Aliena vitia in oculis habemus,
a tergo nostra.
[Cudze winy mamy na oku,
własne za plecami]
Na cmentarzu przykościelnym kościoła parafialnego pod wezwaniem Matki Bożej Szkaplerznej i świętego Dominika w Łabuniach znajduje się kamienne płyta fundacyjna wykonana z kamienia józefowskiego. Przypuszczalnie wykuta w kamieniołomach w Józefowie Biłgorajskim przez tamtejszych kamieniarzy. Świadczyć może o tym niestaranne jej wykonanie wręcz „toporny” wygląd. W ten sposób fundator zaoszczędził na kosztach wykonania, które byłyby znacznie wyższe gdyby zlecił to jakiemuś sprowadzonemu rzeźbiarzowi. Nie musiała posiadać wysokich walorów artystycznych, bo była przeznaczona dla lokalnej społeczności o niezbyt wyrobionym „smaku artystycznym”. Miała przypominać wszystkim biegłym w piśmie (łacińskim) imię fundatora oraz o jego dokonaniach.

Płyta ma kształt wydłużonego trapezu, o ściętych łukowato górnych narożach, umieszczona na niej inskrypcja jest otoczona cienką prostą opaską. Posiada wymiary: długość 2 łokcie (około 1,1 m), szerszy bok 1 łokieć (około 0,55 m), węższy bok 1 stopa i 1 sztych (około 0,48 m), grubość 1 łokieć i 1 ćwierć (około 0,75 m). 1 Jej kształt świadczy o tym, że pierwotnie musiała być umieszczona w szczytowym zworniku (kluczu), jakiegoś portalu. 2 Strona wewnętrzna jest nie obrobiona, ponieważ została odkuta (usunięta) z miejsca gdzie się pierwotnie znajdowała, razem z częścią zwornika. Przy okazji została zniszczona dolna krawędź z opaską.

Trzeba zastanowić się w jakim celu została wykonana, każdy człowiek stara się upamiętnić swoją osobę, dąży do zachowania po sobie wiecznego wspomnienia. Mając świadomość, że z upływem czasu ludzie tracą pamięć o nim. Powoduje to powstawanie swojego rodzaju „dokumentacji” wykonywanej różnymi formami wyrazu. Specyficznym wyrazem były różnego rodzaju fundacje kościelne, które miały służyć nie tylko przezwyciężeniu zapomnienia, ale również zaowocować po śmierci. W okresie sarmatyzmu wyobrażano sobie, że „niebo” jest odzwierciedleniem stosunków „ziemskich”, z całą hierarchią i podziałami społecznymi. Przez co fundator czy darczyńca dla instytucji kościelnych, zapewniał sobie pewność dostania się do „nieba” i lepsze warunki przebywania w nim.
Do tego typu „dokumentacji” można zaliczyć i tę tablicę fundacyjną, bo jest to typowa tablica fundacyjna, wykonana na zlecenie Jana Jakuba Zamoyskiego. 3 Zmarł, wkrótce po jej wykonaniu w 1790 roku, jako sarmata miał w pamięci: Memento Mori.

Sama inskrypcja łacińska na tablicy została wykuta niestaranie, przypuszczalnie przez analfabetę nie znającego łaciny. Mając gotowy szablon każdy kamieniarz, nawet analfabeta jest w stanie wykuć inskrypcję w różnych językach. Świadczy o tym nierówne rozłożenie słów i ich skróty. Inskrypcja podzielona jest opaską na dwie sfery. Górną „Niebiańską” z akronimem o zaletach boskich oraz „Ziemską” z informacją o najważniejszych władcach ziemskich, również lokalnych.
Inskrypcja w języku łacińskim:
D O M [Deo Optimo Maximo] 4
_________________________________ 
fot. Ewa Lisiecka
Anno Domini 1789
Sedente in Cath [Cathedra]
Patri Pio VI [Pio to synonim Pius]
Regnami Ag.. [Ago]
Imper Romi [Imperator Romanorum]
Iosepho II
Excelmo Joan [Joani]
Comes in Zam [Zamosc]
ne Zamo.. [Zamoyski]
[Podolian] …. de palat..[palatinus]
.no [uno] et Fund.. [Funded]
.ie [aie] Co.. [Complex]
de pol.. [pollicitatio]
… ….. [pro Deus]
Tłumaczenie powyższej inskrypcji.
Bogu Najlepszemu Największemu
_____________________________________
W Roku Pańskim 1789
Za posiedzenia na katedrze 5 [pontyfikatu]
Ojca Piusa VI [papieża]
Za panowania Cesarza Rzymskiego
Józefa II
Jaśniewielmożny Jan
Hrabia na Zamościu
Zamoyski
Wojewoda Podolski
Ufundował
Za złożonym
Przyrzeczeniem
Bogu
Tablica w Łabuniach nie znalazła się przypadkowo, kiedyś była zamontowana w kluczu nad głównym wejściem do kościoła w Łabuniach. Przypuszczalnie poniżej tej tablicy we fryzie portalu było jej dopełnienie, nie zachowane do dzisiaj. Jakie fundacje kościelne miała upamiętniać; w latach 80 XVIII wieku Jan Jakub przed swoją śmiercią uporządkował otoczenie łabuńskiej świątyni oraz przypuszczalnie wyremontował świątynię. Cmentarz kościelny został otoczony z trzech stron murem z ozdobną narożną bramą i furtką na osi muru od strony zachodniej. Od ulicy ogrodzenie składało się z murowanych kwadratowych filarów połączonych podmurówką, pomiędzy nimi były przęsła z prętów metalowych. Na osi tej części ogrodzenia znajdowała się główna ozdobna brama. Na jej fryzie była łacińska inskrypcja (obecnie nie istnieje): Domini Deo Nostro 6 [Do Pana Boga Naszego] oraz w tympanonie okrągły medalion z herbem Jelita. W obu narożach muru od strony zachodniej wymurowano dwie kaplice (na planie z 1853 roku wymieniane jako składy) oraz dzwonnicę posadowioną okrakiem na murze od strony południowej.

fot. Ewa Lisiecka
Dzwonnica została ukończona jako ostatnia w 1789 roku, i to ta data przesądza o tym, jaki rok jest na tablicy. Tablica musiała być umieszczona już po zakończeniu całości prac. Na planie z 1853 roku elewacja jest przedstawiona w stylu klasycystycznym.
