Maska pośmiertna Jana Zamoyskiego

Pomiędzy „kadzidłem a imbirem” dla młodego Tomasza Zamoyskiego ukryła się w rachunkach dworskich[1] ciekawa wzmianka. Skrupulatny podskarbi ks. Samuel Knuth[2], drobiazgowo notował w dzienniku wszystkie wydatki Zamku od najdrobniejszych po sumy niebagatelne. Księga wydatków za lata 1605-1606 zaczyna się kwotą 48.- wydaną szafarzowi  na potrzeby kuchenne za trzy dni: 24, 25, i 26 lipca 1605 r., czyli datą rozpoczynającą rachunki Rejestrowano również drobne sumy, np. za świeczki do „obiżania” w pokojach na górze pałacu, gdzie nocował młodziutki Tomasz Zamoyski. Było to niedługo po śmierci rodzica i opiekuna rodziny, Jana Zamoyskiego, ponieważ odnotowano wówczas w rejestrze zapis dotyczący udzielenia jałmużny ubogim, „którzy ciała Nieboszczykowskiego pilnowali z rozkazania JM. X. Biskupa Chełmskiego po groszy 6, uczyni to 2-.”
W zapiskach odnotowano również tygodniowe wsparcie Conwentu Ś. Krzyża (Franciszkanów) na Rynku Świętokrzyskim, które wynosiło 0,24.-. Zakonnikom „obsequiis defuncto z naznaczenia Panów Opiekunów przez Księdza Dziekana wypłacono 10.-” Pod datą 9 sierpnia 1605 r. zanotowano: „XX. Vicariom [Wikarym], którzy nad ciałem Psałterz śpiewali y od obsequiis defuncto z naznaczenia PP Opiekunów przez JM. X. Dziekana 30.-; zakonnikom od tegoż 15.-; Campanatorowi [dzwonnikowi] 5.-; za potrzeby Apparatów czarnych na pogrzeb przez tegoż JMci X. Dziekana, to iest za Płotna, frędzle, kitaykę, jedwab vela y od roboty 12,25.-„Opiekunowie schedy po Zamoyskim musieli pojawić się w Zamościu 9 sierpnia ponieważ Knuth zanotował, że zapłacono 2.- „Hanusowi Slósarzowi od otwarzania skrzyni zelaznej wsklepie y inych z rozkazania PP. Opiekunów przy bytności Ich MM.”
Zaległe wydatki związane z m.in. z pogrzebem Jana Zamoyskiego, regulowane już po jego śmierci, odzwierciedlają kolejne zapisy, przykładowo ten z 11 sierpnia: „Za 4 garce wina które brano przed śmiercią Jego Mości…” oraz z 18 sierpnia: „Panu Dytrychowi z Giełdy, u ktorego czasu pogrzebu wzięto małmazyey garcy 6 y quartę, a dotąd nie zapłacono- 6,20.-; „Żakom co tenebra* śpiewali 3.-„
W obrębie fortyfikacji prowadzono w tym czasie zaawansowane prace od strony południowej, wypalano cegłę i wapno w dużych ilościach, ponieważ realizowano budowę „Baszty wodnej” co poświadczają powtarzające się zapisy: „Stanisławowi Strycharzowi na formowanie cegły 20.-, i wypalanie wapna 12.-, ” „Blazeiowi Guttesmanowi na ciosanie quadratow Baszty wodney według Contractu Piątę ratę 200”; „Lenardowi Grabarzowi na robotę w przekopie – 10.-”; „Błażeiowi ratę na S. Bartłomeja według Intercizy na ciosanie kamienia do Baszty wodnej – 200.-„ Od strony północnej również trwały prace: „Grabarzowi na robotę około grobli stawu StaroZamois. – 8.„
