Żeby rozwikłać zagadkę, w jakim celu ormiańską płytę nagrobną umieszczono w murze kurtyny przy Starej Bramie Lubelskiej, usiłowałam pozbierać najważniejsze daty i fakty, mogące mieć związek z naszym kamieniem. Cmentarz ormiański znajdował się w Zamościu w pasie zabudowy wschodniej, graniczącej z murami miasta, na odcinku dzisiejszej ulicy Łukasińskiego. Jest to obszar, który częściowo pokrywa się z lokalizacją Hotelu „Renesans”. Temat budowy tego obiektu (hotelu) i zaprzepaszczenia możliwości zbadania, zarówno terenu cmentarza jak i fundamentów kościoła ormiańskiego był swego czasu przedmiotem dociekań wspaniałego badacza historii Zamościa, prof. Jerzego Kowalczyka. Zainteresowanych szerzej tym tematem odsyłam do artykułu z Archiwariusza Zamojskiego z 2005 r. Tej niepowetowanej straty, którą zawdzięczamy ówczesnym urzędnikom nie odwrócimy niestety. Ważne, aby ocalić to, co jest możliwe obecnie do zachowania. Możliwe, że wspomniany kamień nagrobny został wtórnie wykorzystany do naprawy muru kurtyny, być może po którymś z oblężeń. Rozstrzygnięcie tej kwestii trzeba pozostawić historykom, ale nasuwają się pewne daty i skojarzenia: