami „SB” w kartuszu, zdjęcie z kolekcji Ewy Dąbskiej
Przed izbą tąż w sieni szafa dębowa stolarskiej roboty, dwoiste drzwiczki u niej, zamczysta bez klucza z fachami (?) alias z półkami w niej. Listwa drzewiana przy jednej stronie od drzwi przerzeczonej izby aż ku kuchni samej. Szafa w murze przy kuchni z drzwiczkami w kratkę, bez zamka, z półkami, okna dwa w tejże sieni bez kwater, albo raczej błon szklanych i bez okiennic, ramy tylko same złe zgniłe w nich, pułap także dobry nad sienią oprócz przyczółków tejże sieni , który de nowo Pan affectant zaczał budować. W kuchni piec do pieczenia chleba. Z tej sieni drzwi na izbę dolną, sklepioną wchodząc bez zamku na zawiasach: na tejże izbie ścian dwóch nic nie masz, tylko dwie murowane od miedzy kamienicy J.E.M. Pana Krobskiego i od zachodu słońca, a od wschodu słońca i od ściany Pana Azentego (Axentego) tarcicami tylko założone ściany.

Zamość, Rynek Wielki 6, filar międzyokienny z półkolumną rzymsko-dorycką (kanelury), zbiory Ewy Dąbskiej
Wschody z sieni przerzeczonej na strych dobre, z drzwiami na zawiasach i z wrzeciądzem, i dach ponad temiż wzwyż opisanymi mieszkania częściami  wszystek niedobry, bo z gontów opadł bardzo. Krokwie stare i łaty nad[pruchniałe]całe. Rynna od miedzy J.E.M. Pana Krobskiego nowa nad izbą dolną, druga rynna nad mieszkaniem od Rynku nie stara bardzo i niezła, mur tam pod nią cale zbutwiały, drzwi na tęż rynnę, oseki dwie dobre, schody z górnego mieszkania na dół idące, u nich z góry samej drzwiczki w balaski z haczkiem na zawiasach i ponad nim balasy toczone, i od dołu poręcze, także przy schodach, pośrodku tychże schodów drzwi w pół otwierające się, stolarskiej roboty z zamkiem żelaznym i hak wielki żelazny przy nich w pół także schodów.

Zamość, kamienica Rynek Wielki 6, fryz ozdobny i strop drewniany z rozetkami, zbiory Ewy Dąbskiej
Izdebka sklepiona, drzwi w niej na zawiasach z wrzeciądzem z jednej, a z drugiej strony zewnątrz z zasuwką żelazną, u niejże okno z kratą żelazną dobrą, i z szybami całymi w nim.  Piecyk zielony do ściany przymurowany w tej izdebce, sklepik murowany ze wszystkich stron wchodząc do sieni na samym dole z podsienia z okiennicą w pół się zamykającą i z drzwiami zamczystemi, z kluczem. Budka naprzeciw tego sklepiku drzewiana ze drzwiami i z oknem otwierającym się drzewianym, dobra.
Do piwnicy drzwi, z dolnych jedna połowa, drugiej nie masz połowy, schody dobre w niej i drzwi drugie w pół schodów drzewiane na zawiasach i hakach. W tyle tej kamienicy stajenka cała opadła, i z ścian, i z dachu, dylów pół piata przęsła w ścianach tejże stajenki jest dobrych tylko. Kominy wszystkie murowane dobre: ściany obie poboczne w izbie i w sieni, trzecia w pośrodku mieszkania ich porysowały się.