Przy pałacu spiesznie naprawiano dach zerwany przez wiatr; reperowano okna: „cieślom za dwa dni od poprawy dachów (26 lipca)”; „za trzy kamienie ołowu dla naprawowania błon w pałacu 3,18.-(22.08.)„; „za 100 blach do naprawienia Saltany (z altany) co wiatr zerwał (10.09.); Slosarzowi ad rationem robot Zamkowych według osobnego rejestrzyku tych robot do porachowania- 8.-; Sklarzowi ad rationem robot zamkowych około błon, co grad potłukł 4.-; za 2000 cwieczkow do pobijania blachi na sali zamkowej co wiatr odarł – 4.-„
Szły listy do Kumowa, Żółkwi, Krakowa, Lublina, Czernięcina, Jaworowa, a rolę posłańców pełnili Stojan i Andrzej Serbinowie. Do Krzeszowa słano pilne wieści (3 listy) przez Tatarzyna. Ksiądz Biskup Chełmski[3] z naznaczenia JM Panów Opiekunów pobrał na drogę do Krakowa od Knutha sumę 1000.- „dla oddawania pieczęci” Jana Zamoyskiego. Wypłacano miesięczne wynagrodzenia, które otrzymywali: Jesztorowski (4,15.-); Piechota (118) – 593, 28, 12.-; 5 Puszkarze (25.-); Przystawowi (2.-); odźwierny Pana Tomasza (5.-); kuchmistrz (6.-); Gościcki przy źrebcach w Rzeczycy (4,15.-).
Pod datą 15 września 1605 r. w rejestrach pojawił się zapis Knutha o następującej treści: „Na ulanie twarzy Nieboszczyka JM, którą X. Piotrowi Culesis[4] dano Aureos[5] 16, czyni 33,02.- Złotnikowi do odlewania tey twarzy – 3.-; Za kitaykę do zawieszenia tey twarzy – 0,27.-„ Jest to ważna informacja, ponieważ wskazuje na wykonanie maski pośmiertnej Jana Zamoyskiego. Wykonywanie takich artefaktów było w tym czasie często praktykowane, a sam proces zachowywania przez potomnych wizerunku zmarłego znany był od starożytności.
W jaki sposób powstała maska pośmiertna Jana Zamoyskiego? Użycie w rachunkach przez Samuela Knuta sformułowania „na ulanie twarzy” sugeruje metodę wykonania (przynajmniej jej prototypu) z wosku. Zadanie to otrzymał do wykonania ks. Piotr Kulesza, który otrzymał 16 Aureos[6], czyli 33,02.- W prace przy wykonaniu maski był zaangażowany zamojski złotnik, nie wymieniony z nazwiska, który otrzymał wynagrodzenie 3.-. Maska pośmiertna Jana Zamoyskiego miała zawieszkę „kitaykę do zawieszenia tey twarzy” (jedwabną wstążkę), czyli była przeznaczona do wyeksponowania podobizny zmarłego, możliwe, że w miejscu honorowym na zamku.

AGAD, AZ, sygn. 358, s. 10. – Akta gospodarczo-administracyjne Zamoyskich za lata 1605-1606.
Podobną maskę pośmiertną wykonano po śmierci w 1667 r. Ludwiki Marii Gonzaga, żony dwóch królów Polski Władysława IV i Jana II Kazimierza.[7], a w czasach nam współczesnych wielu znanych ludzi:[8] Fryderyka Chopina, Abrahama Lincolna, Józefa Piłsudskiego; Napoleona, Alfreda Nobla, Marii Antoniny, Alfreda Hitchcocka i innych. Czasami maski pośmiertne umieszczano w trumnie zmarłego, co w przypadku Jana Zamoyskiego nie znalazło potwierdzenia. Wielokrotnie portretowano zmarłych z masek pośmiertnych, specjaliści malarstwa są w stanie wychwycić ten fakt na podstawie zmian w twarzy osoby zmarłej.
Innych wzmianek dotyczących maski pośmiertnej Jana Zamoyskiego w zapiskach Knutha za lata 1605-1606 nie poczyniono. Tymczasem na zamku i w Zamościu sprawy biegły swoim trybem. Panu Markowskiemu wypłacono (10.08.1605 r.) sumę 50.- „na sprawy na Trybunał”, innym razem na „roki Ziemski Lubelski, Urzędowski, a także na sprawy prawne J.Mości – 30.-„; Pan Różycki „dla pilnowania spraw prawnych” otrzymał 1,12.- Markowski[9] w październiku pilnował spraw prawnych w Lublinie, Urzędowie i Stężycy. Załatwiano sprawy w Bełzie i Kamieńcu, a Różycki prowadził sprawę z panią kasztelanową bełską o chłopów i z panem kasztelanem Rawskim o przysięgę.
Szły listy do Lubomla, do Dubney, Tatarzy za tydzień „strawnego” (po 8 .- każdy) otrzymywali opłatę by dotrzeć do JM Pana Kasztelana Lwowskiego, jeździli także do JMP. Simonidesa do Czernięcina (14.09.); trzy listy do Starosty Chełmskiego[10] dostarczał Saffian[11], a jego pachołkowie posłani do Krakowa[12] dostali zapłatę na strawę 4.-. Do Sułowa zapłacono strawę Halabardemu 0,04.-, a za 3 listy do Żółkwi Fiodor dostał 1,02.- Kiedy Fiodor do p. Babskiego jechał „z Munimentami Szarogrodzkimi na roki Winnickie, Ziemskie y Grodzkie” otrzymał sumę 6,06.-. Kiedy Różycki jechał do Krasnegostawu na wyjęcie zapisu z Nieboszczykiem JM, y z Panem Zygmuntem Battorem, otrzymał 4 X 1605 r. 2.- i za konie 0,06. Woźnemu z Janiewic 1 grudnia 1605 r., który jechał z pozwami do Dziewczegopotoku na Styrzechowskiego wypłacono strawnego 0,12.- Kasiński załatwiał natomiast sprawy prawne z Kawoskim, Żulinskim jeżdżąc do Krasnegostawu, za co otrzymał wg własnych wyliczeń 10.- i 5.- na strawę. Nie wiadomo za co dużą zapłatę (100.-) otrzymał Żyd Moyzes Kohen, ale wiemy że opłacono go z polecenia PP Opiekunów. Pod koniec lipca 1605 r. ks. Piotr Kulesza udał się z pozwem do Stężycy, a 5 sierpnia opłacono mu drogę (62.-) do Włoch z polecenia PP. Opiekunów, kto wie czy nie sprawie zaczerpnięcia wiedzy na temat wykonania maski pośmiertnej Jana Zamoyskiego. Wszak jemu powierzono potem to zadanie, z którego wywiązał się należycie.
Zapisy wydatków wykazują, że dbano o garderobę panicza sprawiając: magierkę; kier na deleykę, baczmaszki i ciżmy[13] sossynskie [ze Soissons?] z łapciami, żupanik z sukna morawskiego[14], koszule i ubiory płócienne, rękawiczki podszyte, pończochy brunatne. Kładziono barchan, futra lisie, sobole pod delijki, serdaczki i żupaniki. Kupowano skóry safianowe do łoża chorowitego hetmanica (na gorączkę). W listopadzie sprawiono Tomaszowi nowe baczmagi[15], żupanik z czarnej[16] kitajki[17] ocieplone serdaczki i czapkę ungierkową. Odziewano także pacholęta towarzyszące paniczowi. Dbano o pościel młodzieńca, z płótna kolenskiego[18] kupiono 6 poszewek, cztery większe, prześcieradła, 13 chustek, 6 koszul. Ubierano także pacholęta towarzyszące Tomaszowi. Systematycznie kupowano kadzidło do okadzania pokoju Tomasza Zamoyskiego, dbano o regularne poddawanie młodzieńca zabiegom balwierskim: „balwierzowi co mył J.Msc Pana Tomasza – 0,10.-; innym razem „chłopom którzy wannę[19] dla p. Tomasza gotowali [przygotowywali]” i „balwierzowi od zmycia y strzyżenia Tomasza y innych za dwa razy 0,20.-„), kupowano mydło, gąbki, szczoteczki i mietełki do czyszczenia ubrań.