Zamość, Rynek Wielki 6, portal wewnętrzny z gmerkiem „SB'” w kartuszu, zbiory Ewy Dąbskiej
Więcej o kamienicy pod linkiem: https://zabytek.pl/pl/obiekty/zamosc-kamienica-mieszczanska-birkowskiego-akademicka?fbclid=IwY2xjawMDsvxleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBERXNaTUR6WDZCYTluZ0pSAR6mCRfb2Y0n5h4ZiSDDZAipafBghgZiKZNPzB0k1ePHsDEeD7XSbCSFHM989A_aem__TMNCF6Y53TVhtK1db44hQ

Ewa Lisiecka

[1] Pawlicki Bonawentura Maciej. Kamienice mieszczańskie Zamościa. Problemy ochrony. Politechnika Krakowska Wydział Architektury. Instytut Historii Architektury i Konserwacji Zabytków. Kraków 1999. s. 48, także: Horodyski Bogdan. Najstarsza lustracja Zamościa. Teka Zamojska, Rok I (V) Nr 4. X-XII, 1938, s. 203. W 1591 r. do Hanusa Bartla, Niemca należało w Zamościu 7 domów (w tym 4 w Rynku Wielkim) i 3 place. Ponadto miał własny browar i słodownie. Dzierżawił młyny w Zamościu i Żdanowie.
[2] W lutym 1593 r. Hanus (Hans) Bartel, który dokonał darowizny domu (RW.6) na rzecz Ludwika Birhingle i Katarzyny jego córki. Sąsiedztwo: dom (RW. 8 Hanusa(Hans) Bartelly (Bartel) Niemca, kupca. W marcu 1593 r. Ludwik Biringle (Birhingle), który sprzedał dom (RW.6) Krzysztofowi Popowiczowi Armenus (Ormianin). Dom znajdował się in prymario foro Circulo – Rynku Wielkim. Sąsiedztwo: dom (RW. 8 Hanusa(Hans) Bartelly(Bartel) Niemca, kupca. We wrześniu 1604 r. dom (RW.6) Krzysztofa Armeni. Sąsiedztwo: Maria Hans Barthlowa, wdowa po Hanusie Barthelu sprzedała dom (RW.4) rajcy Krzysztofowi Gostopiani (Częstopyany) dicto Łosicki. W maju 1609 r. Zuzanna, wdowa po Krzysztofie Gregorowiczu i Feliks jej syn sprzedali za 700 złp. dom w Rynku Zofii (w 1614 r. Możdżarska, w 1664 r. Drwalowska) i Szymonowi Birconio (Birkowski) (1574-1626) (RW.6) doktorowi filozofii i medycyny i rektorowi Akademii Zamojskiej. Sąsiedztwo: Krzysztof Częstopiany (RW.4) i dom (RW. 8 Omeliana Murada Greka.
Kędziora Andrzej. Zamościopedia – BIRKOWSKI SZYMON (1574-1626) filolog, filozof, lekarz, jeden z pierwszych profesorów Akademii Zamojskiej i jej rektor
3] Pawlicki B. M. Kamienice mieszczańskie Zamościa. s. 127.
4] Kowalczyk Jerzy. Przewodnik. Warszawa 1977. s. 95
[5] Tamże.
[6]grudniu 1640 r. Wojciech Grabowicz aptekarz konsularny i jego żona Agnieszka Szkopowsczanka sprzedali dom narożny In foro Aquatico (Rynek Wodny) za 400 złp Tomaszowi Domaradzkiemu. Sąsiadem był Jan Stefanowicz.
[7]lipcu 1654 r. Axenty Owaniszowicz, kupiec zapisał na domu (RW 8) 900 zł. (wyderkaf) na rzecz Stanisława Grabowicza, patrycjusza zamojskiego. Sąsiedztwo: dom narożny na ul. Brukowanej (acialiter a via Strata Lapide) i sukcesorzyWojciecha Grabowicza. STANISŁAW w 1654 r. małoletni syn zm. Wojciecha Grabowicza
[8] Był synem Jana Grabowicza, najstarszego syna Wojciecha Grabowicza, w 1690 r. notowany na Podgroblu.
[9] APL, AMZ, Księga wójtowsko-ławnicza, sygn. 39, lata 1685-1688, skany 234-237.
[10] Kowalczyk Jerzy. Przewodnik, s. 94. W Kamienicy pod św. Kazimierzem pierwsze piętro z attyką zostało nadbudowane w latach 1689-97.
[11] Jan Paprocki, zamojski burmistrz. |