Dla zamku poczyniono niewielkie sprawunki za okres od lipca do grudnia 1605 r., oprócz codziennych kwot na potrzeby kuchni wydawanych szafarzowi[20], kilka razy zakupiono szkło stołowe: „za dwie kopie sklenic od Hutnika z Obroczy[21]”; „za 12 sklenic i 4 kieliszki do stołów 4,28,9.-; „od naprawy srebrney nalewki stołowej złotnikowi”; „za nóż do stołu JM P. Tomasza 0,02.-„; „Na 2 pary szklanic i 2 pary kieliszków do stołu 0,12.-„ W październiku ponownie kupowano szklanice i kieliszki do stołu, a w listopadzie zapłacono za 6 flasz do stołu przy JM. Poznańskim 1,18.-; za 12 kieliszków y za 12 sklanic – 1,06.-; za kufel do stołu 0,04.-.
W kuchni zamkowej najwięcej wydatkowano na woły kupowane na Jarmarku w Jaworowie (342.-), względnie u miejscowych rzeźników (para- 22.-; 3 woły od rzeźnika Jadamka na kuchnię – 29,05.-); spore sumy szły na piwo przemyskie, którym „opłacano” także robotników (6.-; 5,12.-;9,12.-; 9,12.-; 9,12.- 11,26.-11, 26.), 30 listopada kupiono 6 beczek piwa przemyskiego z przywózką za 16,14.-, a jak go zabrakło brano piwo pszenne z miasta „dla zdrowia JM. Pana Tomasza za beczkę 2,19.-„[22] ewentualnie jeżdżono po piwo biłgorajskie (koszt 6,28 i strawa dla konia 0,18.-). Przydział piwa do stołu za dwa dni kosztował 1,26.-Kupowano na zamek także wino francuskie. Na wino węgierskie, które brano od Pani Angielczykowej dla Pana Tomasza i paniąt[23] do stołu, wyłożono niebagatelną sumę 60,10.- Dla Tomasza Zamoyskiego sprowadzano również rozmaite delicje: migdały z cytrynami w cukrze, confect[24] pigwowy i różany, imbir chynski [chiński] a 17 września dostał 12 pomarańczy.
Drobniejsze sumy szły: na kosz chmielu do Starego Zamościa do piwa; opłacano służbę; żaków i dzwonnika; na kosz do srebra; aptekarzowi za robienie świec; na drukarza  (4.-) i drukarczyka 3,10.-) za dwa tygodnie; krawcom za nici, sznurki, haftki itp.; kuśnierzom od podszywania ubrań; i postrzygaczom od strzyżenia sukna; na ściereczki do winney piwnice; kowalom od naprawiania wozów, kucia koni, za postronki itp.; za wypas i pilnowanie kupionych wołów; za drewno, siano, owies, naprawę karety Tomasza. Płacono za „żniwo” Panu Nagorce 10.- i Czajowskiemu do Starego Zamościa na żniwo 10.- Praczka za pranie serwet i obrusów pobrała ze skarbu 3.- Za 7 funtów oliwy zapłacono 2,17.-, a za 48,5 korca owsa (po 20 gr. za korzec) wydano 32,10.- Kupowano cukier, liczono się z rzeźnikiem, zamawiano małmazyję na czas bytności w Zamościu podczaszego lubelskiego.
Zakonnikom Dominikanom we Lwowie (1,0.-); Bernardynom w Sokalu, Mniszkom z Lublina (z rozkazania ks. bpa chełmskiego), żakom i kantorowi na św. Marcina, także zamojskim Franciszkanom składano jałmużny, udzielano ofiary ubogim. Tomasz Zamoyski regularnie otrzymywał sumy łożone na ofiarę w kościele.
Ciekawy i zagadkowy jest zapis dotyczący opłacenia sumy 1,18 malarzowi od poprawienia głowy łoszey u lichtarza w Kościele Wielkim (w XI.1605 r.). Pod koniec lipca opłacono przez Kałuskiego czeladź, która służyła na dworze w Wilkołazie 8.- Pewne sumy zarejestrowano na leczenie klaczy w Rzeczycy 7.- i w stadzie sitańskim 8.- Stajnie w Rzeczycy wg wykazu liczyły 97 koni, tam trzymano także źrebięta, które były później oczkiem w głowie Barbary Zamoyskiej, która koce dla ich okrycia przed zimnem zalecała posłać.[25]
Jedenastoletni Tomasz Zamoyski był słabego zdrowia. Dużym stresem dla chorowitego dziecka była śmierć ojca oraz nieobecność matki w Zamościu. Kilkakrotnie wzywano do niego Doktora Stanisława ze Lwowa. Te wizyty i leki to znaczne wydatki w budżecie zamkowym: 16 listopada wydano 5.- za funt mirabulany condit.[26] Wcześniej za 4 funty cicorea[27] cond. i Imbieru condit. 12.- Doktorowi Lwowskiemu Stanisławowi, który z rozkazania JM. X Biskupa Chełmskiego dla zdrowia Tomasza przyjeżdżał wypłacono: 82,20.- 12 grudnia 1605 r. ponownie posłano po Doktora Stanisława dla Tomasza. Jesienią Tomasz Zamoyski odwiedził matkę w Krzeszowie.[28] Potwierdzają to wydatki na drogę odnotowane przez Knuta.
Ks. Samuel Knuth zanotował także sumy na prezenty szykowane z polecenia p. Stephana dla JM. X Nuncjusza (2 siodła woźnicze, popręgi, puszkliska, uzdzienice, lejce, podkowy) za 13,15.-  Z rozkazania natomiast p. Piaskowskiego[29] 2 grudnia szykowano i „farbowano konika małego białego, który się pośle Krolewicowi JM.” Spore wydatki poczyniono dla ks. Erazma Zamoyskiego, za podpisem X. Biskupa Chełmskiego, z pieniędzy na Kanonię Zamojską. Zakupiono dla księdza: odzienie, komżę, koszule, powłoki na pościel, płótno, kitajkę na poduszki, pantofle, płótno do kołnierzyków i mankietów itp.
Dotychczasowe badania i opracowania wydatków dworu zamojskiego z okresu tuż po śmierci Jana Zamoyskiego (po 3.06.1605 r.), prowadzone przez Jerzego Kowalczyka[30] i późniejsze Pawła Tyszki, opierały się o dokument,[31] który był kontynuacją rejestru wydatków po zdaniu urzędu przez Samuela Knuta pod koniec grudnia 1605. Jego obowiązki przejął wówczas Tomasz Napiórkowski. Z końcem lutego 1606 r. Samuel Knut zakończył swoją służbę na dworze Zamoyskich i udał się do Fromborka. Kanonię we Fromborku otrzymał jeszcze 3 lipca 1603 r., ale Jan Zamoyski wystarał się u biskupa warmińskiego o odroczenie oficjalnego jej objęcia[32].
Nawet tak pobieżna jak powyżej analiza wydatków Zamku zamojskiego wskazuje na szereg istotnych informacji, dotychczas pomijanych i nieznanych. Wskazany w niniejszym artykule dokument wydaje się być nadal niedostatecznie wykorzystanym. Wymaga głębszej analizy, chociażby pod kątem wydatków poczynionych na utrzymanie wojska, budowę arsenału oraz bramy i fortyfikacji od strony południowej. Zagadnienia te warte są osobnego omówienia.
Ewa Lisiecka
  • Tenebra, (wł. tenebrae) – długa liturgia, często łączona z zapalaniem świec, z odśpiewywaniem lub odczytywaniem psalmów, antyfon, lamentacji
Bibliografia:
[1] AGAD, Archiwum Zamoyskich, Akta gospodarczo-administracyjne Zamoyskich. Kasa Zamoyskich do końca XVIII w.  lata 1605-1606. Zespół 358, sygn. 2520, skan 10.
[2] Tyszka Paweł. W cieniu wielkiego kanclerza. Barbara z Tarnowskich Zamoyska. Warszawa 2015.
Knuth (Knut) Samuel (1558-1613) – duchowny, podskarbi nadworny Jana Zamoyskiego, po śmierci którego nadal prowadził finanse i rejestry wydatków, ustępując z pełnionego urzędu 28 grudnia 1605 r.  Skrupulatny i cieszący się zaufaniem dworu miał nadzór nad całością spraw gospodarczych i finansowych Zamku zamojskiego. Z dworem zamojskim związany od 1593 r. Towarzyszył Zamoyskiemu w wyprawie do Mołdawii. Stanowisko podskarbiego objął po Ambrożym Wydzierzewskim w 1601 r. Sprawował nadzór nad kontraktami zawartymi za życia Zamoyskiego, m.in. z Błażejem Gocmanem na budowę Bramy Szczebrzeskiej, zarządzał skarbcem, archiwum i piwnicami zamkowymi. Pozostał w Zamościu do końca lutego 1606 r. zamykając w międzyczasie swoje sprawy na dworze Zamoyskich. Objął wakującą kanonię we Fromborku, gdzie zmarł. Barbara Zamoyska zabiegała o jego powrót do Zamościa, ale odmówił. Jego następcą został Balcer Napiórkowski.
[3] Jerzy Zamoyski, męski krewny Tomasza Zamoyskiego, rzeczywisty opiekun i zarządca dóbr Tomasza. W Zamościu osiadł na stałe w czerwcu 1606 r.
[4] Jezuita ks. Culesis – Piotr Kulesza, po śmierci Jana Zamoyskiego blisko związany z Barbarą Zamoyską. Informacja w księgach pochodzi z 15 września 1605 r. – dotyczy opłaty za zdjęcie i wykonanie maski, która zapewne była pobrana (ulana) wcześniej. W kampanii inflanckiej ks. Kulesza pełnił obowiązki kapelana obozowego i spowiednika Jana Zamoyskiego.
[5] Staropolskie określenie złotej monety florena, dukata. Przy k. XVI w. stanowiło to 58 groszy, a ok. 1620 120 groszy.
[6] Czerwony złoty, staropolskie określenie złotej monety florena, dukata. 1 dukat=58 groszy k. XVI w. – 120 groszy ok. 1620 r.
[7] https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:Death_mask_of_Marie_Louise_Gonzaga.jpg?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAAR1YEffbrguIdzbjQDge3-r39O7Srro7bhA_7OGub_pKL7n4ijy8mFZQQ4o_aem_AUw3uUzf-m0WaLBGA8LqwQ2Ep7btd1eQugGfoZXcCI6s5GsTcjCzGKndKeSzPc2RXw3_2ypAL3lvcYyif1rC5odL
[8] https://gadzetomania.pl/maski-posmiertne-znanych-tego-swiata,6704055482923137a?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTEAAR0z_s41NkXaCtXtaYn_tcUSOF2cM3K7u1a7bhMgreC8wSVbvT64Wjxzt2g_aem_AUzC0bpLp298xY2RSLaf6E0sDCXoSLxQpwDNl1qXfpMSYA_g45YqHljdw4QqNDPzkalV85lFLobojugD8fG5x4nT
[9] Marcin Markowski, zastępca prawny Jana Zamoyskiego, marszałek dworu kanclerzyny vide – Tyszka Paweł. W cieniu wielkiego kanclerza…s. 205.
[10] Mikołaj Uhrowiecki
[11] Możliwe, że tożsamy z niezidentyfikowanym przez Pawła Tyszkę „Sopianem”
[12] Do wojewody krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego, jednego z opiekunów Tomasza Zamoyskiego
[13]Słowo CIŻMA zapożyczyliśmy z języka węgierskiego (węgierskie csizma ‘pantofel turecki), do którego z kolei przeszło bezpośrednio z języków osmańskich: çsizme to ozdobny, miękki pantofel z długim, zagiętym w górę noskiem. CIŻMY kojarzy się przede wszystkim z ubiorem noszonym za czasów Zygmunta III Wazy, choć i CIŻMY, i ich nazwa pojawiły się w polszczyźnie wcześniej, w czasie panowania jego poprzednika – Stefana Batorego. CIŻMY najpierw noszone były przez bogatych mieszczan, duchownych i medyków, potem także przez dworzan, a w końcu – już niemal przez wszystkich. Zmienił się też ich wygląd: w XVIII w. mianem CIŻM lub CIŻEM określano już nie tylko pantofle z długimi, zagiętymi noskami, lecz wszelkie płytkie buty (dziś mówimy: półbuty) noszone do strojów o kroju francuskim lub niemieckim. W tamtych czasach mówiono zdrobniale CIŻMKI, natomiast CIŻEMKI to zdrobnienie literackie, wprowadzone dopiero w XIX w. ŻÓŁTE CIŻEMKI | Narodowe Centrum Kultury (nck.pl)
[14] Tańszy rodzaj sukna sprowadzanego z Moraw
[15] Baczmagi – skórzane byty sięgające kolan, charakteryzujące się ściętymi ukośnie z tyłu cholewami, płaską podeszwą i lekko zadartym nosem- Wikipedia
[16] W okresie żałoby, aż do jej końca w 1608 r., Tomasza ubierano w czerń (kir sukno)  i brązy, dopiero potem jego garderoba stała się kolorowa i ozdobna
[17] Kitajka – cienka jedwabna tkanina pochodzenia wschodniego
[18] Zagraniczne płótno kolońskie (koleńskie) miało największą sławę w Polsce XVI i XVII w.
[19] Wanna była w apartamencie Tomasza Zamoyskiego
[20] Kuchmistrzem był Kamieński
[21] Niedźwiedź Józef. Leksykon historyczny miejscowości dawnego województwa zamojskiego. Zamość 2003. s. 353. – Według rejestru z 1589 roku istniał we wsi dwór, folwark, karczma, tartak, kuźnia, huta szklana i sadzawka. W 1593 r. wieś została włączona do Ordynacji Zamojskiej. Możliwe, że obrocka huta szklana została ulokowana w XVIII w. w Niedzieliskach, po wyczerpaniu zasobów naturalnych w Obroczy.
[22] Piwo było w powszechnym użyciu, natomiast picie wina do posiłków w młodym wieku wzmagało trawienie
[23] Kowalczyk Jerzy. Kultura i ideologia Jana Zamojskiego. Instytut Sztuki PAN. Muzeum Zamojskie. Warszawa 2005 s. 175
 Tomaszowi towarzyszyli paziowie (ośmioro pacholąt); chłopiec pokojowy Michałek, pokojowiec Tomasza Stanisław Wieteski, który spał w jego pokoju, odźwierny, hajduk na warcie
[24] konfitury
[25] Tyszka Paweł. W cieniu wielkiego kanclerza…s. 254.
[26] lek, ekstrakt z mirabelki, sprzyjający regulacji jelit, przeciw zaparciom, anemii. Matka Tomasza zalecała mu listownie leki przeciw zaparciom właśnie.
[27] lek, koncentrat sproszkowanego imbiru, cykorii, korzystnie wpływający na układ pokarmowy.
[28] Tyszka Paweł, W cieniu kanclerza…. S. 124
[29] Paweł Piaskowski – marszałek dworu zamojskiego
[30] Kowalczyk Jerzy. Wychowanie hetmanica Tomasza Zamoyskiego w świetle wydatków z lat 1605-1608. [w:] Kultura i ideologia Jana Zamoyskiego. Warszawa 2005. S. 173-190.
[31] AGAD, AZ, sygn. 2520 – Continuatio regestrów po zawarciu liczby urodzonego Samuela Knuta, na rozchody potoczne y około munitiey, s. 1-131.
[32] Tyszka Paweł. W cieniu kanclerza…s. 112. Przypis 145.